Dodaj do ulubionych

Słowianka tworzy spółkę celową, która wybuduje ...

02.01.13, 12:13
...która ma w Gorzowie zainwestować. To spółka z branży budowlanej, notowana na warszawskiej giełdzie.

i nazywa sie Inter West Bud :)

Edytor zaawansowany
  • thebird2 02.01.13, 12:16
    ...która ma w Gorzowie zainwestować. To spółka z branży budowlanej, notowana na warszawskiej giełdzie.

    ...i nazywa się Inter West Bud :)


  • Gość: gorzoviak IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.13, 13:06
    To chyba jasne, że Interbud West- ta firma ma monopol na wygrywanie przetargów budowlanych w Gorzowie :)))
  • mmmmmm000 02.01.13, 22:14
    Kiedyś miałem możliwość uczestniczenia w pewnej scenie, w sklepie komputerowym. Było to sporo lat temu. Sprzedawca do oferowanego zestawu próbował wcisnąć lepszą kartę grafiki, tuner TV (kartę) oraz lepszy (większy) monitor. To "doposażenie" komputera umożliwiające oglądanie telewizji za pośrednictwem komputera, było... droższe od zakupu telewizora.

    Sytuacja z hotelem trochę to przypomina. Mamy do czynienia z jakimś dziwnym owczym pędem, wręcz amokiem dyrekcji Słowianki, która za wszelką cenę dąży do realizacji celu. Tym celem chyba już jakiś czas temu przestała być budowa hotelu, a stał się nim honor pomysłodawców, którzy nie chcąc zrobić z siebie idiotów (ludzi niewiarygodnych) idą na ślepo w zaparte.

    Z artykułu wynika wprost, że kasy jak nie było tak nie ma. Cóż - po prostu najwyraźniej nie jest to dla żadnego z inwestorów interes marzeń i choćby z tego powodu należałoby się z tego pomysłu (póki czas) rakiem wycofać. Jeśli oni dobrze wiedzą, że się na tym zarobić nie da, to Słowianka też się powinna wreszcie o tym przekonać. Mamy oto zupełnie inny projekt niż początkowo zakładano. Od niemal ekskluzywnego Hiltona po właściwie noclegownię dla sportowców.

    Już, już było tak blisko, już miała być kasa, a tym czasem znów powrót z Warszawy jedynie z nowymi pomysłami. Na czym teraz on polega? "Inwestor", który miał sypnąć groszem boi się nawet wziąć kredyt pod inwestycję ryzykując swoim majątkiem. Spółka Komandytowa to nic innego jak spółka, która ma za zadanie przekonać dowolny BANK do udzielenia kredytu a'conto przyszłych zysków. Spółka ta ryzykuje swoim majątkiem - uwaga - majątkiem (nieruchomością), która ma być przez ten bank kredytowana. Czyli tak samo, jakby każdy z nas poszedł do banku i wziął kredyt na budowę domu... pod zastaw tego domu.
    Pytanie, po jaką cholerę w takiej sytuacji w ogóle Słowiance jakiś inwestor??? Niech Słowianka sama tworzy Spółkę Komandytową, niech przedstawia biznes plan bankom i niech się one decydują (lub nie) na finansowanie...
    Aby przekonać bank, potrzebny jest dobry biznes plan, którzy wykaże REALNE dochody, które będą miały szansę pokryć spłatę zaciągniętego kredytu. Co istotne, nie są to kredyty hipoteczne, a zwykłe komercyjne oprocentowane wcale nie tak nisko. Gwarantem spłaty (jak czytamy) ma być operator. W sensie, że jako najemca będzie płacił określone pieniądze, stanowiące rodzaj zysku z inwestycji. Gdybym był bankiem, to bym raczej finansowania odmówił. Operator nie jest bowiem z inwestycją związany i po prostu może się wycofać, jeśli się okaże, że cały ten biznes jest dla niego mało opłacalny. Gdyby jednak bank kredytu udzielił, a operator się wycofał, to co się stanie? Słowianka z własnych środków będzie musiała spłacić kredyt, jeśli nie będzie chciała, żeby nieruchomość (hotel) wpadł w ręce komornika.
    Jeśli w ten interes zaangażuje się nawet ktoś trzeci czyli inwestor, to komornik przyjdzie oczywiście najpierw do niego. Ten (jak znam życie) rozłoży ręce i powie: "weźcie sobie ten hotel". Majątek tego "inwestora" w żaden sposób nie uczestniczy w tej inwestycji. "Inwestor" niczym nie ryzykuje, bo jak wspomniałem zabezpieczeniem Spółki Komandytowej jest wyłącznie realizowana inwestycja.

    Można odnieść wrażenie, że szefowie Słowianki co wyjadą do Warszawy, to się nauczą czegoś nowego, a konkretnie warszawskiego cwaniactwa polegającego na tym, co tu zrobić, by zarobić, a grosza na to nie wydać. Za każdym razem po powrocie łudzą się coraz bliższym finałem inwestycji, a kasy jak nie było tak nie ma. Testowane są jedynie wciąż nowe sposoby na jej zdobycie, które kończą się niepowodzeniem. Zawiązanie tej spółki również żadnej pewności nie daje. Różnica od poprzedniego artykuły jest jedynie taka, że teraz zamiast inwestora kasę ma wyłożyć bank i to konkretnie pod zastaw inwestycji. Śliska sprawa. Według mnie perspektywa się... oddala. Banki są bardzo ostrożne z finansowaniem inwestycji na niepewnych i niekoniecznie zyskownych nieruchomościach.
  • Gość: Bernard IP: *.net.albertacom.com 02.01.13, 22:34
    Hey,
    Go Slowianka GO!!
    :):):):):):)
  • Gość: XXX IP: *.centertel.pl 02.01.13, 23:31
    Gość portalu: Bernard napisał(a):

    > Hey,
    > Go Slowianka GO!!
    > :):):):):):)

    GO!GO!GO!
    Na samo dno
    :(:(:(:(:(:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka