Dodaj do ulubionych

IPNowi nie podoba się ul. Walczaka, 30Stycznia i..

20.09.17, 20:48
No i ulica Obrońców Pokoju. Temat do kabaretu. Obrońcy Pokoju kojarzą sie IPNowi z komunizmem. 30 Stycznia, bo wtedy weszła Armia Czerwona do Gorzowa. Walczak, bo był milicjantem. A, i jeszcze im nie pasuje ulica WOPistów ale do Minerów i Saperów się nie czepiają. Widocznie minerzy i saperzy nie byli w Wojsku Polskim tylko w jakimś innym...
O dziwo Gagarin sie uchował...
Edytor zaawansowany
  • Gość: nicelus IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.09.17, 00:52
    Trzeba zmienić. Wyjścia nie ma. Umarł w butach. Walczak akurat bez butów. Towarzysze mu zabrali. Ale komunistą i członkiem PPR był.
  • Gość: ulung IP: 213.76.166.* 21.09.17, 06:46
    Instytut Prawdy wie najlepiej. Trza likwidować póki nas nie zlikwidują :-)
  • darmowy1 21.09.17, 09:36
    Zdziwiony nie jestem, że będąc milicjantem był w PPR.
    Wychodzi na to, że gdyby nie był w PPR jego morderstwo byłoby "be", a tak jest OK.
  • Gość: nicelus IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.09.17, 01:52
    Gdyby nie był w MO i PPR, to może zasługiwałby na swoją ulicę i na pewno IPN nie miałby nic przeciwko temu.

    Morderstwo zawsze jest "be" i nigdy nie jest OK. Jednak trudno zaprzeczyć, że uczciwi ludzie odczuwają zadowolenie gdy mordercy się między sobą zabijają. Tak musiało być i w tym przypadku. Może o tym świadczyć stosunkowo niewielka ilość osób na pogrzebie. Numer Walczaka mówi, że w samym tylko Gorzowie było wtedy co najmniej 77 milicjantów. Na pogrzebie było ok. 50 - 100 osób. Tak więc komunistom nie udało się spędzić nawet wszystkich milicjantów z rodzinami na ten pogrzeb. Nazwano ulicę jego imieniem, bo był w MO i PPR. Ludzi którzy w tym czasie zginęli, bo mieli ładne buty, było mnóstwo i nikt nie nadawał ulicom ich imion.
  • Gość: nicelus IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.09.17, 02:31
    darmowy1 napisał:

    > No i ulica Obrońców Pokoju. Temat do kabaretu.
    > Obrońcy Pokoju kojarzą sie IPNowi z komunizmem.

    A tobie nie? Przecież to komunistyczna organizacja była.

    > O dziwo Gagarin sie uchował...

    Może dlatego, że sławę przyniósł mu lot w kosmos, a nie działalność komunistyczna. Słynny w świecie jest to człowiek. Taka ulica nie przynosi wstydu. Krater na Księżycu, planetoid, ligi i puchary hokejowe, też noszą jego imię. Poza tym sympatyczny chłopak był:

    www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Jeekb7Ss6V8#!
  • darmowy1 22.09.17, 09:05
    Gagarin - słynny człowiek ale był komunistą.
    Co do Obrońców Pokoju... Jeśli myślimy o "tych" obrońcach, to ulica powinna nazywać się: Polskiego Komitetu Obrońców Pokoju. To jest prawidłowa nazwa. Właśnie przeglądam "Poradnik Aktywisty Ligii Przyjaciół Żołnierza" z marca 1951r. W sumie da się go adoptować do nowych czasów..

    Analogicznie: Komisji Edukacji Narodowej -> ulica Edukacji Narodowej. Czuć różnicę w podmiocie?
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.09.17, 15:54
    darmowy1 napisał:

    > Gagarin - słynny człowiek ale był komunistą.

    Prawie każdy człowiek ma jakieś plamy w życiorysie. Günter Grass wstąpił do Waffen-SS, a mimo tego jest honorowym obywatelem Gdańska. Może być ulica słynnego człowieka, nawet z plamą w życiorysie, ale w żadnym wypadku nie może być ulicy Walczaka, którego całe życie było jedynie jedną wielką plamą.

    > Co do Obrońców Pokoju...

    Obrońców Pokoju był ruch, kongres, komitety, ulice, place itp. Chodzi właśnie o tych komunistycznych "obrońców pokoju", którzy występowali przeciw ONZ i USA, czym doprowadzali do konfliktów. Spadkiem po Obrońcach Pokoju jest Korea Północna. To wystarczy. Po co ulice?

    Ruch Obrońców Pokoju.
  • Gość: nicelus IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.09.17, 16:05
    Dla mnie Komitet Obrońców Pokoju, to taka sama komunistyczna zaraza jak Komitet Obrony Demokracji. Wielu pożytecznych idiotów, a wszystkim kręcą komuniści. Czy nie ma w Polsce czegoś bardziej godnego dla nazw ulic?
  • pyttacz 22.09.17, 10:44
    Minerzy i saperzy byli w wojsku polskim, WOP był raz w wojsku, raz w MBP, raz w MSW.
  • Gość: nicelus IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.10.17, 20:20
    pyttacz napisał:

    > Minerzy i saperzy byli w wojsku polskim,
    > WOP był raz w wojsku, raz w MBP, raz w MSW.

    Zarówno pod rządami obowiązującej uprzednio ustawy lustracyjnej z 1997  r., jak i tej z 2006  r. całość Wojsk Ochrony Pogranicza w okresie od 1 grudnia 1949 do 7 grudnia 1954  r., tj. gdy podlegały Ministerstwu Bezpieczeństwa Publicznego, została zakwalifikowana do organów bezpieczeństwa państwa. To znaczy, że całe Wojska Ochrony Pogranicza w latach 1948–1954,
    a następnie już tylko Zwiad WOP zaliczają się do organów bezpieczeństwa państwa. Gdyby ulica w Gorzowie nosiła nazwę „WOP-istów po 1954 roku” to by nazwa mogła pozostać, ale jeżeli ulica nazywa się tylko „WOP-istów” to zgodnie z prawem musi być zmieniona.
  • Gość: vtrccccccccrssssss IP: *.dynamic.mm.pl 22.09.17, 20:45
    Jeden palant stworzył tyle postów.To musiał być kretyn z Sulęcina.
  • Gość: Jo IP: 89.38.208.* 14.10.17, 20:36
    Towarzysze z ipn niech lepiej zlustrują naszych bohaterów. Narazili sie chłopakom ze slunska którzy stwierdzili że gorzowska solidarnościowa opozycja to lipa.SB wiedziało o wszystkich
    i dawało legalnie pozwolenie na opozycyjne gorzowskie popierdywania.Wszędzie jest szambo mniejsze lub większe.Warto poczytać o tym na forach ślaskich zwiazków zawodowych co piszą o naszych bohaterach.
  • darmowy1 16.10.17, 09:51
    A Broniewski się uchował mimo takiego wierszyka. Chłopcy z IPN poezji nie czytają :)

    Pokłon rewolucji październikowej

    Kłaniam się rosyjskiej rewolucji
    czapką do ziemi,
    po polsku:
    radzieckiej sprawie,
    sprawie ludzkiej,
    robotnikom, chłopom i wojsku.

    Ta w ukłonie czapka - nie hetmańska,
    bez czaplego nad otokiem piórka,
    lecz więzienna, polska, kajdaniarska,
    Waryńskiego czapka z Schlüsselburga.

    My mamy sztywne karki,
    kłaniać się uczono nas długo,
    aż urwał się kańczug carski
    aż wyleźliśmy spod kańczuga.

    Kłaniam sie prochom Rylejewa,
    kłaniam się prochom Żelabowa,
    kłaniam sie prochom wszystkich
    rewolucjonistów.

    Grób Lenina - prosty jak myśl,
    myśl Lenina - prosta jak czyn,
    czyn Lenina - prosty i wielki
    jak Rewolucja.

    Kłaniam sie mogiłom Stalingradu,
    mogiłom Berlina i Moskwy -
    my, po latach stalowego gradu,
    na nich w przyszłość mościmy mosty.

    Na rosyjskiej i na polskiej ziemi,
    na ziemi krwi i miłości,
    rosną kwiaty
    - my je znajdziemy -
    pośród poległych kości.
  • Gość: nicelus IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.10.17, 10:45
    Broniewski pisał przeważnie poezje miłosne, a tylko wyjątkowo miłosne do Lenina. Już więcej ma za uszami Julian Tuwim i wielu innych słynnych polskich poetów. Pamiętam ze szkoły, że musiałem uczyć się na pamięć wiersza Janusza Minkiewicza „Lenin w Poroninie”:

    moje-waterloo.blogspot.de/2010/07/i-jeszcze-wierszyk-mi-sie-przypomnia.html
  • Gość: Zenek IP: *.75.161.100.polineo.pl 16.10.17, 11:10
    W sumie nic się nie zmienia. Aktualnie mamy nowych poetyckich bohaterów Lolek , Balbina itp..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.