Najbardziej legendarne bary ...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Wymieniajcie,ja wychowalem sie na Slonecznej-tam to zawsze krolowal bar Sloneczny...Zawsze tam sie cos dzialo,bojki,nie bojki itd. Obok niego byla restauracja Sloneczna-tam to zawsze ludzie idacy z ryb zachdzili i wymieniali leszcze na flaszke wodki;) Te punkty gastronomiczne tworzyly w pewnym sensie klimat Slonecznej...
    PS Jak moglem zapomnac o restauracji Kosmos!! Tam tez sie rozne sceny dzialy:)
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: edi 31.05.05, 12:51 Odpowiedz
      MARAGO
      POPULARNA
      SŁOWIAŃSKA
    • IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl

      Gość: skok 31.05.05, 13:50 Odpowiedz
    • 31.05.05, 14:21 Odpowiedz
      GAWRA i na początku działalności tego lokalu siwy dym trawki.
      • 31.05.05, 15:59 Odpowiedz
        Ktos juz kiedys pisal o tym klubie na forum i bardzo go zachwalal.Trza sie kiedys tam wybrac...Amatorow kwasnych jablek w spinaczce tam wpuszczaja??:)
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: ... 31.05.05, 16:34 Odpowiedz
          "Pod strzechą" - końcówka ul. Grobla, tuż przy czerwonym spichlerzy, koło mostu.
          Przez całe liceum chodziłem tam na piwo. Jedyny lokal, w którym barmanka na
          hasło "to co zawsze" dawała mi ulubionego bosika. Cała reszta klienteli piła
          wino na szklanki.

          Niezapomniane wraźenia.
          • 31.05.05, 16:35 Odpowiedz
            E no dobre:)Jest jeszcze ten bar??
            • IP: *.zgora.dialog.net.pl

              Gość: Aga 31.05.05, 18:26 Odpowiedz
              Ależ nie ma już Popularnej, jest Hi Trung. Tyle że kliamt i klientela pozostała
              Popularniania
              • IP: *.gorzow.mm.pl

                Gość: Kiper 31.05.05, 20:12 Odpowiedz
                No a kto zapomniał o takich wykwintnych lokalach jak bar Łabędź, lub bar
                Mostowy, czy też bar Wielkopolski
                • 31.05.05, 20:28 Odpowiedz
                  Że o barze Stop nie wspomnę, który był w miejscu dzisiejszego BP :)
                  • 31.05.05, 22:22 Odpowiedz
                    Ha! Jak mozna zapomniec o Letniej...Mialem okazje byc na wystawie zdjec w Lamusie z Letniej-swietnie oddawaly klimat cyganerii artystycznej,jaka sie tam spotykala...A wielu nadal sadzi w miescie,ze tam tylko zule i uczniowie z Dabrowskiego przesiadauja...W sumie to Letnia stala sie w przenosni jakby "drugim stolikiem nr 1 z Empiku"...Chociaz teraz to juz chyba tak nie jest..
                • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                  Gość: Kłodawa 31.05.05, 22:33 Odpowiedz
                  Mostowy to rewelacja. Pamietam go jeszcze z lat 60 tych gdzie mój stary idąc ze
                  mną na rynek wpadł na jedną lornetę pod meduzę :-))
                  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                    Gość: Kłodawa 31.05.05, 22:35 Odpowiedz
                    A kto pamięta Wenecję w Parku Róż. Bywałem tam na dancingach.
                    Tak .... Ludzie niekiedy tyle żyją :-)
                    • 31.05.05, 22:56 Odpowiedz
                      O stary,to ile ty masz lat??Wenecje wyburzono na poczatku lat 70tych a Ty tam na dancingach sie bawiles:)W ogole to powinno sie w tym miejscu wybudowac nowa restauracje nawiazujaca architektura do starej Wenecji...
                      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                        Gość: Kłodawa 31.05.05, 23:48 Odpowiedz
                        Lat mam sporo. Mój wnuk mówi, że ludzie tyle nie żyją. Bawiłem się w Wenecji
                        jak miałem 20 lat. W okolicach Wenecji czyli w Parku w niedziele grywały
                        orkiestry dla spacerowiczów. Warto może wrócić do tej tradycji koncertów
                        niedzielnych
      • IP: 81.210.121.*

        Gość: Demol 02.06.05, 03:00 Odpowiedz
        Gawra to dla mięczaków z ogólniaka.
    • IP: *.bredband.comhem.se

      Gość: jolka59 31.05.05, 23:21 Odpowiedz
      Wspaniale ze ktos poruszyl ten temat.
      Wencja choc bylam wtedy jeszcze dzieckiem,ale pamietam ze rodzice bawili sie tam
      na dncingach,podobno wspaniale.
      Marago tez byla fajna juz za moich czasow,no i Empik,oraz Letnia.
      Gdzie sie podzialy tamte .......juz dalej chyba znacie.
      Przyznacie ze bylo inaczej,moze nie tak zupelnie wspaniale ale chyba rownie
      fajnie mielismy jak dzisiejsza mlodziez a moze nawet troche mniej stresowo.
      Zylo sie jakos wolniej.
      Pozdrowienia dla wszystkich zabieganych niedostrzegajacych tych dobrych stron
      terazniejszosci.
      • 01.06.05, 00:41 Odpowiedz
        Ja jestem z generacji X,czyli 20-30lat...Zazdroszcze Wam mlodosci,duzo sie nasluchalem o latach 50tych od mojego dziadka-zycie w tych czasach musialo byc cudowne.Ludzie byli bardziej spontaniczni i skorzy do zabawy...A dzis na dyskotece tragedia-bardziej musisz uwazac,zeby komus nie podpasc,niz zeby partnerce nie nadepnac na stope podczas tanca...Nie ma juz takich miejsc do zabawy jakie byly dawniej...
        • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

          Gość: werty 01.06.05, 13:19 Odpowiedz
          "...Zazdroszcze Wam mlodosci..."

          To tobie trzeba zadrościc mlodości - wowczas były lata przasne i siermiężne -
          Cola w Pewexie... itp.
          A co do dyskotek - zależy gdzie bywasz - wówczas jak poszedleś na wiejska
          zabawę także musiales uważać "z kim tańczysz" i komu to nie pasuje... A z ta
          spontanicznościa to sie mylisz - spontanicznie to można było zaliczyć "48" na
          dołku za brak zatrudnienia - niebieskie ptaki były ścigane... ludzie bardziej
          byli zamknięci w swoich czterch scianach - nie wiadomo kto z sąsiadow robił za
          donosciela...
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: małolat 01.06.05, 05:36 Odpowiedz
      Jojczycie jak stare baby... ciekawe że w tamtych czasach narzekaliście na te
      knajpy... że mordownie... że ohrzcza wódke... że drogo... a teraz - laurki i
      nobilitacja alkoholików i zbirów którzy za 5 zł po mordzei mogli nakłaść... jak
      to w ludziach czas wygaladza i "uszlachetnia"...
      Tak więc za 20 30 lat na jakimś forum dziadkowie będą wspominać dzisiejsze
      dyskoteki i knajpy... zbierajcie materialy.... zapisujcie jak było naprawde...
      bo jakiś "gawdziaż" bedzie wmawial że było wspaniale... A może dzisiaj jest
      wspaniale? Smakujmy to co mamy i znajdujmy radość w dzisiaj a nie we wczoraj
      czy tez nadzieję że "jutro będzie lepiej" - carpe diem....
      • IP: *.gorzow.mm.pl

        Gość: Szymon 01.06.05, 09:42 Odpowiedz
        Prostuję wypowiedź ,,Pablo05''. ,,Stolik nr 1'', utworzył się właśnie w
        Letniej, a dopiero potem przeniesiono go do empiku.
        • 01.06.05, 10:22 Odpowiedz
          Masz racje:)Mi chodzilo to,ze gdy gorzowska cyganeria przestala przesiadywac przy stoliku nr1,to czesc przeniosla sie do Letniej,ale rzeczywiscie,poczatek stolika nr1 byl w Letniej:)
          POZDRO
        • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

          Gość: werty 01.06.05, 11:49 Odpowiedz
          Przy stoliku nr 1 nie pijało się alkoholu, bo go w kawiarence nie było. Kiedy
          powstał Klub Myśli Twórczej Lamus, całe kółko tam się przeniosło. Podawano
          alkohol, obowiązywały karty klubowe, było bardziej tajemniczo niż w MPiK-u.

          Stolik nr 1 rozpadł się w 1992 roku. Wtedy umarli Zdzisław Morawski i Andrzej
          Gordon. Pozostała legenda. Dziś byli stolikowcy spotykają się przypadkiem w
          Letniej, Lamusie lub Jazz Clubie Pod Filarami. Ale nie ma takiego miejsca,
          gdzie o określonej godzinie można byłoby spotkać artystów dyskutujących o
          sztuce. Zmieniły się czasy.
          • IP: *.gorzow.mm.pl

            Gość: Szymon 01.06.05, 14:39 Odpowiedz
            Niestety, ale nieubłagalny czas systematycznie wysyła byłych ,,stolikowiczów''
            w zaswiaty. Nie tak dawno odszedl Hirek Świerczyński, który regularnie zaglądał
            do Lamusa. Casami można tam jeszcze spotkać Mieczysława Rzeszewskiego, który
            chętnie opowiada jak to drzewiej bywało.
            • 01.06.05, 18:11 Odpowiedz
              Pare razy bylem w Letniej,podobal mi sie klimat tej rstauracji:)Nie moge teraz chodzic do niej bo koncze studia i za bardzo nie ma czasu...Ale zapodalem ten watek na forum,zeby poodwiedzac te knajpki(oczywiscie te,ktore jeszcze istnieja),np. te na Grobli,bo o nej nie slyszalem...Lubie chodzic do takich barow,bo maja swoj klimat,wiec latem odrobie zaleglosci:)
              POZDRO
            • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

              Gość: werty 01.06.05, 19:46 Odpowiedz
              Hirek - odpoczywaj w pokoju - moze tam takze trzeba cos wybudować? Dobry z
              Ciebie był kompan! Nie wiedzialem że Cię juz nie ma....
            • 28.06.05, 07:07 Odpowiedz
              Gość portalu: Szymon napisał(a):

              > Niestety, ale nieubłagalny czas systematycznie wysyła
              byłych ,,stolikowiczów'' w zaswiaty. Nie tak dawno odszedl Hirek Świerczyński,
              który regularnie zaglądał do Lamusa. Casami można tam jeszcze spotkać
              Mieczysława Rzeszewskiego, który chętnie opowiada jak to drzewiej bywało.<

              Cześć, Mietek. Spotkamy się gdzie indziej. Bardzo nam Ciebie brak.
            • 01.07.05, 21:58 Odpowiedz
              Cholera Rzeszewskiego właśnie chowają szkoda.
    • IP: *.puck.net.pl

      Gość: gdynia 01.06.05, 19:14 Odpowiedz
      A mi sie przypomina zaje...sty bar na Dolinkach, tam gdzie jest teraz chyba
      Apteka przy Intermarche (tam gdzie kiedys byla Pizzeria OK), a jeszcez
      wczesniej naprzeciwko stolowki Stilonu, chodzilem tam z ojcem i do dzisiaj
      pamietam pepsi-cole podawana z takiej fajnej lodowki (dziory w scianie :)) moze
      ktos pamieta nazwe ???
      • IP: *.puck.net.pl

        Gość: gdynia 01.06.05, 19:19 Odpowiedz
        chyba sobie przypomnialem ta nazwe choc nie mam 100% pewnosci co do dokladnosci
        nazwy ""POLIMEREK" nazwa chyba jednoznacznie kojarzy sie ze stilonem :))
        • 01.06.05, 19:52 Odpowiedz
          Chyba Smakosz albo Lasuch....
          POZDRO
          • IP: *.puck.net.pl

            Gość: gdynia 01.06.05, 20:35 Odpowiedz
            Ty piszesz o barze duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuzo nowszym , Lasuch powstal w
            czasach Pizzeri OK, swoja droga to byla chyba pierwsza pizzeria z prawdziwego
            zdarzenia w Gorzowie, a "Polimerek" przestal istniec chyba jeszcze wlatach 80-
            tych pod koniec i to byla raczej taka kawiarnia, choc nie pamietam juz
            dokladnie , siedzi mi w glowie tylko ta Pepsi czy Coca Cola bo bylo to chyba
            jedno z nielicznych miejsc w Gorzowie gdzioe mozna bylo to nabyc (druga knajpa
            z Cola bylo chyba Marago
            • 01.06.05, 20:47 Odpowiedz
              Prawda to. Po lewej stronie, tam gdzie dziś Inter Marche była ogromna stołówka
              Stilonu. Na przeciko zaś była kawiarnia Polimerek. Na dzień dziecka obowiązkowo
              chodziło się tam na lody. Tzn. ci co mieszkali na Dolinkach. Kręcone fotele,
              pucharki do lodów metalowe. Pozdrawiam
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Kłodawa 01.06.05, 20:58 Odpowiedz
      Wiele sobie dzieki Wam przypominam. Myślę, że wiele sobie przypominamy
      wzajemnie.
      Polimerek ! Oczywiście ! Tam opijałem (delikatnie daje słowo) swojego syna
      pierworodnego.
      • IP: *.gorzow.mm.pl

        Gość: Rychu 01.06.05, 22:08 Odpowiedz
        A "Wodnik" lub "Coktail bar" - przez bywalców zwany -GUMOWIEC i odwiecznie
        pracujący w nim Jasiu Rudziński. Dzisiaj jest tam Matnara no i oczywiście Janek
        też. Ludowa, Casablanka, b.popularna swego czasu "Nowa" było tego, i w każdym
        dniu w tygodniu zawsze komplet.
        • 01.06.05, 22:24 Odpowiedz
          A pamietacie bary z Zawarcia??
          • 01.06.05, 22:26 Odpowiedz
            Pamietam,ze ostatnio cos pisali w "Pitavalu gorzowskim" w Glosie Gorzowa o gosciu,ktory zadzgal nozem jakiegos innego...Wczesniej pili w barze na Zawarciu,nie pamietam nazwy...Moze ktos pamieta i zna jakies anegdoty na jego temat??...
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: jang64 06.06.05, 10:06 Odpowiedz
        jeden z fajniejszych wątków,
        o ile nie najciekawszy na tym forum.
        A pamiętacie KLON,on istnieje ale stracil klimat,
        tam się stalo w kolejce żeby zwolnil się stolik.
        imprezki niezapomniane.okres kiedy u pani Grażynki stal tylko rum Hawana
        i...wiśniowka oczywiście.
        Też daliśmy rade.
        mozna by powspominac zapomniane,bo nieistniejące dyskoteki:
        Stary Profil,pozdrawiam dj józek i robert
        Gong...
    • IP: *.gorzow.mm.pl

      Gość: Picshi 01.06.05, 22:38 Odpowiedz
      Pamietam była kiedyś tak mordownia na ulicy Orląt Lwowskich koło dzisiejszego
      Hotelu Qubus, w miejscu gdzie była wyporzyczalnia kaset Malta (ta stara).

      Był taki bar STOP na ALeji Konstytucji 3 maja koło BP.

      W obydwu tych barach podawali piwo lane z beczki razem pastą BHP. :))) to były
      czasy.

      Była również bar mostowy na ulicy wodnej ... setka i śledzik .. to była domena
      tego lokalu.

      Ze starych zdjeć znam również może nie do końca bar ale niezly lokal ...
      WENECJA ... koło wodospadu w parku róż

      pozdro
    • IP: *.gorzow.mm.pl

      Gość: kapslarz 02.06.05, 01:03 Odpowiedz
    • 02.06.05, 09:08 Odpowiedz
      Na Zawarciu był słynny "Krokus", a tuż za rogiem "Wielkopolski".
      Wiele ciekawych rzeczy działo się wówczas na skrzyżowaniu Wawrzyniaka - Śląska.

      A ja pamiętam kawiarnię "Maleńka", gdzie byłay pyszne rurki z kremem:)
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: mara 02.06.05, 13:32 Odpowiedz
        dal mnei legendarny jest wciaz istniejacy Bartosz - bywam czasem w Gorzowie i
        zwykle laduje tam na nalesnikach. Ciagle te same Panie - Siostry obslugujace .
        Wspomniane nalesniki sa niepowtarzalne tak samo jak od zawsze tak samo dobra
        bita smietana... mniam...
    • IP: *.gorzow.mm.pl

      Gość: Versus 05.06.05, 15:20 Odpowiedz
      Dlaczego to miejsce zniknęło z Gorzowa kilka lat temu. Dziś jestem pod
      trzydziestkę, a zabawy w "Bara" pamiętakją jeszcze moi rodzice! To sięnazywa
      tradycja! Jak można było zaprzepaścić taką wizytówkę, a teraz ? Jakaś kamienica
      o wątpliwym estetyźmie. Władze! Dlaczego ?
    • IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl

      Gość: lts 08.06.05, 08:15 Odpowiedz
      Prawie nikt z was nie wspomniał o dawnym barze i restauracji z
      dancingiem "Casablanka" na rogu Jagiellończyka i Mieszka. Dawniej na Chrobrego
      i Mieszka było dużo fajnych lokali "Słowiańska" "Gorzowianka" (no gdzie to
      było?), Letnia, Lubuska (d.Marago), w pobliżu "popoularna", dalej Wiarus ( kto
      wie gdzie) ,Ludowa (kawiarnia z klimatem wina owocowego) niedaleko Nowa, i na
      końcu Casablanka z baletami. To wszystko bylo na przełomie lat sześćdziesiątych
      i siedemdziesiątych. A później za Gierka z Lubuskiej zrobili Marago, z
      Casblanki Karczmę Słupską, z Gorzowianki jadłdajnię , z Wiarusa (zagadka). Za
      Gierka pojawił się też kompleks gastronomiczny na Staszica czyli Pegaz
      • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

        Gość: werty 08.06.05, 09:32 Odpowiedz
        A obecny "Lamus" onegdaj był Barem Mlecznym - Mieciu go przerobil na KMT - a
        teraz Wieczorek z powrotem (wizualnie) zrobił z niego Bar Mleczny... komu
        przeszkadzal wystrój Miecia Rzeszewskiego? Można było spełnić wymagania p-poż i
        pozostawic dawny wystrój... Gdyby nasi przodkowie działali podobnie to Wawelu
        by nie było...
      • 01.07.05, 22:16 Odpowiedz
        Po Wiarusie zaistniała coś w rodzaju pijalni zainicjowana przez Pan o nazwisku
        Karimow.
        Jakiś czas potem własciciel postanowił odchamić ten bałagan i zrobił z tego
        Pizzerię.Chyba to była pierwsza w gorzowie.
    • IP: *.gorzow.mm.pl

      Gość: esteta 10.06.05, 22:15 Odpowiedz
      Ma już Gorzów swoje słynne "schody do nikąd" - symbol budowlanego bezsensu.
      Proponuję, by przejście podziemne przy ul. Piłsudskiego nazwać "pomnik
      gorzowskiego chamstwa, bezguścia i wandalizmu".
      Tylko nie piszcie, że znowu winien temu jest prezydent Jędrzejczak...
      Swoją drogą nie mogę pojąć, dlaczego władze miasta nie potrafiły do tej pory
      zabezpieczyć tego pięknego i potrzebnego obiektu budowlanego przed dewastacją.
      Jak was nie stać na system elektroniczny, to postawcie strażnika miejskiego -
      wkładania mandatów za wycieraczki samochodów( o ile wkrótce nie zostanie uznane
      za bezprawne)może być wykonywane przez pierwszą, lepszą siusiumajtkę...
    • 12.06.05, 02:43 Odpowiedz
      Może by tak zagospodarować "Schody do nikąd"? Co prawda to kanjpa nietypowa ale
      trochę tam wypiłem...

      www.plfoto.com/zdjecie.php?picture=659376

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.