Dodaj do ulubionych

Rewizje w akademiku

17.01.06, 17:50
ja pierdziele nie do pomyslenia w poznaniu

ciekawe czy kierowniczka płaci dodatkowo ze w biurze ma komputer, radio pewnie
tez ma o telewizorze nie wspomne

wszystko tourzadzenia elektryczne

a studentom radze zgłosic kradzież na policje za bezpodtsawne wejście do
pokoju i zabranie ich rzeczy, nikt ich na gorącym uczynku nie złapał
--
---i po co tyle krzyku?
Edytor zaawansowany
  • Gość: SIL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 18:22
    Ja tam za ta cala afere posadzil bym:
    -kierowniczke - sprobuj nie kozystac glupia babo z tostera , z karebownicy do
    wlosow , czy prostownicy , z suszarki.
    -administratorke - Ty zlodziejko powinnas dostac 5 za dzisione
    bo ten "wozny" robil za Twoich "karkow" - kradziez z zastraszeniem 10-na !
    -Zyrafa - smierc dla glupich "ZAKAPIOROW" ! ! !






    ---
    peace
  • Gość: canx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 08:53
    znowu sensacja z niczego, tak samo jak w przypadku handlu notatkami i polowy
    pozostalych artykulow wyborczej...

    jak studiowalem w anglii to mieszkalem w akademiku, i tam bylo oczywiste, ze
    jak sie ktos nie stosuje do przepisow znanym wszystkim studentom, to traci
    sprzety ktorych nie wolno posiadac w pokoju. poza laptopem nie mozna bylo w
    pokojach podlaczac niczego do gniazdek. nie wolno tez bylo korzystac ze świec i
    zadnych innych otwartych źrodel ognia, i trzeba bylo uwazac z paleniem
    papierosow w budynku, bo byl alaram ppoz. jesli sie uruchomil i przyjechala
    straz, to trzeba bylo wyrzygać 1000 funciakow za niepotrzebną fatyge. no i tak
    dalej, i tak dalej, i tak dalej.

    tylko ze tam nikt sie nie dziwil przepisom i temu, ze jak sie ich nie
    przestrzega, to sie ponosi konsekwencje. u nas jest oczywiscie odwrotnie, a
    media bronią tych, ktorzy chcą te przepisy lamac, zamiast ich jeszcze
    opieprzyc. a potem zrobcie debate n/t standardu zycia w polsce, lapowkarstwa i
    demokratyzacji spoleczenstwa. hipokryzja - to wam najlepiej wychodzi.
  • Gość: C79 IP: *.chello.pl 18.01.06, 09:29
    Masz rację, przepisów trzeba przestrzegać, a egzekwowanie prawa propagować.
    Anglia jest dobrym przykładem. Ale, jak sam wspominasz: "nie mozna bylo w
    pokojach *podlaczac* niczego do gniazdek; nie wolno tez bylo *korzystac* ze
    świec; trzeba bylo uwazac z *paleniem* papierosow" [podkreślenia moje].

    Regulamin akademika w Anglii - przynajmniej ten, w którym ja mieszkałem - nie
    zabraniał mi *posiadania* grzejnika, papierosów itd. Prawo do posiadania
    legalnie zakupionego towaru jest święte.

    W artykule sprawa wygląda inaczej - ktoś wchodzi do twojego pokoju i zabiera
    twoją własność pod twoją nieobecność. Nie ważne, czy z tego korzystasz, czy też
    np. kupiłeś żelazko jako prezent dla znajomego i trzymasz sobie w pokoju.

    Powiecie, że to odwracanie kota ogonem i że "przecież wszyscy wiedzą", że jak
    student ma grzałkę w pokoju, to znaczy, że z niej korzysta. Niby tak, a jednak
    różnica między państwem prawa a państwem bezprawia polega właśnie na tym, by
    komuś udowodnić łamanie prawa i dopiero ukarać. Masowe konfiskaty na pewno nie
    są zachowaniem godnym pochwały.
  • looney1 18.01.06, 09:34
    Faktycznie, mniej awanturnictwa by się przydało. A w akademiku chyba można było
    pogadać o dodatkowej opłacie za prąd od studentów. Przecież jak się postawi
    sprawę jasno wiele można wyjaśnić.

    ---
    Dla fotomaniaków
    obiektywni.pl
  • Gość: siiser IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:10
    I jeszcze sie 'przedstawiciel' wymądrza:
    "sprawa jest dla nas oczywista: zabieranie czyjejś własności bez zgody
    właściciela to pogwałcenie konstytucji - mówi przedstawiciel studentów."
    Niech studenci odpowiedzą za łamanie konstytucji i kradzież pradu.
  • droch 18.01.06, 13:15
    I może jeszcze Konwencji o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej? I za koklusz i
    gradobicie?
  • naphta 18.01.06, 20:29
    A ty powinieneś odpowiadać za gwałt
    --
    Tak, przechodziliśmy. Z tragażami. Bardzo Cię polubiłem Rysiu.
  • Gość: Danny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 00:08
    >Z tragażami
    Tragaszami?
  • Gość: obiektyw IP: *.gorzow.mm.pl 18.01.06, 12:10
    W Regulaminie jest "zabrania się WNOSZENIA jakichkolwiek sprzętów elektrycznych
    i elektronicznych do akademika bez zgody kierownika", proste jak drut, a żelazek
    nikt nie zabierał
  • Gość: Radek IP: *.aster.net.pl 18.01.06, 12:20
    To mam nadzieje ze jest dot ego jakis alacznik wylanczajacy pewne rzeczy.
    Inaczej Telefon komórkowy, komputer (dowolnej maści), kalkulator, rozrusznik
    serca tez zaliczaja sie do tej kategorii.
  • Gość: CC IP: *.chello.pl 18.01.06, 12:30
    I zegarek!! :)

    W regulaminie może być wszystko. Nawet rzeczy niezgodne z prawem. Przecież nikt
    tego nie kontroluje.
  • Gość: obiektyw IP: *.gorzow.mm.pl 18.01.06, 12:34
    wprowadzajac sie do akademika podpisali, ze zgadzaja sie z tymi zasadami, trzeba
    bylo wtedy myslec a nie a nóż sie uda, a podobno dorosli...
  • Gość: CC IP: *.chello.pl 18.01.06, 13:04
    "wprowadzajac sie do akademika podpisali..." - zgadza się, ale prawo reguluje i
    takie przypadki. Jeśli podpiszesz np. umowę/regulamin, który jest niezgodny z
    prawem, to wcale nie oznacza, że jesteś na straconej pozycji. Problem w tym, że
    żaden ze studentów nie zwrócił jeszcze na to uwagi. Gdyby doszło do procesu, w
    sprawie WNIESIENIA (nie używania!!) grzałki do akademika, to z pewnością wyrok
    byłby korzystny dla studenta. A przy okazji zwrócono by uwagę, na
    niekonstytucyjne zapisy w regulaminach.
  • Gość: zgrzyt IP: *.acn.waw.pl 18.01.06, 16:23
    czy w wielkopolsce nigdy nie będzie porządku, czy wielkopolacy nigdy nie nauczą
    się porządku, czy zawsze będzie tam burdel
  • Gość: veritas4 IP: *.dt.com.pl / *.dt.com.pl 18.01.06, 16:45
    jakie niekontytucyjne przepisy
    co ty pleciesz czlowieku
    student w akademiku podlega tzw. wladztwu zakladowemu
    i w zakresie korzystania ze wspolnych pokojow ma obowiazek poddania sie tym
    przepisom
    niekontytucyjne to moga byc normy prawa powszechnie obowiazujacego (art. 87
    Kontytucji)
    student podpisujac umowe zgadza sie na pewne swiadczenia ze swojej strony
    tym swiadczeniem jest powstrzymanie sie od wnoszenia wymienionych w regulaminie
    urzadzen, a minori ad maius takze uzywania ich w pokojach (zakaz wnoszenia
    konsumuje juz zakaz uzywania)
    jak widac na przykladzie kolegi/kolezanki
    kazdy uwaza ze zna sie na prawie
    nie kazdy sie na nim zna

  • droch 18.01.06, 16:53
    Nikt z tym nie polemizuje. Ale nasuwają się 3 pytania. Na poczętek.
    Pytanie pierwsze: czy sankcją za złamanie regulaminu akademika może być zabór
    mienia?
    Proste drugie: czy regulamin akademika znosi przepisy Kodeksu Karnego?
    Pytanie trzecie: czy gdyby w regulaminie zostało zapisane, że za złamanie
    regulaminu akademika mieszkaniec zostanie np. publicznie wychłostany batem, to
    czy wyegzekwowanie tego zapisu nie powodowałoby sankcji karnych dla
    chłoszczących?
  • droch 18.01.06, 12:24
    > "zabrania się WNOSZENIA jakichkolwiek sprzętów elektrycznych
    > i elektronicznych do akademika bez zgody kierownika

    O zgodę występowali tez posiadacze laptopów, telefonów komórkowych, maszynek do
    golenia i latarek?
  • Gość: mirraba IP: *.akron.wroc.pl / *.akron.net.pl 18.01.06, 19:16
    przepraszam, bo ja nie rozumiem: czy to znaczy ze ze szczoteczki do zebow na
    prad tez nie wolno korzystac? i trzeba o zgode pytac zeby uruchomic depilator?
    popie..lo ich czy jak?
  • Gość: gostek IP: .1DEBUG* / 195.3.97.* 18.01.06, 19:22
    i wibrator tez zabrali, o q!
  • Gość: rasmus IP: *.gorzow.mm.pl 18.01.06, 18:45
    a glosniki mozna? bo tez zabrali!!!
  • Gość: Tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 18:12
    widzisz jedna uwaga jak masz coś dać komuś w prezencie to zapewne jest to rzecz
    schowana i zapakowana, te rzeczy leżały luzem
  • zetkaf 18.01.06, 20:25
    No tak, a jeśli ktoś jeszcze nie zdążył? Bo czasem np. nie daje się w
    oryginalnym opakowaniu... albo się nie daje w prezencie, tylko przy okazji bo
    ja mam stare, nie będę używał, to po co wyrzucać, jak można komuś za darmo
    oddać... no tak, zawsze może pani kierowniczka skonfiskować, też będzie
    ekologicznie ;)
  • Gość: szadoka IP: 212.160.172.* 18.01.06, 10:00
    to po co gniazdka w pokojach jesli nie wolno z nich korzystac??? zamurowac w
    cholere i po problemie. Co za dziki kraj....
  • Gość: mfs IP: 217.111.48.* 18.01.06, 10:43
    Może w Polsce do idei "pójścia z dymem" mało kto poważnie podchodzi? Kilka
    miesięcy temu pisali o tym, że z remontem akademika w W-wie się na początek
    roku nie wyrobili i między innymi instalacji p-poż nie było. A w czym pytani
    studenci widzieli największy problem? Że internetu nie ma...

    Też studiowałem w UK - dosyć regularnie straż przyjeżdzała do różnych dupereli
    w rodzaju przyfajczona ścierka w kuchni. I dobrze, że poważnie do sprawy
    podchodzą, lepiej dmuchać na zimne, niż się sfajczyć.
  • Gość: ghost IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:19
    A na studiach w Anglii nie uczyli zapewne polskiej ortografii?
  • Gość: canx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:34
  • Gość: mfs IP: 217.111.48.* 18.01.06, 16:17
    przypuszczam, że mogło chodzić o napisanie nazwy państwa z małej litery.
    Niektórym osobnikom takie rzeczy sprawiają dużą przyjemność, to kwestia
    libido...
  • Gość: Tomasz IP: *.izacom.pl / *.izacom.pl 18.01.06, 14:29
    Masz rację.
  • Gość: ksw IP: *.pl / *.pronets.pl 18.01.06, 18:24
    Co ty tam brzęczysz!! Jeżeli zostanę złapany na goracym uczynku to mogą mi
    wlepić mandat a nie okradać z wlasnosci prywatnej!!!
  • Gość: mi IP: *.ugent.be 18.01.06, 20:40
    hmm...ja teraz studiuje w Belgii i jest podobnie (jedynie czajnik elektryczny
    jest dozwolony i laptop). Z przestrzeganiem tych zakazw jest roznie, ale nikt
    nie ma prawa wejsc do pokoju pod twoja nieobecnosc bez twojej zgody!!!

    btw. niby kraj cywilizowany a z lodowek w kuchni jedzenia ginie b duzo (trzeba
    jeszcze uwazac na patelnie, garnki i tego typu sprzety) + kierownik budynku to
    #$%#^.
  • Gość: były_mieszk_akadem IP: 82.177.244.* 18.01.06, 08:56
    Zużyty prąd rozkłada się później na wszystkich, gdy wzrastają opłaty za akademik... Dlaczego ci, którzy nie zużywają prądu mają płacić za tych którzy go zużywają ? Zresztą gdy ja mieszkałem kilka lat temu (wawa) w akademiku też nie wolno było używać grzejników itp
  • canx 18.01.06, 09:01
  • Gość: FRN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 09:17
    Owszem, z jednej strony koniec (jesli chodzi o zuzycie) z drugiej nie - bo
    problem bezpieczenstwa pozostaje.
  • jimmyjazz 18.01.06, 09:23
    Przecież nie ma licznika przy każdym pokoju.

    --
    Badania opinii publicznej opierają się na fałszywej przesłance, że publiczność
    posiada opinię.
  • Gość: ciekawska IP: *.sympatico.ca 18.01.06, 17:10
    A jaki problem zainstalowania licznikow pradu w segmentach?Jezeli zuzycie jest
    wieksze niz..... studenty zamieszkujace dany segment musza pokryc
    roznice.Proste.
    Studenty ktore zniszczyly mienie w pokoju - musza pokryc koszty remontu.Tez
    proste.Jak bedzie wszystko czarno na bialym, ze jak zniszczysz to placisz to
    kazdy bedzie sie ogladal zeby zostawic po sobie porzadek.No i oczywiscie nalezy
    wymagac by pokoje oddawane dla studentow tez byly na poziomie.A nie jak tu
    jedni pisza ze brud i wszystko co najgorsze, a ceny jak w trzygwiazdkowym
    hotelu.
    Ale jak studenci nic nie beda w tej kwestii robic to tez nic sie dziac nie
    bedzie.Pisac skargi, udokumentowac ze zle sie dzieje w takim czy innym
    akademiku.Kierowniczki wbrew pozorom nie sa nie do ruszenia.
    Mam tez pytanie - czy w regulaminie akademikow jest zapisz ze kierowniczka moze
    wejsc do pokoju podczas niebytnosci mieszkajacego tam studenta.Oczywiscie jak
    nic sie w danym pokoju nie dzieje co zagrazaloby bezposrednio w tym momencie
    zycie innych mieszkancow( pozar czy inny kataklizm)
    pozdro
  • absurdello 18.01.06, 12:02
    Czyżby akademik oszczędzał na cieple ?
  • Gość: też_mieszkałam IP: *.usc.gov.pl 18.01.06, 15:26
    Tak samo, jak rozkłada się ilość zużytej wody (nie każdy tyle samo pije i się
    kąpie), ilośc wyprodukowanych śmieci, ilość brudu, który sprzątają sprzątaczki
    itd. To są niestety nieodłączne konsekwencje mieszkania w "zakładach
    zbiorowych". Jak ktoś nie lubi rozliczać się wspólnie z innymi i po równo, to
    nie powinien mieszkać w akademiku.
  • Gość: ipi IP: *.jgora.dialog.net.pl 18.01.06, 13:14
    kazdy komu zabrano jakąs rzecz powinien zgłosic kradziez wartosc przedmiotu
    najlepiej niech bedzie powyzej 300zl i zobaczymy co bedzie Niech ja policja
    przelsucha i skierują akt oskarzenia
  • Gość: virtu IP: *.dt.com.pl / *.dt.com.pl 18.01.06, 16:49
    Kradziez czyli zabor cudzego mienia w celu przywlaszczenia raczej nie wchodzi w
    gre, brak znamienia odnoszacego sie do strony podmiotowej przestepstwa jakim
    jest dzialanie w celu przywlaszczenia.
  • droch 18.01.06, 17:03
    To oceni sąd. Kierowniczka może mieć naprawdę duże kłopoty...
  • Gość: yo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 20:27
    cos mi to przypomina :) kiedy we Włoszech mieszkałem w akademiku mieliśmy
    regularne inwazje dyrektora, który szukał "fornello", czyli małych
    elektrycznych kuchenek, którymi broniliśmy się przed drogą mensą. zadawaliśmy
    mu jednak pytanie: dlaczego w takim razie w "kuchni", która miała tylko stół
    nie wstawi bezpiecznej kuchenki lub mikrofali? zbywał nas wtedy stwierdzeniem,
    ze akademik jest do spania i uczenia się a nie do gotowania. swoją drogą,
    podobnie mówił kiedy ktoś wracał z imprezy po 23ciej i zastawał zamkniętą
    bramę! pozdrawiam!
  • droch 18.01.06, 20:51
    Różne rzeczy we Włoszech widziałem :-)
    Nie mówię, że tak było, ale nie zdziwiłbym się, gdyby dyr miał udziały w
    lokalnej stołówce.
  • zetkaf 17.01.06, 18:58
    a) Kierowniczkę do pierdla, za kradzież...
    b) kierowniczkę do pierdla, za włamanie (wchodzenie do lokalu legalnie
    zajmującego lokal bez jego zgody, nawet przy przeszukaniach za nakazem
    prokuratora należy poczynić WSZELKICH MOŻLIWYCH STARAŃ aby użytkownik lokalu
    był w nim w trakcie przeszukania - nawet policja poza "uzasadnionymi
    przypadkami" nie ma prawa wejść do mieszkania bez obecności właściciela mimo
    nakazu prokuratorskiego)
    c) WSZYSTKICH administratorów do pierdla za nielegalną sprzedaż energii
    elektrycznej bez wymaganych zezwoleń, licencji (w końcu zażyczyli sobie
    dodatkowych opłat za komputer, żelazko, itp. - a przecież nie za to, że je
    przechowuję, bo to mogę w wynajmowanym pokoju bez ograniczeń dopóki nie zajmuję
    dodatkowej powierzchni, więc chyba jednak za prund)
    d) rozumiem z artykułu, że za "używanie urządzeń elektrycznych" opłata była
    ryczałtem? Bo na liczniki pewnie ich stać nie było (zbyt duże koszty ;).. Jak
    był "ryczałt" liczony? Bo jak się taka księgowa dorwie i za sam fakt
    sporadycznego "używania komputera" policzy.. jak wynajmowałem pokój to sobie
    tak policzyła z góry, że teraz mając mieszkanie (i używając więcej komputera
    więcej niz bym tam używał), że ja teraz płacę mniej za cały prąd w mieszkaniu
    (komputer, swiatło, podgrzewacz wody, radio/telewizja, itp.). A jak się z nią
    targowałem, liczyłem uwzględniając kilowaty, godziny i stawki za energię, to
    ona wiedziała lepiej, w końcu "ona jest księgową i wie, ile to kosztuje"...
    e) NIEKTÓRZY STUDENCJI ZOSTAWIAJĄ ŻELAZKA - czy komuś coś udowodniono? No a
    czasy odpowiedzialności zbiorowej też już się skończyły...

    No dobra, studenci też nie święci, łamali prawo używając używając "urządzeń
    elektrycznych", ale...
    e) czy studenci mieli zapewnione odpowiednie warunki w "europejskim
    standardzie"? No bo prawo do wyprasowania sobie czegoś (oddzielne pomieszczenie
    do prasowania? czy to wogóle "europejski standard" że sobie w pokoju czegoś
    wyprasować nie można?) czy była kuchnia (bo jeśli nie, to jak sobie mieli
    jakieś posiłki robić? czy były urządzenia typu frytkownica czy toster? czy w
    momencie kradzieży wspomniane urządzenia były podłączone, czy może były tylko
    przechowywane w pokoju, żeby nie zginęły w kuchni po zakońćzeniu posiłku?)
    f) czy "ze względów bezpieczeństwa" nie można w pokoju uzywac komputera,
    telewizora, radia?
    g) a jeszcze by było wesoło, jak by w akademiku była sieć komputerowa
    doprowadzona do pokoi i ktoś się czepił, że komputery są w pokojach ;)
    h) skoro zakaz używania "urządzeń elektrycznych" to zablokować kontakty - lampa
    też urządzenie elektryczne. Odciąć zasilanie pokoi, a studenci niech się przy
    świeczkach uczą ;)
  • Gość: kasicaaa IP: *.autocom.pl 18.01.06, 09:42
    dobry tekst zetkaf, powinni go wydrukować, powielić i porozklejać na ścianach
    akademiku! pozdro**
  • Gość: Korsykanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 19:38
    Przy świeczkach nie mogą, regulamin zabrania... ;)
  • Gość: ewcia IP: *.gorzow.mm.pl 17.01.06, 19:49
    co za glupia baba!!!! Jescze sie z czyms takim nie spotkalam, chciaz mieszkalam
    w akademiku przez 5 lat. Jak mozna grzebac w prywatnych rzeczach, wchodzic do
    pokoju pod czyjas nieobenosc i krasc cudza wlasnosc ? To jest lamanie prawa!!!
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 17.01.06, 21:44
    Przypomina mi to sprawe z nielegalnym parkowaniem..
    Lamia prawo a jak ktos przywali to placza...
    Czyzby ci sami????
    Jesli chodzi o rewizje i konfiskate urzadzen, to jest zupelnie prawdopodobne iz
    wlasciciel posesji ma w regulaminie dla mieszkancow "niespodzianke"
    zapewniajaca prawo wejscia do pomieszczenia w okreslonym celu...
    Jesli nie (zdziwilbym sie) to rzeczywiscie powinni zrobic to inaczej..
    Sprawa "brakujacych kosztownosci" pasuje do "profilu"..
    Do akademika jada na gape, w akademiku kradna prad a teraz udaja ze im cos
    zginelo...
    Typowe.
    Pozdrawiam
  • zetkaf 17.01.06, 22:03
    > Przypomina mi to sprawe z nielegalnym parkowaniem..
    > Lamia prawo a jak ktos przywali to placza...
    > Czyzby ci sami????
    Qui custodies ipsos custodies?
    (mam nadzieję, że bez błędu)
    Kto ma strzec strażników? Widzisz, prawo jest po to, żeby je każdy
    przestrzegał. KAŻDY!!! Także strażnik.
    I jak się facet wymiga z mandatu za jażdę 200kmph bo "policjant nie miał na
    głowie czapki w trakcie zatrzymania" - to najbardziej należy się czepić
    policjanta, że mu się czapeczki nie chciało założyć i przez niego przestępcę
    trzeba było puścić i tego, co takie głupie prawo wymyślił i furtkę zostawił. A
    nie przestępcy. Z twoich przykładów - jak kanar w tramwaju ma mieć legitymację
    służbową i ma ją okazywać, to ma ją mieć i okazywać niezależnie od tego czy mam
    bilet, czy go nie mam. BO TAK MÓWI PRAWO!! A jak nie ma - to niech spada, nie
    ma prawa sprawdzać biletu. I nie mam obowiązku mu go okazać - nawet jeśli go
    mam.
    O ile pamiętam, Bernard, piszesz z Ameryki - a zdaje się USA jest jednym z
    bardziej pilnujących zasady OBOSTRONNEGO przestrzegania prawa...

    > Jesli nie (zdziwilbym sie) to rzeczywiscie powinni zrobic to inaczej..
    Czy była pułapka, czy nie - mimo wszystko powinni robić inaczej. I co, czepiać
    się o tą frytkownicę? A jeśli ktoś ją używa tylko w przeznaczonej do tego
    kuchni, ale jak wraca do pokoju zabiera ze sobą żeby nie ukradli, i w szafce ją
    tylko trzyma niepodłączoną?

    > Sprawa "brakujacych kosztownosci" pasuje do "profilu"..
    No cóż, pasuje też do profilu "najpierw głupio rób, a potem się nie dziw, czemu
    dostałeś po dupie"

    > Do akademika jada na gape, w akademiku kradna prad a teraz udaja ze im cos
    > zginelo...
    A kto udaje? Kierowniczka przyznaje, że zostały skonfiskowane rzeczy...
    BTW No dobra, może i w regulaminie czy umowie jest zapis o dopuszczeniu wejścia
    do lokalu w określonych warunkach - ale co z wynoszeniem czegokolwiek z takiego
    lokalu? A nawet jeśli będzie taki zapis - to nie będzie tutaj ważniejsze prawo
    karne czy jakieś ustawy?
  • e_werty 17.01.06, 19:50
    To bezprawie - regulamin przewiduje moją prywatnośc - nikt nie ma prawa samemu
    grzebac w moich rzeczach. Zabrano mi sprawny sprzęt a jezeli ulegl awarii
    podczas rekwirowania? Kto będzie ponosił koszty naprawy? To ze psiadam sprzęt
    nie świadczy że go uzywam. W ten sposób powinni kastrowac wszystkich księży -
    posaidaja sprzęt bezprawnie - wszak regulamin zakazuje im uzywania ...
  • pretty01 17.01.06, 20:38
    Ciekawie teraz by było, gdyby posypały się doniesienia o zaginięciu
    kosztowności. Kierowniczka wchodziła do pomieszczeń pod nieobecność lokatorów,
    bez komisji i protokołu. Otwarta furtka dla mściwych - chyba tego w swych
    działaniach ta Pani nie przewidziała.
    --
    Nie karmić trolla.
  • Gość: khas IP: *.internet.v.pl 18.01.06, 09:56
    Tak jak mówisz, teraz okaże się, że ktoś miał prostownicę za 2000$, a wśród
    zarekwirowanych takiej nie ma. widać, pani kierowniczka błysnęła inteligencją.
  • Gość: Radek IP: *.aster.net.pl 18.01.06, 12:25
    To jest w pewnym stopniu problem panstwa prawa.
    To ze nalezy przestrzegac regulaminu i zapewnic bezpieczenstwo to jedno, ale
    nalezy to tez robic w odpowiedni sposob, skoro ktos nie ma pokwitowania, a nie
    ma sprzetu.. to tak naprawde moglby zglosic kradziez na policje.
  • Gość: obiektyw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 16:22
    A zgłosił, że wnosi? Skoro nie, to znaczy, że takiego sprzetu tam nie było.
    Medal ma dwie strony.
  • Gość: student IP: *.pwsz.sulechow.pl 17.01.06, 20:42
    Ciekawe jak to wpłynie na kampanie promocyjną szkoły.
  • Gość: Ada IP: *.pwsz.sulechow.pl 17.01.06, 20:47
    I tak wszystko rozejdzie sie po kościach. Chyba, że postępowanie kierowniczki
    było by przestępstwem.
  • e_werty 17.01.06, 20:56
    "...że postępowanie kierowniczki było by przestępstwem. ..."

    ... i było przestepstwem, przeciez nawet policja musi miec nakaz rewizji. A juz
    nie do pojęcia jest samowolna konfiskata cudzego mienia. A jezeli któryś z
    mieszkańców powie że miał 5.000 w pokoju i mu zginęło? A koledzy zaświadczą? A
    ma to byc Państwo Prawa....
  • Gość: studentka IP: *.pwsz.sulechow.pl 17.01.06, 21:17
    Proponuję zapytać szefa kierowniczki, z artykułu wynika że w środę wypowie się
    Rektor.
  • zetkaf 17.01.06, 21:18
    > ma to byc Państwo Prawa....
    No właśnie to jest Państwo Prawa... Prawa Władzy - ja mam władzę, ja mogę
    wszystko... bo jak inaczej nazwać reakcje władzy i jej bezkarność w łamaniu
    prawa przy marszach równości...
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 17.01.06, 23:06
    Hey werty,
    Niekoniecznie..
    Sprawdz regulamin (ja nie znam) akademika. Tam moze byc napisane, ze moga...
    Najczesciej jest..
    Pozdrawiam
  • e_werty 17.01.06, 23:24
    "...Tam moze byc napisane, ze moga..."

    ... napisać to oni se moga... Do zajęcia jakiegokolwiek mienia (chyba że
    istnieje podejrzenie że pochodzi z przestepstwa) potrzebny jest nakaz
    prokuratora - nawet policja o taki wystepuje. Także wcodzenie do pomieszczenia
    pod nieobecnośc własciciela jest obwarowane scisłymi przepisami. I nie sądza
    aby p. kierowniczka mogła je sobie interpretowac dowolnie.
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 17.01.06, 23:30
    Hey werty,
    Jak zawsze masz klopoty z akceprtacja obowiazujacych praw i regulacji..
    Jestes jak zbuntowany gowniarz..
    Zaloze sie, ze jezdzisz na gape i smiecisz na ulicy...
    Pozdrawiam bo w tylek kopnac nie moge...
    :)
  • e_werty 18.01.06, 00:11
    "...obowiazujacych praw i regulacji.."

    ... stolec se podreguluj... bo ci saida na mózg...
  • Gość: ciekawska IP: *.sympatico.ca 18.01.06, 17:35
    To tak jak w kawale -
    - no bedziecie sadzeni za bimbrownictwo
    dlaczego?- pyta przylapany na posiadaniu aparatury
    - Bo macie aparature
    - to i za gwalt mnie sadzcie
    -dlaczego
    - Bo tez mam aparature....
  • Gość: z Poznania IP: *.icpnet.pl 17.01.06, 21:16
    U nas w akademiku sami sobie wymieniamy zamki. Nielegalne ale bez ślusarza nikt
    nie wejdzie.
  • e_werty 17.01.06, 21:20
    Gość portalu: z Poznania napisał(a):

    > U nas w akademiku sami sobie wymieniamy zamki. Nielegalne ale bez ślusarza
    nikt
    >
    > nie wejdzie.


    ... to że ktoś np. kradnie nie usprawiedliwia innych złodzei... Kiepska rada...

    P.S.

    Pewnie prawo studiujesz?
  • Gość: student IP: *.gorzow.mm.pl 17.01.06, 21:47
    slyszy sie tu i owdzie co ta pani wyprawia trzeba z nia zrobic porzadek
  • Gość: Magaa from Desant IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 22.01.06, 11:18
    Hehe uwazaj bo jak sie dowiedza to Ci drzwi zarekwiruja tak jak
    moja 'mordercza' mikrofalowke;D
  • Gość: gość IP: *.gorzow.mm.pl 17.01.06, 21:51
    Ja pierdzielę, wiadomość dnia, wprost na pierwsza stronę. W tym Gorzowie
    naprawdę juz nic się dzieje jeżeli dziennikarze na takie bzdury się rzucają. Ale
    afere sobie wymyslili, biedni niewinni studenci...
  • Gość: mecenas IP: *.pwsz.sulechow.pl 17.01.06, 22:04
    I tak można peplać..., ciekawe co na to organy ...., przecież postępowanie tej
    pani wyczerpuje znamiona przynajmniej jednego paragrfu KK.
  • Gość: mecenas inny IP: *.gorzow.mm.pl 17.01.06, 22:16
    niech gazeta powiadomi prokuratora to jej obowiazek
  • budrys77 17.01.06, 22:37
    Ot, cała Zofia:) Ale tym razem "lekko" przegięła pałeczkę konfiskując rzeczy,
    pod nieobecność lokatorów. Do tego jakoś nie mogę pojąć - włazić komuś do
    pokoju i grzebać w prywatnych rzeczach? Niepojęte!
  • Gość: ws IP: *.gorzow.mm.pl 17.01.06, 22:55
    faktycznie doszlo do bardzo duzego naduzycia to skandal ile takich jeszcze?
    mam nadzieje ze cos sie z tym zrobi
  • Gość: studento IP: *.pwsz.sulechow.pl 17.01.06, 22:59
    ciekawe czy to jest kampania promocyjna PWSZ opisywana w artykule gazety,
    ciekawe co na to władze PWSZ, pewno jak zwykle ściema, wyciszenie itp
  • Gość: rasmus IP: *.gorzow.mm.pl 17.01.06, 22:59
    a co z samorzadem studenckim? niech sie tym bardziej zaintersuja! przciez ta
    kobieta sama nie moze akdemikiem zarzadac!
  • Gość: student IP: *.pwsz.sulechow.pl 17.01.06, 23:03
    przecież tą pania kierownik ktoś mianował, ma przecież przełożonego
  • budrys77 17.01.06, 23:05
    podpowiadam:
    kanclerz: Roman Gawroniak
    no i oczywiście rektor: prof. Głodek
    może mały list protestacyjny z podpisami studentów całej uczelini?
  • Gość: Magaa from Desant IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 22.01.06, 11:28
    Widac ze sie nie orientujecie w sytuacji... Ten kto ja mianowal doskonale ja
    zna i sie z nia powiedzmy ze koleguje wiec nie bedzie jej robil problemow. Rada
    studencka probuje cos robic ale co z tego jak wszedzie mur napotyka. A pani
    kierownik powiedziala ostatnio jednemu z czlonkow rady studenckiej 'Ja juz Toba
    gadac nie bede'. I oto jak moga sobie studenci pomoc sami...
  • Gość: erte IP: *.user.msu.edu 17.01.06, 23:38
    studenci powiini zaprotestowac przeciwko takiej kierowniczce!
    wywalic ja i skonczyc z ta prywata w pwsz!!!
  • Gość: berek IP: *.fed.k12.mn.us / 198.174.3.* 17.01.06, 23:51
    Brawo cóż za glupota pani kierowniczki
  • Gość: ram IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 07:03
    W poznaniu w akademiku UAM kopią w dupę kierowniczkę (dosłownie), gdy ta
    wchodzi do pokoju i zwraca uwagę, że nieporządek. Czy w poznaniu jeszcze jest
    coś nie do pomyślenia?
  • budrys77 18.01.06, 07:22
    akurat, to tylko świadczy o "studentach". jeśli robią tak dosłownie, to już się
    boję o Rzeczypospolitą w przyszłości:)
  • Gość: tez student IP: *.gorzow.mm.pl 18.01.06, 08:13
    A jak zostawiaja drzwi od pokoi otwarte i chodza po akademiku narabani to sie
    nie boją, ze im cos zginie. Jak zwykle najbardziej krzyczą ci, którzy maja cos
    na sumieniu a w dodtaku kłamia bo ci normalni nie robia z tego afery.
  • Gość: Magaa from Desant IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 22.01.06, 11:33
    ... ja nie chodze narabana i drzwi ZAWSZE zamykam. A mimo tego mikrofalowke mi
    wyniesli. I chcialabym sie jeszcze dowiedziec gdzie byly te 'liczne
    ostrzezenia' bo ja jakos nie slyszalam (na zebraniu nic nie wspomniala na tez
    temat) ani nie przeczytalam (jakos ogloszenia o np. sprzataniu lazienek mogli
    powiesic przy windzie a tego nie). Urzadzenie elektryczne to takrze ladowarka
    do telefonu komorkowego. Wiec prosze bez takich impretynencji.
  • Gość: wuel IP: 80.51.113.* 18.01.06, 08:39
    Studenciaki,to wstyd taka niby dorsłą młodzież uczącą się żyć na cudzy koszt i
    stosującą zasadę co twoje to moje, ale co moje to nie rusz. Jeszcze nie
    dorośliście do uczciwości. Pozdrawiamwuel
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 18.01.06, 09:11
    Hey wuel,
    Masz racje...
    Czy to bedzie jazda na gape....Czy to bedzie nielegalne parkowanie...Czy to
    bedzie uzywanie rlrktrycznosci bez placenia....TO ZLODZIEJSTWO!!!
    Obronna metoada zlodziei zawsze taka sama: winic policjanta, winic miasto za
    parkingi, winic wszystkich ktorzy wymagaja przestrzegania prawa, przepisow i
    regujacji...
    Zalosne...
    Pozdrawiam
    PS. Co gorsze...Znajda sie tacy ktorzy w imie wlasnych ceow zlodziei bronia...
  • Gość: koto IP: *.20.energis.pl 18.01.06, 08:48
    Te... striepo poznaniaku jeden. W Poznaniu do pomyslenia jest za to wlaczenie
    oswietlenia ulicznego jak jest juz kompletnie ciemno i wylaczanie jeszcze przed
    switem, brak normalnego basenu, brak normalnych lodowisk, swiatla na wszystkich
    rondach (chociaz ostatnio ta "moda" przyszla niestety do Gorzowa) i dyzury do
    sprzatania klatek przez lokatorow w blokach... To jest do pomyslenia w
    Poznaniu, tak wiec pomysl nad tym a nie wjezdzasz na gorzowskie podworko!
    Pozdrawiam i zycze duzych oszczednosci...
  • Gość: jo IP: *.tvk.torun.pl 18.01.06, 10:31
    "dyżury do sprzątania klatek przez lokatorów w blokach". Pewnie, bo nadal mamy
    PRL i sprzątaczki na etacie spółdzielni, więc można śmiecić do oporu, bo ktoś
    za nas posprząta i jeszcze mieć pretensje, że brudno, bo od razu jak naplujemy,
    przykleimy gumę, rozwalimy kosz brud nie znika. Teraz każdy dba o swoją własność
    sam - to się nazywa kapitalizm.
  • budrys77 19.01.06, 11:51
    > "dyżury do sprzątania klatek przez lokatorów w blokach". Pewnie, bo nadal mamy
    > PRL i sprzątaczki na etacie spółdzielni, więc można śmiecić do oporu, bo ktoś
    > za nas posprząta i jeszcze mieć pretensje, że brudno, bo od razu jak naplujemy
    > przykleimy gumę, rozwalimy kosz brud nie znika. Teraz każdy dba o swoją
    > własność sam - to się nazywa kapitalizm.

    Bzdury na kiju - w kapitaliźmie za wszystko się płaci i jak mnie stać, to i
    sprzątaczkę opłacę!!! Teraz nawet o etat sprzątaczki w spółdzieli trudno, tak
    więc nie gadaj głupot. Ciekawe, czy mieszkasz na swoim, czy też z rodzicami
    cwaniaczku. Ja na przykład po to opłacam sprzątaczkę we wspólnocie, bo sam nie
    mam czasu na machanie zmiotką. A poza tym nie śmiecę, nie pluję, nie palę, nie
    przyklejam gum - szanku do wspólnej własności nauczyli mnie rodzice, a nie
    ulica!


  • Gość: Zwarcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 08:55
    Bym się wkurzył i robił zwarcia i wywalał korki! Gdyby ktoś z kierownictwa mi
    ukradł sprzęt z pokoju! Służy to tego specjalna wtyczka, której oba bolce są
    porządnie połączone.
  • Gość: Lesio IP: *.zoliborz.org.pl / 213.17.180.* 18.01.06, 08:59
    "Istotna jest też etyczna strona tego problemu. Jeśli chciała zabrać czyjąś
    własność, to powinna była powołać specjalną komisję, złożoną ze studentów i w
    ich obecności zabezpieczać urządzenia." a złamanie regulaminu to może nie jest
    etyczna istota problemu. Uśmiałbym się gdyby tam jeszcze mieszkali przyszli
    prawnicy i politycy. Uczelnie powinny przestać z pozwalaniem na ściąganie
    podczas egzaminuów i łamanie regulaminów właśnie. Pogwałcenie konstytucji to
    też złamanie obowiązujących norm a taką niewątpliwie jest regulamin.
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 18.01.06, 09:14
    Hey Lesio,
    Przestan filozofowac...
    Przylapano zlodziei i koniec...
    Odwracanie uwagi na nic sie nie zda..
    Zawsze winien policjant ktory mandat pisze...
    Kultura zlodziejstwa i cwaniactwa.l!!!
    Pozdrawiam i rozumu zycze
  • Gość: intima_29 IP: *.ae.krakow.pl 18.01.06, 09:12
    Dlaczego nikt nie zabrał kierowniczki i nie wsadził do jakiejś kanciapy???
    Studenci, wszystko przed wami...
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 18.01.06, 09:16
    Hey intima_29,
    Jasne...
    Zyczyc trzeba powodzenia oszustom i zlodziejom...
    Dzis kradna energie...Pochwaleni i zacheceni jutro beda okradac wszystkich...
    Nie pozdrawiam bo bronisz zlodziei...
  • Gość: khas IP: *.internet.v.pl 18.01.06, 19:39
    hej Bernard. a pojutrze pewnie będą brac narkotyki, gwałcić, podpalać samochody
    i uprowadzać samoloty.
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 18.01.06, 20:04
    Hey khas,
    Oczywiscie glupoty piszesz...
    Gownazerie nalezy uczyc szacunku dla prawa i przepisow.
    Za wszystko sie placi.
    Place ja, placisz ty...a oni mysla ze nie musza...
    Ta szkola nauczy ich, ze w zyciu nic za darmo - chyba ze kradniesz..
    A jak kradniesz - bedziesz ukarany. Czyli...zaplacisz...
    Oczywiscie tobie to wszystko jedno ...
    Pozdrawiam
  • Gość: FRN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 09:15
    Z jednej strony metody Pani Kierownik nie bardzo mi sie podobaja, z drugiej
    jednak studenci bez winy nie byli.
    Gdyby doszlo do jakiekolwiek tragedii wyniklej z uzywania tych urzadzen
    kierownik akademika pierwszy dalby glowe a na tym forum pojawialy sie tysiace
    gromkich glosow potepienia "niefrasobliwosci"...
    Administratorka zadzialala prewencyjnie - tez jest zle. A moze sie Panstwo
    Studenci naucza ze
    a) za prad sie placi, i to niemalo,
    b) jezeli sie zyje w grupie to trzeba sie do zasad w grupie panujacych
    dostosowac ("zasady wspolzycia spolecznego" sie toto nazywa)
    c) warto miec wyobraznie nie tylko w celu wymyslania kolejnych drak w
    alkoholowym upojeniu ale takze zeby zdawac sobie sprawe z potencjalnych nastepst
    swojego postepowania
    d) od studentow chcialoby sie wymagac wiecej niz od junakow z OHP czy
    mieszkancow internatow przy gminnych szkolach zawodowych
  • Gość: aja74 IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.01.06, 13:10
    > Z jednej strony metody Pani Kierownik nie bardzo mi sie podobaja, z drugiej
    > jednak studenci bez winy nie byli.
    To czy Ci sie podoba czy nie nie ma znaczenia. Prawo jest prawem (nie mylic z
    P#S bo to totalne bezprawie).

    > Gdyby doszlo do jakiekolwiek tragedii wyniklej z uzywania tych urzadzen
    > kierownik akademika pierwszy dalby glowe a na tym forum pojawialy sie tysiace
    > gromkich glosow potepienia "niefrasobliwosci"...
    Aby do tego nei doszlo trzeba zabezpieczac. Skoro jest regulamin to chyba
    jasne jest ze trzeba egzekwowac przestrzeganie. Najprosciej nagana, nagana
    wydalenie z akademika. Ta panie nie miala prawa do zabrania czyjejs wlasnosci
    nawet jakby stanowil tak regulamin bo Polska ma swoje prawo ktore stoi ponad
    jakimis nieudanymi regulaminami akademikow (Polskie prawo niestety tez jest do
    kitu, ale stoi wysoko w randze)

    > Administratorka zadzialala prewencyjnie - tez jest zle. A moze sie Panstwo
    > Studenci naucza ze
    Mogla wezwac policje, a nie sama postapila jak rasowy zlodziej.
    > a) za prad sie placi, i to niemalo,
    Otoz kazdy student za miejsce w akademiku placi,a w te koszty jest wliczone
    zuzycie energii elektrycznej. A jezeli ktos chce ustalic limit to prosze
    bardzo jasno i wyraznie podac te limity pozakladac liczniki energii by kazdy
    mial mozliwosc kontrolowania swojego zuzycia.


    > b) jezeli sie zyje w grupie to trzeba sie do zasad w grupie panujacych
    > dostosowac ("zasady wspolzycia spolecznego" sie toto nazywa)
    wspolzyc to ja moge z moja zona :P. a wracajac do tematu nie zawsze grupa
    (wiekszosc) ma racje a skoro tak to nie zawsze musze sie do tego dostosowac.



    > c) warto miec wyobraznie nie tylko w celu wymyslania kolejnych drak w
    > alkoholowym upojeniu ale takze zeby zdawac sobie sprawe z potencjalnych
    nasteps
    > t
    > swojego postepowania
    za to dopiero odpowiadal by po fakcie. Przed raczej trudno udowonic zagrozenie
    tym bardziej z niepodlaczonego sprzetu. Inaczej mozna by postarac sie
    udowodnic ze samo posiadanie "pisiora" to juz jest gwalt bo jest to narzedzie.


    > d) od studentow chcialoby sie wymagac wiecej niz od junakow z OHP czy
    > mieszkancow internatow przy gminnych szkolach zawodowych
    a to dlaczego chcesz wymagac wiecej? czy te junaki z OHP sa z innej gliny ze od
    nich mozna wymagac mniej? Moze ustanowi sie specjalne prawo dla junakow i
    specjalne dla studentow a juz osobne dla poslow, a w szczegolnosciposlow
    P#S?

    Na koniec Pani kierownik zachowala sie jakby byla jednym z junakow :), nie
    powinno to miec miejsca. A wladze (rektor itd.) postapili slusznie bo na
    szybkiego to mozna bajtla zmajstrowac, a tu trzeba sie zastanowci przemyslec i
    wyciagnc odpowiednie wnioski. Mysle ze na naganie dla pani kierownik sie
    skonczy, studenci powinni wystapic z pozwami za poniesione straty. Studentow
    ktorzy zlamali prawo ukarac nagana lub wydaleniem z akademika, wszak podpisali
    sie pod regulaminem zamieszkujac w akademiku.

    To prawo jest strasznie powalone, ale jest i puki takie jest to takie trzeba
    przestrzegac i walczyc o lepsze.

    Pozdrawiam
    AJA74

  • Gość: jacek IP: *.ceti.pl 18.01.06, 09:32
    i nikt ni poszedł na policję, żeby zgłosić kradzież??
  • poghus 18.01.06, 09:39
    zacznijmy od tego: co za bzdurny regulamin!!!
    nawet więźniowie w celach mogą używać urządzeń elektrycznych, a studenci
    powinni chyba siedzieć i albo się uczyć albo patrzeć w ścianę!

    paranoja, swoją drogą sam mógłbym napisać książkę o życiu akademickim i walce z
    kierowniczką, która rządzi akademikiem jak swoim małym państwem
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 18.01.06, 09:50
    Hey poghus,
    Przyzwyczaj sie pacanie...
    Wszystko Kosztuje!!!
    Zlodzieje wiedza o tym - dlatego kradna!!
    Pozdrawiam
  • divak2 18.01.06, 14:22
    > Wszystko Kosztuje!!!
    Więc dlatego są opłaty za akademik - nie wyobrażam sobie studiów bez komputera,
    bez wyprasowanego ubrania, możliwości użycia suszarki do włosów, itp.


    --
    Motylek cytrynek, na wietrze papierek, Powoli literek robimy we czterech.
    Na łonie przyrody równiutko do spodu Grzejemy - za zdrowie psychiczne narodu!
    (Andrzej Garczarek)
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 18.01.06, 19:10
    Hey divak,
    Oczywisacie zaden z obroncow studenckich zlodziejaszkow nie powolal sie jeszcze
    na te czesc regulaminu ktora pozwala na uzywanie elektrycznosci bez
    ograniczen...
    Nie sadze by cos takiego istnialo...
    Tak kontrola kosztow jak i bezpieczenstwo na cos takiego nigdy by nie
    pozwolilo..
    Nie sadze by suszarka byla problemem. Raczej grzejniki itp...
    Pozdrawiam
  • Gość: jaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 09:57
    to jest normalna kradzież
    jak by sie pani kierowniczka zareagował jeżaji ja z kolegą byśmy weszli do jej
    domu i pod jakimś pretekstem pod jej nie obecność wynieśli jej telewizor i
    kompurter z domu ???????????
  • Gość: fred IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 10:00
    Macie pianę na ustach studenciki (hahaha - to i tak eufemizm wobec was..)- ja
    się pytam KTO ZGŁOSIŁ KRADZIEŻ??? Skoro nikt nie zgłosił to nie ma
    przestępstwa.
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 18.01.06, 10:01
    Hey jaa,
    Nie odwracaj tematu do gory nogami...
    Kierowniczka zaewkwirowala narzedzia przestepstwa...
    Pozdrawiam\
    PS. Nie wierz w bzdury o znikaniu jhaichs tam wartosciowych drobiazgow..
    Typowa metoda zlodziei ...
  • katmoso 18.01.06, 13:01
    od rekwirowania w tym kraju to jest policja, Bernard. u ciebie w Stanach to
    strzelacie jak ktoś wam na posesję wejdzie, a tu baba otworzyła sobie cudze
    drzwi i wyniosła cenny sprzęt. i jeszcze udaje, że w świetle regulaminu. jeśli
    nie można mieć suszarki i tostera w pokoju, to niech akademik kupi sprzęt i go
    udostepnia w wydzielonych pomieszczeniach. bo nie wyobrażam sobie życia bez
    podstawowych urządzeń elektrycznych.
    --
    "Czy tu się głowy ścina?"
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 18.01.06, 20:00
    Hey katmoso,
    Zarzadza tym domem i jej prawo!
    Nie podobaja sie przepisy - nie mieszkac tam.
    Wynajac pokoj lub mieszkanie i...zobaczymy jak wtedy bedzie.
    Tepic cwaniakow , oszustow i zlodziei na ktorych ktos musi placic..
    Co ty myslisz...Ze skradziony prad byl za darmo...Ktos musial zaplacic..
    Moge podlaczyc sie do twojego licznika????
    Pozdrawiam
  • zetkaf 19.01.06, 20:18
    > Nie odwracaj tematu do gory nogami...
    > Kierowniczka zaewkwirowala narzedzia przestepstwa...
    Nie naginaj prawdy, kłamiąc...
    UKRADŁA NARZĘDZIA WYKROCZENIA
    Ukradła - nielegalnie zabrała czyjąś własność (Kodeks Karny)
    Wykroczenia - bo złamanie regulaminu nie jest złamaniem Kodeksu Karnego, a
    cywilnego - a więc wykroczeniem

    Poza tym - czy jak okradnięcie złodzieja nie jest kradzieżą? A jeśli chodzi o
    zgłoszenie - przestępstwo nie zgłoszone jest przestępstwem nie zgłoszonym i nie
    przestaje z tego powodu być przestępstwem ;)
  • Gość: Coca-Cola IP: *.rev.pro-internet.pl 18.01.06, 09:59
    "Niewątpliwie studenci złamali regulamin, który ze względów bezpieczeństwa
    wyraźnie zakazuje korzystania z urządzeń elektrycznych w pokojach."

    Kocham podcieranie sobie dupy bezpieczenstwem ogolu... STUDENCI nie moga
    posiadac urzadzen elektrycznych ZE WZGLEDOW BEZPIECZENSTWA. A po schodach moga
    chodzic bez opieki 2 osob przeszkolonych w tym celu?
  • zbig72 18.01.06, 10:01
    kazdy pokój powinien być olicznikowany, żeby wiadomo było ile ciągnie z
    gniazdek i rozliczany co miesiąc...
  • divak2 18.01.06, 14:25
    zbig72 napisał:

    > kazdy pokój powinien być olicznikowany,

    A liczniki z homologacją :)

    --
    Motylek cytrynek, na wietrze papierek, Powoli literek robimy we czterech.
    Na łonie przyrody równiutko do spodu Grzejemy - za zdrowie psychiczne narodu!
    (Andrzej Garczarek)
  • Gość: Aina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 19:31
    No kurcze to juz nawet suszarki nei wolno uzywac? to przepraszam bardzo czym
    studentki maja sobie suszyc wlosy? to juz paranoja moim zdaniem.
  • Gość: :P IP: *.medianet.pl 18.01.06, 10:05
    najlepiej nie zwracać już uwagi na to bezpieczeństwo (bo co się może stać- bez
    przesady, do tej pory nic się nie stało), a wszystkim studentom po równo
    podnieść opłaty, tak o 100% i niech sobie używają sprzętów elektrycznych do woli;P
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 18.01.06, 10:14
    Hey P,
    Bedzie dzialac...
    Do czasu az przeciazona instalacja spowoduje pozar....i bedzie wielkie
    barbecque!!! Jakas tam ilosc uzmazonych na smierc idiotow!!!!!!!!!!
    Gdyby, nie daj Boze , doszlo do tragedii, to te sama kierowniczke oskarzano by
    o nie podjecie "odpowiednich krokow..
    Ci zidiociali zlodzieje powinni byc z wywaleni na zbita buzia....
    Sa nieodpowiedzialni i niebezpieczni!!!
    Pozdrawiam
  • Gość: :P IP: *.medianet.pl 18.01.06, 10:20
    Nic by się takiego nie stało, skoro teraz wszyscy i tak korzystają z tego
    dobrodziejstwa;) A swoją drogą czy w mieszkaniach prywatnych też powinno się
    zaostrzyć przepisy ppoz? Może nie powinnam już korzystać z tostera:/
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 18.01.06, 10:25
    Hey P,
    Za bezpieczenstwo studentow jest ktos odpowiedzialny...
    Na co dzien reguluja to przepisy : co mozna a co nie...
    Z jednej strony oczywisty koszt prowadzenia wchodzi w rachube, a z drugiej
    bezpieczenstwo..
    Pamietaj: Tragedie uderzaja tych ktorzy nie wierza ze im to moze sie
    przydarzyc...
    Wiekszosc ludzi umierajacych w takich sytuacjach jest bardzo
    zaskoczona...Naprawde...
    "Tylko zelazko"..."Tylko suszarka do wlosow"...
    W butach prosto do Nieba..
    A ktos bedzie plakac...
    Pozdrawiam
  • Gość: :P IP: *.medianet.pl 18.01.06, 10:54
    Bernardzie,
    Wiem, wiem, piszę to z lekką ironią bo mam wrażenie, że tu chodzi tylko o kasę a
    nie o bezpieczeństwo... I w sumię się nie dziwię, ja się utrzymuję sama i wiem
    ile na prądzie można zaoszczędzić, lub stracić... Nie znam dokładnie sytuacji,
    ale suszarka czy żelazko są w POTRZEBNE! nie wyobrażam sobie bez nich życia, co
    innego frytkownica, toster. Takie rzeczy powinny być używane w miejscach do tego
    dostosowanych, kuchniach! Wyobraź sobie jakie groźne jest poparzenie olejem!!!

    Pozdrawiam,
    Kasia
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 18.01.06, 11:02
    Hey Kasia,
    Staram sie zwrocic uwge na wiele roznych aspekto=w tej sprawy...
    Podstawowa jednak jest uczciwosc mieszkancow..
    Konsekwencje lamania przepisow nie zawsze mozna przewisziec...
    Stara i madra zasada mowi, ze jesli cos lego moze sie zdarzyc..to na pewno sie
    zdarzy...
    W najmniej oczekiwanym momencie..
    Rzecz w tym by za wszelka cene unikac sytuacji ktore moga przyniesc klopoty..

    Pozdrawiam
  • Gość: :P IP: *.medianet.pl 18.01.06, 11:19
    Bernardzie,
    ja na większość spraw staram się tak patrzeć;) i myślę, że gdyby chociaż co
    drugi z forumowiczów GW tak robił, dyskusje miałyby sens... Niestety ogromna
    większość widzi tylko jedną stronę medalu, tą która jest im wygodniejsza:/
    Tu wina oczywiście leży po obu stronach. nie powinno się "kraść" czy "włamywać"
    ale nie powinno się łamać regulaminu.
    i jak już pisałam, tu chodzi o kasę, czemu studenci którzy zużywają dużo prądu
    nie płacą więcej??? Przecież taka frytkownica czy toster, grzałka, farelka,
    ciągnie jak chol...
    ale nie. każdy chce przechytrzyć Panią kierowniczkę!!! Tam z tego co zrozumiałam
    można mieć różne rzeczy, ale trzeba za nie płacić, tak? To czemu nie płacili???
    "kradli"....
    pzdr
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 18.01.06, 11:26
    Hey Kasia,
    Kultura cwaniactwa...
    To gorzowska codziennosc niestety...
    Jesli ktos chce zrobic maly "kro do przodu" to niestety bardzo czesto zaczyna
    kombinowac...
    Przejazd na gape robi z zalosnego zlodziejaszka bohatera...
    Nielegalne uzywanie pradu to poczucie sukcesu niezaleznie od ocen w szkole..
    Skad sie to bierze...
    Popatrz 10 lat do tylu...
    Przyklady z otoczenia i domu...
    Pozdrawiam
  • Gość: :P IP: *.medianet.pl 18.01.06, 11:50
    AMEN
  • Gość: obiektyw IP: *.gorzow.mm.pl 18.01.06, 12:25
    nikt nie zabierał suszarek, żelazek itp., zabrane zostały grzejniki, tostery,
    mikrofalówki, frytkownice itp. oraz głośniki wieksze i głosniejsze niż inne
  • Gość: aja74 IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.01.06, 13:19
    Alem sie ubawil. Co to znaczy wieksze i glosniejsze od innych. innych znaczy
    ktorych ? tych mniejszych i cichszych?a gdzie jest granica? czy ona tez jest w
    regulaminie? a czy wiesz ze taki toster czesto ma mniejszy pobor mocy niz
    suszarka czy zelazko? Jeden uzywa suszarki inny tostera bo woli zjesc niz
    pieknie wygladac. Dlaczego wobec tego nie potraktowano rowno wszystkich i jak
    nie mial powolenia na wniesienie do akadmeika to zarekwirowac wlacznie z
    rozruszniekiem serca!!!

    To jest wlasnie glupie prawo bo wystarczylo by troszke sie postarac i
    regulamin dopiescic. Nie bylo by problemu.
    Ale ciagle slysze o kradziezy energii elektrycznej, wobec tego jak sie ma
    sprawa tych co w nocy spia w dzien sie ucza? im swiatlo nie jest potrzebne tak
    jak tym co w dzien spia w nocy sie ucza.
    I tak mozna teoretyzowac :))


    Pozdrawiam
    AJA
    P.S. podoba mi sie glosnik wiekszy zabrano bo byl glosniejszy hahaha
  • zetkaf 19.01.06, 20:27
    > innego frytkownica, toster. Takie rzeczy powinny być używane w miejscach do
    teg
    > o
    > dostosowanych, kuchniach!
    A czy ktoś powiedział, że byly używane w pokojach? Ktoś może i uzywa jej w
    kuchni, ale jak idzie spać - to zabiera swoją własną frytkownicę do pokoju żeby
    mu jej nie ukradli!!

    > Wyobraź sobie jakie groźne jest poparzenie olejem!!!
    Ooo, o, o właśnie - zakazać wnoszenia oleju do akademika bez zgody kierownika!
    Bo się poparzyć można! A chlebem można się zadławić i udusić - zakazać :)

  • e_werty 19.01.06, 10:45
    "...Wiekszosc ludzi umierajacych w takich sytuacjach jest bardzo
    zaskoczona...Naprawde"

    ... ekspert - juz nie jedno "zlecenie" wykonał...
  • zetkaf 19.01.06, 20:24
    > Hey P,
    > Bedzie dzialac...
    > Do czasu az przeciazona instalacja spowoduje pozar....i bedzie wielkie
    > barbecque!!!
    Do czasu aż przeciążona instalacja wywali korki... bo korki powinny być tak
    dobrane, że zabezpieczą przed przeciążeniem - po to właśnie są.
    A jeśli jest zła instalacja - to należy zamknąć akademik, administratora
    akademika do pierdla za stwarzanie zagrożenia życia ludzkiego, a akademik do
    GENERALNEGO REMONTU instalacji...

    > Ci zidiociali zlodzieje powinni byc z wywaleni na zbita buzia....
    Czy używanie energii to od razu kradzież? Czy używanie suszarki/komputera toi
    kradzież? lampka też? Ugotowanie obiadu - kradzież? Czy użycie tostera w
    pokoju to kradzież, a w kuchni już nie (bo w kuchni nie ma zakazu)?
    Kradzież, to IMHo jak bym np. w akademiku do tych gniazdek podłączył maszyny do
    obróbki metalu, a my mówimy o zwykłym użytkowaniu energii, jakiego ty też
    dokonujesz (złodziej, złodziej!!). A że nie płacą? Ależ płacą, płacą -
    ryczałtem, w cenie akademika. Może i ryczałt jest za niski, ale to nie jest
    jeszcze kradzież.
    Bo zaraz dojdziemy do wniosku, że zmywanie garów, kąpanie się (nie daj Boże AŻ
    3 razy dziennie) to też kradzież?
  • Gość: moher.jasny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 10:04
  • jacek.69 18.01.06, 10:26
    Do płacenia za prąd to nie ma biedny student kasy, a na browar zawsze.
    --
    www.gotenhafen.one.pl/
  • Gość: aja74 IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.01.06, 13:23
    Po pierwsze widze ze 69 rocznik to juz sluszny wiek i raczej glupoty nie
    palnie tak latwo a jednak. Nie ma znaczenia czy student biedny czy nie, ale nie
    bylo uregulowan do tego by mozna byloplacic. Siec komputerowa jak jets to jest
    uregulowanie, placi sie za korzystanie i juz. Wszystko zgodne z prawem. A czy
    pani kierownik miala do tego pawo by pobierac oplaty? Czy uczelnia wydala na
    takie procedery zgode? To nie Pani kierownik decyduje o tym bo nad nia stoi
    ktos wyzej i podejmuje decyzje. pani kierownik moze jedynie zglosic taka
    propozycje i ja umotywowac :)
    A co do tego browaru to nie Panski interes czy na browar ma czynie.

    Pozdrawiam
    AJA74
  • the.gypsy 18.01.06, 10:28
    wiecej bzykania to wiecej ciepla.
  • Gość: Student IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 10:53
    A czy nielegalne korzystanie z pradu nie jest kradzieza? Studenci moga sobie
    bezprawnie zabierac prad bez wiedzy i obecnosci wladz akademika?
  • droch 18.01.06, 11:00
    Studenci płacą za prąd.
  • Gość: fran123 IP: *.ia.agh.edu.pl 18.01.06, 11:58
    Kupa, a nie placa. Przy obecnych cenach akademikow, to wiekszosc studentow tam
    mieszkajacych nie ma zielonego pojecia ile on kosztuje. I dobrze, ze akademiki
    sa tanie, bo takie maja byc. Ale nie obruszajcie sie, ze ja place, ja wymagam.
    Bo do waszego mieszkanka doplaca uczelnia.

    Ostatnio na mieszkanie mi sie wprowadzil taki klient i dla niego dogrzewanie
    kuchenka elektryczna oraz 60 minutowe stanie pod prysznicem to norma. Przeciez
    zawsze bylo za darmo.
  • droch 18.01.06, 12:07
    Do mojego prywatnego mieszkania ktoś dopłaca? Dobrze się czujesz?
    Jeżeli administracja uważa, że studenci zużywają za dużo mediów, to co za
    problem zainstalować liczniki? I wszystko, co ponad wykupiony limit doliczać do
    opłaty za akademik. Studenci nie zaglądają kierowniczce do gabinetu, a
    przyjmuję zakłady, że stoi tam przynajmniej czajnik bezprzewodowy.
  • Gość: fran123 IP: *.ia.agh.edu.pl 18.01.06, 12:29
    A czy artykul jest o prywatnych mieszkaniach? Zainstalowanie licznikow do
    kazdego pokoju w akademiku byloby bardzo kosztowne i poniewaz uczelnie nie maja
    gory kasy, pewnie odbilo by sie na studentach. Zaraz bylby placz, ze sie ich
    gnebi nieporzebnymi kosztami i wogole. Poza tym niewieleby to dalo. W pokojach
    w akademikach mieszkają ludzie przypadkowi, w sensie, że jeden nie odpowiada za
    drugiego. Co ma poradzic osoba ktora ma wspolokatroa używającego 24h/dobe 3
    kilowatowego grzejnika?

    A chodzi tylko o rozsądne zużywanie wspólnej, w przypadku akademika, energii,
    tak żeby nie trzeba bylo nad kazdym stac z batem.

    Co do artykulu, to fakt. Rewizje w pokojach są bez sensu. A wystarczającą karą
    za niestosowanie sie do regulaminu powinno byc wymówienie miejsca w akademiku,
    zwykle jest wiecej chetnych niz miejsc i nie byloby z tym problemu.
  • droch 18.01.06, 13:12
    > A czy artykul jest o prywatnych mieszkaniach?

    Nie, ale napisałeś mniej więcej, że dopłacasz do mojego mieszkania. To
    nieprawda :-)

    Wiem, że zainstalowanie licznika nie jest takie proste, ale z drugiej strony,
    to jest jedynie sprawiedliwe rozwiązanie. W wielu akademikach są centralki
    telefoniczne i każdy "użytkownik" płaci tylko za to, co wygada.

    > Co ma poradzic osoba ktora ma wspolokatroa używającego 24h/dobe 3
    > kilowatowego grzejnika?

    Zgłosić w administracji. Albo przenieść się do innego pokoju. Zadałeś pytanie w
    rodzaju: "a co ma zrobić student, który chce się uczyć, gdy mieszka z olewusem
    robiącym codziennie imprezy do 4 nad ranem". To dorośli ludzie i powinni juz
    umieć rozwiązywać pewne problemy.

    > Rewizje w pokojach są bez sensu.

    Rzekłbym nawet, że wynoszenie rzeczy ewidentnie podpada pod KK.

    > A wystarczającą karą za niestosowanie sie do regulaminu powinno
    > byc wymówienie miejsca w akademiku, zwykle jest wiecej chetnych niz
    > miejsc i nie byloby z tym problemu.

    100% zgody. Nie stosujesz się do regulaminu - wylatujesz. Inna rzecz, że w
    regulaminie nie można zapisać wszystkiego, co się kierowniczce zamarzy. Np.
    zakazu używania w pokojach żelazek, gdy akademik nie udostępnia pomieszczeń,
    gdzie można wyprasować sobie spodnie. Sprzeczne z zasadami współżycia
    społecznego.
  • zetkaf 19.01.06, 20:37
    > Kupa, a nie placa.
    Płacą. Zgodnie z ryczałtem. A że ryczałt za niski - no, nie oni go ustalają.
    Płacą za akademik i zapewnienie warunków socjalnych. I basta.
    Jeśli chodzi o to, że jeden więcej, drugi więcej - no cóż, każde mierniki
    mają "minimalną kwotę opłacalności" i jest ona większa niż 1 pokój. Więc
    pozostaje rozliczanie wspólnotowe - w końcu za śmieci też nie ma rozliczenia,
    kto więcej, kto mniej. Za wodę też...
    Jak za mało płacą - to nie kradną, tylko akademik źle ceny ustalił...
    A jak wynajmuję mieszkanie i media są wliczone w wynajem - to jest wliczone w
    wynajem i basta. I spadać mi że za dużo zużywam, a wy za mały zysk macie -
    możecie wypowiedzieć umowę, przy nowej zażądać więcej, ale nie podacie mnie do
    sądu że was okradam z prądu, że chcecie więcej pieniędzy. Nooo, chyba że w
    umowie jest zapis - max np. 1kWh prądu - ale musicie mieć mierniki, żeby
    udowodnić, że przekroczyłem ;)


    > Ostatnio na mieszkanie mi sie wprowadzil taki klient i dla niego dogrzewanie
    > kuchenka elektryczna oraz 60 minutowe stanie pod prysznicem to norma.
    To mu trzeba było odpowiednią cenę ustalić. Albo z góry ustalić standard - mi
    kiedyś jakaś starucha powiedziała wprost, przed wprowadzeniem - prysznic raz w
    tygodniu albo dopłata. nie dopłacił - poszukałem normalnych warunków ;)
  • Gość: greg0,75 IP: *.net.autocom.pl 18.01.06, 17:39
    I pomyśleć że jakiś idiota zmarnował kupę forsy zakładając niepotrzebnie gniazda elektryczne - bo skoro i tak nie wolno wnosić urządzeń elektrycznych...
  • zetkaf 19.01.06, 20:31
    > A czy nielegalne korzystanie z pradu nie jest kradzieza?
    Nie. Nielegalne korzystanie z prądu to np. brak pomiarów elektrycznych, źle
    wykonana instalacja. Pobieram prąd, płacę za niego zgodnie z ilością zużytej
    energii - ale mam np. niewłaściwe kolory kabli, złe bezpieczniki, itp. Owszem,
    karygodne, stwarzam zagrożenie, ale NIE KRADNĘ!!!
    Uważaj na słowa ;)
    A IMHo oni nie kradli - po prostu żyli jak ludzie. Bo czy większą kradzieżą
    jest puszczenie radia bez zgody władz akademika w normalny sposób (parę wat),
    nie na pełną parę, niż włączanie światła (60-100Wat) w tym samym czasie, na co
    zakazu nie ma?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka