Dodaj do ulubionych

duzy material o mcdonaldzie w duzym formacie

05.12.02, 16:35
pracowalem kiedys w mcdonalds, bywalo roznie.

firma sie chwali, ze kanapki trzymaja w podgrzewaczu tylko przez jakis czas,
a ja wiem ze czesto sa trzymane duzo dluzej.

kiedys mialem wyczyscic fugi miedzy kafelkami, wzialem szczote na kiju, paste
bhp i jazda. pod koniec gupia cipa menago zobaczyla ze ja szczota na kiju
lece te fugi i kazala wziac szczoteczke do rak i na kolanach czyscic jeszcze
raz.

z kolega zezarlem pol kartonu wafli jak porzadek w magazynie robilismy,
opilismy sie karmelu i bylo git.

stalem w okienku na drajwie, podjechalo dwoch grubasow w czerwonym mercedesie
kabrio i zamowili 32 bigmak menu.

na przerwie mozna bylo kupic jedzenie za pol ceny, sprowadzalo sie to do
tego, ze za cala cene jednego zestawu kupowalismy dwa, picie bylo za darmo,
mieszalismy kole fante i sprajta w roznych proporcjach, szefostwo zartowalo
ze wypijalem wiecej koli niz wszystkie zmiany w calej polsce.

przynioslem kilka plyt zeby wlaczac w pracy, przyjechal konsultant z warszawy
i polamal plyty w drobiazgi, bo to byla muzyka niestandardowa.

dla kawalu zamknalem kolezanke w chlodni, w srodku zgaslo swiatlo i
uslyszalem bum o ziemie, kolezanka zemdlala, jak sie okazalo miala
klaustrofobie.

manko na kasie bylo odliczane od mojej pensji to codziennie bralem sobie po
20 - 30 zl, nikt nie zglaszal sprzeciwu.

kiedys zadzwonilem do pracy poprosic zeby poszli sprawdzic w grafiku o ktorej
dzis zaczynam, w odpowiedzi uslyszalem ze za dwie godziny powinienem konczyc
prace.

kolezanka menago ciagle przepedzala dzieci myjace szyby na stacji benzynowej
jak przychodzily pod donalda zbierac jakies grosze od ludzi. oberwala w glowe
od karka jakiegos, co kazal jej przyniesc zestawy dla dzieci. kark placil za
dzieci.

teraz kilka sytuacji dlugo po tym, jak odszedlem z mcdonalds

w drodze do wroclawia zatrzymalismy sie na picie w mcdonalds. sprzedawali
wtedy kawe mrozona, czyli mala kawe z odrobina lodow smietankowych w srodku.
cena 4 zl. poprosilem o duza kawe za 3 zl i dwa lody smietankowe wymieszane w
duzym kubku od koli. nie dostalem, bo to niestandardowe. uparlem sie. kupilem
duza kole, duza kawe i dwa lody. wszystko wymieszalem sam rozbryzgujac troche
dla draki. hmmm, tylko o zlotowe wiecej zaplacilem, a ile frajdy.

poszedlem kiedys podpity troche do donalda, zamowilem dwa lody smietankowe,
odebralem jednego a w oczekiwaniu na druga porcje zauwazylem zabawkowego
murzyna nad glowa, na zylce wisial. chcialem go zerwac, sliski byl, nie
utrzymalem i zylka odbila, czarny walnal w sufit, wszyscy na mnie spojrzeli,
odsuwajac sie od lady przewrocilem loda. tam jest taka zasada, jak klient cos
rozleje albo wyrzuci na ziemie, to dostaje nowe. dali mi nowego loda.

z kolesiem chcielismy zjesc po bigmaku. kosztowaly 3.50 w poniedzialek.
zamowilismy dwa. koles ugryzl, nie bylo sosu. reklamacja i mamy nowe bigmaki.
tego samego dnia wieczorem poszedlem z kolezanka na tanie bigmaki, zamowilem
kanapki z podwojnym sosem, zeby w razie co sceny nie robic ze suche sa
kotlety. jeden kotlet byl z papierem. na szybko dali nam nowego bigmaka, ja
sie upomnialem ze moj byl z podwojnym sosem, za chwile dostalismy dwa!!!
bigmaki i frytki jako rekompensate.

poszedlem do toalety w donaldzie i smierdzialo. za chile wiedzialem czemu
smierdzialo. zobaczylem dziewczyne w granatowym kubraczku jak sprzatala
sciany wysmarowane kupa po sam sufit. przyrzekam, to nie ja wysmarowalem.

pozdrawiam wszystkich,
smacznego



Edytor zaawansowany
  • pontifexmaximus 09.12.02, 12:19
    z gazetki McDonald'sa:
    "Ja jako instruktor sprawdzam się wspaniale
    Pracuję zręcznie i bardzo wytrwale
    Nie zważam nigdy na żadne trudności
    Często tracę siły i bolą mnie kości
    Ale ja wcale się tym nie przejmuję
    Bo dzięki pracy pensję otrzymuję.
    Szefa mamy wspaniałego
    Bardzo mołego, choc poważnego.
    W pełnej gotowości jest MCDonald's cały
    Gdy na linię driva wjeżdża Opel mały.
    To szef Jacek za kierownicą siedzi
    Całą naszą pracę uważnie śledzi".
    ufffffffffff
    --
    Actus hóminis, non dígnitas iudicentur

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka