Dodaj do ulubionych

POROZMAWIAJMY O PRZYSZŁOŚCI

01.01.03, 11:48
Porozmawiajmy o przyszłości
(Ziemia Gorzowska, 2.01.2003, choć kupiona w kiosku 31.12.2002 :)

Forum Gorzowa złożyło w naszej redakcji apel do mieszkańców Gorzowa i całego
regionu w sprawie ogłoszenia referendum dotyczącego dalszych losów
województwa.
Ta sprawa ciągle powraca i - z całą pewnością - powinna być nagłośniona i, to
przede wszystkim, dyskutowana- Za mało mówiliśmy i mówimy o naszym wspólnym
dniu codziennym.
Ostatnie wydarzenia stały się natomiast powodem goryczy. Coraz częściej
słychać - nam z Zieloną Górą nie po drodze.
Proponujemy - porozmawiajmy o tym. Jeśli dojdziemy do wniosku, że w tym
małżeństwie zgody nie będzie, apelujmy do wyższych instancji, i wtedy:

Rozważmy referendum i wyjście z lubuskiego!



Do mieszkańców Gorzowa i regionu gorzowskiego

Dobiega końca czterolecie istnienia województwa lubuskiego, ów twór
administracyjny powstał w wyniku kompromisu polityków Gorzowa i Zielonej
Góry. Miało być po partnersku. Chęci do współpracy wystarczyło do czasu
przegłosowania ustawy o podziale administracyjnym kraju.
Potem było już gorzej. Jeszcze uchwalona Strategia Rozwoju Województwa
Lubuskiego, nazwana strategią „na dwa płuca", dawała złudzenie, że tradycyjni
wrogowie potrafią podać sobie ręce.
Niestety, była to strategia dla naiwnych. Najpierw skrycie, ostatnio niemal
oficjalnie, elity polityczne Zielonej Góry umieszczają w swoim mieście
kolejne instytucje wojewódzkie, a jednocześnie jak mogą, tak próbują tłamsić
rozwój Gorzowa i północnej części województwa. O zapisanym w Strategii
lotnisku w Gorzowie zielonogórski marszałek województwa całkiem zapomniał,
za to utrzymuje wielkie lotnisko w Babimoście zwane szumnie portem lotniczym
Zielona Góra.
Miał być, zgodnie ze Strategią, uniwersytet lubuski z dwoma kampusami w obu
stolicach, a jak jest, wszyscy wiemy. Wbrew prawu umieszczono oddział
krajowego rejestru sądowego w Zielonej Górze zamiast w Gorzowie wydając przy
tym krocie na zakup dla niego siedziby, gdy u nas czekał budynek.
W wyniku działań zielonogórskich działaczy, storpedowano w tym roku
utworzenie KRS i sądu gospodarczego w Gorzowie.

Załatwiono przeniesienie z Gorzowa do Zielonej Góry oddziału Agencji
Modernizacji i Restrukturyzacji Rolnictwa. By nie dopuścić do utworzenia
u nas placówki Instytutu Pamięci Narodowej, o mało nie doprowadzono do ruiny
budynek po szpitalu dziecięcym, gdzie IPN miał mieć siedzibę.

Dziś wyciąga się ręce po lubuski ośrodek telewizji publicznej mimo, że działa
już w Gorzowie i to dobrze. Istniejący od 2 lat ośrodek telewizji nie ma
swego adresu, bo zabrania się podawania, że jest w Gorzowie.

Wbrew prawu ośrodkiem tym kieruje człowiek, który jest jednocześnie szefem
spółki (oczywiście w Zielonej Górze).

Niszczy się gorzowską służbę zdrowia będącą w gestii samorządu województwa.
Dla zielonogórskich decydentów było wprost rzeczą niepojętą, że w Gorzowie są
trzy szpitale, gdy u nich tylko jeden.
Wydano olbrzymie społeczne pieniądze na tzw. plan restrukturyzacji.
Ze społecznego oglądu wynika jedno: pieniądze wyrzucono w błoto. Ale kto to
sprawdzi? W każdym razie już dziś cel tej dziwacznej restrukturyzacji widać
jasno: w Gorzowie nie może być szpitala na poziomie wojewódzkim. Większość
inwestycji służby zdrowia lokuje się na południu, bo założono, że w Zielonej
Górze ma powstać akademia medyczna.

W sposób planowy niszczy się gorzowską kulturę. Prorokujemy, że niedługo
zniknie z mapy Gorzowa zarówno teatr jak i muzeum, bo zabraknie dla tych
placówek „wojewódzkich" pieniędzy.

Dalsze trwanie Gorzowa w województwie lubuskim straciło jakikolwiek sens.
Nie mamy szansy na rozwój, mimo całego wysiłku lokalnych władz samorządowych.
W latach województwa zielonogórskiego 1950 - 1975 skazano Gorzów na tzw.
profil robotniczy. Dziś mamy powtórkę z historii.

A nam są potrzebne instytucje kultury i nauki, potrzebni są ludzie światli,
którzy swój i swych rodzin los chcieliby związać z naszym regionem, z naszym
miastem. Przy zielonogórskim podporządkowaniu nie może być o tym mowy.

Pomyślmy o przyszłości swojej, swoich dzieci i wnuków. Jaka będzie ich
przyszłość w naszym mieście i regionie, jeśli pozostaniemy w województwie,
które nic im nie może zaoferować poza bezrobociem i wegetowaniem?

To województwo, od początku słabe, bez tradycji, bez silnego ośrodka
jednoczącego, było i jest skazane na upadek.
Nie pozwólmy przedłużać tej agonii tym bardziej, że odbywa się to kosztem nas.

Zwracamy się do Radnych Gorzowa i gmin z północnej części województwa.
Opowiedzcie się za referendum w sprawie wyjścia swojej gminy z województwa
lubuskiego.
Niech sami mieszkańcy wypowiedzą się, czy nadal chcą żyć w jednym z
najgorszych województw w kraju?

Przyszłość Gorzowa, to silny ośrodek regionalny z bogatą infrastrukturą
społeczną, kulturalną, naukową, ośrodek stwarzający i gorzowianom,
i mieszkańcom regionu w promieniu do 50 km możliwość kształcenia, leczenia,
znalezienia pracy, załatwienia najbardziej życiowych spraw na miejscu,
gwarantujący rzeczywisty awans społeczny i zawodowy.

Uważamy, że dojrzał czas, by województwu lubuskiemu powiedzieć: dość!

Nasza przyszłość powinna być związana z Wielkopolską. Silna, promieniująca
daleko i potrafiąca skupić wokół siebie mieszkańców metropolia, jaką jest
Poznań, pozwoli, przy aktywności naszych samorządów lokalnych, zadbać
o właściwy rozwój naszego regionu. Oczywiście, że nikt niczego sam z siebie
nie da.
Znając jednak upór i zaradność naszych samorządów, a szczególnie ostatnie
dokonania np. w Gorzowie, można liczyć, że właśnie w Poznaniu znajdzie się
sojusznik, by śmiałe wizje rozwoju Gorzowa zrealizować. A już na pewno nikt
nam nie będzie rzucać kłód pod nogi tylko dlatego, że to jest Gorzów.
Wielkopolska, to brzmi dumnie. Jest to marka, z którą możemy obnosić się po
Europie.

Przeciwnicy wystąpienia z województwa lubuskiego pytają z trwogą: co nam
zostanie? Odpowiadamy - zostanie, i to dużo. Znikną co prawda te nieliczne
już, napuszone nazwy wojewódzkie, ale pozyskamy instytucje potrzebne
w codziennym życiu. Od nas zależeć będzie nasz rozwój w dużo większym stopniu
niż obecnie.

Forum Gorzowa
Edytor zaawansowany
  • marek_p 01.01.03, 11:50
    W redagowaniu tekstu brałem czynny udział. Pierwotnie wg moich założeń miał
    on być apelem do Gorzowian, zaopatrzonym w list do prezydenta Kwaśniewskiego,
    który każdy mógłby wyciąć z gazety i wysłać, zwracając uwagę "ojcowi narodu",
    na to, że sprawy idą w złym kierunku.

    Proponowany tekst listu został przeze mnie wcześniej umieszczony na tym forum,
    podałem też link do formularza umożliwiającego wysyłanie listów do Kancelarii
    Prezydenta RP.

    Tekst w aktualnej formie skanowałem z tygodnika, przepraszam za ewentualne
    błędy skanera.

    Pozdrawiam
    Marek Pogorzelec
  • marek_p 01.01.03, 11:51
    WYPOWIEDZI ZEBRAŁA - AGNIESZKA MOSKALUK

  • marek_p 01.01.03, 11:53
    Po pierwsze życzę Forum Gorzowa dużo zdrowia. Co parę miesięcy pojawia się
    medialnie i próbuje forsować swoje pomysły. Zapraszam Forum na wycieczkę do
    Częstochowy, Radomia, Kalisza, Leszna, Koszalina, czyli do miast wojewódzkich,
    które po 1998 roku stały się miastami powiatowymi.
    Kiedy zobaczy, co tam się dzieje, jak te miasta się marginalizują, może swoje
    postulaty oprze na faktach, a nie swoim widzimisię.
    Gorzów jest stolicą województwa lubuskiego i siedzibą wojewody.
    Tak powinno pozostać!


    -- moje 3 grosze --

    Za życzenia dziękujemy, prosimy też przyjąć nasze - "w nowym roku - ciężkiej
    ale owocnej pracy dla dobra Gorzowa i regionu gorzowskiego".
    Co do naszego pojawianie się medialnie, to proszę sobie przypomnieć w ilu
    bardzo konkretnych sprawach kontaktowałem się z Panem niemedialnie.
    Jakby Pan nie zauważył to bardziej jesteśmy sojusznikiem Pana polityki niż
    przeciwnikiem (poprzedni tekst w Ziemi autorstwa mojego kolegi z Forum Marka B.
    wprawił mnie nawet trochę w zakłopotanie).
  • marek_p 01.01.03, 11:54
    To jest niebezpieczna dla Gorzowa propozycja! Wystosowała ją anonimowa w sumie
    grupa, która od paru lat burzy nasze status quo. Likwidacja Lubuskiego,
    zrobienie z Gorzowa miasta powiatowego doprowadzi do jego absolutnej
    marginalizacji w sensie gospodarczym i ekonomicznym.
    Przestaniemy być atrakcyjni dla inwestorów, ludzie zaczną tracić pracę.
    To po prostu szkodliwa dla naszego miasta idea.


    -- moje 3 grosze --

    No cóż, trzeba było Jurek bardziej się interesować polityką regionalną, a mniej
    tenisem i Wałęsą i rowerkiem. Anonimowa grupa podpisywała się wielokrotnie
    imieniem i nazwiskiem. Przynajmniej sześcioosobowy zarząd.
  • marek_p 01.01.03, 11:55
    Uważam, że lepiej by nam było w Zachodniopomorskiem niż w Wielkopolsce.
    Więcej nas łączy z tamtym regionem i tam należy upatrywać nadziei dla Gorzowa.
    Dawno o tym mówiłem. Mamy wspólną przeszłość i podobną mentalność. Ze Szczecina
    przez Gorzów prowadzi droga do Polski, z Poznania, przez Gorzów jedzie się
    donikąd. W Zachodniopomorskiem, razem z Dębnem, Sulęcinem, Kostrzynem i
    Gorzowem, jako podstolicą można by stworzyć interesujący i dobrze się
    rozwijający podregion.
    Chciałbym też przypomnieć, że w 1998 roku, zanim powstało Lubuskie,
    przeprowadzono sondaż, z którego wynikało, że niewielki procent osób był za
    powstaniem województwa lubuskiego, za przyłączeniem do Poznania lub Szczecina
    opowiedziało się po 40 procent.


    -- moje 3 grosze --

    Sprawa wygląda tak - na pewno nie po drodze nam z Zieloną Górą, to bardziej
    wybór ludzi z południa niż nasz. Zachodniopomorskie to bardzo biedne
    województwo.
    Oczywiscie odtworzenie w ramach połączenia ze Szczecinem podregionu
    przypominającego województwo gorzowskie przed reformą jest kuszącą opcją...
    Na pewno przed referendum trzeba wybrać konkretną drogę (Poznań czy Szczecin).
    Trzeba by jeździć i rozmawiać. Nasze stowarzyszenie przy każdej możliwej okazji
    stara się czynić ukłony w kierunku takich miast jak Dębno, Myślibórz, Barlinek
    czy Choszczno... niestety nasze możliwości w tej materii są bardzo ograniczone.
  • marek_p 01.01.03, 11:56
    Nie ma dobrej i prostej odpowiedzi na to pytanie. Trzeba by wypowiedzieć wiele
    stów i wziąć pod uwagę wiele okoliczności, które doprowadziły do powstania
    takiego pomysłu.

    Rozumiem Forum Gorzowa i frustrację północnej części Lubuszan.
    Zielona Góra walczy o swoją dominację w sposób zdecydowany i brutalny. Nie
    jestem za likwidacją Lubuskiego, ale gdyby do tego doszło, ewentualnemu przy
    łączeniu Gorzowa do Wielkopolski mówię: Nigdy! To nieprawda, ze w Wielkopolsce
    będziemy się spokojnie rozwijać. Zawsze będziemy za Szamotułami, Września i
    Swarzędzem. Poznaniowi będziemy potrzebni tylko jako brama do Bandenburgii.
    Lepiej już byłoby nam w Zachodniopomorskiem.
    W ten sposób naturalnie powstałby świetnie rozwijający się pas transgraniczny
    obejmujący całą północno-zachodnią Polskę.


    -- moje 3 grosze --

    Było, że Poznań nie będzie nas traktował jak Zielona Góra jako konkurenta
    i wroga.
    Obojętność po czterech latach lubuskiego to już byłoby coś!
  • marek_p 01.01.03, 11:57
    Uważam, że jak na tak małe województwo radzimy sobie dobrze.
    Mamy spory potencjał, który wykorzystujemy z coraz lepszymi efektami.
    Błędem byłoby w tej chwili przeprowadzać kolejny podział administracyjny,
    burzyć to, co zostało już zrobione.
    Nasza przyszłość jest w województwie lubuskim. Nikt nas nie musi „brać w
    opiekę", bo jestem przekonana, że sami poradzimy sobie na własnym terenie.


    -- moje 3 grosze --

    Czytając tę opinię należy sobie zdać sprawę, że Pani sekretarz gminy Drezdenko
    musi bardzo uważać na to co mówi - marszałek Bocheński słucha i planuje
    dotacje, a może i nie zaplanować wcale.
  • marek_p 01.01.03, 11:58
    Jeżeli małżeństwo nie może dojść do porozumienia, ciągle się kłóci i ze sobą
    wojuje, to może lepiej dla wszystkich: małżonków i dzieci, by się rozeszło?

    Podobnie jest z naszym województwem. Już lepiej przyłączyć się do Wielkopolski,
    niż żyć w kłótni, szykanach i wzajemnej wrogości.


    -- moje 3 grosze --

    Dokładnie tak samo uważam
  • marek_p 01.01.03, 11:59
    Wobec tego, co się w tej chwili dzieje w Lubuskiem, wobec utraty energii
    gorzowian i zielonogórzan na bezproduktywne utarczki i przeciąganie między
    sobą kolejnych instytucji, jestem za rozwiązaniem województwa lubuskiego
    i przyłączenia jego północnej części do Wielkopolski.

    To jest temat na dłuższą rozmowę, ale zajmę się nim w swojej gazecie.


    -- moje 3 grosze --

    Dokładnie tak - tracimy czas i energię na bezproduktywne utarczki, a wszystko
    przez bandę szowinistów, którzy nie mają w głębokim poważaniu prawo, zawarte
    uzgodnienia i podpisane strategie.
  • Gość: vojtas IP: proxy / *.gorzow.mm.pl 16.01.03, 14:34
    To prawda, ze lubuskie nam nie sluzy, a wrecz prowadzi do
    destabilizacji i zacofania.../powtorka z lat 70-tych/
    Jednak nasywa sie pytanie czy w wielkopolsce bedzie lepiej?
    Byc moze jestesmy potrzebni wylacznie jako kanal graniczny?
  • marek_p 01.01.03, 12:00
    Nie powinno się niszczyć tego, co jest dobre. Mimo wszystkich krytycznych uwag
    na temat województwa i stosunków zielonogórsko-gorzowskich, uważam, że Lubuskie
    jest dobrym województwem i należy je utrzymać. Niszczenie tego, co mamy w tej
    chwili może przynieść więcej złego, niż dobrego.


    -- moje 3 grosze --

    Czytając tę opinię należy sobie zdać sprawę, że Pani sekretarz gminy Drezdenko
    musi bardzo uważać na to co mówi - marszałek Bocheński słucha i planuje
    dotacje, a może i nie zaplanować wcale.

    Zważcie, żaden z obrońców lubuskiego nie mówi już, że nie ma problemu. Wszyscy
    widzą konflikt, ale wygodniej jest w nim trwać, bo może być jeszcze gorzej (???)
    Brak nadziei (?), asekuranctwo (?) - przy takich postawach nie zbuduje się
    lepszego jutra w żadnej dziedzinie.
  • marek_p 01.01.03, 12:01
    Ja nie zajmuję się polityką, ale uważam, że nie po to tyle wysiłku i wyrzeczeń
    kosztowało nas stworzenie województwa, byśmy teraz pochopnie to niszczyli.

    Trzeba budować, a nie burzyć. Wszystkich ponoszą emocje, ale zamiast dążyć do
    rozwiązania Lubuskiego, należałoby podjąć dyskusję, jak uzdrowić sytuację
    wewnętrzną.
    Może warto byłoby stworzyć lubuski Okrągły Stół i spróbować wyjaśnić wszystkie
    animozje, żale i niedomówienia?
    Zastanawiam się, czy w tym konflikcie wewnętrznym ktoś nam nie "pomaga".
    Ktoś, kto zazdrości nam dostępu do granicy?


    -- moje 3 grosze --

    Zrozum człowieku, że nikt na południu nie chce okrągłego stołu, ich interesuje
    tylko pełne zwycięstwo.
    Za długo już czekaliśmy na okrągłe stoły, trzymanie się zawartych umów i takie
    tam.
  • marek_p 01.01.03, 12:02
    Uważam, że to jest zły trop. Tyle wysiłku zostało włożone w powstanie
    województwa lubuskiego, że teraz powinnyśmy robić wszystko, by je utrzymać,
    a nie burzyć.

    Szczególnie w przededniu wejścia do UE, kiedy otwierają się dla nas nowe
    możliwości. Odłączenie północnej części województwa jest równoznaczne z jego
    likwidacją.

    Tak nie można.
    Nie można tracić tego, co zyskaliśmy dzięki elastyczności władz centralnych i
    pracy naszych polityków. Pomijam lokalne przepychania, ale Gorzów jest stolicą
    administracyjną województwa, ma prestiż i znaczenie, którego nie będzie mieć po
    odłączeniu. Jestem przeciw.


    -- moje 3 grosze --

    Prestiż i znaczenie Gorzowa... Jeszcze jesteśmy na mapie pogody, to prawda.
    Dużo zrobiłem, abyśmy tam trafili.
    Pozwolę sobie napisać, że zrobił Pan jako pracodawca i właściciel sieci
    handlowej, dużo więcej dla prestiżu i znaczenia miasta niż 90% gorzowskich
    posłów obecnej i poprzedniej kadencji.
  • marek_p 01.01.03, 12:03
    (szef klubu radnych SLD RM w Gorzowie)

    Takie głosy można było usłyszeć od dawna. Ci, którzy je wypowiadali, jako
    argument podawali konflikt zielonogórsko-gorzowski, nieeleganckie wyciąganie
    przez drugą stolicę Lubuskiego instytucji rządowych, czy KRS-u.
    Ja jestem zdecydowanie przeciwny burzeniu województwa lubuskiego i przyłączaniu
    Gorzowa gdziekolwiek.
    Mimo wszystko, Gorzów jako miasto wojewódzkie będące siedzibą wojewody, ma
    większe znaczenie i rangę, niż miasto powiatowe w Wielkopolsce.

    Poza tym w LUW pracują setki osób. Likwidacja województwa pozbawiłaby je pracy.
    To niebagatelna sprawa, bo i tak Gorzów jest czarną plamą na polskiej mapie
    bezrobocia.


    -- moje 3 grosze --

    W wieżowcu u wojewody pracują nie jakieś setki, a niespełna 300 osób.
    Obawiam się, że szef klubu radnych SLD może nie upilnować tego stanu do końca
    swojej kadencji i to nie ze względu na niszczycieli ze Stowarzyszenia Forum
    Gorzowa.
  • marek_p 01.01.03, 12:04
    Takie pismo i apel miało sens w 1998 roku, jeszcze przed reformą że sami
    poradzimy sobie na wła-
    snym terenie.


    -- moje 3 grosze --

    Tego głosu trudno zakwalifikować, odnosi się do historii, która mogła potoczyć
    się różnie...
  • marek_p 01.01.03, 12:05
    W tym, co robi Forum Gorzowa oprócz szumu medialnego, nie ma żadnej myśli
    przewodniej.
    To pismo nie zostało poprzedzone żadną dyskusją, rozmowami, konsultacjami
    społecznymi.
    Nie mówiono o przyczynach obecnej sytuacji, konkretach dotyczących ewentualnej
    zmiany i jej konsekwencji dla Gorzowa. Warto byłoby też zapytać Wielkopolskę
    (a dlaczego nie zapytać o to samo i Zachodniopomorskiego?) , czy w ogóle nas
    u siebie chce. To zwyczajna propaganda. Uważam ponadto, że mówienie dziś -
    w przededniu wejścia do UE, kiedy wszystkie nasze wysiłki są skierowane w tę
    stronę - o potrzebie zmiany granic administracyjnych kraju jest absurdalne.


    -- moje 3 grosze --

    Jako jeden z szefów od propagandy twierdzę, że list ten jest wkładem
    w konsultacje społeczne, ba nawet je rozpoczyna.
  • marek_p 03.01.03, 21:29
    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=58&w=2355287

    redakcja_gorzow napisał(a):
    > Poseł Jakub Derech-Krzyck w rozmowie z dziennikarzem Gazety Wyborczej
    > (03-07-2002) :
    > Należy to w końcu głośno powiedzieć. Skoro elity zielonogórskie z czystej
    > zawiści torpedują nasze zabiegi o rozwój Gorzowa, to takie województwo nie
    > ma sensu.


    Darth4 napisał:

    Czy to naprawdę ten sam Pan Poseł Jakub Derech-Krzycki który w rozmowie
    z dziennikarzem Ziemi Gorzowskiej (25-12-2002) twierdzi:

    "W tym, co robi Forum Gorzowa oprócz szumu medialnego, nie ma żadnej myśli
    przewodniej.
    To pismo nie zostało poprzedzone żadną dyskusją, rozmowami, konsultacjami
    społecznymi. /.../
    To zwyczajna propaganda. Uważam ponadto, że mówienie dziś - w przededniu
    wejścia do UE, kiedy wszystkie nasze wysiłki są skierowane w tę stronę
    - o potrzebie zmiany granic administracyjnych kraju jest absurdalne."

    Darth4 napisał:

    Panie Pośle, co się stało że swoje poglądy sprzed pół roku uważa Pan za
    ZWYCZAJNĄ PROPAGANDĘ I ... ABSURDALNE ???
  • marek_p 01.01.03, 12:06
    (właściciel budowlanej firmy „Budomex" w Deszcznie)

    Jeśli dalej ma tak być, że Zielona Góra wszystko Gorzowowi zabiera, to lepiej
    rzeczywiście się rozłączyć. Zielona Góra poszłaby wtedy do Wrocławia, a my...
    Wolałbym, żeby Gorzów został przyłączony do Zachodniopomorskiego. Ze Szczecinem
    inaczej - dużo lepiej - się współpracuje, rozmawia i prowadzi interesy, niż
    z Poznaniem.
    Wiem to z autopsji. Poznań jest „dobry" tylko dla Poznania, tak jak Warszawa
    dla Warszawy.


    -- moje 3 grosze --

    Z pewniością takiej opinii nie można zbagatelizować.
    Poznań jest dobry dla Poznania, jak Warszawa dla Warszawy, Szczecin to takie
    tolerancyjne stworzonka jak my. Mam podobne zdanie na ten temat.

    Nie zapomnę jednak wizyty moich dalekich krewnych z Poznania, bardzo im
    zależało na Gorzowie.
  • marek_p 01.01.03, 12:07
    (właściciel międzyrzeckiej firmy odzieżowej S-Moda)

    Jestem absolutnie za wejściem Gorzowa i północnej części województwa lubuskiego
    do Wielkopolski! Czas na to, by to, co wielkopolskie było w Wielkopolsce, by
    Ziemia Wielkopolska - atrakcyjna geograficznie, gospodarczo i kulturalnie -
    była zwarta i miała dostęp do zachodniej granicy.
    W obecnej sytuacji to wręcz konieczność. W Lubuskiem bez przerwy dochodziło do
    waśni i nieporozumień, politycy w imię partykularnych interesów trwonili nasz
    potencjał. Doprowadzili do tego, że jesteśmy w tej chwili krainą o największym
    stopniu bezrobocia.
    Czas to zmienić!


    -- moje 3 grosze --

    Druga opinia, z którą trudno się nie zgodzić.

    Poznań czy Szczecin ? - takiej dyskusji właśnie się obawialiśmy, że z powodu
    dwojga dobrych rozwiązań pozostanie trzecie... (niedobre).
  • darth4 01.01.03, 14:11
    No więc po pierwsze Marek został zepchnięty w strefę cienia i uznany za
    niebyłego :) Może dlatego nie chcą Ci odpisywać. Może uważają że nie
    istniejesz :)

    Po drugie widać że akurat Markowi zależy na Gorzowie przede wszystkim, bez
    względu na to gdzie ten Gorzów będzie. I to jest główna myśl przewodnia.
    Niektórzy musza to zrozumieć. Trochę to trudne, ale tak właśnie jest.

    Niektórzy widzą rozbicie lubuskiego jako cios dla Gorzowa. No i to jest ciekawy
    i osobny temat !!! Ale bez histerii niektórych zabierających głos w Ziemi.
    Rozbicie lubuskiego jako zamach na dobro Gorzowa to jedno i co za tym idzie
    jakakolwiek przynależność, a trwałość obecnego układu w lubuskim to drugi
    temat. W Ziemi połączono trochę chaotycznie oba tematy. Osoby wypowiadające się
    odnoszą się jedynie do samego faktu rozbicia lubuskiego, a nie do przyczyn.
    Natomiast tekst był w głównej mierze o przyczynach, a nie o rozbiciu
    lubuskiego. To było tylko na marginesie „co więc dalej”.

    Dlaczego Ziemia nie zrobiła 2 osobnych ankiet, albo przynajmniej nie spróbowała
    zamieścić ( namówić ) proporcjonalnie do wypowiedzi na temat co się dzieje
    obecnie w lubuskim ?
    Moim zdaniem dlatego, że „Ci Państwo” niechętnie się na ten temat wypowiedzą i
    tyle !!!

    W tej sytuacji wiadomo dlaczego niektórzy chętnie zajmują się anonimowością
    forum pisząc jednocześnie tą samą ręką o jakimś "wpływie czy okresowym wypływie
    medialnym ... anonimowej grupy forum".

    Odkąd to politycy liczą się z ... anonimowymi osobami ???

    Otóż wydaje się że politycy zaczynają liczyć się z opinią ... społeczeństwa (
    anonimowego ) i w sposób zawoalowany ( ale jednak ) skierować opinię tą na
    chętnie przez nich widziane tory. Nie politycy zaś są tłem tej wypowiedzi.

    Tak więc politycy ( Wierchowicz, Flugel, Bachalski, Kędzierski, Derech-Krzycki,
    Jędrzejczak, Szustak, Pławska ) spychają WAŻNY dla Gorzowa temat „ CO SIĘ
    DZIEJE W NASZYM LUBUSKIM” w kierunku cienia społecznego jakim jest „ PRÓBY
    ROZBICIA LUBUSKIEGO” przez anonimowych i pragnących medialnych sukcesów (
    sprzeczność bezsprzeczna ) forumowiczów.

    My anonimowi i nie anonimowi forumowicze obiecujemy że będziemy nadal zajmować
    się Gorzowem i sprawami lubuskimi. Nie damy się zepchnąć do roli FRUSTRATÓW.
    Tacy głupi nie jesteśmy, aby tej próby nie zauważyć. Lepiej pomyślcie jak
    działać w interesie Gorzowa, bez względu kto i czego od Was chce. A my
    dopilnujemy Panie Pośle Derech-Krzycki ( jak to nie było o przyczynach, coś się
    nie za bardzo Pan zapoznał z tekstem !!! ) aby nasze starania były poprzedzone
    dyskusją, rozmowami i konsultacjami społecznymi.

    O ile nie będziecie nas próbować zepchnąć do cienia jako FRUSTRATÓW.
    I tego Wam i nam w Nowym Roku Życzę.
  • marek_p 01.01.03, 16:18
    darth4 napisał:

    > Po drugie widać że akurat Markowi zależy na Gorzowie przede wszystkim, bez
    > względu na to gdzie ten Gorzów będzie.

    Byłem dzisiaj z aparatem na Zawarciu utrwalić resztki z Usrusa od zapomnienia.
    Obraz nędzy i rozpaczy...

    Wolę jednak inne informacje umieszczać na redagowanej stronie:
    www.lubuskie.republika.pl
    Za kilka dni mam nadzieję wrzucić nowe materiały i felietonik.
    Pozdrawiam niedobitki ostatnich obrońców Gorzowa.
  • Gość: tramp1@gazeta.pl IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 09:44
    Skoro utrwaliłeś zdjęcia na Zawarciu to niedługo możesz zrobić kolejny zeszyt
    przeszłości miasta. A miasto idzie naprzód bo tak powinno być!
    Lebiej byłoby gdybyś podał propozycje co byś widział w tym miejscu. Taka
    dyskusja o rozwoju bedzie bardziej potrzebna.
    Pozdrower
  • marek_p 01.01.03, 17:37
    darth4 napisał:

    > Dlaczego Ziemia nie zrobiła 2 osobnych ankiet, albo przynajmniej nie
    > spróbowała zamieścić ( namówić ) proporcjonalnie do wypowiedzi na temat
    > co się dzieje obecnie w lubuskim ?

    Zważ, że nie pytano Korskiego ani Kochanowskiego, a zatem odpowiedź na temat
    "co się dzieje obecnie w lubuskim ?" potraktowano jako oczywistą i bezdyskusyjną
    (konflikty między stolicami, bezrobocie, jak napisał Kobyła "rozgrzebane przez
    kury gorzowskie tory kolejowe", którymi nie sposób dojechać w świat).


    > Otóż wydaje się że politycy zaczynają liczyć się z opinią ... społeczeństwa
    >(anonimowego) i w sposób zawoalowany ( ale jednak ) skierować opinię tą na
    > chętnie przez nich widziane tory.

    To jest podstawowy manewr propagandowy.
    Na szczęście jest jeszcze wolna prasa, która zadaje pytania i drukuje
    odpowiedzi, oczywiscie nie na temat, którymi chcieliby nakarmić społeczeństwo
    politycy.
    Szkoda, że tak niewielu ludzi stać na kupowanie prasy...

    Darth, utwierdziłem się w przekonaniu, że tamta sprawa, o której rozmawiamy od
    kilku dni powinna być mimo sporych kosztów zrealizowana.


    > My anonimowi i nie anonimowi forumowicze obiecujemy że będziemy nadal
    > zajmować się Gorzowem i sprawami lubuskimi.

    Jak możesz robić im to :)))

    Właśnie, jak długo Twoim zdaniem poseł na sejm ma prawo nie odpowiadać na
    oficjalny list obywatela, skierowany do jego biura poselskiego ?
    Kto powinien zostać poinformowany o takim zaniedbaniu posła. Przecież poseł
    dostaje pieniądze na funkcjonowanie swojego biura.

    > Panie Pośle Derech-Krzycki (jak to nie było o przyczynach, coś się nie za
    > bardzo Pan zapoznał z tekstem !!!)

    To może akurat nie jest jego wina, może nie przedstawiono mu tekstu albo dano
    5 minut na przeczytanie, a zabolało...
  • marek_p 01.01.03, 12:11
    Takie moje prywatne podsumowanie sondy. Subiektywne (tak ja te głosy
    odczytałem).


    Politycy (Wierchowicz, Flugel, Bachalski, Kędzierski, Derech-Krzycki)
    ZA: 1
    PRZECIW: 4
    (W tym: ZA TRWANIEM W LUBUSKIM: 3)
    (W tym: ZA AKTYWNĄ OBRONĄ STOŁECZNOŚCI GORZOWA: 0)
    (W tym: ZA OPCJĄ SZCZECIŃSKĄ: 1)

    Samorządowcy (Jędrzejczak, Szustak, Pławska)
    ZA: 0
    PRZECIW: 3
    (W tym: ZA TRWANIEM W LUBUSKIM: 2)
    (W tym: ZA AKTYWNĄ OBRONĄ STOŁECZNOŚCI GORZOWA: 1)
    (W tym: ZA OPCJĄ SZCZECIŃSKĄ: )

    Biznesmeni (Popławski, Kałamaga, Zuza, Słomiński)
    ZA: 1
    PRZECIW: 3
    (W tym: ZA TRWANIEM W LUBUSKIM: 0)
    (W tym: ZA AKTYWNĄ OBRONĄ STOŁECZNOŚCI GORZOWA: 2)
    (W tym: ZA OPCJĄ SZCZECIŃSKĄ: 1)

    Pozostali (Szmit, Dębicki)
    ZA: 1
    PRZECIW: 1
    (W tym: ZA TRWANIEM W LUBUSKIM: 0)
    (W tym: ZA AKTYWNĄ OBRONĄ STOŁECZNOŚCI GORZOWA: 0)
    (W tym: ZA OPCJĄ SZCZECIŃSKĄ: 1)


    Za opcją zielonogórską (trwaniem w lubuskim wypowiedziało się 5 osób, w tym
    3 polityków i 2 samorządowców)
    1. Pan Kędzierski - pewnie nieświadomie poprzez asekuranctwo lub derektywy
    Janów K.
    2. Pan Wierchowicz w zasadzie od dawna reprezentuje podobną postawę.
    3. Pan Derech-Krzycki - wcześniejsze wypowiedzi wskazywały, że jest za aktywną
    obroną stołeczności Gorzowa (zmienił zdanie lub wyraził się nieprecyzyjnie).

    4. Szustak,
    5. Pławska - myślę, że na tym etapie konsultacji te osoby nie mogą się
    wypowiadać swobodnie, choć z pewnością ludziom z regionu mniej zależy na tym
    kto "rozdaje karty", chociaż efekty lubuskiej bijatyki z pewnością odczuwają
    najdotkliwiej.

    W grupie miłośników lubuskiego za wszelką cenę zabrakło ludzi nie związanych
    z administracją i życiem z podatków (grupa biznes i pozostali).
    Wypowiedzi polityków i samorządowców wiele jest w mediach, ale przy urnie ich
    głosy są tyle samo warte co zwykłego zjadacza chleba.


    ZA AKTYWNĄ OBRONĄ STOŁECZNOŚCI GORZOWA w ramach lubuskiego opowiedziały się
    trzy osoby:
    1. Pan prezydent Jedrzejczak
    2. Pan Kałamaga
    3. Pan Popławski
    do tej grupy można chyba zaliczyć i pana Szmita.

    Za definitywnym zerwaniem z lubuskim (brak wiary w poprawę stosunków na linii
    Gorzów - Zielona Góra) opowiedziało się 6 osób, w tym zdecydowanie za wariantem
    wielkopolskim 3, za wariantem szczecińskim też 3.
    1. Pan Flugel - Szczecin
    2. Pan poseł Bachalski - Poznań
    3. Zuza - Szczecin
    4. Słomiński - Poznań
    5. Szmit - Szczecin (choć chyba ten głos trzeba zaliczyć do "ZA AKTYWNĄ OBRONĄ
    STOŁECZNOŚCI GORZOWA")
    6. Dębicki - Poznań.
  • marek_p 01.01.03, 17:41
    Nadrabiam zaległości czytelnicze.
    "Jest dobrze i żeby nie było gorzej", kiedyś w CCCP mówiło się "oby tylko wojny
    nie było" i smarowało pajdę chleba smalcem stojąc w błocie nad butelką samogonu.

    Na zaproszenie tygodnika Ziemia Gorzowska poseł Kochanowski napisał
    felieton "Rok nadziei", pewnie dla zatarcia piorunującego wrażenia swojego
    wywiady dla tygodnika "tylko gorzów".
    No i co? No wicie-rozumicie jesteśmy w NATO i prawie w UE, wybory się udały,
    był Papież i Kwaśniewski u Wielkiego Brata za równie wielką wodą.
    Ze spraw lokalnych to będzie zjazd partyjny, wojewódzki i to w Gorzowie !!!

    Żadnych Armirów, KaeReSów, telewizji, żadnych odjeżdżających skarbówek,
    wyprowadzających się do Zielonej Góry fachowców telekomunikacji, NIC !!!
    Wszycho w pariadkie.

    ... a bankrutujące firmy, też mi coś, a kto by je, ku...wa, zliczył ?

    No jeszcze tylko Korski do tej spiralki swoje dołoży... dobry był rok, oby nowy
    nie był gorszy!
  • Gość: Filip IP: *.teleton.pl 02.01.03, 11:12
    Brakuje mi głosu Posła K.Marcinkiewicza.
    Osobiście jestem zdecydowanym przeciwnikiem likwidacji Województwa Lubuskiego.
    To, co robi Forum oraz osobiście Marek Pogorzelec jest wysoce szkodliwe dla
    mieszkańców Gorzowa. Na likwidacji istniejącego stanu rzeczy możemy jedynie
    stracić. marek p. zachowuje się jak przysłowiowy wnuczek, króry na złość babci
    odmroził sobie uszy.
  • darth4 02.01.03, 11:35
    Gość portalu: Filip napisał(a):
    > Brakuje mi głosu Posła K.Marcinkiewicza.

    Tu sie zgadzam

    > To, co robi Forum oraz osobiście Marek Pogorzelec

    Jak to forum oraz M.P. ??? Dlaczego łączysz to tak po prostu ?
    Czy Ty nie jesteś Forum ? Dla mnie jesteś i ja też ( a nie jestem za rozbiciem
    województwa :).
    To jak w końcu, jeżeli jesteś "forum" to jesteś za a nawet przeciw ?

    Bądź tak miły i nie dołączaj się do politycznej propagandy. Politycy właśnie
    próbują zepchnąć "forum" do tych co tylko chcą coś rozwalać.
    Marka głos jest JEDNYM z głosów. Ma do tego pełne prawo. A dlaczego nie ? To
    jest głos w dyskusji, a nie rzucanie butelką z koktajlem w przejeżdzające
    samochody z zielonogórską rejestracją ( jak to się próbuje Gorzowowi już
    powoli wmówić !!! i to nawet w ... sądzie gorzowskim. Nawet wojewoda nie
    wyśmiał tych zarzutów swojego ( naszego lubuskiego ) pracownika !!!

    Każdy z nas ma prawo do swojego zdania. Także Twoje i moje zdanie sie liczy
    dla Marka.

    Żeby było jasne. Nie bronię personalnie Marka. Ja też mam nieco inne zdanie.
    Ale rozumiem jego rozgoryczenie. I słucham co ma do powiedzenia, bo to jest
    właśnie DEMOKRACJA. Zajrzyj na forum lubuskie. Są tam linki nawet z 2000 roku
    z jego "walki". Natomiast bronię forum Gorzowa jako i siebie i Ciebie. Forum
    ma prawo mieć i ma różne zdania. I za i przeciw.

    A politykom nie dajmy zrobić z siebie oszołomów gorzowskich.
    Niektórzy już się zastanawiają czy to nie jest skuteczna metoda
    zdyskredytowania TEGO forum, a więc i Twojego głosu. Zanim pójdą w tym
    kierunku ostrzegam : każda taka próba będzie rozpoznana i zneutralizowana.
    Szkoda zachodu. Ludzie "po tej stronie" polityki też potrafią myśleć.
  • bart.q 02.01.03, 14:12
    darth4 napisał:

    > Jak to forum oraz M.P. ??? Dlaczego łączysz to tak po prostu ?
    > Czy Ty nie jesteś Forum ? Dla mnie jesteś i ja też

    Mylisz byty Lordzie Sith, a Marek coś nie kwapi się żeby Cię z błędu
    wyprowadzić.
    Stowarzyszenie Forum dla Gorzowa (mam nadzieję, że niczego nie przekręciłem)
    jest jednostką istniejącą od lat już ładnych kilku, nie mającą nic wspólnego z
    forum Gazety Wyborczej, poza słowem "forum" i osobą Marka.
  • darth4 02.01.03, 16:41
    bart.q napisał:
    > Stowarzyszenie Forum dla Gorzowa ... jest jednostką istniejącą od lat już
    > ładnych kilku, nie mającą nic wspólnego z forum Gazety Wyborczej, poza
    > słowem "forum" i osobą Marka.

    Doam ... chyba !!! istnieje.
    Zdaje mi się że wiem dlaczego Marek tego nie prostuje.
    ... no dobra. To forum , to przepraszam gdzie niby jest i kto tam puka do
    drzwi ? Piszecie o jakimś tam forum. A kto z Was wie na pewno ?
    Ja to widzę tak. To forum już odeszło w zapomnienie i stoi w panteonie dokonań
    tuż obok ... Stowarzyszenia miłośników "dziadka" ( Piłsudskiego - wyjaśnienie
    dla niewtajemniczonych ).
    A więc dziś jeżeli ktoś pisze Forum Gorzowa, to ja biorę to jako to forum, a
    nie tamto forum. Ok. Jeśli chcecie szarpać "dziadka" w trumnie ( czy jak kto
    woli wyciągać trupa z szafy ) to prosze bardzo. Ale dziwnym jakoś trafem
    ostatnio pewne sprawy najpierw pojawiają się na forum, a potem ... na łamach
    gazet. Zauważcie datę mojego wątku o linkach do posłów i ich dokonaniach
    sejmowych, a potem datę publikacji takich materiałów w ... Ziemi Gorzowskiej (
    której i tak chwała że się tym tematem w ogóle zajęła ).
    Coś mi nie pasuje przyznać że to pomysł tamtego "dziadkowego" forum.
    To samo z politykami. Wypowiadają się o bieżących wpływach czy wypływach
    medialnych forum. To ja sie pytam : jakie to sprawy ze strony tamtego
    dziadkowego forum pojawiły się ... medialnie w ciągu oststnich 3 miesięcy ?

    Coś mi się tak widzi, że ktoś pod hasłem "forum" i "be" chętnie umiesciłby
    wszelkie działania które mogą ... zaistnieć medialnie i mieć wpływ na ocenę
    pracy polityków. Powtarzam po raz kolejny. Nie dajcie się omamić NAZEWNICTWU.
    Forum to i tamto i Marek ( jako stały składnik obu forów ) działają w tej samej
    sprawie. I jak polityk mówi że ten pomysł jest be, a tamten cacy, to ma na
    myśli POMYSŁY , a nie to od kogo pomysły pochodzą.

    Jeżeli forum "dziadek" jeszcze istnieje i jest aktywne tak jak myślicie, to
    proszę mnie przywołać do porządku :))))
  • bart.q 02.01.03, 17:00
    darth4 napisał:

    > Jeżeli forum "dziadek" jeszcze istnieje i jest aktywne tak jak myślicie, to
    > proszę mnie przywołać do porządku :))))

    Nie kapuję. Sugerujesz, że Marek, wraz z członkami, jak to ująłeś,
    forum "dziadek", napisał odezwę w imieniu strony www należącej do portalu
    Wyborczej, służącej do wymiany poglądów przez dowolne osoby, z dowolnych miejsc
    świata, o dowolnych, często sprzecznych poglądach? :)))
    Chyba Cię jacyś Jedi napadli w Sylwestra. ;))
  • darth4 02.01.03, 18:13
    bart.q napisał:
    > Nie kapuję. Sugerujesz, że Marek, wraz z członkami, jak to ująłeś,
    > forum "dziadek", napisał odezwę w imieniu strony www

    Absolutnie NIE. Mówię tylko że Marek z Forum lub Forum z Markiem napisało
    artykuł w swoim imieniu jako tamto FORUM GORZOWA. Tamto forum jest
    uzupełniające dla tego forum. Mamy wspólne sprawy ( no niektórzy a nie
    wszyscy ), ale każdy pisze za siebie. Natomiast na TYM forum pojawiają się
    uwagi o ... FORUM GORZOWA ( którym zapytam w imieniu zaglądających tu czasem
    tylko ?).
    Miałem wrażenie że to co się pojawia na tym forum dotyczy tego forum. Jeżeli
    sie mylę, to przepraszam, ale obawiam się że w takim razie wypowiadanie się TU
    o FORUM nie mówi jasno o jakie forum chodzi i wprowadza w błąd.

    No dobrze, może za mało ostatnio widzę działania jakiekolwiek poza politykami
    i ... mediami. Zwykłych ludzi nie interesuje dlaczego ktoś za nich wcina lody.
    Przyjmują że tak musi być. Chciałem więc przekazać im też wiadomość. Tak byc
    nie musi. To forum też na swoje zdanie ( bardzo różne , nawet wstrzymujące się
    od głosu ) . Nie tylko tamto.
  • marek_p 03.01.03, 21:19
    darth4 napisał:

    > bart.q napisał:
    >> Nie kapuję. Sugerujesz, że Marek, wraz z członkami, jak to ująłeś,
    >> forum "dziadek", napisał odezwę w imieniu strony www

    > Absolutnie NIE. Mówię tylko że Marek z Forum lub Forum z Markiem napisało
    > artykuł w swoim imieniu jako tamto FORUM GORZOWA. Tamto forum jest
    > uzupełniające dla tego forum.

    No cóż, Darth4 trochę się poplątał w zeznaniach z tymi forumami Gorzowa.
    Na mnie nie liczcie.
    To, że gdzieś tam komuś nie odpisałem oznacza tylko tyle, że nie zawsze
    mi się chce.
  • darth4 04.01.03, 18:12
    marek_p napisał:
    > No cóż, Darth4 trochę się poplątał w zeznaniach z tymi forumami Gorzowa.

    To prawda, przyznaję. Przejęłem sie za bardzo i nie przeczytałem dokładnie, że
    Filip odniósł sie do tekstu z Ziemi napisanego przez Forum na rzecz Gorzowa,
    który skrótowo został podpisany Forum Gorzowa i który Marek tu przeniósł.
    Przepraszam Filipie i ... dziękuję Bart.q że słusznie zauważyłeś abym nie
    łączył tych spraw. Połączyłem je niechcący i na przyszłość będę uważniejszy :)
  • Gość: Filip IP: proxy / *.teleton.pl 02.01.03, 15:43
    Nie musisz mnie bronić. Sam potrafię. Ja nie pisałem o forum dyskusyjnym GW.
    Napisałem o Forum Gorzowa. I swoje zdanie zdecydowanie podtrzymuję.
  • marek_p 03.01.03, 21:26
    Gość portalu: Filip napisał(a):

    > To, co robi Forum oraz osobiście Marek Pogorzelec jest wysoce szkodliwe dla
    > mieszkańców Gorzowa.

    W zasadzie to już zostałem oceniony. W wyborach na mistera UE co prawda nie
    zamierzam startować, ale na autoprezentację sobie pozwolę.

    Pierwsze co zrobiłem, gdy pojawiły się zgrzyty (list zielonogórzan,
    aby Głogów przyłączyć do lubuskiego, a Gorzów oddać Szczecinowi) to
    napisałem list w Gazecie Lubuskiej żebyśmy nawzajem nie obrzucali się
    błotem (tytuł listu: "Do przyjaciół Zielonogórzan").
    Było to ponad 4 lata temu.

    Potem przyszły czasy kształtowania się województwa... jego wizerunku w Polsce.
    To głównie ja umieściłem Gorzów na mapie pogody w telewizyjnych wiadomościach.
    Swoim uporem i konsekwencją (był kiedyś tekst w Wyborczej na całą stronę, nie
    zacytuję, bo nie kolekcjonuję swoich prasowych wypowiedzi, nie przywiązuję do
    pamiątek zbytniej wagi).

    Za to redaguję społecznie od blisko 3 lat witrynę internetową
    www.lubuskie.republika.pl/
    * Zaproszenie na www.lubuskie.republika.pl
    * www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=58&w=2957609


    Przeznaczając czas na który na to poświęciłem na działalność komercyjną
    zarobiłbym kilkadziesiąt tysięcy więcej.


    Działam w Stowarzyszeniu, podpisując się imieniem i nazwiskiem, żeby różni
    tacy nie mogli opowiadać o jakiś anonimowej grupie tchórzliwych krzykaczy.
    Działam narażając się na szykany i zbrukanie swego nazwiska przez anonimowych
    krzykaczy.
    Nie mam w tym działaniu nic dla siebie do wygrania.
    Wszystkie te działania są obliczone na pracę dla dobra wspólnego - miasta
    i regionu gorzowskiego, a co za tym idzie jego społeczności.

    Bezskuteczna obrona gorzowskich szpitali, w którą się bardzo mocno
    zaangażowałem, kosztowała mnie wiele zdrowia i spowodowała, że czasem
    udaje się mnie wyprowadzić z równowagi:

    * 'Pierd...ne skur...syny'...
    * www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=58&w=2927682


    Broniąc szpitali przygotowałem materiały w postaci prezentacji CD.
    Zebrałem tam większość opinii prasowych, opinie specjalistów, pacjentów,
    społeczności lokalnej.

    Poświęciłem temu dwa tygodnie. Moja praca została przez ministerstwo olana
    (to właściwe określenie).
    Kiedy uczepiłem się małego konkretu i posłużyłem słownictwem zbliżonym do
    tematu wątku powyżej moja opinia nie została przez ministerstwo zignorowana,
    ba nawet mi podziękowano za opinię. Człowiek długo się uczy... to była
    pouczająca lekcja.


    Nie mam wrogów politycznych jak Borys (czerwonych) czy Filip (czarnych).
    Moimi wrogami są wrogowie Gorzowa, Ci aktywni wrogowie, którzy coś konkretnego
    przeciw mojemu miastu zrobili.

    * Do Panów Brachmańskiego, Bocheńskiego i Zycha -
    * www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=58&w=2611744


    * Cytacik z forum ZG
    * www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=58&w=3604768


    Jestem realistą, daleko mi do zamiłowania w kandydowaniu coponiektórych:

    * Wybory samorządowe - pierwsi przegrani
    * www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=58&w=3061284


    Jestem za konkretnymi działaniami:

    * Gorzów w Warszawie, jak Polska w Kopenchadze
    * www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=58&w=3970874



    Nie jestem wrogiem Zielonej Góry, jestem przyjacielem swego miasta Gorzowa
    i miłośnikiem regionu gorzowskiego:

    * Gorzów czwarty !
    * www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=58&w=2370793


    * Dobre bo podgorzowskie
    * www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=58&w=3809969


    * Reklama, której Darek nie wytnie :))
    * www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=58&w=3047944


    * Do pana Futro i gorzowskich kupców
    * www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=58&w=3175435


    * Waldek wróć!
    * www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=58&w=3046837


    * ZJAWY JEZIORA BŁOTNEGO
    * www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=58&w=2548983


    No to walcie śmiało tymi kamieniami, coś znajdziecie. Tyle różnych wątków na
    tacy podanych.

    Tak na marginesie zestawcie to wszystko z pracą posła Kochanowskiego, czy pożal
    się Panie Boże z pracą posłów poprzedniej kadencji. Niektórzy z nich dowiadują
    się z prasy o różnych fundamentalnych dla dalszych losów naszego miasta
    sprawach.
    Ja wiem o nich zwykle wcześniej niż pisze o nich prasa (czasami dużo
    wcześniej), bo się tym interesuję, zależy mi na losach mojego miasta, mam wielu
    znajomych, wiedzą, że do mnie mogą z tym przyjść.

    To że o tym pisze jest dowodem, że bohaterowie są zmęczeni. Oprócz tego są
    już bardzo gruboskórni i trudno ich czymkolwiek (złym) zaskoczyć, już trochę
    widzieli... ale optymizm i życzliwość jeszcze gdzieś się czają. Czekają
    lepszych czasów.

    Pozdrawiam
    Marek Pogorzelec
  • Gość: Filip IP: proxy / *.teleton.pl 04.01.03, 00:05
    Z zainteresowaniem przeczytałem Twój długi post. Jestem pełen podziwu dla
    Twojego zaangażowania w sprawy Gorzowa. Podziwiam twoją wytrwałość i
    konsekwencje w działaniu. Nigdy tego nie lekceważyłem. Tyle tylko, że cały czas
    brakuje mi odpowiedzi na pytanie - co dalej? Co dalej będzie z nami, z pozycją
    Gorzowa po przyłączeniu się do Poznania lub Szczecina. Jakie będą tego
    konsekwencje. Czy wówczas będziemy mieli w Gorzowie te wszystkie instytucje,
    miejsca pracy o których piszesz? Czy na tym wygramy? Odpowiedz mi. Jak będziemy
    postrzegani w Warszawie, w ministerstwach i innych cenntralnych instytucjach
    decydujących o dużych pieniądzach. Czy jako powiat bedziemy mieli większą siłę
    przebicia.
    Ja uważam, że nie. Dlatego uważam, że trzeba postępować racjonalnie, nie pod
    wpływem emocji. Z politykami z Z.G. trzeba rozmawiać, szukać kompromisu.
    Przekonywać ich do naszych racji. Innej drogi nie ma.
    Pozdrawiam
  • marek_p 04.01.03, 17:40
    Gość portalu: Filip napisał(a):

    > ... uważam, że trzeba postępować racjonalnie, nie pod wpływem emocji.

    Tekst Stowarzyszenia Forum Gorzowa, który napisałem pierwotnie miał mieć
    zupełnie inną wymowę. Miał być apelem do mieszkańców, coś w rodzaju
    "Tylko Ty możesz uratować Gorzów".

    Chodziło też o zamieszczenie listu do Prezydenta Kwaśniewskiego, który
    czytelnicy mogliby wyciąć, zapakować w kopertę i wysłać podpisując się
    swoim nazwiskiem.
    To miała być prośba o pomoc, żeby nie tolerować bezprawia takiego jak
    z powołaniem KRS wbrew ustawie, takiego jak wydawanie pieniędzy na budowę
    nowej siedziby ARiMR bez podstawy prawnej i wiele innych spraw u styku
    kumoterstwa i bezprawia na najwyższych szczeblach władzy...

    Założę się, że facet w Ministerstwie Sprawiedliwości nie zapłacił stanowiskiem
    za braki edukacyjne, że się nie znał na nowym podziale administracyjnym kraju,
    kraju, którego jest wysokim urzędnikiem. Faceta wytłumaczono, że nie wiedział,
    iż to w Gorzowie jest wojewoda.

    Teraz kto inny tłumaczy nam, że przecież się nie będzie rozbierało kabli pod
    zbudowaną prawdopodobnie nielegalnie*) sieć komputerową w jakiś barakach
    w Zielonej Górze.

    *) sprawę bada na wniosek posła Marcinkiewicza NIK.

    Może ktoś dostanie naganę, ale bardziej prawdopodobne jest to, że dostał już
    nagrodę. Cierpi cała 130 tys. społeczność Gorzowa, umiejętnie odstawianego na
    boczne tory...


    > Z politykami z Z.G. trzeba rozmawiać, szukać kompromisu.
    > Przekonywać ich do naszych racji. Innej drogi nie ma.

    To są negocjacje faceta, któremu chuligan złamał rękę i obsmarkał marynarkę,
    z tymże samym oprychem, 15 minut po.
    Facet co prawda może odejść, ale negocjuje, choć wynik jest znany, straci
    portki i będzie trząsł się na mrozie negocjując dalej.

    Policz te wojewódzkie miejsca pracy, Komenda Wojewódzka Policji, Sanepid,
    Straż Pożarna i Wieżowiec... reszta to wojewódzkie instytucje kanapowe
    (kilkunastoosobowe).

    Policji Danielakowa nie odpuści, Sanepid chwilowo obroniony, może i zostanie
    (choć podzielić granice się już udało), pod Straż Pożarną podchody były już
    robione.
    Ustawę też da się zmienić, a te 200 osób z Wieżowca da się przenieść do
    wybudowanego, znowu pewnie bez podkładki, nowego 14 piętrowca w Zielonej
    Górze.

    Po tym wszystkim, satysfakcja upierniczenia ludzi, którzy nam to wszystko
    robią jest sporą pokusą.

    Dzisiaj znowu byłem na Zawarciu, na ulicy bankrutów, kilka dni temu robiłem
    zdjęcia porastającego brzozowymi zaroślami Ursusa, dziś zdałem sobie sprawę,
    że po drugiej stronie ulicy padł ZREMB, prężna nowoczesna firma budująca mosty,
    tego zaprojektowanego przez gdańszczan na obwodnicy zachodniej już nie wybuduje.

    Może jakaś choć jedna wywrotka z rejestracją FG trochę ziemi na nasyp
    przywiezie, jako podwykonawca... a niedawno jeszcze mieliśmy 4 prężne firmy
    budowlane, to była gorzowska wizytówka... dziś nawet Z. Marciniak ma poważne
    problemy z uratowaniem firmy od upadłości, koleżanka z tego co zostało po
    Stilonie mówi, że jest na urlopie i jak odchodziła to jeszcze firma istniała...

    Wiem, że jest dobrze bo robimy drogi i pomalowaliśmy kamienicę..., ale, tak
    poważnie, czy jeszcze może być gorzej ?

    Niedawno w Gorzowie były dwie telewizje (GTV, PTV), "jutro" może być zero.
    Niedawno roiło się od reporterów radiowych, Radio Gorzów, Radio GO..., a teraz
    parę godzin w ramach zielonogórskiego Radia Zachód, bo reszta gra muzykę
    i opowiada o mieście biskupim...

    Kilka szynków będzie robiło za kulturę w regionie, barman zaś będzie robił za
    elytę...

    No tygodniki jeszcze żyją, ale jak te już Zielona nie będzie nic zabierać
    i kangury nie obrodzą, to też padną...
  • marek_p 05.01.03, 09:48
    Jak już jestem tym najgorszym, to pozwolę sobie rzucić kijem w okolice jeszcze
    jednej miny.

    Lubuskie prócz spektakularnych i co ważniejsze skutecznych akcji policji, 25%
    bezrobocia ma również w swej specyfice poważne problemy z funkcjonowaniem prawa.

    NIEZGODNE Z PRAWEM DECYZJE WYSOKICH URZĘDNIKÓW, takie jak lokalizacja Krajowego
    Rejestru Sądowego w Zielonej Górze (przypominam, że dla legalizacji tej decyzji
    po kilku miesiącach zmieniono ustawę sejmową) czy choćby wydawanie publicznych
    pieniędzy na remont pomieszczeń w Zielonej Górze pod siedzibę Agencji
    Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zanim rząd podjął decyzję i zanim
    sejm ją przyklepał, STAJĄ SIĘ KOLEJNĄ LUBUSKĄ SPECJALNOŚCIĄ.

    Do tego dochodzi jeszcze sprawa wyjątkowo łagodnego potraktowania przestępcy,
    pijanego urzędnika LUW, które choć bulwersują opinię publiczną są na dobrej
    drodze do ukręcenia łba, bo dwóch brodatych Andrzejów się wstawiło.
    Sąd miast wydać wyrok na potencjalnym mordercy wydał wyrok na społeczności
    lokalnej, która ponoć dewastuje samochody z rejestracją FZ..., całe szczęście,
    że chyba na razie nie zrealizowano gróźb względem policjantów.

    Nie wiem, czy w takich okolicznościach wypada wspominać o drobnostkach, ale mam
    uzasadnione podstawy by sądzić, że interes podatnika jest zagrożony przez
    kolejnego lekkoducha ?, stojącego ponad prawem ignoranta ?, sam nie wiem jak to
    określić.

    Paś (miał pismaczek klasę) już Gorzów opuścił (wcześniej umarł VIGOR i padło
    RADIO GO).
    Nie wiem, czy w tych okolicznościach kogokolwiek zainteresuje temat, oczywiście
    zamin pojawi się widmo skandalu i utraty wielkich pieniędzy.

    Pewien przedsiębiorczy człowiek postanowił wybudować tuż przed rogatkami miasta
    wielką i nowoczesną dyskotekę.
    Władze gminy D wydały pozwolenie, a inwestor przystąpił do dzieła.
    Wydał na to, coś koło nowej bańki. W tzw. miedzyczasie, nieszczęśliwym trafem
    w sąsiedztwie wybudowało się kilku kochających ciszę i spokój OBYWATELI.

    Odbyła się jedna, druga dyskoteka, na którą uczestników dowożono, z miasta
    wojewódzkiego Gorzowa, darmowymi autobusami.

    Okazało się, że OBYWATEL KOCHAJĄCY CISZĘ i megadyskoteka to mieszanka
    wybuchowa. Władza stanęło po stronie OBYWATELA_KOCHAJ_CISZ tym samym przeciw
    swojej wcześniejszej decyzji o wydaniu pozwolenia na budowę lokalu.

    Sprawa zdaję się być banalna i nie warta uwagi, tyle, że gmina D ma skromny
    budżet, działający w dobrej wierze inwestor poniósł olbrzymie straty, jednak
    starczy mu jeszcze na prawnika.

    Zagadka: kto zapłaci odszkodowanie, bo gminy D nie będzie stać.
    Prawo oczywiście daje się tu na naszym gruncie wykoślawić, ale inwestor człek
    obeznany ze światem.
    Po kilku instancjach sprawa trafi poza obszar wpływów dwóch Jędrusiów i
    operatywnego, elastycznego parlamentu.
    Odsetki, szczegónie od samorządowego "kontrahenta" to NAJLEPSZA INWESTYCJA.



    Tak na marginesie poprzedniego wystąpienia, to ulica Przemysłowa, to nie ulica
    dwóch dużych bankrutów, może niech pismaczki zrobią sondaż wśród polityków i
    działaczy samorządowych, niech podadzą wszystkie upadki, poza wypadkami, o
    które z uwagi na powierzchnię tej ulicy naprawdę nie trudno.
    Potem jak już zburzymy pomniki gospodarki Gorzowa po lewo i poczekamy aż się
    zestarzeją pomniki gospodarki Gorzowa po prawo możnaby zgłosić wniosek o zmianę
    nazwy ulicy, tak, żeby coś się w mieście działo.

    Ciekaw jestem tej sondy... na ile niepełna jest wiedza, tych opłanych z naszych
    podatków asów, króli, dam i waletów *)

    Byłem wczoraj z dzieckiem na spacerze, miałem tam w okolicy sprawę.
    Zabrałem dzieciaka, bo trzeba objaśniać mu świat, świat poza szklanym ekranem.
    Chłopak ma 7 lat, pyta.
    Ulicę między bankrutami naprawiał pomarańczowy pojazd jeszcze jednego
    bankruta...

    ... a co tam, Panie, u sierżanta ogrodnika słychać ?




    *) gratulację dla firmy MAGNUM, wyimpasowałem ostatnio Rafalską, Kazio ją wziął.
    Nie wiem tylko, czy obsada karcianych błaznów (jokerów) nie wniesie sprawy do
    sądu :)))
  • marek_p 05.01.03, 10:25
    Wysłałem link tego postu do Kancelarii Prezydenta RP.
    Wątpię, żeby się zainteresowano, ale próbowałem.

    Elektorat jest wprawdzie blisko 150 tysięczny, ale NA BIEŻĄCO tylko z akcją
    i bohaterami seriali w tivi. Czasem przemówi, że pracy nie ma i Zielona zła,
    a jakiś dobry wujek zadba w porę o igrzyska i wszystwo jakoś się kręci.

    Tak więc informuję: nie jestem kapusiem, próbowałem się poskarżyć.

    Do Millera nie pisałem, w zbyt dużej zażyłości jest z bohaterami tej opowieści,
    poza tym nie odpisuje.

    Darth pewny jesteś, że oni (urzędy) mają obowiązek odpisać na listy obywatela ?

    Pewny jesteś tych paragrafów, które nam na spotkaniu pokazywałeś, może to były
    ustawy Republiki Południowej Afryki? (RPA, a nie RP).


    Słoneczko świeci, śnieg ten cały bajzel zakrył, jadę zrobić kilka zdjęć na
    stronę, jadę ludzi okłamywać jaki to pięny Gorzów (nasza koleżanka z Belgii
    pisała, że te galerie zdjęć do dzieło artystyczne, że Gorzów jest inny).
    Promocja polega na tym, żeby pokazywać pozytywy, lubuskiego pozytywów nie mam
    już ochoty pokazywać. O Gorzowie będę kłamał, no, Panie Romanie, można znowu
    mnie śmiało od lizusa Jędrzejczaka wyzywać. Pa.
  • darth4 06.01.03, 06:17
    marek_p napisał:
    > Darth pewny jesteś, że oni (urzędy) mają obowiązek odpisać na listy
    obywatela ?
    > Pewny jesteś tych paragrafów, które nam na spotkaniu pokazywałeś, może to
    były ustawy Republiki Południowej Afryki? (RPA, a nie RP).

    He, he, mam nadzieję że żartujesz ? Jeszcze masz ochotę ?
    No cóż, w kraju w którym żyjemy najwyższy sąd powszechny czyli Trybunał
    Konstytucyjny może zalegalizować nielegalne, co stawia go nie wiedzieć czemu
    wyżej niż najwyższa władza w Polsce czyli Sejm RP. I żeby jeszcze było to jakoś
    umotywowane. Ale nie. Daje mu takie prawo tylko jeden maluteńki przeoczony
    dopisek, że decyzje Trybunału wchodza w życie kiedy to Trybunał uzna za
    stosowne żeby weszły.
    Zgodnie z tą logiką Trybunał Konstytucyjny jadąc autobusem ulicą
    jednokierunkową pod prąd ( 15 osób zmieści się ) może uznać, że jazda pod prąd
    jest wprawdzie niezgodna z przepisami kodeksu drogowego w ogóle, ale ta decyzja
    będzie ważna i wymagalna dopiero gdy autobus już tą ulicę opuści. Do tego czasu
    przejad pomimo że jest niezgodny z prawem ... jest zgodny z prawem. Bo tak
    orzekło 15 osób ( o parkingach orzekało 13, dwóch nie było ).
    A więc prawo jest ... ale go nie ma czasem.
    Jednak dopóki Trybunał nie orzeknie że jest inaczej, będziemy próbowali ( tylko
    tyle możemy ) egzekwować już uchwalone prawo.

    www.polska.pl/info/konstytucja.htm
    Art. 51.
    3. Każdy ma prawo dostępu do dotyczących go urzędowych dokumentów i zbiorów
    danych. Ograniczenie tego prawa może określić ustawa.
    4. Każdy ma prawo do żądania sprostowania oraz usunięcia informacji
    nieprawdziwych, niepełnych lub zebranych w sposób sprzeczny z ustawą.
    5. Zasady i tryb gromadzenia oraz udostępniania informacji określa ustawa.

    Art. 61.
    1. Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy
    publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również
    uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i
    zawodowego a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w
    jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym
    lub majątkiem Skarbu Państwa.
    2. Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na
    posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych
    wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu.
    3. Ograniczenie prawa, o którym mowa w ust. 1 i 2, może nastąpić wyłącznie ze
    względu na określone w ustawach ochronę wolności i praw innych osób i podmiotów
    gospodarczych oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego
    interesu gospodarczego państwa.
    4. Tryb udzielania informacji, o których mowa w ust. 1 i 2, określają ustawy, a
    w odniesieniu do Sejmu i Senatu ich regulaminy.

    Art. 63.
    Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym,
    własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do
    organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie
    zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania
    petycji, wniosków i skarg określa ustawa.

    Tyle na początek Konstytucja RP
    ----
    Cd nastąpi
  • darth4 06.01.03, 07:05
    No więc Marku więcej o prawie do informacji :)
  • Gość: Filip IP: proxy / *.teleton.pl 05.01.03, 14:00
    Ty ciągle o jednym. Ulica bankrutów. Też ładnie. Ciagle czekam na odpowiedź:
    jaką dasz gwarancję, że po przejściu do Szczecina lub Poznania coś się zmieni?
    I powiem Ci coś jeszcze. Tej odpowiedzi nie chcesz udzielić. Nie to, że nie
    możesz, bo nie wiesz. Ale nie chcesz dać odpowiedzi, bo wiesz, że może zmienić
    się tylko na gorsze. Ty myślisz, że w innych miastach - w Poznaniu lub
    Szczecinie będą uważali Gorzów za pępek świata. Że powstanie automatycznie KRS,
    Agencja, że odbudują sie np. Ursus, Zremb lub Zakłady Mięsne. Że tutaj będzie
    wojewódzki oddział NBP. Wiesz dobrze, że tak nie będzie. Przestań opisywać
    rzeczywistość. Robisz to ze swoimi kolegami od kilku lat i jakoś nic się nie
    zmienia. na koniec. Przeczytaj jeden z listów w ostatnim T.G. Pisze tam jakaś
    rodzina ze Świebodzina jak postrzega Gorzów. Więc może nie jest tak źle.
  • marek_p 05.01.03, 17:29
    Gość portalu: Filip napisał(a):

    > Ty ciągle o jednym. Ulica bankrutów. Też ładnie. Ciagle czekam na odpowiedź:
    > jaką dasz gwarancję, że po przejściu do Szczecina lub Poznania coś się zmieni?

    Będziemy więcej się do siebie uśmiechać! Nie będzie styczności z tym draństwem,
    podchodami...

    > Ty myślisz, że w innych miastach - w Poznaniu lub Szczecinie będą uważali
    > Gorzów za pępek świata.

    Nie liczę na sympatię. Liczę na obojętność. To DUŻO w porównaniu do obecnych
    stosunków z zieloną oblubiennicą.

    > Że powstanie automatycznie KRS,

    Blisko "źródeł" taka informacja została puszczona w świat ("Sąd nad lubuskiem",
    Ziemia Gorzowska, jakieś dwa, trzy tygodnie temu). Szefowa Sądu Okręgowego, to
    chyba blisko źródeł ?

    > Agencja,

    ... była w Gorzowie i powinna pozostać, strażnik nie upilnował.
    Będzie jedna mniej w kraju, zaoszczędzi się pieniądze, będzie można mniej
    nowych podatków wprowadzać.

    > że odbudują sie np. Ursus, Zremb lub Zakłady Mięsne.

    To wynik doktryny prywatyzacyjnej i braku obrony rynku (przynajmniej WPRP).
    Upadek ZREMB-u to wynik zaniedbań rządu.

    > Przestań opisywać rzeczywistość.

    Bezpodstawnie to napisałeś. Kto jak kto, ale ja próbuję zmieniać rzeczywistość.


    > Robisz to ze swoimi kolegami od kilku lat i jakoś nic się nie zmienia.

    Czyżby, a Wiadomości o 19:30 oglądasz ?
    Pogadaj ze swoim prezydentem ile konkretnych propozycji mu przesłałem.

    > Przeczytaj jeden z listów w ostatnim T.G. Pisze tam jakaś rodzina ze
    > Świebodzina jak postrzega Gorzów. Więc może nie jest tak źle.

    Zrobiłem dzisiaj 40 zdjęć, przespacerowałem się jak za starych studenckich
    czasów dobre 30 km...
    Coś tam się buduje (domy, małe mikre bloki, nie na skalę miasta
    wojewódzkiego)... ale fabryki... STOLBUD, SILWANA... chcesz sprowokować chwilę
    szczerości ?

    Takiego GOŚCIA jak Marciniak władze miasta powinny w lektyce nosić.
    Tylko koło jego licznych budynków widać tropy człowieka (śnieg napadał,
    wiesz niektórych rzeczy nie widać, za to inne bardzo dobrze).

    ... o przepraszam, wiezienie jeszcze odmalowane, okazale się prezentuje ...
  • Gość: Filip IP: proxy / *.teleton.pl 06.01.03, 19:34
    Liczysz na obojetność. Ciekawe tezy programowe ojca chrzestnego nowego kształtu
    administracyjnego państwa / listy do Prezydenta /. Nie uważasz, że to trochę
    mało? Może Tobie to wystarczy.
    Jeżeli chcesz dyskusji, w jaki sposób przed laty Gorzów się rozwijał, ile
    budowano w ciągu roku mieszkań, ile powstało nowych osiedli mieszkaniowych,
    szkół, zakładów pracy, ile powstało miejsc pracy - proszę bardzo. Licz się
    jednak z tym, że dyżurni moralizatorzy, którym minie w lutym 2 lata, okrzykną
    Cię komuchem, albo delikatniej, komuszkiem.
    Pragnę zauważyć, iż w dalszym ciągu migasz się od odpowiedzi - co dalej? Nie
    wyobrażam sobie, że możesz nie znać odpowiedzi na to pytanie.
  • marek_p 06.01.03, 22:25
    Gość portalu: Filip napisał(a):

    > Jeżeli chcesz dyskusji, w jaki sposób przed laty Gorzów się rozwijał, ile
    > budowano w ciągu roku mieszkań, ile powstało nowych osiedli mieszkaniowych,
    > szkół, zakładów pracy, ile powstało miejsc pracy - proszę bardzo. Licz się
    > jednak z tym, że dyżurni moralizatorzy, którym minie w lutym 2 lata, okrzykną
    > Cię komuchem, albo delikatniej, komuszkiem.

    Oni się już do mnie przyzwyczaili. Nikt nie ma wyłączności na mądrość.
    Żaden ze mnie komuszek, "dziś" zagłosowałem tak, kto wie, może "jutro"
    zagłosuję inaczej, wybiorę wariant, który moim zdaniem będzie w danym
    momencie lepszy.

    Co do historii życia gospodarczego miasta i kraju, to pragnę przypomnieć,
    że od 1989 SLD jest już po raz drugi przy sterze.
    Obrany kurs wymiany "banków" na "banany" jest dzielnie realizowany,
    a w zasadzie już w pełni zrealizowany.
  • darth4 04.01.03, 12:45
    marek_p napisał:
    > Pierwsze co zrobiłem, gdy pojawiły się zgrzyty (list zielonogórzan,
    > aby Głogów przyłączyć do lubuskiego, a Gorzów oddać Szczecinowi) to
    > napisałem list w Gazecie Lubuskiej żebyśmy nawzajem nie obrzucali się
    > błotem (tytuł listu: "Do przyjaciół Zielonogórzan").
    > Było to ponad 4 lata temu.

    Dobrze że to napisałeś. Trzeba zrzucić z siebie co jakiś czas błoto.
    Powinienem napisać fajnie, no właśnie , itd.
    Teraz jestem w stanie napisać tylko ... już rozumiem, dlatego że kiedyś
    napisałem że już to też przechodziłem.
    Co jakiś czas ponownie mam nadziję że można zrobić coś z ... ludzmi.
    A już Piłsudski powiedział : Polska to wspaniali ludzie. Można dla nich zrobić
    wszystko, ale z nimi nic albo niewiele.
    Może dlatego mało jest "wodzów". Mało ludzi lubi brać publicznie w pysk, co
    widać bardzo dobitnie po naszym i Twoim forum.
    Czy to się w końcu kiedyś zmieni ?. Czy oprócz zadawania pytań "co dalej"
    będziemy potrafili sami wziąć udział w budowaniu ?
    Nie wiem. Widzę po tym co napisałeś, że to zdanie "dziadka" jest ciągle
    aktualne na wielu płaszczyznach. Wszystko zależy od tego ilu jest takich
    którzy chcą zrobić dla Polski/Gorzowa/lubuskiego "wszystko".
    Zdaje mi się że bardzo mało. Znowu muszę przemyśleć moją chęć.
  • zdrowy.rozsadek 02.01.03, 11:55
    Wygrana SLD sprawila, ze po raz pierwszy mamy wojewode z Gorzowa. Ale to
    niektorym widocznie za bardzo przeszkadza. Pewnie by woleli, by wojewoda zostal
    sierzant ogrodnik?!
  • Gość: Samarytanin IP: *.arx.pl / 192.168.0.* 02.01.03, 17:20
    Jakiej PRZYSZŁOŚCI ? Z tym jadem jaki tu pielegnujecie ?
    Proponuję rozpocząć dyskusję na temat OPAMIĘTANIA się wielu z Was.
    Inaczej Wasze własne bagienko Was pochłonie.
    Zastanówcie się Państwo jakie są proporcje między myśleniem pozytywnym a jadem
    i draństwem, które tak starannie pielęgnujecie. Jak koślawe są światy, w
    których na codzień się obracacie.To musi być straszne...szczerze współczuję.
  • darth4 02.01.03, 18:23
    Gość portalu: Samarytanin napisał(a):
    > Jakiej PRZYSZŁOŚCI ? Z tym jadem jaki tu pielegnujecie ?

    No i proszę. Efekt pisania o ... forum. Tu pielęgnujemy jad.

    Ja akurat uważam że my na TYM forum robimy dyskusję, zastanawiamy się właśnie.
    Utworzyłem bez zgody i konsultacji forumowej i administracyjnej ( admin
    zastanawia sie już od zeszłego roku ) forum lubuskie. Pisałem o rozwadze w
    zerkaniu na inne województwa. Wymieniamy ciekawe uwagi z zielonogórzanami.
    A tu ... pielęgnujecie jad. Ludzie się gubią. Jeszcze raz napiszę. Forum to nie
    1 forum a wiecej.
    Bart.q sam napisałeś na zielonej, że Marek nie jest reprezentatntem całego
    forum. Miałeś na myśli TO forum a nie tamto na które sie powołałeś.

    Ot i klops. Oni i ... my pielęgnujemy jad.
  • marek_p 03.01.03, 21:15
    Gość portalu: Samarytanin napisał(a):

    > Jakiej PRZYSZŁOŚCI ? Z tym jadem jaki tu pielegnujecie ?

    Twoje samarytaństwo polega na wystawianiu pupy na codzień, żeby innym było
    dobrze ? Tego samego oczekujesz od Gorzowa ?
    Mamy z godnością i bez jadu przyjmować swój los, miasta okradanego przez
    nieuczciwego partnera z południa, miasta okradanego ze swojego wojewódzkiego
    statusu wbrew prawu, ustawom sejmowym, miastu które nie ma oparcia nawet
    w ludziach stanowiących to prawo (posłach z Gorzowa).

    Ważne jest abyśmy my gorzowianie trzymali fason, przyjmowali godnie swoje
    upadki.

    Ps. Tak na marginesie, ja wiem jaka instytucja ma domenę na arx.
    Pytanie tylko kto nadając z Gorzowa pisze o gorzowianach "wy".
  • wpszemek 09.01.03, 17:39
    Chciałbym zaprosić uczestników tego forum do dyskusji na temat samorządnosci w
    Polsce. Śmiem twierdzić, że Zielona Góra nie jest jedynym problemem Gorzowa. W
    miastach i regionach Rzeczypospolitej narasta frustracja z powodu marazmu
    inwestycyjnego i wszechwładzy CENTRALI. Dziwna to samorządność, gdy władze
    samorządowe- wojewodowie nie pochodzą z wyborów bezpośrednich.
    Na "rozgrzewkę" proponuję ciekawy cytat:
    Wacław Wilczyński, ekonomista:
    (...) faktem jest, że przedsiębiorstwa zagraniczne wiedzą, że na prowincji nie
    ma co zakładać central, placówek które mają charakter centrali firmy. TRzeba
    się lokować w Warszawie, bo wszystko się nadal załatwia w Warszawie. Centralizm
    ma się dobrze.
    (...)my sami, polacy, nie dokonaliśmy takich zmian ustrojowych, i to nie tylko
    w gospodarce, ale w całym ustroju państwa, które by rzeczywiscie przekształciły
    Polskę w kraj o wysokim stopniu samorządności regionalnej. Centralizm się
    obronił."
    Pozdrowienia z Poznania
    skaner
  • hiro 09.01.03, 17:51

    > Pozdrowienia z Poznania
    > skaner
    przepraszam -skąd?!!!!!!
    a gdzie to jest?

  • darth4 09.01.03, 17:53
    wpszemek napisał:
    > Chciałbym zaprosić uczestników tego forum do dyskusji na temat samorządnosci
    > w Polsce.

    Ok, ale do tego potrzebny jest osobny wątek. Ten jest o przyszłości lubuskiego.

    > Śmiem twierdzić, że Zielona Góra nie jest jedynym problemem Gorzowa.

    Tak, ale centralizm nie jest ważniejszy ( jeżeli założysz osobny wątek, to
    podyskutujemy )

    > Dziwna to samorządność, gdy władze samorządowe

    Nieprawda. Wybory się odbyły.

    > wojewodowie nie pochodzą z wyborów bezpośrednich.

    I nie mogą. Wojewoda to ręka "władzy", a nie "ludu". Lud ma Samorząd.

    > przedsiębiorstwa zagraniczne wiedzą, że na prowincji nie ma co zakładać
    > central, placówek które mają charakter centrali firmy.
    > Trzeba się lokować w Warszawie, bo wszystko się nadal załatwia w Warszawie.

    Nieprawda. Wszystko można załatwić ... wszędzie, nawet z Kajmanów. Od tego jest
    prawnik który uda się z dokumentami ( zamiast Prezesa Zarządu ) z upoważnieniem
    i będzie się cieszył że musi "dojechać" , bo mu za to dobrze zapłacą :)
    A poza tym jakie wszystko ? Wodę w butli dla Zarządu można załatwić w Gorzowie.
    Catering może gorzej, ale od biedy się też da. A reszty "wszystkiego" prezes
    nie musi oglądać na oczy :)
  • wpszemek 10.01.03, 10:32
    darth4 napisał:

    > wpszemek napisał:
    > > Chciałbym zaprosić uczestników tego forum do dyskusji na temat samorządnos
    > ci
    > > w Polsce.
    >
    > Ok, ale do tego potrzebny jest osobny wątek. Ten jest o przyszłości
    lubuskiego.
    > Przyszłość lubuskiego,podobnie jak wielkopolskiego związana jest z kształtem
    samorządu.
    > > Śmiem twierdzić, że Zielona Góra nie jest jedynym problemem Gorzowa.
    >
    > Tak, ale centralizm nie jest ważniejszy ( jeżeli założysz osobny wątek, to
    > podyskutujemy )
    Nie będę zakładał nowego wątku - jest ich wiele, a niektóre się dublują.
    Zapraszam na forum "Prawdziwie samorządne regiony"
    Założyciel tego wątku marek_p stwierdził, że w województwie lubuskim Gorzów nie
    ma perspektyw rozwoju.Chciałem tylko nieśmiało zasugerować, że ewentualne
    wyjście Gorzowa z lubuskiego nie zapewni mu rozwoju.
    > > Dziwna to samorządność, gdy władze samorządowe
    >
    > Nieprawda. Wybory się odbyły.
    > Dzięki za informację! :-)
    > > wojewodowie nie pochodzą z wyborów bezpośrednich.


    > I nie mogą. Wojewoda to ręka "władzy", a nie "ludu". Lud ma Samorząd.

    A to dlaczego niby nie mogą? A może warto zmienić ten stan rzeczy?
    > > przedsiębiorstwa zagraniczne wiedzą, że na prowincji nie ma co zakładać
    > > central, placówek które mają charakter centrali firmy.
    > > Trzeba się lokować w Warszawie, bo wszystko się nadal załatwia w Warszawie
    > .
    >
    > Nieprawda. Wszystko można załatwić ... wszędzie, nawet z Kajmanów. Od tego
    jest
    >
    > prawnik który uda się z dokumentami ( zamiast Prezesa Zarządu ) z
    upoważnieniem
    >
    > i będzie się cieszył że musi "dojechać" , bo mu za to dobrze zapłacą :)
    > A poza tym jakie wszystko ? Wodę w butli dla Zarządu można załatwić w
    Gorzowie.
    >
    > Catering może gorzej, ale od biedy się też da. A reszty "wszystkiego" prezes
    > nie musi oglądać na oczy :)
    Skoro jest tak jak kolega twierdzi, to dlaczego ogromna większość firm z
    zachodu otwiera swoje centrale w Warszawie a nie w Gorzowie czy Zielonej Górze?
    Tytuł wątku brzmi;"Porozmawiajmy o przyszłości". Przyszłość województwa
    lubuskiego nie kończy się na rozwiązaniu konfliktu między Gorzowem a Zieloną
    Górą.
  • darth4 13.01.03, 22:20
    marek_p napisał:
    > Porozmawiajmy o przyszłości

    No dobra Marek. Dalej uważam że szkoda lubuskiego, ale ludziska i tak mają to w
    dupie. Garstka zapaleńców próbuje coś robić, Zielonym jest ok, a reszta ...

    No dobra Marek. Przestaję nawoływać do kogokolwiek, bo to do niczego nie
    prowadzi. Owszem , parę deklaracji typu "fajno że może pogadamy" , tyle że nikt
    nie chce naprawdę gadać. Zostajemy marginalizowani na całego !!! Media i
    politycy też chyba długo nie powalczą.

    No dobra Marek. To co robimy. Powinieniem się przyłaczyć do opcji
    wielkopolskiej ? Dalej uważam że szkoda lubuskiego, ale ...

    To co robimy ?
  • marek_p 14.01.03, 23:04
    darth4 napisał:

    > Owszem , parę deklaracji typu "fajno że może pogadamy" , tyle że nikt
    > nie chce naprawdę gadać.

    Ja też kiedyś z zielonymi próbowałem rozmawiać.


    > Zostajemy marginalizowani na całego !!!
    > Media i politycy też chyba długo nie powalczą.

    ... a to już ich problem.

    > No dobra Marek. To co robimy. Powinieniem się przyłaczyć do opcji
    > wielkopolskiej ? Dalej uważam że szkoda lubuskiego, ale ...

    Z tym spokojnie, dużo czasu jest na to. Są już tacy co będą za tym biegać.

    > To co robimy ?

    Moim zdaniem trzeba robić swoje.
    Przedstawiłeś dwie bardzo interesujące propozycje. Trzeba je zrealizować.

    Podtrzymuję swoją propozycję współfinansowania, tak jak uzgodniliśmy.
    Bez determinacji i konsekwencji w działaniach nic się nie zwojuje.
    Na razie w Gorzowie rozdaje karty Gazeta Lubuska i kolega Alfred S.
    Czas to zmienić.
    Szkoda każdego dnia trwania tego układu.
  • darth4 16.01.03, 01:53
    marek_p napisał:
    > ... a to już ich problem.

    No nie całkiem. Bez nich trochę nas ... słabo.

    > Podtrzymuję swoją propozycję

    Nie to żebym zapomniał, ale potrzebuję :
    1. weny,
    2. pomocy. Wysłałem taki długi mail, ale brak zajętego stanowiska.
    Ponadto ferie i wyjazd :)

    Myślę że te sprawy zafinalizują się w lutym. Tylko że mieliśmy gadać o wsparciu
    z urzędu. Na to troche czekałem, ale się nie doczekałem. Bez tego trochę
    problem z kasą :) No ale zobaczymy. Konkrety w lutym, tzn. w połowie lutego,
    tzn. 15 lutego :)

  • Gość: sami... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 09:27
    kolejny poznaniak????? Jestem przeciw.
    Zielona Góra z Gorzowem zyje jak Pawlak z Kargulem -"wróg ale własny".

  • j24 15.01.03, 09:44
    Gość portalu: sami... napisał(a):

    > Zielona Góra z Gorzowem zyje jak Pawlak z Kargulem -"wróg ale własny".

    Przywiązanie godne małżonki, tej od zupa była zbyt słona.
    Gratuluję takiej miłości.

    Podobno ofiara przywiązuje się do oprawcy, pewnie jest tu miejsce na jakieś
    docenturę jeszcze. Powodzenia.

    --
    Pozdro
    J24
  • j24 15.01.03, 09:47
    j24 napisał:

    > Gość portalu: sami... napisał(a):
    >
    > > Zielona Góra z Gorzowem zyje jak Pawlak z Kargulem -"wróg ale własny".

    > Przywiązanie godne małżonki, tej od zupa była zbyt słona.
    > Gratuluję takiej miłości.

    > Podobno ofiara przywiązuje się do oprawcy, pewnie jest tu miejsce na jakieś
    > docenturę jeszcze. Powodzenia.

    Najważniejsze jest mocne postanowienie, poza aspektem stołkowym, rzecz jasna.

    --
    Pozdro
    J24
  • marek_p 17.01.03, 23:57
    Spore zakłopotanie mi sprawia działanie przeciw województwu, któremu
    poświęciłem tak wiele czasu i uwagi.
    Strona poświęcona województwu, którą redaguję już prawie 3 lata może
    nie jest zbyt imponującym dziełem, ale kosztowała mnie wiele pracy.

    Po prostu mam żal do ludzi, którzy swoją zachłannością zmuszają nas do działań
    przeciw województwu, które Gorzów i Zielona Góra wspólnie współtworzyły.
  • darth4 18.01.03, 00:32
    marek_p napisał:
    > Po prostu mam żal do ludzi, którzy swoją zachłannością zmuszają nas do
    > działań przeciw województwu,

    Ludzi wypier***ić , nie województwo :)
  • Gość: b.G. IP: eodw3prx* 18.01.03, 00:52
    darth4 napisał:

    > marek_p napisał:
    > > Po prostu mam żal do ludzi, którzy swoją zachłannością zmuszają nas do
    > > działań przeciw województwu,
    >
    > Ludzi wypier***ić , nie województwo :)
    Pomysl super. Ale jak go zrealizowac?
    Czy spotkania z politykami musza sie odbywac wylacznie w okesie przedwyborczym?
    A kiedy powinni oni pochwalic sie, przed swoimi wyborcami, swoimi osiagnieciami?

  • bart.q 18.01.03, 11:38
    darth4 napisał:

    > marek_p napisał:
    > > Po prostu mam żal do ludzi, którzy swoją zachłannością zmuszają nas do
    > > działań przeciw województwu,
    >
    > Ludzi wypier***ić , nie województwo :)

    Przyszedł mi właśnie do głowy taki scenariusz:
    Ultras Gorzowa postanawiają wyrzucić owych "ludzi" zamiast województwa.
    Rozpoczynają intensywną (na tyle na ile, masierozumieć) kampanię przeciwko
    wiadomokomu. Przy następnych wyborach stwierdzają, że "elektorat" ponownie
    wybrał wiadomokogo. Co gorsza uczynił to zarówno elektorat z południa jak i
    elektorat z północy województwa, jedni dlatego, że głosowali na partię, inni
    dlatego, że wydawało im się, że można głosować na ludzi (pardon, nie mogłem się
    powstrzymać ;))).
    Wniosek z tego następujący: należy jednak wyrzucić województwo. Niezależnie od
    zapatrywań elektoratu (przede wszystkim tego z północy), który najwyraźniej nie
    jest dojrzały żeby podejmować decyzje.

    W ten magiczny sposób Ultras z Gorzowa stają się piewcami jednej z idei
    J.Korwina-Mikke. :)
  • marek_p 18.01.03, 13:43
    > Przyszedł mi właśnie do głowy taki scenariusz:
    > Ultras Gorzowa postanawiają

    W moim przypadku "ultras" polega na tym, że nie skupiłem całej swej uwagi
    na serialach w telewizji, ewentualnie na robieniu kasy.
  • marek_p 18.01.03, 13:45
    marek_p napisał:

    > > Przyszedł mi właśnie do głowy taki scenariusz:
    > > Ultras Gorzowa postanawiają
    >
    > W moim przypadku "ultras" polega na tym, że nie skupiłem całej swej uwagi
    > na serialach w telewizji, ewentualnie na robieniu kasy.

    Cała reszta to dorobek Gazety Lubuskiej, Majchrowskiego, Daszkiewicza
    (kukuryku!), Iwana, Bocheńskiego, Brachmańskiego, Zycha i Danielakowej.
  • bart.q 18.01.03, 15:53
    marek_p napisał:

    > W moim przypadku "ultras" polega na tym, że nie skupiłem całej swej uwagi
    > na serialach w telewizji, ewentualnie na robieniu kasy.

    W sumie szkoda, że odniosłeś się do jednego słowa, zamiast do treści wypowiedzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.