Dodaj do ulubionych

W Anglii pracują za 5 funtów minimum,u nas za 0,6£

    • darth4 Re: W Anglii pracują za 5 funtów minimum,u nas za 26.06.06, 00:07
      To prawda, ale służy tendencyjnemu celowi, tzn. przedstawieniu jak to u nas
      niby jest źle.
      A jak sie do tego mają koszty życia, przede wszystkim mieszkań ?
      Dużo się słyszy ile to można tam zarobić ale mało ile ludzi wyjechało i ...
      wróciło. Przypomina mi sie tu pewna sytuacja sprzed kilkunastu lat gdy USA były
      u nas rajem. Jak już się komu udało tam wybrac, to okazywało się że nie
      wiedzieć jakiej cholery trzeba znać język inny niż polski, najlepiej angielski.
      Mozna było nie znać i pracować u Polaków ale Ci "nasi" szybko wyrobili sobie
      opinię i przy obecnych wyjazdach do Anglii już byliśmy znacznie bardziej
      czujni :)
      Mieszkanie to kolejny problem, bo warunki w jakich się mieszka w Polsce nie są
      do osiągnięcia dla przeciętnego gastarbaitera w Anglii, czym jakoś nikt sie nie
      chwali.
      Kolejny problem to ubezpieczenie medyczne bo z tego co wiem to nie
      pokrywa "wszystkiego" do czego przywykliśmy w Polsce że się nam niby należy.
      Ale jakoś tam traktujemy to jako oczywiste.
      No i pozostają jeszcze mocno odmienne środowisko ludzkie i brak rodzin.
      Akurat mi to nie robi, ale znam takich którym bardzo to doskwierało.
      No i sporo Polaków odkrywa ze zdziwieniem w Anglii, że żaden Dzon nie stoi z
      kartką Polaka zatrudnię od razu za 5 funciaków.
      Kiedyś kupa ludzi myślała że kasiora leży w Niemczech Zachodnich na ulicach. I
      owszem, leżała, tyle że w postaci wykłądziny przed sklepami, gdy u nas czasem
      ją rzucali do sklepu. Teraz każdy może sobie pojechać za w miarę niedużą kasę
      do Berlina i sprawdzić że jednak nie leży. Więc opowieści o "złotym koniu" z
      Konopielki niektórzy przesuneli nieco dalej, tak aby było głupio wracać z
      putymi łapami jak sie juz pojechało z łopatą. Czasem sie jednak przecież uda,
      ale zawsze też trzeba się nazapier..lać, czego w Polsce nie większość nie
      zamierza bynajmniej robić, no bo przecież wiadomo "pracuj,pracuj a garb ci sam
      urośnie". A znam paru takich którzy niespecjalnie sie wysilając na budowach
      zarabiają po 5 funciaków ( ok 25 zł ) w Polsce choćby przy kładzeniu
      glazury :). A przecież życie tu jest bez watpienia tańsze :)

      To tak dla równowagi tej pieśni o wspaniałych 5 funciakach, ale pewnie ktoś ma
      osobiste doświadczenia z Anglii i potrafi coś uczciwiej napisać. Ja z Anglii
      nie mam, ale mam z innego raju więc cos tam wiem ( przypis dla czepialskich :)
    • danny_boy Re: W Anglii pracują za 5 funtów minimum,u nas za 26.06.06, 00:11
      5 jednostek razy 160h = 800 jednostek
      I u nas jest podobnie, też średnio ok.800 jednostek się zarabia. Czynsz za
      mieszkanie kosztuje 150-300 jednostek, a ile kostuje w UK? Wynajęcie mieszkania
      to 500-800 jednostek, a ile to w UK?
      Tylko nie przytaczaj mi cen towarów bez których można sie spokojnie obyć
      (samochody, kamery czy nawet płyty CD) i jeszcze weź pod uwagę od kiedy jest
      wolna gospodarka w Polsce, a od kiedy w UK.
      • Gość: tele Ja pracuje za lepsze stawki... IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.06.06, 17:58
        Czesc,

        no pewnie, ze zasadnicza czesc "Mlodej Polski" wyjechala zeby pracowac w
        magazynie, albo na zmywaku, ale sa tacy ktory robia tu kariere.
        Nawet dla tych ktory pracuja za (scisle) £5.05 na godzine Anglia stanowi
        szanse. Na dach nad glowa (pokoj, lub bedsit) potrzebuja pracowac ok. 1 tygodnia.
        Na jedzenie kolejny 1 a kolejne 2 tygodnie moga przepic, albo odlozyc, zaleznie
        od poziomu IQ.

        Z praca zasadniczo problemow nie ma. Tyle, ze odwrotnie niz w Polsce utrata
        pracy tu odbywa sie na bierzaco. Sporo ludzi pracuje na zlecenia agencji, na
        kilka dni pod rzad, lub tydzien.

        Osoby, ktore przyjezdzaja bez wyksztalcenia i znajomosci jezyka sa czasami
        rozczarowane, ale to troche jak z Ukraincami (dzisiaj) w Polsce. Przyjezdzaja
        rozni... i rozne sa ich koleje losu.

        Nie ma porownania z USA. I wiem co mowie. Ludzie duzo milsi, sasiedzi i ogolnie
        klimat (takze pogoda).

        Blair to lewicowy fajans, ale zobaczyl w Polakach (Czechach, Litwinach) szanse
        na zapelnienie dziur kadrowych i caly kraj (UK) na tym korzysta.

        Przy okazji: Wszystko jest tu nudne i przewidywalne, odwrotnie niz w Polsce
        ale jakos nie moge sie zmusic zeby tesknic za krajem. Poza przyjaciolmi i
        rodzina, ktorych mi brakuje, naprawde doceniam brak Lepera i innych ryjow w
        lokalnej TV (jest tutaj czasem Sting, czasem jakas ex-Spice, troche lokalnych
        gwiazdek, ale polityki nie ma)

        Ja pracuje na stalej umowie, przymierzam sie do zmiany pracy na lepsza.
        Generalnie nigdzie sie nie wybieram. Zostaje tutaj. Mam dom z ogrodem (wynajety)
        i mieszkanie (wlasne) w Polsce, ale jakos... zostaje.

        Powodzenia w kladzeniu plytek w Polsce, (bez sarkazmu) zyczy Wam,

        Tele
    • Gość: Tele Podobalo Ci sie w UK, ale nikt Cie tu nie chce IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.06.06, 18:17
      Przejrzalem kilka linkow z Twoja kryptoreklama.

      Chodzi o napastliwa wobec Kosciola Rzymsko-Katolickiego
      wizje swiata. Sam uwazam Rydzyka za buraka, ale Ty go pobiles.

      Jakim prawem sadzisz katolikow po Rydzyku
      i jego bereciarzach?

      Ten sam iloraz co u ks. Redaktora,
      ta sama zacietosc, retoryka,
      ...tyle, ze bez zadnych "osiagniec".

      Slowem, "mlody zdolny bez dokonan" - i niby "z drugiej strony".

      Widac, ze chowales sie po rowach na pielgrzymkach
      z tymi "swietojebliwymi", bo raczej o osobistym
      kontakcie z Bogiem mowy byc nie moze...

      Frustrat, pseudoaktywista i pseudoliterat.
      Odreagowujacy poczucie odrzucenia :)
      Szkoda toczyc piany.

      Zredukuj podpis pod postami jesli
      nie chcesz podpasc pod paragraf.
      Pamietaj, ze Gazeta chetnie wydaje adresy IP
      i logi prokuratorze a to co robisz JEST
      obraza uczuc religijnych.

      AHA, W UK (ANGLII;-) NIKT NIKOGO NIE ATAKUJE Z POWODU
      RELIGII. DLATEGO ANI RYDZYK, ANI TY NIE ZAGRZEJECIE
      MIEJSCA W PODOBNYM SPOLECZENSTWIE. Zostaniecie w Polsce,
      za kare.

      Z zyczeniami powrotu do rozumu,

      Tele
      • jonabe1 Re: Podobalo Ci sie w UK, ale nikt Cie tu nie chc 28.06.06, 20:09
        Ja pracuje min z Angolami i jak do niedawna ich pojecie do Polakow w UK bylo
        nijakie,pogardliwe (typu-zobacz brudza nam dworce,pelno ich wszedzie......)tak
        ostatnio zmienilo sie generalnie-typu zobacz,przeczytaj coraz wiecej twoich
        rodakow pracuje w administracji i urzedach- i brawooooooooooooooo dla rodakow-
        napewno dla tych bez znajomosci w PL to lepszy start niz w PL,a ze ogolnie
        jestesmy narodem ambitnym to tym jednoskom wyjdzie to za pare miesiecy,lat
        na+++++++++++++
        • Gość: rainlover Moja zona porzucila administracje w PL IP: *.server.ntli.net 28.06.06, 21:13
          Presja na tzw. "kariere" w Polsce jest olbrzymia.
          Tutaj (mieszkam w UK) moge robic co chce. Chociaz
          pracuje glownie z Amerykanami i Nowozelandczykami
          spora czesc klientow naszej firmy to lokalne
          firmy angielskie. Najwazniejsze jest to, ze tu
          "dziala prawda". Nie ma tu "kreciej" roboty, nagrywania
          rozmow tel. i podkopywania wiarygodnosci pracownika
          przez przelozonego.

          Moja zona porzucila prace, o ktora walczyla jako
          jedna z 300+ kandydatow. Jakos nie teskni ani za
          administracja publiczna, ani za krajem.

          Jedyne czego nam brakuje to kilku przyjaciol, ale
          w tym tempie beda tutaj juz niedlugo.

          Haslo: Ostatni gasi swiatlo - jest super!

          Rainlover
            • Gość: rainlover Swiatlo zgaslo za Cimoszki, albo Buzka IP: *.server.ntli.net 29.06.06, 08:19
              Cos z ta Polska sie zjeb*lo i nawet nie wiem kiedy, mysle, ze gdzies
              za pierwszego Cimoszki, w polowie 90's a pozniej Buzek itp. i tak,
              powoli, kraj przejeli debile.

              To nie stalo sie za prezydentow Kaczynskich, chociaz oni mieli swoj kreci wklad
              od poczatku.

              Z gwiazdy bloku wschodniego na poczatku 1990's stalismy
              sie oddalonym, nieznanym krajem... Jak bardzo oddalonym?
              Wystarczy popatrzec na fakty: Roznice pomiedzy europejska (juz)
              Praga czeska a wciaz po-radziecka Warszawa. Brak integracji przez
              rzeke Odre z bracmi z DDR i inne.

              W Gorzowie to dobrze widac, pojedzcie nawet na druga strone
              Odry w Kostrzynie. Spokoj. Ludzie pracuja (albo nie), ale
              zyja jak ludzie. A my jestesmy "nawozem historii", to znaczy
              ja spitolilem zeby nie byc ;-)

              Rainlover
      • Gość: rainlover Rydzyk jest potrzebny i Miller potrzebny... IP: *.server.ntli.net 28.06.06, 21:23
        W normalnej demokracji, a nie mam zludzen, ze nie chodzi o POlske, w demokracji
        jest miejsce na extrema. Koncepcja "poprawnosci politycznej" i "sredniej drogi"
        jest bardzo 90's.
        Witryna kolegi (widzialem) w sprawie ks.Redaktora jest dowodem na niedorozwoj,
        nie tylko na poziomie osobniczym, ale i spoleczenstwa jako takiego. Brak
        tradycji dialogu i "wmyslania" sie w postawe innego czlowieka cechuja kultury
        prymitywne.
        Polska jest i bedzie taka kultura. Nie zmieni tego technologia, najnowsze
        komorki, etc. tresc jest taka sama zawsze. Zmienia sie tylko medium.
        Tutaj juz wiemy, ze "medium is not a message" i ze globalnej wioski nie ma.
        Jest wypadkowa wielu lokalnych wiosek i rozne wiadomosci a kazda ma swoje
        miejsce. Inne podejscie to nawiazanie do tradycji endeckich, enesdeape i sowieckich.
        Wiecej dystansu, wiecej spokoju. A jak jakis kleszka pitoli to juz jego osprawa
        i p.Boga.

        Rainlover

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka