Penderecki sie pisze, no i takie malo wyszukane slogany: forma przerosla tresc
tez nie bardzo, ponadto muzyka jest do sluchania, nie do przezywania, ale
niewazne. Pani Moszumanska-Nazar nagle sie wybudzila z przewleklego snu, ze
panstwo nie lozy na wysoka kulture? Sama jestem muzykologiem i muzykiem i
Rubika nie potepiam. Chlop sie wybil, rzeczywiscie
jego tworczosc nie nalezy do wielce intelektualnej, ale przynajmniej nalezycie
mu za nia placa, ponadto daje prace calej orkiestrze symfonicznej i chorowi (i
niech muzycy sie tu nie krzywia, bo lepiej grac Rubika niz Ave Maryja i tym
podobne chaltury), a autor artykulu, sliczny pan Tomasz powinien unikac
sarkastycznego tonu i silic sie na intelektualizm, bo sam chyba na ten temat ma
najmniej do powiedzenia ukonczywszy (chyba ze nie) muzykologie zaocznie i majac
ciepla posadke w Gazecie dzieki znajomosciom tatusia. Uklady i ukladziki no i
miernota wszedzie (takze w muzyce i kulturze generalnie) byly, sa i beda. Viva
Rubik
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.