Dodaj do ulubionych

Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum innowacji

06.03.07, 22:32
" Dolina Automatyki Przemysłowej w Gdańsku czy Dolina Budowlana w
Świętokrzyskiem."

Dobrze, Panie Pahl, tylko konkretnie, co miałoby to być w przypadku Gorzowa?
Ktoś ma jakiś konkretny pomysł?

--
Nie karmić trolla!
Edytor zaawansowany
  • Gość: gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 08:53
    nastepny gorzowski niby-polityk ze stajni senatora B. który zdobył sie na list
    do Baranskiego z prosba o jego zamieszczenie i krytyka obecnych władz...
    ...kto bedzie nastepny po woźniaku, pahlu w kolejce z listem do redaktora
    barańskiego , moze sam senator B.(który jakos zamilkł po przegranych wyborach,
    pewno uaktywni sie przed kolejnymi...wyborami tradycyjnie bedą dla niego
    przegrane,na szczescie)
    czy aktywnosc tych wielkich lokalnych tuzów polityki he,he,he gorzowskich
    "osobowosci"( na szczescie tylko w ich mniemaniu ) w kwestii rozwoju miasta ma
    polegac tylko na napisaniu artykułu do lokalnej prasy....na to wygląda
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 07.03.07, 09:19
    Jedyna roznica pomiedzy wypowiedzia Pkala i reszy wskakujacych na "wozek"
    Baranskiego jest brak otwartych atakow...
    To juz wlasciwie druga publikacja ktora nie rzuca glina, ale niczego tez nie
    buduje...
    Typowa demagogia pelna rzucania bezsensownych cyferek orazmglistych pomyslow...
    To ze Warszawa ma kilkadziesiat razy wiecej pieniedzy na edukacje to oczywiste -
    Gorzow dopiero dyskutuje mozliwosc stworzenia wyzszych uczelni...
    Panie Phal, w Edmonton na usuwanie smieci wydaja wiecej niz wynosi budzet
    Gorzowa!!!
    Ma sens to prawdziwe w koncu stwierdzenie??
    Absolutnie nie!
    Tak samo jak panskie porownania z innymi osrodkami...
    Fajnie jest powiedziec ze "gorzow powinienen zdecydowac..."
    O czym?
    Ze bedzie sie specjalizowal w okreslonej dziedzinie??
    Okay... Zalozmy ze sie zdecyduje..
    I co???
    Wykopac z miasta kazdego inwestora ktory do okreslonej "specjalizacji" nie
    bedzie pasowac????!!!
    "Przepraszamy panie inwestor... to nie dziedzina w ktorej sie specjalizyjemy...
    Moze zapyta pan Zielonej Gory, albo Szczecina... My zdecydowalismy sie
    specjalizowac w czyms innym"...
    Panie Pahl.... Radze sie obudzic, wypic mocna kawe i zielsko zaczac wachac...
    Gorzow, taka jak i region, jest na etapie blagania o kogokolwiek!!!
    To jest fakt!
    Gorzow przyjmie kazdego kto przybedzie z pieniedzmi i zechce ludziom dac
    prace..
    Ostatnia rzecza ktora Prezydent i Rada zrobia to " wybrzydzac..."
    Moze kiedys...Gdy podstawowe klopoty z zatrudnieniem zostana zaspokojone mozna
    bedzie pokusic sie o "wzmacnianie" okreslonych sektorow ktorych sukcesy
    obiecuja rozwoj...
    Nie dzisiaj...
    Wzbudzanie spolecznej inicjatywy to fajna rzecz... W dzisiejszych warunkach
    politycznych jednak to strata czasu... Podobnie jak w socjalizmie
    przynaleznosci partyjne decyduja.. Trzeba poczekac na reformy i liberalizacje
    spoleczenstwa... Trzeba poczekac na wybory...
    Nie ma co marnowac ludzkiej energii i ludzkiego entuzjazmu...
    Z gory skazane na niepowodzenia..
    Istniejaca dzialalnosc jest dobra.. Tylko by te wspomagac i bedzie dobrze...
    Polska jest w okresie i trudnym i na szczescie przejsciowym..
    To sie skonczy
    Widzi pan Panie Phal, od "holoty" trudno czegokolwiek wymagac...
    Sumujac: Inowacja dla samej inowacji to zadna inowacja...
    Potrzebna...inowacja..
    :):)
    PS. Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
  • pan_hrabia 07.03.07, 09:41
    Bernie to jest chyba jakiś nizinier, jak moje chłopy gadały we wsi na
    inzynierów geodetów. Jemu jak się nie BUDUJE, to wszystko gó.. warte.

    A ja nie wiem czy np. taki Kołakowski postawił w swoim życiu jakiś murek,
    chociaż z lekkiego gazobetonu...

    Bernie, wiesz kto to jest prof. inż Kołakowski?

    Jendziejciak to dobly plezideńt
  • pan_hrabia 07.03.07, 09:43
    a tak nawiasem mówiąc Bernie: Inowacja

    Dobre.
    Dla prezia budowniczego to bardzo ważna sprawa. Inowacja - Ino owacja....


    Jendziejciak to dobly plezideńt
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 07.03.07, 09:50
    Hey pan_hrabia,
    Licza sie realia, panie hrabio..Podoba sie czy nie...
    Gorzow musi ciagle wzmacniac swoje "fundamenty" zanim zacznie myslec o
    budowie "szklanych scian"...
    To bolesny i powolny proces...
    W innych okolicznosciach idea Phala bylaby do przedyskutowania...
    Nie dzisiaj..
    Sa sprawy wazne i wazniejsze..
    Naucz sie hrabio tego:
    Wszystko zalezy od ekonomicznego zdrowia miasta, a to znaczy...od solidnej bazy
    podatkowej...A to panie hrabio znaczy - praca dla ludzi!!!
    Nie bedzie tego...Nie bedzie nic!!!
    Jak dlugo panie hrabio Gorzow moze jechac na inwestycjach za zebracze pieniadze
    z unii??? Drogi sie wybuduje i co???
    Miasto musi stanac na wlasne nogi..
    Jak bedzie juz stalo...zaczniemy uczyc chodzic...i moze pozniej...tanczyc...
    Panie chrabia, pan nie rozumiesz bos pan nie "holota"...
    :)
  • redcloud 07.03.07, 10:16
    Na texty baranskiego stanowisko zajmuja jedynie platformersi. Tylko oni tu
    zagladaja czy inni pisac nie potrafia? a moze pozostali czerwoni i pisowcy nic
    do powiedzenia nie maja...
    howgh
    PS. hej wydzial promocji miasta! zlewka?
  • Gość: hektor IP: *.gorzow.mm.pl 07.03.07, 10:38
    Wydział promocji, nie ma czasu,by zająć się czymkolwiek, prezydent zapewnia
    wikt i opierunek i jeszcze niczego nie wymaga! - wtajemniczeni mówią że
    stanowiska w promocji, to super fucha!
    Pracują ha.ha.....ha
    PO -ZAWSZE MOZNA POGADAĆ!
    Każdego dnia miliony głów wypowiada biliony słów - i co z tego?
    Platformensi próbują się przykleić do Jędrzejczaka!
    Tym samym wątki korupcyjne nie zajmują już ich mądrych głów!

  • pan_hrabia 07.03.07, 13:03
    Chyba szklane domy..
    Czesc Bernard,
    czy myślenie o wspieraniu rozwoju gospodarczergo to szlane domy?

    Ja myślę, że taka sala koncertowa to sa szklane domy. Wprawdzie one powstaną, i
    nie ma już co płakać, pozostaje jedynie to wykorzystać.
    Ale jak długo na (tylko) takich własnie inwestycjach można jechać?

    Na kasie europejskiej można jechać bardzo długo, tylko trzeba chcieć. Na
    dorgę w parku prezes otworzył natomiast miejską portmonetkę.
    Ale to nie o to chodzi.
    Własnie chodzi o to, żeby nie jechać bez końca na europejskich peiniądzach
    tylko zrobić wszsytko, aby one zaprocentowały rozwojem gospodarczym i żeby
    potem 9i bez nich sobie radzić.

    Dla rozwoju gospodarki prezes nie robi prawie nic.
    Myślenie o tym to nie jakieś marzenia, ale konieczność, bo i tak przespano
    wiele lat.

  • budrys77 07.03.07, 15:15
    Pomysł dobry ale tak jak powiedział pan Pahl, trzeba określić specyfikę w
    której Gorzów chce się rozwijać. Do tego potrzebna jest dyskusja, a ponieważ
    Tadeusz J. i jego ekipa nie bądą rządzić wiecznie, zmianami zajmą się ich
    następcy. Ba, nie zdziwię się jeśli któryś z tych pomysłów podchwyci światły
    umysł Wodza, bo to w końcu "swój chłop" no i słucha woli ludu.
    Jak juz pisałem w innym wątku, oparcie rozwoju Gorzowa o biurokratyzm
    wojewódzki nie jest najlepszym rozwiązaniam. Powstanie Akademii Gorzowskiej w
    bardzo istotny sposób pomoże w tworzeniu takiej jednostki jak Centrum
    Innowacji, pod warunkiem uruchomienia specjalności technicznych i
    elektronicznych.
    Cieszę się, że są w tym mieście politycy, którzy myślą o czymś więcej niż
    inwestycje drogowe (czyli obwodnica lekiem na cale zło heheh) i megabudowle
    finansowane z budżetu miasta. Jak na razie korzyścią z obwodnycy będzie to, że
    łatwiej będzie z Gorzowa wyjechać:))))) Dla osoby przyjezdnej, Gorzów to:
    banki, urzędy, megadziurawe drogi w całym mieście mimo megainwestycji, parę
    betonowych osiedli plus walące się centrum no i Słowianka. Wybór jak widać
    niezwykle interesujący, chociaz już niedługo dojdzie OBWODNICA. Nawet nie
    szukajcie szans edukacyjnych, możliwości rozwoju zawodowego czy ... dobrze
    płatnej pracy. Najwidoczniej w takim szuwarowo-bagiennym i spokojnym bajorku
    jest wielu Gorzowianom najlepiej. No przecież Gorzów się rozwija! A jakże!!!
    Tyle tylko, że od wybudowania obwodnicy czy bajpiękniejszego bulwaru PŁACE NIE
    WZROSNĄ.

    Idąc w daleką drogę, zawsze trzeba zrobić mały krok na początek. Dyskusja i
    pomysł jest właśnie takim początkiem.

  • Gość: Kłodawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 15:33
    Powstaja pomniki jak za Edwarda Gierka, które stają z czegos w rodzaju kredytu
    ale pózniej , o czym nikt nie pamięta lub nie chce pamiętac, trzeba będzie te
    pomniki utrzymać.
  • forgotten_realms 07.03.07, 16:02
    A może w Gorzowie utworzyć ogólnopolskie centrum dobrych pomysłów?
    Dawno nie byłem w Gorzowie, ale czy już został zrealizowany projekt "lubuskie
    mazury"? Miała to być sieć połączeń rzeczno-"jeziornych", ośrodki wypoczynkowe,
    ecie pecie. Czytałem o tym w roku 2001 - oj chwaliłem się moim warszawskim
    kolegom - patrzcie z jakiego fajnego regionu jestem, niedługo będziecie tam
    jeździć na wakacje.
    A czy rozkwitł nadwarciański bulwar - kafejki, miejsce spotkań, niemal jak w
    Paryżu? (tym projektem też się pochwaliłem kolegom)
    Kolegom z Gniezna zaś chwaliłem się - pobyt w II lidze to tylko chwila, mamy już
    super strategię - i tak od kilku lat.



    --
    Neoliberałowie są jak marksiści
    sprzed paru pokoleń -
    - wierzą w jeden system ekonomiczny.
  • budrys77 07.03.07, 16:24
    forgotten_realms napisał:
    > A może w Gorzowie utworzyć ogólnopolskie centrum dobrych pomysłów?

    Oj, lepiej nie:))) Niech każde miasto rozwija się przy pomocy
    własnych "mądrali". Urawniłowkę przechodziliśmy w PRLu a efekty widać do
    dzisiaj.
    Z resztą strategia "rozwoju" Gorzowa, oparta o budowę dróg przelotowych,
    obiekty komunalne i etaty urzędnicze doprowadziła do tego, że powszechna pensja
    to 900-1000 zł, 80% dróg miejskich wymaga NATYCHMIASTOWEJ rekonstrukcji od
    podstaw, a centrum przypomina scenografię dla filmu "Stalingrad". Bród,
    ubóstwo, drogi zdatne do jazdy dla czołgów, ciemne i śmierdzące klatki
    schodowe, rozpadające się kamienice, obrobione psimi odchodami chodniki, po
    20ej cicho i spokojnie jak w bieszczadzkiej wiosce... Ale za to banków za
    trzęsienie:)))) Jako tako wygląda Górczyn. Gorzów się rozwija!!! A jakże!

    Ps. jest nadzieja w Tajwańczykach, że budując kilka zakładów, wpuszczą do
    Gorzowa trochę świerzego powietrza.
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 24.03.07, 17:20
    Hey Klodawa,
    Zgadzam sie...
    W obecnej sytuacji wszelkie "rzadowe" lub "miejskie" inwestycje powinny byc
    oceniane wlasnie z punktu widzenia "kosztow utrzymania"..
    O ile niektorych "utrzymanek" nie da sie uniknac to jednak filozofia "bilans
    musi wyjsc na zero" powinna przewazyc...
    Budowanie instytucji ktore w 100 procentach zaleza od pieniedzy podatnikow to
    cos na co Gorzowa jeszcze nie stac.. Za malo pieniedzy..
    Nie twierdze ze idee sa zle - kto bedzie jednak placil i z czego???
    Biedny zawsze musi wybrac...
    Najwazniejsze by rozsadek a nie polityczne ambicje przewazyl..
    Instytut to brzmi dumnie lecz rownie glupio...w zaleznosci czy kogos na
    taka "tytulomanie" stac czy nie...
    Polpularnosc Jedrzejczaka wywoidzi sie miedzy inymi z tego ze on "buduje" to
    czego miasto naprawde potrzebuje...Proby "przelicytowania" magistratu jakimis
    pompatycznymi tunelami czy instytutami powoduje smmiech...
    :)
    PS. Cos w tym wszystkim jest jednak pozytywne..
    Ostatnio politycy lokalnej opozycji (glownie PO) , jakby sluchajac dobrej rady,
    odeszli od stanu pemamentnej wojny z Jedrzejczakiem i niszczeniem jego
    projektow, a raczej wysuwaja wlasne..
    Za to nalezy sie uznanie... Brawo PO...
    Pralka opinii publicznej (w tym forumowej) pokaze jednak co te pomysly sa
    warte...
    Tak dlugo jednak jak te pomysly i idee beda tyczyly rozwoju miasta a nie
    niszczenia przeciwnikow politycznych...bedzie dobrze..
    Zgoda buduje...
    I tym optymistycznym akcentem...
    :)
  • budrys77 24.03.07, 17:39
    Gość portalu: Bernard napisał(a):
    > Polpularnosc Jedrzejczaka wywoidzi sie miedzy inymi z tego ze on "buduje" to
    > czego miasto naprawde potrzebuje...Proby "przelicytowania" magistratu jakimis
    > pompatycznymi tunelami czy instytutami powoduje smmiech...

    Benek - pomysł Bachala z budową tunelu od mostu Staromiejskiego do ulicy
    Jagiellończyka, wcale nie jest taki głupi jakby sie mogło wydawać. Obecnie to
    jedyna mozliwość, by wyłączyć z ruchu kołowego obszar historycznego Starego
    Rynku i jedyne rozwiązanie by Gorzów miał wreszczie normalne śródmieście.
    Niestety nie ma mozliwości odbudowy przedwojennych kamienic ale trzeba też
    wziąć pod uwagę, że Gorzów jest 3-4 razy większy od przedwojennego Landsberga.
    Nie można ot, tak poprostu zamknąć ul.Chrobrego i skierować cały ruch z mostu
    Staromiejskiego w ulice wzdłuż wiaduktu.
    To, że pomysł Bachala nie jest wcale taki "denny", niech świadczy fakt, że pod
    placem zamkowym w Warszawce całodobowo przechodzi tranzyt komunikacyjny
    TUNELEM. Na dole samochody, a na górze toczy się życie, kawiarenki,
    restauracje, wycieczki z całego świata, malarze... Jakoś nie wyobrażam sobie
    placu Zamkowego z dwupasmową autostradą, jak to zaplanowały dla Gorzowa
    zielonogórskie kacyki z PZPR:)
  • budrys77 24.03.07, 17:40
    Uuuuups, miało być ul.Jagiełły:) Sorry ale z powodów obiektywnych kiełbaszą mi
    się ulice.
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 24.03.07, 17:54

    Hey budrys,
    Hey szkodzi, pomysl tak samo nierealny..
    :):):):)
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 24.03.07, 17:53
    Hey budrys,
    Jakosc pomysu ocenia sie na podstawie realnoscy jego realizacji..To zww
    Warszawie tranzyt pod miastem i tunel pod Kanalem...nie znaczy ze jest mozliwe
    w Gorzowie...
    Oczywiscie przeniesienie calego ruchu kolowego w miescie pod ziemie pozwoliloby
    z miasta ogrod urzadzic..
    Jadnakowo duryny (bo nierealny) pomysl jak ten Bachalskiego
    Gorzow musi sie rozwijac ale nie moze zrobic tego bazujac na nierealnych
    pomuslach..
    Od politykow oczekuje by byli autorami rzeczy mozliwych do zrealizowania a nie
    autorami powiastek z gatunku "fiction"...
    Moze kiedys...za trzydziesci pare lat...jak pojdzie dobrze..
    Nie teraz...
    Teraz politycy musza nauczyc sie poruszac po ziemi!!!
    :):)
  • budrys77 24.03.07, 18:03
    Benek - na jakiej podstawie sądzisz, że pomysl Bachala jest nierealny??? Widać
    jak na dłoni, że dawno nie byleś w Polsce i masz blade pojęcie, na co
    przeznaczane są fundusze strukturalne Unii Europejskiej. Pomysł Bachala
    kwalifikuje się do realizacji z 70-80% dofinansowaniem w pierwszym szeregu z
    obwodnicą północną!!! Ma nawet większe szanse niż obwodnica północna, ze
    względu na większe znaczenie komunikacyjne i społeczne. Czyżbyś tak bardzo
    przywykł do widoku korków na Starym Rynku w Gorzowie, że boisz się zmian??? No
    chyba że szybko się starzejesz....:P
    Dla przywrócenia "ludzkiego" oblcza śródmieścia Gorzowa, można zrobić tylko
    dwie rzeczy:
    1. wybudować tunel.
    2. zamknąć ten odcinek ul.Chrobrego, ruch skierować wzdłuż wiaduktu, a
    kierowcom powiedzieć - pocałuja w d... wójta:)
  • Gość: gorzowianin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 18:31
    Niedługo w Gorzowie będą same centra
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 24.03.07, 17:56
    Hey Goprzowianin,
    A te wszysttkie centra beda zapakowane....salonami..
    Salony samochodowe, fryzjerskie, kosmetyczne, obuwnicze, warzywne,
    alkoholowe...i takie tam...
    Tytulomania...
    :):):):)
  • zetkaf 24.03.07, 18:43
    > Salony [...] alkoholowe...i takie tam...

    Heja, kto jak kto, ale ty to powinienes wiedziec, ze to sie krotko nazywa
    saloon ;)
  • Gość: decentralizator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 21:06
    Porponuję centrum doliny krzemowej. najlepiej na Dolinkach
  • Gość: Bernard IP: *.ed.shawcable.net 08.03.07, 03:22
    A jak juz "Centrum" sie stworzy....
    Jakiekolwiek..
    To czy w miasta centrum czy moze na Zawarciu???
    Centralnie polozone Centrum jest bardziej centralne niz to niecentralnie
    polozone Centrum...
    Na Zawarciu na przyklad..
    A wiec, czy Cenrum na Zawarciu to tez Centrum.....czy juz moze nie Centrum...
    Jak to jest z tym....Cenntrum...
    Czy musi byc w centrum by bylo Centrum????
    :):):)
    ale jaja


  • Gość: sory IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.07, 15:06
    sory
  • marek_p 24.03.07, 08:35
    Wow - przoczyłem - będę miał chwilę to podyskutuję, a na razie wrzucam tekst na
    forum, bo z Gazety lubi uciec

    Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum innowacji
    Witold Pahl2007-03-06, ostatnia aktualizacja 2007-03-06 20:52
    - Lubuskie, a szczególnie Gorzów musi sobie jak najszybciej odpowiedzieć na
    pytanie, co ma być jego gospodarczą specjalizacją. Nie zbudujemy wprawdzie w
    Gorzowie Doliny Krzemowej, ale to nie zwalnia nas z obowiązku aktywności -
    pisze Witold Pahl
    Tekst Dariusza Barańskiego o grzechach naszego miasta w sposób zaplanowany
    sprowokował, mam nadzieję, do szerszej dyskusji na temat szans rozwojowych
    Gorzowa. Dla mnie osobiście inspiracją do wypowiedzi na ten temat była
    opublikowana w "Gazecie Wyborczej" rozmowa Piotra Żytnickiego z uzdolnionym
    gorzowianinem Łukaszem Jagiełłowiczem, obecnie studentem prawa na Uniwersytecie
    Warszawskim. Dokonana przez tego młodego człowieka ocena charakteryzuje się
    świeżym spojrzeniem i w dużej części właściwą diagnozą miasta, gdzie również
    moim zdaniem przeważa bierność. Mam wrażenie, że małe zaangażowanie większości
    mieszkańców Gorzowa w rozwiązywanie jego problemów wynika z dominującego
    przekonania, że tymi sprawami może zajmować się wyłącznie władza. Po
    prostu: "wybierzmy sobie fajnego prezydenta i po problemie". Takie wrażenie
    odniosłem też z rozmów w trakcie kampanii wyborczych oraz kampanii
    referendalnej. Wiem jednak, że wiele osób angażuje się w szereg oddolnych
    inicjatyw, działa w stowarzyszeniach lub wolontariacie. Mam też nadzieję, że te
    organizacje nie pozwolą się ubezwłasnowolnić urzędniczej kurateli. A teraz
    konkrety. Nakłady na naukę w naszym województwie są ponad 80-krotnie niższe niż
    w województwie mazowieckim i półtora raza niższe niż w województwie opolskim.
    Czy można więc się dziwić, że Łukasz Jagiełłowicz sceptycznie zapatruje się na
    kwestię swojego powrotu do Gorzowa? Trzeba też sobie zadać pytanie, co jest lub
    co powinno być w Gorzowie, aby przekonać do naszego miasta wartościowych ludzi
    i solidne firmy. Niektórzy z nas mogą lub będą się cieszyć z kosztownej sali
    koncertowej lub fontanny. Nie podejrzewam jednak, aby były to przekonujące
    argumenty do przyciągnięcia inwestorów lub ambitnych oraz kompetentnych ludzi.
    To jest jedynie oferta na odpoczynek, a nie na rozwój gospodarczy lub zawodowy.
    Nie chcę być posądzony wyłącznie o kontestację. Przedstawiam więc realizowany
    już projekt mający na celu wsparcie gospodarczego rozwoju miasta. Korzystając
    ze środków unijnych, jak najszybciej powinno zostać utworzone w Gorzowie
    Lubuskie (Gorzowskie) Centrum Innowacji. W skrócie polega to na sprawdzonej już
    w Europie instytucji animatora oraz koordynatora działań zmierzających do
    jednoznacznego określenia specjalizacji gospodarczych w danym regionie.
    Dokonuje się to poprzez powiązanie ośrodków naukowych z firmami. Następuje
    urynkowienie uczelni oraz skupienie w jednym miejscu uzupełniających się
    przedsiębiorstw. Powstają parki naukowo-technologiczne, w ramach których
    funkcjonować mogą inkubatory przedsiębiorczości z równoczesną możliwością
    współdziałania ze strefami ekonomicznymi. W naszym regionie mamy już podstawy
    do podjęcia takich działań, gdyż sporządzona dwa lata temu Lubuska Regionalna
    Strategia Innowacji dokonała już analizy uwarunkowań społeczno-gospodarczych.
    Od tego czasu nic jednak znaczącego w tej sprawie nie zrobiono. Jest to przy
    okazji dowód na destrukcyjny wpływ samej zasady zmiany władzy na płynność
    rozwoju gospodarczego. W regionach, gdzie wcześniej przystąpiono do wdrażania
    tego programu, mamy już konkretne rezultaty: Dolina Automatyki Przemysłowej w
    Gdańsku czy Dolina Budowlana w Świętokrzyskiem. Lubuskie, a szczególnie Gorzów
    musi sobie jak najszybciej odpowiedzieć na pytanie, co ma być jego gospodarczą
    specjalizacją. Przejęta już przez osoby nauki, prawników oraz osoby
    funkcjonujące w przedsięwzięciach okołogospodarczych inicjatywa pozwoli na
    przygotowanie ostatecznych materiałów do opracowania priorytetów rozwoju
    naszego miasta. Oddanie tej sprawy w ręce często niekompetentnych i odległych
    urzędów mogłoby być dużą nieodpowiedzialnością. Nie zbudujemy wprawdzie w
    Gorzowie Doliny Krzemowej, ale to nie zwalnia nas z obowiązku aktywności. Może
    więc wtedy taka "inwestycja" jak Dzwon Pokoju zacznie przynosić nam inne
    korzyści. Może jego odgłos będzie odgłosem dzwonu DOLINY LUDZI AKTYWNYCH i
    będzie słyszany jako zaproszenie również przez takich ludzi jak Łukasz
    Jagiełłowicz. Niestety jest jeszcze inny, znany z literatury, sens bicia
    dzwonu, ale wtedy nie pytajmy, komu on bije...
  • marek_p 21.04.07, 00:38
    > Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum innowacji

    Myślę, że nie zdradzę tu żadnej wielkiej tajemnicy - bywało, że dyskutowaliśmy.
    Dość dawno temu - nic wielkiego.

    Kontynuując:

    > małe zaangażowanie większości mieszkańców Gorzowa w rozwiązywanie jego
    > problemów wynika z dominującego przekonania, że tymi sprawami może
    > zajmować się wyłącznie władza

    Uzupełniłbym: władza na różnych szczeblach kuleje, a podległe jej urzędy
    pracują słabo, zasmucająco słabo.
    Nie zauważają tego chyba tylko konsumenci seriali telewizyjnych i promocji
    z supermarketów.
    Chcesz coś robić - masz pecha. Szczególnie teraz, gdy panuje hossa
    w inwestycjach niewydolność systemu urzędniczego jest bardzo widoczna.
    Można mieć wrażenie, że powstaje ona z obowiązku (skoro w hurtowniach trzeba
    się zapisać na odległe terminy, żeby kupić materiały, to z kwitami musi być
    jeszcze ciężej).

    Ta niewydolność to główny hamulcowy rozwoju regionu. Mam tu na myśli różne
    instytucje poczynając od Wydziału Księg Wieczystych, a kończąc na Starostwie
    Powiatowym i słynnych na cały świat problemach przy wydawaniu pozwoleń na
    budowę.

    Niektórym da się wytłumaczyć, że tak już jest i tak ma być. Problem polega
    na tym, że w innych miastach jest inaczej (sprawniej, dużo sprawniej).
    Dziennikarz, gdyby nie był leniwy i zbyt dobrze ułożony to by reagował na takie
    uwagi i sprawdził ile się czeka na pozwolenie na budowę pod Poznaniem, a ile
    w najbliższych okolicach Gorzowa. Jak jest z wpisem do księgi wieczystej
    w Międzyrzeczu, a jak w Gorzowie (być może coś się poprawiło, ale jak ja
    kupowałem działkę, była ona wpisywana przez ponad dwa lata).
    W pow. międzyrzeckim załatwiano taki problem w kilka tygodni - pismaku -
    telefon do dowolnego biura obrotu nieruchomościami, oni najwięcej będą mogli
    na ten temat powiedzieć.

    Drugim wielkim hamulcowym dla rozwoju naszego regionu i miasta jest
    zawstydzający stan kondycji naszego szpitala wojewódzkiego.
    Jaki zagraniczny przedsiębiorca tu zainwestuje jeśli się dowie, że zdenerwując
    się w Gorzowie musi bardzo uważać, bo kardiologia jest w Nowej Soli i Zielonej
    Górze (w Szczecinie też jest, ale niepoprawna organizacyjnie).

    Wiem, kadriolodzy wrócili do swoich gorzowskich pacjentów :))))) - oki - od
    dziś złośliwość zero, fakt jest jednak taki, że kondycja szpitala nie uległa
    stanowczej poprawie, tzn za miesiąc, lub za rok znowu będziemy o komornikach
    i brakach "kaczek" rozmawiali.

    O tym jakiego to "byczego" prezydenta mamy to niedawno się wszyscy
    przekonaliśmy w temacie tramwajów.
    Oryginał - w Europie wszyscy co mogą idą w tramwaje, wiadomo, zero spalin,
    wydzielone torowiska wolne od zakorkowanych ulic, ale nie - my musimy być
    oryginalni iść pod prąd i zlikwidujemy dwie linie (trzecią zabiją stałe koszty
    eksploatacji, niezależne praktycznie od liczby przejechanych kilometrów).

    Ropa się kończy (pan prezydent tak daleko nie zagląda, bo w czasie tej kadencji
    na stacji STATOIL paliwa nie zabraknie). Ceny produktów ropopochodnych w sposób
    naturalny będą wzrastać (chyba, że powątpiewamy w sens ewolucji).

    Prąd można uzyskać na wiele sposobów, czasem nie szkodzących środowisku.
    Dość o tym, bo wszyscy to rozumieją, poza władzą najwyższą w tym mieście.
    Władza chce deptak. Jest taka ulica Dąbrowskiego - jeszcze piękniejsze
    kamienice jak przy Chrobrego - bardzo proszę.

    Zresztą deptaków jest dużo w bylejakich miastach. Ten gorzowski nie byłby wcale
    jakimś specjalnym deptakiem. No może :))) - byłby deptakiem symbolem walki
    z arogancją władzy, która wycięła klony, bo wiedziała, że wiśnie piłkowe (czy
    jak im tam) będą dla mieszkańców lepsze.
    Niech władza wyjdzie z wygodnego samochodu i się przejdzie - ile tych skądinąd
    pięknych drzewek zostało ????
    Mieszkańcy nie dali sobie narzucić woli - zniszczyli te drzewka, bo zasłaniały
    witryny sklepowe itp itd


    Wracajmy jednak do tego co Witold chciał budować.

    > Korzystając ze środków unijnych, jak najszybciej powinno zostać utworzone
    > w Gorzowie Lubuskie (Gorzowskie) Centrum Innowacji. W skrócie polega to na
    > sprawdzonej już w Europie instytucji animatora oraz koordynatora działań
    > zmierzających do jednoznacznego określenia specjalizacji gospodarczych
    > w danym regionie.

    Żartujemy sobie ;)?, czy tak tylko nam się napisało ?

    > Dokonuje się to poprzez powiązanie ośrodków naukowych z firmami.

    W tym miejscu trzeba by zinwentaryzować conieco. Co widzimy, ano niewiele
    widzimy, poza Tajwańczykami, którzy są... i nie ma ich, są i nie ma ich.

    > Następuje urynkowienie uczelni oraz skupienie w jednym miejscu
    > uzupełniających się przedsiębiorstw. Powstają parki naukowo-technologiczne,
    > w ramach których funkcjonować mogą inkubatory przedsiębiorczości

    E, to się nadaje do ogólnego zastosowania, w Gorzowie, Jeleniej Górze,
    Koszalinie (no może tam bardziej, że branża wiodąca jest zdefiniowana
    i uczelnie nie raczkujące, tylko z tradycjami).

    > Przejęta już przez osoby nauki, prawników oraz osoby funkcjonujące
    > w przedsięwzięciach okołogospodarczych inicjatywa pozwoli na przygotowanie
    > ostatecznych materiałów do opracowania priorytetów rozwoju naszego miasta.

    Ja to widzę trochę inaczej. Po pierwsze - nie szkodzić. Nie wstydzić się rzeczy
    fajnych (inicjatyw, przedsięwzięć). Najczęściej są one prywatne lub dała je nam
    matka natura, ewentualnie odziedziczyliśmy je (no chyba, że umówimy się, że
    Słowianka to sukces i strzał w... 9-tkę? )

    > Oddanie tej sprawy w ręce często niekompetentnych i odległych urzędów mogłoby
    > być dużą nieodpowiedzialnością.

    Tu widzę pragnienie wymiany kadr. Nie do końca też rozumiem to zdanie. Czasami
    też mam wrażenie, że odleglejsze urzędy mogą sobie lepiej radzić niż miejscowe.

    > Nie zbudujemy wprawdzie w Gorzowie Doliny Krzemowej, ale to nie zwalnia nas
    > z obowiązku aktywności.

    W tym miejscu się zgodzę.

    W sumie skrytykowałem człowieka, który coś skrytykował. Mało to konstruktywne.

    Marzy mi się mniej wystrzałowych pomysłów w głowach sprawujących władzę i do
    sprawowania władzy pretendujących.
    Marzy mi się władza analizująca potrzeby obywatela i swoje względem niego
    (płatnika podatków) obowiązki.
    Marzy mi się władza i aparat urzędniczy, gotowy do służby i pracy na rzecz
    mieszkańców, a nie władza realizująca swoje widzimisię, realizująca kalendarz
    fajerwerków inwestycyjny, pod potrzeby kalendarza wyborów samorządowych.

    Marzy mi się władza, która czyta gazety, zadaje pytania społeczeńtwu i nie
    udaje, że nie usłyszała odpowiedzi.

    Pozdrawiam, przepraszam, że długo i nudnowato (niewiosennie).
    marek_p
  • zetkaf 24.03.07, 10:42
    Nie no zalamka. Kto takie artykuly puszcza? Moze za tydzien jakis super-
    racjonalizator napisze, ze w Gorzowie sa przestepstwa, wiec powinnismy "cos" z
    tym zrobic. Bo wydatki na policje sa 60 razy mniejsze niz Warszawie, a na Straz
    Miejska - 5.000 razy nizsze niz w Nowym Jorku? Moze nie piszmy tak oczywistych
    rzeczy?
    Owszem, jakas porzadna strategia rozwoju powinna zostac wymyslona i
    realizowana. Na przyklad ukierunkowac sie na jakas branze, wyznaczyc teren (i
    dograc sprawy formalne, nie jak z monitorami), poszukiwac inwestorow z tej
    wlasnie branzy. Jak ktos zauwazyl - przygotowac kadre na przyszlosc, poprzez
    odpowiednie ukierunkowanie szkol. Ale rownoczesnie nie odrzucac innych
    inwestorow, choc jesli nie wnosi to wartosci dodanej dla samego centrum, nie
    lokalizowac ich w tym centrum. Ale np. maly producent kartonow w strefie
    produkujacej elektronike jak najbardziej (ale juz nie jakis wielki moloch).
    Ale zeby autor zaproponowal cos konkretnego, nie wiem, moze wlasnie elektronika
    domowa, moze jakies kable wszelakie, moze centrum logistyczne (Gorzow
    logistyczna stolica Polski - jak to brzmi, choc chyba lokalizacja kiepska), nie
    wiem co, wiec nie wychylam sie z pisaniem artykulow w prasie, jakie to ja super
    hiper rozwiazania na zlo mam.
    Haslo "lubuskie Mazury" jest faktycznie ciekawa (zawsze uwazalem, ze turystyka
    jest szansa dla lubuskiego, jedynie tej chwytliwej nazwy nie slyszalem), lecz
    to raczej strategia dla wojewodztwa, a nie dla samego miasta, choc i ono na
    niej zapewne by skorzystalo. Ale jaka strategia dla miasta?
  • Gość: żołnierz_nieznany IP: 81.219.254.* 24.03.07, 14:56
    Kosmodrom, zbudujcie kosmodrom! Tego nie ma w całej Polsce. Może takie hasło -
    Gorzów polskim pionierem podboju kosmosu! Pomysł nie jest taki głupi jak się
    wydaje. Bo z jednej strony miasto dostanie pieniądze (pojawi się efekt
    mnożnikowy) , a do pierwszej rakiety wsadzi się klasę próżniaczą, czyli
    gorzowskich polityków. Ich wystrzelenie z ambitną misja kolonizacji Marsa - tzw.
    lewica będzie się tam zajmowała zwalczeniem korupcji, zaś prawica będzie niosła
    Marsjanom słowo Chrystusa i nauczała o miłosierdziu i tolerancji.
    Biorąc pod uwagę doświadczenia z dziedziny medycyny - wycięcie wrzoda uzdrawia
    organizm, także w Gorzowie jeśli tylko zniknie polityczny wrzód nastąpi znaczna
    poprawa. Pojawią się ludzie, którzy zamiast pisać Strategia miasta odcinek 3456
    będę po prostu pracować.

  • zetkaf 24.03.07, 15:23
    > zaś prawica będzie niosła
    > Marsjanom słowo Chrystusa i nauczała o miłosierdziu i tolerancji
    od kiedy faszyzm jest tolerancyjny? Sorry, "słowo Chrystusa", to może oni
    zaniosą, ale z nauką o zabijaniu innych ras, nienawiści moherow do młodzieży,
    nienawiści do komunistów, nienawiści do...


    > Biorąc pod uwagę doświadczenia z dziedziny medycyny - wycięcie wrzoda uzdrawia
    > organizm, także w Gorzowie jeśli tylko zniknie polityczny wrzód
    Ciekawe, czy NFZ zaplaci za taka usluge para-medyczna ;)
  • budrys77 24.03.07, 17:08
    Żołnierz - przestań chlapać ozorem i nadymać się na odległość. Mieszkam i
    pracuję za sporą kasę w Poznaniu ale cieszy mnie każdy sukces i każda
    inicjatywa w Gorzowie. Ba, sporo moich pieniędzy (podatki + zakupy)zasila
    gorzowską gospodarkę i mam nadzieję, że przyczynią się do budowy
    tego "kowsmdromu";) Czyżbyś był małolatem, który właśnie wyrwał się na studia
    z "gorzówka" i udowadnia sobie że jest z wielkiego miasta hehehehe.
  • Gość: żołnierz_nieznany IP: 81.219.254.* 24.03.07, 17:34
    Zastanawia mnie drogi budrysie w jaki sposób twoje podatki (bezpośrednie i
    pośrednie) zasilają kasę Gorzowa? Pracujesz w Poznaniu (za niezłą kasę), a że
    Gorzów jest odcięty od reszty kraju komunikacyjnie, to rozumiem, że również tam
    mieszkasz. Z kolei ordynacja podatkowa zakłada, że podatnik rozlicza się na
    miejscu zamieszkania, a nie zameldowania. W jaki też niby sposób konsumpcja w
    Poznaniu miałby przyczyniać się do wzrostu budżetu miasta Gorzów? Niepojęte są
    przepływu finansowe.
    Apropos udowadniania. Ja nie napisałem skąd jestem (info na ten temat jest w
    innym wątku i w innym kontekście), ty natomiast podkreśliłeś, że pracujesz w
    Poznaniu, a zatem to Ty z jednej strony zdystansowałeś się od miejsca, z drugiej
    zaś wskazałeś konkretne miejsce, a więc wzmocniłeś tą postawę. Dlaczego nie
    napisałeś po prostu, że pracujesz poza Gorzowem?
    Chlapię zaś ozorem i nadymam się na odległość nie z racji małolactwa, tylko
    doświadczenia. Pamiętam bowiem setki planów, strategii, etc., które miały
    zmienić sytuację mieszkańców Gorzowa.
  • budrys77 24.03.07, 17:48
    Miasto Gorzów ma udział w moim podatku dochodowym, z racji mojego tam
    zameldowania:) Mam tam nieruchomość, awięc płace kolejne podatki... Zaglądam do
    Gorzowa co 4-5 tygodni i robię spore zakupy w gorzowskich sklepach - to
    kolenjna cegiełka w procesie wspierania gorzowskiej gospodarki:P Od
    Gorzowa "się nie dystansuję", bo Poznań jest moim rodzinnym miastem. W Gorzowie
    również mam rodzinę, mieszkałem tam i pracowałem. Rok temu wróciłem do Poznania
    z powodów zawodowych i rodzinnych. Na pozostałe zarzuty odpowiedziałem w innym
    poście:)
    Ps. nie zawaham się wrócic do Gorzowa, jeśli tylko dostanę choćby 60-70% tego
    co zarabiam tu. Biorąc pod uwagę koszty życia nic bym nie stracił.
    Ps. zawsze, wszem i wobec - zachwalam Gorzów. Jeden z baaardzo firmowych
    sklepów w Askanie powstanie między innymi dzięki moim prywatnym znajomościom -
    mówiąc nieskromnie:P
  • Gość: żołnierz_nieznany IP: 81.219.254.* 24.03.07, 18:00
    A widzisz, ja też bym wrócił gdybym dostał 60-70% zarobków. Ale nikt mi tu tyle
    nie zaproponuje. Poza tym akurat pracuję w branży, na którą nie ma w Gorzowie
    zapotrzebowania.
    Nie wiedziałem, że nie jesteś tubylcem z urodzenia stąd projekcja (jak się
    okazało nietrafna) na temat dystansowania.
  • budrys77 24.03.07, 18:10
    A wiesz - Gorzów ma w sobie to coś... Trudno to ująć i opisać. Przyjeżdżałem do
    Gorzowa od samego dzieciństwa do rodzinki. Potem pomieszkałem dłużej i ...
    zakochałem się hehehehhe:P Nawet sobie nie wyobrażasz jak mi brakuje
    weekendowych wycieczek nad jeziora Kłodawskie, Marwice, Lipy, Zdroisk, Nierzym,
    Długie... Lasy dookoła, wędkowanie, ujście Warty... eeeeech. Cisza po 22ej,
    karetki nie "gwałcą" uszu przez calą noc, zieleń i parki. Nawet blokowiska
    są "ludzkich" parametrów:) No i lato w Gorzowie to sama przyjemność w
    odniesieniu do lata w poznańskich betonach i korkach hehehe:)
  • Gość: żołnierz_nieznany IP: 81.219.254.* 24.03.07, 19:41
    Tak, Gorzów ma to coś - np. wzgórza i sporo zieleni.
    Blokowiska są super w relacji do tego co jest w Warszawie i niektórych blokowisk
    w Poznaniu. No i wyobrażam sobie, ze tempo życia jest tu wolniejsze (ale ja
    akurat lubię dynamikę).
    Do Gorzowa pewnie wrócę. No może nie do samego Gorzowa, ale w jego okolice.
    Kupimy sobie z zoną domek - wsi spokojna, wsi wesoła, ale to dopiero na emeryturze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.