Dodaj do ulubionych

Wypadki: To najczarniejszy lipiec od ośmiu lat

21.07.08, 22:09
Czemu nie dodali do tego masy idiotów na drogach? Dziś jadę sobie spokojnie, dojeżdżam do świateł, pali się czerwone, zatrzymuję się. Przede mną kilka samochodów. Zapala się zielone, parę pierwszych samochodów rusza na wpros, ale z nieznanych przyczyn pojazd bezpośrednio mnie poprzedzający mnie, z włączonym kierunkowskazem w prawo, bardzo powoli przyspiesza. Zastanawia mnie, dlaczego niektórzy kierowcy są tak złośliwi i egoistyczni, że zostawiają innych na czerwonym? Ten i wiele innych przypadków anty-kultury kierowców, które doprowadzają do irytacji normalnych użytkowników dróg, jakoś nigdy nie jest wzywany na dywanik, a są czynnikiem generującym agresję, będącą przyczynkiem do wypadków.

--
Nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne
Obserwuj wątek
        • Gość: viking Taa, teoria spiskowa swiata kwitnie IP: 212.181.1.* 22.07.08, 16:12
          Na swiatlach jezdzi sie w wielu krajach Europy, w niektorych od
          dawna. Kto umie myslec ten wie, ze wyprzedzajac lepiej jest widac
          samochod jadzcy z przciwka. Rowniez pieszemu jest latwiej katem oka
          zuwazyc nadjezdzajacy pojazd na swiatlach niz bez. Ale widac
          niektorzy tego nigdy nie pojma, ale tak juz zostali stworzeni...
          A ilosc wypadkow zalezy od beznadziejnych umiejetmosci kierowcow w
          Polsce. Nie tam od zlego stanu drog czy pogody, to sa tylko
          prymitywne wymowki. Jazde dostosowuje sie do stanu drogi i do
          pogody. A ja musze dostosowywac moja jazde do wszystkich idiotow i
          starac sie przewidziec, co teraz idiotycznego wymysla. Dlatego nie
          uczestniczylem w zadnym wypadku przez 31 lat posiadania prawa
          jazdy... Czego i innym mniej wyposazonym pod sufitem zycze :-)
          • Gość: Praktyk Co Ty chłopie piszesz? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.07.08, 17:38
            teorie jakieś promujesz? Praktyka jest taka, że w naszym klimacie w
            słoneczny dzień światła sa bezużyteczne i wbrew temu co wyssałeś
            sobie z palca coraz więcej krajów znosi obowiązek całodobowej jazdy
            na światłach. Poczytaj!!!
            Fakty są takie: zwiekszona emisja gazów cieplarnianych i częstsze
            awarie układów elektrycznych i tyle...
    • bambussi a radary i światła miały załatwić sprawę :))) 22.07.08, 09:54
      nasrali radarów że nie ma jak jeździć, wprowadzili kretyński przepis
      nakazujący świecenie w korku w zderzak poprzednika i co?

      i kasa poszła z naszych kieszeni a wypadków WIĘCEJ a nie mniej!

      bo jedynym sposobem na poprawę bezpieczeństwa na drogach jest
      poprawa stanu tychże dróg, a nie kolejne ograniczenia, zakazy,
      nakazy, radary itp.
      • lukask73 Ile razy można powtarzać 22.07.08, 10:45
        Jaka jest moc silnika w twoim samochodzie? 100 KM? A jaka jest moc
        żarówek od świateł? Nawet jeśli to jest 100 W (a z pewnością jest
        znacznie mniej), to to jest około 1% mocy silnika. Większe
        marnotrastwo paliwa jest spowodowane tym, że czasami za mocno
        nadusisz na pedał.

        Wszyscy, którzy są za teorią spiskową, że to lobby zwolennników
        większych podatków, niech sobie policzą, ile więcej podatku płacą w
        wyniku wprowadzania różnych wynalazków typu podatek Belki albo brak
        odliczania VAT-u od paliwa. Gdyby ich celem było większe złupienie
        obywatela, wzięliby te pieniąze wprost, wprowadzając nowy podatek.
        Ilość pieniędzy, które płacimy za używanie świateł jest marginalna.
        • Gość: saber Re: Ile razy można powtarzać IP: 85.222.86.* 22.07.08, 12:00
          lukask73 napisał:

          > Jaka jest moc silnika w twoim samochodzie? 100 KM? A jaka jest moc
          > żarówek od świateł? Nawet jeśli to jest 100 W (a z pewnością jest
          > znacznie mniej), to to jest około 1% mocy silnika. Większe
          > marnotrastwo paliwa jest spowodowane tym, że czasami za mocno
          > nadusisz na pedał.

          To, że czasami mocniej wcisnę w pedał nie zmienia postaci rzeczy, że włączone
          światła powodują zwiększone zużycie paliwa. I niech to będzie ułamek procenta,
          ale jest. Jaka jest ich skuteczność? To właśnie widać i to jest marnotrawstwo,
          że nie wspomnę o tej rzeszy aut zawzięcie oślepiających innych i nie reagują na
          migania światłami. Żaden pożytek z tych włączonych świateł.
        • Gość: Nana Re: Ile razy można powtarzać IP: 212.160.172.* 22.07.08, 13:44
          lukask73 napisał:

          > Jaka jest moc silnika w twoim samochodzie? 100 KM? A jaka jest moc
          > żarówek od świateł? Nawet jeśli to jest 100 W (a z pewnością jest
          > znacznie mniej), to to jest około 1% mocy silnika. Większe
          > marnotrastwo paliwa jest spowodowane tym, że czasami za mocno
          > nadusisz na pedał.
          > ...

          Usystematyzujmy. 100 koni mechanicznych (kM) to ok. 73 kilowatów (kW), czyli
          73.000 Watów. Włączone światła to 2 żarówki mijania 110W (2*55W), cztery żarówki
          pozycyjne 20W (4*5W), dwie żarówki oświetlenia rejestracji 20W (2*10W) i do 10
          żaróweczek oświetlenia deski rozdzielczej, pokręteł, przełączników,
          popielniczek, itd. 40W (10*4W). Razem ok. 190Watt, przy sprawności alternatora
          ok. 50%, silnik musi wytworzyć dodatkowo 380Watt energii, co zakładając silnik
          jak wyżej daje niewiele ponad 0,5% jego mocy maksymalnej. Tyle, że aby uzyskać
          moc maksymalną silnik 100 konny zużywa ok. 12 litrów paliwa/100 km więc 0,5% to
          jakieś 0,6 litra/100 km, czyli przy dzisiejszych cenach benzyny jakieś 3,00 zł.
          Oczywiście nie wnikałem w styl jazdy ani sprawność silnika spalinowego (ok. 35%)
          chodziło tylko o procentowy udział świecenia świateł mijania w koszcie 100 km.
          Oczywiście zużycie pasków, przewodów, żarówek czy samego alternatora nie
          przystosowanych do ciągłej pracy to już zupełnie inny koszt. A efekt taki, że
          świecimy sobie po zderzakach w korkach, a w klasycznym przykładzie zacienionej
          alejki w słoneczny dzień nie wysilamy wzroku, bo wiemy, że ten z przeciwka MUSI
          mieć światła i tych świateł wypatrujemy, niestety piesi i rowerzyści nie mają
          czym świecić, więc... liczba wypadków z ich udziałem wzrosła o 8%. O zwiększonej
          emisji dwutlenku węgla też wspomnę, bo był to główny powód dlaczego Austria
          wycofała się z obowiązku włączania świateł w dzień. Szczególnie, że w dobie
          kiedy Europa zmniejsza limity emisji tej substancji, co między innymi odbija się
          na cenach prądu, my ją sobie bezproduktywnie wypuszczamy z naszych rur
          wydechowych. Aha i na koniec zwiększone zużycie paliwa to także większa jego
          cena, ale to już oczywistość.
          • Gość: viking Czy ktos wie ile wypadkow byloby bez swiatel? IP: 212.181.1.* 22.07.08, 16:31
            Swiatla na pewno maja wplyw na zmniejszenie liczby wypadkow, ale
            jednoczesnie wieksza ilosc idiotow za kolkiem powoduje, ze tego
            efektu nie widac. Jesli nawet kierowca w Polsce potrafi prowadzic
            samochod to i tak prawie nigdy nie potrafi przewidywac, co inni moga
            wymyslec, nie zostawia zadnego marginesu na czyjkolwiek blad. To
            jest glowna przyczyna rzezi na polskich drogach,
            panowie "kierowcy"...
    • pyttacz Re: Wypadki: To najczarniejszy lipiec od ośmiu la 22.07.08, 11:07
      patman napisał:

      > Te
      > n i wiele innych przypadków anty-kultury kierowców, które
      doprowadzają do iryta
      > cji normalnych użytkowników dróg, jakoś nigdy nie jest wzywany na
      dywanik, a są
      > czynnikiem generującym agresję, będącą przyczynkiem do wypadków.
      Byl on tez przyczyna wypadku Geremka. Pan Profesor byl tak
      poirytowany powolnoscia samochodu przed nim, ze w koncu zaczal go
      wyprzedzac i lutnal w goscia z przeciwka.
      Winien jest antykulturalne jadacy poprzednik Profesora.





      --
      "choćby to wszystko naprawdę się wydarzyło, mimo to jest to
      nieprawda"
      Adam Michnik.
    • Gość: Nana Wypadki: To najczarniejszy lipiec od ośmiu lat IP: 212.160.172.* 22.07.08, 13:57
      Napisano tu wiele o włączonych w dzień światłach i zgadzam się z tym, że
      obniżają one uwagę kierowców, bo nie szukają wzrokiem użytkowników drogi, tylko
      ich świateł, a np. rowery świateł nie mają. I skutek odwrotny do zamierzonego.
      Podobnie jest z radarami. Owszem przed słupkami ludzie grzecznie zwalniają, ale
      zaraz potem muszą "nadrobić" stracony na wolnej jeździe czas i gnają na złamanie
      karku. Zobaczcie, że tam, gdzie radar postawiono w niebezpiecznym miejscu efekt
      to przynosi, a tam, gdzie stoi kilka/kilkanaście radarów jeden za drugim tworzą
      się korki, a zaraz za takim obszarem powstają nowe krzyże przy drogach. Co za
      dużo to nie zdrowo i pewnie prześmiewcze pomysły, by jeździć również z
      włączonymi klaksonami, by auto było nie tylko widać, ale i słychać przyniosły by
      takie efekty, bo ludzie przestali by zwracać uwagę na klaksony, tak jak teraz
      zupełnie ignorują alarmy samochodowe, bo jest ich po prostu za dużo. Kiedyś
      pojedynczy alarm działał teraz pięć wyjących aut nikogo nie interesuje.
      • zetkaf Re: Wypadki: To najczarniejszy lipiec od ośmiu la 23.07.08, 21:19
        > obniżają one uwagę kierowców, bo nie szukają wzrokiem użytkowników
        Widzisz... ostatnio mialem watpliwa przyjemnosc przespacerowac sie
        po uszczeszczanej drodze pare kilometrow. Roznica jest ogromna.
        Wiem, z jakiej odleglosci widzialem samochody jadace na swiatlach,
        gdy nie mialem zalozonych okularow (jestem krotkowidzem). Wiem, z
        jakiej odleglosci widzialem samochody jadace bez swiatel majac
        zalozone okulary. Swiatla daja wiecej niz okulary, a slabych nie mam.
        A ze niektorzy sie ograniczaja do patrzenia na swiatla? Na debili
        nic nie poradzisz, z powodu jedacego 200kmph mamy wprowadzic
        ograniczenia do 20 kmph poza terenem zabudowanym?

        > Podobnie jest z radarami. Owszem przed słupkami ludzie grzecznie
        > zwalniają, ale zaraz potem muszą "nadrobić" stracony na wolnej
        Rozwiazaniem byloby wzmocnienie stalych radarow lotnymi patrolami.
        Pare razy "nadrobisz" mandacikiem za 500 zl, to sie zastanowisz, czy
        warto nadrabiac ;) Ale nie, z tej opcji sie rezygnuje. A szkoda - bo
        fotoradar nie sprawdzi przy okazji, czy jestes trzezwy.
        PS. Pozdrowienia dla tych, co za fotoradarem w Skwierzynie nadziali
        sie na patrolik Strazy Granicznej. Dzisiaj chyba nawet z suszarka
        stali ;)

        > również z
        > włączonymi klaksonami, by auto było nie tylko widać, ale i słychać
        Taaaaak... rozumiem, ze pod pojeciem rozwoj rozumiemy znowu parcie
        na wschod, tyle ze tym razem troche dalsze - kraje arabskie,
        Indie, ...
    • zetkaf Re: Wypadki: To najczarniejszy lipiec od ośmiu la 22.07.08, 22:13
      > Czemu nie dodali do tego masy idiotów na drogach? Dziś jadę sobie
      > spokojnie, do
      > jeżdżam do świateł, pali się czerwone, zatrzymuję się. Dzis jade z
      centrum, kolo Arsenalu, skrecam w prawo, kolo Jazzclubu, w kierunku
      na bialy kosciolek. Dojezdzam grzecznie do skrzyzowania, czerwone
      swiatlo, staje. Od strony Hawelanskiej cos dojezdza, staje na chwile
      i... jedzie. Za nim kolejne dwa samochody! No zlewka totalna na
      czerwone swiatlo! No i jak ma byc bezpiecznie na drogach?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka