Dodaj do ulubionych

Browar Witnica - jest super, jest super...

18.07.09, 12:29
wiec o co ci chodzi? Kto zna piosenke, wie, ze te slowa, to nie
pochwala, ale ostra ironia, zeby pokazac cukierkowanie brzydkiego
swiata, udawanie, ze jest pieknie...

I tak jest z browarem Witnica. Biedny browar, malo znany, i dlatego
tak cienko przedzie. Rozmawialem z ich przedstawicielem na Dniach
Gorzowa - ich produkty latwo dostac w Gorzowie, sa w Piotrze i
Pawle, staraja sie byc na imprezach, lokalne rynki idealnie
obstawiaja, no "jest super, jest super".... wiec o co mi chodzi?

1. No dobra, kwas chlebowy maja pyszny. To nie ten moskiewski, ale
prawie. Upaly sie zaczely, wszak to idealne rozwiazanie, wracajac z
pracy jedziemy do P&P. Szukamy.... szukamy.... szukamy... no,
produkty Browaru Witnica sa - szkoda, ze tylko piwo. I to sie
nazywa, ze "produkty sa dostepne".

2. To jedziemy blizej Witnicy. Jak sie browar Witnica moze pokazac
ludziom spoza regionu? A no, sprzedajac swoje produkty w miejscach
turystycznych. Np.... parku dinozaurow. To juz bodajze gmina
Witnica, rynek doslownie lokalny, faktycznie, piwo Boss widac, jako
kierowca, ide po swoj kwas chlebowy i.... NIE MA. Rozmawiam ze
sprzedawczynia - kwasu chlebowego generalnie nie moga dostac, z
bossem jest kiepsko, kiedys mieli z kija, ale ze zbyt czesto sie
zdarzalo, ze w browarze nie mogli kupic piwa, to przeszli na
bardziej pewne dostawy - Lech. O dziwo, Boss, ktory na Dniach
Gorzowa smakowal jak jasne piwo, tu okazal sie piwem ciemnym w
smaku, jakby palonym, choc jeszcze nie porterem.

No wiec moje pytanie, skad problemy finansowe browaru witnica. Czy z
tego, ze klienci nie znaja browaru, ze nie chca kupowac produktow,
ale sam browar jest doskonaly, stara sie jak moze?
Czy moze jednak to wina browaru, ktory udaje, ze robi co moze, a tak
naprawde ostro daje ciala w kwestii sprzedazy?
Edytor zaawansowany
  • Gość: pijok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 14:33
    prezesura browaru jest bardzo zła, pracownicy są źle traktowani - nikt nie
    dostaje nawet piwa w formie bonusu a możnaby dodawać pracownikom jako premię do
    ich marnej pensji.

    Zła atmosfera pracy to wina złego zarządu. Ktoś kto chce rządzić bardzo - dla
    samej władzy robi to nieskutecznie. Browar witnica upadłby prawie ale znalazł
    ostatnio jakiegoś inwestora z warszawki który postanowił zainwestować w te siki.

    Ludzie do pracy sa tam przyjmowani po znajomości, kolesie i kolesie kolesiów.
    Jakoś to sie kręci ale jest lipa jak brzoza. Te piwo to zwykłe szczyny. Nie
    wróżę sukcesu. Przemysł piwowarski jest zdominowany przez 5 koncernów, takie jak
    ten niszowe jakoś sie kręcą i będą sie kręcić ale to zawsze będzie tylko lokalne
    tanie piwko dla żuli.
  • Gość: thebird IP: *.gorzow.mm.pl 18.07.09, 20:26
    W temacie piwa to bym polemizował .
    Piwo sie sprzedaje i to w Gorzowie.
    Lubię portera witnickiego jest super(8.5%alk).
    W Gorzowie jest chyba jeden nalewak w barze przy PKP.
    Tam maja wszystko z piwa co produkuje BOSS . Widoczna duża reklama
    Bossa.
    Dlaczego brak bossa w sklepach ?
    My nie lubimy nic co jest nasze .
    Sprawdziłem w hurtowniach, boss jest mozna zamawiać.
    Nie zamawiają.
    Lubię zachwalane Lubuskie (niepasteryzowane),do kupienia...
    w Łodzi, Warszawie, w Gorzowie braki.
    Ostanio spozywałem nowy wypust piwa o nazwie Lubusz nareszcie o
    normalnej zawartości alk 4%Dobre!
    Co do piwa to nalezy rozróznić browary na dwie grupy.
    Te co piwo produkują tyskie ,żywiec ,karpackie itp.(chemia)
    i te browary ,które piwo ważą w pełnym naturalnym procesie
    z lezakowaniem włacznie(Boss , Czarków ).
    Zaprzyjaźniony barman wyjasnił to tak w Bossie mozna zakupic odpady
    poprodukcyjne (jęczmień) w Żywcu ,Lechu tylko worki po proszku i
    granulacie.
    I to jest ta różnica w piwach . Ale szczyle o tym nie wiedzą.
  • zetkaf 18.07.09, 21:12
    > W temacie piwa to bym polemizował .
    dwa razy pilem to piwo w przeciagu... miesiaca? I mialo totalnie
    rozny smak, za drugim razem jasne piwo mialo wyraznie "ciemny"
    posmak. Jesli pijasz je codziennie - to powiedz, czy to jednorazowa
    pomylka, czy tak jest zawsze.

    > Piwo sie sprzedaje i to w Gorzowie.
    Sie sprzedaje... w jednym punkcie pubowym i w jednym sklepie. Jesli
    jestes wiernym fanem, to MOZE specjalnie tam pojdziesz. Pytanie, czy
    az tak wielkim fanem. A ja fanem tyskiego nie jestem (wrecz
    przeciwnie), ale czasem je pijam - bo lepsze od lecha, a nic innego
    nie ma. Byc moze czasem zamiast okocimia, warki czy zywca wzialbym
    bossa - ale nie widze go na polce w zadnym ze sklepow, w ktorym
    bywam, a do P&P mam troche za daleko, zeby specjalnie po piwo
    jechac.

    > Lubię portera witnickiego jest super(8.5%alk).
    A ja chcialem piwo jasne... wyszlo pol-ciemne...

    > W Gorzowie jest chyba jeden nalewak w barze przy PKP.
    sredniej jakosci lokal. Jak nie low-class... ja wole cos ciut
    bardziej porzadnego, niekoniecznie majacego status "tu skoczyc na
    piwko po wyjsciu z pociagu".

    > Dlaczego brak bossa w sklepach ?
    > My nie lubimy nic co jest nasze .
    Pani w dino-parku podala inne przyczyny... problemy z dostawami...
    btw, boss ma specyficzny smak, przynajmniej jasny, wiec nie kazdemu
    moze wchodzic...chyba ze ten z Dni Gorzowa to nie byl normalny
    boss...

    > Sprawdziłem w hurtowniach, boss jest mozna zamawiać.
    > Nie zamawiają.
    wredne sklepy? czy na pewno? Przeciez zamiast 100 skrzynek, mozna
    zamowic jedna, niech dowioza jak przywoza mi Zywca, jedna szybko
    pojdzie... ale tu juz robota marketingu i salesow, zeby sklepikarze
    chcieli zamawiac.

    > I to jest ta różnica w piwach . Ale szczyle o tym nie wiedzą.
    Czy chodzi o to, zeby piwo bylo "doskonale", ale nikomu nie
    smakowalo? Czyzbysmy wracali do slow piosenki: Jest super, jest
    super, wiec o co ci chodzi?
    Zywiec mi smakuje i sie sprzedaje, co do bossa (a moze masz racje,
    to lubuskie bylo) mam watpliwosci i problemy z zakupem.

    PS.Bosmana przez dlugi czas nie bylo, bo taka byla decyzja
    carlsberga. A potem... nagle wrocil, bo potrafili je sprzedac.
    Wcisnac, czasem na sile, do sklepow. Czemu boss tak nie moze?
  • Gość: cxcc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.09, 00:51
    mi najb. smakuje okocim i harnaś. z butelki, nie lubie z puszki piwa pić. fajnie
    jest odkręcić kapsel w butelce cyk i gulgulgul i na gardl i podniebieniu czujesz
    gorzki smak chmielu. te nowe piwa co porobili redsy to dla kobiet to posłodzili
    cukrem chyba. Nie wiem jak okocim i harnaś są robione czy chemicznie że takie
    dobre? Ale wiesz. Ludzie sie nie znają. Pomidory na rynku wolą duże ogromne a
    tam sama chemia i spod namiotu kiedyś sprzedawałem własnej produkcji gruntowe
    średnie to nikt nie chciał ich kupić a super smakowały z nich kanapki. Gruntowy
    pomidor mało-średni - zajeb**ioza w porównaniu z ogromnym nachemicznionym spod
    namiotu albo folii. A ludzie i tak biorą duże. Bo patrzą - im większe tym
    lepsze. Owoce jak się sprzedaje to trzeba zawsze duuuże. Bo małych ludzie nie
    chcą. A co za różnica duży czy mały? w przypadku pomidora. wole mały gruntowy
    niż duży spod folii - ludzie na odwrót. Różnica w smaku ogromna.
  • e_werty 19.07.09, 11:23

    mi najb. smakuje okocim i harnaś. z butelki,

    ... i pijesz go z gwinta dla smaku i aromatu?

    Ten bukiet chmielu zachwyca - zwłaszcza w tłoku w autobusie...

    --
    Ostrzezenie! Czytanie mych postów i stosowanie ich w zyciu może być
    powodem strat finansowych oraz uszczerbku na ciele i umysle! Wybór
    należy do Ciebie!PRECZ Z TV!!!
  • Gość: dsada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.09, 21:12
    mi najb. smakuje okocim i harnaś. z butelki,
    >>... i pijesz go z gwinta dla smaku i aromatu?

    żebyś wiedział. tak samo jak kakeo z chudego szkła nie smakuje, tylko z grubego
    kubka, tak samo wino z kieliszka inaczej niż z grubej szklanki. a z plastikowego
    kubka to już w ogóle porażka. A kumpeli jak daje piwo do wypicia to sobie wkłada
    szyjkę do ust. Poza tym lepsze opakowanie butelka niż jakaś puszka którą się
    wygniecie a butelkę można oddać i jeszcze zgarnąć na nią cash. Jakbyś miał dac
    prezent komuś np za załatwienie przeglądu to co byłoby lepsze? skrzynka butelek
    piwa czy szcześciopak piw w puszce?

    >> Ten bukiet chmielu zachwyca - zwłaszcza w tłoku w autobusie...

    ja tam lubie jak laskom jedzie z ust alkoholem, zwł browaerem, fajny przyjemny
    zapach.
  • Gość: argument IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.09, 21:18
    a druga sprawa że taką butelke można zakręcić kapslem dzięki czemu mniej %%
    ulatuje. A puszki nie zamkniesz tylko musisz całą od razu obalić w wyniku czego
    się robi śmietnik wystający z brzucha jak czołgu. I w lodówce lepiej się oziębia
    i butelka Ci nie pęknie jak wrzucasz na tylne siedzenie w aucie, a puszki raz 2
    miałem i przy szarżowaniu jazdą, sie obiła jedna o drugą na zakręcie i strzeliła
    jedno piwo wyjebałem za okno bo by samochód zalało a drugą musiałem spić (nie ja
    prowadziłem żeby nie było). butelka by się tak łatwo nie roztrzaskała jak
    puszka. Poza tym butelkę się oddaje i nie zanieczyszcza środowiska. A pucha -
    owszem. Chyba że oni je tam na śmietnisku zbierają i segregują - ale butelkę -
    szkło łatwiej odróżnić od śmiecia niż zgniecioną puszkę od jakiegos innego
    opakowania plastikowego np.
  • zetkaf 21.07.09, 17:02
    > i butelka Ci nie pęknie jak wrzucasz na tylne siedzenie w aucie, a
    ciekawe, aluminium bardziej kruche niz szklo? ;)

    > puszka. Poza tym butelkę się oddaje i nie zanieczyszcza
    > środowiska. A pucha -
    zbieraja smieciarze i oddaja na zlom. To teraz uwzglednij, ile
    ciezsza jest butelka piwa od puchy piwa, przelicz to na wieksze
    spalanie tirow wozacych piwo ;) (no dobra, na odzysku sie wyrowna,
    bo butelke wymyjesz i juz jest recykling, a puche trzeba przetopic).
    Ekologii tak w 5 sekund nie wyliczysz, co lepsze...

    PS. taniej kupic piwo w butelce i nawet ja wyrzucic, niz kupic piwo
    w puszce. Mimo to niektorzy kupuja w puszce, "zeby nie placic za
    butelke" ;)

    > le butelkę -
    > szkło łatwiej odróżnić od śmiecia niż zgniecioną puszkę
    Zwlaszcza, jak sie stlucze? A o puszki sie nie martw, postoj po nocy
    przy smietniku, a spotkasz tylu specow od rozrozniania aluminium od
    plastiku, ze sam bys sie zdziwil... a jak dobrze oceniaja wage
    puszki "po kolorze" ;)
  • Gość: graczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 22:20
    lepiej, podaj mi piwo kobieto
  • zetkaf 21.07.09, 22:43
    > lepiej, podaj mi piwo kobieto

    Glupszego tekstu juz ci sie nie udalo walnac?
  • zetkaf 19.07.09, 12:05
    > te nowe piwa co porobili redsy to dla kobiet
    No wlasnie na sile sprzedaja jakby tylko dla kobiet byly - albo
    puszka, albo 0,33. A jak w pubi jest tylko browar tyski, to co
    wybrac? Lecha bez smaku, tyskie bez smaku, czy reddsa, moze i
    slodzonego, ale chociaz majacego dajacy sie zauwazyc smak? Ja tam
    wole slodkie piwo niz wode... no, co innego Okocim, ale czy
    widziales Okocim np. w mezzoforte?

    Piszesz o owocach/warzywach. Kiedys, gdy nie bylo chemii, lepsze
    byly te piekne, wyrosniete, czerwone pomidory czy jablka, bez skaz.
    Bo to znaczylo, ze to zdrowe jablko/pomidor. Teraz... bez skaz
    uzyskuje sie chemia, ale przyzwyczajenia zostaly. Dla mnie wazny
    jest smak. Wyjatek... jablka lubie duze, wiec rzadko kiedy udaje mi
    sie je kupic. Ale nie lubie po dwoch gryzach obgryzac ogryzka, i
    tylko dlatego ;) A pomidory powinny byc male, bo sie nie popsuja
    zanim zjem ;)
  • e_werty 19.07.09, 13:45
    Lecha bez smaku, tyskie bez smaku

    ... to pij bezalkoholowe! Jezeli pijesz piwo "dla smaku"...

    Większość pije piwo bo "wali na dekiel" - a wszelkie "niuanse
    kulturowe" o "kulturalnym piciu" to pic i dorabianie ideologii do
    alkoholizmu - jezeli juz ktoś codziennie pije piwo "dla smaku"...

    Nie pije alkoholu bo jest trucizna!

    Pije kawę - ktora również truje ale dlatego ja piję - zawiera
    kofeinę! Smak jest na trzecim miejscu - druga jest cena!

    --
    Ostrzezenie! Czytanie mych postów i stosowanie ich w zyciu może być
    powodem strat finansowych oraz uszczerbku na ciele i umysle! Wybór
    należy do Ciebie!PRECZ Z TV!!!
  • zetkaf 19.07.09, 14:58
    > Lecha bez smaku, tyskie bez smaku
    > ... to pij bezalkoholowe! Jezeli pijesz piwo "dla smaku"...
    Niesmaczne ;)

    > Większość pije piwo bo "wali na dekiel" - a wszelkie "niuanse
    > kulturowe" o "kulturalnym piciu" to pic i dorabianie ideologii do
    > alkoholizmu - jezeli juz ktoś codziennie pije piwo "dla smaku"...
    Ech, jesli uwazasz, ze jedno piwo sie pije, bo "wali na dekiel", to
    doinformuje cie, ze chyba tylko ty masz taka slaba glowe ;)
    A wiesz, piwo pije, a nie soczek, bo "wali na dekiel", ale wole pic
    je z przyjemnoscia, a nie z obrzydzeniem. Anyzowka tez wali na
    dekiel, ale jest niesmaczna - i jej nie rusze. Podobnie niektorzy
    pija whisky, inni wlasnie nie rusza whisky - bo jak ma walic na
    dekiel, to lepiej, zeby ze smakiem, niz wstretem. Inaczej bylyby
    trzy marki w Polsce: slabe, srednie, mocne ;)

    > Nie pije alkoholu bo jest trucizna!
    Alkohol w malych ilosciach poprawia zdrowie... moze to i homeopatia,
    ale potwierdzona naukowo ;)

    > Pije kawę - ktora również truje ale dlatego ja piję - zawiera
    > kofeinę! Smak jest na trzecim miejscu - druga jest cena!
    Wlasnie dlatego pije cole - tez pobudza, a nie smakuje tak
    ohydnie... a jak juz kawe, z duza iloscia mleka i cukru - zeby zabic
    ten posmak, ktorego nie lubie. Jak widzisz, gusta smakowe mozna
    pogodzic nawet z funkcja danego napoju...
  • e_werty 19.07.09, 18:13

    Alkohol w malych ilosciach poprawia zdrowie...

    ... heheee pewnie tylko poprawia samoocene alkoholików!

    jedno piwo sie pije

    ... pamietasz kiedy wypiłes tylko jedno piwo?

    a jak juz kawe, z duza iloscia mleka i cukru - zeby zabic ten
    posmak, ktorego nie lubie


    ... to nie pij!

    --
    Ostrzezenie! Czytanie mych postów i stosowanie ich w zyciu może być
    powodem strat finansowych oraz uszczerbku na ciele i umysle! Wybór
    należy do Ciebie!PRECZ Z TV!!! Chazak, chazak, wenitchazek!
  • zetkaf 19.07.09, 18:47
    > Alkohol w malych ilosciach poprawia zdrowie...
    > ... heheee pewnie tylko poprawia samoocene alkoholików!
    Oczywiscie, w imie moheryzmu mozna negowac fakty, ale np. lampka
    wina poprawia trawienie...


    > jedno piwo sie pije
    > ... pamietasz kiedy wypiłes tylko jedno piwo?
    No, ja to jak juz, to przynajmniej dwa, jak mam wypic jedno, to wole
    nie wypic wogole (bo isc do sklepu specjalnie po jedno, to sie nie
    oplaca). Ale ja nie pijam codziennie. Za to mam paru znajomych,
    ktorzy pijaja codziennie, ale wlasnie po jednym piwku. Znaczy sie, w
    weekendy wiecej, ale w tygodniu wlasnie jedno piwko. I co, pija
    codziennie, bo wali w dekiel?

    > a jak juz kawe, z duza iloscia mleka i cukru - zeby zabic ten
    > posmak, ktorego nie lubie

    > ... to nie pij!
    Przeciez pisze o dwoch roznych funkcjach: smakowej i uzytkowej. Jak
    juz wieksza dawke kofeiny musze zazyc, to niestety trzeba... A wtedy
    smak trzeba meznie zniesc, byle sie zakofeinowac ;)
  • e_werty 19.07.09, 19:43
    lampka wina poprawia trawienie...

    ... golosłowne twierdzenie....

    mam paru znajomych, ktorzy pijaja codziennie, ale wlasnie po
    jednym piwku


    ... nie wierzę! Regularne picie nawet niewielkiej ilosci alkoholu
    uzaleznia i powoduje wzrost ilości spozywanego trunku.

    P.S.

    A tak naprawde - niech sobie pija... co mnie do tego?
    Irytuje mnie jedynie obłuda "picia alkoholu dla smaku"... heheee

    ... i jak tu potem uwierzyc ludziom w innych sprawach?




    --
    Ostrzezenie! Czytanie mych postów i stosowanie ich w zyciu może być
    powodem strat finansowych oraz uszczerbku na ciele i umysle! Wybór
    należy do Ciebie!PRECZ Z TV!!! Chazak, chazak, wenitchazek!
  • danny_boy 20.07.09, 01:08
    Regularne picie nawet niewielkiej ilosci alkoholu uzaleznia i
    powoduje wzrost ilości spozywanego trunku.

    Bzdety piszesz. Od kilkunastu lat piję piwo prawie codziennie,
    czasami jedno, czasami dwa lub trzy (więcej to tylko jak jakaś
    wyjściowa impreza, bo wtedy już daje w czachę i bywa, że źle się to
    kończy), a czasami wcale. Jak uważam, że za duży brzuch mam, to
    zwalam to na piwo i na kilka tygodni odstawiam (przeważnie pomaga na
    znaczące zmmniejszenie). W każdym bądź razie nie zauważyłem, żeby
    przez te kilkanaście lat wzrosło u mnie spożycie, a waga trzyma się
    na stałym poziomie.
    No i piwo piję przede wszystkim z powodu smaku. Żadnych
    Harnasi, Tyskich czy Żubrów, czy też piwa z Tesco (dowolnej marki
    oprócz naprawdę importowanych), generalnie preferuję niemieckie, a
    wśród nich królową - Wersteiner.
  • e_werty 20.07.09, 01:21
    Od kilkunastu lat piję piwo prawie codziennie

    ... to nieźle kasy przechlałeś!

    ... co do nałogu... co mnie to obchodzi? Pij!

    --
    Ostrzezenie! Czytanie mych postów i stosowanie ich w zyciu może być
    powodem strat finansowych oraz uszczerbku na ciele i umysle! Wybór
    należy do Ciebie!PRECZ Z TV!!! Chazak, chazak, wenitchazek!
  • danny_boy 20.07.09, 01:46
    ... co do nałogu... co mnie to obchodzi? Pij!
    Moja połowica nałogowo pije herbatę i colę. Dla mnie wielokrotne picie
    w ciągu dnia kawy i herbaty jest porąbane. Ja wytrzymam bez piwa i
    miesiąc, inni bez kawy nie wytrzymają kilku godzin - to kto tu jest
    nałogowcem?
    Ale co mnie to obchodzi, niech nałogowcy sobie piją :)
  • e_werty 20.07.09, 02:18

    wielokrotne picie w ciągu dnia kawy

    ... pije jedna kawę dziennie - rano - miedzy 9.00 a 10.00...

    --
    Ostrzezenie! Czytanie mych postów i stosowanie ich w zyciu może być
    powodem strat finansowych oraz uszczerbku na ciele i umysle! Wybór
    należy do Ciebie!PRECZ Z TV!!! Chazak, chazak, wenitchazek!
  • danny_boy 22.07.09, 00:46
    pije jedna kawę dziennie
    po co?
  • e_werty 22.07.09, 00:53
    po co?

    ... bo zawiera kofeine w postaci jak mi odpowiada - herbata trochę
    za łagodna... dobra na popołudniu... na wyhamowanie impetu...


    --
    Ostrzezenie! Czytanie mych postów i stosowanie ich w zyciu może być
    powodem strat finansowych oraz uszczerbku na ciele i umysle! Wybór
    należy do Ciebie!PRECZ Z TV!!! Chazak, chazak, wenitchazek!
  • danny_boy 22.07.09, 01:55
    bo zawiera kofeine
    Czyli jesteś nałogowiec, który nie może dnia bez swojego narkotyku
    (kofeiny) przeżyć :)
  • e_werty 22.07.09, 10:40
    który nie może dnia bez swojego narkotyku

    ... a dlaczego mam nie pić kawy?


    --
    Ostrzezenie! Czytanie mych postów i stosowanie ich w zyciu może być
    powodem strat finansowych oraz uszczerbku na ciele i umysle! Wybór
    należy do Ciebie!PRECZ Z TV!!! Chazak, chazak, wenitchazek!
  • Gość: xxxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.09, 21:24
    >> A pomidory powinny byc male, bo sie nie popsuja
    zanim zjem ;)

    niestety większość klientów nie potwierdza twojej tezy bo kupują duże a na małe
    sie nie patrzą - mało kto, tylko na rozmiar im większe tym bardziej łapczywie
    obejmują łapami i wybierają. mało tego - wymacają całe że te ostatnie to już
    całkiem są miętkie do wyje**ania a powinno sie dawać tabliczkę "towar podaje
    sprzedawca".
  • e_werty 19.07.09, 22:23
    im większe tym bardziej łapczywie

    ... i w czym problem?

    polecaj zeby brali tylko te wieksze... zostanie ten jeden którego
    nie ma z czym porownac...


    --
    Ostrzezenie! Czytanie mych postów i stosowanie ich w zyciu może być
    powodem strat finansowych oraz uszczerbku na ciele i umysle! Wybór
    należy do Ciebie!PRECZ Z TV!!! Chazak, chazak, wenitchazek!
  • Gość: vcxz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 00:22
    >>im większe tym bardziej łapczywie
    >>>>... i w czym problem?
    >>>>polecaj zeby brali tylko te wieksze... zostanie ten jeden którego
    nie ma z czym porownac...

    ale oni porównywali z rozmiarami konkurencji a ci mieli duże giganty
    nachemicznione spod namiotu, a moje małe i średnie z gruntu więc woleli te
    większe i gorsze smakiem. Zwracają uwagę na 2 parametry - wielkość i twardość.
    Klient to taki oszołom - pierw musi dojrzeć z daleka a pomidory na targu kupują
    przeważnie starcy którzy są ślepi, stąd duże prędzej widzą niż małe, dwa że
    niedowidzą i macają czy twarde. A trzy że przyszli na rynek z nadzieją kupić
    taniej niż w sklepie o 6 rano - po cenie hurtowej ale pół kila. I tak g**niany
    interes z tego był. Jak ktoś chce sie bawić to niech robi malinówki i wali tyle
    chemii żeby były gigantyczne jak grejpfruty to się wtedy może opłaci.
  • danny_boy 20.07.09, 00:34
    Gość portalu: thebird napisał(a):
    piwo ważą
    Już mogłeś nie wytłuszczać takiego babola. Wystarczyło przeczytać na etykiecie „piwo warzone” (nie mylić ze strefą wojny).
  • Gość: thebird IP: *.gorzow.mm.pl 19.07.09, 20:46
    Jest faktem ,że nie trzymają parametrów i często piwo o tej samej
    nazwie smakuje "ciut" inaczej. Ten problem maja inne browary których
    produkcja steruje komputer.
    Mozna to sprawdzic na pilsnerze , lechu ,tyskim,i żubrze,a nawet
    desperdos . Wszystkie produkowane w Poznaniu i dodany smak jest taki
    sam ,troche rozgranicza chmiel czy podobna substancja.
    Dla informacji browary nie posiadaja tyle linii produkcji ile
    produkuja piw .
    Produkuja koncentrat następnie "tworzą"piwa o róznych nazwach ,a tak
    do siebie podobnych w smaku.
    Co do barów takich jak przy dworcu są super ze względu na
    przemieszczających się ludzi ,emigrantów też .
    Problem z żulami ale daję radę już mnie znaja i mój wersalski język.
    Mnie kreci nie tylko mnóstwo piwa ale muzyka .
    W mezzoforte Joe Bonamassy nie usłyszysz ,a prz PKP tak .
    Całą klasyke rocka,a jak radio to "tróka", która działa lepiej niz
    piwo.
    Dzisiaj byłem na piwku w osiedlowym pubie(?) grała orkiestra
    (klawisze z CD)i tańczyły ramoty ,nie czułem smaku piwa...hehehe
  • Gość: nagłodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.09, 21:28
    alkohol to mój wróg alkohol to mój wróg alkohol to mój wróg alkohol to mój wróg
    alkohol to mój wróg
  • e_werty 19.07.09, 22:25
    Alkohol szkodzi!!!

    ... i o to chodzi!

    --
    Ostrzezenie! Czytanie mych postów i stosowanie ich w zyciu może być
    powodem strat finansowych oraz uszczerbku na ciele i umysle! Wybór
    należy do Ciebie!PRECZ Z TV!!! Chazak, chazak, wenitchazek!
  • josner 19.07.09, 22:31
    zetkaf napisał:
    > No wiec moje pytanie, skad problemy finansowe browaru witnica. Czy
    z
    > tego, ze klienci nie znaja browaru, ze nie chca kupowac produktow,
    > ale sam browar jest doskonaly, stara sie jak moze?
    > Czy moze jednak to wina browaru, ktory udaje, ze robi co moze, a
    tak naprawde ostro daje ciala w kwestii sprzedazy?

    Pytanie tak zadałeś że wiadomo jaka jest odpowiedź.
    Pewnie do dupy mają marketing. Bo piwo jest ok i zdecydowanie lepsze
    od tych komercyjnych sikaczy.
    Po Koźlaka i lubuskie jeżdzę specjalnie do Intermarche.

    --
    zdjęcia w Panoramio
  • Gość: porter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 00:26
    marketing słaby? czy sieć dystrybucji i dostaw za mało rozwinięta? Nazwy,
    wizerunek, grafika, stronka www, plakaty są jak najb dobre.
  • josner 20.07.09, 07:29
    Gość portalu: porter napisał(a):

    > marketing słaby? czy sieć dystrybucji i dostaw za mało rozwinięta?
    Nazwy,
    > wizerunek, grafika, stronka www, plakaty są jak najb dobre.

    Jeśli firma opiera marketing na stronie www to albo zajmuje się
    branżą IT albo liczy na cud.
    A te plakaty, to gdzie wiszą? U prezesa w gabinecie?
  • e_werty 20.07.09, 11:32
    A te plakaty, to gdzie wiszą?

    ... leżą w drukarni - brak kasy na odbiór!

    P.S.

    Print buyer by sie przydał!

    --
    Ostrzezenie! Czytanie mych postów i stosowanie ich w zyciu może być
    powodem strat finansowych oraz uszczerbku na ciele i umysle! Wybór
    należy do Ciebie!PRECZ Z TV!!! Chazak, chazak, wenitchazek!
  • danny_boy 20.07.09, 00:53
    Niestety, masz sporo racji. W Bossie leży marketing na każdym
    szczeblu. Zaczynając od etykiet, poprzez promocję i dystrybucję.
    Kiedyś przyszedł do mnie przedstawiciel z napojem energetycznym z
    Witnicy, bodajże Dynamic to się nazywało. Pokazywał dwie etykiety -
    jedna koszmarniejsza od drugiej, oszczędność rzędu kilkuset złotych,
    a straty (ewentualnie brak zarobku) rzędu wielu, wielu tysięcy
    złotych.
    Co do jasne/ciemne, to browar robi obydwa rodzaje, z ciemnym miałem
    do czynienia chyba tylko na festynie w Bogdańcu i nie mogę porównać
    czy kolejna partia była taka sama, natomiast porter zawsze trzyma
    poziom, a jasne to zawsze był sikacz. Znowu Lubuskie naturalne jest
    znakomite. Teraz zmienili etykietę naturalnego i konkluzja taka sama
    jak w przypadku Dynamika (zresztą etykiety od Black Bossa też
    pozostawiają sporo do życzenia).
    Co do dostępności, to hurtownia Eldo na Podmiejskiej stara się mieć
    Bossa w ciągłej sprzedaży, chociaż czasami brakuje półlitrowego Black
    Bossa, a w detalu ciągłość utrzymują Agapy.
    Ponad rok temu kwas chlebowy pojawił się w Netto, ale przedstawiciel
    twierdził, że browar nie zarobił nic na tej transakcji (pierwsza
    partia „promocyjna” była bez zysku, a Netto nie zaczęło zamawiać
    następnych).

    Tak więc, jak sugerujesz, problemy Bossa biorą się z beznadziej
    sprzedaży (marketingu), chyba ten dział opanowała jakaś nieudaczna
    familia (grafik + handlowcy), a właścicielowi wmawiali, że wszystko
    jest super. Cała nadzieja, że warszawiacy będą lepiej zarządzać.
  • e_werty 20.07.09, 01:30
    ten dział opanowała jakaś nieudaczna familia (grafik +
    handlowcy),


    ... kiedyś grafike dla Bossa robiła firma "Vidart"...

    --
    Ostrzezenie! Czytanie mych postów i stosowanie ich w zyciu może być
    powodem strat finansowych oraz uszczerbku na ciele i umysle! Wybór
    należy do Ciebie!PRECZ Z TV!!! Chazak, chazak, wenitchazek!
  • danny_boy 20.07.09, 01:49
    ... kiedyś grafike dla Bossa robiła firma "Vidart"...
    Nie zmienili nazwy na „Vidshit”?
  • Gość: vcxz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 10:41
    >> Ponad rok temu kwas chlebowy pojawił się w Netto, ale przedstawiciel
    twierdził, że browar nie zarobił nic na tej transakcji (pierwsza
    partia „promocyjna” była bez zysku, a Netto nie zaczęło zamawiać
    następnych).

    No bo jak wprowadzać w ten sposób produkt bez reklamy to tak jest że nikt nie
    kupi. Kwas chlebowy to raczej nie jest produkt dla mas tylko dla koneserów. Jak
    najb. sprzedawałbym go przez internet - nie ma problemu z dostawą, a koneser
    sobie może to wytrąbić.

    p.s. stronka www to ważny element marketingu, pod warunkiem że się ją dobrze
    zrobi, pozycjonuje i uaktualnia, a nie jak ma to miejsce w przypadku większośći
    firm - zlecają studenciakom albo dzieciakom za pół-darmo ewentualnie jakimś
    tanim agencjom reklamowym i robią im strone-wizytówkę dobrze wyglądającą
    graficznie, ale nikt nie odwiedza bo nie wiedzą ze to trzeba pozycjonować i nie
    mają pojęcia o marketingu internetowym i wirusowym.
  • Gość: thebird IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.09, 22:22
    jest duzo racji z tym marketigiem lub jego brakiem.
    Wymyslanie grafik etykiet nastepuje po kilku porterach .Dlaczego
    czytelną etykiete zamieniono na nieczytelną(Lubuskie).
    Często podaja mi piwo w szklance, z której zeszła nazwa Boss .
    Fuszerka .
    Na innych szklankach (tyskie ,żywiec) czytelne mimo ,że szkło juz
    porysowane. W całym mieście widzę tylko jedną reklame Bossa na
    markizie .
  • Gość: login_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 22:51
    Boss beznadziejny.
    Dojechał do mojego sklepiku, 600 km od witnicy.

    Rozpacz.
  • Gość: lubuski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 23:45
    >> Boss beznadziejny.
    Dojechał do mojego sklepiku, 600 km od witnicy.

    zamów lubuskie. mi nawet lubusz nie smakuje
  • Gość: thebird IP: *.gorzow.mm.pl 03.11.09, 12:38
    Browar Witnica piwo warzy inni prdukują przy pomocy chemii .
    Różnice sa wyczuwalne dla spozywających np.lecha .W którym czuc
    dodany smak taki jak w żubrze , czy dog-u.
    Nie mozna mówic na piwo lubusz o niskim ekstrakcie i zaw. alk
    4. 0,że jest złe ,a lubuskie dobre 13 ekst i 6,5alk.
    W ten sposób to trudno okreslic piwo ,że jest dobre lub złe .
    Posiada inny ekstrakt i aromat.Swoje piwo nalezy sobie dobrac w/g
    swojego smaku , a nie reklamy TV
    Pijam z kilkoma ludkami pijacymi Karpackie , ,Vanpur 10 i
    zachwalaja a te roztwóry z piwem nie ma nic wspólnego etc,etc
  • Gość: login_t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.09, 13:04
    Gość portalu: thebird napisał(a):

    > Nie mozna mówic na piwo lubusz o niskim ekstrakcie i zaw. alk
    > 4. 0,że jest złe ,

    Piwo nie jest lepsze, bo ma ileś tam czegoś, tylko dlatego, że jest lepsze.
    Nie czytam ekstraktów i innych cyferek.
    Lokalne, lubuskie piwo które do mnie dociera jest beznadziejne.
    Lokalne piwo Czarnkowa które piłem nad morzem było pyszne.
  • zetkaf 03.11.09, 16:14
    > Posiada inny ekstrakt i aromat.Swoje piwo nalezy sobie dobrac w/g
    > swojego smaku , a nie reklamy TV
    Ptasiek, pierw probujesz nasz przekonac, ze jedno piwo jest lepsze
    bo (i tu naukowe argumenty - o chemii), a potem sam odrzucasz teze,
    ze piwo oceniamy nie wedlug argumentow, a wedlug smaku.
    Wiec moze niech piwo witnickie przekonuje swym smakiem (i jego
    powtarzalnoscia, bo jak jasne jest jednego razu jasne, a dwa
    tygodnie pozniej zalatuje ciemnym, to chyba cos nie tak?), a nie
    psuedonaukowymi dowodami o wyzszosci nie-chemii nad chemia.
    A ja tam dalej bede zwolennikiem smakujacych mi piw zapewne
    chemicznych, lokalnych piw niemieckich - zarowno tzw. "bialych piw"
    (co ciekawsze, mozna tez znalezc "weissbeer - dunkel" ;) jak i
    lokalnych piw, jestem zwolennikiem niepasteryzowanego piwa z
    wroclawskiego Spiza (ale juz nie niepasteryzowane warszawskie z
    aluminiowych kadzi)... i guzik mnie obchodzi, czy to chemia, czy
    nie, bo alkohol od zawsze mial wlasciwosci podtruwajace (stad jego
    popularnosc przeciez) i zadna chemia czy jej brak tego nie zmieni.
  • wolfenstein3d 03.11.09, 17:34
    >> bo jak jasne jest jednego razu jasne, a dwa
    tygodnie pozniej zalatuje ciemnym,

    bo jak 2 tygodnie leżakuje to może ktoś sie do niego wyjszczał
    i dlatego zalatuje błotem

    >> psuedonaukowymi dowodami o wyzszosci nie-chemii nad chemia.

    wszystko na świecie to chemia. h20 to też chemia.

    >> ale juz nie niepasteryzowane warszawskie z
    aluminiowych kadzi

    już bo tam wiesz czy aluminiowe. Dębowe mocne też reklamują jak w beczkach
    je zataczają a normalnie w metalowych baniakach je pędzą.

    >> bo alkohol od zawsze mial wlasciwosci podtruwajace

    no ja bym jednak wolał się nie truć tylko pić zdrowy alkohol. Wino np.
    ale tylko do max 3 zł bo droższego już nie.

    Generalnie polskie produkty powinny być reklamowane jako niechemiczne
    np. warzywa, owoce. To je zagraniczny niemiec chętnie kupi u siebie
    wiedząc że nie były robione na hemoroidach czy jak to się nazywa do
    odchwarzczania gleb.

  • wolfenstein3d 03.11.09, 17:36
    herbicydy tam miało być
  • wolfenstein3d 03.11.09, 17:37
    i sz nie rz pisałem w pośpiechu
  • zetkaf 03.11.09, 17:49
    > bo jak 2 tygodnie leżakuje to może ktoś sie do niego wyjszczał
    > i dlatego zalatuje błotem
    No coz, zdaje sie, ze to ty lubiles wyroby witnickie ;)

    > już bo tam wiesz czy aluminiowe.
    Wiem, bo widzialem kadzie. Poza tym, nikt dla reklamy nie wystawilby
    mercedesa z dopiskiem: wyprodukowany w FSO - tak samo jak juz, to w
    reklamie pokazuja to co najlepsze (kadzie debowe), a pokazanie
    szrotu to co najwyzej prawda moze byc ;)

    > no ja bym jednak wolał się nie truć tylko pić zdrowy alkohol.
    ROTFL...
    za wikipedia:
    "Etanol w szczególnym ujęciu jest środkiem odurzającym o działaniu
    narkotycznym. Wypicie 150–250 g alkoholu etylowego w krótkim czasie
    może okazać się śmiertelne"
    Rozumiem, ze wolisz byc abstynentem? jakbys nie wiedzial, zatrucie
    alkoholowe najczesciej w tym kraju wystepuje po tzw. "zdrowym"
    alkoholu ;)

    > Wino np.
    > ale tylko do max 3 zł bo droższego już nie.
    Takich tanich, to chyba nie ma - akcyza wiecej wynosi ;)


    > Generalnie polskie produkty powinny być reklamowane jako
    > niechemiczne np. warzywa, owoce.
    Pare lat temu - to tak, teraz to juz byloby klamstwo.
    Btw, wszak sam powiedziales, ze WSZYSTKO to chemia ;)

    > wiedząc że nie były robione na hemoroidach czy jak to się nazywa do
    > odchwarzczania gleb.
    a co ci przeszkadza gleba z
    Chwarszczan? ;)
  • wolfenstein3d 03.11.09, 19:14
    > bo jak 2 tygodnie leżakuje to może ktoś sie do niego wyjszczał
    > i dlatego zalatuje błotem
    >> No coz, zdaje sie, ze to ty lubiles wyroby witnickie ;)

    a na discovery leci ultimate survival to gościu w australii ostatnio
    własne szczochy pił z manierki mówił że tak trzeba bo 3h bez wody na
    takim upale i człowiek umiera.

    ja alkoholu etylowego nie pije tylko ten drugi pitny

    > Wino np.
    > ale tylko do max 3 zł bo droższego już nie.
    >> Takich tanich, to chyba nie ma - akcyza wiecej wynosi ;)

    nie wiem ile tam teraz heracles stoi.
  • zetkaf 03.11.09, 20:59
    > a na discovery leci ultimate survival to gościu w australii
    > ostatnio własne szczochy pił z manierki mówił że tak trzeba bo 3h
    Aha, rozumiem, ze picie piwa witnickiego to jak sporty ekstremalne,
    a nawet gorzej, bo na pustyni pije sie WLASNY mocz, a nie czyjs...

    > ja alkoholu etylowego nie pije tylko ten drugi pitny
    aha, kolega pije metanol - to wszystko tlumaczy ;)
    Za wikipedia:
    "Spośród alkoholi największe znaczenie gospodarcze mają metanol i
    etanol

    Metanol [edytuj]
    rozpuszczalnik (rozpuszczają się w nim tłuszcze, żywice i pokosty)
    przemysł farmaceutyczny
    paliwo
    przemysł chemiczny.
    Osobny artykuł: Metanol.
    Etanol [edytuj]
    przemysł spożywczy
    paliwo napędowe. "
    ps. a ten metanol, to pijesz czysty, czy w formie "nalewek" na
    naturalnych surowcach: pokostach, zywicach, itp.? ;)

    > nie wiem ile tam teraz heracles stoi.
    przejdz sie do tesco, sprawdz i nam napisz. Moze chociaz raz uda ci
    sie napisac cos zgodnego z rzeczywistoscia ;)
  • wolfenstein3d 03.11.09, 21:48
    >> ps. a ten metanol, to pijesz czysty, czy w formie "nalewek" na
    naturalnych surowcach: pokostach, zywicach, itp.? ;)

    przelewam go sobie przez husteczkę i się filrtuje
  • zetkaf 04.11.09, 17:22
    > przelewam go sobie przez husteczkę i się filrtuje
    przelewac, i filtrowac, to ty se denaturat mozesz, koloru sie
    pozbedzie, choc i tak to talatajstwo ktore naprawde szkodzi
    pozostanie ;)
    a od filtrowania alkohol nie zmieni sie z metylowego w etylowy, czy
    na odwrot ;)
  • danny_boy 04.11.09, 22:23
    >Aha, rozumiem, ze picie piwa witnickiego to jak sporty ekstremalne,
    No wreszcie zetkaf załapał, o co chodzi z jasnym Bossem :)
  • danny_boy 03.11.09, 18:38
    Jeśli jasny BOSS, to zawsze był beznadziejny. Lubuskie naturalne jest
    niezłe, chociaż faktycznie, troszkę ustępuje Nadnoteckiemu.
    Natomiast porter (Black BOSS) jest doskonały.
  • www.nasznocnik.pl 01.01.10, 16:17
    Czarnków rządzi ;)
  • danny_boy 02.01.10, 19:39
    > Czarnków rządzi ;)
    Póki nie sprywatyzują, a niestety są takie plany na ten rok :(
  • Gość: piwosz IP: *.adsl.inetia.pl 05.11.09, 11:55
    jak już taka laska sie wykąpie w tym piwie to fajnie musi sie ją lizać
  • Gość: graf IP: *.gorzow.mm.pl 05.11.09, 20:00
    Gość portalu: piwosz napisał(a):

    > jak już taka laska sie wykąpie w tym piwie to fajnie musi sie ją
    lizać


    ty jesteś piwosz, czy erotoman?
    :)
  • zetkaf 06.11.09, 16:25
    > ty jesteś piwosz, czy erotoman?
    widac, ze piwosz, bo laska musi sie w piwie wykapac, inaczej sie nia
    nie zainteresuje... i ledwo ja zlize, i pewnie straci
    zainteresowanie ;)
  • Gość: Bernard IP: 139.142.19.* 07.11.09, 02:33
    Hey,
    There is no "V" in Wodka!
  • zetkaf 07.11.09, 10:29
    > There is no "V" in Wodka!
    Nie, tam sa dwa V - VV=W ... zwlaszcza w angielskim haslo srednio
    trafione, bo w angielskim abecadle jest V i "podwojne V" ;)
  • Gość: ccc IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.09, 16:38
    a do wojaka dolewają szpirytus bo jest 10% chyba. piwo nie może być takie mocne
    bo jest dolewany spiryt i to od razu się czuje
  • Gość: thebird IP: *.gorzow.mm.pl 08.01.10, 11:53
    A piliscie nowe piwko "Core" w but 0.33 -4.9%alk produkowane dla
    Austrii?
    Jednak potrafią . Szwecja ,USA , teraz Austria

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.