Gorzowowi potrzebna jest politechnika Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • A nie akademia i kierunki humanistyczne. Swoją drogą - czym się różnia
    politechnika od szkoły zawodowej?

    Bo jak oglądam teraz filmek
    www.youtube.com/watch?v=NyzGyTy4ugw&feature=related
    to takie rzeczy to ja miałem w zawodówie

    Moje pytanie odnośnie próby przepoczwarzenia gorzowskiego pwsz-ta w coś innego:
    • A ja wolę pierogi z jagodami:) Kretyńska ankieta Wolfenstein.
      • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 22:28
        >> Kretyńska ankieta Wolfenstein.

        temat próby robienia uniwersytetu w gorzowie jest kretyński. A 4,7 tys studentów
        pwsz co 3 lata wypuszczanych to nie jest kretyństwo tylko problem nie tylko ich
        ale wszystkich mieszkańców miasta - bo odbije się to na rynku pracy. Na kasjera
        to tesco będą wymagać magistra finansów.
        • Gość portalu: xxx napisał(a):

          > temat próby robienia uniwersytetu w gorzowie jest kretyński.

          A kto poza kilkoma forumowiczami rozmawia o tym "na poważnie"?

          A 4,7 tys studentó
          > w
          > pwsz co 3 lata wypuszczanych to nie jest kretyństwo tylko problem nie tylko ich
          > ale wszystkich mieszkańców miasta - bo odbije się to na rynku pracy.

          Powiem krótko - w kretyństwie bijesz nawet alka.

          Na kasjera
          > to tesco będą wymagać magistra finansów.

          Co najmniej ministra finansów hehehe.
          • Gość: eew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 11:41
            >> w kretyństwie bijesz nawet alka

            ciebie mogę pobić jak chcesz
          • Gość: gfd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 11:44
            > to tesco będą wymagać magistra finansów.
            >>Co najmniej ministra finansów hehehe.

            pomyśl ku***a zgłasza się 10 ludzi na 1 stanowisko kasjera. Jeden ma wyższe.
            Kogo prędzej wezmą? Dalsza dyskusja z idiotą nie ma sensu narazie
            • A o uniwersytecie czy politechnice zapomnijcie.W Polsce jest prawie
              500 wyzszych uczelni i mamy 2 mln studentow.Tyle ile maja znacznie
              wieksze i bogatsze Niemcy,Wielka Brytania i Francja.
              Wystarczy wam to technikum o nazwie PWSZ,ktore tasmowo
              produkuje analfabetow,dla ktorych czekaja etaty w Tesco na sali i w
              wiejskich sklepikach.
              • Między Niemcami a Wielką Brytanią czy Francją jest duża różnica
                wielkości.
                Czyżby Francja i Wielka Brytania również przesadzały, czy może Twoje
                dane są nieszczegółowe? :)
              • >> A o uniwersytecie czy politechnice zapomnijcie.W Polsce jest prawie
                500 wyzszych uczelni i mamy 2 mln studentow.
                Wystarczy wam to technikum o nazwie PWSZ,ktore tasmowo
                produkuje analfabetow,dla ktorych czekaja etaty w Tesco na sali i w
                wiejskich sklepikach.

                jakbyś nie wiedział to we wszystkich szkołach wyższych w polsceprodukowani
                analfabeci i czekają na nich etaty w tesco na sali i w wiejskich sklepikach.
                Nawet po UJ-cie. Nie wierzysz? Zapytaj tych z krakowa.
            • Gość portalu: gfd napisał(a):

              > pomyśl ku***a zgłasza się 10 ludzi na 1 stanowisko kasjera. Jeden ma wyższe.
              > Kogo prędzej wezmą?

              Odpowiedź jest krótka - lepszego. Prowadziłes ty kiedyś nabór pracowników? Wątpię bo gadasz jak pokręcony.

              > Dalsza dyskusja z idiotą nie ma sensu narazie

              Nie "na razie" ale nigdy. Jak widzę z tobą na pewno.
            • >> to tesco będą wymagać magistra finansów.
              > Co najmniej ministra finansów hehehe.
              pomyśl ku***a zgłasza się 10 ludzi na 1 stanowisko kasjera. Jeden ma wyższe. Kogo prędzej wezmą? Dalsza dyskusja z idiotą nie ma sensu narazie
              Jak po PWSZ, to nie wiadomo kogo prędzej wezmą. Chyba tego najbardziej
              dyspozycyjnego i takiego co najmniej się będzie stawiać, jak nadgodziny
              polecą.
    • Nie będę się pastwić nad tymi, którzy uważają, że lepiej byłoby żeby
      edukacja była racjonowana lub żeby istniał przymus edukowania się w
      wybranych przez owych mędrców kierunkach.

      Postaram się jedynie wyjaśnić jedną kwestię za pomocą prostej
      metafory, która powinna przemówić także do absolwentów zawodówek.

      Edukacja jest jak pieniądz.
      Jeśli jest jej coraz więcej, to ma tendencje do dewaluacji.
      Milioner z 1909 był w zupełnie innej kategorii zamożności niż
      milioner w 2009.
      Podobnież magister, ba, maturzysta w 1909 to był już Wielki Pan.
      Zupełnie nie jak w 2009.
      Nie zmienia to faktu, że wraz z przypływem pieniędzy, tudzież
      edukacji, wszyscy powoli stają się zamożniejsi, tudzież lepiej
      wyedukowani. Dzięki temu nawet kiepsko uposażeni ludzie w 21. wieku
      żyją w luksusie, o którym nie mogliby pomarzyć magnaci z dawnych
      wieków. Pomimo dewaluacji pieniądza czy tytułów.
      Niestety, niektórych nawet manna z nieba nie zadowoli.
      • Edukacja jest jak pieniądz.

        ...zły pieniądz wypiera dobry?

        --
        Ostrzezenie! Czytanie mych postów i stosowanie ich w zyciu może być
        powodem strat finansowych oraz uszczerbku na ciele i umysle! Wybór
        należy do Ciebie!PRECZ Z TV!!! Chazak, chazak, wenitchazek!
        • Jacy tutaj geniusze siedzą to się w pale nie mieści. To ma być "inteligęcja
          gorzowska"? Chyba wiadome jest że prywaciarze gorzowscy wykazują zapotrzebowanie
          na kadry techniczne a nie na humanistów (tpu ich mać). A próba robienia
          uniwersytetu po której będzie jeszcze więcej humanistów w mieście robotniczym z
          rozwiniętym przemysłem drzewnianym, metalowym i elektronicznym jest co najmniej
          chore. Tak samo jak budowa CEA i pompowanie miliardów w promowanie gorzowa.
          Jeśli to popieracie to nie mamy o czym gadać. Zamknijcie temat i żyjcie dalej w
          nieświadomości jak rybki w akwarium.

          Będe miał więcej czasu i chęci to napisze postulaty zmiany dla gorzowa. I to
          będzie koniec pisania mojego na tym forum bo już cierpliwości nie mam do
          niektórych kałmuków.

          p.s. W polsce jest mniej studentów niż w krajach rozwiniętych. Dlatego masowo
          się ich wypuszcza żeby dogonić kraje europy zachodniej bo inaczej będziemy dla
          nich tylko taśmowymi robotnikami. I tak będizemy. Polska to chory kraj a ludzie
          tępi dlatego mądrzejsi stąd wyjeżdżają a ci co nie chcą muszą się męczyć z
          kretynami obok siebie.
          • Masz rację wolfenstein3d.W Gorzowie w pierwszej kolejności powinny
            powstawać kierunki techniczne: mechanika, budowa maszyn, elektronika,
            budownictwo. Ale żeby byli chętni na te kierunki konieczne jest
            podniesienie poziomu kształcenia matematyki w szkołach, bo na razie
            jest to tragedia.
            Co do formy organizacyjnej w/g mnie może to być PWSZ, nie musi być
            oddzielna szkoła wyższa.
            • Gość: rrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 12:52
              Opór tych wszystkich humanistów profesorów doktorów i magistrów nauczycieli
              będzie na tyle duży ze nie da rady tego przeprowadzić będą bronić swoich stołków.
              Musiałby ktoś z mocnym charakterem zreformować edukację w gorzowie - po prostu
              powypier**lać pół kadry pwsz-tu i pozatrudniać z południa, północy i wschodu
              kadry techniczne. A raczej się na to nie zapowiada. Nepotyzm w kuratorium i
              wszystkich urzędach, trzymanie stołka przez 1 osobę po znajomości bez
              kompetencji ani wizji naprawy stanu rzeczy itd.
            • super-berba napisał:

              > Masz rację wolfenstein3d.W Gorzowie w pierwszej kolejności powinny
              > powstawać kierunki techniczne: mechanika, budowa maszyn, elektronika,
              > budownictwo.

              I koniecznie budowa okrętów oceanicznych hehe Na kasę w Tesco jak znalazł.
          • pompowanie miliardów
            groszy czy pikolitrów?
    • Wiec po kolei:
      a) co do roznicy miedzy "Wyzsza szkola zawodowa" a politechnika, to
      kwestia prawa nadania tytulow mgr inz lub tylko inz (ew. licencjat
      na kierunkach nietechnicznych),
      b) nazwa politechnika jest skrajnie nie-trendy, teraz na sile tworzy
      sie uniwersytety, bo wiele osob ma problemy z tlumaczeniem z jezyka
      angielskiego, i jak gdzies zobacza, ze tylo "UNIVERSITY" ma prawo
      walczyc o granty, to nie pomysla, ze "technical UNIVERSITY" tez ma
      prawo ;) wiec i tak dostaniemy uniwerek, co najwyzej
      techniczny/technologiczny, no chyba ze Zielona bedzie chciala nas
      pograzyc, to bedziemy mieli politechnike ;)
      c) oczywiscie, ze na studiach masz to samo, co w technikum. Tylko
      dokladniej i wiecej ;)
      d) oczywiscie, ze Gorzow potrzebuje kadry technicznej. Jak cala
      Polska. Jest tylko jeden problem: uczelnie techniczne sie lacza,
      inne zamykaja oddzialy. Czemu?? BRAK STUDENTOW!!! Wiec jesli
      Szczecin ma problemy z naborem, Poznan, to w Gorzowie, jak ktos sie
      zglosi, to juz totalne dno bedzie. Juz teraz jest czesto ponizej 1
      osoby na miejsce - wiec wystarczy miec mature zeby sie dostac!!! A
      wy chcecie kolejna techniczna proznie w Gorzowie robic... miastu by
      sie przydala, ale pod warunkiem, ze bedzie ksztalcic inzynierow, a
      nie pustkami swiecic...
      • Gość: vvvv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 18:27
        >> Szczecin ma problemy z naborem, Poznan, to w Gorzowie, jak ktos sie
        zglosi, to juz totalne dno bedzie. Juz teraz jest czesto ponizej 1
        osoby na miejsce - wiec wystarczy miec mature zeby sie dostac!!! A
        wy chcecie kolejna techniczna proznie w Gorzowie robic... miastu by
        sie przydala, ale pod warunkiem, ze bedzie ksztalcic inzynierow, a
        nie pustkami swiecic...

        a jak w tej chwili to wygląda? Dzieciaki po liceum/technikum idą na studia
        gorzowskie w większości, mało kto się wybije żeby wyjechać do innego miasta,
        dużo ludzi studiować musi na miejscu. Idzie na kierunki jakie są, jakie najb.
        odpowiadają. Do wyboru ma: kilka humanistycznych, informatyka jedynie jest
        techniczna ale po tym nie ma pracy w Gorzowie. No i teraz co ludzie robią? Idą
        na studia humanistyczne żeby
        a) przedłużyć sobie dzieciństwo
        b) podwyższyć kwalifikacje na rynku pracy
        c) dla papierka
        d) bo chcą sie uczyć
        e) dla prestiżu posiadania per hrabiego magistra
        f) bo chcą mieć w przyszłosći dobrą prace i więcej zarabiać

        Punkt F jest główną przyczyną studiowania.

        Więc idą na te tpu studia a później zderzają się z rynkiem pracy. I ten ich
        weryfikuje - humanista - na kasę proszę bardzo, humanista do sklepu proszę
        bardzo, na taśmę produkcyjną w TPV proszę bardzo. Kierowca - nie bo nie ma
        uprawnień - na kurs zawodowy.

        Po co studia? Żeby wyjechać. A jaka praca na wyjeździe? na zmywaku w Anglii.

        No i dobra i po co ludzie studiują? Niech sie palną w ten pusty łeb.
        Albo zamknąć należy pwsz-ta bo w Gorzowie nie opłaca sie studiować tego co tam
        jest, albo nie wiem, zrobić kierunki techniczne.

        Nie mam wszechwiedzy nt ścieżek karier absolwentów wiem tylko ze sie gnieżdżą po
        Gorzowie na stanowiskach obsługi klienta/doradcy, na poczcie, w salonach
        sprzedaży telefonów komórkowych, jak ma ktoś grupę inwalidzką albo znajomości w
        rodzinie to ma fuchę za biurkiem bo nie muszą dzięki temu płacić kary do pfronu itd.

        Gorzowski rynek pracy to 50% handel usługi, ubezpieczenia i doradcy bankowi, 12%
        budownictwo, branża gastronomiczna i hotelarska 8%, administracja publiczna 7%,
        branża związana z zaopatrywaniem w energię i gaz - 6%. Niewiele tego przemysłu
        jak widzisz jest.

        Oni sie szczycą że tylko 8,4% bezrobotnych stanowią osoby po studiach. No tak
        ale na 100% ludzi tylko 10% ma wyższe więc jaki morał? O prace trudno tak samo
        niezależnie od tego jakie ma się wykształcenie.

        w Gorzowie/landsbergu w r. 1950 liczba ludności zatrudnionej w przemyśle
        wynosiła 32,7 % ogółu zatrudnionych, w r. 1955 — 38,4 %, a w r. 1960 — 50,3 %.

        Nie bój się jak zrobią kierunek mechatronika w Gorzowie to będzie dużo chętnych.

        W tej chwili co warto studiować w pwsz: turystyka - nie bardzo no bo po co, jak
        nie ma turystyki w mieście, parę biur podróży na krzyż i w nich pracuje rodzina
        właściciela, ratownikiem zeby był (marne zarobki) nie trzeba mieć turystycznego
        wykształcenia. AWF - no ilu tych wuefistów i trenerów jeszcze jest potrzebnych w
        Gorzowie? Administracja? Jak w rodzinie nie masz urzędnika co cie wciągnie na
        staż i później do pracy to nie ma szans nic dostać. Administracje europejska - w
        UE dostać prace z dyplomem pwsz? powodzenia. Rachunkowość i zarządzanie
        finansami - no to księgowość. Ale po czorta to robić. Na księgowego wystarczy
        średnie ekonomiczne + 3 lata dośw w księgowaniu. Studia są niepotrzebne i to
        tylko dla kobiet - bardzo rzadko się zdarza żeby facet księgował. Wezmą prędzej
        babe przyjmą. Zarządzanie - no to warto studiować pod warunkiem że się chce
        założyć działalność gosp i czerpać z niej zyski. Warto zrobić zaocznie a w ciągu
        dnia pracować. Informatyka w zarządzaniu - bardzo fajne przedmioty, konkretne,
        ale pracy po tym nie ma bo: żeby księgować to biorą pierw tych po rachunkowości
        i z nimi nie wygrasz, żeby administrować siecią komputerową to wygrają ci po
        wiszu bo są bardizej techniczni, kierownik/dyrektore jak najb tylko trzeba mieć
        dośw na stanowisku kierowniczym, właściciel przedsiębiorstwa - idealne. Tylko
        zero możliwości pomocy ze strony państwa - bo inkubatory zajęte, po 4 osoby na 1
        pomieszczenie, żyranci, odrzucanie wniosków - 20 na 1 miejsce itd.

        Filologia polska - no w biliotece jak ktoś chce pracować ale cieżko o taką prace
        - trzeba mieć chody. Czasem ktoś się załapie na dziennikarza do gorzo24.pl itd.

        Filologia angielska - jak najb. warto to robić, filologia niemicka - również.
        Pracy jako nauczyciel po tym może się nie dostanie (choć po tych kierunkach
        najłatwiej znaleźć prace w zawodzie nauczyciela), łatwo wyjechać za granicę,
        łatgwiej znaleźć komuś takiemu prace w jakichś firmach oddziałąch zagranicznych,
        często babki robią też kursy specj ds kadr i właśnie po filologii są co tak
        oceniają ludzi nie znając sie na niczym tylko sprawdzajać angielski.

        Rynek pracy w gw to tak naprawde mnóstwo oddziałów punktów banków pożyczki
        ubezpieczenia doradca/sprzedawca i sklepy 50% rynku gorzowskiego, trochę
        budownictwo, trochę administracji państwowej, kilka dużych fabryk volkswagen,
        tpv, faurecia.

        I tak pracy jest dla kierowców wózków widłowych, sprzedawców, doradców klienta,
        w administracji jak sie jakieś ukazują to dotyczą budownictwa - inspektor
        nadzoru jakoś tak, dla informatyków zero ofert. Ten gościu z prosica robi 20 na
        dobę to chyba obskakuje cały Gorzów. Jest trochę pracy dla kierowców, dla
        spawaczy (ponoć bo ogłoszeń nie widziałem), czasem się zdarzy jakiś elektryk.
        Jest trochę ofert dla mechaników samochodowych, księgową.

        I to w zasadzie wszystko. Nie wiem czego tu można więcej szukać w gorzowie. I
        jakie tu kierunki powinny być w GW to oceńcie sami - jak praca jest głównie w
        handlu i doradztwie. Firmy czasem mówią ze im by sie przydał tam jakiś fachowiec
        inżynier no ale ogłoszeń za bardzo nie widać. Samo w TPV ciężko znaleźć
        ogłoszenie jakieś, tam w środku w zakładzie jest wywieszone na tablicy ale
        zwykły śmiertelnik tam nie ma dostępu żeby codziennie chodzić sprawdzać.
        • Gość: J1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 19:55
          Nasz forumowy krasomówca- bajkopisarz rozwinal temat tylko w tym co napisal nie
          ma nawet 1% prawdy. Już nie jeden raz pisałem ,z 60-80% kadry technicznej,
          menadżerskiej jest spoza Gorzowa większości z duzych miast.
          Problemem Gorzowa to brak na miejscu szkół wyższych lub systemu stypendialnego.
          Czy może umowa pomiędzy miastem, gorzowskimi firmami i przyszłymi studentami.
          Tak by tych zdolnych nie wyłapały firmy poznanskie, wroclawskie czy warszawskie.

          A jeśli Gorzowa nie stać na pompowanie milionów w wyższe uczelnie to może pójść
          w druga stronę -
          w pompować miliony w znane firmy doradcze, żeby pomóc KSSSE w sciaganiu
          inwestorów. Przemysł jest miasto twórczy.

          a jeśli mówimy o gorzowskim podwórku .
          Pracy oczywiście nie ma dla pedagogów - to pewne , ale np. na AWF przydały by
          się kierunki ukierunkowane na starzejące się społeczeństwo, rehabilitacja itp.
          • starzejące się społeczeństwo, rehabilitacja

            ... kryminalizujace sie wladze - resocjalizacja
            --
            Ostrzezenie! Czytanie mych postów i stosowanie ich w zyciu może być
            powodem strat finansowych oraz uszczerbku na ciele i umysle! Wybór
            należy do Ciebie!PRECZ Z TV!!! Chazak, chazak, wenitchazek!
          • Gość: xxxxxxxxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 22:07
            >> Nasz forumowy krasomówca- bajkopisarz rozwinal temat tylko w tym co napisal nie
            ma nawet 1% prawdy. Już nie jeden raz pisałem ,z 60-80% kadry technicznej,
            menadżerskiej jest spoza Gorzowa większości z duzych miast.
            Problemem Gorzowa to brak na miejscu szkół wyższych lub systemu stypendialnego.

            tak ja piszę bajki z księżyca a ty mówisz prawde - brak szkół wyższych w
            gorzowie k***a a 6 tys studentów wcale co 3 lata nie opuszcza murów pwsz, wiszu
            i wsb.

            >> Czy może umowa pomiędzy miastem, gorzowskimi firmami i przyszłymi studentami.

            jak na razie to pwsz porozumiewa się z POLSKIMI firmami przemysłowymi z Gorzowa
            aby utworzyć wspólnie laboratorium dla przyszłych studentów mechatroniki.

            Zagraniczne oddziały-montownie mają nas w *************** głęboko.
            A polskich gorzowskich firm jest mało. Za mało.

            >> Tak by tych zdolnych nie wyłapały firmy poznanskie, wroclawskie czy warszawskie.

            w poznaniu 100 tys studentów, wrocław i warszawa nawedt nie wspomnę. Kto tu
            bajki opowiada? Oni stamtąd wyjeżdżają bo nie mają szans na prace, wyjeżdżają do
            gorzowa bo tu są miejsca pracy jeszcze wolne w wąskich zawodach z wymaganym 3
            letnim doświadczeniem to sobie praktyki robią w innym mieście tam gdzie robią
            studia bo tam są możliwości zrobienia praktyki/stażu u nas nie ma - tylko na
            pokaz paru ludzi wezmą.

            >> A jeśli Gorzowa nie stać na pompowanie milionów w wyższe uczelnie to może
            pójść w druga stronę -

            a może pójść po rozum do głowy i zamiast budować CEA za 100 mln wpompować jednak
            tą kase w rozwój gorzowa? niekoniecznie wyższe uczelnie

            >> w pompować miliony w znane firmy doradcze, żeby pomóc KSSSE w sciaganiu
            inwestorów.

            żeby więcej ludzi na taśmę zagonić przez pośrednika żeby sobie nowego mercedesa
            kupił na przycinaniu twojej pensji. Zapytaj ludzi oni mają dosyć tych
            pośedników. Jakby ich zlikwidować to zaczną zatrudniać bezpośrednio! Pracownik
            jest poniżony tym że musi przez pośrednika robić. Nie dość że mało dostaje,
            wymagają od niego tylko podstawówki to jeszcze to.

            >> Przemysł jest miasto twórczy.

            zgadza się. Jeśli centrum firmy znajduje się w gorzowie - to tak. Jak w innym
            państwie to jestesmy wycyckiwani na taśmie produkcyjnej jak niewolnicy praobki.
            Jak murzyni łapani w siatkę przez amerykanów w afryce i wywożeni do ciężkich
            robót w stanach.

            >>Pracy oczywiście nie ma dla pedagogów - to pewne , ale np. na AWF przydały by
            się kierunki ukierunkowane na starzejące się społeczeństwo, rehabilitacja itp.

            i po tym jest praca? prędzej dla pedagogów jest.
            to co mówisz jest o 180 stopni niezgodne z prawdą. piszesz po prostu bzdury gościu!
            • Gość: ccccc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 22:12
              >> zgadza się. Jeśli centrum firmy znajduje się w gorzowie - to tak.
              przykład stilonu i ekspansji gorzowa wokół niego.

              Wokół Tpv widzisz jakąś ekspansję? Miasto tylko ze swoich pieniędzy im droge
              wybudowało i podłączyli media. I przez pośredników umożliwili przyjmowanie
              taniej siły roboczej. Kierownictwo polskie - okropieństwo w takim układzie, tpv
              to porażka nie dziw sie ze ludzie nie chcą tam pracować.
            • > tak ja piszę bajki z księżyca a ty mówisz prawde - brak szkół
              > wyższych w gorzowie k***a a 6 tys studentów wcale co 3 lata nie
              > opuszcza murów pwsz, wiszu i wsb.
              Z tego ile wspomnianej kadry TECHNICZNEJ? ZERO! Wiec zgodnie z
              opisem przedpiscy, sciaga sie z innych miast ;)

              > jak na razie to pwsz porozumiewa się z POLSKIMI firmami
              > przemysłowymi z Gorzowa
              czyt. Goma, mestil (mala firma), ktos jeszcze?
              Moze przydaloby sie porozumiec z firmami zachodnimi, ktore chociaz
              maja co pokazac takiemu studentowi?

              > gorzowa bo tu są miejsca pracy jeszcze wolne w wąskich zawodach z
              > wymaganym 3 letnim doświadczeniem to sobie praktyki robią w innym
              to mowimy o studentach, czy ludziach co maja 3 letnie doswiadczenie?
              Bo to calkiem duza roznica ;)

              > żeby więcej ludzi na taśmę zagonić przez pośrednika żeby sobie
              Widzisz, jakbys cos umial, to bys nie musial marudzic, a bys sam
              mercedesem pomykal...

              > jest poniżony tym że musi przez pośrednika robić.
              A gdzie tu ponizenie? Czy sugerujesz, ze polskie prawo poniza ludzi?
              Ponizeniem, to moze byc, gdy posrednik nie wyplaca pensji,
              opierdziela bez powodu, wymusza prace niepasujacych godzinach, ale
              nie samo to, ze zatrudnia.

              > Nie dość że mało dostaje,
              Robotnik dostaje tyle samo, ile by dostal od TPV. Czy potrafisz to
              zrozumiec, czy za glupi jestes?

              > wymagają od niego tylko podstawówki to jeszcze to.
              A co, do wkrecania srubek czego maja wymagac? Inzyniera, i to z
              odpowiednia specjalizacja? Jak maja proste prace, to i wymagania sa
              niskie...

              > >> Przemysł jest miasto twórczy.
              > zgadza się. Jeśli centrum firmy znajduje się w gorzowie - to tak.
              Nie. Jesli PRZEMYSL jest w Gorzowie. A centrum firmy to czesto zaden
              przemysl, pare biur na krzyz. Moze fabryka nie generuje najwiekszych
              zyskow - ale zatrudnia najwiecej ludzi, a ci ludzie musza gdzies
              mieszkac.

              > Jak w innym państwie to jestesmy wycyckiwani na taśmie
              Jak na razie, to najgorzej Polakow traktuja Polacy, bo sie jeszcze
              nie nauczyli od Niemcow czy Francuzow, ze robol to TEZ CZLOWIEK...

              > i po tym jest praca? prędzej dla pedagogów jest.
              > to co mówisz jest o 180 stopni niezgodne z prawdą.
              A ty oczywiscie, o Wielki Nieomylny (Boski?) wiesz lepiej? Akurat o
              tym, ze potrzebne beda zawody zwiazane z opieka, rehabilitacja, mowi
              sie w PROFESJONALNYCH (czyt. za trudnych dla ciebie do zrozumienia)
              wypowiedziach od lat. Zreszta, takie centra odnowy przez ostatnich
              pare lat ladnie rozkwitly, a i przychodni i innych podmiotow
              medycznych przez ostatnich pare lat powstalo. A jesli chodzi o
              pedagogow - to sam sobie przeczysz, zdaje sie, ze pisales, ze nie ma
              pracy dla nich, teraz piszesz, ze jest?

              > piszesz po prostu bzdury gościu!
              A czemu o sobie piszesz w drugiej osobie? ;)
              • Gość: cccc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 12:00
                >> Z tego ile wspomnianej kadry TECHNICZNEJ? ZERO! Wiec zgodnie z
                opisem przedpiscy, sciaga sie z innych miast ;)

                do przemysłu który stanowi jakieś kilka procent rynku pracy
                gorzowskiego

                > przemysłowymi z Gorzowa
                >> czyt. Goma, mestil (mala firma), ktos jeszcze?

                mestil zatrudnia 250 ludzi. Goma chyba ponad 300.
                czyli to duże firmy a nie małe jak wspominasz.
                Mała firma - <50 ludzi
                średnia 50-250
                duża >250

                Całe szczęście że jest parę tych polskich i to w nich warto
                pracować i to one budują twoją marke gorzowa.

                >> Widzisz, jakbys cos umial, to bys nie musial marudzic, a bys sam
                mercedesem pomykal...

                na pewno bym na takim oszukiwaniu ludzi nie mógł zarabiać

                >> jest poniżony tym że musi przez pośrednika robić.
                A gdzie tu ponizenie? Czy sugerujesz, ze polskie prawo poniza ludzi?

                oczywiście ze tak. i tak polskie prawo poniża ludzi.
                W konstytucji masz każy ma prawo do godnego życia
                na poziomie minimum socjalnego. Każdy ma prawo do bezpłatnej opieki
                zdrowotnej. Żyjemy w państwie prawa. Itd. Wszystko bzdury.
                Służba zdrowia jest płatna mimo ze darmowa, minimum płacowe
                w żaden sposób nie wystarcza człowiekowi na przeżycie,
                ktoś cie napadnie zgłosisz to - ciebie będą ciągać po sądach
                a jemu nic nie zrobią. Po latach udręki skaża go na rok
                i wypuszczą po pół roku za dobre sprawowanie. A jeszcze
                udowodnij że cie napadł bo przecież jest niewinny jak baranek.

                >> Robotnik dostaje tyle samo, ile by dostal od TPV. Czy potrafisz to
                zrozumiec, czy za glupi jestes?

                potrafie. nie potrafie zrozumieć prywaciarza który jest h**em
                i nie chce dać pracownikowi więcej tylko woli dać
                pośednikowi 2 tyle. A pracownikowi czyli temu co ciężko
                zapier**la daje grosze a pośrednikowi daje 2x tyle.
                To ty jesteś głupi ze nie potrafisz zrozumieć jak robią
                wała z ludzi ci pośednicy i prywaciarze z ich usług
                korzystający.

                > >> Przemysł jest miasto twórczy.
                > zgadza się. Jeśli centrum firmy znajduje się w gorzowie - to tak.
                >>>>Nie. Jesli PRZEMYSL jest w Gorzowie. A centrum firmy to czesto zaden
                przemysl, pare biur na krzyz. Moze fabryka nie generuje najwiekszych
                zyskow - ale zatrudnia najwiecej ludzi

                Zauważ że w 1960 roku Gorzów miał 60 tys mieszkańców gdy
                zbudował się stilon, wokół niego i zakładów mechanicznych
                ursus, rozludnił się do 120 tys. Centra dużych firm
                spowodowały dwukrotny wzrost liczby mieszkańców.
                A w ciągu ostatnich 20 lat czy liczba mieszkańców się
                zmieniła? Widzisz różnicę?

                Nawet jeśli centurm firmy to tylko parę biur, właściciel
                jej mieszkający w gorzowie milioner wydaje dużo kasy tu nie?
                I dużo inwestuje. TAkich ludzi trzeba a nie klasy robotniczej
                która tylko pobiera pensje i przeżera do 1-go. Bo niczego
                nie tworzy tylko konsumuje. A to rentierzy budują dobrobyt.

                >> Jak na razie, to najgorzej Polakow traktuja Polacy, bo sie jeszcze
                nie nauczyli

                właściciel polskiego przedsiębiorstwa ma interes w tym
                żeby dbać o pracownika bo wypracowuje na niego zysk.
                Dyrektor zagranicznego oddziału zlokalizowanego w gorzowie
                ma ludzi głęboko w ******. Często jeszcze aby się przywazelinić
                kierownictwu zagraniczmeu, gnębi tych ludzi zmuszając
                do nadludzkiego wysiłku.

                >>A ty oczywiscie, o Wielki Nieomylny (Boski?) wiesz lepiej? Akurat o
                tym, ze potrzebne beda zawody zwiazane z opieka, rehabilitacja, mowi
                sie w PROFESJONALNYCH (czyt. za trudnych dla ciebie do zrozumienia)
                wypowiedziach od lat.

                te "PROFESJONALNE" wypowiedzi od lat mówią ze jest zapotrzebowanie
                na informatyków. Widziałeś żeby był jakiś niedobór np w Gorzowie w tym zawodzie?
                Widziałeś jakieś ogłoszenia w spr pracy zwiazane z opieką i rehabilitacją?
                Te któe ja widze to ci mówie. A ten gada że pisze nieprawde.

                • > mestil zatrudnia 250 ludzi. Goma chyba ponad 300.
                  > czyli to duże firmy a nie małe jak wspominasz.
                  No to faktycznie, pomylilem sie co do mestilu, ale nie co do gomy, w
                  stosunku do ktorej sugerujesz, ze nazwalem ja mala firma.
                  To i tak: DWIE FIRMY, zatrudniajace pół procenta miasta, dogadaly
                  sie i beda pomagac tworzyc nowe kierunki. O jakie duze wsparcie
                  przemyslu ;)

                  > Całe szczęście że jest parę tych polskich i to w nich warto
                  > pracować i to one budują twoją marke gorzowa.
                  Oj tak, warto pracowac... szkoda, ze nie wiesz, jak sie pracuje w
                  polskich firmach, pod jarzmem Polakow...
                  A podobno niewolnictwo zniesiono w XIX wieku?


                  > na pewno bym na takim oszukiwaniu ludzi nie mógł zarabiać
                  Zawsz moglbys zarabiac na swoich umiejetnosciach, ale widac sa malo
                  warte ;)

                  > oczywiście ze tak. i tak polskie prawo poniża ludzi.
                  > W konstytucji masz każy ma prawo do godnego życia
                  > na poziomie minimum socjalnego.
                  Pieprzysz glupoty nie po raz pierwszy. Minimum socjalne zostalo
                  okreslone, ze na kretynsko niskim poziomie, to co innego, ale KAZDY
                  pracodawca musi go przestrzegac...

                  > Każdy ma prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej.
                  No to masz, do lekarza rodzinnego mozesz isc w kazdej chwili. A ze
                  na stomatologa musisz pol roku czekac - ale sie dostaniesz ;) Czy w
                  konstytucji powiedziano, po jakim czasie?

                  > Służba zdrowia jest płatna mimo ze darmowa,
                  No jak sie nie chce czekac w kolejkach...

                  > minimum płacowe w żaden sposób nie wystarcza człowiekowi na
                  > przeżycie,
                  Wiesz, niektorzy nic nie maja, zadnej wyplaty, i jakos przezywaja...

                  > ktoś cie napadnie zgłosisz to - ciebie będą ciągać po sądach
                  > a jemu nic nie zrobią.
                  A kto ma byc swiadkiem za ciebie? Sasiadka?
                  A ze dowodow za malo - na szczescie, jeszcze nie ma monitoringu na
                  kazdym rogu...

                  > Po latach udręki skaża go na rok
                  > i wypuszczą po pół roku za dobre sprawowanie.
                  A mowiles, ze NIC nie zrobia? Pol roku, to zawsze wiecej niz nic,
                  wiec sam sobie przeczysz...
                  PS. jak to sie ma do tematu politechniki?


                  > potrafie. nie potrafie zrozumieć prywaciarza który jest h**em
                  > i nie chce dać pracownikowi więcej tylko woli dać
                  > pośednikowi 2 tyle.
                  Widac za glupi jestes, bo ja juz ci pare razy mowilem. Nie jedna
                  firma woli zajmowac sie glowna dziedzina dzialalnosci, niz bawic sie
                  w oboczne pierdoly... i dlatego woli zaplacic posrednikowi, za to,
                  ze nie musi sie pie...mi zajmowac...

                  > A pracownikowi czyli temu co ciężko
                  > zapier**la daje grosze a pośrednikowi daje 2x tyle.
                  Placi za wiedze, umiejetnosci, itp. posrednika...

                  > To ty jesteś głupi ze nie potrafisz zrozumieć jak robią
                  > wała z ludzi ci pośednicy i prywaciarze z ich usług
                  > korzystający.
                  Nie potrafisz podac konkretnych przykladow. Bo jedyne jakie
                  podajesz, to ze ktos zarabia na posrednictwie (co nie jest walem),
                  ze wogole zatrudnia posrednio. To, ze jedna z firm posredniczacych
                  nie placi to JEST WALEK - ale to nie sama idea posrednictwa jest
                  zla, ale NIEUCZCIWY PRACODAWCA jest zly - dodam, ze zatrudniajacy
                  bezposrednio tez czesto nie placa, a zapis w KP o "traktowaniu
                  przedluzenia umowy formie aneksu jako podpisanie nowej umowy" to
                  efekt walkow robionych nie przez posrednikow, ale przez
                  BEZPOSREDNICH pracodawcow...

                  > Zauważ że w 1960 roku Gorzów miał 60 tys mieszkańców gdy
                  > zbudował się stilon, wokół niego i zakładów mechanicznych
                  > ursus, rozludnił się do 120 tys. Centra dużych firm
                  > spowodowały dwukrotny wzrost liczby mieszkańców.
                  > A w ciągu ostatnich 20 lat czy liczba mieszkańców się
                  > zmieniła? Widzisz różnicę?
                  Bo ilosc zatrudnionych W PRZEMYSLE, a nie w centralach firmy,
                  zmienila sie znaczaco. Wlasnie o to chodzi, ze wylecialo pare
                  tysiecy (paredziesiat?) ludzi ze stilonu czy ursusu, i teraz nie
                  maja gdzie pracowac, a jak ktos nie znajdzie w danym miescie pracy,
                  to po co ma przyjezdzac.
                  Zobacz, ze ursus, stilon to byly FABRYKI, PRZEMYSL. Zatrudniajace
                  DUUUZO ROBOLI.
                  Faurecia, zatrudniajaca w porywach paruset ludzi, byla sredniej
                  wielkosci fabryka. Centrum sprzedazy, projektowe zatrudniajace taka
                  sama ilosc ludzi, to bylby juz moloch w swojej klasie. Wlasnie
                  dlatego to wlasnie przemysl jest miastotworczy - bo trzeba 10x
                  wiecej centr sprzedazy niz fabryk, zeby miasto rozroslo sie w ten
                  sam sposob...

                  > Nawet jeśli centurm firmy to tylko parę biur, właściciel
                  > jej mieszkający w gorzowie milioner wydaje dużo kasy tu nie?
                  > I dużo inwestuje.
                  W co inwestuje? w fabryke, ktora stoi w Rosji, bo tam taniej?
                  Wlasnie o to chodzi, ze w Gorzowie musza byc fabryki, nawet
                  produkujace dla obcych, ale fabryki, zatrudniajace ludzi. A nie samo
                  centrum, gdzie siedzi sobie prezes, sekretarka i nikt wiecej, reszta
                  gdzies na Ukrainie robi. No, jeszcze mu 3 sklepy ekstra z
                  garniturami i koszulami otworza, razem 5 osob dzieki niemu znajdzie
                  prace w Gorzowie. A dzieki takiemu tpv, ktore moze i tego prezesika
                  i sekretarke ma w Chinach, ale 2tys luda zatrudnia w GORZOWIE.

                  > TAkich ludzi trzeba a nie klasy robotniczej
                  > która tylko pobiera pensje i przeżera do 1-go.
                  Zeby sie miasto rozroslo, nie wazne, ile ludzie zarabiaja - liczy
                  sie ilu ich jest. Czy widziales kiedys, zeby na mapie pokazano: u
                  nas w miescie jest 100 mld zlotych, a w Zielonej tylko 10 mln? Nie,
                  na mapie jest 120 tys ludzi, albo 10 tys ludzi, a nie ilosc
                  zgromadzonej gotowki.

                  > Bo niczego nie tworzy tylko konsumuje.
                  Sorry, robol w fabryce niczego nie tworzy? To zes palnal ;)
                  A na konsumcji - zarabiaja sklepikarze, puby, itp. zatrudnienie
                  wtorne, i spirala zatrudnienia sie nakreca...

                  > A to rentierzy budują dobrobyt.
                  Dla siebie, nie dla innych. I to nie oni buduja miasta ;)

                  > właściciel polskiego przedsiębiorstwa ma interes w tym
                  > żeby dbać o pracownika bo wypracowuje na niego zysk.
                  Moze i ma interes, ale tego nie zauwaza, wiec stoi z batem nad
                  pracownikiem, bo mu sie wydaje, ze wtedy bedzie wydajniejszy. Ty mi
                  nie tlumacz, co jest logiczne - lepiej sie zastanow jak JEST, a nie
                  jak byc powinno. Bo z twoja utopijna wizja nie bede dyskutowac, ze
                  jest doskonala - szkoda, ze istnieje tylko w twoim umysle.

                  > Dyrektor zagranicznego oddziału zlokalizowanego w gorzowie
                  > ma ludzi głęboko w ******.
                  NIEMIECKI dyrektor zagranicznego oddzialu zlokalizowanego w Gorzowie
                  ma ludzi nie w d..., ale wlasnie traktuje ich z szacunkiem - bo wie,
                  ze to oni wypracowuja jego pensje. Powtarzam po raz tysieczny, skoro
                  mi nie wierzysz, spytaj innych pracownikow faurecii, jak sie
                  pracowalo za Stareya, jak sie pracuje za Zielenia. I ktora z
                  narodowosci gorzej traktuje Polakow?

                  > Często jeszcze aby się przywazelinić
                  > kierownictwu zagraniczmeu, gnębi tych ludzi zmuszając
                  > do nadludzkiego wysiłku.
                  To POLACY Polakom zgotowali ten los... i podobnie jest w POLSKICH
                  firmach, gdzie ci sami Polacy dorwali sie do stolkow, i przerzucaja
                  gn.j (czyt. roboli) widlami...

                  > te "PROFESJONALNE" wypowiedzi od lat mówią ze jest zapotrzebowanie
                  > na informatyków. Widziałeś żeby był jakiś niedobór np w Gorzowie w
                  > tym zawodzie?

                  No dobrze, ale te profesjonalne opracowania podaja, jaki procent
                  informatykow bedzie. I teraz porownaj liczbe informatykow
                  wyprodukowanych przez PWSZ w ciagu ostatnich lat z ludnoscia
                  Gorzowa, to ci wyjdzie, ze mamy nadprodukcje, i to znacza...

                  > Widziałeś jakieś ogłoszenia w spr pracy zwiazane z opieką i
                  > rehabilitacją?
                  Nie, widac bez ogloszen sie to odbywa. Za to widze, ze powstaly
                  chociazby nowe centra odnowy, czy sugerujesz, ze zadno z nich nie
                  zatrudnilo ludzi?

                  > Te któe ja widze to ci mówie. A ten gada że pisze nieprawde.
                  Zobacz, jaki procent ludzi zatrudnianych jest z ogloszenia, to
                  bedziesz wiedzial, dlaczego widzisz swiat inny niz jest naprawde. Na
                  sklepikarzy tez rzadko
                  • Gość: ccc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 11:58
                    >> To i tak: DWIE FIRMY, zatrudniajace pół procenta miasta, dogadaly
                    sie i beda pomagac tworzyc nowe kierunki. O jakie duze wsparcie
                    przemyslu ;)

                    2 bardzo wartościowe firmy bo gorzowskie w przeciwieństwie do masy
                    murzynów po podstawówce pracujących na taśmociągach typu TPV i sebn w których
                    czarnuchy zasuwają jak niewolnicy dla zagraniczniaka przez pośrednika
                    pod polskim kierownictwem obsadzonym z nepotyzmu (bo pracował już wcześniej
                    na stanowisku a przecież nikt mu z dobrej woli 1 raz nie dał kierować
                    tylko musiał po znajomości dostać)

                    >> Minimum socjalne zostalo
                    okreslone, ze na kretynsko niskim poziomie, to co innego,

                    definicja minima socjalnego mówi jasno że to pieniądze które
                    pozwalaja przetrwać do 1-go. Jeśli państwo ustala je na poziomie
                    niższym niż pozwala przeżyć to jakie to państwo prawa? kto pie**rzy?

                    > Służba zdrowia jest płatna mimo ze darmowa,
                    >> No jak sie nie chce czekac w kolejkach...

                    nie chce czy nie może? masz mieć operację bo wykitujesz a oni cie
                    nie wyleczą jak nie dasz koperty. Tak samo u stomatologa - ząb
                    cie boli musisz bulić bo tylko naprawa siekaczy jest za darmo.
                    Pamiętam jak dentystka z oburzeniem mi robiła czarną plombe w ostatnim
                    zębie bo mówi że powinienem zapłącić i by mi wstawiłą białą na laser.
                    Ja mówie ze kiedyś nie było białych i było dobrze. Coś tam odburkneła.
                    A wcześniej dałem jej za biała bo z przodu mi robiła kła, to wzięła
                    te pieniądz ei sobie do kieszeni włozyła w fartuchu. A publiczna
                    przychodnia.

                    >> Wiesz, niektorzy nic nie maja, zadnej wyplaty, i jakos przezywaja...

                    każdy jakąś wypłąte ma. Jeden rente, drugi emeryture, trzeci zasiłek,
                    czwarty z zebraniny, piąty ze złodziejstwa

                    >> Placi za wiedze, umiejetnosci, itp. posrednika...
                    tak, takie umiejętności jak rozglądanie sie za pracownikiem spełniającym
                    wyimagowane wymagania pracodawcy? I ocenia czy spełnia czy nie spełnia.
                    100 CV nadesłanych, nikt nie spełnia nie ma ludzi do pracy nie chcą
                    pracować jest praca a nie chcą nie nadają się są głupi nie mają
                    doświadczenia na takim samym stanowisku gdzie indziej (ciekawe gdzie
                    umożliwiają ich zdobycie bo przecież nie w gorzowie).

                    >> Bo ilosc zatrudnionych W PRZEMYSLE, a nie w centralach firmy,
                    zmienila sie znaczaco.

                    centrum firmy stilon stymulował rozwój miasta, budował obiekty typu
                    basen kryty, ośrodki wypoczynkowe, żeby ludzie mieli warunki do godnego
                    życia. TPV wyzyskuje ludzi jak w XIX wiecznym kapitaliźmie.

                    >> a jak ktos nie znajdzie w danym miescie pracy,
                    to po co ma przyjezdzac.

                    no właśnie. A czemu nie ma pracy bo są same zagraniczne oddziały a wnich
                    praca marna. I dalej krytykuj polskie i zachwalaj zagraniczne montownie
                    powstające tu.

                    >> Zobacz, ze ursus, stilon to byly FABRYKI, PRZEMYSL. Zatrudniajace
                    DUUUZO ROBOLI.

                    tak ale specjalistów a nie ludzi z podstawówką i wymagane zdolnośći
                    manualne. Takie wymagania każdy może spełnić a w związku z tym będzie
                    nisko zarabiał i nic mu nie da zdobyte dośw na stanowisku pracownik
                    produkcji bezpośredniej. A mechanik to już sobie wyrabia doświadczenie
                    przez lata. Ursus i stiol to były fabryki polskie. Nie widzisz różnicy?
                    dla ciebie lepszy jest zagraniczny oddział montownia czy polskie centrum
                    firmy zlokalizowane w gorzowie?
                    A jak kupujesz produkty w tesco to wolisz zeby były produkowane za granicą
                    czy nasze? I odnieś to co kupujesz polskie czy zagraniczne do tego jaki
                    wpływ ma na polski PKB.
                    • > 2 bardzo wartościowe firmy bo gorzowskie w przeciwieństwie do masy
                      > murzynów po podstawówce pracujących na taśmociągach typu TPV i
                      > sebn w których czarnuchy zasuwają jak niewolnicy dla
                      > zagraniczniaka przez pośrednika
                      Dla jakosci nauczania wazniejsze jest to, jakimi technologiami
                      dysponuja, a nie jak zatrudniaja... a tu bardzo duzo do powiedzenia
                      ma obca Faurecia, w kwestii zarzadzania produkcja wlasnie wieksze
                      doswiadczenie maja byly VW, TPV czy Faurecia (Lean, SMED, 5S, TPM,
                      itp.)

                      > na stanowisku a przecież nikt mu z dobrej woli 1 raz nie dał
                      Jesli nepotyzmem nazywasz to, ze przyjmuje sie ludzi z
                      doswiadczeniem, a nie znajomkow bez doswiadczenia... to radze
                      zajrzec do slownika ;)

                      > tylko musiał po znajomości dostać)
                      ty nigdy nie zrozumiesz, ze bez znajomosci tez mozna miec dobry
                      start...

                      > definicja minima socjalnego mówi jasno że to pieniądze które
                      > pozwalaja przetrwać do 1-go.
                      Zobacz, ze niektorzy przezywaja bez pieniedzy ;)

                      > nie chce czy nie może? masz mieć operację bo wykitujesz a oni cie
                      > nie wyleczą jak nie dasz koperty.
                      No nie do konca, w przypadku ratowania zycia nie obowiazuja limity...

                      > Tak samo u stomatologa - ząb
                      > cie boli musisz bulić bo tylko naprawa siekaczy jest za darmo.
                      Nie klam, wszystkie zeby wylecza ci za darmo, a ze plomby nie beda
                      swiatloutwardzalne, to szczegol... nikt nie obiecywal, ze bedzie
                      pieknie, tylko ze cie wylecza...

                      > Pamiętam jak dentystka z oburzeniem mi robiła czarną plombe
                      No a czy to nie jest forma leczenia? BEZPLATNEGO na dodatek?

                      > A wcześniej dałem jej za biała bo z przodu mi robiła kła, to wzięła
                      > te pieniądz ei sobie do kieszeni włozyła w fartuchu. A publiczna
                      > przychodnia.
                      "publiczna", bo czesto to sa prywaciarze, a publiczna przychodnia to
                      jedynie budynek. Radze douczyc sie na temat sluzby zdrowia...
                      Tyle, ze lekarze powinni miec kasy fiskalne, a jak cos, to zadaj
                      RACHUNKU - przynajmniej odprowadza uczciwie podatek od twoich
                      wydatkow na dentyste, zawsze to na publiczne cele pojdzie.

                      > każdy jakąś wypłąte ma. Jeden rente, drugi emeryture, trzeci
                      > zasiłek,
                      nie kazdemu sie naleza zasilki, renty, emerytury... a niektorzy sie
                      o nie nie staraja...

                      > czwarty z zebraniny,
                      nazwe to pieniedzmy, ale wyplata?

                      > piąty ze złodziejstwa
                      Czy to sie nazywa wyplata?

                      > >> Placi za wiedze, umiejetnosci, itp. posrednika...
                      > tak, takie umiejętności jak rozglądanie sie za pracownikiem
                      > spełniającym wyimagowane wymagania pracodawcy?
                      Skoro potrafi takiego znalezc, to o czyms swiadczy, zwlaszcza biorac
                      pod uwage wymagania pewnych firm - za znalezienie kandydata naprawde
                      sie nalezy niezla kasa, to nie lada wyczyn...
                      a ISS dalej szuka elektronika ;)

                      > umożliwiają ich zdobycie bo przecież nie w gorzowie).
                      Aty co, masz sadowy nakaz opuszczania wojewodztwa? Mnie sie dobrze
                      mieszkalo w Szczecinie, ale prace znalazlem w Gorzowie...

                      > centrum firmy stilon stymulował rozwój miasta, budował obiekty typu
                      > basen kryty, ośrodki wypoczynkowe, żeby ludzie mieli warunki do
                      > godnego życia.
                      I czym sie to skonczylo? Upadkiem firmy... Po prostu zmienil sie
                      styl zarzadzania firmami, juz malo kto buduje osrodki wypoczynkowe,
                      korty, itp. Orlen ma swoja siedzibe w Plocku - i ile osrodkow
                      pobudowal w ciagu ostatnich lat?

                      > TPV wyzyskuje ludzi jak w XIX wiecznym kapitaliźmie.
                      16 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu kaze pracowac? Malym dzieciom
                      kaze pracowac?


                      > >> a jak ktos nie znajdzie w danym miescie pracy,
                      > to po co ma przyjezdzac.
                      To ty sobie wyjedz, a jak ktos inny znajdzie sobie prace tutaj, to
                      przyjedzie tutaj...

                      > praca marna. I dalej krytykuj polskie i zachwalaj zagraniczne
                      I bede krytykowal, dopoki w polskich bedzie mobbing, ponizanie
                      ludzi, itp.

                      > tak ale specjalistów a nie ludzi z podstawówką i wymagane zdolnośći
                      > manualne.
                      "specjalistow" chyba, bo jednak kadra inzynieryjna i zarzadcza to
                      byla mniejszosc, a reszta... robole. Tak w kazdej fabryce jest...
                      Poza tym, mowilismy o tworzeniu miast, wiec licza sie ilosci, a nie
                      zarobki. A to przemysl zatrudnia najwieksze ilosci...

                      > przez lata. Ursus i stiol to były fabryki polskie. Nie widzisz
                      > różnicy?
                      Widze... ze te polskie fabryki padly, jak przestalo obowiazywac
                      zarzadzanie centralne, a zaczela obowiazywac gospodarka rynkowa...


                      > dla ciebie lepszy jest zagraniczny oddział montownia czy polskie
                      > centrum firmy zlokalizowane w gorzowie?
                      Dla mnie lepsze jest miejsce pracy, gdzie przestrzega sie prawa
                      pracy, gdzie nie wyzywa sie pracownika od ch.., ku..., pizdz...,
                      gdzie z ludzmi sie rozmawia, a nie opierdziela...

                      > A jak kupujesz produkty w tesco to wolisz zeby były produkowane za
                      > granicą czy nasze?
                      Wole dobre i tanie ;)

                      > I odnieś to co kupujesz polskie czy zagraniczne do tego jaki
                      > wpływ ma na polski PKB.
                      Jak kupuje czekolade wyprodukowana przez zagraniczna firme w Polsce -
                      to dodatni, czyz nie?
                  • Gość: ccc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 11:59

                    >> trzeba 10x
                    wiecej centr sprzedazy niz fabryk, zeby miasto rozroslo sie w ten
                    sam sposob...

                    człowieku jak ty byś zarządzał gospodarką to byś ją pogrążył całkowicie.
                    Od ekonomii trzymaj się z daleka dla własnego dobra.

                    >> Nie,
                    na mapie jest 120 tys ludzi, albo 10 tys ludzi, a nie ilosc
                    zgromadzonej gotowki.

                    tam jest więcej lkudzi gdzie większa ilość zgromadzonej gotówki
                    nie mam czasu ani możliwości i dokładnych danych ci robić tutaj analizę
                    korelacji międyz tymi dwoma zmiennymi.

                    >> Sorry, robol w fabryce niczego nie tworzy?

                    coś tam tworzy ale niewiele zarabia. powinniśmy dążyć do klasy średniej.
                    W tej chwili jest w pl za dużo biedaków a za mało bogatych, przez co
                    wykres jest wypukły względem początku układu współrzędnych.
                    taki sam wykres w USA jest proporcjonalny wyobraź to sobie
                    bo nie mam jak ci tu narysować wykresu. tzn tam jest równomiernie
                    dużo bogatych dużo biednych dużo klasy średniej. U nas nie bardzo.

                    >> Moze i ma interes, ale tego nie zauwaza, wiec stoi z batem nad
                    pracownikiem, bo mu sie wydaje, ze wtedy bedzie wydajniejszy.

                    więcej polskich firm = większa swoboda poruszania się po ryunku pracy
                    i od tych bijacych batem będą uciekać.
                    TPV i sebn powodują ze ludzie si eboją ze będą musieli tam pójść
                    dlatego tym batem sie dają okładać bo licza że to jest lepsze niż pracować
                    bez perspektyw dla zagraniczniaka jako pracownik produkcji bezp. który
                    nic nie daje bo z latami doświadczeń sie w tym żadnych nie zdobywa
                    albo są nikomu nie potrzbene bo takie stnaowisko może każdy mieć
                    z ulicy nie trzbea spełniać żadnych wymagań. Ale praca nie jest rozwijająca.
                    Nie zapewnisz nią sobie lepszego życia w przyszłosci tylko będziesz
                    egzystował na tym poziomie minimum.

                    >> NIEMIECKI dyrektor zagranicznego oddzialu zlokalizowanego w Gorzowie
                    ma ludzi nie w d..., ale wlasnie traktuje ich z szacunkiem

                    niemiecki tak. Ale tu jest polskie kierownictwo i ono ma ludzi w d****

                    >> To POLACY Polakom zgotowali ten los... i podobnie jest w POLSKICH
                    firmach, gdzie ci sami Polacy dorwali sie do stolkow, i przerzucaja
                    gn.j (czyt. roboli) widlami...

                    a czemu to robią? bo nikt po studiach z zarządznia nie może w gw
                    niczym kierować. bo wymagania rekrutacyjne są ż emusisz wcześniej
                    pracować na stanowisku (czyt. mieć doświadczenie na stanowisku takim
                    samym w takiej samej branży a jego nie zdobędziesz w żaden sposób
                    jak przez znajomości a kierownik z takiego wyboru jest złym kierownikiem)

                    Ja najgorszego kierownika jakiego miałem to na praktykach w zawodówce.
                    Jezu jaki to był młot!! I jeszcze do mnie mówił ze pójdizesz do prywaciarza
                    to zobaczysz bo ja tutaj nie moge a bym cie chętnie zdzielił ale mi nie
                    wolno. K***a jaki to był osioł. Stały tokarki, nie pozwalał na nich
                    nikomu nic robić. Kazał młotek robić za karę, robię młotek chce
                    przeciąć na pile elektrycznej. Nie wolno tnij brzeszczotem. Brzeszczot
                    nie ma zębów, pilniki tak zjechane że był 1 nowy gładzik, to nim
                    się zbierało lepiej materiał niż zdzierakiem z otłuszczonymi, totalnie
                    zjechanymi kłami. Brak szkoleń jakichkolwiek. Dostajesz i rób i na poziomie
                    który z góry ustalił na nie do zrobienia bo jak sprintem zasuwasz to
                    w żadne sposób nie wyrobisz normy takimi narzędziami. Strasz
                    pokazuje jakieś dokumenty z których wynika że 60% zrobionego to jest na
                    jedynkę. I tak jak 50% zrobisz to mówi że nawet jedynki ci nie postawi
                    tylko zero powinien. 3 lata na praktykach się z takim burakiem
                    przemęczyłem. kierunek elektryczny nic nie było z prądem, tylko ślusarstwo
                    bo on jest ślusarz. Tokarze byli na 1 roku, później zwolnili.
                    To przynajmniej parę razy miałem okazję potoczyć na 1 roku. Do dziennika
                    praktyk wpisywali "pomiar elektryczny coś tam" i kazlai podpisywać
                    "jak coś się nie podoba to idź sobie załatw prywatną" na co każdy
                    milczał bo nikt nie wiedział gdzie i jak można prywatną praktykę załatwić
                    mój stary próbował dla mnie coś załatwić w kilku zakładach ale nikt
                    nie przyjmował. To sobie wyobraź takiego kierownika który zamiast uczyć
                    zawodu każe robić coś zupełnie innego głównie sprzątanie bo jego żona
                    jest sprzątaczką to nas nie miał za lepszych itd. Typowy stereotyp
                    polskiego kierownika. Chyba wszystkie błędy jakei można to on popełnił
                    w zarządzaniu i kierownaiu ludźmi. K**as zwykły ***j.


                    > Widziałeś jakieś ogłoszenia w spr pracy zwiazane z opieką i
                    > rehabilitacją?
                    >>Nie, widac bez ogloszen sie to odbywa.

                    a czemu się odbywa bez ogłoszeń? bo tak mało tych ofert jest?
                    Dopiero jak nie mogą nikogo znaleźc to się pojawia ogłoszenie.
                    Czyli jest nadmiar znowu takich ludzi a nie niedobór jak sugerujesz

                    >> Zobacz, jaki procent ludzi zatrudnianych jest z ogloszenia, to
                    bedziesz wiedzial, dlaczego widzisz swiat inny niz jest naprawde

                    wiem ze jest odwrotna piramida i w 1 kolejności przyjmują z polecenia
                    przez kolege-prywaciarza, później pytają pracowników czy jest ktoś godny
                    polecenia później przez agencje pośrednictwa typu audit, później
                    internet i na końcu pup i ogłoszenie do gazety.
                    A ludzie szukają odwrotnie pierw pup, ogłoszenie z gazety, internet,
                    agencja pośrednictwa a z polecenia to nie wiem właśnie jak dostać.
                    W tej chwili robię z polecenia doryczwo i na czarno w tym w czym nie chce
                    zdalnie.
                    • > człowieku jak ty byś zarządzał gospodarką to byś ją pogrążył
                      > całkowicie.
                      A my mowimy o zarzadzaniu gospodarka, czy o czynniku miastotworczym?
                      Twoja rozmowa, to jakbym w ksiedze rachunkowej pisal elaboraty,
                      czemu czestotliwosc zasilania 60Hz jest lepsza od 50Hz ;)

                      > tam jest więcej lkudzi gdzie większa ilość zgromadzonej gotówki
                      > nie mam czasu ani możliwości i dokładnych danych ci robić tutaj
                      > analizę korelacji międyz tymi dwoma zmiennymi.
                      Widzisz, w Gorzowie mieszka duzo ludzi po podstawowce, w Klodawie -
                      wielu bogatych, bo tam sie teraz bogaci buduja (a biedni mieszkaja
                      tam, gdzie mieszkali). Jak to sie ma do twoich wywodow?
                      Robol tez gdzies musi mieszkac, niezaleznie, czy go stac na
                      samodzielne mieszkanie, czy z rodzina...
                      a jeden burzuj jest na mapie tyle wart, co jeden robol...

                      > coś tam tworzy ale niewiele zarabia.
                      Mowiles o TWORZENIU, wiec nie zmieniaj tematu!

                      > W tej chwili jest w pl za dużo biedaków a za mało bogatych,
                      Nie. Jest za duzo bogatych i za duzo biedakow, a prawie wogole nie
                      ma klasy sredniej. Nazywajac klase srednia bogatymi, pokazujesz, co
                      wiesz o ekonomii ;)

                      > wykres jest wypukły względem początku układu współrzędnych.
                      Hmmm... jako inzynier, totalnie nie wiem, o co chodzi. Mozna prosic
                      o tlumaczenie na polski?

                      > taki sam wykres w USA jest proporcjonalny wyobraź to sobie
                      > bo nie mam jak ci tu narysować wykresu.
                      Jakbys byl informatyk, a nie "informatyk" to bys nawet w paincie
                      namalowal (o profesjonalne wykresy nawet cie nie podejrzewam) i bys
                      linka dal...


                      > dużo bogatych dużo biednych dużo klasy średniej.
                      Malo bogatych, glownie klasa srednia, i za duzo biedakow, choc tu
                      raczej mowimy o ilosci sredniej, a nie duzej...

                      > więcej polskich firm = większa swoboda poruszania się po ryunku
                      > pracy
                      wiecej zachodnich firm tez oznacza wieksza swobode poruszania sie po
                      rynku pracy...
                      WIECEJ MIEJSC PRACY (w jakichkolwiek firmach, byle nie monopolistach
                      na lokalnych rynkach pracy) = wieksza swoboda...

                      > TPV i sebn powodują ze ludzie si eboją ze będą musieli tam pójść
                      > dlatego tym batem sie dają okładać bo licza że to jest lepsze niż
                      > pracować
                      Znaczy... ludzie daja sie okladac batem, bo boja sie pojsc do firmy,
                      gdzie nie beda ich okladac?


                      > bez perspektyw dla zagraniczniaka jako pracownik produkcji bezp.
                      > który nic nie daje bo z latami doświadczeń
                      oczywiscie, wieksze perspektywy daje pracownik produkcji bezp. w
                      polskiej firmie? ;)

                      > Nie zapewnisz nią sobie lepszego życia w przyszłosci tylko
                      > będziesz egzystował na tym poziomie minimum.
                      Nie kazdy ma potencjal do rozwoju...

                      > a czemu to robią? bo nikt po studiach z zarządznia nie może w gw
                      > niczym kierować.
                      A to nie kwestia studiow, to kwestia WYCHOWANIA... a skoro wszyscy w
                      Gorzowie sa tacy, to juz wiesz, czemu wola sciagac z zewnatrz?
                      PS. widzialem w watku o zebrakach, jak ty traltujesz "gorszych"
                      ludzi, wiec nie chrzan glupot, mze TY bylbys lepszy... tak, naukowo
                      dobralbys lepszy bat ;)

                      > Jezu jaki to był młot!!
                      Ja wiem, dla ciebie wszyscy to debile, idioci, itp. A tylko ty
                      jestes doskonaly...

                      > I jeszcze do mnie mówił ze pójdizesz do prywaciarza
                      > to zobaczysz bo ja tutaj nie moge a bym cie chętnie zdzielił
                      > ale mi nie wolno.
                      I wlasnie to jest piekne - ze zrozumial, ze nie wolno. Nie wazne
                      dlaczego, wazne ze nie obil ci mordy.

                      > nikomu nic robić. Kazał młotek robić za karę, robię młotek chce
                      > przeciąć na pile elektrycznej. Nie wolno tnij brzeszczotem.
                      Nauka pokory sie bardzo przydaje ;)

                      > Brzeszczot nie ma zębów, pilniki tak zjechane że był 1 nowy
                      > gładzik, to nim się zbierało lepiej materiał niż zdzierakiem z
                      > otłuszczonymi, totalnie zjechanymi kłami.
                      Przeczyutaj Achaje Ziemianskiego, rozdzial o szkoleniu zoldakow,
                      doskonale zrozumiesz mechanizmy ;)
                      A przynajmniej, jak kiedys taki wyksztalciuch dorwie sie do
                      stanowiska, to zrozumie robola, jak mu przyniesie zuzyte narzedzia -
                      ze to nie jest zlosliwosc robola, ale tymi narzedziami sie nie da
                      robic. A nie, ze w pracy slysze, ze przeciez dopiero co (5 lat temu)
                      kupowali nowe narzedzia...


                      > pokazuje jakieś dokumenty z których wynika że 60% zrobionego to
                      > jest na jedynkę.
                      I widzisz, trzeba bylo sie uczyc... to bys mu powiedzial, ze w
                      dokumentach nie ma jakimi narzedziami, i to z jego powodu nie
                      wyrobiles normy ;) Nie, na inzyniera procesu sie nie nadajesz, juz
                      wiem, czemu cie tam nie przyjeli ;)

                      > I tak jak 50% zrobisz to mówi że nawet jedynki ci nie postawi
                      > tylko zero powinien.
                      I bardzo dobrze, bo brak oceny nie obniza ci wypadkowej oceny, a
                      jedynka - zdecydowanie tak ;)

                      > praktyk wpisywali "pomiar elektryczny coś tam" i kazlai podpisywać
                      > "jak coś się nie podoba to idź sobie załatw prywatną" na co każdy
                      > milczał bo nikt nie wiedział gdzie i jak można prywatną praktykę
                      > załatwić
                      widac, ze glaby, bo jakbyscie obrotni byli, to byscie zawodu sie
                      nauczyli i pokazali burakowi, kto tu jest gora...
                      ale prosciej bylo narzekac, ze sie nie da...

                      > mój stary próbował dla mnie coś załatwić w kilku zakładach ale nikt
                      > nie przyjmował.
                      No tak, slyszalem, ze zaradnosc to sie w procesie wychowania po
                      rodzicach przejmuje - to by nawet potwierdzalo ta teorie ;)

                      > To sobie wyobraź takiego kierownika który zamiast uczyć
                      > zawodu każe robić coś zupełnie innego głównie sprzątanie bo jego
                      > żona jest sprzątaczką
                      I przychodzi dyrektor, pyta, czmeu normy nie wyrobione. Raz zwali na
                      robotnikow, drugi raz... a a trzecim co powie, zwlaszcza, jak sie
                      okaze ze jego ludzie u innego kierownika wyrabiaja normy?

                      > w zarządzaniu i kierownaiu ludźmi. K**as zwykły ***j.
                      ty wlasnie nie popelniles tych samych?

                      > a czemu się odbywa bez ogłoszeń? bo tak mało tych ofert jest?
                      > Dopiero jak nie mogą nikogo znaleźc to się pojawia ogłoszenie.
                      > Czyli jest nadmiar znowu takich ludzi a nie niedobór jak sugerujesz
                      Nie, po prostu jest to swiatek, ktory sie zna... ciezko np. pracowac
                      w fitness clubie, nie spedzajac godzin dziennie na treningach.

                      > wiem ze jest odwrotna piramida i w 1 kolejności przyjmują z
                      > polecenia przez kolege-prywaciarza, później pytają pracowników czy
                      >> jest ktoś godny polecenia
                      no wlasnie - GODNY POLECENIA, a nie tylko fąfel ;)

                      > później przez agencje pośrednictwa typu audit,
                      audit, po pierwsze jest agencja doradcza szukajaca pracownikow, tak
                      samo jak pracuj.pl. Wiec to chyba dobrze, ze ida do fachowcow?

                      > internet i na końcu pup i ogłoszenie do gazety.
                      PUP to tylko formalnosc, przeciez wiadomo, ze oni nikogo nie
                      znajduja. Wiec po co sobie PUPem zawracac glowe? Ja jak chce kupic
                      czekolade, to nie ide do metalowego ;)

                      > A ludzie szukają odwrotnie pierw pup, ogłoszenie z gazety,
                      > internet, agencja pośrednictwa a z polecenia to nie wiem właśnie
                      > jak dostać.
                      Typowa kolejnosc wsrod ludzi:
                      - pytanie znajomych,
                      - internet,
                      - kto kupuje gazety, skoro za darmo to samo jest w internecie, i
                      wiecej?
                      - PUP - to sie po zasilek idzie, nie po prace, zreszta oferty z PUP
                      tez mozna znalezc w sieci.
                      A jak chcesz zeby cie znajomi polecali - to najpierw musisz pokazac,
                      ze cos umiesz...

                      > W tej chwili robię z polecenia doryczwo i na czarno w tym w czym
                      a do dentysty chcialby na bialo? Skoro nie placisz na dentyste, to
                      czemu na MOJ koszt robisz zeby?

                      > nie chce zdalnie.
                      No sorry, jak informatyk nie chce korzystac ze zdobyczy techniki, to
                      czemu sie dziwic, ze pracy nie ma. Ty wogole nic nie chcesz...
                      • Gość: cc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.09, 13:18
                        c>> Widzisz, w Gorzowie mieszka duzo ludzi po podstawowce, w Klodawie -
                        wielu bogatych, bo tam sie teraz bogaci buduja (a biedni mieszkaja
                        tam, gdzie mieszkali). Jak to sie ma do twoich wywodow?

                        człowieku k**a to normalne że bogaci (niewielki %) wyprowadzają sie
                        z miast na obrzeża. Ogółu ludzi normalnych przybywa tam gdize jest dużo
                        kasy bo mogą więcej zarobić niż tam gdzie tej kasy nie ma (porównaj
                        mazury z mazowieckim).

                        >> a jeden burzuj jest na mapie tyle wart, co jeden robol.
                        tam gdzie burżuje tam masy ludzi bo jest od kogo forse brać
                        bo on inwestuje dużo w swoim mieście

                        > W tej chwili jest w pl za dużo biedaków a za mało bogatych,
                        >>Nie. Jest za duzo bogatych i za duzo biedakow, a prawie wogole nie
                        ma klasy sredniej. Nazywajac klase srednia bogatymi, pokazujesz, co
                        wiesz o ekonomii ;)

                        co? dużo bogatych w polsce? czyś ty z byka spadł? powiem precyzyjniej
                        mało bardzo bogatych i dużo bardzo biednych. brak klasy średniej.
                        w USA proporcjonalnie.

                        masz tu wykres:

                        www.sendspace.com/file/ikwi7q
                        >> wiecej zachodnich firm tez oznacza wieksza swobode poruszania sie po
                        rynku pracy...
                        WIECEJ MIEJSC PRACY

                        większa swoboda poruszania się po rynku pracy wśród pracowników
                        produkcji bezpośredniej! To żadna swoboda bo każdy nim może być
                        lata doświadczeń nie procentują w żaden sposób, więcej się nie zarabia
                        po latach ani nie jest większym specjalistą od wkręcania śrubki
                        ciągle w to samo miejsce.

                        >>byle nie monopolistach

                        TPV już ma monopol

                        >> Znaczy... ludzie daja sie okladac batem, bo boja sie pojsc do firmy,
                        gdzie nie beda ich okladac?

                        coś za coś. okładanie batem ale większa płaca i zdobywanie doświadczenia
                        w normalnej pracy lepsze niż nie lanie batem i praca nierozwijająca
                        w żaden sposób ani nie mająca perspektyw

                        >> wieksze perspektywy daje pracownik produkcji bezp. w
                        polskiej firmie

                        tak np. spawacz spawający sejfy. Im dłużej robi tym więcej ma dośw.
                        a zarobki sapawaczy porównaj do zarobków pracowników produkcji
                        bezpośedniej w tpv. za 10 lat będą zarabiać tyle samo a spawacz
                        będzie zarabiał 2x tyle co teraz jak będize miał 10 lat dośw.
                        Kierowca tira chyba też.. Chociaż oni od razu dostają dużo.
                        Ale w ofertach wymagają 3-5 lat dośw. i jak jeździsz to sobie je
                        zdobywasz. a pracując w tpv na produkcji marnujesz czas bo nic ci
                        to nie daje.

                        >> w watku o zebrakach, jak ty traltujesz "gorszych"
                        ludzi

                        człowieku byś widział jak sie śmieją z ciebie za twoimi plecami
                        że kolejnego jelenia znaleźli co im dał na wino bo po h** mają
                        pracować jak mogą dostać? w prlu było nie do pomyślenia żeby ktoś
                        ręke wystawiał. Nie miał wcale była bieda. Ale ludzie poszli do sadu
                        nazrywać jabłek sprzedali żeby mieć na wino. A dzisiaj wystarczy
                        podejść pod biedronkę i "daj bo nie mam" i pełno takich jeleniów jak
                        ty się znajdzie co dadzą. POWTARZAM. Karmieni oni są u brata alberta
                        i mają noclegi. Zbierają na fajki i alkohol. Widziałem żebraka
                        takiego co zawsze siedzi w mieście i zebrze jak częstował kolesia
                        marlboro.

                        Jestem przeciwny takiemu pomaganiu komuś za nic.
                        A jak mi kaze dać kase a mówie że nie i mnie przeklina to co nie nalezy
                        się takiemu w pysk?

                        >> tak, naukowo dobralbys lepszy bat

                        bat musi być bo jak nie ma to jest anarchai leserstwo. Nie będizesz
                        bił batem to cie nie będą szanować. Musi być lanie batem przymusowo.
                        Inaczej pracownicy będą mieć na ciebie wyje**ne. TAk samo w wojsku.
                        Jak dasz swobody to ci wsiądą na łeb. Trzbea krótko trzymać ale co
                        ty wiesz o posiadaniu władzy.

                        >> I wlasnie to jest piekne - ze zrozumial, ze nie wolno. Nie wazne
                        dlaczego, wazne ze nie obil ci mordy.

                        wiesz ja sam mu chciałem zaj**ć a jedyne co mnie powstrzymywało
                        to że bym nie zdał.

                        > I tak jak 50% zrobisz to mówi że nawet jedynki ci nie postawi
                        > tylko zero powinien.
                        >> I bardzo dobrze, bo brak oceny nie obniza ci wypadkowej oceny, a
                        jedynka - zdecydowanie tak ;)

                        tak tylko on zero liczył do średniej, jako jedna ocena tyle że zero
                        pkt

                        >> audit, po pierwsze jest agencja doradcza szukajaca pracownikow

                        a nie bezrobotnych no. czyli jak się nie ma pracy to nie ma czego
                        szukać w auducie. A jak masz prace to na *** masz szukać innej
                        jak ci w tej dobrze?

                        >> PUP to tylko formalnosc, przeciez wiadomo, ze oni nikogo nie
                        znajduja.

                        a widziałeś statystyki ilu oni ludziom bezrobotnym realnie pomagają?
                        patrz na str www działy liczba wyrejestorwanych z tytułu podjecia
                        stażu, prac interwencyjnych, podjęcia zatrudnień w wyniku przeszkoleń itd
                        Oni obsługują masy i nie mów że pup to formalność bo przerobiłem
                        wszystkie możliwe formy pomocy bezrobotnym i pup jest najlepszy.
                        audit szuka pracowników, biura pośrednictw dają ci gazete albo szukają
                        sprzedawcy, tylko pup realnie pomaga. To kierując w różne miejsca,
                        to finansując szkolenia i staże, organizujac nauke angielskiego itd.
                        Doradca zawodowy realnie ci podpowie co trzeba zrobić - w audit tego
                        nie dostaniesz. Oni tylko pytają czy masz doświadczenie na stanowisku
                        i sprawdzi poziom twojego angielskiego bo babka jest po filologii
                        to na czym ona ma się znać. I oceni inżyniera na podst jego mowy ciała
                        bo przecież nie rozumie na czym on tam się zna.

                        >> Skoro nie placisz na dentyste, to czemu na MOJ koszt robisz zeby?

                        bo ty lubisz pomagać biednym i im dawać na wino ;)

                        > nie chce zdalnie.
                        >>No sorry, jak informatyk nie chce korzystac ze zdobyczy techniki, to
                        czemu sie dziwic, ze pracy nie ma. Ty wogole nic nie chcesz...

                        rozumiem zę ty byś chciał. to trzeba mieć silną motywacje żeby samemu
                        sobie organizować prace i siedzieć w domu cały czas. ja tak już
                        2 lata i mam dosyć.
                        Nie bój sie przekwalifikuje sie niedługo i będe więcej zarabiał
                        od ciebie jako zwykły robol. W studia mi sie przydadzą późńiej
                        jak coś zarobie będe inwestował w jakieś przedsięwzięcia biznesowe
                        tam drobne na początku wiadomo ważne żeby coś robić a nie siedizeć
                        w miejscu.
        • > a jak w tej chwili to wygląda? Dzieciaki po liceum/technikum idą
          > na studia gorzowskie w większości, mało kto się wybije żeby
          > wyjechać do innego miasta, dużo ludzi studiować musi na miejscu.
          > Idzie na kierunki jakie są, jakie najb. odpowiadają.
          Pozostaje pytanie, co znaczy: odpowiadaja. Mysle, ze Gorzow dolaczy
          sie do ogolnopolskiego trendu, ze wybierajac studia, nie patrzy sie,
          czy bedzie praca, byle studia lekkie byly. Dopiero pozniej
          (zazwyczaj pod koniec) glos dostaje rozsadek - ale wtedy juz za
          pozno...

          > na studia humanistyczne żeby
          > a) przedłużyć sobie dzieciństwo
          I tacy na pewno nie wybiora studiow technicznych,

          > c) dla papierka
          to tez pojdzie na takie, na ktorych o papierek prosciej, techniczne
          znowu odpadaja,

          > d) bo chcą sie uczyć
          b i d - wiesz, jak ktos CHCE sie uczyc na inzyniera, to nawet po
          kiepskiej szkolce gorzowskiej sie dostanie, przeciez pisze, ze
          uczelnie techniczne maja wiecej miejsc, niz chetnych...

          > e) dla prestiżu posiadania per hrabiego magistra
          i znowu nie pojda na techniczne,

          > f) bo chcą mieć w przyszłosći dobrą prace i więcej zarabiać
          > Punkt F jest główną przyczyną studiowania.
          Teoretycznie tak, tylko czemu rynek pracy ciagle placze o
          inzynierow, a mlodziez nie wybiera kierunkow inzynierskich?

          > Albo zamknąć należy pwsz-ta bo w Gorzowie nie opłaca sie studiować
          > tego co tam jest, albo nie wiem, zrobić kierunki techniczne.
          Niby racje masz, ale spytam jeszcze raz: jak zorganizujesz nabor?
          Lapanka? Losowanie? A moze, zamiast wyrokow wiezienia, bedziemy
          skazywac na studia techniczne? ;)

          > Gorzowski rynek pracy to 50% handel usługi,
          ale uslugi - to tez mestil, top controls, elkab, mezar - wszystko
          firmy zdecydowanie potrzebujace inzynierow i kadry technicznej ;)

          > 12% budownictwo,
          czyli znowu duzo inzynierow ;)

          > branża związana z zaopatrywaniem w energię i gaz - 6%.
          I znowu duze zapotrzebowanie na kadre inzynieryjno-techniczna...

          > Niewiele tego przemysłu jak widzisz jest.
          To podaj konkretnie, ile procent?

          > Nie bój się jak zrobią kierunek mechatronika w Gorzowie to będzie
          > dużo chętnych
          Wiesz, nie lubie tej nazwy. Niech lepiej zrobia jakis KONKRETNY
          kierunek. Energetyka, automatyka, mechanika, no jest pare bardziej
          doprecyzowanych kierunkow niz to puste slowko...

          > babe przyjmą. Zarządzanie - no to warto studiować pod warunkiem że
          > się chce założyć działalność gosp i czerpać z niej zyski
          Albo stac sie kadra kierownicza ;)

          > inżynier no ale ogłoszeń za bardzo nie widać.
          Wiesz, jak mnie kiedys w faurecii zatrudniali, to tez ogloszenia za
          bardzo nie bylo widac...

          > zwykły śmiertelnik tam nie ma dostępu żeby codziennie chodzić
          > sprawdzać.
          To zloz cv-ke, jak bedziesz pasowal, to sie zglosza.
          Bo po co maja placic za ogloszenia, skoro na kazde potencjalne
          miejsce pracy maja juz 10 cv-ek, jest z czego wybierac...
          • Gość: xxxxxxxxxxxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 12:19
            >> Teoretycznie tak, tylko czemu rynek pracy ciagle placze o
            inzynierow, a mlodziez nie wybiera kierunkow inzynierskich?

            bo jest tępa? bo nie ma kierunków technicznych w tym mieście?

            Ilu to ja ludziom próbowałem odradzić studiowanie kierunków humanistycznych.
            Głupole 1 krok jaki podejmują sprawdzają jakie są kierunki 2 wybierają co im
            najb pasuje 3 zapisują sie 4 obijają sie kolejne 3 lata 5 załatwiają wpisy
            praktyk u znajomego 6 zderzają sie z rynkiem pracy i jak im rodzinka załatwi
            stanowisko to mają a jak nie załatwi to idą do sklepu sprzedawać lub na budowę,
            robią prawko na tira, wyjeżdżają do angli itd.

            zetkaf ja bym pół życia ci tu odpisywał ale sobie daruje bo dużo czasu mi to
            marnuje. trwaj w swoich błędnych przekonaniach.
            Ludzie są głupi przyjmij to i nie wiedzą co robią. W urzędach które sie zajmują
            oświatą są ludzie po znajomościach, niekompetentni, w urzędach kontroli nic nie
            wykrywają. Jest burdel w całym państwie. Ludzie którzy stąd uciekają do innych
            państw to z powodu że mają dosyc tego bałaganu.

            Przyczyna polskiego :
            nepotyzm, układy, znajomości, łamanie prawa, rozbujałe państwo socjalne
            (największa liczba emerytór i rencistów), złodziejstwo (kazdy każdego okrada bo
            np rencista dostaje za niezdolność do pracy a pracuje, tak samo wczesniejszy
            emeryt. Zwiększaja koszty pracy i pracodawcom sie nie opłaca zatrudniać młodych.
            I później same oferty sie ukazują że emeryta zatrudnię rencistę, z grupą
            inwalidzką, albo sutdenta do 25 roku życia marchandiser żeby zusu nie płacić, na
            umowe-zlecenie żeby zusu mniej płacić, przez pośrednika itd).

            pwsz myślisz że jak powstała ktoś robił rozeznanie na ile lat potrzeba ludzi po
            poszczególnych kierunkach? sugerowano się ogólną opinią że jest turystyka w
            regionie. Nikt nic nie liczy nie porównuje nie sprawdza, nie prowadzi się badań
            naukowych. Politycy przeznaczjaą jedyunie 100 tys na stupendia dla studentów,
            budują nową hale gimnastyczną i takie zabiegi pod publikę. Nie ma kasy na naukę.
            PWSZ powinna prowadzić badania naukowe. Z nich wynikałoby co w mieście jest źle
            co trzbea poprawić, na jakie kierunki jest realne zapotrzebowanie, itd.

            Ośrodki takie jak Szczecin mają uniwersytet tam są prowaedzone badania naukowe.
            Profesorowie piszą dla prezydentów prace dotyczące poszczególnych sektorów
            gospodarki. I dbają o rozwój miast w oparciu o kadry naukowe. w Gorzowie nie ma
            czegoś takiego. Dlatego miasto się pogrąza.
            • > bo jest tępa?
              No wiec co, stworzysz kolejna uczelnie, na ktora tepa mlodziez nie
              bedzie chodzic? PO CO? zeby mozna bylo Zielonej dogryzc: bo my mamy
              politechnike? szkoda kasy...

              > bo nie ma kierunków technicznych w tym mieście?
              Czemu Szczecin ma problemy z naborem, Poznan zamyka swoje filie? Bo
              nie ma kierunkow? Czy dlatego, ze nie ma chetnych? Ale oczywiscie,
              Gorzow bedzie odmienny, tutaj wszyscy sie rzuca na kierunki
              techniczne, bedzie 100 kandydatow na miejsce...

              > praktyk u znajomego 6 zderzają sie z rynkiem pracy i jak im
              > rodzinka załatwi
              No i co, cos z tym zrobisz? Stawiajac politechnike, sprawisz, ze
              wybory beda madrzejsze, a ludzie pokochaja matme i fizyke?

              > trwaj w swoich błędnych przekonaniach.
              Jesli swoja urojona utopie uwazasz za wlasciwe postrzeganie swiata...
              Tak, nie zyjemy w twojej urojonej utopii - ale cos trzeba robic. Ale
              robic kroki do przodu, a nie w miejscu.

              > Ludzie są głupi przyjmij to i nie wiedzą co robią.
              I co, zmadrzeja od samego otworzenia polibudy?

              > W urzędach które sie zajmują
              > oświatą są ludzie po znajomościach,
              oczywiscie, jakby nie byli po znajomosci, to ludzie palali by
              miloscia do matmy?


              > umowe-zlecenie żeby zusu mniej płacić, przez pośrednika itd).
              Ale sam piszesz, ze przez posrednika drozej. Znowu ci sie gubisz w
              zeznaniach...

              > pwsz myślisz że jak powstała ktoś robił rozeznanie na ile lat
              > potrzeba ludzi po poszczególnych kierunkach?
              Pewnie nie - czy to powod, zeby drugi raz zrobic ten sam blad?
              Czlowiek uczy sie na bledach...

              > regionie. Nikt nic nie liczy nie porównuje nie sprawdza, nie
              > prowadzi się badań naukowych.
              A jak juz zrobiono, to pol forum grzmialo, ze to nie warto kasy
              marnowac... wlasnie na takie badania, jak piszesz...

              > PWSZ powinna prowadzić badania naukowe.
              A ciekawe, ile kasy na badania naukowe dostaje ZUT od Szczecina?
              ZERO? Od przemyslu dostaje, z MENu (co zarobi na studentach, bo na
              badania nic chyba nie dostaje), z UE, ale nie od miasta.
              Widac, PWSZ tez powinno tak zaczac robic ;)

              > Z nich wynikałoby co w mieście jest źle
              > co trzbea poprawić,
              No i takim wlasnie badaniem naukowym jest badanie, co moze byc marka
              Gorzowa ;)

              > Ośrodki takie jak Szczecin mają uniwersytet tam są prowaedzone
              > badania naukowe.
              My mamy PWSZ i WSB - niby to samo...

              > Profesorowie piszą dla prezydentów prace dotyczące poszczególnych
              > sektorów gospodarki.
              Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze takie opracowania pisza firmy
              prywatne, zatrudniane po ukladzie. Owszem, fachowcy - ale to, ktory
              z fachowcow wygra, to wlasnie uklady i tak samo dobry fachowiec z
              Poznania nie ma zadnych szans.
              Tak sie wymadrzasz, jak jest w Szczecinie - ty wiesz, gdzie to
              miasto w ogole lezy? ;)
              • zetkaf masz dużo racji, ale nie do końca.

                Szczecin nie ma chętnych bo idzie niż demograficzny, a poza tym ma niezbyt
                wysoką renomę. USzcz To taki bardziej rozwinięty PWSZ, co niektóre wydziały
                tracą rację bytu (braki kadrowe) i być może podzieli losy AR. Pytanie z kim go
                połączą. A o "sławie" wydziału "gier i zabaw" (zarządzania i ekonomiki usług) z
                Cukrowej to chyba wszyscy słyszeli :D

                Jeśli chodzi o ZUT to ja bynajmniej nie słyszałem żeby dostawał jakieś poważne
                pieniądze z UM. Ale z kolei USzcz sobie nie źle z tego żyje. Dostają granty na
                "badania regionalne" - czyli humanistyczna ściema na wszelkiej maści wydziałach.
                W tym PWSZ mógłby też ściemniać i zarabiać na tym kasę.

                Co do małej obrotności - z pustego nawet Salomon nie naleje. Jak mamy kadrę jaką
                mamy, ludzi co publikują wszędzie tylko nie w Gorzowie. To czego się spodziewać?
                By dostać projekt to trzeba ostro się nachodzić, znaleźć partnerów (w Polsce
                i/lub zagranicą), mieć dobry skład co go pociągnie, później napisać taki
                wniosek, że przejdzie (generalnie dostaje finansowanie 1/10). A później jak się
                dostaje jakiś porządny grant na badania to niestety trzeba się ostro narobić. A
                jak tu pracować jak w Gorzowie nie można ekipy zebrać? Jak mają pracować jak nie
                są miejscowi w Gorzowie tylko dojeżdżają? Jak udokumentować grant skoro wszyscy
                publikują poza Gorzowem?

                Układy nie układy - ile masz naprawdę dobrych profesorów w jakieś dziedzinie?
                5-10? pamiętaj, że to środowisko zna się wręcz doskonale. Więc czy wygra ten czy
                tamten to bardziej kwestia prywatnych doświadczeń we współpracy niż
                konkursów/układów. Co z resztą nie uważam za błąd. A to gdzie konkretnie taki
                prof. przebywa to drugorzędna kwestia ;) Może nawet doradzać ze wspomnianego
                przez Ciebie Poznania ;)

                PS. Szkolnictwo Wyższe podlega pod MNiSW, a nie pod MEN :P
                • > Szczecin nie ma chętnych bo idzie niż demograficzny,
                  Oczywiscie, ten niz demograficzny dotknie tez Gorzow, czyz nie?

                  > wysoką renomę. USzcz To taki bardziej rozwinięty PWSZ,
                  Mowimy zdaje sie o PS, a nie o Uszcz?

                  > być może podzieli losy AR.
                  Nie ma szans, politechnika nie przygarnie ;)

                  > Jeśli chodzi o ZUT to ja bynajmniej nie słyszałem żeby dostawał
                  > jakieś poważne pieniądze z UM.
                  No wlasnie, ja nie slyszalem, zeby ani ZUT, ani wczesniej PS
                  dostawaly JAKIEKOLWIEK pieniadze z UM. A na badania pieniadze mieli,
                  wiec nie ma co chrzanic, ze to miasto ma finansowac badania...


                  > By dostać projekt to trzeba ostro się nachodzić, znaleźć
                  > partnerów później napisać taki
                  > wniosek,
                  No wlasnie, a gorzowskie podejscie, to ze to za duzo roboty i nie
                  warto... juz wiadomo, czemu nie mamy grantow? To nie wina UM, to
                  wina samych uczelni ;)

                  > PS. Szkolnictwo Wyższe podlega pod MNiSW, a nie pod MEN :P
                  Ooo, znaczy... Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyzszego? Dzieki za
                  info, ale to i tak nie ma znaczenia w dyskusji ;)
                  • W dyskusji przewija się "uniwerek" to USzcz dałem jako przykład.
                    ZUT ma trochę charyzmatycznych ludzi i ma duże szanse przekształcić się w coś
                    nowoczesnego :)
                    A kontekst AR - myślałem bardziej o jakieś innej uczelni niż ZUT, prędzej
                    Akademia Morska <żart> ;)

                    Znam uczelnie nietechniczne, gdzie LUDZIE potrafią zakręcić się koło grantów i
                    z(a)robić niemałe pieniądze. To kosztuje czasu i zachodu, ale da się. Do do tego
                    potrzeba LUDZI, których w Gorzowie brak. To chciałem powiedzieć w poprzednim poście.
              • Gość: rrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 20:32
                >> No wiec co, stworzysz kolejna uczelnie, na ktora tepa mlodziez nie
                bedzie chodzic?

                stworzyłbym 1 kierunek na obecnym pwsz-cie mechatronika i zrobił na nim
                ostrą selekcję. Na pewno dużo ludzi będzie chętnych ale kazdemu
                nie umożliwił tylko powiedzmy 2 na 1 miejsce. I w trakcie zrobił
                jeszcze odsiew nie przepuszczając wszystkich. Ci co skończą - to będą
                fachowcy pod warunkiem że szkoły podpiszą porozumienia z normalnymi
                firmami odnośnie odbycia praktyk studenckich przez uczniaków.
                I wprowadził to płatne najlepiej. Bo jak ktoś dostaje coś za darmo
                to tego nie ceni. I będą sie uczyć tylko ci co bardzo chcą.

                >> Czemu Szczecin ma problemy z naborem, Poznan zamyka swoje filie? Bo
                nie ma kierunkow? Czy dlatego, ze nie ma chetnych? Ale oczywiscie,
                Gorzow bedzie odmienny, tutaj wszyscy sie rzuca na kierunki
                techniczne, bedzie 100 kandydatow na miejsce...

                w tej chwili nie ma kierunków technicznych w tym mieście dlatego
                ludzie sie na taki rzucą jak będzie. W innych miastach nie chcą kierunków
                technicznych być z może z tego powodu że już sie mnóśtwo takich namnożyło
                i jest nasycony nimi rynek pracy. A drugi powód (być może pierwszy)
                że młodzi tępi ludzie chcą "do biura". Każdy chce do biura a nikt nie chce
                pracować z młotkiem. Idą na łatwiznę, boją sie matematyki. Dobrze
                że ostatnio wprowadzili przymus na maturze.

                >> Stawiajac politechnike, sprawisz, ze
                wybory beda madrzejsze, a ludzie pokochaja matme i fizyke?

                oczywiście że poprawi to potencjał intelektalny młodych ludzi w gorzowie.
                I będzie kolejny + dla inwestorów że warto tu inwestować i zakładać
                firmy. W tej chwili rynek jest już trochę nasycony tymi taśmociągami
                tpv i borndetze, ale w strzelcach np jest mnóśtwo bezrobotnych i tam
                by jakiegoś inwestora można ściągnąć jeszcze.

                > Ludzie są głupi przyjmij to i nie wiedzą co robią.
                >> I co, zmadrzeja od samego otworzenia polibudy?

                będą dobrze wykształceni. Nie będą po turystyce po której nie ma
                zatrudnienia i muszą sie przekwalifikowywać - bo jaki jest sens
                takiego studiowania jeżeli głównym jego celem jest dobra praca i lepsze
                zarobki w przyszłości? Po co się ludzie uczą fizyki a później zostają
                premierami? Jak się czegoś uczyć to coś co się będzie robić w przyszłości
                a nie tak..

                > W urzędach które sie zajmują
                > oświatą są ludzie po znajomościach,
                >>oczywiscie, jakby nie byli po znajomosci, to ludzie palali by
                miloscia do matmy?

                jakby nie byli przyjęci po znajomości to ich miejsce zastąpiliby
                kompetentni ludzie z selekcji, potrafiący liczyć i porównywać
                co jest źle i co wymaga naprawy. Zamiast cieszyć się i udawać
                że wszystko jest dobrze bo przecież wypłata 1-go jest co miesiąc
                na koncie.

                > pwsz myślisz że jak powstała ktoś robił rozeznanie na ile lat
                > potrzeba ludzi po poszczególnych kierunkach?
                >> Pewnie nie - czy to powod, zeby drugi raz zrobic ten sam blad?
                Czlowiek uczy sie na bledach...

                aha juz rozumiem czemu jestes przeciw. Wysiłkiem zdobyłeś wykształcenie
                techniczne w innym mieście i się boisz konkurencji. Powstanie PWSZ
                to nie był błąd. Trzeba tylko inaczej to zorganizować - jakich absolwentów
                warto wypuszczać i zamykać nabory na kierunki nierentowne. W tej chwili
                pwsz istnieje tlyko po to aby ci wszyscy nauczyciele mieli posady.
                Przymykają oczy i udają że jest dobrze wypuszczając kolejne stada baranów,
                nie robiąc selekcji - każdy może zdać można 6 razy poprawiać przedmiot.

                W zawodóce miałem taką babe która nie przepuszczała. Przydałby się ktoś
                taki w każdej szkole. Jak gamoń to nie zda i koniec. Ale ludzie są
                za miętkcy i przepuszczają każdego gamonia nawet jak się nie uczy,
                na 6 poprawce dostanie takie proste pytanie że i tak zda.

                Szef pwsz-tu ostatnio sobie kupił samochód za 150 tys. Im tylko o to chodzi
                żeby jak najwięcej masy chodziło i buliło za studia zaoczne które nic
                nie dają.

                Pytam się ludzi - po co robisz tego magistra uzupełniającego i tak to jest
                niepotrzebne w gorzowie? a mi mówi ze sobie oprawi w ramkę i powiesi na
                ścianie będzie wiedział w co władował 8 tys.

                >> A jak juz zrobiono, to pol forum grzmialo, ze to nie warto kasy
                marnowac... wlasnie na takie badania, jak piszesz...

                bo jak złe badania nie mające żadnego celu to sie nie dziwie że grzmieli.
                W naukę w polsce 3% PKB się przeznacza. W krajach rozwiniętych około
                15% to jest ta różnica. Jak chcemy dogonić zachód to tylko pompować
                kasę w rozwój a nie w przeżeranie i promocje marketingowe typu
                kolejny murzyn w gorzowie albo szukanie marki - liczył już ktoś
                ile mln na to wyrzucono w błocko? Gorzów rozpromował trochę
                marcinkiewicz to jest fakt. Żadne inne działanie nie przyniosło wymiernych
                skutków. KSSE Strefa ekonomiczna się lansuje stwarzając bardzo dobre
                warunki do inwestowania ale TPV zagarnął chyba ze 100 hektarów.
                Nie wiem po co aż tyle skoro wystarczyłoby im 3 hektary. Ale kupili 100.
                A miasto dało. I jaki tego cel? Żeby nie powstawały obok inne firmy?
                Już niedługo zaczną baczyne zagarniać i przesiedlać ludzi bo nie będzie
                miejsca a TPV będzie dzierżyło swoje 100 ha puste.

                > Ośrodki takie jak Szczecin mają uniwersytet tam są prowaedzone
                > badania naukowe.
                >> My mamy PWSZ i WSB - niby to samo...

                nie to samo, pwsz i wsb są nastawione na dydaktykę. Nie ma kasy
                na badania naukowe i nikt nie daje bo słabe szkoły. Jakby był
                uniwersytet to by wtedy dawali kasę.

                >> Tak sie wymadrzasz, jak jest w Szczecinie

                Wiem jak jest w szczecinie bo profesorkowie z mojej pwsz którzy są
                ze szczecina robili dla prezydentów szczecina rozeznania różne
                i badania naukowe dotyczące szczecina. Gorzowem się zbytnio nie interesują
                bo to nie ich miasto. Jeśli Szczecin jest wyżej rozwnięty od gorzowa
                czy tam ma marke twoją jak ty to nazywasz to m.in. przez to że
                został zainicjowany rozwój miasta przez badania naukowe które jasno
                określiły kierunki potrzebnych zmian.
                • bredzisz - w Gorzowie jest jeden kierunek techniczny stacjonarnie - informatyka.
                  W chwili obecnej za darmo.
                  Były filie PSu i się nie utrzymały z powodu małej liczby chętnych.

                  Po studiach nie biega się z młotkiem po hali, więc tego raczej się młodzież nie
                  boi. Boi się matematyki i logicznego myślenia, bo tego nie uczy się w szkołach...

                  Brakuje dobrych inżynierów (rynek nimi się nie nasycił!). Tylko problem jest z
                  ich wykształceniem. Problem słabych laboratoriów na uczelniach, braku praktyk i
                  oderwania edukacji na poziomie studiów inżynierskich od potrzeb przemysłu - to
                  sprawia, że mury uczelni technicznych opuszcza wielu magistrów technicznych, ale
                  nadal nie wypełniają luki po starszym pokoleniu i potrzeb nowych przedsięwzięć.
                  PWSZ ma wszystkie kierunki rentowne - bo przecież obłożenie jest. Co z tego, że
                  nie przydatne gospodarce - jak nowo utworzone "bezpieczeństwo" czy
                  "politologia", po których można robić "wszystko" i "nic".

                  Co do studiów - uwierz mi, że nic nie wiesz. Lepiej dla Ciebie będzie, gdy
                  swoich poglądów nie będziesz wygłaszał publicznie - unikniesz kompromitacji ;) A
                  wracając do meritum, uczelnie stwarzają ludzie (z tytułami i stopniami), a nie
                  nazwa czy miejsce. Jak będą dobrzy, miejscowi badacze to kasę załatwią (KBN czy
                  programy sektorowe). Studia zaoczne są regulowane przez rynek - większość
                  uczelni oferuje za mniej więcej 2 tysiące złotych. Nie podoba się, zawsze możesz
                  zmienić.
                  Pytanie - skąd masz te śmieszne dane nt. finansowania badań z PKB?


                  Strzelce potrzebują inwestora zgodzę się. Gorzów potrzebuje silnej uczelni i
                  przemysłu w stylu R&D, a nie kolejnej uczelni.

                  A TPV kupiło więcej gruntów z myślą o podwykonawcach. Trudno mi uwierzyć, że są
                  to tak wirtualnie wielkie posiadłości, ale nawet jeśli tak jest to na pewno
                  jakoś to zainwestują.
                  • Gość: ccccc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 00:35
                    >> Co do studiów - uwierz mi, że nic nie wiesz.

                    wiem więcej od ciebie dokładnie gdzie ludzie trafiają po pwsz.
                    Mam porównanie z innymi uczelniami w całej polsce i tam wcale nie jest
                    lepiej nawet na tych "prestiżowych".
                    Temat niedostosowanie edukacji do rynku pracy jest mi bardzo dobrze znany.

                    >> Trudno mi uwierzyć, że są
                    to tak wirtualnie wielkie posiadłości, ale nawet jeśli tak jest to na pewno
                    jakoś to zainwestują.

                    100 hektarów zainwestują? To by powstała druga dolina krzemowa chyba

                    >> skąd masz te śmieszne dane nt. finansowania badań z PKB?

                    profesorek cały czas nawijał o tym, że unas 3% PKB przenzacza się na naukę
                    a w krajach rozwiniętych znacznie więcej dlatego mówił ze nigdy nie dogonimy
                    zachodu.

                    co do kierunku informatyka - naprawde rynek jest już tak nimi nasycony a ofert
                    jest ZERO na to.

                    O filiach PSu nawet nie słyszałem że były więc jeśli mają taki marketing to się
                    nie dziwię że nie było chętnych.

                    p.s. czasem spotykam się z opinią prywaciarza że nie może nikogo do roboty
                    znaleźć - a dał ogłoszenie do pupu? ogłosił się w internecie? Nie. No to co marudzi?
                    • > O filiach PSu nawet nie słyszałem że były więc jeśli mają taki
                      > marketing to się nie dziwię że nie było chętnych.
                      Wiesz, ty juz pokazales, ze szukac nie umiesz, i tyle...
                      a o filiach PS to nawet ja slyszalem, a jakos nigdy specjalnie nie
                      szukalem, co mozna studiowac w Gorzowie...

                    • Nie wiem co robisz i gdzie pracujesz, że wygłaszasz takie poglądy -
                      widocznie mamy inny (a wręcz przeciwny) punkt widzenia. Dosłownie.

                      100 hektarów to 1km^2 nie zmieści się tam aż tak dużo ;) ale i tak
                      poproszę o źródła tych danych.

                      "Profesorek" mówił - to widocznie źle słuchałeś ;) z moich danych
                      wynika, że za rok 2004 to było 0,4% więc rząd wielkości mniej. Ale
                      także poproszę o źródła, a nei powiedziała kuma kumie.

                      Informatyk informatykowi nie równy. W Gorzowie nie ma dużego popytu,
                      ale jak zobaczysz miasta typu Wrocław to tam zawsze ogłoszenie się
                      znajdzie.

                      PS - było i całkiem dobrze rozreklamowane. Ja będąc w liceum o tym
                      słyszałem, podobnie jak i podczas studiów. Widocznie ich reklama
                      była dobrze targetowana do grupy docelowej.

                      ps. nie generalizuj.

                • > stworzyłbym 1 kierunek na obecnym pwsz-cie mechatronika i zrobił
                  > na nim ostrą selekcję.
                  Jak masz robic ostra selekcje, to w ogole nie otwieraj kierunku ;)
                  A mechatronika, to panie informatyk, piekna modna nazwa i nic
                  wiecej, ale co ty tam wiesz ;)

                  > Na pewno dużo ludzi będzie chętnych
                  Taaaa, uczelnie techniczne o porzadnej renomie maja problemy z
                  naborem, ale Gorzow bedzie mial 2 kandydatow na jedno miejsce? No,
                  chyba ze zrobisz kierunek na ktorym beda 2 miejsca, to MOZE ci sie
                  uda ;)

                  > I w trakcie zrobił jeszcze odsiew nie przepuszczając wszystkich.
                  Jaka piekna utopia... ale cos mam wrazenie, ze ty studiow nie
                  skonczyles, skoro w taka utopie wierzysz ;)

                  > Ci co skończą - to będą
                  > fachowcy pod warunkiem że szkoły podpiszą porozumienia z normalnymi
                  > firmami odnośnie odbycia praktyk studenckich przez uczniaków.
                  Aha, a jak firmy nie podpisza porozumienia o praktykach, to nawet
                  najlepsza selekcja nie pomoze, beda glaby i basta? ;)
                  Za to jak bedzie porozumienie o praktykach, a student bedzie ledwo
                  parzyl kawke, to juz bedzie super-fachowiec, zwlaszcza po MIESIACU!
                  praktyk?
                  Btw, OBROTNY student, to sobie znajdzie praktyki, i to platne, ale
                  taki nieudacznik jak ty dalej bedzie plakal ;)

                  > I wprowadził to płatne najlepiej.
                  Platne praktyki, czy platne studia?
                  Bo jak studia, to przypomnij sobie moje wywody pod haslem: czemu
                  studiowac w Gorzowie. Jesli wprowadzisz PLATNE studia, to ze
                  wspomnianych grup wyeliminujesz tych, ktorzy wybrali Gorzow z
                  powodow finansowych. Wiec pozostana ci... lenie i glaby, to z czego
                  ty chcesz robic selekcje? ;)

                  > w tej chwili nie ma kierunków technicznych w tym mieście dlatego
                  > ludzie sie na taki rzucą jak będzie.
                  Taaa, i matematyka ich nie odstraszy? fizyka? Poza tym "kierunek
                  techniczny", to malo powiedziane - nawet jak ktos ma zamilowanie do
                  chemii, to mechatronike nie pojdzie, i argument "bo to tez kierunek
                  inzynierski" raczej do niego nie trafi ;)

                  > W innych miastach nie chcą kierunków
                  > technicznych być z może z tego powodu że już sie mnóśtwo takich
                  > namnożyło i jest nasycony nimi rynek pracy.
                  Ty sie zastanow, co piszesz, albo poczytaj fachowcow. Inzynierow sa
                  ciagle braki (o czym pisalem), a mimo to na kierunkach sa pustki.
                  Czemu? Bo na politechnikach sa (i to w niemalych ilosciach, bo
                  inaczej sie nie da) takie przedmioty jak matematyka, fizyka, itp. -
                  te najbardziej znienawidzone w liceach...

                  > A drugi powód (być może pierwszy)
                  > że młodzi tępi ludzie chcą "do biura".
                  Noooo, wreszcie dotarlo do twojego lba, moze czesciej powinienes
                  pracowac mlotkiem? I co, postawisz politechnike, i nagle mlodzi
                  zmadrzeja?

                  > oczywiście że poprawi to potencjał intelektalny młodych ludzi w
                  > gorzowie.
                  Taaa, szczegolnie maturzystow, ktorzy maja wybrac dopiero studia -
                  od samego postawienia polibudy, przestana bac sie matmy?

                  > I będzie kolejny + dla inwestorów że warto tu inwestować i zakładać
                  > firmy.
                  Jaki plus, jak kierunek bedzie swiecil pustkami?

                  > będą dobrze wykształceni.
                  Od samego postawienia uczelni? Czy ty wogole rozumiesz co ja do
                  ciebie mowie? I co, ze postawisz uczelnie, jak na niej beda pustki?
                  Bo nikt tam nie pojdzie, i tak pojda na turystyke, na ktorej nikt
                  ich nie bedzie katowal matma i fizyka...

                  > jakby nie byli przyjęci po znajomości to ich miejsce zastąpiliby
                  > kompetentni ludzie z selekcji, potrafiący liczyć i porównywać
                  > co jest źle i co wymaga naprawy.
                  I dalej dzieciaki nie kochaly by matmy, i dalej polibudy bylyby
                  puste...

                  > aha juz rozumiem czemu jestes przeciw. Wysiłkiem zdobyłeś
                  > wykształcenie techniczne w innym mieście i się boisz konkurencji.
                  Ech, durniejszego tekstu nie mogles walnac? To jak ktos walnie:
                  robimy AKADEMIE MEDYCZNA w Gorzowie, a ktos inny bedzie tlumaczyl,
                  ze nie warto, bo nie bedzie chetnych - to znaczy, ze to lekarz,
                  ktory sie boi konkurencji?
                  Dopoki bardziej renomowane uczelnie maja problemy z naborem, bez
                  sensu jest tworzyc taka sama uczelnie w miescie, ktore o status
                  wojewodzkiego toczy ciagle boje...

                  > Jak gamoń to nie zda i koniec.
                  Piekna utopia, szkoda, ze od wielu lat nieprawdziwa...

                  > bo jak złe badania nie mające żadnego celu to sie nie dziwie że
                  > grzmieli.
                  Dokladnie pasujace do twojego opisu, badajace, jakie zawody sa
                  potrzebne w rejonie...

                  > kasę w rozwój a nie w przeżeranie i promocje marketingowe typu
                  > kolejny murzyn w gorzowie albo szukanie marki - liczył już ktoś
                  > ile mln na to wyrzucono w błocko?
                  Ty lepiej policz, ile wyrzucono w promocje zanim ktos zaczal myslec
                  o marce i jednolitym wizerunku, bo to dopiero sa zmarnowane
                  pieniadze...

                  > Gorzów rozpromował trochę
                  > marcinkiewicz to jest fakt.
                  Zwlaszcza, jak wspanialy katolik puscil kantem zone z piekna
                  Izabell ;)

                  > nie to samo, pwsz i wsb są nastawione na dydaktykę.
                  A co za problem sie przestawic? Tylko checi...

                  > Jakby był
                  > uniwersytet to by wtedy dawali kasę.
                  To zmienmy nazwe PWSZ na Uniwersytet, bedzie lepiej?

                  > czy tam ma marke twoją jak ty to nazywasz to m.in. przez to że
                  > został zainicjowany rozwój miasta przez badania naukowe które jasno
                  > określiły kierunki potrzebnych zmian.
                  No to w Gorzowie tez to zainicjowano - poprzez firme zewnetrzna, a
                  ty krytykujesz...
                  • Gość: cccc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 00:52
                    > Na pewno dużo ludzi będzie chętnych
                    >>Taaaa, uczelnie techniczne o porzadnej renomie maja problemy z
                    naborem, ale Gorzow bedzie mial 2 kandydatow na jedno miejsce? No,
                    chyba ze zrobisz kierunek na ktorym beda 2 miejsca, to MOZE ci sie
                    uda ;)

                    zamkne turystyke i administracje euoropejską, administracje publiczną,
                    zarządzanie i marketing, poliotologię, socjologię i chcą nie chcą
                    będą mieć do wyboru tylko kierunki techiczne rotlf

                    >> cos mam wrazenie, ze ty studiow nie
                    skonczyles, skoro w taka utopie wierzysz ;)

                    wystarczy zę by został nauczycielem i bym żadnego gamonia nie przepuścił

                    >> Wiec pozostana ci... lenie i glaby, to z czego
                    ty chcesz robic selekcje? ;)

                    ciebie bym nie przepuścił jak sam widzisz do następnej klasy
                    zektaf kibluje następny rok z logiki.

                    >> Taaa, i matematyka ich nie odstraszy? fizyka?

                    niech ich odstarasza a na h** przyszli na studia? chcą rzeźnie
                    to będą mieć a jak nie to wypad do zawodówki gdzie ich miejsce

                    p.s. nawet w zawodeówce tak łątwo nie ma bo są trudne techniczne
                    przedmioty a belfry wyżej 3 nikt nie stawia a pały bardzo chętnie.

                    > namnożyło i jest nasycony nimi rynek pracy.
                    >> Ty sie zastanow, co piszesz, albo poczytaj fachowcow. Inzynierow sa
                    ciagle braki (o czym pisalem),

                    aha brakuje ludzi z 3 letnim doświadczeniem na stanowisku? mających
                    doświadczenie w serii technologii? bo jakoś nie wierze żeby brakowało
                    ludzi bez doświadczenia a jakoś ńie spotkałem sie z możliwością jego
                    zdobycia w mieście gorzów wielkopolski. Słyszłąem tylko raz że tpv
                    umożliwia paru studentom pwsz odbyć praktykę u siebie w zakłądzie bezpłatną
                    pytałem czy moge jako absolwent nie możesz.

                    ja jestem gamoń że nie moge znaleźć praktyki czy ty jesteś gamoń
                    bo ją zrobiłeś w innym państwie i mieście z dala stąd? ja nie miałem
                    możliwości wyjazdu zero dosłownie zł oszczędności, jako student 100 zł
                    stypendium naukowego.

                    >> przestana bac sie matmy?

                    a niech sie boją k***a jak gamonie to na h** do szkoły chcą chodzić
                    żeby sobie popić poobijać się?

                    >> I dalej dzieciaki nie kochaly by matmy, i dalej polibudy bylyby
                    puste...

                    i tak tylko max 15% pracuje w zawodzie. Niech bedą puste. Na co
                    kształcić mase baranów którzy i tak będą zaiwaniać na taśmie w tpv
                    lub na szmacie w anglii, lepiej popracować z paroma mądrzejszymi
                    z których coś będzie. Na UJ bardzo indywidualnie podchodzą do każdego
                    studenciaka, ukierunkowują go.

                    >> Dopoki bardziej renomowane uczelnie maja problemy z naborem,

                    a wiesz ze mamy największą liczbe szkół wyższych chyba na świecie?
                    nigdzie tyle nie ma. Powinno się pozamykać te wszystkie prywatne,
                    pwszty, zreformować cały system szkolnictwa wyższego bo teraz nie jest
                    dobrze. Zlikwidować ogłupienie ludzi którzy myślą ze jak skończą
                    studia to będą mieć dobrą prace itd.

                    >> Dokladnie pasujace do twojego opisu, badajace, jakie zawody sa
                    potrzebne w rejonie...

                    takie badanie to ja już sam zrobiłem i napisałem wcześniej na jakie
                    zawody są potrzebne w rejonie, 50% sprzedawcy i doradcy klienta w
                    oddziałach banków i wciskacze ubezpieczeń, przedstiwiciele handlowi.
                    mechanicy samochodowi (ale ci z doświadczeniem) i paru baranków
                    do przemysłu (jeśli można to coś gorzowksiego nim nazwać)

                    > Gorzów rozpromował trochę
                    > marcinkiewicz to jest fakt.
                    >> Zwlaszcza, jak wspanialy katolik puscil kantem zone z piekna
                    Izabell ;)

                    no puścił i to też rozpromowało gorzów. kazio ma etykietkę
                    premier z gorzowa (czyt. z zad*ia).

                    > nie to samo, pwsz i wsb są nastawione na dydaktykę.
                    >> A co za problem sie przestawic? Tylko checi...

                    nie chęci tylko kasa. nikt aktruistycznie tego robił nie będzie
                    chociaż jeden gostek od socjologii jakiegoś perszinga tam trzaska,
                    nawet firmę założył doradczą w pokemońskim inkubatorze.

                    >> To zmienmy nazwe PWSZ na Uniwersytet, bedzie lepiej?

                    pewnie ze bedzie lepiej

                    >> No to w Gorzowie tez to zainicjowano - poprzez firme zewnetrzna, a
                    ty krytykujesz...

                    kiedyś firma zewnętrzna zrobiłą badanie nt dopasowania edukacji
                    do rynku pracy lokalnego i im wyszło ze jest dobrze. Pieniądze wzięli
                    i zadowoleni. Było to badanie takie prowizoryczne na odpier**l.
                    • Gość: cccc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 00:55
                      >> wystarczy zę by został nauczycielem

                      a to nie jest takie proste bo jak sobie poczytasz na necie o problemach ludzi ze
                      znajdowaniem pracy w zawodzie nauczyciela to będizesz wiedizał oczym mówie - bez
                      pleców ciężko zostać belfrem. Cięzko nawet staż zrobić wymagany na studiach
                      pedagogicznych. Z kolei wystarczą same studia pedagogiczne aby być np
                      nauczyciele informatyki. Czyli musisz umieć zapanować nad gównażerią nieważne że
                      nic nie potrafisz a dają ci uprawnienia do nauczania innych. Marek Borowski coś
                      gadał o naprawie polskiego systemu szkolnictwa myślisz że ktoś go słuchał? 3%
                      dostał głosów. I wygrały pisiory. D***kracja. Nigdy nic się nie zmieni.
                    • > zamkne turystyke i administracje euoropejską, administracje
                      > publiczną, zarządzanie i marketing, poliotologię, socjologię i
                      > chcą nie chcą będą mieć do wyboru tylko kierunki techiczne rotlf
                      Aha, czyli tak zwany przymus? Politechnika albo nic? Ciekawe, co na
                      to powie PWSZ i WSB, czy ot tak sobie masz prawo zamknac uczelnie...
                      A skonczy sie pewnie na tym, ze ci bardziej "ambitni" pojda na
                      politologie/socjologie/turystyke/itp. w Szczecinie/Poznaniu, ci co
                      sie nie dostana lub im sie nie bedzie chcialo (glaby i lenie) pojda
                      na jedyny wolny kierunek (techniczny) - oj, jakie elyty wyszkolisz z
                      tych glabow i leni... jak dorzucisz proponowana ostra selekcje w
                      trakcie, to wystarczy ci program I roku studiow.
                      Problem polega na tym, ze zdaje sie uczelnia nie dostaje pieniedzy
                      za studentow I roku, wiec kto za to zaplaci?

                      > wystarczy zę by został nauczycielem i bym żadnego gamonia nie
                      > przepuścił
                      To zostan, a nie sie wymadrzasz...

                      > ciebie bym nie przepuścił jak sam widzisz do następnej klasy
                      > zektaf kibluje następny rok z logiki.
                      a ty - no nie wiem, chyba z polskiego, skoro paru literek w tej
                      samej kolejnosci nie potrafisz powtorzyc. A to wlasnie chyba u
                      ciebie logika szwankuje, bo logicznych i merytorycznych argumentow
                      brak, uciekasz w pisanie o niczym... no, chyba ze ty znasz inna
                      logike ;)

                      > >> Taaa, i matematyka ich nie odstraszy? fizyka?
                      > niech ich odstarasza a na h** przyszli na studia? chcą rzeźnie
                      A wlasnie oni nie chca miec rzezni, oni chca sobie lekko postudiowac
                      przyjmujac bledne zalozenia, mozesz udowodnic wszystko...


                      > p.s. nawet w zawodeówce tak łątwo nie ma bo są trudne techniczne
                      > przedmioty a belfry wyżej 3 nikt nie stawia a pały bardzo chętnie.
                      Wiesz, w zawodowkach zazwyczaj sa ci, co juz nigdzie indziej sie nie
                      dostali, wiec nie dziwi mnie, ze maja problemy i duzo pal...

                      > aha brakuje ludzi z 3 letnim doświadczeniem na stanowisku?
                      Czlowieku, juz ci powtarzalem, przyjmuja ludzi bez doswiadczenia,
                      ale trzeba soba cos reprezentowac. I na pewno nie "wiedze-
                      absolutna", z typu tych, co doswiadczenia nie maja, a udaja, ze
                      wiedza lepiej od "starych glabow" z doswiadczeniem...

                      > ludzi bez doświadczenia a jakoś ńie spotkałem sie z możliwością
                      > jego zdobycia w mieście gorzów wielkopolski.
                      Znowu mam ci powtarzac, ze cienko szukasz?

                      > Słyszłąem tylko raz że tpv
                      > umożliwia paru studentom pwsz odbyć praktykę
                      wiesz, sam opiekowalem sie studentem-praktykantem, i bardzo sobie
                      chwalil wyniesiona z praktyki wiedze. Ale o takich rzeczach nie
                      pisze sie wielkich artykulow, statystyk - wiec nic nie znalazles.
                      Poza tym, albo masz problemy ze wzrokiem albo czytales o takim, co
                      bez doswiadczenia zatrudnil sie w jednej z gorzowskich firm...

                      > u siebie w zakłądzie bezpłatną
                      > pytałem czy moge jako absolwent nie możesz.
                      Wiesz, TOBIE tez bym nie pozwolil ;)


                      > ja jestem gamoń że nie moge znaleźć praktyki czy ty jesteś gamoń
                      > bo ją zrobiłeś w innym państwie i mieście z dala stąd?
                      Ja ja robilem wszedzie, gdzie byla. I wybieralem co lukratywniejsze
                      kaski, nie patrzac, ze bede z dala od mamusi. Po prostu gdzies byla
                      fajna praktyka - to probowalem sie na nia dostac, i sie udawalo. W
                      Gorzowie nawet nie probowalem - bo w okresie studiow to sie nawet
                      nie zastanawialem, gdzie ten Gorzow jest ;)

                      > ja nie miałem możliwości wyjazdu zero dosłownie zł oszczędności,
                      widzisz, z praktyk, to z wiekszosci przywozilem pieniadze, dwie
                      mialem bezplatne - jedne w miejscu zamieszkania, i byly guzik warte,
                      i drugie w Poznaniu, ze wzgledu na branze firmy bardzo mi zalezalo.
                      Na kazdych innych wiecej zarobilem, niz kosztowaly mnie koszty
                      przezycia...

                      > >> przestana bac sie matmy?
                      > a niech sie boją k***a jak gamonie to na h** do szkoły chcą chodzić
                      > żeby sobie popić poobijać się?
                      To musisz uczelnie pozamykac masowo, a to jest niezgodne z wola
                      polityczna. Ja od dawna mowie, ze teraz mgr znaczy mniej, niz 20 lat
                      temu matura, i ze trzeba tylko zdolnych przepuszczac przez studia -
                      ale my sobie mozemy mowic...

                      > i tak tylko max 15% pracuje w zawodzie. Niech bedą puste.
                      To lepiej, niech ich wogole nie bedzie, taniej bedzie nawet oplacic
                      akademik i zarcie tym 2 studentom rocznie, ktorzy chca studiowac
                      kierunki techniczne, niz cala uczelnie utrzymac...

                      > >> Dopoki bardziej renomowane uczelnie maja problemy z naborem,
                      > a wiesz ze mamy największą liczbe szkół wyższych chyba na świecie?
                      No, ale mowimy o uczelniach technicznych, nie licz fabryk
                      humanistow...
                      to juz tak wspaniale nie wyjdziemy w statystykach...

                      > nigdzie tyle nie ma. Powinno się pozamykać te wszystkie prywatne,
                      > pwszty,
                      to zamykaj - ciekawe, jak to sie ma do Ustawy o swobodzie
                      dzialalnosci gospodarczej? ;)

                      > zreformować cały system szkolnictwa wyższego
                      o jakie madre rzeczy ty piszesz... szkoda, ze te slowa nic za soba
                      nie niosa, ani tresci, ani czynow ;)

                      > dobrze. Zlikwidować ogłupienie ludzi którzy myślą ze jak skończą
                      > studia to będą mieć dobrą prace itd.
                      To moze reforma nie uczelni, ale szkolnictwa sredniego, akcje
                      uswiadamiajace, zapoznanie z rynkiem pracy juz na etapie
                      liceum/technikum, a nie taki uczniak glupio wybiera, marnuje 5 lat
                      swojego zycia i dopiero przekonuje sie, co to zycie? Zobacz, ze
                      kiedys politechnika - to bylo cos, na wiekszosc wydzialow PS bylo
                      wiecej chetnych niz miejsc (nawet 6:1), a teraz zdarza sie, ze
                      przyjmujac wszystkich sa braki...

                      > takie badanie to ja już sam zrobiłem i napisałem wcześniej na jakie
                      > zawody są potrzebne w rejonie,
                      ty to nazywasz badaniami? To nawet podstaw naukowych nie ma a "blad
                      statystyczny" jest wiekszy, niz osiagniete wyniki ;)

                      > 50% sprzedawcy i doradcy klienta w oddziałach banków i wciskacze
                      > ubezpieczeń, przedstiwiciele handlowi.
                      No tak, wyjdzie, ze przemysl, wlacznie z tpv, to bedzie 0%? ;)

                      > mechanicy samochodowi (ale ci z doświadczeniem) i paru baranków
                      > do przemysłu (jeśli można to coś gorzowksiego nim nazwać)
                      pare tysiecy... a widze, ze tobie by sie bardzo spodobalo w firmac,
                      ktore polubily "szkole VW", bys w nich brylowal - lubisz ponizasz
                      ludzi, jesli tylko sie przekonasz, ze stoja nizej? Dobrze, ze w KP
                      wprowadzili zapisy o godnosci osobistej, ponizaniu i mobbingu -
                      jeszcze niech sie ludzie do nich przyzwyczaja, a prace bedziesz
                      zmienial czesciej, niz skarpetki...

                      > no puścił i to też rozpromowało gorzów. kazio ma etykietkę
                      > premier z gorzowa (czyt. z zad*ia).
                      Ale po aferze z Izabel, to nie wiem, czy to dobra marka. Zapewne
                      Jedrzejczak wypromowal Gorzow w Szczecinie, jak tam pewien czas
                      w "osrodku wypoczynkowym" spedzal ;)

                      > nie chęci tylko kasa.
                      Ale ci tlumaczymy, ze kasa - to checi i umiejetnosci, trzeba zlozyc
                      wniosek i kasa sie znajdzie. Ale zlozyc porzadnie, a nie na
                      odpierdziel. I wiesz, przekonalem sie, ze JEST TO MOZLIWE. Sam
                      dzialalem w organizacji studenckiej, jak dostalem druczki z MENu
                      (tak, MENu, a nie MNiSW - moze wtedy nie bylo, moze to inne
                      fundusze) na dofinansowanie dzialalnosci, wzialem i zlozylem. Nie
                      przejmowalem sie, ze w polowie ktos mi walnal, ze oni juz wiele razy
                      probowali i sie nie udalo, szkoda mi bylo mojej roboty. I wiesz co?
                      Pierwsze moje podejscie - i sie udalo. A dlatego, ze zastanowilem
                      sie, jak to zrobic, i nie robilem tego, zeby miec odfajkowane w
                      dziekanacie: oni juz wnioski zlozyli. Ja pisalem, zeby dostac kase,
                      a nie zeby miec odfajkowane.

                      > nawet firmę założył doradczą w pokemońskim inkubatorze.
                      Zapewne dlatego, ze wydaje mu sie, ze na tym zarobi kase,. czyz nie?

                      > kiedyś firma zewnętrzna zrobiłą badanie nt dopasowania edukacji
                      > do rynku pracy lokalnego i im wyszło ze jest dobrze. Pieniądze
                      > i zadowoleni. Było to badanie takie prowizoryczne na odpier**l.
                      To sie czep
                      • Gość: ccccc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 12:36
                        >> a ty - no nie wiem, chyba z polskiego, skoro paru literek w tej
                        samej kolejnosci nie potrafisz powtorzyc. A to wlasnie chyba u
                        ciebie logika szwankuje, bo logicznych i merytorycznych argumentow
                        brak, uciekasz w pisanie o niczym... no, chyba ze ty znasz inna
                        logike ;)

                        uwierz mi że z logiką u ciebie kiepsko, podobnie jak u mojego
                        ostatniego pracodawcy również tak niby logicznie myślał ale podsatwowe
                        błędy robił w układaniu twierdzeń. Zakładał że zdanie 1 jest prawdziwe
                        i dziwił sie czemu 2 zdanie jest nieprawdziwe. Bo 1 postawiona
                        teza była fałszywa a on wnioskował coś innego.
                        Ja z polskiego miałem same 4 (najwyższa ocena u tej nauczycielki)
                        nawet z matur. Szybko pisze i bylejak bo nie mam czasu
                        i tak z godzinę poświęcam na pisanie tych postów szkoda mi więcej
                        czasu tracić by pisać dokładniej bo wtedy mniej powiem a piszę
                        spontanicznie i nie nadażam pisać tego co wymyślę dlategto wychodzi burdel.
                        Mózg pracuje szybciej niż pisanie czy czytanie ludzkim wzrokiem.
                        Są takie techniki czybkiego czytania i z nich wynika że człowiek
                        się męczy jak czyta bo robi to za wolno. Mózg szybciej przetwarza
                        informacje niż oczy nadążaja czytać albo łapy pisać na klawiaturze
                        ale co ci będe tłumaczył czym jest mózg jak ty go nie masz.

                        >> A wlasnie oni nie chca miec rzezni, oni chca sobie lekko postudiowac
                        lekko to niech sobie postudiują w przedszkolu albo w zawodówce :)
                        na studia sie idzie po to żeby osiągnąc wyższy poziom intelektualny
                        a nie żeby lekko sobie postudiować. Takie coś to fakultety tylko..

                        > p.s. nawet w zawodeówce tak łątwo nie ma bo są trudne techniczne
                        > przedmioty a belfry wyżej 3 nikt nie stawia a pały bardzo chętnie.
                        >>Wiesz, w zawodowkach zazwyczaj sa ci, co juz nigdzie indziej sie nie
                        dostali, wiec nie dziwi mnie, ze maja problemy i duzo pal...

                        jestem po zawodówce więc wiem lepiej. W zawodówce nawet jak się dobrze
                        uczysz, i tak dostajesz pały bo nauczyciel 4 sobie by nie postawił
                        a co dopiero ci. możesz max 3 wyciągnać stąd nie masz motywacji do nauki
                        i zlewasz. 2 to prawda ze idą do niej gamonie co się gdzie indziej nie
                        dostali (też nie ze swojego powodu tylko błędnego systemu edukacji,
                        za dużo przedmiotów i materiału, za dużo zadań zadawanych do domu
                        totalne obciążenie itd)
                        W zawodówce jest tak. Poszli do niej ci co się słabo uczyli
                        a tu techniczne trudne przedmioty i masakra. Nieskoordynowanie z praktykami
                        (nie wiadomo o czym baba mówi jak sie tego nie widziało na oczy) ona wielki
                        zonk że czemu my nie mamy tego na praktykach itd. I pokazywała palcem
                        jednego który robił prywatne praktyki iwszystko wiedział. Że on wie a wy co.
                        A mu wujek załatwił gdzieś na wiosce daleko od gorzowa gdzie mieszkał.
                        Masakra jest w zawodówie. 7 pał miałem na koniec i wszystko poprawiłem
                        2 tyg przed końcem, nawet z wfu zdawałem komisyjkę.

                        >> przyjmuja ludzi bez doswiadczenia,
                        ale trzeba soba cos reprezentowac.

                        nie przyjmują bez doświadczenia. 100% ogłoszeń jest wymagane dośw na
                        stanowisku

                        > >> Dopoki bardziej renomowane uczelnie maja problemy z naborem,
                        > a wiesz ze mamy największą liczbe szkół wyższych chyba na świecie?
                        >>No, ale mowimy o uczelniach technicznych, nie licz fabryk
                        humanistow...
                        to juz tak wspaniale nie wyjdziemy w statystykach...

                        dlatego mówie zeby zamykać humanistyczne to nie będzie tam naborów
                        tylko będą iśc tam gdzie są miejsca czyli na techniczne. albo wcale
                        i dobrze.

                        >> to zamykaj - ciekawe, jak to sie ma do Ustawy o swobodzie
                        dzialalnosci gospodarczej? ;)

                        jakoś za granicą tyle szkół wyższyhc nie ma jak u nas. Tylko są same
                        najlepsze i niewiele ich.

                        >> Zobacz, ze
                        kiedys politechnika - to bylo cos, na wiekszosc wydzialow PS bylo
                        wiecej chetnych niz miejsc (nawet 6:1)

                        może dlatego ze były firmy polskie, które poupadały i poprzychodziły
                        zagraniczne montownie a w nich praca nie jest taka atrakcyjna
                        dlatego ludzie wybierają kierunki humanistyczne żeby robić coś ogólnego
                        pracować w jakimś biurze czy coś

                        > 50% sprzedawcy i doradcy klienta w oddziałach banków i wciskacze
                        > ubezpieczeń, przedstiwiciele handlowi.
                        >>No tak, wyjdzie, ze przemysl, wlacznie z tpv, to bedzie 0%? ;)

                        poszukaj sobie danych 50% jest tak jak mówie. Przmeysł nie wiem kilka
                        lub kilkanaście % będize całego rynku pracy. Te całe TPV i sebn. Ja nie poniżam
                        ludzi tylko oni ich poniżają oferując takie g**niane stanowiska. Sam robiłem na
                        produkcji i wiem jak to wygląda.
                        • > uwierz mi że z logiką u ciebie kiepsko, podobnie jak u mojego
                          > ostatniego pracodawcy również tak niby logicznie myślał ale
                          > podsatwowe błędy robił w układaniu twierdzeń.
                          No wiemy, tylko ty jestes madry, tylko ty nieomylny, Jezu... a nie,
                          rozpedzilem sie za bardzo, wykresl to z duzej litery ;)

                          > Zakładał że zdanie 1 jest prawdziwe
                          > i dziwił sie czemu 2 zdanie jest nieprawdziwe.
                          To czesto u ciebie zauwazam, widac czegos cie nauczyl ;)

                          > Ja z polskiego miałem same 4
                          ja z matury mialem 6... wiec jesli uwazasz, ze jestes lepszy...

                          > (najwyższa ocena u tej nauczycielki)
                          jak zwykle, twoim kiepskim wynikom zawsze winne jest otoczenie, a
                          nie ty...

                          > Szybko pisze i bylejak bo nie mam czasu
                          Wiesz, nie zdziwilbym sie, gdyby sie okazalo, ze pisze szybciej od
                          ciebie. I nie potrafie zrobic tylu bledow ort., co sie czasem tobie
                          zdarza ;)
                          No dobra, wziasc to juz moj zly nawwyk, i ciezko sie bedzie
                          odzwyczaic, ale generalnie chyba tak zle mi nie idzie, czyz nie
                          danny?

                          > spontanicznie i nie nadażam pisać tego co wymyślę dlategto
                          > wychodzi burdel.
                          Dlatego piszesz glupoty... byc moze nawet madrze myslisz, ale
                          piszesz glupoty ;)

                          > Mózg pracuje szybciej niż pisanie
                          trzeba pracowac nad szybszym pisaniem ;)

                          > Są takie techniki czybkiego czytania i z nich wynika że człowiek
                          > się męczy jak czyta bo robi to za wolno.
                          Oj, jakie teorie... czlowiek sie meczy jak czyta... CZLOWIEK MA
                          POTENCJAL do szybszego czytania, ale samochod jak jedzie 90 a nie
                          200kmph to tez sie od tego nie psuje ;)

                          > łapy pisać na klawiaturze
                          pracuj nad lapami ;)

                          > ale co ci będe tłumaczył czym jest mózg jak ty go nie masz.
                          oczywiscie, jedyny mozg na tym swiecie masz ty. Innym pozostalo
                          zadowlic sie szarymi komorkami, bo stwierdziles, ze tobie nie
                          potrzebne ;)

                          > lekko to niech sobie postudiują w przedszkolu albo w zawodówce :)
                          Ja tylko probowalem pokazac, ze bazujesz na blednych zalozeniach, i
                          probujesz cos madrego z tego stworzyc...

                          > na studia sie idzie po to żeby osiągnąc wyższy poziom intelektualny
                          > a nie żeby lekko sobie postudiować.
                          Wiekszosc ludzi ma inne motywacje... nie mowie, ze to madre - ja
                          jedynie mowie, ze tak jest...

                          > W zawodówce nawet jak się
                          > dobrze uczysz,
                          kwestia co nazywasz "dorym uczemien sie". Jak ci podaja material na
                          troje, bo wiedza, ze wiecej i tak nie zczaisz, to jak nie opanujesz
                          calosci, to nie licz na wiecej niz 3 ;)

                          > i tak dostajesz pały bo nauczyciel 4 sobie by nie postawił
                          eee, zalatwialo sie takich. Ci z zawodowek probowali silowo - nie
                          wychodzilo im, na studiach - zalatwili skrajnie pokojowo. Nauczyciel
                          dlugo nie popracowal ;)

                          > dostali (też nie ze swojego powodu tylko błędnego systemu edukacji,
                          > za dużo przedmiotów i materiału, za dużo zadań zadawanych do domu
                          > totalne obciążenie itd)
                          Oczywiscie, ci lepsi nie dostaja nadmiaru przedmiotow, materialu,
                          itp. ;)
                          Wogole, tylko inni sa winni, ze ty w zawodowce wyladowales? ;)

                          > W zawodówce jest tak. Poszli do niej ci co się słabo uczyli
                          > a tu techniczne trudne przedmioty i masakra.
                          To bys zobaczyl w technikum, to w zawodowkach to smiech na sali ...

                          > (nie wiadomo o czym baba mówi jak sie tego nie widziało na oczy)
                          Widzisz, my sobie podstawy rozniczkowania w 1 klasie technikum z
                          matematyczka zalatwilismy - bo na elektrotechnice byly potrzebne...

                          > jednego który robił prywatne praktyki iwszystko wiedział. Że on
                          > wie a wy co.
                          To trzeba bylo sobie tez zalatwic...

                          > nie przyjmują bez doświadczenia. 100% ogłoszeń jest wymagane dośw
                          > na stanowisku
                          Ale ogloszenia, to mniejszosc zatrudnionych. Tych bez doswiadczenia
                          maja juz w swoich bazach, to po co maja dawac ogloszenia?

                          > dlatego mówie zeby zamykać humanistyczne to nie będzie tam naborów
                          > tylko będą iśc tam gdzie są miejsca czyli na techniczne. albo wcale
                          > i dobrze.
                          No i od tego wcale inzynierow nam nie dojdzie...

                          > jakoś za granicą tyle szkół wyższyhc nie ma jak u nas. Tylko są
                          > same najlepsze i niewiele ich.
                          Bo tam nikt nie chce studiowac w kiepskiej. A u nas chca, i za to
                          placa... wolna wola, kazdy ma to, za co placi...

                          > może dlatego ze były firmy polskie,
                          SKONCZ! Te farmazony sa juz nudne...
                          a do faurecii to inzynierow nie potrzeba? Czy im malo placa?
                          Z Poznania moglbym ci wiecej wymieniac, a wsrod najbardziej
                          pozadanych pracodawcow jakos nie wybijaja sie polskie firmy...

                          > dlatego ludzie wybierają kierunki humanistyczne żeby robić coś
                          > ogólnego
                          np. byc bezrobotnym ;)

                          > poszukaj sobie danych 50% jest tak jak mówie.
                          A przepraszam, ty jestes nieomylny... szkoda jedynie, ze nie masz
                          zrodel na potwierdzenie swoich slow ;)

                          > Ja nie poniżam ludzi
                          Nie, ty tylko do nich mowisz spier..., wyzywasz od oslow, idiotow,
                          debili... u mnie w firmie tez nie ponizaja, tylko wyzywaja od ch..,
                          ku..., al;e wcale nie ponizaja ;)
                          • Gość: ccc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 19:34
                            > Ja z polskiego miałem same 4
                            >>ja z matury mialem 6... wiec jesli uwazasz, ze jestes lepszy...

                            ty z nowej, ja starą pisałem
                            a u tej nauczycielki 4 była jak 6, bo ona i tak nikomu nigdy w życiu
                            4 nie postawiła a mi tak.
                            Chodziłem do słabych szkół w których ludzie sie słabo uczyli a jeden
                            był rodzynek co miał same 4-ki i 5-tki i to właśnie ja.

                            >> nie zdziwilbym sie, gdyby sie okazalo, ze pisze szybciej od
                            ciebie.

                            nie piszesz szybciej ode mnie. Jak była informatyka w szkole
                            to gały wybałuszał na mistrzu klawiatury jaki wynik mi wyszedł.

                            >> madrze myslisz, ale piszesz glupoty

                            przekazuje komunikaty jak ktoś ma problemy/kompleksy nt ortografii
                            to niech sobie w tych kompleksach siedzi, a jak ktoś potrafi rozszyfrować
                            co pisze to jest bogatszy w specjalistyczną wiedzę.

                            > Mózg pracuje szybciej niż pisanie
                            >> trzeba pracowac nad szybszym pisaniem ;)

                            mózg potrafi przeczytać kartkę książki w 2 sekundy ale mówie ze
                            nie będe ci tłumaczył czym jest mózg bo ty go i tak nie masz

                            >> oczywiscie, jedyny mozg na tym swiecie masz ty

                            jak tak na ciebie patrze co piszesz to utwierdzam się coraz bardziej
                            w przekonaniu że ci mózg nie urósł i się urodziłeś bez niego.

                            > na studia sie idzie po to żeby osiągnąc wyższy poziom intelektualny
                            > a nie żeby lekko sobie postudiować.
                            >> Wiekszosc ludzi ma inne motywacje...

                            w takim razie studia nie są dla nich i odsiew takich jest jak najb wskazany

                            >> Jak ci podaja material na
                            troje, bo wiedza, ze wiecej i tak nie zczaisz, to jak nie opanujesz
                            calosci, to nie licz na wiecej niz 3 ;)

                            u mnie tak było ze tak właśnie robili. Chciałem mieć 4-ke to dawał
                            materiał ponadprogram (czyli taki na 6 bo tego nie miałem) "i co?"
                            mówił nie umiesz. Jak mam umieć jak tego nie było. No to trója.
                            A później ten matematyk gały wybałuszał na mautrze z matmy i mi nawet
                            pione dał.

                            >> Oczywiscie, ci lepsi nie dostaja nadmiaru przedmiotow, materialu,
                            itp. ;)

                            dostają ale u mnie w podsatwówce było paru wybitnych kujonów i nauczyciele
                            ciągneli poziom pod nich zlewając słabiej uczących się i spisując ich
                            na straty.

                            >> tylko inni sa winni, ze ty w zawodowce wyladowales?

                            no. a nie żałuje że wylądowałem bo to bardzo dobre szkoły w porównaniu
                            z liceami technikami i szkołąmi wyższymi, głównie z tego powodu że
                            tam nie ma pierdołów tylko bardziej konkretny. 2 dni nauki
                            3 dni praktyk w tygodniu. I ludzie tez nie byli tacy cierpliwi jak na
                            studiach. "Albo facet mówisz mi tu konkretnie co i jak albo mam cie w ***
                            i nie słucham." coś na tej zasadzie.

                            > a tu techniczne trudne przedmioty i masakra.
                            >> To bys zobaczyl w technikum, to w zawodowkach to smiech na sali ...

                            byłem w technikum no troche trudniej bo zarówno to co mają w liceach
                            + trudne techniczne przedmioty.
                            W sumie jest różnica. Technikum ze 4x trudniejsze jest od zawodówki.
                            W zawodówie to są wakacje po prostu zlewasz, nic sie nie uczysz.
                            dopiero jak tam jakiś sprawdzian ważny to trochę przydłubiesz
                            a tak zlewka.

                            > jednego który robił prywatne praktyki iwszystko wiedział. Że on
                            > wie a wy co.
                            >> To trzeba bylo sobie tez zalatwic.

                            Jemu załatwił ktoś z rodziny, u niego na wiosce był taki zakład.
                            Mówił ze może zapytać i też pójde ale dojeżdżaj na wioche na 7 rano
                            nie miałem dojazdu nawet.

                            >> Ale ogloszenia, to mniejszosc zatrudnionych. Tych bez doswiadczenia
                            maja juz w swoich bazach,

                            ja nie jestem w żadnej bazie.

                            >> No i od tego wcale inzynierow nam nie dojdzie...

                            trochę dojdzie i zmniejszy się liczba baranów-humanistów.

                            >> a do faurecii to inzynierow nie potrzeba? Czy im malo placa?

                            a ja nie jestem inżynierem i mam na nich wyje**ne

                            > dlatego ludzie wybierają kierunki humanistyczne żeby robić coś
                            > ogólnego
                            >> np. byc bezrobotnym ;)

                            po technicznych jest więcej bezrobotnych niż z humanistów.
                            prosta kalkulacja. Ilu ludzi po liceum jest bezrobotnych a ilu
                            po technikum czy zawodówce? Okazuje się że po zawodówce jest
                            najwięcdej, a po liceum najmniej.

                            > poszukaj sobie danych 50% jest tak jak mówie.
                            >> A przepraszam, ty jestes nieomylny... szkoda jedynie, ze nie masz
                            zrodel na potwierdzenie swoich slow ;)

                            ja nie wale danych z sufitu masz tutaj przypis:
                            www.gorzow.pl/aktualnosci/3596_Lokalny_rynek_pracy_stabilny
                            > Ja nie poniżam ludzi
                            >>Nie, ty tylko do nich mowisz spier...

                            mówie spier*** każdemu socjaliście czyli takiemu co pomaga innemu
                            gdy temu sie nie chce. Jestem liberałem. Każdy powinien odpowiadać
                            sam za siebie. a nie mu mają zabierać żeby rozdać innym tym
                            co sie nie chciało uczyć albo kupić kondonów (rodziny wielodzietne)
                            żebrak co wyciąga łape "daj bo nie mam" mu się powinno tą ręke pochlastać.
                            gdyby powiedział "umyje ci szybe w samochodzie za $$" to by umył i dostał
                            ale jak mu zaproponujesz to cie przeklnie.

                            Jak ktoś jest takim chamem że chce dostać kase za nic bo mu brakuje
                            na wino to nalezy takim mówić sPIER***j. U brata alberta dostają obiady
                            i noclegi. A jak mu dasz to sobie papieroski kupi albo wino.

                            Takiemu nie przyjdzie na myśl żeby popracować na czarno za pieniądze.
                            On chce dostać za nic. Bo nie ma. Chcesz pomóc bezdomnemu to mu daj
                            wędke niech łowi ryby. Jak mu dasz rybe to zginie. Bo sie nauczy ją dostać.
                            Tak samo jest z dzikimi zwierzętami w rezerwatach.
                            Tak samo jest zbuszmenami. Dasz mu pizze to nie zje bo sie przyzwyczaji
                            do luksusu i oderwie od swojego środowiska a do nowego jest nieprzystosowany
                            i zginie. Musi sam polować na pustyni na wodę wydłubujać słomką z drzew
                            i polować na świstaki i jeżozwierze.

                            jak uważasz inaczej to wspieraj dalej
                            żebranine i socjal. Cała europa jest socjalna i w życiu nie dogoni
                            stanów ani chinów.

                      • zetkaf napisał:

                        > To musisz uczelnie pozamykac masowo, a to jest niezgodne z wola
                        > polityczna. Ja od dawna mowie, ze teraz mgr znaczy mniej, niz 20
                        lat
                        > temu matura, i ze trzeba tylko zdolnych przepuszczac przez studia -
                        > ale my sobie mozemy mowic...

                        Zasmucasz mnie, Zetkaf. Oczekiwałbym od Ciebie poważniejszej
                        refleksji i pełniejszych danych, skoro tak żarliwie wypowiadasz się
                        w tym temacie.

                        O "woli politycznej" możemy mówić w przypadku np. likwidacji karty
                        nauczyciela, reformy stopni naukowych itp. NIE w przypadku pomysłów
                        na przymusowe uszczęśliwianie ludzi.
                        Ton jakiego używasz dywagując na ten temat przywodzi na myśl
                        skojarzenia z centralnym rozdzielnikiem i nakazami pracy. W takim
                        systemie również Ty nie miałbyś możliwości wyboru swojej drogi
                        życiowej. Zastanów się nad tym.

                        Weź pod uwagę, że najlepszym rozwiązaniem na edukację jest jej
                        powszechna prywatyzacja. Nie będę wchodzić w szczegóły pomysłu, bo
                        to nie miejsce na to. Ważne jest by zdać sobie sprawę z tego, że w
                        systemie prywatnym student to klient, który kupuje to, co chce
                        kupić. Tobie natomiast wydaje marzyć się jakaś Kuba.

                        Doprawdy, skończ już też opiewać wyższość matury dziadka. Równie
                        dobrze mógłbyś wychwalać architektów Ramzesa II, którzy z pewnością
                        byli elitą elity w swoim społeczeństwie.
                        Nie zmuszaj do sprowadzania Twojej argumentacji ad absurdum.
                        • > Ton jakiego używasz dywagując na ten temat przywodzi na myśl
                          > skojarzenia z centralnym rozdzielnikiem i nakazami pracy. W takim
                          > systemie również Ty nie miałbyś możliwości wyboru swojej drogi
                          > życiowej. Zastanów się nad tym.
                          Hmmm, to chyba mnie zle zrozumiales. Ktos tu pisal, ze na sile
                          pozamykal by tysiace szkol humanistycznych, bo nie ma
                          zapotrzebowania... wlacznie ze szkolami prywatnymi. To jedynie
                          chcialem pokazac absurd tego pomyslu (chyba to chciales powiedziec,
                          ze absurdem byloby odgorne zamykanie uczelni, wlacznie z
                          prywatnymi?), a ty ze mnie sojusznika tego pomyslu chyba probujesz
                          zrobic?

                          > systemie prywatnym student to klient, który kupuje to, co chce
                          > kupić.
                          No, z jednym zastrzezeniem - kupuje mozliwosc uczenia sie, a nie
                          oceny, bo to juz lapowkarstwo by bylo ;)
                          • Gość: ccc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.09, 17:01
                            >> kupuje mozliwosc uczenia sie, a nie oceny, bo to juz lapowkarstwo by bylo

                            i tak jest bo nauczyciele tych z zaocznych traktują lepiej i nie pozwalają im
                            nie zdać po prostu pytania takie da łatwe że i tak przejdziesz bo jak cie u**upi
                            to sie zniechęcisz i zrezygnujesz ze studiowania a klienta przecież szkoda z rąk
                            wypuścić
    • Jeśli nie daj boże powstanie to postuluje nazwać ją Pol. Lubuska :)
      • Gość: cccc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 22:14
        > Jeśli nie daj boże powstanie to postuluje nazwać ją Pol. Lubuska :)

        a czemu nie moze UZ zmienić nazwy na uniwersytet lubuski i połączyć oba miasta?
        Na kłótni z zieloną więcej tracimy niż zyskujemy a jesteśmy wspólnym
        województwem. CZemu PWSZ gorzowski nie miałby się połączyć z UZ i przyjać
        wspólną nazwę uniwersytet lubuski? I kierunki techniczne by były bez problemu i
        nie trzeba tworzyc akademii pana kleksa.
        • Gość portalu: cccc napisał(a):

          > CZemu PWSZ gorzowski nie miałby się połączyć z UZ i przyjać
          > wspólną nazwę uniwersytet lubuski? I kierunki techniczne by były bez problemu i
          > nie trzeba tworzyc akademii pana kleksa.


          No jasne. A po pół roku od "połączenia" Jego Magnificencja Ćwierćuniwersytetu Zielonogórskiego ogłosi przetarg na sprzedaż nieruchomości w mieście Gorzowie, po zlikwidowanych placówkach. Mało już polikwidowali w Gorzowie? Takiś chętny do oddawania w ręce zielonogóskiej mątwy gorzowskiego majątku? Coś mi tu zajeżdża zielonogórskim smrodkiem.
          • budrys77 napisał:

            > No jasne. A po pół roku od "połączenia" Jego Magnificencja Ćwierćuniwersytetu Z
            > ielonogórskiego ogłosi przetarg na sprzedaż nieruchomości w mieście Gorzowie, p
            > o zlikwidowanych placówkach. Mało już polikwidowali w Gorzowie? Takiś chętny do
            > oddawania w ręce zielonogóskiej mątwy gorzowskiego majątku? Coś mi tu zajeżdża
            > zielonogórskim smrodkiem.

            Dobrze kombinujesz, zapewne tak zrobimy, a wy możecie sobie tylko poszczekać :)
            • grunberger napisał:

              > a wy możecie sobie tylko poszczekać :)

              Szczeka to twój ojciec. Opowie ci o tym twoja matka, o ile pamięta cokolwiek z tej nakrapianej imprezy. Mimo wszystko ciesz się że nie masz po nim ogona.
              • budrys77 napisał: > grunberger napisał: > > > a wy możecie sobie tylko poszczekać :) > > Szczeka to twój ojciec. Opowie ci o tym twoja matka, o ile pamięta cokolwiek z > tej nakrapianej imprezy. Mimo wszystko ciesz się że nie masz po nim ogona.


                Nie odpisałbym, gdyby nie to co powyżej - jesteś zwykłym prostakiem, hamem itd!
                Mimo, że piszę pod nickiem, nigdy żadnego forumowicza nie atakuję personalnie -
                widać jakich ty miałeś rodziców skoro cię wychowali żebyś pisał jak piszesz.

                --
                video.interia.pl/obejrzyj,film,115826
                • grunberger napisał:

                  > nigdy żadnego forumowicza nie atakuję personalnie


                  Pierdu, pierdu. Mimo pozorów jakie sobie wmawiasz, jesteś klasyczną zielonogórską mendą - co z resztą widać po twoich wypocinach na forum. A ja odzywam się do ciebie jak do klasycznej zielonogórskiej mendy.
                  • > Pierdu, pierdu.
                    Widzisz budrys, moze i grunberger momentami ironicznie zaognia
                    wasnie ZG-GW, ale twoj atak to jednak przejaw chamstwa i
                    grubianstwa, a nie patriotyzmu lokalnego.

                    > A ja odzywam się do ciebie jak
                    jak klasyczna menda, i nie bede dopisywal, ze gorzowska, bo akurat
                    to zaden powod do chwaly...
                    • zetkaf napisał:
                      > Widzisz budrys, moze i grunberger momentami ironicznie zaognia
                      > wasnie ZG-GW, ale twoj atak to jednak przejaw chamstwa i
                      > grubianstwa, a nie patriotyzmu lokalnego.

                      Jasne Zetkaf. A Ty dalej uważaj że deszcz pada. Grunberger to kolejne wcielenie alka, marcinka, ele, zg i innych dawno zapomnianych zielonogóskich patałachów czerpiących przyjemnośc z trollowania na forum. Ja atakuję? Nie mój drogi. Ja zwracam się do niego w jego języku.
                      A Ty wytrzyj twarz Zetkafie, bo zielonogóski pan za chwilę ponownie Ci ją zmoczy. Z kulturą i ogładą oczywiście. Nie to co prostacki i powiatowy Budrys, któy daje prosto w twarz jak mu ktoś deszcz imituje.
                      • > Jasne Zetkaf. A Ty dalej uważaj że deszcz pada. Grunberger to
                        > kolejne wcielenie alka, marcinka, ele, zg i innych dawno
                        > zapomnianych zielonogóskich patałachów czerpiących przyjemnośc z
                        > trollowania na forum.
                        To nie karm trolla, ja tez juz mam dosyc tego analfabety z Gorzowa,
                        to zobacz, jak mu odpisuje... a ty prowokujesz dyskusje, po czym sam
                        zachowujesz sie jak jakis niewychowany gbur i cham, czego nie mozna
                        powiedziec o grunbergerze...
                        Kiepskie dajesz swiadectwo temu miastu, kiepskie, i kiepska opinie
                        temu miasto robisz ty, nie on...

                        > Ja zwracam się do niego w jego języku.
                        No, nie zauwazylem, zeby on uzywal tak rynsztokowego jezyka jak ty...

                        > A Ty wytrzyj twarz Zetkafie, bo zielonogóski pan za chwilę
                        > ponownie Ci ją zmoczy.
                        To po co wycierac?
                        • zetkaf napisał:

                          > a ty prowokujesz dyskusje, po czym sam
                          > zachowujesz sie jak jakis niewychowany gbur i cham,

                          I tak trzeba wobec takiego pseudointelektualnego zielonogórskiego elementu.

                          > czego nie mozna
                          > powiedziec o grunbergerze...

                          Fakt, ja to gbur i cham - on to zwykły zielonogórski patałach i troll. Dopasowaliśmy się jak dwa ziarnka w korcu maku.

                          > Kiepskie dajesz swiadectwo temu miastu, kiepskie, i kiepska opinie
                          > temu miasto robisz ty, nie on...

                          Aaaa czyli lubisz udawać że deszcz pada. Idealnie pasowałbyś do towarzystwa gorzowskich polityków od siedmiu boleści. Oni też lubią chodzić bez parasola. Mają też pod ręką tubkę wazeliny.

                          > To po co wycierac?

                          Nie dość że lubisz udawać to na dodatek lubisz gdy spływa. Eeeech każdy ma swoje zboczenie.
                        • zetkaf napisał:

                          > No, nie zauwazylem, zeby on uzywal tak rynsztokowego jezyka jak ty...
                          >

                          W rzeczy samej :) bądź pozdrowiony zetkaf.
                          --
                          video.interia.pl/obejrzyj,film,115826
                    • zetkaf napisał:

                      > > Pierdu, pierdu.
                      > Widzisz budrys, moze i grunberger momentami ironicznie zaognia
                      > wasnie ZG-GW, ale twoj atak to jednak przejaw chamstwa i
                      > grubianstwa, a nie patriotyzmu lokalnego.
                      >
                      > > A ja odzywam się do ciebie jak
                      > jak klasyczna menda, i nie bede dopisywal, ze gorzowska, bo akurat
                      > to zaden powod do chwaly...


                      Żorż Ponimirski z Kariery Nikodema Dyzmy (Tadeusza Dołęga-Mostowicza) też
                      wypunktował tytułowego bohatera, cieszę się, że udało mi się to powtórzyć wręcz
                      książkowo.


                      --
                      video.interia.pl/obejrzyj,film,115826
                      • grunberger napisał:

                        > Żorż Ponimirski z Kariery Nikodema Dyzmy (Tadeusza Dołęga-Mostowicza) też
                        > wypunktował tytułowego bohatera, cieszę się, że udało mi się to powtórzyć wręcz
                        > książkowo.


                        Powiedz coś jeszzce po angielsku, łacinie i zacytuj innego Tołstoja. Nie zmieni to faktu, że z ciebie zwyczajny zielonogóski trollo-chochoł.

                        >
                        • Gość: studenciak IP: 94.254.235.* 14.08.09, 12:34
                          Wychowałeś się w domu dziecka? Dlatego atakujesz rodziców innych forumowiczów,
                          zazdrościsz, żalisz się? Proszę o odpowiedź, studiuję psychologię i chcę znać
                          studium przypadków.
                          • Gość portalu: studenciak napisał(a):

                            > Wychowałeś się w domu dziecka? Dlatego atakujesz rodziców innych forumowiczów,
                            > zazdrościsz, żalisz się?

                            Ależ oczywiście. Grunberger, alek, zg, marcinek, ele i inni falubadziewiacy z tego co widać również.

                            > Proszę o odpowiedź, studiuję psychologię i chcę znać
                            > studium przypadków.

                            Jak widać studia niewiele ci dały, skoro dla ciebie każde dziecko z Domu Dziecka to w domyśle patologia. Żenuła klocu.
                            • budrys77 napisał:

                              > > Wychowałeś się w domu dziecka? Dlatego atakujesz rodziców innych forumowi
                              > czów,
                              > > zazdrościsz, żalisz się?
                              >
                              > Ależ oczywiście. Grunberger, alek, zg, marcinek, ele i inni falubadziewiacy z t
                              > ego co widać również.

                              Oj niedobrze z ludźmi, którzy nie potrafią dźwignąć nawet najprostszej bo
                              forumowej (anonimowej) odpowiedzialności a mówią coś w dobrze znanym stylu "a u
                              was w ameryce biją murzynów" ROTFL

                              --
                              video.interia.pl/obejrzyj,film,115826
                              • grunberger napisał:

                                > Oj niedobrze z ludźmi, którzy nie potrafią dźwignąć nawet najprostszej bo
                                > forumowej (anonimowej) odpowiedzialności a mówią coś w dobrze znanym stylu "a u
                                > was w ameryce biją murzynów" ROTFL


                                Aaaa czyli jak zwykle zielonogórska mentalność Kalego. Jak obrażam to dobrze. Jak obrażają to źle. Eeeech klocu, nie ty pierwszy prawisz tu takie pseudointelektualne androny. I zapewne nie ostatni.
                            • > Żenuła klocu.
                              No, ze obrazam, to trudno, nie kazdy sie rodzi kulturalny, nie kazdy
                              jest w stanie pojac meandry kultury. Ale jedno mu sie chwali:
                              samokrytyke ma, i podpisujac sie, przynajmniej nie zawyza swoich
                              umiejetnosci ;)
          • Gość: rrrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 12:27
            >> No jasne. A po pół roku od "połączenia" Jego Magnificencja Ćwierćuniwersytetu
            Zielonogórskiego ogłosi przetarg na sprzedaż nieruchomości w mieście Gorzowie,
            po zlikwidowanych placówkach.

            piep**ysz głupoty. Przecież nie trzba im dawać budynków tylko je wydzierżawić.
            Ale to się nigdy nie stanie bo interes mają obecne władze pwsz w tym aby
            dzierżyć władze we własnych rękach a nie ją oddawać
    • Gość: warta IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.08.09, 07:45
      Nie jestem przeciwny Politechnice w Gorzowie więc proszę mnie żle
      nie zrozumieć.
      Jestem za podwyższeniem kryteriów dla uczelni wyższych gdyz to co
      dzisiaj nazywa się Politechniką czy Wyższą Szkołą często przypomina
      dawny WUML. Nie jest to dobrze, że miasta leczą swoje kompleksy
      tworzeniem tzw "wyższych uczelni" bo są one tylko "tak zwane wyższe
      uczelnie".
      • a czy Ty widziałeś studia na Politechnice?
        Na większości kierunków jest ostry zapieprz, albo ostro się nagłowić jak
        zakombinować by się utrzymać i nie zawalić roku...
        • Gość: Warta IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.08.09, 07:29
          Widziałem chłopcze, widziałem. Dwie nawet skończyłem i dalej
          twierdzę,że należy podwyższyć kryteria i wymagania dla uczelni
          wyższych. To co czasami nazywa się uczelnią:politechniką czy
          uniwerkiem jest dawną, kiepską zresztą szkołą pomaturalną.
          • zgodzę się, ale nie można generalizować. Jednak twierdzę, że są
            kierunki i "kierunki". Część wymaga reformy, część tylko
            dofinansowania ;)

            Widocznie dwie to za dużo - trzeba było raz a porządnie <żart> ;)
      • Gość: ccccc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 21:02
        to nie kwestia nazwy. w szkole sredniech uczą sie magistrzy, w wyższej
        profesorowie (chyba że jest to wsb tę można porównywać z technikum)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.