Dodaj do ulubionych

Zaczynam!!! - kto ze mną?

05.05.05, 11:45
cześć dziewczyny!
Postanowiłam wreszcie wziąść się za siebie. Mój syn ma już 9 miesięcy, a ja
nadal sporo za dużo na wadze. Karmie piersią więc diety odpadają, ale
postanowiłam :
- mniej jeść !!!!!
- mniej ziemniaków (albo wcale), makaronu, pieczywa, więcej owoców i warzyw
- ćwiczyć szóstkę weidera (przed chwilą skończyłam pierwszy trening, uff)
- zaczynam chodzić na aerobik 2 razy w tygodniu (dziś idę pierwszy raz)
- raz w tygodniu basen (w sobotę)

Czy któraś z Was chciałaby też rozpocząć akcję "bądź piękna na wiosnę" jeśli
tak to zapraszam.
Wpisujcie swoje pomysły na zbicie wagi i... zaczynamy.
Zapraszam w grupie będzie łatwiej.
Waga wyjściowa - 66 kg. sad(((((
--
A tu jest mój Skarb
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388&a=20134703
Edytor zaawansowany
  • kuba1206 05.05.05, 13:09
    skad jesteś? ja tez bym poszła na aerobic?

    i mam ten sam problem, za dużo ciała i karmię piersią wiec diety odpadaja, poza
    tym jestem głodna i musze coś jeść.
  • polarna77 05.05.05, 19:40
    Dobra, ja też!
    Nie karmię już od dwóch tygodni, i chcę schudnąć 3-4 kilo. Może to nie jest
    wiele, ale te ostatnie kilogramy są najbardziej oporne sad. Zaczynam już tak od
    kilku dni i jakoś mi nie wychodzi, może od jutra będzie lepiej wink.
    Pozdrawiam
  • mama_szymka 05.05.05, 20:51
    Witam kolejną odważną mamusię smile
    Wróciłam z aerobiku (jeszcze żyję), ale nie wiem czy jutro wstanę z łóżka.
    Instruktorka radziła gorącą kąpiel - zastosowałam.
    Jestem potwornie głodna, ale wytrwam. Chociaż lekka kolacyjka może nie
    zaszkodzi? co sądzicie??
    POZDRAWIAM GORĄCO I ZAPRASZAM NOWE DZIEWCZYNY.
    --
    A tu jest mój Skarb
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388&a=20134703
  • jazwina 05.05.05, 21:06
    Czesc!
    Ja tez sie dolaczam, ale dopiero od jutra. smile Dzis mam zakamuflowane pozegnalne
    trzy 3bity (straszna jestem!).
    Jestem prawie dwa lata po porodzie z jednym bardzo porzadnym efektem jojo. Waga
    wyjsciowa chyba 70kg (boje sie wazyc!). 3 miesiace po porodzie wazylam 54kg).
    Postanawiam:
    -jesc o w miare stalych porach piec malych posilkow
    -ostatni posilek o 18h
    -nie laczyc weglowodanow z bialkami
    -wcinac duzo swiezych warzyw i owocow, jesc rybki
    - 3x tyg. silownia (bieznia, rowerek, wiosla-po 20min.kazde)
    -codziennie rano cwiczyc 12min. poziom A z Cindy (program dla babeczek po
    porodzie)oraz hantelki na biusti lapki (w 4seriach po 25 powtorzen raz dziennie)
    -2xtyg. robic peeling kawowy, uzywac regularnie kosmetykow na celulitis
    PROSZE O WSPARCIE PSYCHICZNE!!! smile)
  • polarna77 06.05.05, 10:56
    Wjechałyście mi na ambicję tymi postanowieniami i ćwiczeniami. Niestety nie
    bardzo mogę zapisać się na jakieś zajęcia, bo pracuję bardzo różnie, czasami
    mam wolne, a czasami od 6.00 do 22.00, ale cóż z tego i tak się postaram !
    - będę zjadała 1200-1500 kcal,
    - nie będę jadła po 20.00 (może potem dojdę do 18.00), ale tylko coś lekkiego,
    - postaram się ograniczyć słodycze i sery sad
    - jeść więcej warzyw,
    - ćwiczyć trzy razy w tygodniu po min. pół godziny.
    Potem może uda się więcej
    - trzy razy w tyg pilling kawowy,
    codziennie smarować ciałko i twarz (czasami jestem tak wyrąbana, że nie mam
    siły).

    A jeśli chodzi o lekką kolację, to myślę, że jest wręcz wskazana, bo potem w
    nocy obudzi Cię głód i ...
  • mama_szymka 06.05.05, 16:27
    Cześć,
    Witam Cię jazwina, gratuluję postanowiń i życzę wytrwałości. Wspierać
    psychicznie musimy się wzajemnie, bo mnie też jest strasznie ciężko sad
    Podobają mi się Wasze założenia o nie-jedzeniu wieczorem ja też spróbuję, ale
    na razie po 20. Kiedyś próbowalam nie jeść po 18, ale nie wyszło.
    Po aerobiku żyję i czuję się super.
    Wczoraj robiłam peeling kawowy - extra.
    Przed chwilą skończyłam trening "szóstki" - 2dnień (dopiero!!)
    polarna77 - dieta 1200 - 1500 kcal., podobno jest skuteczna, ale ja nie mogę
    jej stosować bo karmię.
    A może któraś z Was zna przepisy 13-tki??? Jeśli tak to b.proszę!!
    Piszcie co u Was i czy trwacie w postanowieniach.
    POZDRAWIAM
    --
    A tu jest mój Skarb
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388&a=20134703
  • ewbal 07.05.05, 23:06
    Hej!
    Chętnie przyłączę się do misji "bądź piekna na wiosnę". Od pewnego czasu stosuję
    dietę 1600-1800 kcal (karmię, więc nie mogę mniej) i chudnę powoli. Ale
    zainspirowana tym watkiem spisałam dzisiaj listę postanowień i od poniedziałku
    codziennie "godzina egoizmu".

    Mój cel to:
    - waga 62 kg (wstyd się przyznać, ale 15 do zrzucenia) - mam 172 cm
    - jędrna, głdka skóra
    - zadbane włosy i paznokcie (nie jest tak źle, ale mogłoby być lepiej)

    Realizacja:
    - co drugi dzień (poniedziałek, środa, piątek) - masaż rękawicą, peeling kawowy,
    zimne natryski, krem ujędrniający, krem do biustu
    - w pozostałe dni (oprócz niedzieli) - gimnastyka - ćwiczenia na ramiona, biust,
    brzuch, uda, pupę - 45 minut
    - codzienne spacery z dziećmi
    - codziennie rano balsam nawilżający
    - codziennie przed snem - balsam do stóp
    - krem do rąk - kilka razy dziennie
    - pielęgnacja twarzy - oprócz tego co zwykle (mleczko, tonic, krem i krem pod
    oczy) zastosuję 1x w tygodniu peeling enzymatyczny i 2 x w tygodniu maseczkę
    - pielęgnacja włosów - oprócz odżywki po umyciu 1 x w tygodniu maseczka regenerująca

    Może któraś z Was poleci mi dobry peeling enzymatyczny (cera wrażliwa) i
    maseczkę do włosów (przesuszone po farbowaniu, ale odżywka GlissKur płynny
    jedwab zdziałała cuda).

    Mamo Szymka, czegoś tu nie rozumiem. Piszesz, że nie możesz stosować diety
    1200-1500 kcal, bo karmisz dziecko i jednocześnie proponujesz stosowanie
    13-tki? Przecież ta dieta zawiera nie więcej niż 600-800 kcal dziennie, nie
    licząc dnia 7, gdzie nie jesz prawie nic. Ja z kolei (też karmię córcię) staram
    się ograniczyc do 1600-1800 kcal dziennie i zapewniam, że jest to naprawdę
    zbilansowana dieta: pieczywo pełnoziarniste i chrupkie, wafle ryżowe, chudy
    nabiał, dżem niskosłodzony, chude mięso, ryby,ryż, makaron, no i oczywiście
    warzywa i owoce. Niestety często przekraczam ustalony limit, ale jest to wina
    słodyczy, które za bardzo mnie kuszą (lepiej nie mieć nic w domu), a to w diecie
    matki karmiącej nie jest niezbędne.
    Ps. Synek jest śliczny.


    --
    Pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.12.2001) i Aleksandry (23.01.2005)

    "-Kubusiu, idź po trawce. -A co to jest potrawka?"
  • ewbal 07.05.05, 23:10
    Acha, zaczynam od poniedziałku. No i też sie postaram nie jeść po 20-tej, a z
    czasem po 18-tej.

    --
    Pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.12.2001) i Aleksandry (23.01.2005)

    "-Kubusiu, idź po trawce. -A co to jest potrawka?"
  • mama_szymka 08.05.05, 09:23
    Wiem, ze nie mogę stosować 13-tki, bo karmię, ale jak napisałam w poscie wyżej
    jak będę się źle czuć to przerwę.
    Chcę spróbować, bo kusi mnie gdyż ma szybki efekt, a to mobilizuje. Twoje cele
    kładą nacisk na urodę (balsamy, peelingi i kremy)) chyba powinna wziąść z tego
    coś dla siebie. U mnie często jest tak, ze wieczorem po kąpieli nie mam siły
    wcierać krem na rozstępy (które niestety są sad(((). Dlatego dopisuję,że będę to
    robić codziennie.
    Stosuję peeling kawowy dla gładkie skóry gdyż mimo nadwagi celulitu nie mam to
    moje szczęście)
    pozdrawiam i życzę powodzenia
    --
    A tu jest mój Skarb
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388&a=20134703
  • ewbal 08.05.05, 14:13
    Moje cele to przede wszystkim powrót do wagi z lat swojej świetności, ale nie za
    wszelką cenę. Poza tym, że kilogramów przybyło wyglądam całkiem nieźle i nie
    chciałabym tego zaprzepaścić. Te wszystkie kremy, peelingi, maseczki itd. oraz
    gimnastykę zamierzam stosować po to, aby wraz z utratą kilogramów nie zwiotczala
    mi skóra, nie porobiły się zmarszczki itp. Nie mam juz 18 lat i mam świadomość,
    że w miom przypadfku utrata 6 czy 10 kg w 2 tygodnie to nie jest najlepszy pomysł.

    Co do 13-tki: tu nie chodzi tylko o Twoje samopoczucie (osłabienie), ale o to,
    że przy tak szybkiej uracie wagi organizm pozbywa się toksyn, które niestety
    dostają się także do mleka. A to juz może malcowi zaszkodzić, może spowodować
    np. alergię. Ale zrobisz jak zechcesz.

    --
    Pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.12.2001) i Aleksandry (23.01.2005)

    "-Kubusiu, idź po trawce. -A co to jest potrawka?"
  • ewbal 08.05.05, 18:17
    Zaczęłam jednak dzisiaj nauczona doświadczeniem, że to co zaczyna się od
    poniedziałku szybko też się kończy. Mam nadzieję, że tym razem bedzie inaczej.


    --
    Pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.12.2001) i Aleksandry (23.01.2005)

    "-Kubusiu, idź po trawce. -A co to jest potrawka?"
  • bebewawa 06.05.05, 20:10
    Hej Dziewczyny
    Przyłączę się chętnie do diety 13-tki. Mam mocne postanowienie, że od jutra
    zaczynam. Mój synek ma 7 miesięcy od miesiąca nie karmię, niestety karmienie
    nie wpłynęło na moje chudnięcie, wręcz przeciwnie jeśli nie pilnowałabym się to
    pewnie jeszcze bym przytyłasad Dla mojego samopoczucia są potrzebne jakieś
    widoczne rezultaty dlatego chcę wypróbować 13-tkę.
    --
    Magda i Ignaś
  • polarna77 06.05.05, 21:35
    Mamo Szymka, jeżeli karmisz to chyba nie powinnaś stosować 13-tki, bo ona
    dostarcza ok. 300-900 kcal na dzień. To chyba trochę za mało dla Mamy i
    Szymka smile.
    A ja dzisiaj zjadłam dwie kulki lodów sorbetowych i sekret mnicha... no cóż i
    tak nie jest źle wink. Ale muszę sie przyznać, że nie ćwiczyłam - ale ze mnie
    leń...
    Pozdrawiam Was smile)
  • basiae 07.05.05, 10:33
    Jaaa tez sie dołaczambo zawsze w grupie raźniej. Napiszcvie co to są cwiczenia
    6-tki i jak macie gdzieś 13 -tkęto bardzo bym prosiała.
    Ja postanowiełam wziąć sie za siebie od wczoraj:
    -mniej jeść
    -nie jeść po 18-tej
    -precz ze słodkim (jutro idę na komunię)
    -ćwiczyć
    i przede wszytskim masowąć ciało bo mam po zimie STRASZNY cellulitis
    pozdrawiam do nastepnego razu.
    --
    moje aniołki
  • bebewawa 07.05.05, 20:59
    Dziewczyny a ja dzisiaj zaczęłam 13-tkę. Trochę głód mnie dopadł w południe ale
    teraz nie jest źle smile
    --
    Magda i Ignaś
  • polarna77 07.05.05, 22:29
    Znowu zawaliłam...sad. A jutro idziemy na obiad do mojej mamy i pewnie też nic z
    tego nie będzie.
    Ale poniedziałek tuż tuż i wtedy skończą się proszone obiadki. Jak Wy to
    robicie, że macie tyle samozaparcia? Ale szczerze powiedziawszy to jak sobie
    pomyślałam o Was i o tym jak Wam dobrze idzie to zrezygnowałam dzisiaj z lodów
    i nutelli i jestem z siebie dumna smile.
    Trzymajcie się!
  • ewbal 07.05.05, 23:23
    mama_szymka napisała:


    > Wpisujcie swoje pomysły na zbicie wagi i... zaczynamy.
    > Zapraszam w grupie będzie łatwiej.

    Hi, hi, taka mała grupa wsparcia. Ale masz rację razem łatwiej się zmobilizować,
    no i miło bedzie pochwalić się efektami.

    Mój cel jest długoterminowy, bo mam 15 kg do zrzucenia, aby osiągnąć wagę z
    czsów studenckich, a karmię córcię, no i nie chcę przepłacić zwisami szybką
    utratę wagi.


    --
    Pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.12.2001) i Aleksandry (23.01.2005)

    "-Kubusiu, idź po trawce. -A co to jest potrawka?"
  • jazwina 08.05.05, 08:24
    Oj, zlamalam sie w piatek i wsiorbalam dwa pozostale "pozegnalne" 3bity. Ale juz
    wczoraj dzielnie sie trzymalam (no jak szczerym byc, to odpuscilam sobie
    gimnastyke). Na kolacje zjadlam pseudo salatke grecka (zwykla salata, duuuzo
    pomidorow, troche sera feta light, cebula i to wszystko polane odrobina oliwy z
    oliwek). Swietnie syci.
    Mam do zrzucenia 18kg. Jak ewbal tez chce wrocic do wagi z "okresu swietnosci",
    czyli ok.52 kg. Ale nie chce robic tego drastycznie, raz tak zrobilam po
    porodzie i po pol roku zrobilam sie z powrotem kulka. Precz wstretne jojo!!!!
    Hip hip hura naszej grupie wsparcia! smile
  • mama_szymka 08.05.05, 09:15
    cześć dziewczyny.
    Wczoraj mnie nie było, ale widzę że nasz grupa się powiększa hurrra!!
    Dziś już 4 dziń ćwiczenia szóstki (ciężko) i zaczynam 13-tkę. Wiem, ze nie
    można jak się karmi, ale spróbuję. Zobaczę jak będę się czuła po kilku dniach i
    ewentualnie zrezygnuję. Szymonkowi to nie zaszkodzi, bo cyca tylko 2- 3 razy
    dziennie i zajada dużo "normalnego" jedzonka. Jutro aerobik uff, powinno być
    łatwiej niż za pierwszym razem.
    Życzę wytrwałości i efektów na wadze wink
    --
    A tu jest mój Skarb
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388&a=20134703
  • mama_szymka 08.05.05, 09:28
    Napisz jak trzymasz się na 13-tce.
    Ja zaczynam dziś i mam kilka pytań:
    - czy na śniadanie może być herbata zamiast kawy?
    - czy zamiast jajek na twardo (nie cierpię) może być jajecznica bez tłuszczu?
    - ile liści sałaty i ile do tego oleju?
    - czy mięso i ryba mają być smażone czy gotowane?
    Napisz też jak się czujesz (czy słabo), bo ja jeszcze dokarmiam piersią, ale
    chcę spróbować!
    --
    A tu jest mój Skarb
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388&a=20134703
  • mama_szymka 08.05.05, 09:55
    cześć, to super że się przyłączasz smile))
    13-tkę opisałam w którymś poście wyżej (tzn.wstawiłam link)
    Jeśli chodzi o szóstkę to proszę oto ona :
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=580&w=20218065&a=20748728
    próbowałam znaleźć oryginalną stronę z której ja sobie to ściągnęłam ale nie
    udało si Jednak w linku który podałam dość dobrze jest to opisane.
    Ja mam dziś 4 dzień szóstki (jeszcze nie ćwiczyłam)
    Pozdrawiam gorąco
    --
    A tu jest mój Skarb
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388&a=20134703
  • bebewawa 08.05.05, 12:48
    Hej
    Dzisiaj drugi dzień 13-tki: rano byłam wściekle głodna, ale po wypiciu kawy
    głód minął, przed chwilką zjadłam tofu i sałatę i nawet nie dojadłam tofu do
    końca, bo już zapełnieł mi się żołądek. Na razie czuję się w porządku, nic mi
    nie jest.
    Ja jem tofu bo jestem wegetarianką i w moim przypadku befsztyk odpada.
    Co do oleju, daję tak łyżeczkę na patelnię i podgrzewam tofu (cieplejsze danie
    lepiej zapełnia żołądek), ale nie daję już oleju do sałaty.
    Ryba z tego co napisała joiasana mogą być pieczone w folii lub gotowane.
    Jajka-wydaje mi się że jajecznica może być, bo tu chodzi o to żeby zjeść
    określoną liczbę białka, a czy to będzie w postaci jajecznicy czy gotowanych
    jajek to wydaje mi się, że jest bez znaczenia.
    Mamo_szymka jak karmisz to lepiej nie przechodź na tą dietę, podczas karmienia
    nie powinno się być na diecie mniejszej niż 1200kcal, bo szkodliwe produkty
    przemiany materii, które są usuwane podczas chudnięcia mogą powodować np.
    alergię u bobasa.
    Pozdrawiam
    --
    Magda i Ignaś
  • dora1976 08.05.05, 13:56
    cześć dziewczyny czy mogę się przyłączyć moze z waszym wsparciem uda mi się w
    końcu przełamać, przymiezam się juz od dłuzszego czasu zeby coś ze sobą zrobić
    ale to niestety nie pomoze poprostu trzeba wziąść sie w garść. Ja tez jeszcze
    karmie i waga stoi w miejscu jak zaczarowana. Nie odważe sie chyba odrazu na 13
    ze względu na karmienie, przymierzałam sie co nieco do montignaca ale to dla
    mnie troche za skomplikowane i szczerze mówiąc mam ograniczone finanse a zdrowe
    zarcie niestety jest w cenie. Najpierw to poprostu musze mniej zreć ale tez
    jestem ciągle głodna. Od ok tygodnia nie jem białego chleba tylko ten wskazany
    w diecie MM i coraz częściej udaje mi sie wyjść ze sklepu beż ciasteczek i
    batoników. Niestety dzisiaj ide na imieniny i nie wiem czy odmówie sobie
    wrąbania torta do kawki. Chętnie bym poćwiczyła na aerobiku ale niestety nie
    mam kaski. W domu stoi zakurzony orbitrek i jakoś nie moge sie do niego zabrac.
    Moze od jutra zaczne choć po 20 min. Od tygodnia stosuje zimne natryski a od
    jutra zaczynam kawowe smarowanko. Pozdrawiam i życze sukcesów.
    --
    Krystianek
  • mama_szymka 08.05.05, 14:24
    Dziewczyny dziękuję bardzo za ostrzeżenie, że moja dieta może zaszkodzić
    SZymonkowi. To dla mnie bardzo ważne, nie wiedzałam o tym. Myslałam, ze chodzi
    tylko o to, że muszę dostarczać odpowiedniej ilości kalorii dla produkcji
    mleka.
    Ale jeśli to może wywołać alergię u mojego Szkraba to odpuszczę.
    Dlatego proszę ebwal o kilka przykładowych dań z twojej diety 1600 kcal.
    A tak na marginesie, droga ebwal zazdroszczę Ci przy wzroście 172cm waga 62 kg.
    Chciałabym przy moim 160 cm ważyć 50 kg (tak kiedyś było), ale teraz nawet o
    tym nie śnię sad
    bebewawa życzę wytrwałości i sukcesów, ja może spróbuję gdy już skończę karmić.
    POZDRAWIAM SERDECZNIE i jeszcze raz BARDZO DZIĘKUJĘ
    --
    A tu jest mój Skarb
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388&a=20134703
  • ewbal 08.05.05, 14:43
    wink)))62 kg to ja zamierzam ważyć. Tyle wynosiła moja waga w czasie studiów i
    wyglądałam super. No ale potem siedząca praca, dojazdy pociągiem do pracy do
    innego miasta (też bez ruchu), pierwsza ciąża, karmienie, potem druga ciąża. No
    a teraz powiedziałam "dość". Ważę 77 kg i w przeciągu 6-8 m-cy zamierzam
    zrzucić 15kg.

    W wolnej chwili napiszę mój przykładowy jadłospis, chociaż uczciwie zaznaczam,
    że czekolada się w nim też pojawia, no i wtedy to już jest sporo więcej niż te
    zakładane 1600 kcal. Ale i tak się cieszę - od 1 kwietnia schudłam 3kg. Może
    waga ruszy szybciej, gdy zacznę ćwiczyć.

    --
    Pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.12.2001) i Aleksandry (23.01.2005)

    "-Kubusiu, idź po trawce. -A co to jest potrawka?"
  • ewbal 08.05.05, 15:36
    Śniadanie:kromka chleba pełnoziarnistego cienko posmarowana masłem + plasterek
    wędliny drobiowej, albo żółtego sera lub mały serek topiony + warzywa (sałata,
    pomidor, rzodkiewka, natka pietruszki), czasami jajko na miękko, albo twarożek
    ze szczypiorkiem

    II śniadanie:
    - mały jogurt z płatkami (Nestle Fitness albo z otrąb pszennych Sante) lub
    otrębami (np. granulowane otręby ze śliwkami Sante)
    - 2 wafle ryżowe z dżemem niskosłodzonym wiśniowym (lub innym), lubię tez
    posypać je pestkami dyni albo słonecznika, ale niestety są dość kaloryczne - 1
    łyżeczka to odpowiednio ok. 30 i 40 kcal
    - kawa śniadaniowa z mlekiem 0.5%

    Jak jestem głodna (a najczęściej jestem, bo obiad jest ok. 16-17) to zjadam
    jabłko albo banana. A jak mam chęć i czas to robię takie cudo: tarte jabłko
    (albo 2) do tego łyżeczka pestek dyni i łyżeczka pestek słonecznika albo łyżka
    rodzynek, mogą też być ww otręby.

    Obiad robię taki sam dla wszystkich (na szczęście mąż nie z tych , co tylko
    schabowy, golonka, flaki i bigos wink), tzn.:

    - chude mięso (filet z kurczaka lub indyka, albo filet rybny) duszone na oliwie
    +ryż, makaron, kasza gryczana albo ziemniaki + gotowane warzywa (brokuły,
    marchew, buraczki) albo duszone tarte warzywa (marchew, pietruszka, seler z
    konc. pomidorowym) albo warzywa na patelnię np. Hortexu albo surówki (sałata z
    pomidorem, rzodkiewką, kukurydzą, marchewka z jabłkiem, pekinka, z selera;
    kapusty białej i czerwonej jeszcze od urodzenia córci nie próbowałam)

    - makaron z sosem pomidorowym (ale nie z torebki, tylko z pomidorów z puszki), z
    bazylią, bez dodatków albo z chudym mięsem lub tuńczykiem z puszki

    - makaron albo ryż z warzywami na patelnię i z tuńczykiem z puszki (synek uwielbia)

    - a jak moi meżczyźni mają ochotę na naleśniki lub placki ziemniaczane (na
    szczęście nie przepadam) to serwuję sobie sałatkę; dzisiaj np. wyjechali na
    Komunię, a ja zjadłam sałatę lodową z pomidorem, rzodkiewką, kukurydzą, serem
    feta light i grzankami z 1 kromki chleba słonecznikowego z łyzką oliwy i sokiem
    z cytryny

    Kolacja: najchęściej kanapka a czasami ryż na mleku lub kasza manna z owocami
    lub dżemem niskosłodzonym

    Do tego 2 litry płynów - woda, herbatki - Rooibos, zielona, melisa z pomarańczą
    Vitax, mięta. Lubię czerwoną, ale w ciąży przestałam pić i nie wiem, czy karmiąc
    mogę.


    --
    Pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.12.2001) i Aleksandry (23.01.2005)

    "-Kubusiu, idź po trawce. -A co to jest potrawka?"
  • ewbal 08.05.05, 14:32
    Odchudzanie wcale nie musi być drogie. Porównaj: 2 jabłka albo jeden banan są
    tańsze niż tabliczka czekolady; 2 wafle ryżowe z dżemem niskosłodzonym są tańsze
    niż Snikers itp. Chudy biały ser jest tańszy od żółtego. Jogurty są tanie, a
    napewno tańsze od puddingów i słodkich deserów. Warzywa takie jak marchewka,
    buraczki, seler, generalnie nie są drogie, brokuły już tanieją, zaczyna się
    sezon na pomidory, ogórki, sałatę, niedługo będą świeże owoce, a nie tylko
    cytrusy i jabłka.

    Od miesiąca jestem na diecie 1600-1800 kcal (karmię), czasami się łamię i wcinam
    czekoladę lub ciasteczka, ale potem wracam do diety i powoli chudnę. Schudłam
    już (dopiero???) 3 kg.

    Powodzenia życzę Tobie i sobie.

    --
    Pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.12.2001) i Aleksandry (23.01.2005)

    "-Kubusiu, idź po trawce. -A co to jest potrawka?"
  • mama_szymka 08.05.05, 18:28
    Bardzo dziękuję za jadłospis. Ja też lubię gotować tego typu rzeczy,a mój maż
    lubi to jeść. Jednak mieszkamy z rodzicami (ja gotuję), ale oni (zwłaszcza
    tata) są tradycjonalistami w jedzeniu.
    Naszczęście ok. sierpnia będziemy się wyprowadzać to wtedy się zacznie smaczne
    gotowanie smile)
    A na razie pozostaje mi wybierać i kombinować aby był wilk syty i owca cała.
    Mam już pewne plany, mam nadzieję, ze się uda.
    Napisz mi jeszcze czy masz tabele kaloryczności pokarmów czy raczej jesz to co
    na "zdrowy rozsądek" jest niskokaloryczne?
    Przeczytałam drugi raz Twój pierwszy post i śmiałam się z siebie, rzeczywiście
    wagę 62 zapisałaś w celach.
    jeśli masz ochotę to zapraszam na gg 8304054
    --
    A tu jest mój Skarb
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388&a=20134703
  • ewbal 08.05.05, 19:13
    Uff, dzisiaj mąż z synkiem wyjechali, no i komputer włączony, a ja w przerwach
    kiedy córcia śpi nadrabiam zaległości na forum. Dawno tak nie miałam, zazwyczaj
    wieczorem, jak dzieci pójdą spać prześledzę interesujące wątki i koniec.

    Tabele kaloryczne posiadam, takie proste z Super Lini, a w obecnych czasach na
    większości produktów podane są wartości odżywcze i ilość kcal. Jednak nie liczę
    kalorii tak skrupulatnie, tylko mniej więcej. Nie odważam produktów. Jeżeli
    kupuję mrożonkę warzyw na patelnię 450 g i jest podana warość 45 kcal / 100 g, a
    ja zjadam mniej więcej połowę, to wychodzi mi ok. 100 kcal + łyżka oliwy 90 kcal
    + pół puszki tuńczyka ok. 80 kcal + ok. 50 g makaronu (jak gotuje pół paczki 400
    gramowej to biorę 1/4 dla siebie) to 190 kcal. Razem wychodzi ok. 460. Tak to
    mniej więcej wygląda.


    --
    Pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.12.2001) i Aleksandry (23.01.2005)

    "-Kubusiu, idź po trawce. -A co to jest potrawka?"
  • dora1976 09.05.05, 13:33
    ewbal nie chodzi mi o to ze odchudzanie jest drogie bo wiadomo jak sie mniej
    zje to i sie mniej wyda miałam na myśli diete montignaca w której to zalecane
    są np dzemy bezcukrowe które sa drozsze od niskocukrowych lub ciemny ryż czy
    makaron z mąki pp czy też inne cuda określane mianem zdrowej żywnosci.



    ewbal napisała:

    > Odchudzanie wcale nie musi być drogie. Porównaj: 2 jabłka albo jeden banan są
    > tańsze niż tabliczka czekolady; 2 wafle ryżowe z dżemem niskosłodzonym są
    tańsz
    > e
    > niż Snikers itp. Chudy biały ser jest tańszy od żółtego. Jogurty są tanie, a
    > napewno tańsze od puddingów i słodkich deserów. Warzywa takie jak marchewka,
    > buraczki, seler, generalnie nie są drogie, brokuły już tanieją, zaczyna się
    > sezon na pomidory, ogórki, sałatę, niedługo będą świeże owoce, a nie tylko
    > cytrusy i jabłka.
    >
    > Od miesiąca jestem na diecie 1600-1800 kcal (karmię), czasami się łamię i
    wcina
    > m
    > czekoladę lub ciasteczka, ale potem wracam do diety i powoli chudnę. Schudłam
    > już (dopiero???) 3 kg.
    >
    > Powodzenia życzę Tobie i sobie.
    >


    --
    Krystianek
  • polarna77 08.05.05, 18:27
    Mamo Szymka cieszę się, że zrezygnowałaś z 13-stki, za naszymi namowami.
    Dziewczyny ja już po obiadku u mamy, więc od jutra nie ma litości! Zaraz idę do
    wanny i zostawiam moich panów samych, a ja na kawkę (do picia i na ciałko).
    Ale na miłość boską, nie przesadzajcie z tymi postanowieniami, bo ja się
    całkowicie załamię, że taka dupa wołowa ze mnie wink.

    Fajnie, że jest nas coraz więcej.
  • polarna77 08.05.05, 18:43
    Dzięki za wsparcie smile).
    Jutro zdam relacje z moich poczynań.
  • bebewawa 08.05.05, 19:21
    Mamo_szymka dobrą decyzję podjęłaś, takie radykalne odchudzanie jeszcze zdążysz
    przeprowadzić a może już nie będzie potrzebne, czego ci życzę smile
    Polarna77 ja też trzymam kciuki za twój jutrzejszy 1-dzień.
    Ja jutro na śniadanko mogę zjeść grzankę - już nie mogę się doczekać smile)
    --
    Magda i Ignaś
  • polarna77 09.05.05, 07:10
    Po wczorajszym obiadku na kolacje zjadłam już tylko 2 jabłka i dobrze mi z
    tym smile.
    Dzisiejszy dzień zapowiada się ciężko, ale postaram się wytrwać. Zaraz wypiję
    kawkę z mlekiem i zjem jogurt z otrębami i płatkami owsianymi.
    Zresztą teraz już nie mogę się złamać skoro za mnie trzymacie smile.
    Dzięki!
    Tylko grzankę- ojej...
  • bebewawa 09.05.05, 09:15
    Polarna trzymam kciuki. Ja dzisiaj 3 dzień i nadal czuję sie dobrze, na
    śniadanko zjadłam grzankę, mniam mniam smile)
    --
    Magda i Ignaś
  • mamaradzia 09.05.05, 11:43
    trzymam kciuki za wszystkie Piekne Na Wiosne. Zaczne cwiczyc z Wami. Mi do stanu
    sprzed (52) zostaly 3 kilogramy a startowalam z 71. Bylam tez na 13tce, ale
    niewiele mi pomogla bo tylko 4 z czego 2 wrocily po kilku dniach. Nie umiem
    zmobilizowac sie do cwiczen, a powinnam bo brzuszek nie ten. Nie stosowalam
    zadnej okreslonej diety poprostu jem mniej co nie oznacza, ze nie pozeram
    slodyczy- to moja zguba. Jak stosowalam 13tke nie marzylam o bulce z szynka
    tylko o ciasteczkach!
  • mama_szymka 09.05.05, 16:40
    cześć dziewczyny,
    Dziś aerobik (18:30)i 5 trening szóstki.
    Po powrocie peeling kawowy i balsam p.rozstępom sad
    Staram się ograniczyć jedzenie, ale jest trudno jak wszyscy zajadają pyszności.

    do mamaradzia - napisz jak długo chudłaś. Ja też chciałabym ważyć 51 (lata
    świetności), ale do tej pory nawet o tym nie marzyłam a okazuje się ze warto.
    Napisz również czy jesteś nie długo po porodzie, czy chudłaś karmiąc piersią i
    czy nadwaga została po ciązy czy w efekcie rozluźnienia obyczajów wink

    do dora 1976 - dziękuję za tabele kaloryczności. Napisz czy się do nas
    przyłączasz?

    do polarna 77 - jak się czujesz i czy wytrzymałaś?

    do bebewawa - gratulacje. Koniecznie napisz jak będą efekty wagowe.
    Pozdrawiam Was Wszystkie serdecznie
    --
    A tu jest mój Skarb
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388&a=20134703
  • mamaradzia 10.05.05, 10:39
    mamao-szymka przez rok po porodzie czyli tyle ile karmilam piersia waga stala.
    Dopiero od pol roku zaczelam chudnac. Nie wiem czy na to nie mialwplywu zastrzyk
    antykoncepcyjny- przestalam karmic i go( zastrzyk) odstawilam w tym samym
    czasie, wiec nie moge tak jednoznacznie odpowiedziec. Ja tak duzo bo prawie 30
    kilogramow przytylam w ciazy.
    Znalazlam szostke i dzisiaj juz drugien cwiczenia mam za soba.
    Jedno powiem wszystkim to, ze przez 2-3 tygodnie nie ma efektu to nie oznacza,
    ze Wasze wysilki sa bez celowe, nie wolno sie poddawac! Efekty moze nie od razu
    powalajace, ale beda!
  • mamaradzia 10.05.05, 14:52
    Ps. te 30 kilogramow to razem z Radziem w brzuszku, a po porodzie 20.
  • ewbal 10.05.05, 09:44
    Ta stronka też jest niezła:

    ww1.dieta.pl/diary.asp
    --
    Pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.12.2001) i Aleksandry (23.01.2005)

    "-Kubusiu, idź po trawce. -A co to jest potrawka?"
  • polarna77 09.05.05, 20:57
    Ostatni posiłek zjadłam o 20.10, i udało mi się zjeść przez cały dzień 1350
    kcal!
    Nie ćwiczyłam i zjadłam trochę śmiejżelków, ale i tak jestem zadowolona smile
    Mam nadzieję, że jutro będzie jeszcze lepiej i może coś poćwiczę. A jak tam
    aerobik i wasze ćwiczonka?
    Trzymajcie się ciepło (przy tej pogodzie niestety chyba będzie ciężko) i
    wytrwale smile
  • nusia29 09.05.05, 22:10
    Czesc Dziewczyny !
    Pozwolcie , ze do Was dolacze , tez chce schudnac przed latem , dzieci juz w
    wieku przedszkolnym smile , a ja po drugiej ciazy przytylam 13 kg.
    Chcialabym do lata zgubic kilka kiloskow i fajnie bedzie sie nawzajem wspierac.
    Duzym dopingiem jest dla mnie kolezanka , ktora schudla 12 kg. wyrzekajac sie
    ziemniakow i produktow macznych.
    Je wszystko inne , nie odmawia sobie slodyczy ( w rozsadnych ilosciach ) i
    chudnie.
    ja niestety nie potrafie sobie odmowic od czasu do czasu kawalka ciasta , ale
    staram sie na codzien stosowac do jej zasad.
    Narazie tylko kilogram zrzucilam , ale to dlatego , ze nie robie zadnego
    sportu .
    Postaram sie to zmienic.
    Pozdrawiam wszystkie Mamusie Karmiace i nie tylko !
    nusia.
    --
    nie odkladaj radosci .
  • ewbal 10.05.05, 09:58
    U mnie 3 dzień II etapu odchudzania. I etapem nazywam ten bez naszej grupy
    wsparcia. Trwał od 1 kwietnia do 7 maja i schudłam wtedy 3 kg. Ale teraz, kiedy
    publicznie zobowiązałam się dodatkowo do ćwiczeń i pielęgnacji ciałka, waga
    powinna bardziej ruszyć w dół.

    Narazie waga bez zmian, ale po wczorajszym peelingu kawowym i masażu oliwką
    skóra stała się gładziutka (na szczęście cellulit mało zaawansowany). Dzisiaj wg
    zobowiązania gimnastyka na wszystkie partie ciała (z naciskiem na brzuch i
    piersi). Mam nadzieję, że to przeżyję, wieki już nie ćwiczyłam.

    Czy któraś z Was wie, czy moge pić herbatę czerwoną przy karmieniu piersią? A
    jeżeli nie moge, to dlaczego. Czy chodzi tylko o kofeinę, czy ona rzeczywiście
    zawiera jakieś związki odchudzające. Bardzo lubie tę herbatkę. Teraz piję
    bezkofeinowe Rooibos i Honey Bush oraz miętę, meliskę smakową i 1 raz dziennie
    zieloną (zawiera kofeinę). Jak jest zimno to wolę ciepłe napoje, latem preferuję
    wodę.

    Pozdrawiam wszystkie Piękne na wiosnęwink)

    --
    Pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.12.2001) i Aleksandry (23.01.2005)

    "-Kubusiu, idź po trawce. -A co to jest potrawka?"
  • ania175 10.05.05, 10:19
    Czesć dziewczyny!
    I ja chcę się do Was dołączyć. Przeczytałam cały wątek i widze ze naprawdę
    wszystko z głową planujecie, bardzo rozsądnie. Ja zaczęłam nieco mniej
    rozsądnie, a mianowicie jestem w 4 dniu diety kapuścianej. Ale jestem tak
    zdeterminowana, ze powiedziałam sobie za albo szybko schudnę albo z
    rozpaczy.... jeszcze przytyję. Po prostu musiałam coś szybko zrobić bo bardzo
    źle czułam sie ze zwoim wyglądem.
    Efekty już widać. Nie wiem ile kg schudłam, ale wizualnie widać ze trochę mnie
    jest mniej co mnie bardzo cieszy.
    Na pewno spróbuję jeszcze 6 Weidera - bardzo ciekawe, nie słyszałam o tym.
    Wczoraj byłam drugi raz po długiej przerwie na aerobiku, dużą część (albo całą)
    drogi do pracy i z pracy pokonuję zamiast tramwajem pieszo.
    Jedno co mnie martwi to jak ustrzec się efektu jo-jo. Wiem że po zakończeniu
    diety pewnie coś przytyję, ale jak zrobić aby był to np tylko 1kg?
    Co i jak powinnam teraz jeść?
    Na razie wymyśliłam że przejdę na dietę 1000 kalorii.
    A moze macie jakieś lepsze pomysły?
    Mój synek ma już 16 m-cy wiec nie musze sie martwić karmieniem piersią i tak
    naprawdę nic mnie nie ogranicza.
    Aha, napiszcie mi proszę o tym kawowym peelingu, czym sie go wykonuje, tzn. czy
    to jakiś specjalnie kupowany peeling, czy po prostu kawa? I jakiego balsamu lub
    kremu najlepiej używać na ujędrnienie skóry, bo wiedze że w miejscach gdzie
    najbardziej spadło mi sadełko skóra jest taka brzydka, pomarszczona.
    Czekam na porady a tymczasem trzymam kciuki za powodzenie naszych postanowień.
    Pozdrawiam
    Ania.
    --
    src="www.TickerFactory.com/ezt/d/2;50;80/st/20040106/n/Leonek/dt/6/k/586d
    /age.png"></a>
  • bebewawa 10.05.05, 10:43
    Ania 175 myślę, że efektu jo-jo nie będzie jeśli nadal po zakończeniu diety
    będziemy się racjonalnie odżywiać, tzn. nie jeść kolacji po 18.00, słodycze raz
    w tygodniu i dużo ruchu o co latem nie będzie trudno.
    Niestety jak już raz sie tak przytyło to trzeba będzie się pilnować cały czas sad
    Na ujędrnienie ciała i walkę z celulitem ja stosuję Vichy Lipo-reductor, kąpiel
    w preparacie Tołpy na odchudzenie i odtoksycznienie organizmu i jak na razie
    jestem zadowolona.

    --
    Magda i Ignaś
  • dora1976 10.05.05, 10:55
    Oczywiście że się przyłaczam ale na razie nie az tak intensywnie jak niektóre z
    was chodzi głównie o sport który nie bardzo mi leży cwiczyła 6 weidera przez
    tydzien ale sie zniecheciłam narazie mam w planach kupno hula hop i bede sobie
    kręcić wspomnianego juz wczesniej orbitreka niestety jeszcze nie odkużyłam ale
    mysle ze za pare dni i przy waszym wsparciu zabiore sie za niego, Jak narazie
    0,5 kg w dół . Nie jem ziemniaków i chleba i poprostu nakładam mniejsze porcje
    zaczynam narazie od tego moze za jakis czas odwaze sie na drastyczniejszą
    diete. Chciałabym zrzucić 10 kilo a do wyglądu z marzeń brakuje mi 20 ale to
    raczej nierealne bo zawsze byłam przy kości.
    pozdrawiam i trzymam kciuki .
    --
    Krystianek
  • ewbal 10.05.05, 11:00
    Peeling kawowy:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=580&w=12858202
    do tego: naprzemienne ciepłe i zimne natryski i jakiś balsam ujędrniający.
    Myślę, że nie musi byc super drogi, ważniejsza będzie systematyczność. Ja
    narazie stosuję oliwkę i żel Lipocell Ziaji, a jak się skończy, to zamierzam
    kupić mleczko ujędrniające Garnier (taka duża, żółta butelka), miałam próbkę i
    bardzo mi odpowiada.

    Moje plany to peeling co drugi dzień, a pozostałe dni gimnastyka.


    --
    Pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.12.2001) i Aleksandry (23.01.2005)

    "-Kubusiu, idź po trawce. -A co to jest potrawka?"
  • mamaradzia 10.05.05, 10:51
    kobiety jak czytam Wasze posty to widze, ze podobnie jak ja za slodycze zycie
    oddacie. Znalazlam diete dla łasuchów gdzie i troche nutelli i dżemik sie
    znajdzie. Niewiem czy dla karmiacej mamusi dobre, ale same sprawdzcie.
    www.twojadieta.info dieta dla łasuchow
  • dora1976 10.05.05, 16:25
    dzięki za ta dietke dla łasuchów brzmi całkiem ineresująco ale jakoś nie mam
    przekonania do tych słodkich bułeczek. Owszem lubie słodycze ale posiłki wole
    na ostro a nie na słodko a juz najgorsze co moze być dla mnie to słodki
    twarożek. Na razie ustaliłam sobie własną dietę mż i zero ziemniaków i białego
    chleba a i kosteczka czekolady tez sie znajdzie, jesli to nie przyniesie efektu
    to wtedy spróbuje czegoś innego. Dzisiaj na śniadanko schrupałam kromke chlebka
    żytniego pełnoziarnistego Mastemacher z sałatą dwa plasterki fety dwie
    rzodkiewki i poł pomidora, na II sniadanie jogurt 0% z musli a na obiad brokuł
    sałata z winegretem i kawałek indyka. I niestety po obiedzie pokusiłam sie na
    kostke czekolady. Nie wiem dlaczego tak to jest ze jak zjem posiłek to chce mi
    sie coś słodkiego chciałabym to jakoś wyeliminować poprostu tak mnie ssie ze
    nie moge wytrzymac. Moze to juz uzależnienie albo co? tez tak macie?
    zazdroszcze tym co nie lubią słodyczy. Pa powodzenia.
    --
    Krystianek
  • ewbal 10.05.05, 17:28
    jezeli naprawdę potrafisz poprzestać na kostce czekolady, to podziwiam i
    zazdroszczę. Ja nie potrafię, dlatego jej nie kupuję. A jak juz się skuszę, to
    całą wrąbię. Generalnie preferuję zdrowe jedzonko, tylko te słodycze...
    Na codzień zastępuję je waflami ryżowymi z dżemem niskosłodzonym + kawka z
    mlekiem odtłuszczonym, no ale to nie zawsze mi wystarcza.

    A Ty się nie przejmuj tą kostką czekolady. Magnezu ma dużo wink))

    --
    Pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.12.2001) i Aleksandry (23.01.2005)

    "-Kubusiu, idź po trawce. -A co to jest potrawka?"
  • mamaradzia 10.05.05, 17:16
    Dora nie TY jedna! Przed chwila zjadlam obiad i teraz OBOWIAZKOWO!!!! kawa i
    ciasteczko! nie umiem inaczej- jakas taka nienajedzona jestem bez tej kawy i ciacha
  • magdziulek 10.05.05, 18:54
    Hej dziewczyny!
    Czy też się mogłabym do was przyłączyć?Fajnie,że jest was tu tak
    dużo,teguralnie piszecie i nawzajem się wspieracie.
    Ja odchudzam się już od stycznia,wtedy mój mały miał 10 miesięcy i skończyłam
    go karmić piersią.Zaczynałam z wagą 80 kg.,a gdy ważyłam się dwa tygodnie
    temu,miałam już 12 kg mniej.W sumie nie stosuje żadnej diety,tylko sporo mniej
    jem i oczywiście żadnych słodyczy.A jeśli chodzi o ćwiczenia,to trzy razy w
    tygodniu biegałam reguralnie na aerobik.No właśnie mamo Szymka,na jakie
    chodzisz zajęcia?Bo mi najbardziej podobało się na stepie-duży wysiłek + fajna
    zabawa.Szczerze Ci go polecam.
    Pozdrawiam wszystkie odchudzające się mamy
    Magda
  • dora1976 10.05.05, 21:17
    Oj pocieszyłaś mnie troche i czuje się rozgrzeszona po tej małej czekoladce,
    kilka razy w zyciu miałam taki napad ze zezarłam całą czekolade, bywaja tez dni
    ze potrafie sie obejsć bez słodyczy ale jakos ostatnio rzadko sie zdażają.
    chodziłam kiedyś na aerobik co skończyło się skręceniem kostki potem był
    spining ale zaszłam w ciaze i tak moja sportowa kariera sie zakończyła. A
    spining jak dla mnie był rewelacja wychodziłam zlana potem po same kostki. na
    razie nie mam kaski na aerobik czekam moze sie mąż zlituje i sprezentuje mi
    karnet. Witamy magdziulka w klubie.
    --
    Krystianek
  • dora1976 10.05.05, 21:21
    tylko pozazdroscic takiego wyniku 12 kilo mniej no no gratuluje i zycze sobie i
    pozostałym takich rezultatów.
    Dziewczyny napiszcie jak wygląda wasz jadłospis moze przyda sie którejś z nas.
    Moja kolacja to kromka chleba zytniego pełnoziarnistego,
    plaster szynki z indyka,
    pół pomidora,
    3 plastry sera pleśniowego
    herbata ze słodzikiem
    --
    Krystianek
  • ewbal 10.05.05, 23:29
    A ja jestem po gimnastyce - 50minut. Strasznie ciężko było mi zmobilizować się
    do ćwiczeń, ale się przełamałam i mam nadzieję, że to nie był pierwszy i ostatni
    raz. Generalnie nie było tak źle, ale zobaczymy jutro.

    Moja kolacja -kromka chleba pełnoziarnistego z twarożkiem wiejskim 3% tł. i
    pomidorem, spora garść kółeczek zbożowych (takich na mleko, podkradłam synkowi,
    bo mnie ssało na słodkie) i zielone jabłko.Do tego herbatka Rooibos.
    A na obiad zjadłam sałatkę: sałata lodowa, kukurydza, feta light, grzanki z
    ciemnego chleba, oliwa i sok z cytryny.
    Wczorajszy obiad: 2 paluszki rybne, 2 małe ziemniaki, brokuły (duuużo!).

    Dla łasuchów: niepełną paczkę biszkoptów połamać na duże kawałki, wysypać na
    tortownicę. Przygotować 2 galaretki w mniejszej ilości wody (ok. 600 ml), jak
    zaczyna tężeć dodać 2-3 jogurty o takim samym smaku jak galaretka. Wymieszać,
    wylać na biszkopty, włożyc do lodówki, jak zastygnie zjeść.


    --
    Pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.12.2001) i Aleksandry (23.01.2005)

    "-Kubusiu, idź po trawce. -A co to jest potrawka?"
  • polarna77 11.05.05, 09:46
    Wczoraj mnie nie było, ale cały czas w biegu...
    Kolację zjadłam o 22.00 (zgroza), ale oprócz tego przez cały dzień tylko jedną
    bułeczkę i drożdżówkę, więc chyba nie jest źle smile.
    Ćwiczyć i tak nie ćwiczyłam, ale trudno - może kiedyś uda mi się nogą machnąćwink.
    Pozdrawiam Nowe Mamy i nie tylko!
  • dora1976 11.05.05, 13:25
    I jak dziewczyny idzie? chyba nie straciłyście zapału? właśnie robie obiadek
    brokuły paluszki rybne i pomidor juz mnie ściska w zołądku ale jakoś sie
    trzymam na sniadanie wszamałam kromke chlebka pełnoziarnistego z lisciem sałaty
    wedliną i pomidorem i troche skubnełam od juniora jajecznicy. Trzymcie sie
    pozdrawiam.
    --
    Krystianek
  • bebewawa 11.05.05, 13:46
    Ja dzisiaj mam 5 dzień 13-tki, samozaparcie nadal jest dobre ale czekam na
    rezultaty, jak do tej pory na minusie jest 2kg sad
    Pozdrowionka
    --
    Magda i Ignaś
  • krawczykasia 11.05.05, 14:31

    Cześć
    Ja też bym chciała oddać trochę ciałka ( jakieś 10 kg ). próbowałam diety MM ( Montignac ), ale karmię piersią i młodemu nie służyła ta dieta ( wzdęcia ). Zresztą ja nie lubię kawy i herbaty całkiem bez słodkiego, a tam trzeba sie tego całkiem wyrzec. Z tej diety pozostało mi to, że mniej słodzę napoje, mniej jem słodyczy, 0 ziemniaków, białego chleba i nie łączę ( staram się ) tłuszczy z weglowodanami.
    napiszcie mi co to jest ta "6". Pozdrawiam

    --
    Maciuś i Kubuś - moje Skarby
    Dramatyczny początek życia Kubusia
  • mama_szymka 11.05.05, 15:01
    cześć, strasznie dawno tu nie byłam. Fajnie, ze jest nas coraz więcej.
    Ja chodzę pilnie na aerobik i ćwiczę Szóstkę, ale na razie waga nie ruszyła w
    dół sad((
    Mam dziś "dołek" z tego powodu.
    Poniżej podaję link do strony na której opisany jest trening szóstki Waidera,
    ja ściągnęłam to ze strony kulturystycznej, ale teraz nie mogę jej znależć.
    Wczoraj mój mąż oświecił mnie,że wspomniamy Waider- autor treningu- jest (lub
    był) trenerem Arnolda Szwarcenegera (sorry za pisownię uncertain)
    Mam nadzieję, ze nie będziemy wyglądać jak Arni wink

    A oto szóstka
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=580&w=20218065&a=20748728
    Pozdrawiam serdecznie
    --
    A tu jest mój Skarb
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388&a=20134703
  • mama_szymka 11.05.05, 15:14
    cześć,
    zazdroszczę 12 kg od stycznia SUPER
    Jak czytam te posty to coraz częściej się zastanawiam czy to nie jest tak, że
    po skończeniu karmienia się chudnie? A będąc w ciąży słyszałam coś zupełnie
    innego - chudniesz jak karmisz, a po skończeniu kilka kg. tyjesz.
    Ja nie chudnę karmiac, wiec pozostaje mi tylko nadzieja, że później się coś
    ruszy (według załozeń koniec karmienia w siepniu, gdy Szymek skończy rok).

    Ja chodzę 2x w tygodniu na aerobik. W pon. ciężkie ćwiczenia na brzuch, uda,
    pośladki ( nie pamiętam fachowej nazwy), a w czwartek aerobik z układem
    tanecznym - super zabawa i troche lżej. U nas też jest step, ale trwa od 19:30 -
    20:30, a w tych godzinach potrzebuje mnie mój Skarb.

    Napisz coś więcej o tym co jesz, czy unikasz pieczywa, makaronu, ryżu?

    Pozdrawiam
    --
    A tu jest mój Skarb
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20076388&a=20134703
  • magdziulek 11.05.05, 18:09
    Witajcie dziewczyny!
    Jak tam wam dzisiaj idzie?Ja jestem z siebie naprawdę dumna,bo jak dotąd
    zjadłam tylko razową bułeczkę,dwa bezcukrowe sucharki i jedno jabłuszko.Może
    poszło mi tak dobrze,bo byłam w odwiedzinach u teściowej i kazałam trzymać
    jedzenie z daleka ode mnie.
    A wczoraj wieczorkiem trochę poćwiczyłam i w dodatku udało mi się zwerbować
    mojego mężusia,który niestety ostatnio też wyhodował niezły brzuszek.
    Mamo Szymka muszę Cię niestety rozczarować,bo po zaprzestaniu karmiania wcale
    się nie chudnie.Gdyby nie moje samozaparcie i postanowienie schudnięcia,nadal
    pewnie bym ważyła te moje 80 kg.A jeśli chodzi o to co jem,to przede wszystkim
    ciemne pieczywo,mięsko i wędlinki z drobiu,natomiast zero słodyczy i smażonego.
    Madziu,jak tam Ci idzie 13-tka?Bo tak sobie myślałam,żeby rozpocząć tą diete od
    poniedziałku,tylko boję się napadów wilczego głodu,których nie będzie czym
    zagłuszyć.Czy jesz wszystko zgodnie z przepisami,bo ja wolałabym zamiast
    befsztyku,jakieś mięsko z drobiu.
    Pozdrawiam was serdecznie
    Magda
  • polarna77 11.05.05, 18:51
    Wypiłam kawę z duuuuużą ilością bitej śmietany i zjadłam kilka (czyt. sporo),
    plastrów żółtego sera - ale i tak był niedobry bleee.
    Może na kolację zjem jeszcze tylko jabłko i jakoś to będzie.
    Trzymajcie się!
  • bebewawa 12.05.05, 08:42
    Hej Dziewczyny
    Dzisiaj jest 6 dzień 13-tki, jak do tej pory zrzuciłam 3kg, pod względem głodu
    najgorsze były pierwsze 3 dni, wieczorem dnia 2 wzięłam witaminy, następnego
    dnia czyli 3 rano też wzięłam witaminy i teraz jest w porządku czuje się
    dobrze. Głód już jest dużo mniej odczuwalny, straciłam apetyt na słodycze (a
    uwielbiam je), byłam nawet wystawiona na próbę ognia w pracy, było ciasto,
    winogronka, mandarynki ale się nie skusiłam smile)
    Co do przestrzegania diety: ja jem tofu, a ono już w swoim składzie ma sól,
    którą powinno się wykluczyć,soli dodatkowo nie daję do innych potraw.
    Zmodyfikowałam wersję z sałatką owocową - zjadłam 1,5 banana dodanego do
    jogurtu. No i ta wczorajsza pieczona ryba bez soli - okropieństwo jak dla mnie,
    jadłam rybę, zagryzając ją marchewką ale i tak nie udało mi się zjeść całej
    porcji.
    Mamo_szymka ja nie chudłam ani w czasie karmienia ani po skończeniu. Gdyby nie
    moje zaparcie, to nic bym nie zrzuciła a być może jeszcze przytyła, niestety sad
    Trzymam kciuki za wszystkie odchudzające się, powodzonka.

    --
    Magda i Ignaś
  • ewcia_75 12.05.05, 09:55
    Witam Dziewczyny
    Chcę dołączyć do Was. W końcu zdecydowałam się wziąć za siebie bo dziecko ma
    prawie rok a ja nadal okrąglutka. Dziś to mój 3 dzień diety niskokalorycznej.
    Staram się jeść mniej ilościowo i kalorycznie.
    Ale niestety wieczorem boli mnie głowa w skroniach ale brzuszek zrobił się
    troszkę bardziej płaski.
    Cwiczę codziennie z Cindy odzyskanie formy 10 min jak mały idzie spać


    --
    MÓJ BARTUNIO MA DZIS
    ZDJĘCIA
  • mamajudo 12.05.05, 10:30
    No dobra. Dołączam sięsmile Nie wiem, co z tego wyjdzie, bo uwielbiam duuużo jeść.
    Wielkie śniadanie, dwa obiady (jedenmój, drugi po małych...) i późna kolacja.
    Czas z tym skończyć. Pomogę sobie czerwoną herbatą w tabletkach i obiecuję, że
    nie będę piła syrów z Herba... Tylko sama woda. Herbatka ze słodzikiem. I kawa
    śniadaniowa z małą ilością mleka. Więcej na razie nie obiecuję... Oprócz tego
    jeszcze, że mniej sobie będę wkładać na talerz!
    Trzymajmy za siebie kciukismile
    --
    Dobrego dnia dla każdego!!!
  • anulafla 12.05.05, 11:16
    No to ja też zacznę, a raczej będę się starała kontynuować to co trwa. Jestem 3
    miesiące po porodzie. 6 tygodni po porodzie wazylam 2 kg mniej niz przed ciążą
    czyli 71 kg.

    Czuje, że chyba chudnę dalej - widze to- ale (teraz was rozbawie...) nie mam
    wagi i nie mam jak tego sprawdzić...

    Moim marzeniem na dzień dzisiejszy jest 65 kg ( wzrostu mam 174 cm)

    Karmię piersią wiec nie zastosuje zadnej drastycznej diety ale wprowadze wieksza
    kontrole nad porami, o których jem (czasami trafi sie jakas kolacja jak maly
    zasnie- czyli po 20,00)
    Poza tym zacznę ćwiczyć - "szóstka" wydaje się być ciekawym pomysłem smile))

    Pozdrawiam was wszystkie.
    Mogę liczyć na wasze wsparcie?
  • dora1976 12.05.05, 13:45
    Witam nowe dietowiczki !!!
    u mnie tydzień niskokaloryczny (no powiedzmy) bez chleba, ziemniaków ze
    słodyczami gorzej wczoraj nie wytrzymałam i do kolacji zjadłam bułke z dzemem
    okropna jestem ale dzisiaj za to skromne śniadanko kromka chlebka
    pełnoziarnistego i jajko. Nestety ciągle jestem głodna. Dziś na obiadek
    dietetyczny gyros z kurczaka z sosem z jogurtu 0 % i micha sałaty z winegretem.
    Na razie waga w dół o 1 kg dobre i to. I przede wszystkim dużo wody wlewam w
    siebie ile moge i jak tylko zaburczy w brzuchu. czytałam że duze ilości wody i
    herbatek tych zdrowych pomagają zwiększyć przemiane materii, ok 2,5-3 litry
    dziennie nie nalezy wliczać w to zwykłej herbaty i kawy. Mi narazie udaje sie
    wypić tylko 1,5 litra.
    --
    Krystianek
  • polarna77 12.05.05, 16:12
    Pewnie, że możesz liczyć na wsparcie smile) po to jesteśmy!
    Mamy dzieci w podobnym wieku, bo mój ma 3,5 miesiąca. Chcę dołączyć jego
    zdjęcia do sygnatury, ale nie bardzo wiem jak, może mąż mi pomoże smile to się
    będę mogła chwalić a jest czym (!!!!!) już 7 200g do kochania smile).
    Może powinnam dziecko odchudzać a nie siebie wink.
  • polarna77 12.05.05, 16:20
    Wczoraj znowu zjadłam późną kolację, ale nic na to nie poradzę... taka
    specyfika pracy.
    Dziś też się trzymam, chociaż zaplanowaliśmy z mężem na wieczór dobrą (czyt.
    dużą) kolacyjkę z winkiem...
    Ale co najważniejsze- waga drgnęła!!!!!!!!!!!!! i to w dół!
    Może w poniedziałek będzie o 0,5-1 kg mniej niż na starcie...
    Niestety przeglądając się wczoraj w lustrze stwierdziłam, że tak naprawdę to
    potrzeba mi ćwiczeń, a z tym to teraz ciężko, bo ani czasu ani sił nie ma
    (ochoty też nie jest wiele). Ale w ostatnim Shape`ie jest fajny zestaw
    modelujący całe ciało więc może się zmobilizuję. Przed ciążą dużo ćwiczyłam i
    zestawy brałam właśnie z tej gazety i efekty były, nie powiem.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia i sukcesów.
  • dora1976 12.05.05, 17:09
    Wysłałam małego z dziadkiem na spacer i udało mi sie poćwiczyc 30 min z cindy
    crawford i szczerze mówiąc czuje sie jakbym cwiczyła conajmniej godzine mysle
    ze za kazdym razem bedzie lepiej.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki.
    --
    Krystianek
  • magdziulek 12.05.05, 18:49
    Fajnie,że jest tu już tak dużo dziewczyn i codziennie przyłączają się jakieś
    nowe.W grupie zawsze łatwiej się odchudzać,bo przynajmniej masz świadomość,że
    nie tylko ty teraz się męczysz i starasz się nie zjeść tyyyyyylu pyszności!
    A i później można się pochwalić efektamismile
    Dzisiaj też udało mi się mało jeść,ale muszę wam się przyznać,że w najbliższy
    weakend odkładam dietowanie,bo w sobotę mamy imieniny babci,a w niedzielę obiad
    u teściowej.Ale od poniedziałku znowu ostro zabieram się za siebie.
    Dora gratuluje pierwszego kilograma mniej i zazdroszczę motywacji do ćwiczeń.Ja
    jestem strasznie leniwa i jakoś nie mogę się za siebie wziąść.Też mam ten
    zestaw ćwiczeń z Cindy,więc może spróbuje.Napisz tylko,czy wykonujesz te
    ćwiczenia z ciężarkami,czy czymś je zastępujesz.
    Trzymajcie się dziewczyny
    Magda
  • ewbal 12.05.05, 22:31
    Zaczęłam dzisiaj ćwiczyć "szóstkę" (razem z mężem). No i dietę jakoś trzymam,
    chociaż dzisiaj zjadłam ciasteczka ryżowo-kokosowe. Pocieszam się tylko, że
    zdrowe są, z otrębami. Sama piekłamsmile))


    --
    Pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.12.2001) i Aleksandry (23.01.2005)

    "-Kubusiu, idź po trawce. -A co to jest potrawka?"
  • ewbal 13.05.05, 11:23
    Schudłam 1 kg, czyli razem 4kg smile))

    Dzisiaj na śniadanko zjadłam kromkę ciemnego chlebka z ziarnami cienko
    posmarowaną masłem z dużą ilością natki pietruszki oraz 3 ciasteczka
    ryżowo-kokosowe z otrębami. Do tego herbata Rooibos. (ok. 310 kcal)

    Za chwilkę będzie kawka bezkofeinowa z mlekiem 0,5% tł. i wafel ryżowy z dżemem
    niskosłodzonym wiśniowym (razem ok. 110 kcal) i idę na długi spacer z maluchami.
    A wieczorem 2. dzień "szóstki".

    A jak tam u Was. Pochwalcie się efektami.

    Trzymajcie się wszystkie "Piękne na wiosnę".

    --
    Pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.12.2001) i Aleksandry (23.01.2005)

    "-Kubusiu, idź po trawce. -A co to jest potrawka?"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka