Dodaj do ulubionych

Wiem, że to już nudne, ale niech ktoś zacznie ze mną trzynastkę!

IP: *.* 20.06.02, 11:59
I to szybko!Chcę od jutra.Co prawda nie ważę dużo, ale mam brzuszek (obżerałam się ostatnio) i za dwa tygodnie muszę wystąpić na portugalskiej plaży. Smaruję się Elancylem - koncentratem na rozstępy i ampułkami na cellulitis i idę dziś na ćwiczenia i w sobotę też i bardzo chcę zrobić tę dietę!Także po to, by poczuć się "oczyszczona", a nie tylko odchudzona.
Edytor zaawansowany
  • Gość edziecko: alebum IP: *.* 20.06.02, 18:39
    hmm, koniecznie jutro? ja niedawno skończyłam tę dietę, ale chętnie bym ją powtórzyła, bo czuję się po niej świetnie, poza tym nie podjadałam będąc na diecie. Tylko trochę szkoda mi owoców i warzyw (chcę się trochę nasycić tym). Ale Tobie pewno zależy na czasie, nie? Pozdrawiam. Jeszcze się zastanowię.
  • Gość edziecko: szwedka IP: *.* 20.06.02, 18:42
    Dzięki za sygnał!!!Rozumiem Twoje argumenty - szkoda czereśni i bobu.Ale ja muszę się spiąć.Jak dołączysz za parę dni, też będzie miło (jeśli ja wytrzymam...).Pa!
  • Gość edziecko: alebum IP: *.* 20.06.02, 19:24
    Wytrzymasz, wcale nie jest tak trudno. Ja właśnie cieszę się truskawkami, czereśniami, kalarepką, bobem ... dużo tego teraz. Właściwie nie jem mięsa (choć należę do tych mięsożernych), ale to też sprawka pogody :) Mam zamiar tę trzynastkę powtórzyć. Dam Ci znać, kiedy. Tymczasem Ty się trzymaj i pisz czasami, jak Ci idzie, co? Miłego wieczorku życzę.
  • Gość edziecko: flaska IP: *.* 21.06.02, 13:02
    no więc ,zebyś nie była samotna to potowarzyszę Ci . Gotuje właśnie jajka.... Nosiłam sie z tym zamiarem - powtórki diety , bo ostatnio pomimo ,że staram sie dieteycznie poczynac , nie widzę efektów ( napewno nie przytyłam , ale do zrzucenia mam furę ...) wczoraj pomierzylam troche ubran i ....dalej nie mam co na siebie włożyc :(co prawda ze wagledu na pustki w lodowce , będę musiala wprowadzic troche poprawek ( pieniedzy też brak ), ale to beda drobiazgi , np zamiana pomidora na ogórek .odezwe sie pozniej , bo teraz mi dzieciaki przeszkadzaja - co widać po formie postuna razie . ewa
  • Gość edziecko: szwedka IP: *.* 21.06.02, 13:25
    Bardzo dziękuję, tym bardziej, ze odezwałaś się w cudownym momencie!Bo właśnie zjadłam ohydne śnadanie (wolę już wcale nie jeść).Na razie nic mi nie jest. Motywacja bardzo duża.Tylko martwi mnie ten alkohol. W niedzielę mamy znajomych, których nie widzieliśmy od bardzo, bardzo dawna.a ja bardzo lubię wino.Trudno - będę piła wodę, tylko ich trzeba czymś poczętsować i tym się martwię, bo jak zniosę przygotowywanie jedzenia (coś małego) i siedzenie przy stole.Pewnie zrobię sałatkę, której sama nie zjem i już.Pozdrawiam Ciebie i Alebum.
  • Gość edziecko: flaska IP: *.* 23.06.02, 02:44
    no i jak Ci tam idzie ?ja jestem głodna :( idę spać .Odbyłam wycieczkę do lodówki godzinę temu z myślą ,że mam to w nosie...I zwyciężyłam - złapałam się za "wałek" na brzuchu i wystarczyła szklanka wody :)Dobrze ,że mam jeszcze trochę tych "wałków " , bo na więcej pokus wystarczy...na razie idę lulu , bo już późno , a właściwie wczesnie..ewa
  • Gość edziecko: szwedka IP: *.* 24.06.02, 07:59
    A mnie jest dzis rano bardzo niedobrze - kilka razy musialam się położyć. I chce mi się rzygać na myśl o tym, że mam na śniadanie wypić kawę.Napiszę coś jeszcze dzisiaj.
  • Gość edziecko: alebum IP: *.* 24.06.02, 08:39
    Nie wiem, który to dzień diety i co masz na śniadanie, ale ... ta kostka cukru mi pomagała w takich sytuacjach. Podgryzałam ją sobie :) co jakiś czas. Spróbuj jakoś do lunchu wytrwać. Potem jakoś minie Ci następny dzień. I następny... Pozdrawiam gorąco.
  • Gość edziecko: szwedka IP: *.* 24.06.02, 12:49
    Było mi bardzo, bardzo niedobrze.Zjadłam twarożek, 3 chrupkie chlebki, wypiłam słodzoną herbatę.Od razu lepiej.A teraz jem ryż z warzywami...Trudno, nie dla mnie ta dieta. Byłabym w stanie wytrzymać to, że jestem głodna, ale nie to, że jest mi niedobrze.Wytrzymałam więc 3 pełne dni.Podziwiam Was wszystkie - te, które dały radę.I najważniejsze - do Flaski - nie bądź zła, że Cię opuściłam (przepraszam!!!), bardzo chętnie będę z Tobą w dietetycznym kontakcie (ale niestety już nie uścisku :-(Alebum - dzięki za słowa otuchy.Pozdrawiam Was i od dzisiaj jem normalnie, ale zdrowo.Pa.P.S. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że ważę 50 kg, ale przez pierwsze 3 dni naprawdę było mi super (brzuszek się spłaszczył, co było najważniejze). Przerzucę się chyba na ćwiczenia i ewentualnie krótkie, oczyszczające diety 2, 3 dniowe.
  • Gość edziecko: alebum IP: *.* 24.06.02, 13:56
    Ja gdybym tyle ważyła, to pewno nawet bym trzech dni nie wytrzymała! Chodzi o motywację. Ja mam dużą :) ...
  • Gość edziecko: flaska IP: *.* 24.06.02, 14:33
    no jak ty tyle ważysz to czemu się odchudzasz?masz 140 cm wzrostu ? ;)ja sie nie gniewma , jak zaczęłam to kontynuje , na pewno mi sie przyda .ewa
  • Gość edziecko: szwedka IP: *.* 24.06.02, 15:09
    Flaska - jestem z Tobą.Najbardziej przerażał mnie dzień 7 (w teorii rzecz jasna) - daj znać, czy go przeżyłaś.
  • Gość edziecko: flaska IP: *.* 24.06.02, 22:37
    już raz przeżyłam , więc i teraz pewnie przeżyję ;)ale ja już weteranka ( z tych co to wiecznie sie odchudzają ).pozdrówka.ewa
  • Gość edziecko: szwedka IP: *.* 27.06.02, 09:17
    Flaska - myślę o Tobie.Daj znać, jak dzień siódmy idzie.
  • Gość edziecko: flaska IP: *.* 27.06.02, 11:01
    żyję, tylko nie mam czasu pisać , bo okazało się ,że dzis , jutro i w poniedz. bedę mieć bliskie spotkania z słuzbą zdrowia ( z dziećmi , nie sobą ) - wiec zaraz wychodzę .weszłam tu na chwilkę i uświadomiłaś mi ,że :w ogóle nie jestem głodna ( dziwne , po wczorajszym menu !),nie pomyslałam jeszcze o jedzeniu , bo nie mialam kiedy ; a jak dzieciakom robie to juz nie mam odruchu "skubnąć coś ".więc jestem o szklance wody .myślę , ze dzień minie szybciutko , bno bede pojawiać sie przelotem w domciu.ewa
  • Gość edziecko: szwedka IP: *.* 27.06.02, 12:05
    To się cieszę.Najlepiej nie mieć czasu na jedzenie - jak z paleniem.Zresztą zasada "rzucania" podobna - jak przestałam palić, to nawiedzały mnie sny, że jednak zapalam. Podczas tej mojej mikro trzydniowej diety (powinnam prosić modertora o usunięcie tego wątku, bo pokazuje moją sromotną porażkę ;-) ), też miałam sny, że jem ... chleb z masłem. Powodzenia z służbą zdrowia!Bardzo podobne mechanizmy.
  • Gość edziecko: jurczakagnieszka IP: *.* 28.06.02, 07:44
    CZeść tej wytrwałej,Ja zaczęłam dietę w sobotę , ale strasznie mi ciężko. Powiedz mi czy naprawdę w szóstym dniu wcinałaś całego kurczaka? Ja zjadłam tylko nóżki i co prawda byłam nadal głodna. Waga raczej się nie rusza, chyba tylko 1 kg, ale faktycznie brzuch mi zleciał. Jak ja dzisiaj wytrzymam ten siódmy dzień o kawie (herbaty nie wypiłam, bo od razu mam odruchy wymiotne) i kawałku mięsa. Cóż jak się powiedziało a to trzeba powiedzieć b, a po drugie to już półmetek Hurra. Trzymam kciuki za ciebie
  • Gość edziecko: flaska IP: *.* 28.06.02, 11:58
    no , wczoraj padlam o 23.00 zanim maż mnie dopuścił do kompa....ale żyję nadal , właśnie pochlonełam jajka , bo po wycieczkach przychodnianych i spacerze poczułam glód nieziemski . spac mi sie chce okrutnie - pewnie ta pogoda .słuzba zdrowia potraktowala mnie nawet dobrze ( pewnie "po znajomości " bom pielęgniarka ;) ) i wiele się nie nabiegałam , mam nadzieję że w poniedziałek tez tak będzie .na wagę nie staję , bo nie chcę sie zniechęcac , ale ubrania luźniejsze :)Agnieszka ! Pewnie ,że nie zjadłam całego , ani pół ... zjadłam jedną nóżkę i pojadłam sobie .trzymam za Ciebie - napewno sie uda !ewa
  • Gość edziecko: szwedka IP: *.* 28.06.02, 15:17
    Flaska! Jesteśmy z Tobą! Naprawdę nie można zjeść tego kurczaka?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka