Dodaj do ulubionych

samoopalacz z barwnikiem - jaki?

13.05.03, 14:12
Witam! Mam b.jasną karnację, co niestety latem nie wygląda zdrowo, a ja
jeszcze ortodoksyjnie stosuję blokery słoneczne z powodu nadwrażliwości na
słońce. Postanowiłam zastosować samoopalacz, ale najchętniej z brązowym
barwnikiem - żeby już sam krem/balsam miał jakiś kolorek - wtedy ponoć
łatwiej jest prawidłowo się posmarować. I tu pytanie do Was - jaki kupić? W
perfumerii proponowano mi: Clinic (jest wersja dla jasnej karnacji), HR,
Lancome (jakaś nowość - pianka). Ceny od 80-140 pln, więc chciałabym mieć
pewność, że ich nie wyrzucę w błoto. Aha, no i jeszcze słyszałam o czymś
takim jak make-up do nóg - ale nie znam firmy. Liczę, że będziecie mogły mi
pomóc.





--
Pozdrawiam serdecznie, Asia mama Mikołajka
Edytor zaawansowany
  • laskosia 16.05.03, 22:18
    ja mogę polecić Ci nivea do jasnej karnacji - nie robią się po nim palmy, jest
    nie drogi... możesz spróbować
    bardzo ładny efekt opalonej skóry daje pianka brązująca Estee Lauder- ale ją
    stosuje się przed wyjściem, ponieważ jest zmywalna- ta pianka to prawdziwa
    rewelacja- nie brudzi ubrań, nie ściera się jest super- koszt ok 100pln- ale
    jest bardzo gęsta i wydajna

    pozdrawiam Kasia
  • katarka 16.05.03, 23:19
    Ja mam to samo - b.blada karnacje (wrecz trupia) i zwlaszcza przed jakimis
    okazjami powinnam albo pochodzic na solarium (nie lubie) albo przynajmniej
    wysmarowac. Uzywalam wlasnie tego Clinique jasniejszego - owszem nie mam
    specjalnych zarzutow, smaruje sie rowno, szybko robi sie kolor i dlugo trzyma,
    opalenizna tylko troche dla mnie jest za zolta, na mojej skorze wyglada tak
    troche "zoltaczkowo". Natomiast niedawno polecala mi dosc dobrej klasy znajoma
    wizazystka (wiec znaczy sie wie co mowi) niepozorny balsam Ziaji z serii SOpot,
    o ktorym nota bene byla mowa na forum (i byl doskonaloscia roku Twojego Stylu),
    nie jest to samoopalacz tylko krem brazujacy i podobno po nim skora ma b.mily i
    naturalny!!! kolor. Generalnie czuje pewna podejrzliwosc do kosmetykow z
    niskiej polki za 9 zl. (bo tyle to kosztuje), jednak po tylu pozytywnych
    opiniach jestem sklonna sprobowac.
  • kajoa 20.05.03, 10:54
    Witam! Dzięki za info. Wypróbuj Sopot. Ja go stostowałam w zeszłym roku z
    dobrym skutkiem - bez plam, zacieków, można kontrolować intensywność
    opalenizny. Jedyny feler to to, że trochę brudzi bieliznę, no i trzeba się nim
    smarować co drugi dzień, żeby nie było efektu:pon - opalona, wtorek -blada,
    środa -opalonawink. Dlatego szukam czegoś co dawałoby trwalszy efekt, no i super
    wyglądało na nogach. Chyba się skuszę na piankę Este Lauder (tą zmywalną, na
    odkryte partie ciała), przynajmniej do nóg. Zachęcona promocją kupiłam
    samoopalacz do nóg Garnier - z brązowym barwnikiem i świecącymi drobinkami ----
    totalna porażka!!!!!sad Próbowałam go wsmarować tuż po prysznicu, na lekki
    balsam, na tłusty balsam, --nigdy to mi się nie udało, bo ta emulsja się
    WAŁKUJE! Rzuciłam się, żeby wypróbować na jakiejś nieowłosionej części mojego
    męża, ale uciekł...(bo może to tylko taka właściwość mojej skóry, no ale żeby
    był równo położony to chyba trzeba wsmarować?)Na dziecku i siostrze jakoś nie
    mam odwagi smileCałe szczęście, że wydałam tylko 25 pln! Odradzam z całego serca! -
    ale jeśli ktoś potrafi ujarzmić ten samoopalcza to czekam na info.


    Pozdrawiam serdecznie, Asia mama Mikołajka
  • aronka1 21.05.03, 00:00
    Z tym samoopalaczem Garnier mam identyczny problem! Spróbowałam raz i
    powiedziałam sobie: "Nigdy więcej". Zresztą po posmarowaniu niedługo go na
    sobie miałam, bo szybciutko zmyłam. Mało, że się "wałkuje", to jeszcze
    potwornie brudzi i chyba nigdy się nie wchłania!... Klapa totalna!

    --
    aronka z eDziecka (mama Natalki)
  • exodus774 21.05.03, 09:23
    A ja mam bardzo dobre doswiadczenia jeżeli chodzi o samoopalacz Garniera mam
    taki w sprayu w brązowym opakowaniu jest bardzo delikatny nie robi smug i łatwo
    się wchłania no i nie cuchnie samoopalaczowao, po kilku uzyciach skóra ma ładny
    brązowy kolorek minus że nie bardzo da się go używać do twarzy ale za to nie
    uczula co do tej pory niewielu samoopalaczom sie udawało.
  • aptasz 19.05.03, 08:33
    Polecam Niveę - i samoopalacz (w psikaczu) i krem-żel do twarzy. Nie są
    specjalnie drogie, a do twarzy w dwóch rodzajach: do jasnej i ciemnej karnacji.
    Niestety, trzeba baaardzo dokładnie smarować, bo nie ma cudów i po każdym
    specyfiku tego typu mogą zostać zdecydowanie nieatrakcyjne zacieki.

    Pozdrawia
    Milly
  • maxim15 21.05.03, 01:57
    polecam saoopalacz z Diora zaś ten HR też jest super tylko pamiętaj zrobić
    sobie pilling. MAGDA
  • laskosia 27.05.03, 22:44
    Hi smile
    Nivea jest ok- przynajmniej dla mnie , po Sopocie mam raczej nie miłe
    wspomnienia - zapach mi bardzo nie pasuje - a tak się jakoś stało , że od
    czasu ciąży mam bardzo wrażliwy węch i to czasami bardzo przeszkadza sad ale
    nie o tym chciałam pisać - sopot balsam - niekoniecznie , ale krem do twarzy
    jest ok . Obecnie opalam się L'Oreal żel sublime bronze - powiem tak - ładnie
    pachnie , raczej równo się rozsmarowuje- ogólnie dobry - ostatnio w pracy
    zobaczyła mnie koleżanka z innego działu i głośno pomyślała - ale opalona !
    nie wiem czy to komplement wink ale moje bliskie koleżanki pytały o to coś i
    mają zamiar też się opalić smile
    co do pianki Estee Lauder - to super rewelacja i polecam wszystkim - naprawdę
    dobrze się trzyma - nawet stopy w sandałkach się nie ścierają , nie ma plam,
    nie brudzi , jest bardzo wydajna- nie ma na nią haka - no może taki, że pod
    prysznicem się zmywa wink no ale nie ma ideałów
    takie słońce a tu pracować trzeba i kombinować z opalenizną ....

    miłego opalania kobiety pracujące smile
  • kwasia0 30.05.03, 19:37
    Dziewczyny!
    Ja natomiast mam sposob na rowna samoopalaczowa opalenizne. Mam blada cere,
    teraz o solarium nawet myslec nie moge wiec smaruuje i smaruje. Przepis jest
    taki:
    1/ przede wszystkim przed lustrem (jakos tak lepiej widac gdzie sie
    posmarowalo);
    2/ zabieg powtarzam 2x pod rzad (tyle, ze trzeba miec s. do jasnej karnacji,
    bo ciemnym za bardzo mozna sie przypalic na dwa razy), co by bylo rowno - jak
    za jednym razem zrobie "dziure, to jest prawdopodobienstwo, ze za drugim ja
    zamaluje;
    3/ po wszystkim od razu wsmarowuje w to balsam do ciala (najlepiej taki trudno
    rozsmarowujacy sie, zeby bylo wiecej przymusowego wcierania), to dodatkowo
    tamte dwie warsty rowno rozprowadza
    4/ przez jakis czas nie zakladam nic na siebie, aby 3 warstwy sie wchlonely
    (choc z grubsza)

    Sposob pracochlonny, ale skuteczny smile)
    Osobiscie uzywam samoopalacza Avonu w sprayu i sobie dosc chwale, bo ma niezly
    kolor (nie zolty), szybko "wchodzi", nie brudzi wogole i w miare dobrze
    pachnie "po" (ok. 30zl za spora butle - tak wiec chyba "srednia polka".
    Wczesniej przerabialam Soraye w tubkach (chyba ok 12zl mala tubka, wiec w
    sumie "polka" porownywalna), ale brudzil i potem niezbyt dobrze pachnial (jak
    skora spalona w solarium smile i chyba byl bardziej zolty).
    A co do "sopotu" - uzywalam ich innych kosmetykow i uwazam, ze to b. dobra
    linia, wiec z samoopalaczem pewnie tez nie legendy smile

    pozdrawiam wszystkie "samoopalone"

    Kasia
  • edytkus 31.05.03, 04:29
    Jesli samoopalacz to tylko w spray'u i natychmiast dokladnie rozsmarowany.
    Jesli jest w Polsce to polecam Neutrogeny w brazowym dozowniku. Bardzo dobry
    moim zdaniem ma Yves Rocher. YR sezonowo oferuje tez kosmetyki brazujace do
    makijazu ktore w polaczeniu (sam puder lub fluid wystarczy) z samoopalaczem
    daja swietny naturalny efekt. Acha i ww samoopalacze w razie potrzeby
    mozna "zeskrobac" zwyklym peelingiem! O, a make-up do nog, rak itp. niestety
    zostaje na ubraniu, krzeslach i z czymkolwiek nogi maja kontakt.
    Z wlasnego doswiadczenia: im drozsza firma tym gorszy efekt!
    --
    ----------\\- -//-------
    --------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
  • mamabasi 02.06.03, 11:15
    W sobotę kupiłam żel l'Oreal Bronze sublime. Wydałam aż 50 zł. I jestem
    zadowolona. Dobrze się rozsmarowuje, nie ma plam i zacieków. Kolor wygląda
    całkiem naturalnie. Nie pachnie "samoopalaczowo". Do tej pory stosowałam Sorayę
    i Oriflame. L'Oreal jest zdecydowanie lepszy.
  • squaw1 05.06.03, 11:58
    kupilam pianke bronzujaca Estee Lauder i jestem zawiedziona,
    brudzi wszystko czego sie dotknie,na wszystkim zostaja slady
    wole zwykly samoopalacz, przynajmniej nie sciera sie po jednym dniu
    i nie brudzi
    squaw1

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka