łupież czerwony Gilberta Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • łupież czerwony Gilberta. Czy ktoś słyszał o tej chorobie? Na moim ciele
    pojawiły się czerwone plamki, dermatolog podał właśnie tę nazwę i
    poinformował, że jest to choroba wirusowa, która ustępuje sama,po ok 2
    miesiącach, bez konieczności stosowania jakichkolwiek lekarstw. Nie jest to
    dla mnie satysfakcjonujące, no bo jest już prawie lato a 2 miesiące to kawał
    czasu. Może ktoś zna sposób na szybsze pozbycie się tego paskudztwa?
    Pozdrawiam serdecznie.Marta i Szymuś.
  • Nie pamietam czy to co ja mialam lekarz nazwal "czerwony" ale na pewno byl to
    lupiez Gilberta. Takie plamki na skorze, swedzace. Dobrze ze rozpoznal. Czesc
    byla niedouczona i powiedziala mi ze mam luszczyce. Pamietam ze dosc dlugo sie
    to ciagnelo, akurat w klasie maturalnej przed studniowka. Szyja, rece twarz.
    Koapiele w krochmalu, puder w plynie i czekanie az minie. Podobno czesciowo
    wynika to z obnizonej odpornosci i stresu. ale mija.
    Trzymaj sie cieplo
    Aga
  • zalma napisała:

    > łupież czerwony Gilberta. Czy ktoś słyszał o tej chorobie? Na moim ciele
    > pojawiły się czerwone plamki, dermatolog podał właśnie tę nazwę i
    > poinformował, że jest to choroba wirusowa, która ustępuje sama,po ok 2
    > miesiącach, bez konieczności stosowania jakichkolwiek lekarstw. Nie jest to
    > dla mnie satysfakcjonujące, no bo jest już prawie lato a 2 miesiące to kawał
    > czasu. Może ktoś zna sposób na szybsze pozbycie się tego paskudztwa?
    > Pozdrawiam serdecznie.Marta i Szymuś.

    Hej,

    Ja to przeszłam w styczniu - zaczęło się od małej plamki na nodze a później
    zaatakowało całe nogi, ręce i pośladki (była to tzw. postać odwrócona). Na
    szczęście trafiłam do dermatologa, który prawidłowo to zdiagnozował. Mycie pod
    prysznicem, żadnych gąbek, mydło delikatne, wycieranie raczej przed
    przykładanie ręcznika niż szorowanie nim po ciele. Swędziało jak diabli,
    szczególnie po kąpieli, dlatego na noc pani doktor zapisała mi Zyrtec. Do tego
    biała papka do smarowania i cierpliwość na 3 miesiące(!). A po 6 tygodniach
    kiedy nie było poprawy dostałam do smarowania Pimafucort. I po kilku
    smarowaniach koszmar zaczął się powoli kończyć.
    Teraz, po prawie pół roku zostału tylko małe, białe plamki po strupkach, które
    mam nadzieję opalą się.

    Aha, ja sobie kupiłam w aptece taki żel z mentolem łagodzący tochę ten świąd.
    Nazywał się chyba Sanol.
    A teraz dowiedziałam się, że moja koleżanka z pracy zachorowala na to świnstwo.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.