Dodaj do ulubionych

adpocja-maluszek czy dziecko 1-2 lata?

10.12.11, 08:55
na jakie dzieci czekacie? takie kilkutygodniowe, czy raczej np. 1-2 latka?
Różnica jest taka, że u takiej dzieciny kilkutygodniowej nie widać w pełni stanu zdrowotnego, zaś u dziecka ciut starszego coś więcej można już powiedzieć!
Czemu wszyscy zazwyczaj chcą bardzo malutkie dzieci? czy to znaczy że jak są trochę większe to mają problemy z przywiązaniem. Z tego co zawsze widziałam gdzieś tam w tv, to takie chodzące dzieci wręcz kleją się do każdego by mieć tą swoją mamę i tatę, czują się takie samotne!
Jakie aspekty przemawiały że chcielibyście dziecko małe lub trochę większe?
Edytor zaawansowany
  • luciola9 10.12.11, 13:43
    Nasze doświadczenie pokazuje,że nawet jeśli na początu określa się oczekiwania wobec dziecka(płeć, wiek, stan zdrowia) to później nie jest to aż tak ważne....
    Też naszej grupie większość chciała małe dziecko, lecz jak się potem okazało nikt nie zabrał niemowlaka, tylko dzieci starsze.
    Życie wszystko weryfikuje, jeśli myślisz, tylko o "zdrowym" dziecku to możesz bardzo długo czekać, ale i tak nie masz gwarancji,że coś się nie wydarzy nawet jak będzie to dziecko " z biednej rodziny".
    Nam opowiadono różne historie ludzi, którzy np. nie chcieli dziecka z powodu koloru włosów, oczu, kształtu nosa albo z powdu jego temperametu, było za bardzo ruchliwe albo anemiczne bądz np. małomówne lub brzydkie.
    Ludzie mają różne podejście i każdy chce by jego dziecko było wyjątkowe: śliczne i mądre, grzeczne i kochające nas... .

    Sama musisz sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego chcesz mieć dziecko?, jaka jest twoja motywacja?, jakie są twoje oczekiwania wobec dziecka?

    Wiesz,że zdarzają się przypadki rozwiązywania adopcji po kilkunastu latach ze względu na problemy wychowawcze? Rodzice zwalają wszystko na geny a dziecko, cóż znów trafia do placówki i przeżywa koszmar.

    Adopcja jest na całe życie, decydując się na nią bierzesz w swoje ręce odpowiedzilaność za życie dziecka i jego rozwój.
    Nie wiem jaka jest twoja historia, ale jeśli już zrobiliście pierwszy krok to znaczy,że powaznie o tym myślicie.
    Do adopcji trafiają dzieci, ktorych nikt nie chce i to jest ich największa tragedia.
  • edziulek28 13.12.11, 12:14
    Potwierdzam słowa kolezanki, dokładnie tak jest.

    My wzielismy dwulatka i jestem najszczęśliwszą mamą na świecie, dziś wiem że tak miało by, mój synek jest cudnym słodziakiem który pragnie mojej miłości. Za nic na świecie nie zamieniłabym go na niemowlaka, zresztą dzięki adopcji zaszłam w ciążę i zaraz będę miałasmile
    --
    http://lbdm.lilypie.com/zg0ep2.pnghttp://lb3m.lilypie.com/RzqKp2.png
  • milka1951 20.12.11, 09:55
    Z niemowlakiem przezyjesz całe jego dzieciństwo, pierwszy zabek, pierwszy krok, słowo. Będzie lepiej rozwijał się emocjonalnie, bo przy nim byłaś w tym czasie, jego świat będzie bezpieczny.

    Ja adoptowałam dwulatke. To są też wspaniałe i niezapomniane przezycia. Ale jej życie byłoby łatwiejsze w sensie poczucia własnej wartości, patrzenia na świat, umiejętności nawiązywania bliskich kontaktów, gdyby była adoptowana wcześniej.

    Dla rodzica adopcyjnego nie jest fajne, że dziecko klei się do każdego. To znaczy, że nie ma jeszcze z nikim więzi, że szuka kogoś, kto pozwoli mu przetrwać niekorzystne warunki.
  • kasi.a80.0 19.01.12, 22:21
    Witam.Ja adoptowałam i niemowlaka i dwulatke i moge powiedzieć że z niemowlakiem niebyło żadnych problemów ,bo on wszystkiego się uczy odnas.Jeśli chodzi o dwulatke jest dużo gorzej.Brak umiejętności nawiązywania bliskości,było Nam bardzo trudno Doniej dotrzeć,ale czas leczy wszystkie rany i po deszczu wyszło słońce.
  • siechniczanka 29.12.11, 20:11
    jak adoptowałam syna miał 6 miesięcy , teraz czekam na córeczkę maks do 3 lat
  • zofijkamyjka 09.06.12, 19:47
    pati_1 napisała:

    >Z tego co zawsze widziałam gdzie
    > ś tam w tv, to takie chodzące dzieci wręcz kleją się do każdego by mieć tą swoj
    > ą mamę i tatę, czują się takie samotne!

    To że się tak kleją wcale nie oznacza sukcesu, może oznaczać problemy. Z dziećmi starszymi bywają większe problemy, bo te dzieciaki czesto już mają za sobą trudne przeżycia, które ciężko zatrzeć.
    My się zdecydowaliśmy na maleństwo, bo sie obawialiśmy takich problemów.

    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • sonia-3 14.06.12, 20:53
    My staramy się o dziecko starsze 4-6 lat. Mamy córkę 8 letnią- biologiczną.
  • konefka22 13.07.12, 17:08
    Witaj Soniu,

    My też mamy córcie biologiczną (15 lat) i staramy się o adopcję kilkuletniego chłopca.
    Czekamy na szkolenie.
    Powodzenia!
  • ibris1 10.09.13, 10:17
    Sonia-3, witaj, jesteśmy w identycznej sytuacji..
    my mamy syna 8-letniego i właśnie dostaliśy telefon z OAO, chłopczyk ma 5 lat..
    czy przeszliście już szkolenie?
    napisz proszę na mój mail,na jakim jesteście etapie
    ibris1@gazeta.pl
    a odnośnie tematu watku- w jakimkolwiek dziecko by nie było wieku-zawsze są problemy i wątpliwości ..
  • wanielka 13.07.12, 20:00
    początkowo chciałam dziecko starszy 3-5 letnie, ale w trakcie procedury zmieniłam zdanie i podałam, że jak najmłodsze, bez wskazywania płci, ale chciałam synka smile godziłam się na wiele chorób/problemów dziecka, a trafiły mi się zdrowe dzieci.
    starszy synek trafił do mnie w wieku 8m, początki były trudne, teraz jest bosko.
    młodszy trafił w wieku 10m i na razie jest trudno, ale będzie lepiej smile

    --
    Szczypior - 3.2010
    Pączek - 8.2011
  • asia525 30.07.12, 21:26
    Wanielka, możesz napisać coś więcej, dlaczego było z pierwszym i teraz jest z drugim trudno? Takie małe dzieci wydaje się, że nie powinny stwarzać problemów, czy to rodzeństwo biologiczne?
  • mama.rozy 02.08.12, 15:10
    adoptując,czy w jakikolwiek sposób przysposabiając dziecko,od razu trzeba się nastawic,że będzie trudno...to,że dziecko małe,o niczym nie świadczy.jeśli jest zostawione od razu po urodzeniu i nie miało szans na indywidualną opiekę,choroba sieroca wchodzi bardzo szybko.
    zresztą dużo jest o tym na szkoleniach...
    --
    www.kresy.pl/
  • wanielka 27.09.12, 11:11
    dlaczego trudno? przywozi się do domu nieznane dziecko, które płacze i nie wiadomo jak je uspokoić, które tęskni za wcześniejszymi opiekunami, które trafia w zupełnie nowy świat. do tego człowiek z dnia na dzień staje się rodzicem, musi przeorganizować swoje życie.
    wyobrażanie sobie sielanki z nową córcią/syneczkiem to mrzonki wink pierwsze tygodnie są trudne dla obu stron.
    pierwszego synka przywiozłam z PR. przez kilka dni płakał sporo, tęsknił, było zimno i śnieżnie, każde wyjście to było wycie przy ubieraniu. trudno było się dograć. to nie jest noworodek, który głównie je i śpi wink do wszystkich problemów dochodzi niepewność w roli rodzica.
    drugiego synka dostałam wprost z interwencji, był głodny, brudny, zaniedbany, przez pierwszy tydzień płakał non stop, miał mega biegunkę, twarz w strupach. nie wiedziałam czy ma alergię, skazę, czy to brud, czy choroba. trzeba było zająć się młodszym przy równoczesnym dostrzeganiu starszego, pojawiła się zazdrość o moją uwagę, podwójna ilość roboty, wędrówki po lekarzach.
    teraz, kiedy obaj są mi dobrze znani jest o niebo łatwiej. mimo wielu zajęć (opieka nad 2 maluchów, rehabilitacja, lekarze, zajęcia dodatkowe, praca) daję radę. czuję się pewnie w roli matki, sporo wychodzimy i wyjeżdżamy. ot normalna rodzinka smile
    --
    Szczypior - 3.2010
    Pączek - 8.2011
  • asia525 27.09.12, 20:13
    Dzięki za odpowiedź smile Jesteś dzielną Mamą smile) Śledziłam Twoje losy na bocianie smile Pozdrawiam smile))
  • wanielka 28.09.12, 14:08
    dziękuję Asiu za miłe słowa smile ale nie jestem dzielna, raczej zwyczajna big_grin
    --
    Szczypior - 3.2010
    Pączek - 8.2011
  • mizgiert79 08.10.13, 19:04
    My czekamy na córeczkę 0-3latka. Niestety utknęliśmy na samym początku naszej drogi. Czekamy na spotkanie z psychologiem.
  • asia525 14.10.13, 16:17
    Dlaczego utknęliście?
  • mizgiert79 21.10.13, 19:50
    Już nie ruszyło smile dzisiaj dostałam tel i jesteśmy umówieni na spotkanie na poniedziałek z psychologiem i zaczynamy kurs jeszcze w tym roki smile
  • asia525 21.10.13, 20:57
    Trzymam kciuki smile
  • mizgiert79 22.10.13, 07:18
    My chcemy dziecko do 3 lat. Najlepiej dziewczynkę ale z chłopczyka też się ucieszymy. Nie wiem czemu ludzie chcą tylko maleńkie dzieci, mogę mówić tylko za siebie. Dzieci starsze owszem kleją się i bardzo chcą mieć rodziców, jednak chyba nie potrafią już zaufać, są mocniej poranione. Teraz jak mocniej wnikam w literaturę okazuje się że nawet taki kilkutygodniowy malec może mieć problemy z więzią. Więc jak to w życiu bywa... Dziecko to niespodzianka zarówno jeśli chodzi o radości jak i smutki.
    A jak jest u Ciebie? Jakiego dziecka pragniesz? Jak masz ochotę na kontakt to pisz na maila mizgiert@gmail.com
    Pozdrawiam
  • asia525 22.10.13, 09:50
    Ja od 6 lat jestem szczęśliwą mamą smile Trzymam za Was kciuki i pozdrawiam serdecznie smile
  • agnieszkapa12 11.11.13, 21:06
    czy dawno skończyliście kurs na rodziców adopcyjnych
  • mizgiert79 12.11.13, 12:16
    My jesteśmy w trakcie kursu, Kwalifikacje dostaniemy do końca roku smile
  • agnieszkapa12 24.11.13, 22:51
    cześc ja też jestem w trakcje kursu na rodziców adopcyjnych obecnie jestem po sesji szóstej też dostajecie ksiegi życia do wypełnienia ? może chcesz popisac ze mną na temat kursu oto mój e-mail agnieszka.mel@interia.pl
  • mizgiert79 05.12.13, 22:12
    Miałam problem z netem ale już do Ciebie piszę smile
    Pozdr
  • ann.86 02.04.15, 10:07
    Myślę, że raczej dlatego większość adoptuje malutkie dziecko, ponieważ będą wtedy je wychowywać od samego początku jak swoje własne, a ono nawet nie będzie pamiętać innych rodziców.
    --
    www.mamamoja.pl/ - blog dla wszystkich mam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka