Dodaj do ulubionych

jakie najmłodsze dziecko do adopcji?

17.03.14, 17:43

Witajcie

mam pytanie:jaka jest dolna granica wieku dzieci przeznaczonych do adopcji przez ośrodki adopcyjne?Kiedyś mozna było adoptować dziecko 6 tygodniowe ,teraz prawo się zmieniło i ponoć na dzieci przed skończeniem 6 mca nie ma co liczyć.Orientujecie się może?
Z góry dzięki za odpowiedź!
Edytor zaawansowany
  • kat.ja5 18.03.14, 18:16
    kiedyś było tak, że tak naprawdę wszystko zależało od ośrodka.
    ale jeśli Tobie chodzi o adopcję w sensie prawnym - czyli posiedzenie sądu, na którym jest orzekana adopcja - to najwcześniej zazwyczaj udawało się wszystko załatwić w okolicy trzeciego miesiąca życia dziecka.
    natomiast jeśli chodzi Tobie o to kiedy można było zabrać dziecko do domu (pisałam w innym temacie) - to w zależności od różnych czynników możesz zabrać do domu dziecko od razu ze szpitala (w sensie prawnym jest to rodzina preadopcyjna, dziecko ma dane biologicznych rodziców i oni nadal w sensie prawnym są rodzicami z pełną władzą - chociaż podpisali zrzeczenie, mają prawo od niego odstąpić w ciągu sześciu tygodni i jednego dnia).
    kiedy się zmieniło to prawo? i w jakim sensie? czyżbym nie była na bieżąco??
  • kajka09 18.03.14, 18:19
    nam powiedzieli,że chodzi o kwestię opiekuna prawnego najpierw czy coś ,zostaje nim przeważnie pani z ośrodka i to zajmuje sporo czasu,więc dziecko dopiero idzie do ado mając ok pół roku.
    Chodzi mi o możliwość zabrania dziecka do domu,rozprawa-wiadomo,trwa.
  • kat.ja5 18.03.14, 18:55
    znalazłam na ten temat wątek na Naszym Bocianie - jak odpowie Pani Ekspert, napiszę.
    bardzo jestem ciekawa - przecież chodzi o dobro dziecka.
    w razie czego zadzwonię do mojego ośrodka i się dowiem.
  • valtho 18.10.14, 23:26
    Preadopcję załatwiliśmy jak dziekco miało 8 tygodni, adopcję miesiąc później. Dla nas ważna była preadopcja, bo wtedy można zabrać dziecko do domu. Nie wiem jak teraz to działa, ale kilka lat temu - było 6 tygodni na zrzeczenie i zaraz potem dzieci mogły trafiać do rodzin adopcyjnych.
  • wanielka 18.03.14, 20:44
    witaj smile
    nie jest tak jak piszesz - nigdy nie było można adoptować dziecka 6-tygodniowego (mówimy oczywiście o kilku ostatnich latach). matka ma 43 dni od dnia urodzenia dziecka na ostateczną decyzję o zrzeczeniu lub odstąpieniu od niego. po tym czasie sąd musi wyznaczyć OP, po ustanowieniu OP kolejne 3 tygodnie to uprawomocnienie ustanowienia. wtedy dopiero jest osoba, która ma prawo decydować w imieniu dziecka, m.in. o zgodzie na adocję smile jezeli OA trzyma się ściśle prawa to dopiero wtedy proponuje dziecko RA, w najlepszym wypadku dziecko ma 2,5-3 miesiące, składa się wniosek o styczność (pieczę) i zabiera maluszka do domu oraz oczywiście czeka na sprawę adopcyjną smile
    jeżeli OA nie czeka na uprawomocnienie się OP, czasem nawet na jego ustanowienie to proponuje dziecko młodsze, 2-miesięczne i wtedy jeździ się w odwiedziny, ale na pieczę czeka.
    jest jeszcze 3 możliwość - OA proponuje malucha prosto ze szpitala, ale RA musi się liczyć z faktem, że RB mają prawo odstąpić od zrzeczenia i wtedy dziecko trzeba będzie oddać.
    --
    Szczypior - 3.2010
    Pepperoni - 1.2011
    Kminek - 1.2013
  • kajka09 19.03.14, 12:06

    W rtakiem układzie,czy opiekunem prawnym nie może być RA?
  • wanielka 19.03.14, 16:39
    nie może smile
    OP to ktoś, kto wyraża zgodę na adopcję w imieniu dziecka. gdyby była to RA to byłaby to sprzeczność interesów (nie może OP wyrazić sobie zgody na adopcję). jeżeli dziecko jest w RZ, która chce je adoptować i która jest OP, to sąd ustanawia kuratora dla dziecka, który zamiast OP wyrazi zgodę. trochę to zakręcone, ale ma sens smile
    --
    Szczypior - 3.2010
    Pepperoni - 1.2011
    Kminek - 1.2013
  • annakate 19.03.14, 19:34
    Wwiele zalezy od współpracy sądu i ośrodka adopcyjnego. U mnie działą to tak - 6 tygodni na "zrzeczenie" to termin, którego skrócić się nie da. Dzień po można przyjąć oświadczenie o wyrażeniu zgody na adopcję - rodzic traci wtedy władzę rodzicielską, trzeba ustanowić opiekę prawną. Jeśli ośrodek pilotuje sprawę, to natychmiast wskazuje kandydata na opiekuna prawnego i do najbliższej sesji, czyli najdalej w ciągu 7 dni dokładam sprawę o opiekę. Ten tydzień to także czas na przedstwienie dziecka wybranej rodzinie, zwykle tuż po ustanowieniu opiekuna wpływa wniosek o przysposobienie, więc na kolejną sesję wyznaczam sprawę o zezwoleniu opiekunowi na wyrażenie zgody na przysposobienie (opiekun na ważniejsze decyzje dotyczące pupila musi mieć zgodę sądu) i 10 minut póżniej pierwszy termin przysposobienia (powierzenie) - więc dziecko może trafić do kandydatów na rodzinę adopcyjną w ósmym tygodniu zycia. Drugi termin wyznaczam tak, żeby zezwolenie na wyrażenie zgody przez opiekuna zdążyło się uprawomocnić, zresztą okres 4-6 tygodni na powierzenie jest optymalny - nie może byc za krótki, żeby miało to sens. Organizacyjnie to nie jest takie trudne - po prostu wyznaczając sesję zawsze zostawiam 30 minut wolnego - w razie czego jest jak znalazł na sprawę wyznaczoną ad hoc - a jak nie to mogę spokojnie zjeść kanapkę. W przypadku przekształcania rodziny zastępczej w adopcyjną gwałtu nie ma - dziecko jest pod faktyczną opieką kandydatów, więc miesiąc w tą czy w tą nie robi róznicy.
  • wanielka 19.03.14, 19:38
    napisałam dokładnie to samo, ale w bardziej "zjadliwy" sposób smile
    --
    Szczypior - 3.2010
    Pepperoni - 1.2011
    Kminek - 1.2013
  • valtho 05.11.14, 21:37
    U nas tak było preadopcja w 8 tyg w 2005. Nie mam pojęcia jak było to załatwione. Adopcję załatwialiśmy w innym sądzie niż miejsce pobytu dziecka (w innym mieście), więc było raczej trudniej niż standardowo. Decyzję o preadopcji dali nawet bez wysłania kuratora do domu. Pani Kurator przyszła juz jak dziecko było yw domu. Nie wiem jak jest teraz, ale w 2005 było to zupełnie legalne i możliwe.
  • dziskat 29.03.14, 09:29
    Witam.
    Jestem rodziną zastępczą i często "szykuje" dzieci do adopcji.
    Z własnego doświadczenia wiem ile czasu potrzeba , aby dziecko(noworodek) mógł trafić do adopcji.
    Jeśli matka i ojciec zrzekną się dziecka zaraz po urodzeniu, to czeka się jeszcze do 6 tyg. życia dziecka, aby rodzice potwierdzili jeszcze raz swoją decyzję. Następnie czekamy 21 dni na uprawomocnienie się decyzji. Po tym okresie trzeba ustanowić w sądzie opiekuna prawnego. Opiekun prawny wyraża zgodę na adopcję. W między czasie zbierana jest dokumentacja medyczna i wywiad, panie z biura adopcyjnego przyjeżdżają na wywiad, robią zdjęcia, opisują rozwój dziecka itp. Później już tylko wybór rodziców adopcyjnych, ich decyzja, decyzja sądu i można dzieciątko wziąć do domu. Za parę miesięcy ostateczna sprawa o przysposobienie.
  • kajka09 29.03.14, 12:08
    Dzięki za odpowiedź- czyli średnio ile miesięcy mają dzieci kiedy poznją rodziców adopcyjnych?6 czy mniej?
    Pozdrawiam!
  • dziskat 29.03.14, 14:17
    Nasze najmłodsze dziecko miało skończone 4 m-ce kiedy poznało swoich nowych rodziców
  • zajacowna 29.03.14, 19:37
    u nas tez tak to wygladalo przy adopcji niemowlecia.
    Moja córka miala 3,5 miesiaca kiedy na preadopcji moglam ja zabrac do domu.
    Tez nam mówiono ze wczesniej raczenie sie nieda.
    3-4 miesiaczne dziecko to taki naj naj mniejsze jakie mozna adoptowac przez ośrodek.
    --
    z pozdrowieniami E.
  • kat.ja5 02.04.14, 16:28
    tu prawie identyczny wątek z bociana z odpowiedzią eksperta:
    www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?f=25&t=86798
    ale pamiętajcie, że w praktyce można zabrać dziecko do domu od razu ze szpitala (warunkiem jest podpisane jeszcze w szpitalu zrzeczenie RB) - jeśli ośrodek i sąd prężnie współpracują, tak na przykład było i jest w ośrodku, w którym ja czekam na drugie dziecko.
    mojego syna zabierałam do domu w piątej dobie życia, na powierzenie pieczy czekaliśmy 15 minut pod pokojem sędziego.
    i pomyśleć, że to wszystko zależy od ludzi, którym albo się chce, albo się nie chce.

    pozdrawiam
  • kat.ja5 02.04.14, 16:29
    a postanowienie sądu mieliśmy rzeczywiście tak, jak piszecie - po dwóch miesiącach
  • kajka09 02.04.14, 18:10
    A co z rzeczonym opiekunem prawnym?Taki jest argument pań z ośrodka-ze nie dadzą dziecka jeśli sąd nie wyda postanowienia o opiekunie prawnym,co trwa kilka miesięcy z uprawomocnieniem się wyroku właśnie.Macie jakieś paragrafy do tego?
    w jakich ośrodkach dostałyście tak małe dzieci?
    --
  • kat.ja5 02.04.14, 18:25
    wiesz co, ja Ci od strony prawnej tak szczegółowo nie odpowiem - może Wanielkasmile

    ale to jest chyba w praktyce tak: Ty masz dziecko w pieczy (bez żadnej władzy), po sześciu tygodniach i jednym dniu sąd ustanawia OP - którym może być na przykład pani z ośrodka (i to chyba jest klucz do wszystkiego i pozwala zminimalizować formalności) i to postanowienie się uprawomocnia przez trzy tygodnie, Ciebie to generalnie mało interesuje, bo dziecko masz w domu. a po uprawomocnieniu jest wyznaczany termin posiedzenia, na którym sąd orzeka przysposobienie, a jako OP Twojego dziecka występuje na tym posiedzeniu właśnie ta pani z ośrodka.
    tak było w naszym przypadku, ale to się działo w 2010 roku.
    naprawdę nie wiem, jaki przepis miałby się zmienić, żeby przeprowadzenie wszystkiego w taki sam sposób stało się nagle niemożliwe...
    Wanielka, Ty wiesz o co chodzi?
  • dziskat 02.04.14, 18:59
    kajka09 napisała:

    > A co z rzeczonym opiekunem prawnym?Taki jest argument pań z ośrodka-ze nie dadz
    > ą dziecka jeśli sąd nie wyda postanowienia o opiekunie prawnym,co trwa kilka mi
    > esięcy z uprawomocnieniem się wyroku właśnie.Macie jakieś paragrafy do tego?
    > w jakich ośrodkach dostałyście tak małe dzieci?
    >
    Ja zwykle jestem opiekunem prawnym "moich " dzieci i wcale nie trwa to tak długo.
    Ostatnio 28 lutego miałam zaprzysiężenie , a 2 tygodnie później poznałam rodziców adopcyjnych --
  • jkl13 11.06.14, 13:55
    Za mną 2 adopcje, pierwsza w 2005r., druga w 2009r. Obu synów odbieraliśmy wprost ze szpitala, pierwszego gdy miał równy miesiąc życia, drugiego w 12 dobie po porodzie. W obu sprawach tuż po ich urodzeniu składaliśmy wniosek do Sądu o przysposobienie wraz z wnioskiem o udzielenie zabezpieczenia na czas trwania postępowania przez ustanowienie nas opiekunami prawnymi dzieci. W obu przypadkach nie bylo z tym problemu. Oczywiście całe postępowanie kończyło się znacznie później.
    Jak znam życie, wszystko zależy od konkretnego sądu, bo różni sędziowie ten sam przepis interpretują inaczej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka