urlop macieżyński przy adopcji Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam,
    mam prośbę, czy moglibyście podzielić się doświadczeniem lub wiedzą na temat
    urlopu macieżyńskiego w sytuacji adopcji małego dziecka? Jak to
    załatwialiscie/załatwiałyście? Do jakiego wieku dziecka można wykorzystać
    macieżyński? Będę wdzięczna za wszelkie inofmracje
    pozdr. Gocha
    • przepraszam wszystkich za okropny błąd ortograficzny, ale to z przejęcia, że
      ten fakt już za jakiś czas nastąpi
      G. smile)

      gocha_mk napisała:

      > Witam,
      > mam prośbę, czy moglibyście podzielić się doświadczeniem lub wiedzą na temat
      > urlopu macieżyńskiego w sytuacji adopcji małego dziecka? Jak to
      > załatwialiscie/załatwiałyście? Do jakiego wieku dziecka można wykorzystać
      > macieżyński? Będę wdzięczna za wszelkie inofmracje
      > pozdr. Gocha
      • urlop w wymiarze 16 tygodni nalezy się do 1 roku życia dziecka
        jak dziecko ma powyzej 1 życia nie dostaniesz urlopu
        otrzymuje sie go zwyczajnie, pokazujesz postanowienie o przejęciu pieczy nad
        dzieckiem ( można zakleić dane dzieck ) i tyle smile)
        --
        Sygnaturka w poszukiwaniu wink
          • wielkie dzięki! Kopalnia wiedzy na bocianie

            smile))
            • niestety jest jeden mały problem z tym urlopem sad zanim wpłyną papiery do sądu
              o przysposobienie pracodawca może cię zwolnić dlatego mój dowiedział się o
              adopcji dzień przed moim macierzyńskim jak już jechaliśmy po synka a ja miałam
              zwolnienie lekarskie w czasie którego do sądu wpłyneły papiery co było
              równoznaczne z nabyciem prawa do tegoż urlopu
              takie niestety teraz realnia sad(
              • Amfs ! A dlaczego szef dowiedział się dzień przed ? Nie rozumiem.
                Bo ja uważam i tak tez postąpiłam,iż szef powinien dowiedzieć się na samiuskim
                początku - należy mu się szczerość ze strony pracownika. A po drugie nie
                wiadomo kiedy dziecko zamieskza u Was - stąd też moze zabraknać Cię w pracy z
                dnia na dzień. Niestety taka postawa uprzedza szefa do kolejnych adopcji !
                Aha i jak może Cię zwolnić z dnia na dzień ?
                --
                Sygnaturka w poszukiwaniu wink
                • dyscyplinarnie...
                  Dlaczego nie macie za grosz zaufania do szefów? Moj też dowiedział się na parę
                  miesięcy przed adopcją. A i tak po tym jak mały się pojawił u nas w domu, gdy
                  była taka potrzeba to przywożono mi dokumenty na 15 minut do domu i świat się
                  nie zawalił. Szefowie naprawdę doceniają taką lojalność. A postawa taka, jaką
                  prezentuje AMFs niestety zniechęca szefów do kobiet planujących powiększenie
                  rodziny. Czasem myślę,że może nalezałoby to potraktować jako porzucenie
                  pracy... Brrrr Choć zdaję sobie sprawę,że wśród sszefów też sa kanalie. Ale to
                  nie powód by odpłacac im tym samym. I tak nie zrozumieją.
                • > Amfs ! A dlaczego szef dowiedział się dzień przed ? Nie rozumiem.

                  To wytłumaczę - pierwsze doświadczenie z szefem - na dzień dobry wymuszona
                  obietnica, że przez co najmniej dwa lata nie będę w ciąży, stało się inaczej.
                  Byłam tak usadzana i tyle nerwów miałam w pracy, że prosto z pracy mąż wiózł
                  mnie z krwawieniem do lekarza. Tydzień później straciłam i pracę i dziecko. Ty
                  była dokłądnie wigilia.
                  Co szef powiedział? Tylko jedno zdanie "przecież umawialiśmy się, że nie
                  będziesz w ciąży"

                  druga sytuacja i obecna praca - umowa podpisywana co miesiąc! tak dokładnie co
                  miesiąc by się uchronic od ewentualnego trzymania mnie jak się okaże że jestm w
                  ciąży czy skoro pracodawca tak podchodzi (a na takich warunkach byłam półtorej
                  roku) ja nie mam prawa mu nie ufać i zabezpieczyć się przed wylądowaniem na
                  bezrobociu z malutkim dzieckiem?

                  jak widać nie każdy szef jest wyrozumiały

                  a.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.