Dodaj do ulubionych

rodzice dla nienarodzonego

21.02.06, 11:27
Nie jest to łatwe,szukam mamy i taty dla swojego dziecka,chce by mialo dom
taki jakiego ja nie mialam i nie mam.Zostalam sama ,pozostawiona.Mam juz syna
7 letniegoi wiem ,ze nie jest łatwo,mioeszkam w małej miejscowosci gdzie
samotna matka jeszcze wzbudza sensacje.Nie pracuje i nie bede wstanie
wychowac drugiego dziecka choc bardzo bym chciała.Życie to pieniadze.Nie mam
innego wyjscia.
Obserwuj wątek
    • leli1 Re: rodzice dla nienarodzonego 21.02.06, 12:10
      witaj,
      jesli mogę Ci cos doradzic, to skontaktuj się z najblizszym Osrodkiem Adopcyjnym lub inną instytucją pomocy rodzinie. Lepiej zeby dziecko trafiło do rodziny, która dostała kwalifikację Osrodka Ado, niż do przypadkowych ludzi.
      Pozdrawiam!
    • tula23 Re: rodzice dla nienarodzonego 21.02.06, 17:18
      Witam , jestem zainteresowana razem z mężem czekamy na maleństwo i jeśli chce
      nas pani bliżej poznać prosze o kontakt .
      Napewno nadajemy się na rodziców , gdyż posiadamy juz kwalifikacje z Ośrodka.
      Bardzo prosze o kontakt
      Tula
    • h-p Re: rodzice dla nienarodzonego 24.02.06, 16:43
      Witam oboje z mężem od 15 miesięcy oczekujemy na dzidzie w ośrodku adopcyjnym
      jeśli ma Pani ochote dowiedzieć się czegoś na nasz temat prosze o kontakt
      POZDRAWIAMY gg2227676 lub wiadomośc na skrzynke h-p12@wp.pl
    • oliwerek1 Re: rodzice dla nienarodzonego 26.02.06, 17:59
      Witam. Mam na imie Dorota jesli nadal chcesz zrobic to co zamierzasz to szanuje
      twoja decyzje bo ja takiej szansy nie mam. Jestem zainteresowana adopcją. Mam
      idealne warunki, własną dzialalnosc gospodarczą, mieszkanie, samochód i mam 27
      lat jesli jestes zainteresowana to proszę o szybki kontakt:www.kw500227870@op.pl

      Serdecznie pozrawiam Dorota.
        • aska998 Re: rodzice dla nienarodzonego 27.02.06, 19:18
          Widzisz i tu nie rozumiesz,bo nigdy nie byłas w takiej sytuacji! Ja nie chce
          sprzedać dziecka!!!!! Nie moge o tym porozmawiac na realu, wiec rozmawiam przez
          net,by znalezc jakies wyjscie.Rozumieja tylko te kobiety ktore musiały podjac
          taka decyzje lub nie moga miec dzieci. Ja nic nie sprzedaje!!!!!!!!!
          • verdana Re: rodzice dla nienarodzonego 28.02.06, 13:15
            Nie sprzedajesz, ale jestes gotowa bez posrednictwa agencji adopcyjnej oddać
            dziecko kompletnie nieznajomej osobie. Ktoś zgłasza się w Internecie,
            porozmawiasz z nim - ale przecież tak naprawdę nic o nim nie bedziesz
            wiedziała. Może to psychopata, może pedofil, moze ktoś, kto będzie lał Twoje
            dziecko, albo znudzi mu się i odda je do DD. Może to być tez osoba, która
            dlatego szuka dziecka przez internet, bo została odrzucona przez osrodki
            adopcyjne, jako potencjalna matka (nie mówię, ze osoby, które tu wyraziły
            chćhęć adopcji własnie takie są - pewnie są zdeterminowane i pełne dobrej woli,
            ale musisz liczyć się z tym, ze i taka możliwość jest prawdopodobna).
            To jakas niezrozumiała dla mnie beztroska. Rozumiem, ze czasem nie można
            zatrzymać dziecka. Ale oddawać go komuś przez internet? Nie za pieniadze, ale
            ot tak, bo było zgłoszenie i akurat mi się spodobało. Tak oddaje się
            szczeniaki, a nie ludzi. To co robisz, to dobre wyjście tylko dla Ciebie, a nie
            dla dziecka.
            Masz inne wyjście - skontaktowac się z ośrodkiem adopcyjnym. Dlaczego tego nie
            zrobisz?
            --
            Nowe zdjęcia - Mopsa i Kota
            img204.imageshack.us/img204/7329/beztytuu3xx.jpg
            img516.imageshack.us/img516/839/dsc00779ni.jpg
            • leli1 Re: rodzice dla nienarodzonego 28.02.06, 14:22
              verdano, w pierwszej chwili pomyslalam podobnie jak Ty....ale nie tak dawno byl tez wątek o poszukiwaniu dziecka. bardzo mnie to zbulwersowało, poczym odezwały sie inne forumowiczki ze stwierdzeniem, ze to taka sama dobra droga jak kazda inna.....no może i tak, choc mnie do końca nie przekonało.
              Inną sprawą są intencje autorki, jeśli faktycznie chce oddac swoje dziecko, ale na zasadzie adopcji ze wskazaniem, to niewiele jest osrodkow chcących w tym pośredniczyć, dlatego w pierwszej odp. napisałam autorce, aby miała na względzie to co m.in Ty piszesz i szukała rodziców wsród ludzi majacych kwalifikacje z OA, co mam nadzieje ze uczyni smile
              • verdana Re: rodzice dla nienarodzonego 28.02.06, 14:37
                No właśnie.
                To nie jest taka sama dobra droga. To znaczy, dla osób adoptujących dziecko, to
                jest droga doskonała, ale dla oddających - wg. mnie fatalna.
                Adopcja ze wskazaniem ma sens jedynie wówczas, gdy dobrze zna się osobę biorącą
                dziecko i ma się pewność, ze dziecku będzie naprawdę dobrze. W wypadku
                znajdowania takiej rodziny poprzez forum, adopcja ze wskazaniem może być tylko
                dobra dla matki biologicznej - wie, gdzie szukać dziecka. Trzeba się też
                zastanowić, po co w takim wypadku adopcja ze wskazaniem - jesli nic nie wie się
                o ludziach biorących dziecko, to w jakim celu wybiera się taki rodzaj adopcji?
                Czy chodzi o możliwość kontaktu z dzieckiem?
                Tyle, ze dziecko nie ma wcale zapewnionej dobrej przyszłości.
                --
                Nowe zdjęcia - Mopsa i Kota
                img204.imageshack.us/img204/7329/beztytuu3xx.jpg
                img516.imageshack.us/img516/839/dsc00779ni.jpg
                • leli1 Re: rodzice dla nienarodzonego 28.02.06, 15:31
                  verdano nie mozna generalizowac, ze wszyscy rodzice ado, decydujacy sie na wskazanie to ludzie, ktorzy nie przeszliby kwalifikacji w OA, a wiec cos z nimi nie tak (na bocianie piszą dziewczyny, które sie zdecydowały na wskazanie, tworząc szczęsliwy dom dla swoich maluszków)
                  Tak samo nie wszystkie mb decydujace sie na wskazanie chcą na tym zarobic.
                  Taki rodzaj adopcji istnieje czy nam sie to podoba czy nie (w wiekszosci przypadkow nie smile ), a ze osrodki nie chca brac w tym udziału matki są wiec skazane np. na tego rodzaju poszukiwania. Nam pozostaje jedynie ufac, ze aska wybierze właściwie, bo w tym momencie nikt tylko ona decyduje.
          • kasiapfk Re: rodzice dla nienarodzonego 28.02.06, 15:25
            Asiu, wierzę,że nie sprzedajesz dziecka. Ale zastanawia mmnie dlaczego nie
            zgłosisz się do ośrodka adopcyjno-opiekuńczego?
            Możesz przecież najpierw tylko zadzwonić. Wybrać jeden z najlepszych,
            niekoniecznie najbliższy. Może być też tak,że oao z drugiego końca polski
            przejmie opiekę nad twoim dzieckiem już w szpitalu w którym ono się urodzi.
            Nikt nie będzie cię oceniał w dobrych oao (jeśli wejdziesz na www.nasz-
            bocian.pl, znajdziesz tam listę -z adresami i telefonami oao) Możesz poczytać
            ankiety na temat oao- wątki o nich i zobaczyć ,który oao się nadaje.

            Skontaktuj się może z Kaliną, jednak pamiętaj: ona już dosyć dawno temu oddała
            dzieko do adopcji (z tego co ona pisze wynika, że minęło ponad 2 lata) a do tej
            pory nie może sobie z tym poradzić (pisze na bocianie, adoptuj.pl, epomoc i
            wielu innych forach). Prowadzi jakąś dziwną akcję: tylko adopcja ze wskazaniem
            bo wiesz co siębędzie z dzieckiem działo.
            Otóż nie, jeśli rodzina adopcyjna zechce ZAWSZE może tak zmienić swoje życie
            (chociażby przenieść się za granicę-dla ludzi dobrze sytuowanych nie jest to aż
            taki problem), by zatrzeć ślady na długo. Poza tym, być może nie będziesz w
            stanie ocenić dobrej/złej woli kandydatów na rodziców twojego malucha. Do tego
            czasem trzeba miesięcy i narzędzi, doświadczenia psychologicznego i życiowego,
            znajomości i porównania wielu przypadków.
            A być może ty będzie spokojniejsza wiedząc, że zrobiłaś WSZYSTKO co mogłaś,
            najlepiej jak można było, by twoje dziecko było szczęśliwe.
            Ponadto, wiedz, że nie ma też JEDNEGO wzoru świadectwa kwalifikacyjnego na
            rodzinę adopcyjną. Dla tych nieuczciwych, zamówienie pieczątki za 20.00 zł i
            stworzenie "papierka" by ci go pokazać nie jest ŻADNYM problemem! A tego czy
            dana rodzina ma kwalifikację czy nie, bez zaawansowania współpracy z Twojej
            strony, żaden oao telefonicznie ci nie powie!
            Odwiedź stronę www.niechcianaciaza.pl - tam z grubsza zobaczysz co możesz
            zrobić.
            Wierzę, że są sytuacje bez wyjścia. Wiem też, że są mamy biologiczne, któe by
            życie oddały by dzieciom przez nie zrodzonym było dobrze.
            Proszę tylko, byś rozważyła jeszcze raz celowość takich ogłoszeń. Choć z
            drugiej strony, gdybyś go nie zostawiłą tutaj, igdy nie mogłabym ci
            odpowiedzieć.
            Wszystkiego dobrego asiu smile
            • kasiapfk Re: rodzice dla nienarodzonego 28.02.06, 19:40
              Chciałam jeszcze dodać (musiałam się upewnić u sędzi), że w przypadku adopcji
              ze wskazaniem nie można orzekać adopcji pełnej nierozwiązywalnej, zwanej
              inaczej całkowitą. Można orzekać adopcję pełną rozwiązywalną.
            • kasiapfk Re: rodzice dla nienarodzonego 28.02.06, 19:40
              Chciałam jeszcze dodać (musiałam się upewnić u sędzi), że w przypadku adopcji
              ze wskazaniem nie można orzekać adopcji pełnej nierozwiązywalnej, zwanej
              inaczej całkowitą. Można orzekać adopcję pełną rozwiązywalną.
            • kalina1 Re: rodzice dla nienarodzonego 01.03.06, 09:24
              Asia już się ze mną skontaktowała ,
              zastanawiam się po czym sądzisz że sobie nie poradziłam ? i pewnie by tak było
              gdybym nie mogła spojżec w oczy rodzicom dziecka ....
              to że mowię głośno jak jest naprade,w jaki sposob można oddac dziecko przez
              ośrodek,że chcę zminimalizować bol i cierpienie, tam gdzie go być nie musi ,
              przecież nikogo nie zmuszam do takiej formy adopcji, a tak wogole co byś
              doradziła dla dobra dzieci, jesli matka ktora chce oddac dziecko ma jeszcze
              inne dzieci w domu ? czy wtedy też adopcja anonimowa jest najlepsza ?

              "Otóż nie, jeśli rodzina adopcyjna zechce ZAWSZE może tak zmienić swoje życie
              > (chociażby przenieść się za granicę-dla ludzi dobrze sytuowanych nie jest to
              aż taki problem "
              pewnie że można, ale jesli już to napisałas to ja uważam że swiat jest mały a
              jak matce będzie zależeć to też może .....ale to zupełnie nie o to chodzi , bo
              też i do niczego nie prowadzi .
              "> A być może ty będzie spokojniejsza wiedząc, że zrobiłaś WSZYSTKO co mogłaś,
              > najlepiej jak można było, by twoje dziecko było szczęśliwe."
              A czy myślisz że jesli dziecko zostało adoptowane ze wskazaniem to nie może być
              szcześliwe , przedewszystkim dużo jest chętnych do takiej adopcji i są to
              ludzie po szkoleniach w ośrodkach , ale ja na przykładze moich sąsiadow z
              adoptowanym dzieckiem smiem twierdzić że ośrodek takiej pewności nie może
              zagwarantować, pisałam już o tej sytuacji ,, nie tak dawno też trafiła w moje
              rece gazeta , gdzie był artykuł o małżenstwie ktore adoptowało dzieci na
              przeszczepy , i dość długo trwał ten proceder i żaden ośrodek nie zaniepokoił
              się, mieli dobrze przygotowany grunt ,ale może to tylko artykuł ???
              • kasiapfk Re: rodzice dla nienarodzonego 01.03.06, 09:36
                KAlino, rozumiem,ze pytasz co bym zrobiła na Twoim miejscu. Otóż chciałąbym i
                zrobiłabym wszystko, by dziecko wychowywało się u kogoś z mojej genetycznie
                rodziny (dziadkowie, rodzeństwo, kuzynostwo) lub innych bardzo bliskich mi
                osób - które znam do DAWNA, od lat. Nigdy, któś kogo sama znalazłam i
                wskaząłam, bo bałabym się,że nie ma doświadczenia i narzędzi di zdiagnozowania
                tych ludzi.
                To zrobiłabym ja. I wtedy byłaby to raczej nie adopcja, a rodzina zastępcza
                spokrewniona.
                • kasiapfk Re: rodzice dla nienarodzonego 01.03.06, 09:48
                  I druga sprawa, od ponad dwóch lat śledzę twoje posty na różnych forach, wiem,
                  ze jest strona codalej, wiem,ze na epomoc też piszesz. Poza tym Artykułw WO też
                  czytałam. Oczywiście znam cię tylko z tego co sama chcesz napisać.
                  Dokładnie analizując twoje posty (ich nacechowanie emocjami - różnymi w
                  zależnosci od czasu jaki upływa) doszłam właśnie do takiego wniosku.
                  Ale też zwracam uwagę,że nie jestem PRZECIWNA adopcji ze wskazanie w ogóle.
                  Zwracam tylko uwagę, że zalednie w kilku na kilkaset twoich wypowierzi,
                  znajduje się wzmianka, że nie w każdym wypadku najlepsza jest adopcja ze
                  wskazaniem (są też takie mamy biol., ktróe wyraźnie żądaja za to pieniędzy-
                  dziekuję, że o tym napisałaś).
                  Moją uwagę zwraca szczególnie ta proporcja i też presja z twojej strony, na
                  adopcję ze wskazaniem. Mam wrażenie,że przenosisz swoje uczucia na inne osoby -
                  jako osoba doskonale zorientowana w procesie adopcji, jesteś autorytetem dla
                  innych, poszukujących takiego rozwiązania, mam biologicznych. I one przyjmują
                  twój punkt widzenia, bo to niejednokrotnie jedyny jaki znają.
                  Mam nadzieję,ze wyjaśniła swój punkt widzenia.
          • dziecinstwonatak proszę o kontakt 24.03.06, 09:54
            Witam.

            Jestem zaprzyjazniona z amerykańską rodzina pragnącą adoptować polskie
            dziecko.Są to ludzie wykształceni,uczciwi i bardzo dobrzy.Niestety nie mają
            szans na własne dziecko.
            Przeczytałam Pani wpis na internecie,że stara sie Pani swojemu jeszcze
            nienarodzonemu dziecku,poszukać domu,którego Pani ze wspomnianych przyczyn nie
            może Mu zapewnić.Świadczy to,że jest Pani odpowiedzialną i dobrą Matką.
            Rodzina o której wspomniałam,jest zdecydowana przyjechać w każdej chwili do
            Polski,wesprzeć Panią we wszystkich sprawach związanych z porodem,zakupem
            ubranek,odżywek i wszystkiego tego co dla dziecka bedzie niezbędne.
            Pani,zgodnie z prawem przysługuje 6 tygodni na podjęcie decyzji-jeżeli
            pozostawi Pani dziecko w szpitalu,wówczas trafi ono do ośrodka adopcyjnego,w
            którym będzie przbywało owe 6 tygodni-jeżeli uzna Pani,że Rodzina amerykańska
            spełnia Pani wyobrażenia o tym kto i jak powinien wychowywać dziecko-wówczas
            nie ma przeszkód aby przez ten czas Rodzina ta przejęła opiekę nad dzieckiem w
            Polsce,nawet w Pani obecności-do czasu zakończenia postępowania o
            przysposobienie ze wskazaniem.
            Domyślam się,że meil ten nie rozwiewa Pani wszystkich wątpliwości-proszę o
            kontakt.Jestem zdecydowana Pani pmóc,tak aby miała Pani ta pewność,że Pani
            dziecko ma dom i wszystko to co Pani by uczyniła i mu zapewniła gdyby nie brak
            możliwości.
            Pozdrawiam Panią
            Ania
            e mail:dziecinstwonatak@go2.pl
      • gabi683 Re: rodzice dla nienarodzonego 12.03.06, 19:49
        Jestem strasznie znismaczona tym postem odnosze wrazenie ze nie chodfzi tu o
        dziecko tylko o rzecz.W tamtym roku pomagał koleance oddac jej malenka
        coreczke,naszczescie Ala ma juz dom i jestesmy informowani na okrągło co z nia
        jestsmileNie wyobrazam sobie aby oddac komuś z forum kto nie przeszedl
        kwalifikacji w osrodku !Wiem ze wiele mamus czeka na dzieciatko ale droga nie
        legalna jest najgorszym co moze być bo tak naprawde nie widomo co bedzie z
        dzieckim i w czyje rece wpadnie !To jest zbyt powazna sprawa i chodzi tu o
        młego człowieczka i trzeba miec pewność ,aby dzieciatko trafiło w odpowiednie
        otoczenie!Przepraszam jak kogos uraziłm ale nie wytrzymałam !
        Gabi
        • kalina1 Re: rodzice dla nienarodzonego 13.03.06, 08:50
          Gabi mam sporo pytan ..? czy Twoja koleżanka poznała rodzicow dziecka , czy
          dostaje zdjęcia ?
          czy uważasz że kwalifikacja w ośrodku daje 100% pewności ?

          uważam że ośrodki są po to żeby zajmować się adopcjami , ale czy te kobiety
          ktore tu piszą , napisały by tu gdyby ośrodki zajmowały się też adopcjami ze
          wskazaniem ?
          uważam że coś jest nie tak , jesli kobieta w nieplanowanej ciąży [nie w
          niechcianej] idzie do ośrodka i tam dowiaduje się że może zostawić dziecko w
          szpitalu zrzec się praw , nie może poznać przyszłych rodzicow dziecka , bo
          ośrodki nie zajmują się taką adopcją . czy musi tak bezgranicznie ufać
          instytucji żeby powieżyć jej los swojego dziecka ?

          Nie mogę w tej chwili znależć , ale niedawno czytałam artykuł w necie, o tym
          jak matka biła swoje adoptowane dziecko , adoptowane przy pomocy ośrodka .
          • verdana Re: rodzice dla nienarodzonego 13.03.06, 14:44
            Nie mozna zjeść ciastka i miec ciastka.
            Matka, która oddaje dziecko, nawet najbardziej zaufanej osobie, musi liczyć sie
            z tym, ze dziecku moze być u nowej rodziny źle. Że któregos dnia mogą dziecko
            oddać, ze mogą je źle traktować. Ktoś, kto powierza obcym swoje dziecko, tak
            czy inaczej musi ufac bezgranicznie. Nie może nowej rodziny kontrolować, ani
            zabrać im dziecka, skoro okaze sie, że jest źle traktowane. Tak, jak nie może
            zabrać obcego dziecka - po adopcji traci się wszelkie prawa. Kontakt z
            rodzicami adoptującymi zalezy tylko od ich dobrej woli.
            Na pewno ośrodek lepiej zbada przyszłych rodziców, niż jednorazowa czy nawet
            parokrotna z niemi rozmowa samej zainteresowanej. Co innego, gdy powierza się
            dziecko osobie znanej od lat, a co innego - znalezionej na forum.
            Tak to juz jest, niestety.

            --
            Nowe zdjęcia - Mopsa i Kota
            img204.imageshack.us/img204/7329/beztytuu3xx.jpg
            img516.imageshack.us/img516/839/dsc00779ni.jpg
    • bianca67 Re: rodzice dla nienarodzonego 13.03.06, 14:57
      Czesc Aska!
      Przeczytalam Twoj apel dzis rano i musze odpowiedziec! Po pierwsze uwazam ze
      jestes madra,trzezwo patrzaca mama,ktora rzeczywiscie troszczy sie o dobro
      swojego dziecka. Nie to jest najwazniejsze czy wychowuje sie u biologicznych
      rodzicow czy u adopcyjnych.Najwazniejsze zeby ludzie ktorzy przyczyniaja sie do
      jego rozwoju byli szlachetni i dobrze poprowadzili dziecko przez zycie.Ja
      jestem po tej drugiej stronie - oczekuje na dziecko w osrodku adopcyjnym...
      Aska jezeli masz ochote porozmawiac to prosze o kontakt.
      Nr gg 273299 albo bianca67@gazeta.pl
      (Przebywam w Skandynawi i nie mam mozliwosci uzywania polskich liter,dlatego
      wyrazy dziwnie wygladaja)
      • gabi683 Re: rodzice dla nienarodzonego 14.03.06, 12:26
        Ja uwazm ze osrodek daje lepsze mozliwosci wboze rodziców i napewno sa to
        ludzie sprawdzeni.I uwazam ze legalna adopcja jest 100% lepsza i przez osrodek
        niz szukanie rodziców na forum.Bo w dobre rece mozna oddac malego pieska a nie
        malego czlowieka.
        Pozdrawiam
        • aska998 Re: rodzice dla nienarodzonego 15.03.06, 11:03
          Jak wam się coś nie podoba to po co to czytacie.Jakieś wasze wywody na ten
          temat,co to za róznica.I tak kazdy zrobi tak jak bedzie chciał.Nie bede sie juz
          tłumaczyc bo to widze,ze nie ma zadnego sensu ,bo nic nie dociera.
          • gabi683 Re: rodzice dla nienarodzonego 15.03.06, 11:34
            aska998 napisała:

            > Jak wam się coś nie podoba to po co to czytacie.Jakieś wasze wywody na ten
            > temat,co to za róznica.I tak kazdy zrobi tak jak bedzie chciał.Nie bede sie
            juz
            >
            > tłumaczyc bo to widze,ze nie ma zadnego sensu ,bo nic nie dociera.

            Nie chodziu tu o tluamczenie poprostu skoro piszesz na form cos takigo musisz
            miec swiadomośc na krytetyke lub inne zadnia niz Twoje !To popierwsze uwazm ze
            nie powinno sie dzieci oddawac bokiem tylko przez Osrodki .Bo jest to legalne i
            napewno i jest wiekasza swiadomosc tego ze Twoje dziecko trafi do dobrej
            rodziny i jak zadzwonisz do osrodka to udzielą Ci informacji o Twoim
            dziecku.Nie chce nikogo obarzic ale jesli ktos nie pzreszedł kalifikacjii w
            osrodku to byl ku tem jakis powazny powód ,a nie z byle jakiegos głupstwo.Byłm
            przy mojej znajomej jak sie rzekała praw do swojej córeczki w szpitalu a
            potem,w sadzie i kilka razy byłm z nia w ośrodku i wim jak to wszytko
            wyglada ,najgorsze jest pójscie pierwszy raz.Wdaje mi sie ze się boisz i dla
            tego wydaje Ci sie ze złatwianie po kontach sprawe zławi.Kazda mama chce dla
            swojego dziecka jak najlepiej nawet ta co oddaje -bo dla mnie to sa swiete
            osoby bo daja innym rodzinna szczęscie i radosc ,trzeba takie mamy szanowac.Ale
            na litosć boska trzeba miec swiadomosc ze to mały człwieik ...I nie mozna oddac
            byle jak i byle gdzie.
            Przepraszam jesli kogos obrazily moje slowa ale tkie jest zdanie na ten temat!
            Gabi
            • aska998 Re: rodzice dla nienarodzonego 15.03.06, 12:44
              Wydaje mi sie to logiczne,lecz forum to poczatek rozmowy.Jeszce nie
              podjełam ,zadnej decyzji,rozmawiam nie dzwoniłam do zadnych jeszce osrodkow.Na
              pewno gdy sie zdecyduje to jest to oczywiste ze bedzie to razem z osrodkiem.Tu
              ucze sie rozmawiac na ten temat by ewentualnie wiedziec jak rozmawiac w
              osrodku.Zrozumcie to wreszcie i zanim sie wypowiecie przeczytajcie moje
              wypowiedzi.
    • dziecinstwonatak pomoc 24.03.06, 09:46
      Witam.

      Jestem zaprzyjazniona z amerykańską rodzina pragnącą adoptować polskie
      dziecko.Są to ludzie wykształceni,uczciwi i bardzo dobrzy.Niestety nie mają
      szans na własne dziecko.
      Przeczytałam Pani wpis na internecie,że stara sie Pani swojemu jeszcze
      nienarodzonemu dziecku,poszukać domu,którego Pani ze wspomnianych przyczyn nie
      może Mu zapewnić.Świadczy to,że jest Pani odpowiedzialną i dobrą Matką.
      Rodzina o której wspomniałam,jest zdecydowana przyjechać w każdej chwili do
      Polski,wesprzeć Panią we wszystkich sprawach związanych z porodem,zakupem
      ubranek,odżywek i wszystkiego tego co dla dziecka bedzie niezbędne.
      Pani,zgodnie z prawem przysługuje 6 tygodni na podjęcie decyzji-jeżeli
      pozostawi Pani dziecko w szpitalu,wówczas trafi ono do ośrodka adopcyjnego,w
      którym będzie przbywało owe 6 tygodni-jeżeli uzna Pani,że Rodzina amerykańska
      spełnia Pani wyobrażenia o tym kto i jak powinien wychowywać dziecko-wówczas
      nie ma przeszkód aby przez ten czas Rodzina ta przejęła opiekę nad dzieckiem w
      Polsce,nawet w Pani obecności-do czasu zakończenia postępowania o
      przysposobienie ze wskazaniem.
      Domyślam się,że meil ten nie rozwiewa Pani wszystkich wątpliwości-proszę o
      kontakt.Jestem zdecydowana Pani pmóc,tak aby miała Pani ta pewność,że Pani
      dziecko ma dom i wszystko to co Pani by uczyniła i mu zapewniła gdyby nie brak
      możliwości.Mogę skontaktować Panią także z kancelarią adwokacką,która
      bezpośrednio pomoże Pani we wszystkich sytuacjach prawnych.
      Pozdrawiam Panią.
      Ania
    • dziecinstwonatak poszukiwania rodziny przez internet 24.03.06, 11:30
      Witam wszystkie forumowiczki,które zabrały głos w sprawie Pań,które przez
      internet szukają (lub sygnalizują problem)rodziców dla swoich nienarodzonych
      dzieci.Osobiście uważam,że jest to wielka odwaga i odpowiedzialnośc.Jest to
      kwestia niezwykle delikatna-chodzi przecież o ludzkie nowe życie jak również o
      dalsze życie Matki.Znam dość dobrze problem z dwóch powodów:-sama jestem
      wychowankiem Domu Dziecka oraz pracownikiem kancelarii adwokackiej
      reprezentującej przyszłych Rodziców (adopcyjnych)przed Sądem etc.Nie sądzę,jak
      zarzuca się tu Matkom,że chcą sprzedać swoje dzieci-myślę,że jest to
      rozpaczliwa prośba o pomoc,o wsparcie czysto merytoryczne,którego te Kobiety
      nie mogą z jakiś przyczyn dostać czy oczekiwać w swoich środowiskach.Osobiście
      pragnę zapewnić,ze kancelaria adwokacka w której pracuje,udzieli tym Matkom
      pomoc w każdym zakresie.
        • dziecinstwonatak nie reklama 24.03.06, 14:47
          Dot:postu oskarżającego o reklamę-dziecko tanio załatwię.
          Droga Pani-ja nie zamierzam wchodzić w relacje kupujący-sprzedający.Wskazałam
          jedynie rozwiązanie problemu trudnego macierzyństwa.Rodzina o której
          wspomniałam nie jest absolutnie zainteresowana uczestnictwem w handlu-lecz
          pełnoprawną adopcją.W tym celu zgromadziła wszystkie dokumenty,poświadczone
          przez licencjonowaną agencję adopcyjną w Stanach Zjednoczonych,przekazała je do
          tłumacza przysięgłego w Polsce oraz do Ośrodka Adopcyjnego.
          Nie było moim zamiarem nikogo urazić-tylko jak wspomniałąm-wskazać,że istnieje
          wiele pełnoprawnych rozwiązań takich problemów-w taki sposób,który zapewni
          również maksimum komfortu Matce.
          pozdrawiam
          • verdana Re: nie reklama 24.03.06, 15:17
            To dlaczego ta rodzina nie zalatwia sprawy przez osrodek adopcyjny, tylko przez
            forum? I ofiarowuje pewne dobra materialne oczekujacej matce?
            Wyjasnienia są dwa. Albo nie może z jakis przyczyn dostać dziecka drogą
            legalną, albo uwaza, że tak będzie łatwiej, bez starań i zabiegów.
            W obu przypadkach nie powierzylabym dziecka .
            --
            Nowe zdjęcia - Mopsa i Kota
            img204.imageshack.us/img204/7329/beztytuu3xx.jpg
            img516.imageshack.us/img516/839/dsc00779ni.jpg
            • gabi683 Re: nie reklama 24.03.06, 19:57
              verdana napisała:

              > To dlaczego ta rodzina nie zalatwia sprawy przez osrodek adopcyjny, tylko
              przez
              >
              > forum? I ofiarowuje pewne dobra materialne oczekujacej matce?
              > Wyjasnienia są dwa. Albo nie może z jakis przyczyn dostać dziecka drogą
              > legalną, albo uwaza, że tak będzie łatwiej, bez starań i zabiegów.
              > W obu przypadkach nie powierzylabym dziecka .

              Zgodze sie z Toba!Ja nie neguje tego ze ktos odaje dziecko bo mam do takich
              osób bardzo duzy szacunek .Neguje natomiat nie legalnoąc tego postepowania aby
              oddac dziecko bokiem !
              --
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36415
              • kalina1 Re: nie reklama 25.03.06, 09:20
                Zastanawia mnie dlaczego co niektorzy wysłali by matke ktora chce oddac dziecko
                do ośrodka , wszyscy wiemy że jak do tej pory ośrodki nie zajmują się adopcjami
                ze wskazaniem , ja byłabym oburzona tym że kobiety piszą na forum o oddaniu
                dziecka ale dopiero w przypadku kiedy przez ośrodek mogłyby oddac dziecko do ad
                ze wskazaniem ..
    • dziecinstwonatak Re: rodzice dla nienarodzonego 27.03.06, 10:21
      Mając na uwadze pewnego rodzaju atak na mój wpis,pragnę wyjaśnić jakie
      towarzyszyły mi intencje,gdy tego wpisu dokonywałam.
      Przede wszystkim,nie pomniejszam roli ośrodków adopcyjnych,są one niezbędne
      przy weryfikacji dokumentacji przyszłych rodziców,zajmują się ich szkoleniem a
      wykwalifikowana kadra, ma za zadanie minimalizować ryzyko powierzenia dziecka
      ludziom nieodpowiedzialnym.Szanuję każdą Matkę,która chce oddać dziecko do
      adopcji-podziwiam Jej odwagę,odpowiedzialnośc-zdając sobie jednocześnie
      sprawę,ze takim decyzjom niejednokrotnie towarzyszy ból i rozpacz.Rodzina
      amerykańska,która zwróciła się do naszej kancelarii o wsparcie prawne przy
      czynnościach adopcyjnych,przeszła weryfikację i uzyskała znakomite rekomendacje
      z licencjonowanego ośrodka adopcyjnego adopcyjnego USA.Jej dokumenty zostały
      przetłumaczone przysięgle na język polski i złożone w polskim ośrodku
      adopcyjnym.Z dokumentów tych można wnioskować iż są to ludzie prawi,uczciwi i
      zrównoważeni psychicznie,chcący ofiarować dom i miłość dziecku,którego sami
      mieć nie mogą.
      Rodzina ta NIGDY nie zapłaci ani Matce ani kancelarii prawnej za zrzeczenie się
      praw rodzicielskich na jej korzyść.O żadnych handlach,targach nie może być
      mowy.Gdyby taka propozycja pojawiła się ze strony Matki czy też potencjalnej
      Rodziny,współpraca z kancelarią nie mogłaby być możliwa-intencje tych osób
      można odczytywac jako nie jasne,co godzi w ideę dobra dziecka.Kancelaria jest
      skłonna pomóc prawnie(za darmo)każdej Matce chcącej oddać dziecko do adopcji-
      niezależenie od tego jaki sposób Matka wybierze-czy to przez pozostawienie w
      szpitalu,oddanie do ośrodka adopcyjnego czy przez adopcję ze wskazaniem.Zaden z
      pracowników nie będzie wpływał(i nie było też to moją intencją)na decyzję Matki
      w tak delikatnej sprawie.
      Nie podejmiemy się żadnych czynności wykraczających po za granice prawa oraz
      reprezentowania osób co do których intencji będziemy mieli jakiekolwiek, choćby
      najmniejsze wątpliwości.
      Dziękuję za słowa krytyki i podejrzenia i choć były one w tym przypadku
      zupełnie bezpodstawne, świadczą o tym, że wpisujący je ludzie są czujni i
      ostrożni, co mam nadzieję pozwoli zminimalizować ryzyko handlu dziećmi.
      Pozdrawiam
      dziecinstwonatak@go2.pl
      • gabi683 Re: rodzice dla nienarodzonego 29.03.06, 19:23
        agnieszka2012 napisała:

        > piękne łagodne i ostre te dyskusje, ale czemu jest nutka tego co samemu się
        > przeszło lub nie przecierz chodzi tu o kobietę w potrzebie i potwierdzenia,
        że
        > słusznie robi a porady to ?

        Bo trzeba miec swiadomosc ze jest to maly czlowik a nie piesek.Mowienie i
        szukanie dziecka w necie jest nie moralne ,tak samo jak szukanie rodziców dla
        dziecka .To jest moje zdanie!
        --
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36415
    • barborka13 Re: rodzice dla nienarodzonego 05.04.06, 14:58
      WITAM,CIE! BARDZO CHCIALABYM CIE POZNAC.MAM 40 LAT I 18 CORKE I NIE MOGE MIEC
      WIECEJ DZIECI A BARDZO BYM CHCIALA.MAM DOM I PRACE NIE JESTEM BOGATA ALE BARDZO
      CHCIALABYM MIEC DZIECKO.MYSLE ,ZE STWORZYLABYM MU DOBRA I KOCHAJACA
      RODZINE.JEZELI MIALABYS OCHOTE TO PROSZE O KONTAKT.
      • aska998 Re: rodzice dla nienarodzonego 10.07.06, 23:03
        Witam Was!
        Mam syna i ma juz miesiac,jest ze mna.Bylo ciezko ,zreszta nadal jest, ciesze
        sie bardzo ze podjelam taka a nie inna decyzje.Powiedziano mi ,zebym nie
        myslala o tym " ze jakos to bedzie " ale gdyby nie to myslenie o tym ze jakos
        sie ulozy nie byloby synka ze mna. Kazdy oczywiscie duzo mowi ,ze pomoze ,ale
        czlowiek i tak zostaje sam z codziennoscia.Tata byl ,ale nie do mnie lecz do
        syna -chyba ma juz inna. A ja mam 2 syna i naprawde sie ciesze choc spie bardzo
        malo nie mam czasu na nic.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka