Dodaj do ulubionych

zaadoptuję, proszę czekam

19.09.06, 12:27
Pracuję, mam mieszkanie. Jestem po rozwodzie. Mój obecny partner, wkrótce mąż
też po rozwodzie, ma syna, ale już nie może mieć więcej dzieci. Jeżeli jakaś
dziewczyna jest w trudnej sytuacji, nie chce dziecka, ja czekam z otwartymi
rękami. Będzie miało wszystko i będzie kochane. Pokryję koszty porodu, opieki
lekarskiej.
Edytor zaawansowany
  • kiwwinka 20.09.06, 09:47
    to co chcesz zrobic to "dzika adopcja"...rozumiem że chcesz bardzo adoptowac, to
    piękne ale zrób to po kolei, zgłos się do Ośrodka Adopcyjnego a tam uzyskasz
    pomoc i przygotowanie.
    --
    "Dziecko chce być dobre
    Jeśli nie umie-naucz
    Jeśli nie wie-wytłumacz"
    J.Korczak
  • leli1 20.09.06, 14:42
    dokładnie-to nie miejsce na takie ogloszenie...w zasadzie to legalnie nie ma nigdzie miejsca na takie ogloszenie.
    Udaj sie do OA.
  • cecill1 24.10.06, 15:23
    jeśli chcesz adoptować dziecko zapraszam do najbliższego oao. Fakt nie ma
    rejonizacji i możesz udać sie do jakiegolwiek oao w Polsce.
    Myślę że jednak jako para szanse macie marne ze względu na wymóg stażu
    małżeńskiego min. 3 lata a teraz to już w większości 5 lat zalegalizowanego
    związku.

    pozdrawiam
  • gabi683 24.10.06, 18:01
    Zgadzam sie z kolezankai .Bo to nie targ na którym mozna kupić malego pieska,tu
    chodzi o człowieka...
    --
    Moje dzieciaczki
    Moje nowe miejsce na świeciesmile
  • verdana 24.10.06, 19:49
    Równie dobrze moglabys dac ogłoszenie "Małe dziecko, w dobrym stanie kupię".
    Dla mnie to skandal.
    --
    Mops w naturalnym środowisku

    img182.imageshack.us/my.php?image=dsc06454rq.jpg
  • pasodoble 25.10.06, 12:47
    verdana napisała:

    > Równie dobrze moglabys dac ogłoszenie "Małe dziecko, w dobrym stanie kupię".
    > Dla mnie to skandal.

    Tak, to skandalsad
    Takie ogłoszenia powinny byc usuwane z forum. Co z tego, że nas bulwersuja ,
    skoro i tak zainteresowana osoba ma jakis rezultat.
  • unachica3 11.11.06, 09:33
    Skandal to jest gdy się wrzuca nowonarodzone dzieci do beczek po kapuście albo
    torturuje bo przeszkadzają konkubentowi. Verdana sobie dodała do mojego "w
    dobrym stanie" - przecież wcale tak nie napisałam. Napisałam "zaadoptuję" a
    nie "kupię'. Czy wy nie umiecie czytać? Lepiej żeby dziecko było niczyje w domu
    dziecka, tak? zazdrościsz że "będę miała rezultat"? Wydaje mi się że ludzie
    mają za dużo czasu i szukają taniej sensacji. Kim ty jesteś żeby mnie pouczać i
    oceniać? Jesteś jakimś autorytetem moralnym? Wszystkim myślącym w taki sposób
    mówię: ODCZEPCIE SIĘ. Co ty zrobiłeś dla obcych dzieci w trudnej sytuacji? ile
    pieniędzy wydałeś? słowo "skandal" dobrze się sprzedaje. Jestem oburzona
    manipulacją treści mojego listu i waszą obłudą. To wasze listy powinny być
    usunięte.
  • verdana 11.11.06, 12:02
    Twój list jest najlepszym dowodem, ze absolutnie nic nie wiesz o adopcji - i że
    miałam rację.
    I że osoby dające takie ogłoszenia nie powinny dostać dziecka.
    --
    Mops w naturalnym środowisku

    img182.imageshack.us/my.php?image=dsc06454rq.jpg
  • unachica3 11.11.06, 14:15
    Boże chroń moje przyszłe dziecko przed spotkaniem w życiu takich osób jak ty.
  • joasol 11.11.06, 16:12
    witaj unachica3
    nie przemuj sie tymi wypowiedziami..
    wiemy że chcesz dobrze...
    posluchaj tylko porad przydatnych tak jak na niektore osoby pisaly odnosnie
    zgłoszenia sie do osrodka.
    rozumiem twoją złosc i przykro mi że tak ci ludzie napisali.
    niektorzy nie zastanaiwaja sie co pisza i ze moga kogos urazic kto ma dobre
    intencje tak jak wy chcecie dac milosc dziecku.
    od kilku miesiecy jestem na roznych forach o adopcji i spotakłam naprawde osoby
    ktore maja chory sposob myslenia.
    teraz to zlewam jak czytam durne posty
    jednak na poczatku bardzo przezywałam...
    opowiem cie np o jednej sytuacji...
    szukałam rodzicow dla chlopca z Domu dziecka do adopcji.
    zglosili sie ludzie ktorzy maja kwalifikacje i chciali go poznac a ze dzieliła
    ich odleglosc 500km to wpadli na "genialny "pomysł zeby dyrektor domu dziecka
    przeniosł chlopca blizej ich miejsca zamieszkania.
    ludzie sa nienormalni!!! a maja piekne kwalifokacje...
    mialam tez kontakt z kobieta ktora ma najlepsze kwalifikacje w osrodku i jak
    sie chwalila to w ogole jest super ...zainteresowala sie adopcja a potem sie
    wycofala bo ma tylko jedenj pokój, w którym mieszka córka i pokój ma rozowe
    sciany a to nie pasuje do chlopca.
    to oczywiscie jeden z wielu powodow dla ktorego zrezygnowala.
    to jest to ze jak ktos ma kwalifikacje to nie znaczy ze juz w szytko z nim ok.
    inni ludzie umowil sie na pierwsze spotkanie z chłopcem w dmni 14 wrzesnia
    przyjazd do DD i nie przyjechali nie zadzwonili i nie odpowiaja na telefony to
    sa ludzie nieodpowiedzialni ktorzy traktuja istote ludza jak psa.
    ty tylko zamiescilas ogloszenie i oczywiste jest to ze adopcja przejdzie
    legalna droge i nie jest to zadne ogloszenie na kupna psa..nie przejmuj sie
    wrednymi ludzmi.trzymaj sie i dąż do celu.
  • kasiapfk 11.11.06, 19:51
    Joasol, nie zgadzam się z Tobą!
    To nie jest miejsca na takie ogłoszenie.
    Zawsze zastanawia minie dlaczego ludzie chcący adoptowacdziecko nie zgłaszają
    się do OAO.
    Dlaczego próbują na własną rękę.
    Oczywiście, że w oao nie pracują wróżki i nie prześwietlą wszystkich i
    wszystkiego złą w życiu kandydató na rodziców.
    Ale przyznasz, że przechodząc procedurę w oao jest chociaż cień szansy,że
    rodzina jest sprawdzona. Odpowiadając na takie posty w internecie -nawet tego
    cienia nie ma.
    Z twoich wypowiedzi na róznych foarch (bociana tez czytuję) wyciągnęłam
    wniosek, że jedyne doświadczenie (bardzo chwalebne! i naprawdę to doceniam)
    masz jako wolontariusz. Brak ci jednak doświadczenia organizacyjnego, rpawnego
    czy pełnego psychologiczno-pedagogicznego w tak wrażliwej dziedzinie jaką jest
    adopcja.
    Unachica3 - ja myslę, że faktycznie bez jakiegoś stażu małżeńskiego nie macie
    (bo rozumiem, że mąż-in spe, chce też to dziecko adoptować) szans na adopcję w
    tej chwili. Ale czy myślisz, że Sąd nie będzie go brałpod uwagę przy orzekaniu
    o przysposobieniu? Wątpię. Bardzo.
    Może jednak weźcie najpierw slub, po jakimś czasie wróćcie do sprawy adopcji,
    zgłoście się do dobrego oao, a procedura (jej długość) będzie działać na Waszą
    korzyść. smile I brzydko to zabrzmi, ale adopctujac dzieci za pośrednictwem
    dobrych oao, znasz ich stan zdrowia.
    A to w przypadku, gdy mąż-in spe ma juz potomstwo, moze mieć jednak znaczenie.
    S Ą D na pewno będzie się interesował jakie są stosunki męża-in spe z synem.
    I tym, z czyjej strony była przyczyna rozwodu. Sąd, nie tylko oao. W każdej
    sytuacji -w adopcji ze wskazaniem, z pominięciem oao też. (info od kilku sądów
    w różnych rejonach Polski).
  • joasol 11.11.06, 20:20
    nie mam doswiadczenia z adopcją bo nie adoptuje i nie adoptowałam dziecka ani
    nie byłam w OAO
    ale jak wy zrozumieliscie post tej kobiety?
    że co niby znajdzie sie jakas kobieta ktora chce oddac dziecko a ona to
    dziecko z przyszłym męzem kupi ??
    przeciez to nie możliwe
    stanełam po stronie kobiety bo sądzę że ona takich zamiarów nie ma to nie jest
    film amerykański żeby oddac komuś dziecko i nikt sie nie zorientuje...
    no chyba że jestem bardzo niedoswiadczona w tym temacie
    przeciez tej kobiecie nie chodziło o nielegalne kupienie dziecka po kryjomu
    przed sądem i całym swiatem
    a porady dotyczące zgłoszenia się do OAO i odnośnie szans mogą byc pomocne i za
    to nikogo ne postępiam..
    tylko chcę żeby niektórzy się zastanowili co pisza i czy właśnie nie chcą
    zniechęcić kogos kto chce dac dziecku miłosć i tego dziecka pragnie choc moze
    ma marne szanse w chwili obecnej ale jakie są szanse tego nie wiemy...
    Kiedy ja szukałam rodziców dla 10letniego chłopca to najpierw mnie zniechęcili
    mówiąć że nie mam szans o nikt nie chce dużych chłopców...potem potępiono mój
    post jabym chciała sprzedac dziecko...i co się stało? dzięki inteernetowi
    poznalam rodzine i wszystko przez OAO zostało załatwione i chłopiec ma
    rodziców.
  • joasol 11.11.06, 20:40
    wiecie co juz sama się zastanawiam...
    niech autorka wątku wyjansi o co jej chodziło...
    zaczęłam rozważac czy jest możliwość wzięcia dziecka ze szpitala od matki
    biologicznej od razu do siebie... i jednak jest ale nie bedę wam o tym pisać bo
    o nie jest legalne
    jednak chcę żeby autorka "ogłoszenia" napisała czy rzeczywiście chce ominąc
    droge legalną... jeśli odpowie że tak to wyjaśni wasze prostesty
  • unachica3 12.11.06, 07:15
    Już wyjaśniam: chciałabym, na ile na to pozwala prawo, mieć kontakt z tym
    dzieckiem, jak najwcześniej, jak najczęściej, jak najdłużej. I adoptować je w
    końcu choćbym miała czekać 10 lat. Ale chcę zobaczyć jak uczy się chodzić w
    bidulu, jak zaczyna mówić, kupić mu ładne ubranko, porozmawiać, bawić się jeśli
    mi pozwolą, ćwiczyc z nim pisanie literek. Jeśli nie to patrzeć przez
    ogrodzenie jak ono się bawi. Chodzi mi o adopcję ze wskazaniem. Jeżeli się nie
    nadaję mogę to robić pod dozorem policji uncertain Nie jestem potworem. Jeśli nie
    nadaję się do adopcji, nie będę robić nic nielegalnego. Jestem załamana, że
    jest aż tak źle z moją sytuacją. Cieszycie się, prawda? Jeszcze parę postów i
    przekonacie mnie że nie warto, bo i tak nie mam żadnych szans.
  • kalina1 12.11.06, 08:27
    unachica3 .."chciałabym, na ile na to pozwala prawo, mieć kontakt z tym
    > dzieckiem, jak najwcześniej,"
    mogę skontaktować Cie z rodzicami, ktorzy adoptowali swoje dzieci zgodnie z
    prawem , mamy adopcyjne były przy narodzinach swoich dzieci ,
    dla mnie ważne jest to ,że taka adopcja szanuje uczucia matki biologicznej .

    pozdrawiam
  • joasol 12.11.06, 10:57
    Unchica3 jesteś madra osobą...nie podawaj się! nie zniechęcaj...! to są opinie
    ludzie którzy źle sie zrozumieli i niesprawiedliwie potraktowali (zesztali)
    tylko ja zrozumiałam twoje dobre intencje
    niekt z nas nie jest Sądem i nie mozemy powiedziec jakie masz naprawde
    szanse...walcz i nie poddawaj sie ! trzymam za was kciuki
    pozdrawiam
    ale pamietaj jak mnie określono jestem niedoswiadczona w adopcji...
    ale mam dobry "węch" i dobrze interpretowałam twój post
  • kasiapfk 13.11.06, 07:56
    Kalina, tylko,ze co rodzice BYLI mażeństwem i to chyba trochę dłużej niż kilka
    miesięcy.
    Wrocławkski ośrodek adopcyjny - umożliwia adopcję (przez pierwsze 6 tyg. jako
    rodzina zastęcza-czyli dane rodziny biologicznej i zastępczej są w obie strony
    znane) dzieci maleńkich, od razy po urodzeniu - Znam rodzinę, któa adoptowała 3
    dniowe dzieciątko -zabrali je od razu ze szpitala do domu. Pokreślam: za
    pośrednictwem OAO kilkudniowe noworodki znalazły rodzinę.
  • malgosiak 16.11.06, 10:13
    unachica, tak jak pozostale dziewczyny radze - idz do sprawdzonego osrodka
    (liste znajdziesz na www.nasz-bocian.pl)i zorientuj sie, jaka jest wasza
    sytuacja. nie ma sie co obrazac. oszczedz sily i emocje na pozniej, bo beda ci
    potrzebne przy dzieckusmile nie wyciagaj wnioskow, ze ktos sie cieszy z twojej
    sutuacji!
    kalino, tylko blagam - nie zaczynaj znow! "dla mnie ważne jest to ,że taka
    adopcja (ze wskazaniem) szanuje uczucia matki biologicznej" . ZAPEWNIAM CIE, ZE
    NIE ZNAM MATKI BILOGICZNEJ BOJEJ CORKI, ANI MOJEGO PRZYSZLEGO SYNA, ALE ICH
    SZANOWALAM, SZANUJE I BEDE SZANOWAC. I TEN SZACUNEK WPAJAM MOJEMU DZIECKU!
  • kalina1 16.11.06, 10:29
    bo tak jest że taka adopcja szanuje uczucia i godnosc jako człowieka matki
    biolog .
    A gdybyś Ty musiała pomysleć o oddaniu dziecka???????
    to zapewne zupełnie zgodziłabyś się ze mną .

    ja bardzo wspołczuje matce Twoich dzieci, bo zapewne chciała dobrze, ale
    została za to ukarana ...
    wiem co pisze mam w grupie matki ktore odddały anonimowo ,
    spotkaj się chocby z jedną z nich , może zobaczysz to wszystko w zupełnie
    innnym swietle ......
  • malgosiak 16.11.06, 10:44
    przepraszam moderatora, ze nie na temat, ale jak juz zaczelam, to chociaz
    wyjasnie. i obiecuje, ze juz nie bede na tym watku, bo to watek unacichi.
    kalino, matka biologiczna mojej corki jest.............szczesliwa bez kilkorga
    dzieci ktore urodzila. to oficjalne informacje z osrodka. brutalne, ale pewnie
    nie wszystkie kobiety przezywaja oddanie dziecka tak jak ty. niektore oddaja
    dzieci, bo tak chca i tak im wygodnie.
    pozdrawiam.
  • nioma 16.11.06, 15:06
    a dlaczego ciagle piszecie: dziecko to nie pies, nie mozna traktowac jak psa itd
    tzn ze co?
    ze psy nie maja uczuc, mozna je zle traktowac itd?
    naskakujecie na autorke watku a sami tez malo myslicie na temat swoich
    wypowiedzi
    --
    LPR = LUDZIE POZBAWIENI ROZUMU.
  • verdana 16.11.06, 15:19
    Fakt. jak brałam psa i kota to własciciele przeprowadzili bardzo staranny
    wywiad. Jakie zwierzeta mam, czy żyja, jak zamierzam sie opiekować, czy mam
    dzieci. Ot tak - zwierzecia by nie dali.
    No, ale w tym wypadku chodzi o pewne porównanie. jednak ogloszenie "Oddam psa"
    karygodne nie jest.
    --
    Mops w naturalnym środowisku

    img182.imageshack.us/my.php?image=dsc06454rq.jpg
  • kasiapfk 16.11.06, 17:26
    nioma, ja umiem czytać, ale frazy: nia mozna traktować jak psa -nie znalazłam
    na tym wątku.. chyba,że ślepa całkowicie jestem...
    porzućmy może tematy Ot i skupmy się na własciwym.


    Dalej uważam,że forum to nie miejsce na tego typu ogłoszenia!
    Unachica, nawet adoptując dziecko bez pośrednictwa oao i tak oao będzie "miał w
    tym swój udział" bowiem zgodnie z obowiązującymi przepisami to OAO kwalifikują
    dzieci do adopcji. (inna sprawa, że częśc robi to niemal "zaocznie",
    mechanicznie podpisujac doki).
    Pamiętaj, że decydujący głos w tej sprawie ma SĄD. Właściwy ze względu na
    miejsce przebywania dziecka lub Wasze miejsce zamieszkania. W praktyce w
    pgromnej większości przypadków i tak Sądy kierują do RODK-ów na badanie
    (kandydatów na rodziców).
    Nie oznacza to, że nie macie w ogóle szans. Macie, a to jakie i tak zweryfikuje
    Sąd, a wcześniej oao lub RODK.
    Prawdą jest, jak pisze Mariola (kalina), że część matek bardzo przeżywa
    koniecznośc oddania dzieci. Tak jest i akurat w tym przypadku rozsądnym
    rodzicom nie trzeba przypominać o konieczności wpajania szacunku do nich. Inna
    prawda jest taka, ze niektóre nie mają pojęcia,kiedy urodziły, bo albo bły na
    haju, albo pijane w sztok. I w tym przypadku, rodzny adopcyjne nawet wBREW
    sobie wpająją taki sam szacunek. BO TO JEST LEPSZE DLA DZIECI!
    Tak trudno to kalino zrozumieć, że w adopcji przede wszystkim nie chodzi o
    matkę biologiczną, czy o rodziców adopcyjnych a PRZEDE WSZYSTKIM O DZIECKO!
    Bo mnie się wydaję,ze Ty nie potrafisz zrozumieć że masz problem i projektujesz
    go na WSZYSTKIE mamy biologiczne.
    Myślę, że dojrzały cżłowiek potrafi stanąc w twarz z prawdą. I , że bywa ona
    różna. Niekoniecznia taka, jak moja własna.
    szacoonek wszystkim czytającym smile
  • pasodoble 16.11.06, 22:44
    kasiapfk napisała:
    w adopcji przede wszystkim nie chodzi o
    > matkę biologiczną, czy o rodziców adopcyjnych a PRZEDE WSZYSTKIM O DZIECKO!

    > Myślę, że dojrzały cżłowiek potrafi stanąc w twarz z prawdą. I , że bywa ona
    > różna. Niekoniecznia taka, jak moja własna.

    Nic dodać nic ująć.
  • luna133 17.11.06, 18:30
    Witaj, jestem w podobnej sytuacji jak twoja ,ale wcześniej udało nam się
    uzyskać osobno kwalifikacje ,i co z tego ,jak mamy trudności z adopcją
    dziecka.Bo mój obecnie już mąż ma lat 45 ,a my bardzo chcielibyśmy malucha a
    nie dziecko 7 letnie które nam by przyznali .Wierzę że nam się uda .Złośliwymi
    uwagami nie przejmuj się wcale, wiem że jest ci przykro ,mi też było ale trzeba
    walczyć dalej.Nie jesteś sama, jest wiele takich osób jak my,które wcale nie
    chcą dziecka kupić ale je mieć aby dać mu rodzinę i szczęście.Jeśli chcesz
    pogadać to pisz na luna133@gazeta.pl
  • verdana 18.11.06, 23:12
    Zawiadamiem osoby na forum, że autorka tego wątku pisze do mnie aroganckie
    maile, w ktorych m.im. kaze mi się "odpieprzyć".
    Proponuję zaniechanie dyskusji, a tym bardziej nie zachęcanie jej do adopcji
    dziecka.
    --
    Mops w naturalnym środowisku

    img182.imageshack.us/my.php?image=dsc06454rq.jpg
  • unachica3 19.11.06, 19:50
    Oto WSZYSTKIE, zacytowane w całości moje aroganckie posty do verdany:
    1. "Odpieprz się".
    Oto jej list: "Juz rozumiem, dlaczego nie starasz sie o dziecko droga legalną.
    Bo nikt Ci go nie da.
    I slusznie."

  • verdana 19.11.06, 22:07
    Nie ma co pisać, ze sie ukradlo postronek, skoro się nie pisze, ze na drugim
    koncu był koń.
    Zapomnialas chyba o Twoim pierwszym mailu do mnie i o tym, że byla to na niego
    odpowiedź.
    --
    Mops w naturalnym środowisku

    img182.imageshack.us/my.php?image=dsc06454rq.jpg

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.