Dodaj do ulubionych

rodzice adopcyjni z zagranicy Jednoczmy się!!!

13.11.07, 08:52
nie wszyscy jeszcze wiedzą, ale zakładamy razem z balbiną strone internetową
dla rodzin adopcyjnych z zagranicy.
potrzebujemy pomocy we wszystkim, poczawszy od tworzenia np. pomysłu jak to by
miało wyglądać, działać itp.
a skończywszy na tym, żeby umieścić na stronie informacje o rodzinach,
mieszkających za granica a chcących adoptować dzieciątko z Polski.
spójrzcie na to:
www.parentprofiles.com/
No taka informacja dla np. biologicznej. Będzie mogła poczytać.
Często rodziny z zagranicy maja mniejsze szanse na adopcje ze wskazaniem bo
nie mogą od tak wskoczyć w samolot czy autobus i pojechac do Polski. Taka
stronka mogła by nam ułatwić kontakt z biologiczną.
Ale to co jest ważne możemy wymieniać się, doświadczeniem i wspierać nawzajem.

*DZIęKI TEMU, żE BEDZIEMY TRZYMAć SIę RAZEM, NIE BęDZIEMY POPEłNIAC
NIEPOTRZEBNYCH BłEDóW

*WESPRZEMY SIę NAWZAJEM I DZEKI TEMU SZYBCIEJ MALUSZEK ZAGOśCI W NASZYCH DOMACH.

płaczę dzisiaj okropnie...sad nie poddam się i dalej będziemy walczyc i szukać
rozwiązania dla nas.
Pomogając mi w adopcji pomagacie jakiemuś dzieckusmile
Pomagając jeszcze innym rodzicom ....spowodujemy, że cała gromadka małych
serduszek będzie biła szybciej - szybciej bo z radości, że wyczekana mamusia i
tatuś nadeszła, ...znaleźli mnie małego bezbronnego, udało im się, nie poddali
się i....odnaleźli mnie. A teraz zabiora mnie do domu. Naszego wspólnego domu.

buziaczki dla wszystkich

Edytor zaawansowany
  • lollypop 13.11.07, 12:16
    Megi, wczesniej odpisalam Ci na maila, a teraz jeszcze to
    przeczytalam. Sorry ze Ci tak wylewam kubly zimnej wody na glowe ale
    mam jeszcze jedna przykra informacje specyficzna do kraju w ktorym
    mieszkasz: adopcje ze wskazaniem sa w australii niezgodne z prawem.
    Malo tego, nie mozesz adoptowac zadnego znanego Ci dziecka, nawet
    takiego o ktorym wiesz ze to konkretne dziecko jest tu i tu w DD i
    szuka sie dla niego rodzicow. Przerabialam te kwestie wczesniej w
    tym roku bo chodzilo mi wlasnie o konkretne dziecko z PL, dla
    ktorego publicznie szukano rodzicow. Adopcja do AU jest mozliwa
    tylko przez rzadowe agencje ich procedury a dziecko musi Ci byc
    przyznane wlasciwie anonimowo, tzn. nic o nim nie wiesz dopoki nie
    jest Ci zaofiarowane, a wtedy tylko plec i historie medyczna.
    Zdjecie zobaczysz dopiero PO ewentualnej akceptacji.

    Trzymaj sie, strona to w kazdym badz razie dobry pomysl, napisz o
    tym na bocianie, napewno sie dziewczyny wypowiedza i doradza.
  • lusiasia 13.11.07, 15:08
    w moim biurokratycznym kraju jest pewnie podobnie, nie wiem jeszcze..
    ale znajoma adoptowal z chin i wygladalo to tak ze pojechali do chin (grupa
    chcacych adoptowac), podpisali dokumenty itp, weszli do jakiegos pokoju gdzie
    bylo tyle dzieci ile chcacych i kazdemu przyznano dziecko, znajoma powiedziala
    ze najwiekszym szokiem bylo to ze wychadzili juz z dzieckiem, a przez jakas
    szybe widzieli okolo 100 lozeczek z placzacymi niemowalkami ktore czekaja na
    swoja kolej

    dziecko (okolo 1 roku) ktore adotpowala bylo w stanie przerazajacym,
    najwazniejsze bylo jedzenie, nie plakalo jak dostawalo jedzienie w w
    odpowiednich odstepach czasu..poznalam ta dziewczynke 3 tygodnie po adopcji i
    juz mowila "mama" do swojej adop. mamy
    teraz ma 7 lat smile

    u nas najprosciej jest adoptowac z afryki, meza kolega adoptowal 2 dzieci,
    najpierw jedno a po 2 latach adoptowali drugie dziecko

    problem z adopcja u nas jest taki ze wiekszasc chce dziecko zdrowe, male, biale
    i jeszcze dodatkowo "z dobrej rodziny", a takich dzieci jest bardzo bardzo malo
  • lollypop 13.11.07, 15:46
    Lusiasia, troche mi sie nie chce wierzyc w taka chinska
    procedure...Mimo duzej ilosci 'sierot' (glownie dziewczynek) w
    chinskich sierocincach, ich przepisy odnosnie adopcji sa dosc scisle
    i z tego co czytalam potrafia byc b. wybredni przy kwalifikacji
    rodzicow adopcyjnych. Na bocianie jest dziewczyna z USA ktora
    adoptowala z Chin, mysle ze chetnie podzieli sie doswiadczeniami.

    Z krajami afrykanskimi to niestety jest tak ze ogromny odsetek
    dzieci w sierocincach jest HIV+. U nas z tego powodu Etiopia ma
    najdluzszy okres oczekiwania z wszystkich krajow z jakimi
    wspolpracuje AU, minimum 5 lat po kwalifikacji.

    Dziewczyny, proponuje poszperac w sieci bo zagadnienie jest
    zlozone. Adopcja zagraniczna w wiekszosci krajow 1go swiata podlega
    konwencji haskiej (z wyjatkiem USA - tam nie byla ratyfikowana).
    Konwencja okresla jak moze przebiegac adopcja w ogole, oraz adopcja
    zagraniczna. Generalnie jest tak ze kraj ktory ratyfikowal
    konwencje wspolpracuje tylko z innymi krajami ktore ratyfikowaly.
    (Wyjatkiem sa przewaznie wlasnie Chiny). Polecam tez www.nasz-
    bocian.pl, a szczegolnie watek o adopcjach zagranicznych. Spotkacie
    tam mamy adopcyjne ktore juz przez to wszystko przechodzily (co nie
    znaczy ze nie widze wartosci obecnie proponowanego portalu, wrecz
    przeciwnie, jestem bardzo za!).
  • lusiasia 14.11.07, 06:46
    masz racje z chinami
    ten przypadek o ktorym ja wiem jest pewny i adopcja byla rozpatrywana 8-9 lat,
    kobieta byla samotna i miala po 40
    teraz to jest niemozliwe, chiny zaostrzyly warunki
    u nas jest taki plus (mam nadzieje) ze my jestesmy mlodzi, a chiny wlasnie
    zaostrzyly warunki jesli chodzi o wiek rodzicow, ale nie tylko

    mojego meza kolega adoptowal chlopcow 2 letnich, zdrowych, z RPA

    to nie jest proste, jak nawet mozna by bylo powiedziec ze niemozliwe
    ale ja na urodzenie dziecka nie mam szans, wiec musze sie czegos trzymac zeby
    nie zwariowac
  • mojamegi 15.11.07, 01:45
    czesc dziwczyny

    dzieki bardzo smile sklamala bym mowiac, ze mi przeszlo smile ale czuje
    sie juz lepiej.
    tak jakos z nadzieja na lepsze jutro zasypia sie lepiej, marzac o
    malutkim lobuzie w naszym domu...a tu nagle lollypop na mnie wylewa
    kubel zimnej wody! smile
    Tak czy siak mysle sobie, ze nie jest tak zle.
    Co prawda szanse na pojechanie do Polski - w najblizszym czasie - sa
    nierealne....to za jakis czas moze tak zrobimy smile

    lusiasia a ty kontat z Chinami to zalatwiasz przez agencje?

    PODSUMOWUJAC
    w krajach tak "popapranych" jak AU smile jesdynym rozsadnym
    roziwazaniem jest - powrot do swojego kraju i tam adopcja ze
    wskazaniem?

    hmmmmmm
    czy jest tu ktos kto zna inne rozwiazanie?

    pozdrawiam cieplutko
  • rodziceadopcyjni 14.11.07, 11:25
    W ciagu czterech dni nasza strone odwiedzilo ponad 120 osob. Jak na poczatek
    uwazam to za sukces. Tym bardziej, ze strona nadal sie rozwija.
    Pamietajcie, ze chcemy ta strone tworzyc razem z wami. Od was bedzie zalezal jej
    ostateczny ksztalt.
  • lusiasia 15.11.07, 06:57
    ja jeszcze nic nie zrobilam, namawiam meza zeby gdzies zadzwonil, on jest tu
    swoj i zna do tego prawo, ale jakos caly czas to wszystko odklada
    a ja sie boje ze jak zadzwonie ja (obcokrajowiec) to dadza mi termin za rok (co
    juz w innych biurach przerabialam w innych sprawach)

    my zdecydujemy sie przez agencje (jesli tu), ale 2-7 letnia kolejka jest dla
    mnie "troche" przerazajaca

    a drugim rozwiazaniem jest powrot do polski, oboje musimy znalezc prace i byc
    wiarogodnym ze bedziemy w polsce na cale zycie (w skrocie), to jest dla nas z
    wielu stron trudne

    dlatego bede jeszcze probowac z dawczynia oocytu, bo to mi sie wydaje na dzien
    dzisiejszy najprostsze, problem czy ja wogole moge zajsc w ciaze

    nie wiem dlaczego to wszystko jest takie skomplikowane...
    najgorsze ze moj maz ciagle powtarza ze moze zyc bez dzieci, i sie w jakis
    sposob poddal, i chyba chcialby tego samego ode mnie
  • lollypop 15.11.07, 12:58
    Megi, w PL niekoniecznie musisz adoptowac ze wskazaniem, okres
    oczekiwania na dziecko w OAO czesto wynosi 2 lata ale to przeciez o
    wiele krocej niz 5 lat czekania w AU. Nie musisz udowodnic ze
    jestes w Polsce na stale, a po prostu na 'przewidywalna
    przyszlosc'. Chyba nikt nie jest w stanie przewidziec co go czeka
    za np. 5 lat.

    Niemniej jednak Wasza sytuacja jest trudna z tych wszystkich powodow
    ktore mi opisalas. Zalezy jeszcze w jakim jestescie wieku, bo jesli
    macie po 20 pare lat to mozecie smialo odlozyc te plany az bedziecie
    mogli wrocic do PL.

    Albo inaczej - jesli macie dalej meldunek i dom/mieszkanie w PL to
    przynajmniej w teorii mozecie sie starac o adopcje w PL juz teraz, z
    AU, jako Polacy ktorzy pracuja za granica, w tym wypadku bedzie od
    Was wymagany tylko kilkumiesieczny pobyt w PL w celu szkolen. Taka
    sytuacja byla przedyskutowana na bocianie.
  • mojamegi 15.11.07, 13:05
    lusiasia
    ty sie nie zalamuj, a juz wogole nie poddawaj!!!
    co do facetow to moj, kiedys mi sie przyznal, ze woli, zebym to ja
    wszystko zalatwiala. pytalam go czy "moge" (nie to ze musze sie o
    pozwolenie pytac:-0 ale chcialam byc fersmile) na forach popytac i
    poszukac informacji o zagranicznej adopcji. Odpowiedzial, ze on sie
    tym zajmowac nie bedzie bo to nie dla niego, on ma inne problemy na
    glowie, co wcale nie znaczylo, ze ja mam zaprzstac poszukiwan
    informacji. Bylo mi strasznie przykro jak tak powiedzial, ale nie
    chcialam sie klocic i sie "zamknelam" smile
    po jakims czasie okazalo sie, ze chlop mial dobre zamiary :
    podzielil obowiazki - ja szukanie informacji i wszystkiego co
    potrzebne a on....jak to facet
    zarabianie i palnowanie przyszlosci, gdyby nam sie udalo miec dzieci.
    Nie wiem jak twoj, ale moj nie bardzo sie interesuje "plotkami" z
    forum i opowiesciami co udalo mi sie dowiedziec. Moze, Twoj nie
    zrezygnowal.....moze tylko nie chce o tym sluchac, do poki nie
    powiesz mu:" potrzebne to i to (jak lista zakupow) - a pozniej z
    kompetem dokumentow powiesz mu: dziecitko czeka ....
    Moj stary jest konkretny i oczekuje ode mnie tylko konkretow. Moze
    twoj jest podobny, moze wcale nie zrezygnowal....tylko nie ma sily
    sluchac zlych wiadomosci. Pamiejtaj my kobitki jestesmy
    silniejsze smile

    caliski
    megi

    pamietaj! kobiecej sily nic nie jest w satnie przezwyciezyc!
    mamy cos w sobie co pozwala zbudowac "zdrowy" dom.
    Nie poddawaj sie!!!
  • lollypop 15.11.07, 14:00
    Megi odpisalam teraz na Twojego maila a widze ze tez tu siedzisz
    zamiast spac!
  • lusiasia 16.11.07, 06:37
    czesc dziewczyny,
    fajnie do was pisac i czytac, w koncu jest ktos kto siedzi w tym wszystkim tak
    jak ja

    wiem ze moj maz ma dosc porazek, chcialby z tym wszystkich skonczyc bo boi sie
    ze znowu przegramy, ja mam inny charakter, mnie przegrana motywuje, mam plany i
    chce je realizowac
    mysle ze ta moja sila sie troche mu udzieli /udzielila
    wczoraj wymyslilam ze jakbysmy wrocili do polski, to mozemy dosc szybko
    adoptowac 2-3 dzieci, bo z rodzenstwem jest zawsze ciezko, moj maz otworzyl
    szeroko oczy i sie ucieszyl, troche moze uwierzyl ze jak bedziemy walczyc
    wszystko jest mozliwe

    tak bardzo bym chciala zeby zaczal ze mna walczyc, cale leczenie nieplodnosci
    (albo w moim przypadku bezpldnosci) dotyczylo mnie, ja chodzilam do lekarzy, ja
    bralam leki itd maz byl gdzie z boku, trzymajacy dodatkowo w srodku wszystkie
    problemy i porazki

    pozdrawiam

  • lollypop 16.11.07, 09:54
    Lusiasia, to dobry pomysl wrocic do PL i tam adoptowac rodzenstwo.
    Szczegolnie z 3ka powinno pojsc ekspresowo smile
  • mojamegi 18.11.07, 05:07
    lusiasia - lollypop ma racje, jesli planujecie przeniesc sie do
    Polski to powonno wam pujsc duzo latwiej - sluchaj lollypop! to
    skarbnica wiedzy, przekopala cala mase przepisow i fora, wie co
    mowismile
  • lollypop 19.11.07, 12:59
    Megi, napisalam znow do Ciebie z dalszymi pomyslami.

    Lusiasia - odezwij sie do mnie to sie podzielimy doswaidczeniami, ja
    tez sie przenosze do PL, nie tylko ze wzgledu na adopcje ale rowniez.
  • lusiasia 19.11.07, 14:31
    Z tym moim przenoszeniem sie do polski to narazie czysta teoria
    niestety

    pozdrawiam

  • mojamegi 23.11.07, 13:19
    napisalam ci maila
    daj znacz czy wszystko ok smile

    pozdrwaiam
  • abigajl35 26.11.07, 20:43
    Szkoda ze częsc rozmów tyczy sie poza forum bo nie wiem czy powinnam
    tu o tym pisac.
    Opiekun prawny czteroletniego chłopca zgłoszonego do adopcji
    zagranicznej prosił mnie o pomoc w znalezieniu małemu rodziny.
    Chłopczyk przeszedł w zyciu ciężkie chwile był wielokrotnie
    porzucany .Jest grzeczny , sliczny / jasne włoski ciemno zielone
    oczy- mam fotke małego/ ma porazenie dzieciece ale bardzo
    lekkie .Głownie objawia sie to tym ze lekko kustyka .Jest słodki i
    nie wiem dlaczego nie znalazła sie dla niego jeszcze rodzina
    adopcyjna wiem ze do lat 6 jest najwiecej rodz adop chetnych.

    Pytanie jest czy wiadomo jak to dalej przeprowadzic ? czy mozna
    bezposrednio tak do sadu składac papiery o adopcje/ gdyby sie juz
    znalazła rodzina ? czy ktos to wie?
    Mam nadzieje ze ten post nie łamie regulaminu i nie bedzie
    potraktowany na zasadzie "oddam dziecko"
  • mojamegi 27.11.07, 10:00
    Mysle, ze napisalas dobrze smile
    ale chyba, powinnas umiescic to ogloszenie wszedzie gdzie sie da smile
    na naszej stronie, ktora sie dopiero sie tworzy smile takze
    www.rodziceadopcyjni.pl.tl.
    Co do przeprowadzenia adopcji to powinno pujsc plynnie. Piszesz, ze
    chlopiec jest chory a jak wiadomo o taka adopcje jest bardzo trudno,
    wiec jak juz sie znajdzie rodzinka to sad powinien to zalatwic
    szybko i pozytywnie smile
    (rodzina powinna przejsc szkolenia w OA,jesli takowych szkolen nie
    ma to hmmmm ....zalezy od osrodka, moze zrobic je w przyspieszonym
    tempie smile a pozniej zlozyc dokumenty do sadu, wszystko zalezy od
    osrodka
    Jedno, co moge ci zaproponowac, to opisz krotko co to dokladnie za
    choroba, jak sie ja leczy i czy chlopiec wymaga stalej opieki.

    pozdrwiam cie cieplutko
    i gratuluje smile podjelas sie ciezkiego zadania
    ale ja wierze ze sie uda

    buziaczki

  • abigajl35 30.11.07, 16:07
    Chłopczyk ma porażenie mózgowe dziecięce/czyli pmd/.Ma porazona
    lekko lewa stope i tak bardzo delikatnie lewa dłon ze przez długoi
    czas lekarze nie potrafili zdiagnozowac u niego pmd .Kto nie wie ze
    on jest chory ten tego nie widzi -on lekko utyka. Poddawany jest
    rehabilitacji 2 razy w tygodniu po 45 minut. Nie jest to uciążliwe.
    Bardzo ładnie mówi ,szybko uczy sie piosenek i wierszyków , jest
    pogodny i miły.Orzeczenie o niepełnosprawnosci ma tylko na dwa lata.
    Rokuje dobrze. Mysle ze dałby wiele radosci nowym rodzicom ,jest
    uroczym dzieckiem .
    Im szybciej znajdzie dom tym lepiej dla niego i dla nowych rodziców .
  • rodziceadopcyjni 11.12.07, 22:55
    Nasza stronka cieszy sie coraz wiekszym powodzeniem. Od 9 listopada odwiedzilo
    ja ponad 1.400 osob. Dbamy o to by zawierala jak najwiecej informacji. Pojawily
    sie wiec strony dostepne tylko dla osob zarejestrowanych i aktywnych na forum.
    Mozna na nich znalezc przepisy prawne dotyczace adopcji oraz wzory dokumentow.
    Postaramy sie by strona nadal sie rozijala... Pozdrawiam i zapraszam do
    korzystania z niej www.rodziceadopcyjni.pl.tl
  • abigajl35 01.01.08, 21:25
    gdzie mogłabym napisac ogłoszenie o chłopcu o którym juz tu
    wspominałam ?
    Jak zajrzałam na te strone o której piszesz to zrozumiałam ze chodzi
    tylko o dzidziusie do adopcje .
    czy sa gdzies chetni rodzice / z zagranicy/ dla pieciolatka?
  • rodziceadopcyjni 02.01.08, 17:33
    Strona ta jest poswiecona adopcji i nie ma tu znaczenia wiek dziecka. Wiele
    rodzin pyta tez o starsze dzieci. Niestety takie ogloszenia trudniej znalezc w
    internecie.
    Jesli cie to interesuje, jest tez mozliwosc zamieszczenia krotkiej
    charakterystyki dziecka wraz ze zdjeciem, bezposrednio na stronie z pominieciem
    forum. Mysle, ze to w znaczny sposob zwieksza szanse dziecka na znalezienie
    nowych rodzicow bez wzgledu na wiek.
  • malgoska182 01.03.08, 01:31
    Witam serdecznie. Mam chyba dobra wiadomosc dla nas wszystkich. Od 1
    kwietna 2008 roku wchodzi w zycie ustawa ( nie wiem czy dobrze to
    nazwe,ale Stany zjednoczone podpisuja lub wcielaja w zycie ustawe z
    konwencju w Hadze). Jak to dziala? Jezeli znajdziemy Mame , ktora ze
    wzgledu na ciezkie warunki musi oddac dziecko do adopcji i zechce
    wybarc nas na rozdzicow adocyjnych dla swego malenstwa to musimy
    miec weryfikacje tzw(home study) oraz wyslac do Uzredu imigracyjnego
    forme I 600 A-Application for Advance Processing of Orphan Petition
    i bedzie mozna(o ole jedno z malzonkow jest obywatelem Stanow
    Zjednoczonych) po zrzeczeniu sie przez Mame biologiczna praw do
    dziecka na nasza korzysc(adopcja ze wskazaniem) stac sie rodzicami
    adopcyjnymi . Wczoraj dzwonilam pod nr.311 w Stanach i poprosilam o
    nr. telefonu do Agencji zajmujacej sie adopcja zagraniczna oraz
    agencji w NY,Ktora zajmuje sie Home Study w NY . Mila Pani
    poinformowala mnie o tych zmianach. Wyobrazacie sobie , ze Konsulat
    w NY nie mial pojecia o tych przepisach? Trzymajmy kciuki i
    pomagajmy sobie przetrwac trudne momenty . Wierze , ze wkrotce
    wszystko sie zmieni i nasze domy wypelni smiech upragnionych
    sloneczek i bedziemy najbardziej na swiecie szczesliwymi rodzicami.
    Tego zycze sobie oraz wszystkim oczekujacym na promyczek nadziei.
    Malgosia

  • lusiasia 05.03.08, 18:39
    a my bylismy na pierwszym spotkaniu w osrodku i mamy mieszane odczucia, ogolnie
    to wszystko brzmialo jeszcze trudniej niz sie spodziewalismy, moj maz bardzo
    rozczarowany, bo myslal ze jak skonczymi z leczeniem to od razu adoptujemy bez
    problemow, ale to nie jest takie proste
    ogolnie czeka na duzo czekania i niepewnosci

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.