adopcja z afryki..mala porada... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • rozmawialem z dobra znajoma, ktora adoptowala razem z mezem dziewczynke z
    afryki..kilka lat temu. normalnie zajmuje to bardzo
    dlugo i jest bardzo drogie - ok 10-15 tys. dolarow.
    ale sa sposoby na wyciaganie pieniedzy, ktore mozna zainwestowac chocn´by w
    nauke dziecka.
    otoz mezczyzna musi zgodzic si ena uznanie ojcostwa. jezeli kobieta (matka
    bilogiczna) nie wpisala jeszcz ew papiery ojca, to szansa jest bardzo duza.
    potem odwiedzenie ambasady i w ciagu 2-3 tygodni ma sie polski paszport dla
    dziecka. potrzeban jest tez zgoda matki na wyjazd dziecka z ojcem za granice.
    potwierdzona u notariusza.
    i juz...




    --
    BERLIN BERLIN!!!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
    • camel_3d napisał:

      > rozmawialem z dobra znajoma, ktora adoptowala razem z mezem dziewczynke z
      > afryki..kilka lat temu. normalnie zajmuje to bardzo
      > dlugo i jest bardzo drogie - ok 10-15 tys. dolarow.

      Ty piszesz o adopcji czy o kupnie dziecka? Bo fakt, ze dziećmi się handluje na
      całym świecie... (ale jak to niedawno zbadali dziennikarze z NY, na Karaibach
      można sobie kupić za 100 USD).
    • i co powiem ze mi jakis "biznesman" dziecko chce sprzedac przez e-mail, nie
      wzielam tego powaznie
      zreszta kiedys ktos mi sie zglosil (tez e-mailowo) ze urodzi mi dziecko (tu
      akurat bylby "problem" bo nie mam swoich komorek jajowych) nie pytalam sie o
      cene ;-/

      jesli ludzie sa zdolni ukisic swoje niemowleta w beczce albo zamrozic w
      zamrazarce, to w sumie nie dziwie sie ze chca sprzedawac, to i tak jest bardziej
      ludzkie, niestety
      • a ostatnio byl program w TV niemieckiej. w USA sa agencje ktore
        robia takie dziwne rzeczy, ze mozg..

        a. posrednicwo w poszukiwnaiu matki zastepczej.. no jedno.

        ale.. jezeli jakas kobieta, chce miec dziecko to moze sobie znalezc
        inna, ktora posluzy jako inkubator, dla zalodnionego jajeczka
        tprzyszlej mamy. zyli praktycznie w 100% wypozyczenieu brzucha..

        niezle... 100.000 $---- szok-




        > i co powiem ze mi jakis "biznesman" dziecko chce sprzedac przez e-
        mail, nie
        > wzielam tego powaznie
        > zreszta kiedys ktos mi sie zglosil (tez e-mailowo) ze urodzi mi
        dziecko (tu
        > akurat bylby "problem" bo nie mam swoich komorek jajowych) nie
        pytalam sie o
        > cene ;-/
        >
        > jesli ludzie sa zdolni ukisic swoje niemowleta w beczce albo
        zamrozic w
        > zamrazarce, to w sumie nie dziwie sie ze chca sprzedawac, to i tak
        jest bardzie
        > j
        > ludzkie, niestety


        --
        BERLIN BERLIN!!!
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.