• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

adopcja z afryki..mala porada...

  • 22.09.08, 20:28
    rozmawialem z dobra znajoma, ktora adoptowala razem z mezem dziewczynke z
    afryki..kilka lat temu. normalnie zajmuje to bardzo
    dlugo i jest bardzo drogie - ok 10-15 tys. dolarow.
    ale sa sposoby na wyciaganie pieniedzy, ktore mozna zainwestowac chocn´by w
    nauke dziecka.
    otoz mezczyzna musi zgodzic si ena uznanie ojcostwa. jezeli kobieta (matka
    bilogiczna) nie wpisala jeszcz ew papiery ojca, to szansa jest bardzo duza.
    potem odwiedzenie ambasady i w ciagu 2-3 tygodni ma sie polski paszport dla
    dziecka. potrzeban jest tez zgoda matki na wyjazd dziecka z ojcem za granice.
    potwierdzona u notariusza.
    i juz...




    --
    BERLIN BERLIN!!!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
    Edytor zaawansowany
    • 23.09.08, 15:13
      camel_3d napisał:

      > rozmawialem z dobra znajoma, ktora adoptowala razem z mezem dziewczynke z
      > afryki..kilka lat temu. normalnie zajmuje to bardzo
      > dlugo i jest bardzo drogie - ok 10-15 tys. dolarow.

      Ty piszesz o adopcji czy o kupnie dziecka? Bo fakt, ze dziećmi się handluje na
      całym świecie... (ale jak to niedawno zbadali dziennikarze z NY, na Karaibach
      można sobie kupić za 100 USD).
      • 24.09.08, 18:05
        u mnie calkowicie legalnie mozna adoptowac np z Chin koszt 10-15.000 euro -
        oczekiwanie na dziecko do 2 lat to 2-3 lata, z Filipin,z RPA koszt 10.000, to sa
        koszty dla osrodkow adopcyjnych, przeloty, tlumaczenia, hotele, lekarze...

        a w Polsce np sa chetni sprzedac ( zapominaja tylko ze nielegalnie) za 10.000
        euro niemowle, dostalam propozycje i nie bede tego komentowac

        • 25.09.08, 10:37
          Szczerze - to ja tą propozycję bym zgłosił od razu na prokuraturę.
      • 26.09.08, 15:57

        > Ty piszesz o adopcji czy o kupnie dziecka?

        proces adopcyjny tele kosztuje w krajach afrykanskcih.. nie chodzi o
        kupno tylko o normalne oplaty...



        --
        BERLIN BERLIN!!!
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
    • 25.09.08, 18:15
      i co powiem ze mi jakis "biznesman" dziecko chce sprzedac przez e-mail, nie
      wzielam tego powaznie
      zreszta kiedys ktos mi sie zglosil (tez e-mailowo) ze urodzi mi dziecko (tu
      akurat bylby "problem" bo nie mam swoich komorek jajowych) nie pytalam sie o
      cene ;-/

      jesli ludzie sa zdolni ukisic swoje niemowleta w beczce albo zamrozic w
      zamrazarce, to w sumie nie dziwie sie ze chca sprzedawac, to i tak jest bardziej
      ludzkie, niestety
      • 26.09.08, 16:01
        a ostatnio byl program w TV niemieckiej. w USA sa agencje ktore
        robia takie dziwne rzeczy, ze mozg..

        a. posrednicwo w poszukiwnaiu matki zastepczej.. no jedno.

        ale.. jezeli jakas kobieta, chce miec dziecko to moze sobie znalezc
        inna, ktora posluzy jako inkubator, dla zalodnionego jajeczka
        tprzyszlej mamy. zyli praktycznie w 100% wypozyczenieu brzucha..

        niezle... 100.000 $---- szok-




        > i co powiem ze mi jakis "biznesman" dziecko chce sprzedac przez e-
        mail, nie
        > wzielam tego powaznie
        > zreszta kiedys ktos mi sie zglosil (tez e-mailowo) ze urodzi mi
        dziecko (tu
        > akurat bylby "problem" bo nie mam swoich komorek jajowych) nie
        pytalam sie o
        > cene ;-/
        >
        > jesli ludzie sa zdolni ukisic swoje niemowleta w beczce albo
        zamrozic w
        > zamrazarce, to w sumie nie dziwie sie ze chca sprzedawac, to i tak
        jest bardzie
        > j
        > ludzkie, niestety


        --
        BERLIN BERLIN!!!
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
        • 28.09.08, 15:08
          a ja slyszalam ze to kosztuje 150 tys dolarow
          bardzo ryzykowne prawnie, chcac nie chcac odbiera sie dziecka kobiecie ktora je
          urodzila, nawet jak ono nie jest genetycznie jej, ale bez jej macicy tego
          dziecka nigdy by nie bylo, wiec czyje ono jest? kto mu dal zycie? co jest
          wazniejsze zarodek czy macica?
          nigdy bym sie nie odwazyla na taki ryzykowny krok
          • 01.10.08, 15:27
            nie mam pojecia..az tak daleko nie wchodzili w te sprawy..ale mysle, ze niejedna
            pani biznesmen juz takie rozwiazanie wybrala. Uniknela 9 miesiecy bieganie z
            brzuszkiem. Dostala dziecko, potem wynajela opiekunke itd..



            --
            BERLIN BERLIN!!!
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.