Dodaj do ulubionych

Moja mama :)

IP: *.* 02.08.02, 10:08
Moja "ślepa" - bez okularów mama, wczoraj wieczorem podczas kąpieli umyła się :- balsamem do ciała Kamill - podobno świetnie się pieni- i natarła ciało pianką do włosów Wella Sun Care !!! - ślicznie pachnie hihihihihiihhihihihihihiI co wy na to ? czy miałyście też takie śmieszne sytuacje ?ola :)
Edytor zaawansowany
  • Gość edziecko: eBeata IP: *.* 02.08.02, 10:42
    Twojej mamie wolno ze względu na wiek i wzrok.A ja.......Użyłam zamiast dezodorantu pod pachy - lakieru do włosów!!!Raz myłam przez dłuższy czas zęby pastą owocową dziecka. . Nawet wyjęłam szczoteczkę, bo podejrzewałam, że to jej kształt, że użyłam szczoteczki dziecięcej. Nie rozumiałam o co chodzi??!!No i raz wyszłam w kapciach do pracy. Na szczęście była zima, chlapastra na dworze, więc szybko spostrzegłam pomyłkę.
  • Gość edziecko: Selina IP: *.* 02.08.02, 11:19
    :lol: Z tymi kapciami to ja też kiedyś zrobiłam numer! Wyszłam z domu do miasta w kapciach (takich ciapciakach z oczkami i buźką ;) )i w eleganckiej spódnicy i bluzce i do tego torebka na ramieniu! ;) I przeszłam całą długość mojej ulicy, taka bywam zakręcona! :lol:A w ogóle to ostatnio łapię się na tym, że siedzę na ubikacji, załatwiam niezbędną potrzebę :) i za chwilkę zastanawiam się gdzie ja jestem czy to toaleta, czy czasem nie robię TEGO na krzesło! :lol: Chyba już ostatnio zwariowałam! :crazy:Często szukam moich okularów, które w tym czasie spoczywają sobie spokojnie na mojej głowie założone jak opaska! :lol:Ostatnio z tego powodu przewaliłam cały dom, do chwili kiedy moja córa zaczęła się ze mnie głośno śmiać i pokazała mi gdzie moja zguba! :)A mój mąż kiedyś umył sobie głowę płynem do kąpieli, chociaż wyraźnie było napisane "cóż to za dziwo" na nalepce! ;)Poza tym robię rózne numery i mam straszną sklerozę, dochodzi do tego, że czasem nie pamiętam co zrobiłam 5 min. temu! :crazy: To wszystko stresy i nerwy, najgorszy czynnik degradacji organizmu.
  • Gość edziecko: juliiaa IP: *.* 03.08.02, 20:29
    hejsmileja tez mialam troszke takich zdarzen ale pamietam w tej chwili akurat jednow czasie wakacji bylam z kolezanka u jej dziadkow i tak sie chichotalysmy ze nie zauwazylam faktu ze zamiast paste do zebow nakladam sobie krem do golenia (jej dziadkasmile) na szczoteczkesmile)a i jeszcze jedno, ale to juz grupowe przeoczenie, w gorach , jak sie na Koscielec wspinalismy strasznie sie dziwilismy ze to taka trudna i niebezpieczna droga, kamienie sie sypia i w ogole, dopiero mijajaca nas osoba uswiadomila nam ze idziemy dokladnie metr od ladnie ulozonej drozki z kamienismile)to sie nazywa owczy pedsmile)pozdrawiamsmile))
  • Gość edziecko: Gabii IP: *.* 02.08.02, 12:04
    hihihihiJa calkiem podobnie - ale nie swiadomie- załatwiłam w kąpieli swoją córkę :)Kazałam jej umyć włosy i podałam szampon bo się bardzo spieszyłam. Córka myła włosy i spytala się mnie czemu ten szampon się nie pieni, powiedziałam ze moze jest przeterminowany i niech już myje bo nie mam czasu. Potem zabrałam sie za ich suszenie, niestety bezowocne..... Włosy mimo dmuchania suszarki dalej były mokre. Wysłałam ją do szkoły w warkoczu. Po powrocie męza mówię, że trzeba szampon kupić bo ten jest nie dobry. Mąż poszedł oglądać szampon i szukać daty ważności, za chwilę krzyczy z łazienki: To ty jej myłas wlosy?????? Mówie- nie, podalam jej szampon. Nagle mąz wychodzi z łazienki uradowany i pyta pokazując butelkę: Tym szamponem???????????Wiecie co ja zrobiłam?????? Przez pomyłkę dałam jej balsam NIVEA zamiast szamponu ( AVON- granatowa butla) - prawie identyczne butelki hihihi . Ale był tego 1 plus- pierwszy raz moja córka bezproblemowo rozczesala swoje dlugie i geste wlosy :)
  • Gość edziecko: E.T. IP: *.* 02.08.02, 16:20
    Moja ciocia najadla sie raz czerwonego zelu do wlosow bo myslala ze to dzem owocowy! Moja znajoma w ciazy pare razy zapomniala splukac wlosy po myciu. A ja, sama bedac teraz w ciazy, probowalam podlaczyc odkurzacz do telefonu (przez dobre 15 minut zastanawialam sie gdzie jest otwor na wtyczke) i brudna scierke do naczyn wyrzucilam do kosza na smiecie zamiast do tego na brudna bielizne. Niedawno wyszlam po zakupy calkowicie zapominajac ze potrzebny bedzie mi klucz aby wejsc do mieszkania i musialam 3 godz. czekac pod domem na meza (swoja droga po co ludziom telefon kom. jesli zostawiaja go w samochodzie?), a swieze mieso zamiast do zamrazalnika wstawilam do zlewu (w 40 st. upalu). Ciekawe co jeszcze mi sie przydarzy?
  • Gość edziecko: Aluc IP: *.* 02.08.02, 16:29
    Mój tata przez cały czas miewa wpadki jedzeniowe :Dkiedyś uprawiałam pławienie się w wywarze z kory dębowej, naparzyłam tego świństwa, nalałam do kubka używanego ogólnie do herbaty i postawiłam w kuchni, żeby czekało na właściwy czas. Tata podszedł, spróbował, zdziwił się, że takie mocne :lol: posłodził i wypił :lol: niezorientowanym tłumaczę, że kora dębowa podna wewnętrznie ma działanie silnie stymulujące perystaltykę jelit :lol: z kibelka nie wychodził przez 3 dniinnym razem babcia zrobiła zupę jabłkową, tata popatrzył, chwycił pewnym ruchem za maggi (bo dla niego wszystko jest za mało słone :D) i doprawił :lol: a potem spróbował :lol:za to moja mama kiedyś zajrzała do lodówki, a tam butelka po Tusipect"cie (taki syrop na kaszel, bardzo słodki), więc odkręciła i łyknęła (co ją podkusiło, to sama nie wiem) i ją trochę zbrzydziło, bo syrop słono-mdły :ouch: jeszcze bardziej ją zbrzydziło, jak się dowiedziała, że to kacza krew :ouch: na czerninę
  • Gość edziecko: iwo1 IP: *.* 02.08.02, 17:12
    Moja babcia kiedyś farbowała sobie włosy taką fioletową mieszanką do włosów ,zostało jej trochę i wlała to do buteleczki po szamponie i oczywiscie mój dziadek umył tym cudem włosy!Przez jakiś czas chodził w czapce i mówił do babci oj Ierna,IrenaTa sama babcia jako zapracowana mama trójki dzieci sprzątając włozyła do lodówki przygotowane do prania dywaniki łazienkowe natomiast mięso do pralki Dodam że to moja ulubiona babciasmile
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 03.08.02, 10:47
    Ale bomba temacik się rozwinął... Dziwczyny płaczę ze śmiechu :lol: :lol: :lol:Aluc i iwo1, z Waszych historyjek chyba najbardziej "nie mogłam" PozdrawiamJustyna
  • Gość edziecko: Madziarek IP: *.* 27.08.02, 12:45
    I znów ja.Jak byłam malutka (miałam ze 3 latka) moja babcia czasami zostawała ze mną i moim bratem w domu. Razu pewnego moja mama wraca do domu i zastaje moją babcię kołyszącą w wózku mojego brata, a wlaściwie mojego brata w nim nie było. Babcia siedząc przed domem przy oknie kołysała pusty wózek, a mój brat darł się w niebogłosy w pokoju, przy którego oknie siedziała babcia. :lol:Chyba jakos dosyć jasno to napisałam, może troche namotałam, ale to tak własnie ma być hi hi :-)Madziarek
  • Gość edziecko: magdako IP: *.* 02.08.02, 18:12
    dawno temu umyłam głowę szamponem dla psa :)(byłam wtedy "w gościach" i kąpałam się w cudzej łazience)magda
  • Gość edziecko: SylwiaKarolina IP: *.* 02.08.02, 18:28
    Ja Gabryśce umyłam głowę oliwką Penatena. No bo czy to moja wina, że butelka taka sama jak ta od szamponu? Czy napis na butelce to lektura obowiązkowa czy co :hot: ? Tylko się wkurzałam przy myciu, że tak słabo się pieni.A oliwkę tym nieszczęsnym szamponem zmywaliśmy przez trzy dni.Sylwia
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 02.08.02, 19:51
    Mój tato dostał na imieniny kosmetyki, w tym piankę do golenia. Myślał, że to dezodorant i dawaj przy stole wsród gości chciał się "wypachnić" i psiknął sobie na koszulę pod pachy..piankę do golenia.Ale było śmiechu :lol:Lidka
  • Gość edziecko: gemma IP: *.* 02.08.02, 20:34
    Śmiejcie się, śmiejcie, a ja byłam ostatnio na weselu kuzynki. Ponieważ impreza była z noclegiem (w jakimś internacie), przed ślubem pojechaliśmy tam rozpakowac rzeczy i się odświeżyć. Przebrałam się, poprawiłam makijaż, wypachniłam się ulubionymi perfumami i na koniec, przed samym wyjściem, poszłam umyć ręce. Ponieważ było już bardzo późno, wpadłam do łazienki jak burza, łapnęłam mydło i zaczęłam myć te ręce. Tyle że to mydło nie dość, że nie chciało się pienić, to jeszcze okrutnie śmierdziało, coś jakby lizolem... Okazało się, że umyłam sobie ręce kostką do dezynfekcji (musiały być super czyste, bez bakterii :lol: ), jak mnie poinformował chłopak mojej siostry "taką, którą się wrzuca do pisuarów"...Dodam, że nie dało się tego zapachu pozbyć w żaden sposób przez dobrą godzinę, na szczęście na ślubie mogłam wyjść z kościoła na zewnątrz, tłumacząc się rozbrykaną Zuzką. :)A kiedyś umyłam sobie ręce kostką do prania - pieniła się wprawdzie, ale miała napis "Lanza". :lol:Muszę się przerzucić na mydła w płynie...POzdrawiam wszytskich roztrzepanych :crazy:gemma
  • Gość edziecko: KP IP: *.* 03.08.02, 05:44
    Jak byłam dzieckiem, moja mama nałożyła mi na włosy maseczkę z jajka kurzego (miałam bardzo słabe włosy), a potem spłukała zbyt ciepłą wodą i na głowie zrobiła mi się jajecznica.Zosiczek
  • Gość edziecko: Mela IP: *.* 03.08.02, 06:56
    Moja mama wysmarowała sobie twarz pierwszym kremem, jaki znalazła u mnie w łazience. I wyszła z białą maską na twarzy, wzbudzajac przerażenie u wnuczek :cry:A był to krem Penaten, do .... pupy niemowlaka :lol:
  • Gość edziecko: Gosia1 IP: *.* 03.08.02, 13:40
    No to Jej się pięknie włoski pokręciły.......:lol: :lol: :lol: Całuski Gosia
  • Gość edziecko: olaaaa2 IP: *.* 03.08.02, 16:06
    Opowiem wam o mamie mojej przyjaciółki, której co chwila przytrafiają sie jakieś gagi sytuacyjne:pewnego dnie kupiła sobie dres (zwykły dres, bluza i spodnie), zadowolona postanowiła jechać w nim na drugi dzień do Wrocławia. Rano, jak to rano, szybko, szybko, śniadanie, ubranie siebie (w dres), ubranie wnuka (nie wiem w co, ale to nie istotne) i do autobusu.W autobusie (już dojeżdżając do Wrocławia), wnuczek Aruś mówi:-babciu, a co ty tu masz ?-nic, nic Arusiu-babciu to jest jakis papier-nie Arusiu to nadruk na bluzie-babciu to papier-Arusiu nie to jest............... a to była kartka z zeszytu na której napisane było dużymi literami PRZECENA ZE 149 zł NA 119 zł hihihihihiola :)
  • Gość edziecko: komaja IP: *.* 03.08.02, 22:33
    wchodzę do łazienki a tam pusta butelka , pytam męża kóry wcześniej się kąpał czy używał płynu ,mina niewyrażna bo zużył pół litrowej butelki(podobno słabo się pienił)tylko ze to był płyn do mycia podłogi i kafelek ajax magda
  • Gość edziecko: Marta_B IP: *.* 04.08.02, 21:10
    A moja siostra wypachniła się u kolegi pianką do golenia. Wychodzi z łazienki, a tu wszystko w śmiech. Dopiero po chwili się spostrzegła że cała jest uciapciana pianką.A ja umyłam sobie buzię płynem do higieny intymnej. :)
  • Gość edziecko: Carmela IP: *.* 04.08.02, 21:29
    moja mama kiedys uzyla jako kremu do rak balsamu po goleniu Nivea mojego meza :)
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 04.08.02, 22:32
    A moja siostra, jeszcze będąc młodą pilną studentką, bardzo gorliwą i zapracowaną, pewnego zaspanego zimowego ranka jechała tramwajem, a tu ktoś mówi do niej: Ojej, coś się za panią ciągnie. Gosia patrzy - a z nogawki spodni wystają jej rajstopy, które poprzedniego wieczora zdjęła razem ze spodniami.
  • Gość edziecko: _Tosiaa_ IP: *.* 04.08.02, 22:50
    mój tata kiedyś cały dzień przeparadował w dwóch różnych butach :lol: :lol: jak potem stwierdził dawno nie miał takiego wzięcia u kobiet :lol: :lol:ale lepsza była moja teściowa i jej rodzinka trafili na imprezę imieninową ,po skończonej kolacji wszyscy wycierali sobie zabrudzone buźki papierowymi serwetkami w kolorze dojrzałego pomidora ...cóż serwetki okazały się odrobinę felerne i pofarbowały wszystkim twarze ,ubaw był po pachy :lol: :lol:Gosia Graża te rajstopy rewelacja :lol: :lol: :lol: :lol::hello:
  • Gość edziecko: Patrynia IP: *.* 04.08.02, 23:54
    Z rajstopami zrobiłam juz tak dwa razy na szczęście w zimie i mogłam je upchać do butów. Poza tym zmywałam makijaż z oczu i dopiero jak zaczęło piec zorientowałam się, że nałożyłam na wacik pastę do zębów a innym razem na odwrót-na szczoteczke mleczko na szczęście nie zdążyłam włożyć do buzi.
  • Gość edziecko: ZosiaN IP: *.* 05.08.02, 10:09
    Jak byłam w ciąży, układałam w lodówce jabłka, a jogurty, pięknie rządkiem na parapecie :) A jedna znajoma zakupiła sobie dwa różne butysmilePozdrawiam zakręcone, rodziny i przyjaciółsmile
  • Gość edziecko: Diana-c IP: *.* 05.08.02, 10:18
    :hello:Mój tata, jak wchodziła na nasz rynek sucha karma dla piesków, oczywiście nie mógł się pohamować, aby tego nie spróbować, myśląc, że to ciasteczka. Skarżył się potem, że go nie ostrzegamy. :lol:Ten sam tata, jak zakończył podjadanie psich przysmaków, umył sobie głowę psim szamponem, bo butelka ładniejsza od tych dla nas. :lol:Dziewczyny znalazłam odpowiedź na wasze wszystkie sytuacje. Niestety z tego co tam napisali nie macie możliwości uniknięcia następnych podobnych sytuacji.Tutaj znnajdziecie odpowiedź, skąd się biorą wasze gagi sytuacyjnePozdrawiamDiana
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 05.08.02, 11:16
    Moj tata wypachnil sie kiedys....aromatem do ciast.:ouch:"bo bylo w takiej ladnej buteleczce"Akurat jechalismy na slub kuzynki i mial na sobie biala koszule,ktorej nienawidzil(a dostal od nas na gwiazdke).:fou:.W podskokach zmienil ja na swoja ulubiona-niebieska.:sol:Zastanawialismy sie czy przypadkiem nie zrobil tego z pemedytacja.:what:A ja...raz, dawno dawno temu, w rodzinnym domu jeszcze.... pichcilam sos z dodatkiem...zaprawy do zapylania pomidorow, ktora pomylilam z przyprawa grzybowa. Na szczescie sprobowalam.:ouch: zanim wyladowalo na stole.Jakby ktos pytal skad u mnie tyle dzieci.:crazy:...wszystko jasne.:hello:
  • Gość edziecko: tyska2 IP: *.* 05.08.02, 11:26
    A ja kiedyś będąc na koloniach poszłam na plażę ubrana w dwie spódnice. Nie zauważyłam,że jednej nie zdjęłam. Dodam,że szłam tak z 5km. Upał był wtedy okropny...:hap:A raz wybrałam się do pracy ubrana w bluzkę, ale bez spódnicy. Na szczęście tuż przy drzwiach mieszkania zauważyłam brak czegoś pod płaszczem i zdążyłam ją ubrać.Ale przebiła mnie moja ś.p. Babcia, która zaprawiając kompoty z wiśni, zamiast cukru użyła soli. Do dzisiaj nie moge się nadziwić, skąd człowiek ma w sobie tyle śliny...:crazy:
  • Gość edziecko: _Tosiaa_ IP: *.* 05.08.02, 17:20
    Właśnie dzisiaj się dowiedziałam i kwiczałam pół godziny :lol: :lol: :lol:ale cała historia.....mojej koleżanki mama wybrała się na wizytę kontrolną do lekarza ginekologa ,przygotowała się do wizyty zwyczajowo ,prysznic jakieś deo :lol: i poszła .......podczas badania lekarz dziwnie patrzy i kilkakrotnie powtarza "ale się pani przygotowała hmm hmm" ...mama koleżanki nic nie kumawróciła do domu i opowiada córce zachowanie lekarza ,córka w końcu pyta "mamo no ale jak ty się przygotowałaś ??"a mama ..no normalnie ,użyłam nawet twojego dezodorantu intymnego ...córka z przerażeniem ..jakiego dezodorantu...no tego w czerwonej butelce-mama na to i wtedy córka łapiąc się za głowę ----mamo dezodorant już się skończył w butelce jest czerwony brokat :lol: :lol: :lol:to był widok hmm hmm prawdziwie przygotowanej kobiety do badaniakoleżanki mama ucieka na drugą stronę ulicy widząc owego lekarza :lol: :lol:Gosia :hello:
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 05.08.02, 18:17
    Hmm hmm, to jest kawal stary jak swiat, slyszalam o tym brokacie i ginekologu juz ze dwa lata temu... Ale zabawne, faktycznie.
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 07.08.02, 14:42
    ja znam tylko kobietkę, która zamiast dezodorantu użyła lakieru do włosów, a że tych włosów po pachami nie goliła......joanna
  • Gość edziecko: Agaa IP: *.* 18.08.02, 10:18
    :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
  • Gość edziecko: _Tosiaa_ IP: *.* 05.08.02, 19:19
    hmm hmm a ja od mojej osobistej koleżanki :) o jej osobistej mamieGosia
  • Gość edziecko: Anna72 IP: *.* 05.08.02, 20:30
    Mnie się zdażyło umyć zęby kremem do golenia :lol: nie polecam... Umyte garnki czasem chowam do lodówki, chyba, żeby się nie zepsuły ;-)A mój mąż w zimie ubrał dziecko na spacer i wyprowadził (na szczęście tylko na klatkę schodową) bez butów... I jeszcze się dziwił, czego młody nie bardzo chce iść na spacerek :lol: .
  • Gość edziecko: lausanne IP: *.* 05.08.02, 22:00
    a mój wójek zjadł cebulki tulipanów ciotce, myślał że to cebula :crazy:a kanapki zrobił sobie z karmą dla kotów w puszce myśląc że to konserwa.
  • Gość edziecko: dynka IP: *.* 06.08.02, 14:29
    Pewnego razu bardzo bolał mnie żołądek, wysłałam mojego synka (7 lat) do sklepu po pepsi ( bo miałam ochotę na łyka). Powiedziałam: " Kup pepsi." Dałam mu złotówkę i czekam, czekam, czekam. W końcu wraca moja pociecha i ... nie ma ani butelki ani pieniędzy. Okazało się, że nie wystarczyło mu na kaucję więc pani otworzyła mu butelkę i wypił na miejscu w sklepie.
  • Gość edziecko: akacha IP: *.* 07.08.02, 00:56
    dynka, nie mogę....to jest wykorzystanie chwili! hihihokacha
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 07.08.02, 08:10
    Już gdzieś o tym pisałam na edziecku, że mój tata przez dłuższy czas smarował się moim balsamem ujedrniającym do piersi!( nie było na nim etykiety)
  • Gość edziecko: ewkka IP: *.* 07.08.02, 11:22
    Moja koleżanka utrwaliła sobie fryzurę Pronto mylac go z niebieskim Taftem. Ja dla odmiany mam doswiadczenia z farbą drukarską. Było to już dość dawno temu, kiedy Trybuna była jedynym słusznym organem itd... jechałam na uniwerek zawieść papiery i byłam w białej spódniczce. Ławki na dworcu były brudne dlatego tez kupiłam najtańszą gazetę i na niej usiadłam. Potem chodziłam po miescie jak żywa gazeta z czerwoną flagą, napisem Trybuna i zawołaniem; robotnicy wszystkich krajów łączcie się na pupie. ewa
  • Gość edziecko: wiesia IP: *.* 07.08.02, 14:12
    Ja w tym wątku kariery nie zrobię ;-), bo jedyne co sobie mogę przypomnieć to trywialne mycie zębów kremem do rąk. Za to moja teściowa to ho ho...Jakiś czas temu , gdy mój mąż wrócił do mieszkania to zastał wszystkie okna otwarte na oścież a między nimi swoją zapłakaną mamę . Mocno zaniepokojony wysłuchał opowieści o tym, jak mama chciała wypróbować dezodorant który, jak wierzyła, synek kupił jej w prezencie i postawił u siebie na biurku. Sęk w tym, że ów dezodorant to był gaz łzawiący.
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 07.08.02, 14:52
    Jeszczeraz ja- zapomniałam o swoje największej wpadce. Było juz ciemno, niedziela gdzieś zima. Szłam do kościoła na wieczorną mszę. Na dworze było zimno, więc wyciągnęłam z kieszeni pomadke ochrona do ust i kilkakrotnie posmarowałam wargi. Oczywiście bez lusterka bo pomadka była bezbarwna. W kościele nie było wiele osób, ale zauważyła, że niektórzy trochę dziwnie na mnie patrzą.Wróciłam do domu. Moja teściowa jakoś dziwnie patrzy, oczy ma ogrągłe jak pięciozłotówki. Idę do łazienki umuć ręce, staje przed lusterm i.... umieram ze śmiechu. Usta mam wymalowane na lekki brąz , ale tak na pół twarzy. To nie była pomadka bezbarwna.Joanna
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 08.08.02, 15:26
    A mama mojej koleżanki wybierała się kiedyś na miasto. Była jesień, więc sięgnęła po płaszcz. Założyła i dziwiła się, że nie chce się tak bardzo dopiąć, ale pomyślała, że może się skurczył, albo przytyła, więc go nie zapinała. I poszła. A tu ludzie się za nią oglądają. Przyszła do domu, a mąż jej mówi, że pod płaszczem na plecach ma wieszak.
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 08.08.02, 16:00
    Wczoraj to się uśmiałam!! kupujemy zawsze mydło w płynie z dozownikiem a ostatnio kupiłam sobie żel do włosów też z dozownikiem i postawiłam koło mydła.Jakie było moje zdziwienie jak mąz potem przyznał się że umył nim ręce !!! A ja się go pytam, czy się nie kleił a on na to że troszeczkę , bo myślał że to mydło. Ach ci mężczyżni!!!!
  • Gość edziecko: mysia IP: *.* 08.08.02, 22:04
    Hej! Pozdrawiam wszysstkie roztrzepane emamy!Mnie to zdarza się często..Jaę do pracy tramwajem a potem musze iśc 10 minut pieszo....czasem gdy jedzie ktoś znajomy to podwozi...Kiedys sobie szłam zatrzymał sie samochód-myślałam ,że to dla mnie...ktos znajomy/w tej okolicy jest tez Urząd Skarbowy/ i wsiadłam obcemy facetowi do auta,ale tego nawet nie zauważyłam,wsiadłam i stoimy,nagle kierowca przemówił: Dokąd jedziemy?no to ja: Jak to dokąd do pracy,do końca uliczki.Wtedy odkryłam ,że to obcy młody facet...Ale zawiózł mnie na miejsce,podziękowałam z uśmiechem i o.k....,Dorota
  • Gość edziecko: lea IP: *.* 10.08.02, 09:49
    heh :)kiedyś byli u moich rodziców znajomi, z którymi nie widzieli się chyba 15 lat. No i tatusie troszke wypili i poszli razem spać. Rano mój tato zdziwiony i wystraszony pyta " co mi sie stało? spuchłem ? jestem chory? zęby mi się nie mieszcza w ustach !" ( chodziło o protezkę )A okazało się ,że pomylił swoją z protezką kolegi hihi :lol:śmiesznie wtedy wyglądał :)papatki :hello: lea

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.