Dodzwoniłam się cudem na infolinie, gdzie przemiła pani okazała
oburzenie że tak długo czekam

i poinformowała mnie że wynika to
z braku dostępności zamowionego t-shirtu

Ciekawa jestem co mieli
zamiar zrobić z tym fantem-może czekali aż Chińczycy doszyją?
Grzecznie stwierdziłam że znudziło mi się czekanie i poprosiłam o
zwrot pieniążków na konto-pani przyjeła nr konta i poinformowała
mnie że jutro pójdzie przelew...
I to by było na tyle mojej przygody z Endo...nogdy więcej....aż
takich cudnych ubrań to oni nie mają....