Dodaj do ulubionych

Jaką książkę kupić czterolatce?

25.01.10, 18:59
Witam serdecznie! Chciałabym kupić córce jakiś fajny zbiór baśni. To, co mamy,
już nam się znudziło. Niestety, nie mam czasu, żeby wybrać się do księgarni i
tam coś wyszukać. Może coś polecicie. Z góry dziękuję.
Edytor zaawansowany
  • 25.01.10, 21:00
    Kurka nie wiem czy dziękować za tego linka czy wręcz przeciwniewink weszłam na
    forum i od razu na wątek z wyprzedażą trafiłam w Matrasie i wydałam ostatnie
    pieniądze...
    Kupiłam dla czterolatki: Lotty wszystkie, Martynek kilka, Anię i Krzysia i
    Alicję dla Alicji...
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • 26.01.10, 18:50
    > Kupiłam dla czterolatki: Lotty wszystkie

    Ale Lotta jest taka niegrzeczna! Łoj, żebyś nie żałowała smile
    --
    Mama Antosia (4 lata i 8 m-cy) i Maciusia (9 m-cy)
  • 26.01.10, 20:58
    Eh moja z tych mega grzecznych, trochę pieprzyku dobrze jej zrobiwink
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • 25.01.10, 20:05
    Z baśni mamy "Księgę bajek braci Grimm" i dużo takich pojedynczych bajeczek.
    Zastanawiam się nad baśniami Andersena.


  • 25.01.10, 20:16
    na baśnie Andersena jest zdecydowanie za mała - chyba, że jakies przeróbki.
    Może "Wróżki i księżniczki" Basi Badowskiej?
    www.gandalf.com.pl/b/wrozki-i-ksiezniczki-18-opowiesci/
    może ksiązki o Pettsonie i Findusie, np:
    merlin.pl/Goscie-na-Boze-Narodzenie_Sven-Nordqvist/browse/product/1,575053.html
    Może cos o Mamie Mu, np:
    merlin.pl/Mama-Mu-sprzata_Jujja-Wieslander-Tomas-Wieslander/browse/product/1,597500.html
    "Opowiadania dla przedszkolaków" renaty Piatkowskiej:
    merlin.pl/Opowiadania-dla-przedszkolakow_Renata-Piatkowska/browse/product/1,544125.html
    "Przedszkolaki z ulicy Morelowej" Barbary Gawryluk
    "Dzieci z ulicy Awanturników" Lindgren
    i inne ksiązki o Lotcie:
    merlin.pl/Lotta/browse/search/1,,1.html?phrase=Lotta&place=1+simple&offershock&category=&title=&person=&firm=&date=&is
    bn=&series=&sort=rank&x=34&y=4
  • 25.01.10, 20:21
    a dla mnie te wszystkie Grimmy i Anderseny jakies makabryczne sa. Te
    wszystkie krolewny sniezki, ktore macocha kazala zabic, wilk z
    rozcietym brzuchem, zjedzone kozlatka i zamarznieta dziewczynka z
    zapalkami... Mam z dwa zbiory, wiem ze to klasyka, pokolenia sie na
    tym wychowaly i nie maja jakichs patologicznych skrzywien, ale ja
    jakos nie moge tego strawic. Kiedys czytalismy o Jasiu i Malgosi i
    mala zapytala, dlaczego tata zaprowadzil dzieci do lasu i tam je
    zostawil, no i w kropce bylam. Bo co mialam jej powiedziec, ze to
    jakis psychol byl, czy ze niektorzy rodzice tak maja, ale ja na
    pewno nigdy tak nie zrobie?
    moja mloda lubi Franklina, wszelkiego rodzaju ksiazki (w tym
    encyklopedie) o zwierzetach, serie o Kamilce, Kubusie Puchatki i
    ksiazki szwedzkich autorow z wydawnictwa Zakamarki, no i okresowo
    wiersze Brzechwy, Tuwima itd. Aha i seria o Charlim i Loli. Poza tym
    jest zapisana do biblioteki, wiec tam zawsze wybierze sobie cos co
    jej sie aktualnie podoba. Osobiscie polecam Zakamarki, bo fajne,
    nietypowe i ze specyficznym poczuciem humoru ("Nusia i bracia Losie"
    byly przez jakis czas czytane co wieczor).
  • 25.01.10, 20:28
    CytatBo co mialam jej powiedziec, ze to
    jakis psychol byl, czy ze niektorzy rodzice tak maja, ale ja na
    pewno nigdy tak nie zrobie?


    Zaprowadził, bo żył w wielkiej biedzie. A w dawnych czasach ludzie biedni porzucali swoje dzieci na przykład w lesie, albo na drodze - po to, aby było w domu mniej ludzi do wykarmienia, ale też dlatego, iż liczyli na to, że dzieci te ktoś zamożniejszy znajdzie i przyjmie do siebie na przykład na służbę i że tam je spotka lepszy los.

    Teraz już dzieci się nie zostawia w lesie, ale bywa tak, że ludzie zyjący w wielkiej biedzie oddają dzieci do domów dziecka.

    Każda z basni może być wstępem do rozmowy na poważne "życiowe" tematy.

    --
    Nie przekonuje mnie rezygnacja z kablówki ze względu na dzieci.
    Kablówki chyba nie włączają się same atakując nagle przerażonych
    domowników.
    - by Joa66
  • 25.01.10, 20:51
    > Zaprowadził, bo żył w wielkiej biedzie. A w dawnych czasach ludzie
    biedni porzu
    > cali swoje dzieci na przykład w lesie, albo na drodze - po to, aby
    było w domu
    > mniej ludzi do wykarmienia, ale też dlatego, iż liczyli na to, że
    dzieci te kto
    > ś zamożniejszy znajdzie i przyjmie do siebie na przykład na służbę
    i że tam je
    > spotka lepszy los.

    no nie wiem... jak chce zeby ktos znalazl dziecko to owszem, moge
    zostawic je przy drodze, ale jak sie prowadzi w srodek lasu to
    raczej trudno liczyc na to, ze akurat bogaty mieszczanin poszedl tam
    na grzyby big_grin
    poza tym tez zalezy od wersji (wiem wiem powinnam zaopatrzyc sie w
    oryginal), w tej, ktora ja mialam tatus zaprowadzil dzieci bo tak mu
    kazala jego druga zona, macocha dzieci. i wez tu wytlumacz, ze tatus
    polecial na jakas lale i dla niej wyrzekl sie dzieci wink

    Ale masz racje, ze kazda basn moze byc poczatkiem do dobrej rozmowy
    i sposobem na przekazanie dziecku wielu informacji czy wiadomosci.
    Mnie sama jakos odrzucaja te wilki i kopciuszki, dzieci maja
    bardziej uproszczona wizje swiata, to jest dobre a to zle i tyle.
  • 26.01.10, 06:19
    dzieci chyba inaczej mysla. Moj 3latek jakos nie dopatrzyl sie nic szokujacego w
    tym, ze wilk polknal kozlatka, ze zla krolowa chciala zabic Sniezke i krolewna
    zasnela na 100latbig_grin
    Ja sama pamietam ze mi te basnie bardzo sie podobaly w dziecinstwie a pelne
    wersje to byly moje pierwsze fascynujace lektury.
  • 26.01.10, 09:05
    Bajki, nawet te straszne, w łatwy i przystępny dla dziecka, uczą je ważnych
    prawd - że dobro zwycięża nad złem, że źli ludzie zostają ukarani a dobrzy
    wygrywają, że nie można krzywdzić innych bo spotka nas kara, uczą współczucia,
    sprawiedliwości, empatii itp. Bajki takie służą do wychowywania dziecka.
    Pamiętam, jak mojej wówczas 3-letniej córce czytałam o dziewczynce z zapałkami,
    jak to marzła bez butów, w lichych ubraniach - i moja córka zapytała, czy może
    jej dać swoją kurtkę i sweter, żeby było jej ciepło.
    A co do książek dla dzieci - moja bardzo lubiła wspomniane wyżej "Opowiadania
    dla przedszkolaków", "Opowiadania z piaskownicy" Renaty Piątkowskiej, różne
    książki Romana Kasdepke, Astrid Lindgren (zwłaszcza Emil ze Smalandii, Lotta z
    ulicy awanturników, Ronja, córka zbójnika, Dzieci z Bullerbyn), Karolcia itd.
    Korzystamy z biblioteki, jest dość dobrze wyposażony dział z literaturą dla
    dzieci, polecam.
  • 26.01.10, 09:59
    Kasdepke to Grzegorz.

    > A co do książek dla dzieci - moja bardzo lubiła wspomniane
    wyżej "Opowiadania dla przedszkolaków", "Opowiadania z piaskownicy"
    Renaty Piątkowskiej, różne książki Romana Kasdepke, Astrid Lindgren
    (zwłaszcza Emil ze Smalandii, Lotta z ulicy awanturników, Ronja,
    córka zbójnika, Dzieci z Bullerbyn), Karolcia itd.
    Korzystamy z biblioteki, polecam.

    J.w.
    --
    - No cós, po prostu mam to, ocywiście, z tyłu bioder.
  • 26.01.10, 10:47
    zona_mi napisała:

    > Kasdepke to Grzegorz.
    >

    Oczywiście, nie wiem, skąd ten Roman big_grin
    A w jednej z wypożyczonych przeze mnie z biblioteki książek p. GRZEGORZA był
    autograf smile Miła niespodzianka smile
  • 26.01.10, 11:08
    U nas sprawdziły się: Julek i Julka(na razie mamy niestety tylko
    dwie części) oraz Przedszkolaki z ulicy Morelowej.smile
    Pan Kasdepke jest super jednak odrobinę za trudny dla mojego
    czterolatka.
    Ksiązeczki wymienione przeze mnie nie sa baśniami ale zbiorami
    krótkich opowiadań o dzieciach dla dzieci. Doskonałe do przeczytania
    przed snemsmile

    i jeszcze Artur czarodziej-ale to raczej dla chłopcasmile
    --
    "Nie działa mi dekoder telewizji Trwam..."
  • 26.01.10, 14:12
    Jak to Kasdepke za trudny? Może niewłaściwe ksiązki czytałaś? Moja
    czterolatka od roku ponad wałkuje Kacperiadę np. To jest baaaaardzo
    dla przedszkolaków smile No i Kuba i Buba smile
    --
    http://img.userbars.pl/52/10366.jpg
    http://img.userbars.pl/122/24382.jpg
    "Libido jest jak pszczółka Maja - gdzieś jest lecz nie wiadomo
    gdzieee" /by Driadea/
  • 26.01.10, 18:21
    Właściwie czytałam zapewniam. Może mu się nie podoba i tyle.

    "A widzisz...-chrząknąłem dumnie i już miałem wpaść w samouwielbienie, ale
    spojrzałem na cierpką minę Magdy i na wszelki wypadek schowałem się w ubikacji".
    To z Kacperiady. Owszem puenty są fajne, sama czytałam z uśmiechem. Pytanie ile
    z tego rozumieją dzieci.
    Twoje- dużo, moje mniejwink
    Dlatego czytamy Julka i Julkę a pan Grzegorz poczekasmile
    --
    "Nie działa mi dekoder telewizji Trwam..."
  • 26.01.10, 14:48
    Polecam fantastyczną książkę dla cztero i pięciolatek
    Tekla dzieckowcentrum.pl/tekla-madra-opowiesc-o-przyjazni-cat-
    39-id-216.aspx
    Moja w tej chwili już 4,5 latka przepada za opowiadaniami o Kubusiu
    Puchatku, ale z tradycyjnej książki Kubuś Puchatek
    dzieckowcentrum.pl/kubus-puchatek-chatka-puchatka-cat-68-id-93.aspx
    Polecam książki do samodzielnego ... szukania z serii Wielkie
    Poszukiwania www.olesiejuk.pl/baza-ksiazek/wyniki-
    wyszukiwania.html
    Poza tym tak jak już wspominaliście Frankliny, Kamyczki ... u nas
    poza Zakamarkami króluje również wydawnictwo Literatura, zwłaszcza
    opowiadania z serii Poduszkowce.

    Pozdrawiam
    Agnieszka
  • 29.01.10, 20:55
    A moja czterolatka kocha Koszmarnego Karolka i Hanię Humorek. Może
    to troche na wyrost, ale skoro chce słuchać, to czemu nie smile

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.