Ile dacie za zimowe ciuchy? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Tak obserwuje sobie allegro, czytam watki na tym forum i sie
    zastanawiam ile jestescie w stanie zaplacic (w internecie)za np.
    nowa kurtke, sliczna ale malo znanej firmy a ile za uzywane w
    b.dobrym kurtki? Przed chwila czytalam, ze ktoras chce wystawiac
    uzywany kombinezon za 140 zl... To chyba lekka przesada... Wiem wiem
    jest popyt jest podaz ale tak z ciekawosci ile byscie daly za
    zimowki nowe i uzywane?
    • tak, też uważam, ża 140 za używany kombinezon dla małego dziecka to
      sporo. Moje granice są takie - za kurtkę zimową nową ok. 120
      złotych, używaną ok. 60. Buty tylko nowe kupuję, na zimowe planuję
      wydać góra 150. a kombinezon kupię chyba w tchibo, bo w ubiegłym
      roku bardzo się sprawdził - kosztowal 149, być może w tym roku ciut
      więcej będzie. Na pewno nie kupię butów za 300, kombinezonu też nie.
      Chociaż na buty ecco zimowe miałabym chętkę, ale mam dwójkę dzieci,
      więc cała zimowa odzież kosztowalaby majątek.
      • Uzywanych nie kupuje chociaz sama sprzedaje rzeczy po synu wink Za kombinezon
        zimowy ( kupuje zawsze Wojcik lub Coccodrillo ) moge dac do 300 zl, za buty
        zimowe ( tylko Ecco ) tez do 300 zl. Dzieki temu, ze kupuje rzeczy markowe moge
        je pozniej sprzedac. Uzyskane w ten sposob pieniadze przeznaczam na kolejne
        zakupy dla mlodego.
        • No w zimowych dzieci chodzą stosunkowo długo, nawet pół roku, więc
          lubię kupić jedne porządne niż potem się wściekać, ze zamek się
          popsuł, albo buty przeciekają...
          W tym roku mam nieźle bo: kombinezony zimowe będą dobre z zeszłego
          roku (dwuczęsciowe, kupione z zapasikiem, narciarskie ) buty zimowe
          Ecco dla synów kupiłam wiosną na wyprzedaży, więc już nie muszę,
          kurtkę kupiłam teraz za 150 zl w Quadri dla starszego, model taki
          sam jak w zeszłym roku, bo była suuuuperowa. Została do kupienia
          kurtka zimowa dla młodszego synka. Nie wiem jaka, zobaczę co w tym
          roku zaproponuje Wójcik, a jak bedą nie bardzo, to nastawiam się na
          Quadri. Oglądałam kolekcję zimową dzięki uprzejmości pani w sklepie
          ( mają już fotki) i jedna kurteczka wpadła mi w oko. Cena pewnie
          ok.200zł będzie.
        • 300 zł za ecco to przesada, ja daje max 200(wyprzedaże, outlety)
          --
          Jak można taką podłą być i mieć tak ładny biust
    • tez mnie temat interesowal zimowych kurtek, kombinezonow, zauwazylam
      ze aukcje z krzykliwym tematem , np "cudowna jak nowa" maja wielkie
      wziecie. Jest zakonczona aukcja kurtki rozowej z baby gap razem ze
      spodniami za jak dobrze pamietam 246 zl, to przwie cena nowego
      kombinezonu!
      Dobrze ida tez aukcje ze zdjeciami dzieci w tych ubrankach, Co
      odwazniejsi pokazuje buzie, czesc ma zdjecia dzieci bokiem, tylem,
      najepiej w zimowej scenerii.
      140 zl za uzywany kombinezon to dosc czesto cena do osiagniecia,
      chyba ze ubrania sa "no name" wtedy ciezko.
      Sama sprzedalam juz kurtki swoich dzieci na forum Szafa Malucha, za
      powiedzmy 50% ceny ktora zaplacilam, moze wiecej.
      Jest cos dziwnego, ludzie wola uzywane zimowki "firmowe" niz nowe
      ubrania tej firmy nieco drozsze, mowie tu o np 30 zl roznicy. nie
      wiem czy to szal licytacji, bo zwykle te uzywane sa do licytacji, a
      nowe w "kup teraz"
      • około 500 zł (kombinezon cocodrillo + dobre firmowe buty zimowe + czapka z szalikiem,rajstopki, rękawiczki na zmianę ).Wszystko nowe, zimowe rzeczy muszą byc dobrej jakości na chlapy i mróz. Dziecko nosi je dość długo (listopad-marzec)więc warto - to moje zdanie.
        --
        http://suwaczki.maluchy.pl/li-28788.png
    • Za kurtkę używaną dam co najwyżej 60 zł, butów nie kupuję używanych, tylko w
      sklepie nowe - do 150 -170 zł
    • Ile dam to jeszcze nie wiem. Zalezy, po ile będzie to, co mi sie
      spodoba smile

      Mlodsze córki będą raczej miały ciuchy (nosza po sobie), nie wiem,
      jak z butami dla średniej. Ma zimówki kupione w styczniu, ale nie
      moge jej kupowac z zapasem, bo ma bardzo szczupłe stopy. Mam cicha
      nadzieję, że pochodzi w nich przynajmniej znowu do stycznia i wtedy
      Ecco kupie za ok. 200 zł, a nie 300 zł.

      Dla starszej córki z kolei powinny byc jeszcze dobre buty
      zeszłoroczne - wtedy były troche za duże, noga nieduzo jej urosła,
      więc może przechodzi w nich druga zimę. Jak nie, to w styczniu będe
      polowac na wyprzedaże.

      Kurtke najstarsza ma kupiona na zimowej wyprzedazy w Benettonie (juz
      nie pamiętam ceny - ok 150 zl?), dokupimy jeszcze spodnie
      narciarskie, być może Kappahl albo tchibo - to będzie koszt nieco
      ponad 100 zł; oraz czapke z szalikiem (pewnie ok. 100 zł, jesli
      MaxiMo, chyba, że znajde cos fajnego taniej). Może jeszcze drugą
      czapkę i rekawiczki dzianinowe (ortalionowe powinny byc dobre
      zeszłoroczne). Jak mi wpadnie w oko cos niedrogiego, to może dokupię
      drugą kurtkę na zmianę, ale doświadczenie z poprzednich lat mówi mi,
      ze nie ma takiej konieczności.
      Generalnie to planuję nie szaleć w tym roku, i ze względu na
      pieniądze i na miejsce do trzymania tych wszystkich rzeczy. Tak więc
      chcę mieć malo, ale dobrych jakościowo ubrań i butów, żeby
      były "bezawaryjne" smile
    • Ja dla starszego (prawie 4 lata)kupiłam w zeszłym roku kurtkę
      columbia używaną (stan idealny) chyba ok. 40 zł, kupiłam też rozmiar
      większą na ten rok za ok 30 zł. Dla młodszego (1 rok) jesienią w H&M
      po przecenie z 169 na 30 zł. Spodnie narciarskie starszy nosił już
      dwie zimy (może w tym roku też się uda smile firmy H&M z ciuchlandu, ale
      chyba nie noszone 35 zł, te spodnie często są chwalone mają doskonale
      wzmocnione kolana, młodszy donosi poprzednie kupione na allegro.
      Ja generalnie wolę kupić używaną rzecz dobrej firmy (gap, columbia,
      czasem H&M, next) niż nówkę no name, chyba, że widzę na żywo, że
      jakość mi odpowiada.
      Nie wiem może jestem zbyt skąpa, ale jakoś nie lubię przepłacać.
    • Ja raczej kupuje nowe, bo u mnie ciuch mają ponosic trzy dziewczyny,
      więc musi to przetrwać. Sporadycznie zdarza mi sie kupic uzywke, np.
      dla najmłodszej. Butow uzywanych nie kupuję nigdy.
    • Kurtke mam zakupiona na wyprzedazy cubusa przeceniona z 199 pln na 59 pln.
      Spodnie dokupilam wlasnie na allegro nowe, firma mariquita, kolekcja starsza,
      wiec cena atrakcyjna ok.40 pln.
      Buty musze kupic dobrej jakosci, wiec sadze, ze wydam na nie 200,300 pln.
      Czapke mam, szalik mam.
      Szacuje, ze podstawowa akcja 'zima' zamknie sie wiec w kwocie wydanej na buty smile
    • Ja wolę wydać więcej ale mieć pewność, że maluch w zimę będzie mógł szaleć na
      śniegu i nie będzie mokry ani przepocony. Dlatego za komplet (kurtka + spodnie)
      planuję wydać ok. 350-400 zł. Kupuję kolor w miarę uniwersalny bo za rok ubrania
      będzie nosiła córcia. Dlatego też muszę mieć odzież dobrej jakości.
      • strasznie duzo wydajecie na buty. Ja mam sposob na tanie dobre buty,
        kupuje po sezonie na nastepny rok , badz z kuponami.
        Ryzyko jest takie ze nie trafie z rozmiarem, ale wychodze z
        zalozenia ze nie bede miala problemu z odsprzedaza, ecco, geox-ow,
        timberland czy primigi, chociaz nie trzymam sie fanatycznie tych
        marek, chetnie kupuje mniej znane marki.
        I np dzis kupilam te za niecale 100zl ( w przeliczeniu z USD)
        http://lh3.ggpht.com/_TpckMYaIqrI/TGB9nFRe42I/AAAAAAAAD34/srBgtBHygWQ
/s400/pl679986-00vliv01.jpg
        Gdybym miala placic rownowartosc 250 - 300zl za buty dla 3 dzieci,
        po 3 pary na sezon zimowy - bo te sa drozsze, pewnie szybko
        musialabym zbankrutowac
        Ale pewnie jest to mozliwe przy np. jednym dziecku
        • a gdzie takie można kupić w tej cenie?
          • roma345 napisała:

            > a gdzie takie można kupić w tej cenie?

            Nie w Polsce.

            Łatwo sie wymądrzac zza oceanu, ale większośc z nas piszacych na
            tym forum żyje w realiach polskich, a ceny tutaj są jakie są.
            • agni71 troche za daleko sie posunelas - nie sadzisz?
              W Polsce tez sa wyprzedaze pewnie o tym wiesz, posezonowe, wprawdzie
              dziecko nie ubiera najnowszej kolekcji za rok, ale niektorzy jeszcze
              sa zdolni to przezyc
              • paliwodaj napisała:

                > agni71 troche za daleko sie posunelas - nie sadzisz?

                Nie, nie sądzę. Nie pierwszy raz dajesz do zrozumienia, ze "u
                ciebie" jest lepiej, ceny niższe, wyprzedaże lepsze, wybór większy.
                Czy to ci poprawia samopoczucie? Bo mnie osobiście lekko drażni. Co
                mi tutaj w Polsce po tym, że gdzies tam na świecie to co u nas
                kosztuje, dajmy na to, 200 zł, mogłabym kupić za 100 zł?


                > W Polsce tez sa wyprzedaze pewnie o tym wiesz, posezonowe,

                Oczywiście, że są wyprzedaże równiez w Polsce, jednak ceny nie sa
                tak atrakcyjne.

                wprawdzie
                > dziecko nie ubiera najnowszej kolekcji za rok, ale niektorzy
                jeszcze
                > sa zdolni to przezyc

                Jak pisałam wyżej, ja równiez w duzym stopniu ubieram dzieci na
                wyprzedażach. A więc kupuje np. ecco zimowe za 200 zł, a nie 300 zł.
                I tak uważam, że to drogo. Ale jakos nikt nie chce w Polsce zimowych
                Ecco sprzedawać taniej uncertain
                • > jest lepiej, ceny niższe, wyprzedaże lepsze, wybór większy.

                  To akurat święta prawda, dlatego mimo że mieszkam w Polsce, dużo
                  kupuję w USA, nawet z przesyłką się opłaci, zwłaszcza jeśli jest to
                  większa przesyłka morska.
            • Mieszkam w Polsce, a zamawiam duzo własnie za oceanem, bo jest taniej.
              Mnie tez udaje się kupic bardzo tanie buty.
          • kupilam z wyprzedazy na stronie www.piperlime.com, mieli jedyny
            rozmiar pasujacy na mojego syna - 30, jest jeszcze 20% znizki na
            stronie
            • no to wpisz sobie w wyszukiwarke allegro "kozaki ecco" i zobaczysz
              ze mozna kupic uzywane taniej, probowalas?
              Nie wiem dlaczego tak bolesnie odczuwasz moje posty, to ze "u was"
              jest lepiej, pod jakim wzgledem ?- ze dolary z nieba nam spadaja z
              deszczem. No i jakie "u was" wiekszosc zycia spedzialam w Polsce,
              obywatelsto polskie ciagle mam i nie zamierzam sie pozbywac
              Nie dyskutujemy tu na forum o warunkach zycia, tylko o towarach,
              osoby ktore kupuja w USA - oj, znam z drogi mailowej przynajmiej 20
              takich forumek - naprawde doceniaja podsuniete przezemnie pomysly
              gdzie i co kupic taniej.
              Zauwaz ze dzis ludzie podrozuja, kupuja na calym swiecie, jezyk,
              system bankowy nie sa problemem dla wiekszosci, normalne zjawisko.
              Swiat nie dzieli sie na Polska i wstretna Ameryka gdzie maja
              lepiej , nie wiem skad takie wyobrazenie.
              A zaradni ludzie ktorzy potrafia kupic pelnowartosciowy towar sa
              zarowno w Polsce i Ameryce, niektorym pozostaje narzekanie
              • ja kupuję nowe, kurtki tylko Next, są świetne, a potem sprzedaję
                używane
                w podobnej cenie, buty Ecco ok 180-190zł w outlecie,
                też udaje się sporo z tej ceny odzyskać (zwykle ok 140zł)
                na zimę córka ma zwykle płaszczyk ocieplany, puchowy,
                kurtkę i kombinezon
              • paliwodaj napisała:

                > no to wpisz sobie w wyszukiwarke allegro "kozaki ecco" i zobaczysz
                > ze mozna kupic uzywane taniej, probowalas?

                Nie próbowałam i nie spróbuje, nie kupuję uzywanych butów.

                > Nie wiem dlaczego tak bolesnie odczuwasz moje posty, to ze "u was"
                > jest lepiej, pod jakim wzgledem ?-

                Po prostu zazdroszczę niskich cen. A szczególnie "bolesne" jest to,
                że ceny w Polsce sa tak wysokie w stosunku do zarobków.

                A w twoim poście wyżej uderzyło mnie to:

                >strasznie duzo wydajecie na buty.

                Bo wydajemy tyle, ile buty w Polsce kosztują. Nie ja, niestety,
                ustalam ceny.


                >Gdybym miala placic rownowartosc 250 - 300zl za buty dla 3 dzieci,
                >po 3 pary na sezon zimowy - bo te sa drozsze, pewnie szybko
                >musialabym zbankrutowac
                >Ale pewnie jest to mozliwe przy np. jednym dziecku

                Ja akurat mam właśnie trójkę i wszelkie zakupy dzieciowe uderzaja
                mnie mocno po kieszeni. Moze dlatego zareagowałam może troche zbyt
                nerwowo na stwierdzenie, że drogo kupujemy buty. No kupujemy, bo
                tyle kosztują. Zimowe Ecco (pisze o tej marce) na wyprzedaży ciężko
                kupić taniej niz za jakies 180 zł, nie mówiąc o "normalnych" cenach.

                >A zaradni ludzie ktorzy potrafia kupic pelnowartosciowy towar sa
                > zarowno w Polsce i Ameryce, niektorym pozostaje narzekanie

                No to mi dokopałaś, widocznie mało zaradna jestem....
          • Na wątek odpowiem później, chciałam jednak nadmienic tylko tyle, że w Bielsku, w
            Galerii Sfera2 jakiś tydzień temu były zimowe timberlandy w cenach 90-130
            zł.Sama zakłądałam na tym forum wątek.wink
    • Planuję w tym roku wydać niewiele - głównie na buty zimowe Ecco,
      będę szukała czegoś w outlecie. Co prawda mamy jeszcze ubiegłoroczne
      ecco kupione po sezonie za 150 zł (rozmiar 33), ale będą na styk,
      więc muszę kupić coś większego.
      Kurtka zimowa Benetton zakupiona została na wyprzedaży za 150 zł,
      płaszczyk duńskiej firmy Minymo za 60 zł, kombinezon narciarski za
      130 (mam nadzieję, że jeszcze będzie dobry). Dodatki typu czapki,
      szaliki, rękwiczki kupuję namiętnie za grosze na wyprzedażach więc
      mamy tego od groma, większość jeszcze z metkami.
      W większe koszty wpędziła mnie nadchodząca jesień - kupiłam dla
      młodej jesienną kurtkę za 139 zł, buty do tenisa za 120, buty na
      wycieczki po górach za 50 zł, a jeszcze w kolejce czeka zakup
      półbutów i balerinek sad
      • Aha, nie kupuję używanych butów ani kurtek czy kombinezonów, choć
        gdybym natknęła się na kombinezon Tchibo w idealnym stanie model
        sprzed 2 lat w r 134/140 to pewnie bym się zastanowiła smile
        Ubrania i buty po córce sprzedaję na Allegro i w lumpeksie, dzięki
        czemu jakoś to wszystko się kręci. Ale czasami zadziwiają mnie
        osiągane ceny.
      • Ja zawsze wydaję za dużo na zimowe dodatki - czapki, szaliki, getry, rękawiczki, berety.

        Namiętnie zamawiam po kilka zestawów robionych na zamówienie dla córek, w najróżniejszych kolorach, wzorach, z różnymi dodatkami.

        Jeśli spodoba mi się też coś w sklepie, również chętnie kupuję; dziewczyny mają co najmniej po 7-8 dużych zimowych zestawów takich dodatków.

        W tym roku mamy jeszcze dobre kombinezony Tchibo, może zamówimy kurtki z George lub Matalan, jeśli pojawią się ładne; jeśli nie, z Kappahla lub C&A.

        Mamy rewelacyjne drugie spodnie narciarskie, wodoodporne, czekoladowe, pasują do wielu rzeczy i są praktyczne - z zeszłego roku.

        Buty- u nas sprawdziły się kozaczki Mazurek, b. dobra jakość, całe z naturalnej skóry, porządnie ocieplone owczą wełną, śliczne, a kosztują tylko 120 zł - choć mogliby w tym roku wprowadzić nowe modele/ kolory, bo nie chcę kupować drugi raz takich samych.

        Dla mnie 300 zł za parę dziecięcych butów, czyli 600 zł za dwie (po jednej dla dziecka) to za dużo, stać nas na to, ale nie widzę sensu, skoro mogę kupić ładne i porządne buty o wiele taniej.
      • pia wspomniała o tej kurtce/plaszczyku, w zeszlym roku były tu na forum
        popularne wink
        kupiłam i własnie wyciągnęłam zimówki dzieci w ramach wietrzenia szafy winkpo
        sezonie nie polecam.
        początkowy zachwyt minął po pierwszym praniu, wypełnienie pozbijało się,jest
        jakies takie twarde, odpadły napy i kolor w kilku miejscach nie jest błyszczący
        tak jak na reszcie płaszczyka.
        nie był drogi-jakies 55 zł, to chociaz jeszcze dobry powedruje do kontenera sad
        • Nasz płaszczyk leży w szafie jeszcze z metką, bo w zeszłym roku był
          za duzy. Trudno, najwyżej posłuzy do pierwszego prania - na
          szczęscie jest czarny, więc moze pierwsze pranie nieco nam się
          odwlecze w czasie wink
    • Zawsze staram się szukać fajnych rzeczy, które nie mają jakichś gigantycznych
      cen. Ani za nowy ani używany kombinezon nie dałabym powyżej 100 zł, jeśli w
      Realu mogę kupić Tchibo za kilkadziesiąt złotych. Na moje dzieci zresztą w tym
      roku będą jeszcze dobre kombinezony z Tchibo, które kupiłam im rok wstecz. Za
      nowe kurtki płacę między 70 a 90 zł, a za używaną nie dam więcej niż 60 zł. Raz
      widziałam śliczną nową kurtkę na allegro za 140 zł nieznanej firmy, jakiejś
      zagranicznej i akurat byłabym w stanie tyle za nią zapłacić, bo dla mnie to było
      dzieło sztuki wink, ale że córa miała już komplet zimowych rzeczy, to jej nie
      kupiłam. A tak to staram się zawsze zdrowy rozsądek zachować. Raz tylko za
      używaną kurtkę zapłaciłam 100 zł i to była porażka, kurtka jakaś niewymiarowa
      zupełnie i postanowiłam już nigdy tyle za używkę nie dać.
      --
      Klara (26.01.2006),
      Staś (14.01.2009).
      • Kurczę, piszecie max 60zł za używaną kurtkę - wystawiłam po 29zł i
        39zł i nie było chętnych. Nawet na nową z metką za 69zł -
        ostatecznie poszła za 50zł (1/3 ceny wyjściowej, no ale to był
        nietrafiony prezent więc nie uderzyło zbytnio w moją kieszeńsmile

        A ile wydaję to zalezy od aktualnej sytuacji finansowej. Były lata,
        gdy kombinezon no name + kurtka ze spadku po starszych kuzynkach
        musiała wystarczyć. Teraz pomimo że mogłabym sobie na to pozwolić to
        i tak szukam kurtki za max 120zł i butów do 300zł. Zwłaszcza, że w
        połowie sezonu (styczeń) można upolować te rzeczy za połowę ceny a
        nieraz i mniej.

        • Monika,

          butów DO 300 zł?
          To są jeszcze droższe dla dzieci?
          • Patrząc na tempo rośnięcia stóp córki oraz na ceny Ecco, Geoxów w
            większych rozmiarach itp zakładam z góry, że w przyszłości to bedą
            nasze ceny niestety...
            W zeszłym roku miałyśmy Ecco z outletu za niecałe 170zł - w tym to
            się już raczej nie uda.
            Nigdy nie kupowałam córce butów używanych natomiast zawsze musi mieć
            skórzane - odpada wersja wewnątrz skórka, wierzch skóra ekologiczna
            itp - taki buty niestety bardzo ranią i obcierają jej stopy.
            • nie wiem co kupię w tym roku i za ile, muszę kupić cztery pary butów
              (mam dwóch synów a wiadomo że po jednej parze to zamało) niestety NIGDY nie udało mi się kupić butów dla synów tak żeby mieli na dwa sezony sad
              kurtki kupuję zazwyczaj na dwa sezony (tym sposobem co sezon kupuję trochę większe kurtki ale tylko po jednej wink ), mam po jednej z zeszłego roku (akurat z reserved), i w tym roku upatrzyłam sobie kurtki narciarskie z h&m, czapki i szaliki też muszę kupić (chyba też w h&m bo podobają mi się)
              nikomu za to nie polecam kurtek z c&a, miałam jednego roku i po jednym sezonie nadawały się do wyrzucenia.
              --
              ==================================================================
              bo GIANT to GIANT big_grin
              ==================================================================
              • Ja mam mocne postanowienie, by nie przesadzać z zakupami – na jesień mamy dobre jeszcze trzewiki i kalosze piankowe, na zimę kupię po jednej parze butów.
                Kurtki – też kupię tylko po jednej. Sądzę, że kombinezon 2 częściowy plus dodatkowa kurtka i dodatkowe spodnie narciarskie wystarczą. Tylko, jak pisałam, przy dodatkach nie mam umiaru i granicsmile

                Nie lubię i nie chcę już kupować na zapas, na wyprzedażach - nauczona doświadczeniem - często nie udaje się trafić w rozmiarem, a potem problem i wystawianie na allegro.

                Nie kupuję rzeczy używanych, jednak marka nie ma dla mnie aż takiego znaczenia – gdy coś się trafi ładnego, porządnego z tanich firm (jak George właśnie), oczywiście, że kupuję.

                Co do aukcji – lepiej wystawić od niższej ceny, oczywiście jest ryzyko, że pójdzie za tą niską kwotę, ale w ogóle pójdzie, a co robić z tonami za małych już rzeczy?
                Ja będę wystawiała kurtki do licytacji od 19,90 zł – używane, i po 24,90 – 29,90 nowe z metkami (nietrafione prezenty, nietrafione rozmiary).

                Kombinezony nowe - od złotówki, bo mam pewność, że się sprzedadzą i to dobrze.

                • anjazzielonego napisała:

                  > Nie lubię i nie chcę już kupować na zapas, na wyprzedażach -
                  > nauczona doświadczeniem - często nie udaje się trafić w rozmiarem,
                  > a potem problem i wystawianie na allegro.

                  Ja tak kiedys kupowalam, a teraz mam pol szafy nowych butow...
                  Jednak corce kupilam zimowe Ecco na wyprz. w Smyku kilka mies. temu.
                  Synowi boje sie cokolwiek z wyprzedzeniem kupowac, bo noga mu urosla
                  b. szybko w tym roku. Mam obawy, ze zimowe Ecco, ktore mu kupilam w
                  polowie zeszlego sezonu, beda jednak za male...

                  --
                  Pozdrawiam,
                  Iwona
                  e-mail: tzka
                  Szafa malucha
                • a co robić z tonami za małych
                  > już rzeczy?

                  A myslalyscie kiedys, zeby je po prostu oddac? Do domu samotnej
                  matki, do domu dziecka. Jesli ktos nie musi zarabiac na uzywanych
                  ciuchach, to naprawde dobre rozwiazanie. Ja juz postanowilam, ze tony
                  rzeczy po moich coreczkach po prostu oddam, jesli uznam ze juz mi sie
                  nie przydadza. Nova
                  ---------------------------------------
                  Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy
                  Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
              • > nikomu za to nie polecam kurtek z c&a, miałam jednego roku i po
                jednym sezonie
                > nadawały się do wyrzucenia.

                A ja jestem super zadowolona z zimowej kurtki z C&A. Córka
                przechodziła w niej dwa sezony, a kurtka wygląda jak nowa.
                Kosztowała 2 lata temu 59 lub 69 zł. W tym roku też kupię w C&A.
          • To ja sie podepne, moje ulubione Ecco husky w sklepie kosztuja 359 zl. W
            outlecie mozna bylo na szczescie zakupic ok 250 zl wink
          • Są-kozaki Ecco z nowej kolekcji ponad 400złsad
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/1kk0trd871avfvye.png
    • nie kupuję używanych na allegro.
      nowych raczej też nie. wole jechac i na zywo wybrac. a ile? różnie.
      jesli cos mi się bardzo podoba to potrafię duzo zapłacić.
      dla dzieci najczęściej kupowałam kurtki w mothercare, sportowe nike,
      czy w bennetonie. a one do tanich nie należa.
      tak więc różniesmile
      --
      *Izabela - Mama Aleksandra i Wiktorii*
      • Ja też, jeśli coś mi się bardzo spodoba, potrafię wydać więcej, niż planowałam - ale to np. max 150-170 zł za kurtkę, nie kupowałam nigdy droższych, na buty zimowe chcę wydać max 150 zł za parę.

        Kurtki z Benettona, które chcę zobaczyć na żywo, są drogie, ale moja małe są jeszcze w przedziale toddler, więc z tego, co pisała Aniaop, powinny kosztować 179 zł?
        To jest jeszcze ok, ale 250 zł i więcej, już nie.
        • ja jeszcze wróce do zakupów w usa i w ogóle za granicą. mysle, że
          nikt tu sie nie bulwersuje, że można robić zakupy za granicą, ale
          skoro mówimy o cenach i asortymencie w polsce własnie, to trudno
          porównywać warunki z usa i stwierdzać" ale wy dużo wydajecie! ja mam
          to za 1/3 ceny". W usa jest duzo taniej, to jasne, ale mieszkamy w
          Polsce, wielu rzeczy nie kupimy przez net, zwłaszcza dla dzieci,
          choćby dlatego, żeby móc przymierzyc. Kiedyś duzo kupwałam w sklepie
          internetowym gap, ale od ok dwóch lat wole zapłacic wiecej i kupić w
          sklepie stacjonarnym w europie, bo zbyt dużo było nietrafionych
          rozmiarów.
          W tym roku nie wiem jeszcze ile wydam, mam nadzieje, że niedużowink
          Kombinezon, kurtki i buty mam z ubiegłego roku, oby tylko wskoczyć z
          rozmiarem. Używanych nie kupuję, nie mam zaufania do stanu "jak
          nowe"wink
    • Mam w obserwowanych aukcjach zachowane 2 z pocz. sierpnia, kiedy
      zaczela sie tutaj dyskusja nt. tego, czy wystawiac juz kominezony.
      Uzywka 100/116 Tchibo poszla za 170, a Coccordrillo za 203 zl... Te
      ceny za uzywki sa naprawde kosmiczne, niemniej realne.
      Kupilam dzieciom nowe kurtki Next na Alle, kazda za ok. 100 zl. I
      uwazam, ze jest to cena OK. Nie musza byc puchowe z Benettona czy
      Gapa, bo nie jezdzimy na narty.
      Dla syna mam tez kombinezon Tchibo z zeszl. roku. Dla corki chetnie
      bym kupila jakis, ale ciezko nabyc kombinezon na 122/128, nie
      wydajac na niego majatku...
      Uzywki bym kupila za max 50% ceny nowej. Ale nie kupuje juz uzywek
      na Alle. 2 wtopy mi wystarcza...
      --
      Pozdrawiam,
      Iwona
      e-mail: tzka
      Szafa malucha
      • Ta używka Tchibo to moja aukcja - stan kombinezonu idealny.
        Aczkolwiek też uważam, że to szaleństwo płacić 170zł za używany
        kombinezon, który kosztował 149zł. Ale klient nasz pan smile
      • tzka napisała:

        > Nie musza byc puchowe z Benettona czy
        > Gapa, bo nie jezdzimy na narty.

        Kurtki puchowe na narty sie nie nadają, a po nartach młoda chodzi w
        takich samych jak w mieście. Puchowe kurtki są zdecydowanie
        cieplejsze, nie trzeba dziecka ubierać na cebulkę. Moje dziecię ma
        bardzo czesto wycieczki w szkole, w zimie również, dzieci jeżdżą
        komunikacja miejską, stoją na przystankach, wtedy kurtka puchowa
        zdecydowanie się przydaje.
    • Właśnie kupiłam kozaczki ecco za 169zł (nowe). Kurtki dwie dobre z
      zeszłego roku. Jedna mnie kusi z next'a, może kupię. Spodnie
      narciarskie H&M w idealnym stanie kupiłam na all za 35zł. Generalnie
      nawet po tych zakupach będę do przodu, bo ładnie mi się
      posprzedawały jesienno-zimowe ciuszki po córce, z których wyrosła,
      np. kombinezon Tchibo sprzedałam za ok. 150złsmile
      • Na najbliższa zimę nie mam jeszcze butów dla syna. Albo kupię
        przecenione Ecco, albo buty Tchibo. Albo jedne i drugie, zobaczę.
        W zeszłym roku syn miał Ecco Husky, kupione na promocji za 150 zł.
        Teraz widzę takie po 250 zł, dla mnie dużo, wolałabym więc inny
        model a tańszy.

        Spodnie ocieplane na śnieg będę musiała raczej kupić, będę stawiać
        na KappAhla. Zeszłoroczne będę już chyba za małe, a miałam właśnie z
        KappAhla kupione za 25 zł szare w niebiesko-szarą kratkę. Kupowałam
        je jeszcze we wrześniu, nie wiem jak to się stało ale była to
        kolekcja na nadchodząca wtedy zimę 2009.
        Nowe spodnie Kappahla przy rabacie -25% (który jest co rusz) będą
        kosztować ok. 100 zł.

        Mam za to trzy nowe kurtki zimowe kupione na wyprzedaży
        zeszłorocznej (Fixoni ok. 70 zł, Endo 59 zł i Endo 69 zł). Jedna
        Endo nie trafiona z rozmiarem, sprzedam na allegro.

        Zimowe czapki, rękawice i szaliki mam w wystarczających ilościach
        firm H&M, Kappahl i Reserved. Większość z wyprzedaży.

        Do sprzedania będę miała całkiem sporo rzeczy, kurtki i spodnie z
        dwóch lat, bo nie wystawiałam wcześniej z nadzieją że syn pochodzi
        dwa sezony. Ale dziecko rośnie jak na drożdżach i na dwa sezony
        nigdy nic nie starcza.

    • Kombinezon do 150 zł (w tym roku raczej nie kupimy, został z zeszłego używany
      Tchibo, kupiony za chyba około 60 zł - jakaś stara jak świat kolekcja
      jednoczęściowy) i buty do 150 zł. Kurtka do 80 zł, spodnie ocieplane do 60 zł,
      kurtka wyjściowa do 80 zł. Więcej nie dam, bo nie mam wink. Ale liczę, że uda się
      taniej coś obczaić na Allegro albo w secondhandach.

      Nieśmiało, nieśmiało mam nadzieję, że może z butami znowu się uda - u nas w
      Trzebnicy jest taki mały sklep z butami, który wyprzedaje pozostałości z
      zeszłego roku po nieprzyzwoicie niskich cenach. Dwa lata temu kupiłam kozaki no
      name'y, ale skóra licowa za 20 zł, w zeszłym roku skórzane Sunway'e z jakąś
      membraną i znakiem zdrowej stopy za 30 zł. Te Sunway'e będą pewnie na wielkość
      dobre i w tym roku, ale podejrzewam, że straciły wodoodporność, bo na czubku
      pozdzierała się ta kolorowa warstwa. POdejrzewam, że ona w przypadku buta ze
      skóry licowej ma znaczenie, jeśli idzie o nieprzemakalność. Ale na drugie buty
      mogą być.
      --
      Cierpię, ale jeszcze mam nadzieję,
      że przylecą piraci bombowcem
      i bogatym zabiorą pieniądze,
      a na pięknych założą pokrowce. (Kabaret Potem)
      • Na pewno czeka nas zakup kurtek-jesiennej i zimowej. Zastanawiam się nad sensem
        kupowania kombinezonu w naszym wypadku, może kupię spodnie ocieplane a'la
        narciarskie. Tu postawię na KappAhl chyba. Do sprzedaży mam nowy kombinezon
        coccodrillo z zeszłorocznej kolekcji, dwie kurtki next i jedną z Zary więc
        pewnie nieco pieniędzy odzyskamwink
        Buty jeszcze nie wiem gdzie kupimy bo w dalszym ciagu mamy problem z wysokim
        podbiciem i nic nie możemy dopasować.

        Zostaje jeszcze cała reszta, czyli spodnie, swetry, bluzy, czapki i szaliki bo
        niestety nie lubię kupować "na zapas" , do tej pory ciężko było trafić z
        rozmiarem, synek jest wysoki ponad przeciętna, a zeszłej zimy jeszcze tak nie
        odstawał więc już wiem, że dobrze zrobilam, ale za to czeka mnie teraz spory
        wydatek, żeby garderobę uzupełnic.
      • u nas zestaw zeszłoroczny się sprawdził, kombinezon tchibo (na początek zimy, bo
        potem za mały, z zeszłego roku). Kurtka nowa KappAhl i spodnie z allegro H&M-
        świetne, ok 60zł. Buty Tchibo-porażka, w połowie zimy kupiłam nowe Deichmany-
        też porażka. W tym roku kupię Ecco. A zatem zamierzam wydać 200 na buty, 150
        kombinezon, i 120 kurtka, spodnie mam nadzieję będą jeszcze dobre. Czapki i
        szaliki powinny być dobre z zeszłego roku.
        Maluchowi kombinezon używany z allegro, do 50zł.
        W sumie wychodzi:ponad 500zl uncertain
        Kupuję na raty, tj już mam upatrzony kombinezon dla małego, jestem w stanie
        ocenić jaki będzie miał rozmiar zimą. W outlecie są też kozaczki ecco za 200 ale
        nie wiem jaki rozm kupićsad
        --
        Moje Słońca Dwa: M. 30.01.2005; T.19.03.2010
    • W tym roku duzo nie wydam, bo mam trzy kurtki puchowe ubiegłoroczne.
      Kupuję duzo, bo lubie miec urozmaicenie i rzeczy muszą byc dopasowane
      kolorystycznie.
      Nasz minimum na zimę to:
      2 kurtki puchowe
      kombinezon narciarski
      płaszcz wełniany
      buty z goretexem ecco
      oficerki skórzane 2 pary - czarne i brązowe

      Mam jedno dziecko, wiec bardziej mogę poszaleć.
      • Ja właśnie zamówiłam multikolorowe kurtki w paseczki z Nexta, bez kosztów pośrednika i bez kosztów transportu, po 90 zł za sztukę.

        Oczywiście na tym mój plan zakupów powinien się skończyć, ale.... zobaczymy co zobaczę w sklepach.

        Lubię różne kolory, więc dlatego tak namiętnie zamawiam dodatki.
        • Kombinezony i kurtki kupuję zawsze używane. Na kombinezon wydaję max. 150zł, na
          kurtkę jakieś 50zł. Buty tylko nowe i tak do 100zł. Dzieciaki mają po 1
          kombinezonie, 1 kurtce i 1 parze butów. Dla nas to i tak spory wydatek przy
          dwójce dzieci.
          --
          Zaczynam się martwić o przyszłość mojego dziecka... Szymon jak dorośnie chce
          zostać PŁYNNYM POMARAŃCZEM!!! :o

          http://suwaczki.maluchy.pl/li-37527.png
          http://suwaczki.maluchy.pl/li-37535.png
    • Ja wolę kupować buty i kurtki w sklepie. Wolę dołożyć 50 zł i wiem, że
      dziecko będzie w tym chodzić.
      W zeszłym roku rozleciała mi się w połowie sezonu kurtka, kupiona na
      przecenie w Smyku, kilka rzeczy kupionych przez internet, przed sezonem
      nie było w ogóle noszonych bo nie trafiłam w rozmiar. Teraz też nie wiem
      jakie rozmiary kupować. W zeszłym roku musiałam kupić 3 pary kozaków
      Primigi- bo synek był w fazie szybkiego wzrostu i z jednych wyrósł, w
      drugich miał zimne nóżki, w trzeciech zresztą też - już ich napewno nie
      kupię.
      Teraz synek wolniej już rośnie, ale nie wiem jak z butami - bo w sumie
      ostatnio nóżka wiele mu nie urosła, ale u niego to się dzieje skokami.
      Długo jest wszystko ok, po czy nagle okazuje się, że wyrósł z ubrań i
      butów.
      Synek teraz ma 1,5 roku, rozmiar ubrań 86 a buta 22 - jaki rozmiar kupić
      na zimę, może ktoś mi podpowie?
    • Kurtki na jesień mam. Pozostają do kupienia półbuty dla młodego (dla młodej
      kupiłam dzisiaj), kurtki na zimę i spodnie na śnieg dla obojga. No i buty na
      zimę. Ile wydam? Nie wiem. Zamierzam kupić rzeczy nowe w któreś z sieciówek w
      regularnych cenach (niestety).
      --
      "Masz prawo zachować milczenie, chociaż raz z niego skorzystaj"
    • Tak troche nie w ścisłym temacie, ale w temacie wydatków -jak
      najbardziejwink Pod wpływem wątku zerknęłam za zimowe "zapasy". I tu
      niemiłe rozczarowanie: dwie kurtki puchowe benettona, kupione
      okazyjnie w ubiegłym roku "na wyrost" chyba bedą dobre za jakieś 3
      latasad Przy czym jedna to rozmiar S a druga L-ka- w obu rękawy
      wisza synowi do kolansadNie dosyć więc, że wyleczyłam sie z zakupów
      internetowych, to chyba odpuszczę też sobie definitywnie
      kupowanie "na za rok"sadMarna to oszczędność...
      • Leigh, a jakie wymiary mają te kurtki i w jakim są kolorze? Ja muszę
        kupić kurtkę młodszemu synowi, potrzebny mi rozmiar 134, może te S
        albo L z Bennetona by się wpasowało? Napisz na gazetowy, jeśli to
        nie problem..
        • Zaden problemsmile Jutro zmierzę i napiszę. jedna kurtka jest dłuższa,
          granatowa, z białymi napisami i dodatkami, druga-krótsza,
          musztardowa,z kapturem, który można chować. Obie z metkami.
        • Ja tylko sie znam na dziewczęcych, ale pewnie dla chlopców maja taka
          sama rozmiarówkę, wiec podpowiem, że o S na 134 zapomnij, bo to wg
          nich jest na 120 cm. Ja bym rozważała M 130 cm lub L , które jest
          chyba (bo my jeszcze do tego rozmiaru nie doszłyśmy) na 140 cm.

          Rekawy w kurtkach Benettona sa faktycznie dośc długie, a do tego
          kurtki sa raczej wąskie.

          Ja się chyba jednak dobrze wstrzeliłam w rozmiarówkę. Wczoraj
          mierzyłam córce kurtke kupiona na wyprzedaży (M 130 cm). Córka ma
          ok. 128 cm i w momencie zakupu kurtki rekawy były duzo za długie,
          teraz tylko trochę, do zimy będzie OK. Martwię sie tylko, ze pod
          spód za duzo nie napcham, ale może cienki polarek z H&M wejdzie smile

          Leigh, a dla dziecka w jakim wieku (i o jakim wzroście) kupiłas na
          wyrost i S, i L?
          • Moja córka juz pod koniec zimy chodziła w kurtce Benettona XL.
            Bluzki XL, które kupiłam na wyprzedazy są dobre,jedna to nie wiem czy w
            przyszłym roku jeszcze będzie dobra, a córka chyba nie ma jeszcze
            140cm.
            • "Ile dacie za zimowe ciuchy?"

              Ja nie znam odpowiedzi na to pytanie sad
              Mam 2 dzieci (5 i 7 lat) i nie zakładam z góry ile przeznaczę na ubrania, jak ktoś wcześniej już napisał, w zimówkach chodzi się prawie pół roku, ja kupuję dobre jakościowo rzeczy, później jak większość sprzedaję na allegro..
              Zawsze kupuję kozaki Ecco, po ostatniej srogiej zimie muszą być koniecznie spodnie na szelkach, muszę kupić kombinezony, bo na ferie jedziemy w góry, nie będę się zastanawiać czy wydać max 150zł czy więcej, szukam ofert w Polsce i za granicą
              Dla mnie najważniejsze, aby były to rzeczy jak wspomniałam dobre jakościowo, ciepłe i wygodne. Moje dzieci w zimę nie chorują dzięki temu, że nie oszczędzam na butach smilei dobrych kurtkach smile
              Właśnie sprzedałam na allegro 3 pary butów ecco + 2szt odzieży i zarobiłam 600zł, na nowe kozaki już mam big_grin
              Znowu kupię, później sprzedam i tak w kółko, od wielu lat...
        • 11.08.10, 10:29
          Z metek na kurtkach Benettona wynika, że rozmiar S to 120 cm (6 lat,
          M 130 cm (8 lat), L 145 cm (10 lat). Ja kupiłam L dla mojej
          mierzącej 130 cm wzrostu córki, rękawy są za długie, ale bez
          problemu je wywinęłam, natomiast sama kurtka zakrywa pupę o co mi
          chodziło. W oryginale ten fason powinien być krótszy, ale z
          premedytacją wziełam rozmiar większy. W ramionach i na plecach nie
          jest za szeroka, wygląda świetnie.
      • Które kozaki ecco kosztują 400 zł?? Mam w planie kupić 2 pary, dla syna i córki wink
        • Ja dzisiaj znalazłam butki Naturino za ok 485 zł wink Aaa i musze dodać, że
          to były półbuty. I drugie w rozmiarze 35, za 752 zł smile
          • ja narazie wydałam ok 1000 zl.....kupiłam małej nowy kombinezon gapa
            (kurtka + spodnie) , oddzielną parkę też z gapa i kozaczki
            ecco ....ktos powie ze to duzo smile....ale gapa uwielbiam a ponieważ
            bardzo damy o ubrania....na koniec sezonu wyglądają jak
            nowe...sprzedaję je na allegro nawet za 2/3 ceny wyjściowej więc
            sporo sie zwraca.....czekamy jeszcze na jakies swetry no i ze dwa
            komlety czapka szalik rękawiczki ocieplacze....obiecałem sobie ze na
            tym koniec wink...jesiennych rzeczy nie liczę....też trzeba było
            uzupelnic szafę ;/
            • *obiecałam miało byćwink..
            • no dobra, ale powiedz czy jedne buty zimowe dla ( szczegolnie)
              dziewczynki to wystarczy? Moim zdaniem nie.
              Dbac to ja moge, ale moje dzieci nie zawsze w czasie szalenstw na
              spacerze zimowym maja na uwadze dobro kurtki czy butow. Wiec po
              jednej kurtce dla dziecka to tez jest malo, zwykle kupuje dla
              chlopakow i corki po jednej puchowej Gap, i po jednej jakiejs
              tanszej na zabawy w ogrodzie, plus cos typu plaszcz, kozuszek na
              wieksze wyjscia
              Czapek, rekawiczek dla kazdego po ok 3 komplety, ocieplacze dla
              corki ok 2 szt, szalikow moje dzieci nie nosza.
              Troche sie tego nazbiera, wiec znizki i promocje to to czego szukam
              w okresie zimowym
              • Ja wczoraj dałam 33zł za firmową zimową kurtkę dla synka wink
                Maks 60zł za używaną, 100za nową. Nie kupiłabym kombinezonu za 250 czy więcej
                złoty, który ponosi ze 2 tygodnie, bo więcej śniegu np nie będzie
                winkNajważniejsza jest wygodna, ciepła lekka kurtka smile

                Czapek szalików moje dzieci (a mam trójkę 5 i 3 lata bliźniaki) mają po ok 3
                komplety na główkę,bo mnie się zawsze dużo rzeczy podoba smile ale kurtek nie
                niszczą wcale, nawet w szaleństwach dzikich. Mają po 2-3 kurtki, bo po prostu
                noszą jeszcze z zeszłego roku też i czasem bardzo dwie mi się kurtki podobały,
                dlatego mają taką ilość. Kupuję często jedną nową, jedną używaną smile
                Buty mają na zimę zawsze po jednej parze i jest OK smile
                --
                nasz Tonio
                nasze bliźniaki Jaś i Tusia
                przed ślubem 4 lata, a po ślubie...
                • Ja zrobiłam przegląd szaf i znowu wychodzi na to, że małe przedszkole by
                  obskoczyło całą jesień i zimę w tej ilości ciuchów, a nie 2 dziewczynkismile

                  Mają po 5 kurtek/ płaszczyków jesiennych, na zimę - kombinezony Tchibo,
                  dodatkowo po 2 pary spodni narciarskich; zamówiłam 2 kurtki z Nexta (po jednej);
                  dodatków (czapki, szaliki, getry, rękawiczki) już po około 10 zestawów, a to nie
                  koniec, bo zamówiłam następne...

                  Jedynie z butami jest " normalnie" - mają po 1 parze trzewików na jesień,
                  kaloszy i kozaków jeszcze z ubiegłego sezonu, więc nie będę kupowała.

                  Nie kupuję rzeczy używanych, za to niektóre rzeczy lżejsze, jesienne (płaszczyki
                  i kurteczki) zamawiam u krawcowej, z wyjątkowych materiałów (aksamit, jeans) -
                  koszt materiału, dodatków i usługi szycia wynosi około 30 zł/ w przeliczeniu za
                  sztukę - więc mogę poszaleć.
              • paliwodaj napisała:
                > no dobra, ale powiedz czy jedne buty zimowe dla ( szczegolnie)
                > dziewczynki to wystarczy? Moim zdaniem nie. >>
                zdecydowanie nie wystarczy. moim dzieciom czasami sie zdarzaja szalenstwa na
                sniegu, wtedy buty moga byc troche przemoczone, albo brodzenie w sniegowej
                chlapie w drodze z przedszkola. i co wtedy zrobić jak buty sie suszą a nie ma
                drugich na zmiane? dziecko uziemione w domu. w lecie "obleci" nawet klapkami za
                15 zł, zime juz nie bardzo. zawsze mam dwie pary butów na zime dla dzieci,
                dodatkowo dla córki udaje mi sie kupic jakies fajne kozaczki w ccc czy na wyprz.
                za małą kas. takie na pare wyjsc kinowo-kosciółkowo-sklepowych z samochodu i z
                powrotem wink smile za max. 30 zł.
                • patatajowa napisała:

                  > zdecydowanie nie wystarczy. moim dzieciom czasami sie zdarzaja
                  szalenstwa na
                  > sniegu, wtedy buty moga byc troche przemoczone, albo brodzenie w
                  sniegowej
                  > chlapie w drodze z przedszkola. i co wtedy zrobić jak buty sie
                  suszą a nie ma
                  > drugich na zmiane?

                  Wysokie Ecco z goreteksem nie powinny sprawić takich niespodzianek.
                  Ja zazwyczaj mam dwie pary zimowych, przynajmniej dla najstarszej
                  corki, ale tylko ze wzgl. na to, że Ecco nie do wszystkiego pasują
                  (np. do spódniczek niekoniecznie). Ale spokojnie przechodziłaby i w
                  jednej parze (jesli byłyby niezawodne, tak jak do tej pory sa ecco).
                  Natomiast chcę zrobic eksperyment i nie kupowac drugiej kurtki
                  najstarszej córce, chyba, że znajdę cos fajnego naprawdę tanio (np.
                  na zimowych wyprzedażach).


                  • > patatajowa napisała:
                    >
                    > > zdecydowanie nie wystarczy. moim dzieciom czasami sie zdarzaja
                    > szalenstwa na
                    > > sniegu, wtedy buty moga byc troche przemoczone, albo brodzenie w
                    > sniegowej
                    > > chlapie w drodze z przedszkola. i co wtedy zrobić jak buty sie
                    > suszą a nie ma
                    > > drugich na zmiane?
                    >
                    Zdecydowanie wystarczy jedna para, ale porządnych butów z gore-
                    texem. Od 4 lat kupuję synom po jednej parze zimowych ecco i nigdy
                    nie mieliśmy niespodzianki z przemoczeniem, popsuciem, pęknięciem
                    itp. Dlatego własnie kupuję te buty. Dzieciaki szaleją na śniegu,
                    łażą wszędzie nawet jak jest chlapa, jeździmy w góry- wystarcza ta
                    jedna para.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.