Tuba inhal. a nebulizator? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dziewczyny napiszcie lopatologicznie co do czego sie uzywa?
    Rozmumiem, ze te tuby to do podania leku w sprayu? Ale czy dla 3 letniego dziecka one sie nadaja? Moj syn nie bardzo rozumie haslo: wdech, wydech. Czy w takicjm przypadku lepiej uzywac tuby z maseczka?
    A inhalatory elektryczne (nebulizatory) do czego sluza? Mozna przez nie podawac leki w sprayu? Czy jakies specjalne inhalacje sie stosuje?
    --
    "Wolałbym być dzieckiem matki, która boryka się z wewnętrznymi konfliktami,
    niż takiej dla której wszystko jest łatwe i proste" D.W.Winnicott
    • Nebulizator służy do podawania leków w postaci płynnej rozpylonych w mgiełkę (poprzez nadmuch). Jeśli małe dziecko nie chcę wdychac leku, to lepszy jest nebulizator, aktywnie "wdmuchujący" lek do nosa (na nos zakłada sie specjalna nasadkę, maseczkę, zakonczona pojemnikiem na lekarstwo). Tyle że dziecko trzeba trzymać, bo nebulizator pioruńsko buczy i dzieci sie przy pierwszym kontakcie okropnie go bojąsad
      Leki w spray podaje się poprzez specjalną tubę dołączoną do leku.
      • Tuba - u nas to aeroscopic - moja córka od 3 r.ż. stosowała leki wziewne (Flixotide, Atrovent) przez wdychanie dawki przez właśnie tubę.
        Kupić należało ją osobno - w aptece, sklepie medycznym.

        Nebulizator - jest bardziej uniwersalny, bo na katar/zatkany nos można podać samą sól - nie jest lekiem. Huk pieroński, ale można dziecię przyzwyczaić. Córka stosowała może 2 razy już jako 6latka, ale syn od 4 m-ca życia owszem (bo też innej opcji nie było). Nie wiem czy jest skuteczniejszy niż tuba - sądzę, że tak. Samo podawanie inhalacji to czas 6-8 minut, tuba - około 20 wziewów (na 1-2 psiknięciach leku - zal. od dwakowania).
        Ten sprzęt ratował mojego syna przed szpitalem, antybiotykami.
        • my mamy nebulizator medel ale nie pamiętam jaki, taki troszkę większy i lepszy
          --
          Agata
          • ja niestety doswiadczona zarowno z nebulizatorem jak i tubą od niedawna - synek jest inhalowany non stop od ponad 6 miesiecy, inhalator jezdzi z nami wszedzie smile
            Inhalator tak jak dziewczyny piszą jest raczej dla mniejszych dzieci, trzeba podlaczyc do pradu, lek podaje sie w kropelkach i miesza z sola. Dziecko nie musi miec maseczki przy samej buzi, grunt zeby wdychalo ta mgielke. Czas inhalacji jest zalezny od wydajnosci inhalatora - my mamy model medel pro i ok 5 ml inhalujemy w ok.3 minuty
            Mozna podawac sama sol fizjologiczna na katar
            Tuba - nadaje sie dla starszych dzieci, bo dziecko musi miec dokladnie przystawiona koncowke (maseczke) do buzki i musi odetchnac 7-10 razy na 1 psik leku - leki podawane sa w aerozolu. Moj synek (niecale 2 latka) ma podawany lek przez tube od ok. miesiaca i super sobie radzi, ale jest przyzwyczajony do ciaglych inhalacji
            Nas tez inhalacje ratuja przed nawracajacymi zapaleniami oskrzeli i przed antybiotykami
            --
            Ania (14.11.2006)

            Adaś (18.11.2008)
          • chyba nabulizator lepszy zwłaszcza gdy dziecko nie potrafi jeszcze współpracowac i wdychac kiedy trzeba. Do nebulizatora mamy maskę, ustnik i rinoclean
            • Dla 3 latka moim zdaniem tuba..
              (córka tym sposobem nauczyła się szybko liczyć do 10 ciu)
              Inhalator doprowadzał ją do furii bo ani bajek poczytać, ani obejrzeć w tv no chyba że z dużą głośnością a mamy inhalator jeden z bardziej cichych.
              Obecnie jesteśmy na etapie przechodzenia z maski na ustnik, ale zajmie nam to chyba więcej czasu niż się spodziewałam.
              Inhalator przydatny jest przy nawilżeniu układu oddechowego np roztworem soli.
              --
              pozdrawiam.Pasik
              Przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
    • moja 3 latka używa tubysmile i nie trzeba w niej robić jakiś specjalnych wdechów wystarczy przyłożyć maskę do buzi i dziecko musi swobodnie oddychać jest milion razy szybciej i wygodniejsmile.
      • tez mamy tube (kupowana na szybko), uzywana byla raz przed ukończeniem 2 lat (zapalenie oskrzeli), niestety musialam to robić silą tzn na parę sekund przykładalam do buźki i trzymalam, ale nie sądze żeby teraz 2,5 roku siadl maly przy nubilizatorze czy jak tam i wdychał przez parę minut uncertain
        na cale szczesnie zap oslrzeli narazie do nas nie wraca....
        --
        07.04.2008 r - 21.15 - Kubuś Puchatek Kubuś
        • Tak teraz skojarzyłam - moja córka podczas inhalacji oglądała zdjęcia na laptopie, stronę mini-mini.
          Syn... bawił się komórkąsmile
          A jeszcze - dla najmłodszych - mamy wersję nebulizatora ze smoczkiem (Intec), a że syn smoczkowy, to nie było najmniejszych problemów z inhalacją.
          Dla 2-3 latka - tuba..., choć nebulizator też warto posiadać.
          pozdrawiam
    • Moja córka od początku (półtora roku) do teraz (prawie 6 lat) używa tuby. My mamy taką (AeroChamber) i tą mogę polecić:
      http://www.fabrykazdrowia.pl/photo/8402.jpg
      Jest też wersja dla niemowląt i dla dorosłych. My od początku mam żółtą (dla dzieci).
      Aeroscopic jest tańsza ale beznadziejna! Kupiłam ją na początku ale ani razu nie użyłam bo składał się za każdym razem i jest po prostu niewygodna szczególnie, jak ma z niej korzystać dziecko.

      http://lbym.lilypie.com/bklAp2.png
      http://lb2m.lilypie.com/rZGWp2.png
      • to prawda - składa się paskudnie!
        Z przyzwyczajenia jakoś sobie radzimy czy radziłyśmy, a aeroscopic dlatego został kupiony, bo... wyboru (pewnie był ograniczony) dokonał mój mążbig_grin (wybór, nie mąż).
        Podobnie jak nebulizator. Osobiście kupiłabym inny sprzęt (choć w n. smoczek nas przekonał).
        • My mamy zarówno tubę jak i nebulizator.
          Nebulizator jest droższy, trzeba go podłączyć do prądu, no i synowi trudniej go było zaakceptować. Mamy medel family i kosztował 150zł.
          Tuba jest łatwiejsza w obsłudze (moim zdaniem) łatwiej ją zabrać ze sobą w podróż, w okresach zaostrzeń choroby miałam ją nawet w wózku na spacerze na wszelki wypadek. Mamy baby haler i kosztowała jakieś 70zł.
          Do tego sprzętu trzeba dobrać lek w odpowiedniej formie, albo sprzęt do leku. Niektóre leki mają odpowiedniki do tuby, albo do nebulizatora. Niektóre nie, i trzeba je podawać tylko przez tubę.
          Co do skuteczności to słyszałam różne opinie od lekarzy, słyszałam też że lepiej lek podawać przez tubę, niż wziewać przez ustnik, bo jest mniejsze ryzyko grzybicy jamy ustnej, ale nie wiem jak się to ma do rzeczywistości.
    • teoretycznie jedno i drugie do tego samego

      to nie prawda, że dziecko może wdychać samą mgiełkę, moi lekarze twierdzą, że żeby lek zadziałał to maska musi mocno przylegać do twarzy, więc tu moim zdniem żadna różnica czy tuba czy nebulizator

      tuba cicha, szybka, maska na twarz, sadzam na bejkę i dziecko robi 10 wdechów i po krzyku i mam pewność, że mgiełka np w oczy nie poszła (bo steryd dla oczu też przecież niedobry) (inhalacje z nebulizatora też robię na bajce tylko głośno nastawiam tv)

      końcowo i tak używamy jednego i drugiego, bo raz zalecają np inhalacje z Berodualu (nebulizator) i wtedy po 10 min robię steryt z tuby, albo inhalacje z mucosolvanu albo z samej soli (też nebulizator), przy czym z moich obserwacji w naszym przypadku inhalacje z soli i mucosolvanu ogólnie się nie sprawdzają

      Inhalator ja polecam medel pro, bo szybki.
      Tuba - tylko jednoelementowa, czyli właśnie aerochamber lub optichamber.

      ogólnie podawanie sterydu z tuby jest bezpieczniejsze i ma mniej skutków ubocznych.
    • my mamy i tube i nebulizator. Moja alergolog czesto zmienia zalecenia biorąc pod uwage stan dziecka. Zauważyłam, ze jak dzieciaki mają problemy z kaszlem to wtedy maja zalecenia nebulizacji (bo jednoczesnie nastepuje nawilzanie dróg oddechowych). Jak sa już zdrowe i chodzi o podawanie dawki podtrzymujacej przez okreslony czas to wtedy tuba. Takze widze sens posiadania obu urządzeń. U mnie przy mojej trójce ktora sie dusi od czasu do czasu i ma problemy na tle astmatycznym to sa dwie rzeczy NIEZBĘDNE w codziennym funkcjonowaniu
    • mieliśmy tubę i nebulizator, tuba się u nas nie sprawdziła, córka nie chciała z maseczką wdychać. Nebulizatora z ustnikiem używamy od ponad 4 lat i sprawdza się bardzo dobrze
      niestety jest to spory wydatek, my mamy taki
      www.sklep-med.pl/product_info.php/products_id/375__________________
      wycietezmejli.blogspot.com "Ucinam w tej chwili wymianę mejli i ustalam, że ja opieprzam, a Ty jesteś opieprzany, bo inaczej się pogubimy...sorry taki job"

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.