Dodaj do ulubionych

Torba dla nauczycielki????????

20.09.11, 08:01
Nauczycielki drogie, w czym nosicie swoje klamoty?
Pracuję w zawodzie ponad dziesięć lat i do tej pory nie znalazłam niczego, co by mi pasowało.
Torebka za mała. Plecak za duży, poza tym czuję się z nim jak turysta, nie jak nauczyciel. Duże torby - źle, bo niczego w nich nie mogę znaleźć.
Jakieś patenty? Propozycje?
Helpunku...
--
Dla tego zamiast iść do chirurga tradycyjnego i dać się ciąć skalpelem to można iść do chirurga fantomowego(To taka operacja bez operacji), efekty są naprawdę niesamowite.. (Piotrtarot)
Edytor zaawansowany
  • 20.09.11, 08:09
    Mając 160 cm, z dużą torbą wyglądam jak dodatek do niej. Dlatego noszę normalnej wielkości torebkę, gdzie wrzucę też piórnik + notes; a resztę papierów, książek noszę w płóciennej, czarnej siatce na ramię z długim uchem;
  • 20.09.11, 08:11
    W tej chwili noszę torebkę + torbę z książkami, obie naramienne.
    Torba z książkami na razie taka jutowa, reklamówka longmana, jak pamiętam, to odwracam stroną reklamową w swoją stronę - planuję ją wymienić na coś ładniejszego, ale na razie planuję.
    Wcześniej miałam ukochaną mega listonoszkę sztruksową, ale już padła.
    System dwutorbowy jest jednak lepszy - torbę z książkami porzucam w klasie do końca dnia, małą torebkę zabieram ze sobą na przerwy, na dyżur, itd.
    --
    Cierpię, ale jeszcze mam nadzieję,
    że przylecą piraci bombowcem
    i bogatym zabiorą pieniądze,
    a na pięknych założą pokrowce. (Kabaret Potem)
  • 20.09.11, 08:27
    no mi wystarczyła torba skórzana, format A4 + dodatkowe miejsce w górę i w boki po parę centymetrów, z wewnętrznymi kieszeniami na komórkę, klucze i długopisy.

    ale ja miałam w porywach do 4 klas, na jednym poziomie, więc dużo z sobą nie nosiłam. a jak przyszła konieczność nadprogramowych klamotów to dodatkowo reklamówka duża, wytrzymująca spore obciążenie(ale nie lubiłam dodatkowych rzeczy w ręku, bo bałam się zostawienia w autobusie/metrze/kawiarni - jestem roztrzepana, i zakładam, że mogłabym coś takiego zgubić)
  • 20.09.11, 08:35
    W czasach autobusowo-piechotnych wink zawsze zestaw torebka + płócienna torba z długimi uszami na ramię, formatu ciut większego niż A4, więc w sam raz. W czasach samochodowych - torebka i książki na siedzeniu wink
  • 20.09.11, 08:43
    Torba typu szkolnej-laptopowej, na ramię, czasem torebka.
    Plecak (czarny, niby skórzany, typu worka) + torebka.
    Potem miałam całkiem swoją salę i po dwa zestawy podręczników - jeden miałam w domu, drugi w szkole, i nie nosiłam ich ze sobą, a na klasówki i prace domowe wystarczała większa torebka. Wymagałam od młodzieży segregatorów A5 albo wklejania sprawdzonych prac do zeszytu, żebym nie musiała samych zeszytów dźwigać.
    --
    On nie jest winny, on jest inny

    Z dzieckiem w Moskwie
  • 20.09.11, 09:07
    A, zapomniałam dodać, że dość często noszę netbooka ze sobą.
    Czyli torebka + płócienna torba + torba na netbooka?
    Podręczników nie noszę, bo też mam dwa komplety, ale zeszyty, teczki z pracami, netbook, piórnik, jakieś papiernicze duperele... Głównie ten netbook mnie gryzie.
    --
    "Nie tylko dekodery TV szpiegują, same telewizory też. Ty myślisz, że patrzysz na swój telewizor, a on patrzy na ciebie. Telewizor powinno się trzymać w piwnicy albo w osobnym, wytłumionym pomieszczeniu, żeby nie mógł słyszeć o czym rozmawia się w domu." (Astromaria)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.