Dodaj do ulubionych

Louis Vuitton - jak sprawdzić czy autentyk?

03.01.12, 20:45
jak w temacie, wiecie jak sprawdzić czy plecak LV jest autentyczny czy podróbka?

--
ALICJA i BLIŹNIAKI
Edytor zaawansowany
  • mielin 03.01.12, 21:50
    To żart co?smile
  • janka39 03.01.12, 22:03
    Najlatwiej poznac po butach wlasciciela/ki wink
  • patatajowa 03.01.12, 23:08
    www.luxlux.pl/artykul/jak-rozpoznac-falszywe-torebki-i-akcesoria-louis-vuitton-9253
    --
    **********Czytanie książek jest zajęciem żmudnym i męczącym.
    Psuje wzrok, odrywa od innych zajęć i nie wspiera wzrostu PKB. ***************************************************************
  • patatajowa 03.01.12, 23:21

    --i fajny sklep wink
    www.fakelouisvuittons.com/louis-vuitton-cross-body-bags-c-77.html
    **********Czytanie książek jest zajęciem żmudnym i męczącym.
    Psuje wzrok, odrywa od innych zajęć i nie wspiera wzrostu PKB. ***************************************************************
  • patatajowa 03.01.12, 23:26
    ale czy pytanie założycielki wątku tak całkiem naiwne??? hmm
    cyt:"Po pierwsze:
    Upewnij się, że wybrany model był kiedykolwiek produkowany przez LV. Na aukcjach internetowych można znaleźć wiele modeli, których nie uświadczy się ani w salonach ani katalogach marki Louis Vuitton. Dotyczy to głównie torebek i akcesoriów z serii Multicolore. Na przykład model Papillon nigdy nie był wypuszczony w wersji Multicolore. Podobnie jak nie ma plecaka w serii Cerises, a model .....-czyli jakis plecak jednak wyprodukowali???
    niestety nie mam nic z LV w szafie,znawcą marki nie jestem, ale moze jakas expertka sie wypowie?
    --
    **********Czytanie książek jest zajęciem żmudnym i męczącym.
    Psuje wzrok, odrywa od innych zajęć i nie wspiera wzrostu PKB. ***************************************************************
  • mielin 03.01.12, 23:38
    Tak, to pytanie jest bardzo naiwnesmile Jak się chce kupić LV czy inną tego typu high fashion markę to się po prostu idzie do SALONU FIRMOWEGO i kupuje, a jak kogoś nie stać to się o oryginale nie myśli wcale.

    Patatajowa, odpowiedź na Twoje pytanie: w artykule sugerują, że "podrabiacze"- inaczej złodzieje - wystawiają na Ebay takie produkty jakich firma LV nigdy nawet nie produkowała, jednak z wiadomym znakiem graficznym, nie mogłyby choćby nawet z tego powodu być produktem tej firmy...

    Ale cała ta dyskusja jest jałowa, większość znanych marek wszak nie zezwala na handel pozasalonowy z Ebayem włącznie...
  • leneczkaz 04.01.12, 18:18
    To Ty mało o życiu wiesz. W sklepie LV w Las Vegas mój znajomy był ochroniarzem i sprzedawali tam tony fakeów big_grin .. Sikaliśmy z ludzi którzy dawali po 1000zł za torebkę z ulicy ...
    --
    Lena Laura 09.12.2011
    Aleksander 19.08.2010 (*17tc)
    Maksymilian 10.10.2008
  • s_alander 03.01.12, 23:21
    dzięki patatajowa już do tego dotarłam i do kilku innych smile

    pozostałe dwa nicki - szkoda słów uncertain


    --
    Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
  • janka39 03.01.12, 23:38
    nie jestem nickiem, ale dziękuję smile
    I życzę odrobiny dystansu do siebie. I plecaków LV też wink To się czasem przydaje w życiu wink
  • s_alander 03.01.12, 23:43
    janka dla mnie jesteś tylko nickiem w sieci, który niestety pisze tylko po to żeby pisać i tyle

    mielin nie zawsze się kupuje, czasami się też dostaje ale w szczegóły już się nie zamierzam zagłębiać.

    Patatajowa jeszcze raz dzięki, juz wszystko wiem big_grin

    --
    Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
  • mielin 03.01.12, 23:46
    Jak się dostaje to się zna historię rzeczy i nie trzeba naiwnie pytać...
  • s_alander 03.01.12, 23:58
    mielin napisała:

    > Jak się dostaje to się zna historię rzeczy i nie trzeba naiwnie pytać...


    nie, jak się samemu kupuje to się zna historię rzeczy, przy podarunku raczej tej historii nie znasz.
    a czy naiwne pytanie? wszystko zależy od punktu siedzenia pytającego.


    --
    Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
  • janka39 03.01.12, 23:46
    nadal polecam spuścić nieco powietrza smile
  • s_alander 03.01.12, 23:56
    ależ ja nie mam z czego spuszczać, odpowiadam tylko grzecznie na zaczepki smile



    --
    ALICJA i BLIŹNIAKI
  • luna331 04.01.12, 08:08
    Ja tak w kwestii "znajomości historii prezentu". Otóż wg mnie prezenty otrzymuje się z najróżniejszych okazji, a często i bez nich. I tu pojawia się pytanie czy w ogóle wypada pytać o "historię" zakupu? Według mnie absolutnie nie. Być może zdobyłabym się na delikatne pytanie w stosunku do najbliższej rodziny, ale kiedy obdarowuje mnie ktoś obcy (kontrahent, znajoma, ktoś obcy w podziękowaniu za coś, prezent jest po prostu dowodem wdzięczności itp itd) to uważam, że poznawanie owej "historii" byłoby szczytem nietaktu i braku e;lementarych zasad savoir vivre'u.
    Nie wiem w jakich okoliczościach założycielka wątku otrzymała LV, ale jak widać sprawa nie jest tak prosta jak mogłoby się wydawać.
  • s_alander 04.01.12, 14:12
    luna331 napisała:

    > Ja tak w kwestii "znajomości historii prezentu". Otóż wg mnie prezenty otrzymuj
    > e się z najróżniejszych okazji, a często i bez nich. I tu pojawia się pytanie c
    > zy w ogóle wypada pytać o "historię" zakupu? Według mnie absolutnie nie. Być mo
    > że zdobyłabym się na delikatne pytanie w stosunku do najbliższej rodziny, ale k
    > iedy obdarowuje mnie ktoś obcy (kontrahent, znajoma, ktoś obcy w podziękowaniu
    > za coś, prezent jest po prostu dowodem wdzięczności itp itd) to uważam, że pozn
    > awanie owej "historii" byłoby szczytem nietaktu i braku e;lementarych zasad sav
    > oir vivre'u.
    > Nie wiem w jakich okoliczościach założycielka wątku otrzymała LV, ale jak widać
    > sprawa nie jest tak prosta jak mogłoby się wydawać.


    dziekuje Luna i o to wlasnie chodzi smile
    dobrze, ze nie tylko ja mam takie podejscie do tematu wink

    --
    Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
  • kamelia04.08.2007 04.01.12, 01:12
    kolezance, która kupiła sobie te torebke tej marki, ekspedientki w sklepie powiedziały, ze jedyna gwarancją, ze towar jest oryginalny, to jest nabycie jej w ich salonie firmowym
    --
    tutiturum
  • pia_ 04.01.12, 08:24
    Ja mam bardzo starą kosmetyczkę LV, ale bez wewnętrznych metek. Dostałam ją od teściówki, której włoska znajoma przez lata pracowała w fabryce produkującej skórzane rzeczy dla róznych marek. Wtedy akurat był to LV, później dłuższy czas szyli dla Furli (dzięki temu mam mnóstwo saszetek i kosmetyczek w fantastycznych kolorach i kształtach, te akurat wszystkie z wewnętrznymi metkami).
  • elmirkamamaani 04.01.12, 09:11
    Ale sie fajnie czyta przy porannej kawie jak sie kobiety obrzucaja moze jakis storyboard zrobie do tego.To sie posmiałam smile
  • listopadowka2008bis 04.01.12, 09:54
    Poza sprawdzeniem czy model w ogole istnial, to przy zakupie w salonie otrzymujesz tez odpowiednie opakowanie - worek przeciwkurzowy, pudlo, torbe i najczesciej certyfikat autentycznosci ( ja taki dostalam lata temu jak w paryzu nabylam drobnostke w salonie).
    Jesli osoba, ktora wreczyla Ci ten prezent dala Ci go zapakowany jak nalezy, to juz mozna podejrzewac, ze moze byc oryginal smile Dwa - do wielu firm zwyczajnie mozesz zadzwonic i spytac czy wydano taki certyfikat, bo to tez mozna podrobic. I dopiero po takim telefonie mozesz miec 100% jasnosc.
  • graue_zone 04.01.12, 10:17
    Nieprawda. Nie dają żadnego certyfikatu. Jedynie paragon.
  • listopadowka2008bis 04.01.12, 10:48
    Nie wiem czy teraz daja certyfikaty, bo nie kreca mnie te mainstreamowe firmy. Ja dostalam do swojego zakupu. Powtarzam, ze bylo to lata temu i nie napisalam jaki salon.
    Dwa, wydaje mi sie, ze nadaj jest to praktykowane, a przynajmniej tak twierdzili przedstawiciele koncernow w filmie dokumentalnym z roku 2010, ktory niedawno ogladam wlasnie nt. podrobek.
    delortaeagency.co.uk/Authenticification.aspx
  • s_alander 04.01.12, 14:16
    dziekuje za pomoc tym, którzy faktycznie chcieli pomóc smile
    moze zamkne juz temat piszac, ze juz wiem czy to autentyk czy podróbka smile

    btw nie zawsze dostaje sie certyfikaty wink

    --
    Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
  • graue_zone 04.01.12, 16:17
    Nie jest. Kupiłam w grudniu torebkę w salonie w Niemczech i certyfikatu nie było. Paragon jak najbardziej. A zapewniam, że salon firmowy i w takim miejscu, że podróbka nie wchodzi w grę.
  • leneczkaz 04.01.12, 18:26
    A zapewniam, że salon firmowy i w takim miejscu, że
    > podróbka nie wchodzi w grę.

    o naiwności ludzka big_grin
    --
    Lena Laura 09.12.2011
    Aleksander 19.08.2010 (*17tc)
    Maksymilian 10.10.2008
  • leneczkaz 04.01.12, 18:25
    odpowiednie opakowanie - worek przeciwkurzowy, pudlo, torbe i najczesci
    > ej certyfikat autentycznosci ( ja taki dostalam lata temu jak w paryzu nabylam
    > drobnostke w salonie).

    To samo dostajesz z wora na ulicy w NY big_grin
    --
    Lena Laura 09.12.2011
    Aleksander 19.08.2010 (*17tc)
    Maksymilian 10.10.2008
  • graue_zone 04.01.12, 23:17
    Cóż, akurat tu, gdzie kupowałam, salon jest na 100% firmowy. Nie podejrzewam, żeby w takim miejscu sprzedawali podróbki, bo byłaby gigantyczna afera.
  • leneczkaz 09.01.12, 12:53
    Nie jeśli menagment LV wie o tym co się dzieje w jego sklepach.. Dłuższa opowieść.
    --
    Lena Laura 09.12.2011
    Aleksander 19.08.2010 (*17tc)
    Maksymilian 10.10.2008
  • barbi1 04.01.12, 09:54
    stopfake-loveoriginal.blogspot.com/2010/11/louis-vuitton-podrobka-czy-orygina.html
  • leigh4 04.01.12, 22:25
    Wracając do meritumwink W torebce, na dowodzie zakupu masz numer seryjny torebki(albo na takiej plastikowej wkładce-nie tekturowej!!). Na str producenta jest nr tel, dzwonisz tam, podajesz numer seryjny i przesyłasz paragon. Oni sprawdzają paragon (tj. czy taka rzecz została kupiona w ich sklepie lub u autoryzowanego dealera-między bajki włozyć sprzedaż odrzutów:LV nie stosuje w ogóle takiej praktyki, nie ma czegoś takiego, każdy egzemplarz jest odbierany i jesli ma wady trafia od razu od outletu, ale to jest też do sprawdzenia po tym numerze, innej drogi nie ma). Tak samo jest przy pradzie i chanel.Nie ma egzemplarzy rzekomo produkowanych w chinach i trafiających na czarny rynek jako "odzut"- z zawodowego(ostatniegowink doświadczenia wiem, że tam każdy egzemplarz, choćby był nie wiem, jak wadliwy, trafia do rejestracji(choć niekoniecznie do sprzedaży). I dlatego jest możliwość sprawdzenia, czy ten dany, konkretny produkt został wyprodukowany w fabryce, która realizuje zlecenia tej firmy, czy gdzie indziej.
  • bursz 07.01.12, 14:54
    Witam,
    patatajowa dzięki za chyba fajny link do strony
    i
    spodobała mi się torba za 230$, popatrzyłam trochę na allegro jest ta sama za ponad chyba 9 tys. zł.
    No i tu zastanowienie, okazja, należy z niej skorzystać jeśli chce się mieć torbęsmile))LV
    Posiadaczki toreb i innych produktów LV napiszcie co one maja w sobie, że mogą kosztować 10 tys. zł?Bez podtekstów.
    Kupował ktoś w sklepie wspomnianym, nazwijmy outlet'owy, jakie są koszty przesyłki (oczywiście produkty są orginal)?

    Pozdrawiam,
    bursz
  • bursz 07.01.12, 16:01
    Witam,
    a zapytam, którą byście wybrały
    www.lvurban.com/artsy-mm-m40249-p-2286.htmlczy
    www.lvurban.com/artsy-mm-m93448-p-2170.html
    mam dylemat, ta pierwsz jest....kojarzona bardziej z LV, ta druga dyskretna?
    Napiszcie za i przeciw, dzięki,
    doczytałam, zalogowałam się dostawa free??
    pozdrawiam,bursz
  • gosiaw29 07.01.12, 17:23
    to nie są oryginalne torebki, w lv nie ma przecen. co do plecaka, na pierwszy rzut oka można wykluczyć oryginalność w przypadku monogramu gdy logo lv jest przecięte, pozostałe elementy monogramu mogą nie być w całości, w środku torebki jest skórzana mała metka z numerem.
  • nat10 07.01.12, 19:17
    lecę za kilka dni do Wietnamu,mogę Wam przywieźć takie LV smile
  • listopadowka2008bis 07.01.12, 19:28
    co maja w sobie torebki, ze kosztuja 10tys? A co maja, ze jestes w stanie dac 1tys. za podrobke tych torebek? smile Tobie i reszcie kobiet podoba sie wyglad smile Sila marki, wykonanie,reklama, to dalsze skladowe ceny smile
    Ja jestem przeciwna kupowaniu podrobek. Za kwote, ktora chcesz wydac, kupisz spokojnie ladne torebki skorzane np batycki,ochnik,wittchen, la pola, mandarina duck.
  • bursz 08.01.12, 11:27
    WITAM,
    DZIĘKUJE, SZCZEGÓLNIE ZA DELIKATNY TONsmile))
    Czy naprawdę patatajowa podała link dla naiwnych?smile))
    Analizuję z mężem i wiecie nie chce nam się wierzyć, że istnieje firma która , ma stronę www, firmę, sprzedaje podróby, wykonuje się przelew (udokumentowaną płatność). To nie sprzedaż na straganie, nawet w NY, czy przywieziona z Witnamu lub od ochroniarza sklepu LV (a tak swoją drogą leneczkaz to co widać było, że ochrona sprzedaje torby pod sklepem LV ?).
    W USA są mega wyprzedaże, nie sądzę aby LV sprzedawał całą produkcję po regularnej cenie. Jaki jest rabat, zależy od marży, a podejrzewam ze firma ma mega marże, (poza tym jest kryzys, nie sądzę aby LV tego nie odczuł). Tak więc realny wydaje mi się taki sklep. Nie znam natomiast strategii firmy.
    Dziękuję Wam BARDZO (gosiaw29, listopadowka2008bis), bo jeśli to co piszecie jest prawdą, to dałam się nabrać.
    Nie kupuję podrób, źle bym się czuła, a u mnie to jest bardzo ważne, abym to ja się dobrze w czymś, z czymś czuła. Oczywiście wolę mieć porządną torbę innej marki.
    A przy okazji napiszcie co sądzicie o kupnie torby za 5-10 tys.(noszą nasi celebryci, ale oni robią to przecież dla reklamy, nie sądzę aby za to płacili pełną cenę), bo mi to się wydaje lekkim przegięciem, dla zwykłego człowiekasmile))
    Lubię dobre butysmile))ale da się je kupić za 500-1000 zł, torebkę też podobnie, albo taniejsmile))
    allegro.pl/exclusive-skorzana-torebka-listonoszka-italy-skora-i1976970832.html
    pozdrawiam,bursz

  • nellyssima 08.01.12, 15:28
    Rynek dóbr luksusowych kryzys nie dotyka. Jest raczej na odwrót. Wszystko zostało już tu powiedziane, w LV nie ma przeceny, rabatów itp. Jeśli chcesz mieć oryginał to musisz kupić tylko u autoryzowanego dystrybutora.
  • patatajowa 08.01.12, 17:04
    bursz napisała:

    > WITAM,
    > DZIĘKUJE, SZCZEGÓLNIE ZA DELIKATNY TONsmile))
    > Czy naprawdę patatajowa podała link dla naiwnych?smile))
    > Analizuję z mężem i wiecie nie chce nam się wierzyć, że istnieje firma która ,
    > ma stronę www, firmę, sprzedaje podróby, wykonuje się przelew (udokumentowaną p
    > łatność).
    o matko!!! smile nie dla naiwnych ale dla troche myślących i troche chociaż znających angielski wink
    bo strona juz w nazwie ma ma slowo "podróbki"....
    --
    **********Czytanie książek jest zajęciem żmudnym i męczącym.
    Psuje wzrok, odrywa od innych zajęć i nie wspiera wzrostu PKB. ***************************************************************
  • patatajowa 08.01.12, 17:08
    przetłumaczam wink
    www.kup-podróbke-luji-witą.com
    --
    **********Czytanie książek jest zajęciem żmudnym i męczącym.
    Psuje wzrok, odrywa od innych zajęć i nie wspiera wzrostu PKB. ***************************************************************
  • leneczkaz 09.01.12, 12:57
    Tylko pytanie jaki DE*L kupi fakea za 200-300$? Przecież to 40$ żal dać. Szczerze pisząc mam pół piwnicy takich... I wstyd komuś podarować takie g*wno..

    Mam jednego tylko fake który wygląda lepiej niż oryginał i jest o dziwo wyrzyty bydlęcą skórką O_o... Ale mama go nosi, bo ja się wstydzę tongue_out
    --
    Lena Laura 09.12.2011
    Aleksander 19.08.2010 (*17tc)
    Maksymilian 10.10.2008
  • nellyssima 08.01.12, 15:44
    Blog, na którego wchodzi sie z tej strony, mówi "welcome at our fake LV online store". Nie ma adresu, tylko mail. I nadal wierzysz, ze LV odczuwa kryzys i robi przeceny na torebki?
  • bursz 08.01.12, 17:27
    Witam,
    1. patatajowa nie wiem po co podajesz tą fajną stronę, takich stron jest pewnie wiele. Nie czytam zazwyczaj adresu jeśli mam link. Można nazwać link jak się chce, a otwiera się lvurban.com
    2.Bolga nie czytałam.
    pozdrawiam,bursz
    ps. to pochwalcie się jakie macie te torbysmile)) i za ilesmile)))
    i.....itd...-smile)))
    pzdr
  • kropkaa 09.01.12, 11:59
    Teraz mam bardzo fajną torebkę Clarks. I naprawdę wygląda niebo lepiej niż LV. Nie ciepię panterek, nadruków, miliona znaczków firmowych. Takie coś jest dobre na reklamówkę firmową, a nie na torebkę do codziennego noszenia.
    LV mnie nie kręci i nie śledzę historii oryginałów, ale nawet mi podejrzane się wydało, że mail kontaktowy brzmi famoushandbags2you@gmail.com...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.