Louis Vuitton - jak sprawdzić czy autentyk? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • jak w temacie, wiecie jak sprawdzić czy plecak LV jest autentyczny czy podróbka?

    --
    ALICJA i BLIŹNIAKI
    • To żart co?smile
    • www.luxlux.pl/artykul/jak-rozpoznac-falszywe-torebki-i-akcesoria-louis-vuitton-9253
      --
      **********Czytanie książek jest zajęciem żmudnym i męczącym.
      Psuje wzrok, odrywa od innych zajęć i nie wspiera wzrostu PKB. ***************************************************************

      • --i fajny sklep wink
        www.fakelouisvuittons.com/louis-vuitton-cross-body-bags-c-77.html
        **********Czytanie książek jest zajęciem żmudnym i męczącym.
        Psuje wzrok, odrywa od innych zajęć i nie wspiera wzrostu PKB. ***************************************************************
        • ale czy pytanie założycielki wątku tak całkiem naiwne??? hmm
          cyt:"Po pierwsze:
          Upewnij się, że wybrany model był kiedykolwiek produkowany przez LV. Na aukcjach internetowych można znaleźć wiele modeli, których nie uświadczy się ani w salonach ani katalogach marki Louis Vuitton. Dotyczy to głównie torebek i akcesoriów z serii Multicolore. Na przykład model Papillon nigdy nie był wypuszczony w wersji Multicolore. Podobnie jak nie ma plecaka w serii Cerises, a model .....-czyli jakis plecak jednak wyprodukowali???
          niestety nie mam nic z LV w szafie,znawcą marki nie jestem, ale moze jakas expertka sie wypowie?
          --
          **********Czytanie książek jest zajęciem żmudnym i męczącym.
          Psuje wzrok, odrywa od innych zajęć i nie wspiera wzrostu PKB. ***************************************************************
          • Tak, to pytanie jest bardzo naiwnesmile Jak się chce kupić LV czy inną tego typu high fashion markę to się po prostu idzie do SALONU FIRMOWEGO i kupuje, a jak kogoś nie stać to się o oryginale nie myśli wcale.

            Patatajowa, odpowiedź na Twoje pytanie: w artykule sugerują, że "podrabiacze"- inaczej złodzieje - wystawiają na Ebay takie produkty jakich firma LV nigdy nawet nie produkowała, jednak z wiadomym znakiem graficznym, nie mogłyby choćby nawet z tego powodu być produktem tej firmy...

            Ale cała ta dyskusja jest jałowa, większość znanych marek wszak nie zezwala na handel pozasalonowy z Ebayem włącznie...
            • To Ty mało o życiu wiesz. W sklepie LV w Las Vegas mój znajomy był ochroniarzem i sprzedawali tam tony fakeów big_grin .. Sikaliśmy z ludzi którzy dawali po 1000zł za torebkę z ulicy ...
              --
              Lena Laura 09.12.2011
              Aleksander 19.08.2010 (*17tc)
              Maksymilian 10.10.2008
      • dzięki patatajowa już do tego dotarłam i do kilku innych smile

        pozostałe dwa nicki - szkoda słów uncertain


        --
        Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
        • nie jestem nickiem, ale dziękuję smile
          I życzę odrobiny dystansu do siebie. I plecaków LV też wink To się czasem przydaje w życiu wink
          • janka dla mnie jesteś tylko nickiem w sieci, który niestety pisze tylko po to żeby pisać i tyle

            mielin nie zawsze się kupuje, czasami się też dostaje ale w szczegóły już się nie zamierzam zagłębiać.

            Patatajowa jeszcze raz dzięki, juz wszystko wiem big_grin

            --
            Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
            • Jak się dostaje to się zna historię rzeczy i nie trzeba naiwnie pytać...
              • mielin napisała:

                > Jak się dostaje to się zna historię rzeczy i nie trzeba naiwnie pytać...


                nie, jak się samemu kupuje to się zna historię rzeczy, przy podarunku raczej tej historii nie znasz.
                a czy naiwne pytanie? wszystko zależy od punktu siedzenia pytającego.


                --
                Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
            • nadal polecam spuścić nieco powietrza smile
              • ależ ja nie mam z czego spuszczać, odpowiadam tylko grzecznie na zaczepki smile



                --
                ALICJA i BLIŹNIAKI
                • Ja tak w kwestii "znajomości historii prezentu". Otóż wg mnie prezenty otrzymuje się z najróżniejszych okazji, a często i bez nich. I tu pojawia się pytanie czy w ogóle wypada pytać o "historię" zakupu? Według mnie absolutnie nie. Być może zdobyłabym się na delikatne pytanie w stosunku do najbliższej rodziny, ale kiedy obdarowuje mnie ktoś obcy (kontrahent, znajoma, ktoś obcy w podziękowaniu za coś, prezent jest po prostu dowodem wdzięczności itp itd) to uważam, że poznawanie owej "historii" byłoby szczytem nietaktu i braku e;lementarych zasad savoir vivre'u.
                  Nie wiem w jakich okoliczościach założycielka wątku otrzymała LV, ale jak widać sprawa nie jest tak prosta jak mogłoby się wydawać.
                  • luna331 napisała:

                    > Ja tak w kwestii "znajomości historii prezentu". Otóż wg mnie prezenty otrzymuj
                    > e się z najróżniejszych okazji, a często i bez nich. I tu pojawia się pytanie c
                    > zy w ogóle wypada pytać o "historię" zakupu? Według mnie absolutnie nie. Być mo
                    > że zdobyłabym się na delikatne pytanie w stosunku do najbliższej rodziny, ale k
                    > iedy obdarowuje mnie ktoś obcy (kontrahent, znajoma, ktoś obcy w podziękowaniu
                    > za coś, prezent jest po prostu dowodem wdzięczności itp itd) to uważam, że pozn
                    > awanie owej "historii" byłoby szczytem nietaktu i braku e;lementarych zasad sav
                    > oir vivre'u.
                    > Nie wiem w jakich okoliczościach założycielka wątku otrzymała LV, ale jak widać
                    > sprawa nie jest tak prosta jak mogłoby się wydawać.


                    dziekuje Luna i o to wlasnie chodzi smile
                    dobrze, ze nie tylko ja mam takie podejscie do tematu wink

                    --
                    Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
    • kolezance, która kupiła sobie te torebke tej marki, ekspedientki w sklepie powiedziały, ze jedyna gwarancją, ze towar jest oryginalny, to jest nabycie jej w ich salonie firmowym
      --
      tutiturum
      • Ja mam bardzo starą kosmetyczkę LV, ale bez wewnętrznych metek. Dostałam ją od teściówki, której włoska znajoma przez lata pracowała w fabryce produkującej skórzane rzeczy dla róznych marek. Wtedy akurat był to LV, później dłuższy czas szyli dla Furli (dzięki temu mam mnóstwo saszetek i kosmetyczek w fantastycznych kolorach i kształtach, te akurat wszystkie z wewnętrznymi metkami).
        • Ale sie fajnie czyta przy porannej kawie jak sie kobiety obrzucaja moze jakis storyboard zrobie do tego.To sie posmiałam smile
          • Poza sprawdzeniem czy model w ogole istnial, to przy zakupie w salonie otrzymujesz tez odpowiednie opakowanie - worek przeciwkurzowy, pudlo, torbe i najczesciej certyfikat autentycznosci ( ja taki dostalam lata temu jak w paryzu nabylam drobnostke w salonie).
            Jesli osoba, ktora wreczyla Ci ten prezent dala Ci go zapakowany jak nalezy, to juz mozna podejrzewac, ze moze byc oryginal smile Dwa - do wielu firm zwyczajnie mozesz zadzwonic i spytac czy wydano taki certyfikat, bo to tez mozna podrobic. I dopiero po takim telefonie mozesz miec 100% jasnosc.
            • Wracając do meritumwink W torebce, na dowodzie zakupu masz numer seryjny torebki(albo na takiej plastikowej wkładce-nie tekturowej!!). Na str producenta jest nr tel, dzwonisz tam, podajesz numer seryjny i przesyłasz paragon. Oni sprawdzają paragon (tj. czy taka rzecz została kupiona w ich sklepie lub u autoryzowanego dealera-między bajki włozyć sprzedaż odrzutów:LV nie stosuje w ogóle takiej praktyki, nie ma czegoś takiego, każdy egzemplarz jest odbierany i jesli ma wady trafia od razu od outletu, ale to jest też do sprawdzenia po tym numerze, innej drogi nie ma). Tak samo jest przy pradzie i chanel.Nie ma egzemplarzy rzekomo produkowanych w chinach i trafiających na czarny rynek jako "odzut"- z zawodowego(ostatniegowink doświadczenia wiem, że tam każdy egzemplarz, choćby był nie wiem, jak wadliwy, trafia do rejestracji(choć niekoniecznie do sprzedaży). I dlatego jest możliwość sprawdzenia, czy ten dany, konkretny produkt został wyprodukowany w fabryce, która realizuje zlecenia tej firmy, czy gdzie indziej.
              • Witam,
                patatajowa dzięki za chyba fajny link do strony
                i
                spodobała mi się torba za 230$, popatrzyłam trochę na allegro jest ta sama za ponad chyba 9 tys. zł.
                No i tu zastanowienie, okazja, należy z niej skorzystać jeśli chce się mieć torbęsmile))LV
                Posiadaczki toreb i innych produktów LV napiszcie co one maja w sobie, że mogą kosztować 10 tys. zł?Bez podtekstów.
                Kupował ktoś w sklepie wspomnianym, nazwijmy outlet'owy, jakie są koszty przesyłki (oczywiście produkty są orginal)?

                Pozdrawiam,
                bursz
                • Witam,
                  a zapytam, którą byście wybrały
                  www.lvurban.com/artsy-mm-m40249-p-2286.htmlczy
                  www.lvurban.com/artsy-mm-m93448-p-2170.html
                  mam dylemat, ta pierwsz jest....kojarzona bardziej z LV, ta druga dyskretna?
                  Napiszcie za i przeciw, dzięki,
                  doczytałam, zalogowałam się dostawa free??
                  pozdrawiam,bursz
                  • to nie są oryginalne torebki, w lv nie ma przecen. co do plecaka, na pierwszy rzut oka można wykluczyć oryginalność w przypadku monogramu gdy logo lv jest przecięte, pozostałe elementy monogramu mogą nie być w całości, w środku torebki jest skórzana mała metka z numerem.
                    • lecę za kilka dni do Wietnamu,mogę Wam przywieźć takie LV smile
                      • co maja w sobie torebki, ze kosztuja 10tys? A co maja, ze jestes w stanie dac 1tys. za podrobke tych torebek? smile Tobie i reszcie kobiet podoba sie wyglad smile Sila marki, wykonanie,reklama, to dalsze skladowe ceny smile
                        Ja jestem przeciwna kupowaniu podrobek. Za kwote, ktora chcesz wydac, kupisz spokojnie ladne torebki skorzane np batycki,ochnik,wittchen, la pola, mandarina duck.
                        • WITAM,
                          DZIĘKUJE, SZCZEGÓLNIE ZA DELIKATNY TONsmile))
                          Czy naprawdę patatajowa podała link dla naiwnych?smile))
                          Analizuję z mężem i wiecie nie chce nam się wierzyć, że istnieje firma która , ma stronę www, firmę, sprzedaje podróby, wykonuje się przelew (udokumentowaną płatność). To nie sprzedaż na straganie, nawet w NY, czy przywieziona z Witnamu lub od ochroniarza sklepu LV (a tak swoją drogą leneczkaz to co widać było, że ochrona sprzedaje torby pod sklepem LV ?).
                          W USA są mega wyprzedaże, nie sądzę aby LV sprzedawał całą produkcję po regularnej cenie. Jaki jest rabat, zależy od marży, a podejrzewam ze firma ma mega marże, (poza tym jest kryzys, nie sądzę aby LV tego nie odczuł). Tak więc realny wydaje mi się taki sklep. Nie znam natomiast strategii firmy.
                          Dziękuję Wam BARDZO (gosiaw29, listopadowka2008bis), bo jeśli to co piszecie jest prawdą, to dałam się nabrać.
                          Nie kupuję podrób, źle bym się czuła, a u mnie to jest bardzo ważne, abym to ja się dobrze w czymś, z czymś czuła. Oczywiście wolę mieć porządną torbę innej marki.
                          A przy okazji napiszcie co sądzicie o kupnie torby za 5-10 tys.(noszą nasi celebryci, ale oni robią to przecież dla reklamy, nie sądzę aby za to płacili pełną cenę), bo mi to się wydaje lekkim przegięciem, dla zwykłego człowiekasmile))
                          Lubię dobre butysmile))ale da się je kupić za 500-1000 zł, torebkę też podobnie, albo taniejsmile))
                          allegro.pl/exclusive-skorzana-torebka-listonoszka-italy-skora-i1976970832.html
                          pozdrawiam,bursz

                          • Rynek dóbr luksusowych kryzys nie dotyka. Jest raczej na odwrót. Wszystko zostało już tu powiedziane, w LV nie ma przeceny, rabatów itp. Jeśli chcesz mieć oryginał to musisz kupić tylko u autoryzowanego dystrybutora.
                          • bursz napisała:

                            > WITAM,
                            > DZIĘKUJE, SZCZEGÓLNIE ZA DELIKATNY TONsmile))
                            > Czy naprawdę patatajowa podała link dla naiwnych?smile))
                            > Analizuję z mężem i wiecie nie chce nam się wierzyć, że istnieje firma która ,
                            > ma stronę www, firmę, sprzedaje podróby, wykonuje się przelew (udokumentowaną p
                            > łatność).
                            o matko!!! smile nie dla naiwnych ale dla troche myślących i troche chociaż znających angielski wink
                            bo strona juz w nazwie ma ma slowo "podróbki"....
                            --
                            **********Czytanie książek jest zajęciem żmudnym i męczącym.
                            Psuje wzrok, odrywa od innych zajęć i nie wspiera wzrostu PKB. ***************************************************************
                            • przetłumaczam wink
                              www.kup-podróbke-luji-witą.com
                              --
                              **********Czytanie książek jest zajęciem żmudnym i męczącym.
                              Psuje wzrok, odrywa od innych zajęć i nie wspiera wzrostu PKB. ***************************************************************
                              • Tylko pytanie jaki DE*L kupi fakea za 200-300$? Przecież to 40$ żal dać. Szczerze pisząc mam pół piwnicy takich... I wstyd komuś podarować takie g*wno..

                                Mam jednego tylko fake który wygląda lepiej niż oryginał i jest o dziwo wyrzyty bydlęcą skórką O_o... Ale mama go nosi, bo ja się wstydzę tongue_out
                                --
                                Lena Laura 09.12.2011
                                Aleksander 19.08.2010 (*17tc)
                                Maksymilian 10.10.2008
                  • Blog, na którego wchodzi sie z tej strony, mówi "welcome at our fake LV online store". Nie ma adresu, tylko mail. I nadal wierzysz, ze LV odczuwa kryzys i robi przeceny na torebki?
                    • Witam,
                      1. patatajowa nie wiem po co podajesz tą fajną stronę, takich stron jest pewnie wiele. Nie czytam zazwyczaj adresu jeśli mam link. Można nazwać link jak się chce, a otwiera się lvurban.com
                      2.Bolga nie czytałam.
                      pozdrawiam,bursz
                      ps. to pochwalcie się jakie macie te torbysmile)) i za ilesmile)))
                      i.....itd...-smile)))
                      pzdr
                      • Teraz mam bardzo fajną torebkę Clarks. I naprawdę wygląda niebo lepiej niż LV. Nie ciepię panterek, nadruków, miliona znaczków firmowych. Takie coś jest dobre na reklamówkę firmową, a nie na torebkę do codziennego noszenia.
                        LV mnie nie kręci i nie śledzę historii oryginałów, ale nawet mi podejrzane się wydało, że mail kontaktowy brzmi famoushandbags2you@gmail.com...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.