Dodaj do ulubionych

Potrzebuję porady w sprawie reklamacji butów....

01.09.13, 18:56
Dziewczyny, potrzebuję Waszej porady....
Jakiś czas temu pisałam tu że buty mojego M kupione u ulubionego sprzedawcy szlag trafił. Buty firmówki-Caterpillary, kupione oczywiście okazyjnie za 99 zeta, po kilkunastu razach noszenia wyglądają tak...
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/jg/jf/6vh5/HpYjY7KzYPQf0z3BdB.jpg

Po kolei: buty kupione 10.2012 r, M założył je dopiero wiosną tego roku, jako że to typowe półbuty. Miał je na nogach kilka razy i pękły tak jak widać, wzdłuż podeszwy, w jednym i drugim bucie. Wyglada to na ewidentną wadę obuwia.
Wysłałam buty do reklamacji w czerwcu tego roku, po przepisowym terminie 3.07 dostałam odpowiedź o treści:
"W wyniku szczegółowych oględzin stwierdzono miejscowe rozklejenia występujące w pbu pół parach obuwia. Rozklejenia te można usunąć za pomocą naprawy zgodnie z artykułem bla bla. Buty zostały naprawione. Innych wad nie stawierdzono poza uszkodzeniami mechaniczymi oraz naturalnymi zmianami użytkowymi. Brak podstaw do zwrotu gotówki lub wymiany"
Podpisano pani jakaśtam ds jakości i reklamacji obuwia.
Buty chamsko sklejone na całej długości, ale ok, pomyślałam, zobaczymy co dalej.
M założył je pierwszy raz od czasu reklamacji w zeszłym tygodniu i oczywiście pękły jak złoto na poł długości podeszwy smile
I teraz znowu będę je odsyłać, jak znam życie dostanę dokładnie taką samą odpowiedź a szczerze mówiąc zaczyna mnie to wkurzać bo na tym etapie chciałabym zwrot kasy, bo buty są zdecydowanie wadliwe.
Podpowiedzcie jaki powinny być moje dalsze kroki, w życiu nic nie reklamowałam smile
Edytor zaawansowany
  • 01.09.13, 19:17
    może na tym etapie niech włączy się do sprawy rzecznik praw konsumenta. ja miałam problem z reklamacją w deichmann, miałam na własny koszt zrobioną ekspertyzę, a pani kierownik sklepu nie uznała i jej. skończyło się na piśmie rzecznika do siedziby we Wrocławiu i dopiero sprawa została rozwiązana na moją korzyść - zwrócono mi za przesyłkę do Wrocławia i za wykonaną ekspertyzę.
  • 01.09.13, 19:23
    Nie uznano mi reklamacji farbujących butów. Wystarczyło, że poinformowałam sprzedawcę, że rozmawiałam z Biurem Konsumentów i zamierzam skierować do nich sprawę, a sprzedawca od razu zdecydował się oddać kasę.
  • 03.09.13, 14:13
    Ja tez mialam problem z deichmannem,
    reklamowalam portfel ze skory,
    tam gdzie daje sie bilon przetarla sie skora po 6m uzytkowania.
    W sklepie mi odrzucili reklamacje, odebralam i udalam sie do rzecznika praw konsumenta nawet ich nie informujac ( w Katowicach w Auchanie jest stoisko) przedstawilam milemu panu sprawe ten napisal do deichmana pismo.
    Po tygodniu telefon ze mam przeslac portfel do Wroclawia.
    Kolejny tydzien i dostaje info ze reklamacja uwzgledniona i zwroca za portfel plus wysylka portfela do wroclawia, dostalam bon do ich sklepu wazny rok
    --
    Mama Emilki i Mateuszka
  • 01.09.13, 19:21
    Zadzwoń do Miejskiego Biura Konsumentów (znajdź takie w swoim mieście). Tam powiedzą Ci co dalej robić i jeżeli reklamacja powinna być uznana to pomogą.
  • 03.09.13, 09:22
    Sieciówki rzecznika mają gdzieś , nie każdy się go boi , bo on i tak nic nie może. Może byc mediatorem, ale nic nakazac nie może.
    Spróbuj jeszcze raz oddac buty do reklamacji, popros , zeby napisali, ze to druga taka sama reklamacja. Taką reklamację rozpatruje kierownik sklepu przewaznie. Niestety naprawiac mogą w nieskończonośc taka jest ustawa niezgodnosci towaru z umową. Możesz powiedziec przy żądaniach konsumenta, ze chcesz wymiany na inne. Zwrot gotówki tylko jak nie są w stanie naprawic, albo nie mają na co wymienic
  • 03.09.13, 11:48
    Sieciówki rzecznika mają gdzieś , nie każdy się go boi , bo on i tak nic nie może. Może byc mediatorem, ale nic nakazac nie może.

    Niestety zgadzam sie. Mediacja polega na wyslaniu pisma, ktore i tak nic nie daje...
  • 03.09.13, 16:16
    Teraz złożyłam jeszcze taką samą reklamację jak poprzednio licząc się z tym, że buty zostaną "naprawione" i ponownie się rozkleją.
    Przy trzeciej reklamacji zażądałabym już zwrotu gotówki powołując się na nieskuteczność napraw (2 nieudane) i Art.8 pkt 4 ustawy mówiący o odstąpieniu od umowy w przypadku narażenia kupującego na znaczne niedogodności. A te znaczne niedogodności to brak butów rzecz jasna. Powodzenia!
  • 03.09.13, 16:16
    złożyłabym*

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.