Dodaj do ulubionych

fotelik mocowany do stelaża wózka?

01.09.04, 15:15
Dziewczyny, mam pytanie: czy tak w praktyce wykorzystuje sie tę opcję? Czy
któras z Was montowała fotelik do stelaża i tak wychodziła z Dzidzia na
spacer? Ja mam duze watpliwosc i nie wiem tak naprawde czy musze miec fotelik
dający zamontowac sie na stelazu czy wystarczy taki, który wykorzystam w
aucie. Pytam bo fotelik do wózka, który chce kupic jest strasznie drogi. Co
sadzicie?
Edytor zaawansowany
  • klubiale1 01.09.04, 15:23
    Ja miałam fotelik po znajomych i nie pasował do wózka. Ale w praktyce mi tego
    nie brakowało.
    Pediatra radził mi, aby małego dziecka nie trzymać zbyt długo w foteliku, bo to
    niezdrowo dla kręgosłupa, więc wożenie na spacer odpada. Nawet przy jeździe w
    trasie trzeba robić przerwy co max 2 godz aby położyć małego na płasku i dać mu
    odpocząć.
    Po marketach też lepiej nie chodzić z maluchem ze względu na hałas, infekcje,
    ostre światło.
    A kiedy mały skończył 9 msc musieliśmy kupić kolejny fotelik, bo mały wyrósł z
    pierwszego.
  • foxterier 01.09.04, 15:30
    my dostlismy fotelik do stelaza - uzywamy go jednak rzadko ze wzgledu na
    zalecenia pediatry dotyczace pozycji dziecka. nie ukrywam jednak ze czasami
    opcja wpiecia w stelaz bardzo sie przydaje (wizyty u lekarza, na usg, u
    rodzicow itp.) maly zasypia w samochodzie wiec potem latwo go przepiac na
    stelaz i bez wysilku pojechac.
    czasem w domu tez go uzywamy - zamiast lezaczka, ktory mielismy kupic.
    generalnie przydaje sie - bardzo ulatwia zycie ale zeby byl konieczny?

    fox
  • fezworra 01.09.04, 15:34
    No właśnie! Rozumiem, ze do samochodu jest niezbędny i czasami w domu jako
    leżaczek, ale szczerze mówiąc nigdy nie widziałam zeby ktos tak spacerowal po
    ulicy. Tym bardziej, że moja dzidzia rodzi sie na jesień. Dzieki
  • pia_ 01.09.04, 15:46
    Moje dziecko urodziło się na pocz. września i skorzystaliśmy z tej opcji tylko
    dwa razy, ale i tak chcieliśmy kupić właśnie ten fotelik samochodowy maxi-cosi,
    który jednocześnie pasował do naszego wózka Quinny. A z ciekawostek to na
    naszym pierwszym. krótkim spacerze po mieście (bardzo ciepły dzień) spotkaliśmy
    jeszcze trzy takie same modele wózków z wpiętymi fotelikami maxi-cosi.
  • tygisek 01.09.04, 15:56
    a moja coreczka, urodzona w pazdzierniku zeszlego roku tylko dwa razy byla na
    spacerze w gondoli....a tak codziennie wychodzilam z nia na spacer w foteliku,
    dziecko jest bardzo silne, ma prosciutki kregoslupek, szybko zaczela siedziec i
    wstawac oraz chodzic przy przedmiotach (nie uzywamy chodzika)...poniewaz nasze
    babcie mieszkaja daleko od nas, i my mieszkamy w nieduzej miejscowosci gdzie nie
    ma wielkich supermarketow w ktorych wszystko i w dobrych cenach (choc nie
    oszczedzamy na dziecku, to wiadomo ile pieniazkow wydaje sie chocby na pampersy)
    OPCJA: fotelik wpinany na stelaz w zasadzie byla nam niezbedna...
    uwazam ze jest godna polecenia

    pozdrawiam
    tygisek
  • pinik 01.09.04, 16:11
    Hej,

    a ja z tej opcji bardzo, bardzo duzo korzystalam. Wprawdzie nigdy nie na typowe
    spacery (wtedy dziecku wygodniej w normalnym wozku), ale na zakupy (wlasciwie
    wszystkie zakupy zalatwialam sama, takze jedzenie, piluchy itd., bo z tym
    rozwiazaniem to nie byl wcale taki klopot). super bylo to takze na podroze
    samolotem. gore wozka nadawalam na bagaz, po lotnisku jezdzilam stelazem z
    fotelikiem, i w samolocie mialam fotelik (stelaz oddawalam przed drzwiami
    samolotu). Przydawalo sie rowniez bardzo, jak maly podczas jazdy zasnal, a ja
    musialam gdzies wyjsc (przy przekladaniu z fotelika do wozka mi sie budzil).
    dla mnie ta funkcja byla genialna. Dziecko szybko nabiera wagi i naprawde
    trudno jest je nosic w foteliku (co na poczatku sie wydaje).

    NIektore foteliki pasuja super w wozki-parasolki (na chwile jest to nieraz tez
    rozwiazanie, choc trzeba uwazac i naprawde ostroznie jechac itd.).
    --
    Pinik

    a to moj kochany Niczek (11.02.2003) smile
  • martael 01.09.04, 16:42
    Jak jest drogi to może kupisz używany? Ja tak zrobiłam do wózka Peg Perego. Już
    nie używamy tego fotelika i dopiero czuje jaka to była wygoda... Mamy w bloku
    podziemny garaż i daleko miejsce parkingowe. Niby parę kroków, ale z klockiem 10
    kg w jednej ręce i z zakupami w drugiej to czasami jakbym szła kilometr...
    Wozimy ze sobą parasolkę Chicco, ale jak synek uśnie (jak to zwykle bywa w
    samochodzie) to go najczęściej nie przekładam do parasolki, żeby się nie
    wybudził. Ale chyba wreszcie zacznę - w końcu plecy mam tylko jedne wink
    --
    lilypie.com/baby1/040908/0/0/1/+1
    Pozdrawiam,
    Marta, mama Gutka (8.09.2003)
  • martael 01.09.04, 16:53
    Aha, zapomniałam dodać, że na spacery w foteliku wychodziliśmy awaryjnie.
    Byliśmy nawet wczoraj, bo Gutek tak usmarował tapicerkę wózka, że trzeba ją było
    natychmiast namoczyć i uprać.
    --
    Pzdr.
    M
  • mamami 01.09.04, 17:07
    Ja kupujac fotelik koniecznie chcialam zeby pasowal do stelarza ale ja wybralam
    rozwiazanie o ktorym pisala pinik. Fotelik nie pasuje do wozka ktorego zwykle
    uzywamy ale jako stelaz kupilam wozek parasolke (fotelik maxi cosi city + wozek
    maxi taxi tico). Bardzo sobie chwale ten zestaw i czestogo uzywam. Stelaz
    jezdzi na codzien w samochodzie i wykorzystuje go przy kazdych zakupach i to
    wcale nie tylko w marketach. Uzywam zestawu nawet kiedy jade kupic malemu jakis
    ciuszek, bo z dzieckiem na reku nic sie nie da poogladac a stawianie fotelika
    na podlodze w sklepie i ciagle przenoszenie go za soba slabo mi sie podoba.
  • krasulas 01.09.04, 19:02
    Hej
    Moja Zuzka jest z lutego i w okresie 3 m-cy korzystałam z fotelika PLAY -
    rozkładany do pozycji leżącej. Było to o tyle wygodne, że sama znosiłam stelaż
    wózka CASUALPLAY i Zuzkę w foteliku (to model dla Mutsy-jest na tyle obszerny i
    szeroki, że miała nawet sporo miejsca). Sprawdziło się to również przy licznych
    podróżach i oczywiście zakupach. Nie narzekałam. Jednak ponownie kupiłabym
    wózek z wmontowywaną gondolką - chociaż kto wie (moje mieszkanko chyba nie
    pomieściłoby tylu dziecięcych akcesoriów). pozdrawiam
    Ania z Zuzką
  • mammax 02.09.04, 16:51
    Ja używałam fotelika samochodowego na stelażu bardzo często. To jest
    rewelacyjne rozwiązanie!!! zwłaszcza jak gdzieś jedziesz. I muszę przyznać że
    często widuję dziciaczki w takich fotelikach.
    Pozdrawiam,

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.