Dodaj do ulubionych

pink or blue - nie polecam

02.12.15, 18:26
Kupiłam 3 zestawy lego na pink or blue. Były to moje pierwsze zakupy, więc wykorzystałam rabat powitalny na 20 zł. Paczka wysłana sprawnie, niezniszczona, a w środku pudełko lego w takim stanie:

http://s7.postimg.org/97vay3hwr/DSC08052a.jpg
http://s7.postimg.org/ky98fhap7/DSC08055a.jpg

Od razu napisałam maila do sklepu z pytaniem jak mogli wysłać klocki w takim stanie - no sorry, niewidomy by wyczuł, że pudełko jest zmasakrowane i porwane. Zapytałam w jaki sposób te klocki zwrócić. Kurier umówiony bardzo sprawnie.

Po kilku dniach dostałam maila, że zwrócą mi kasę pomniejszoną o rabat powitalny.
Więc znowu piszę maila, że jak to potrącają mi to 20 zł - chyba powinni mi dać coś extra. W końcu oni wysłali mi uszkodzony produkt, a nie że ja zwracam bo mi się odwidziało. Napomknęłam o rzeczniku, o fanpage'u na FB i poinformowałam, że chcę odstąpić od umowy i zwrócić wszystko. Na koniec napisałam, że to były moje pierwsze i ostatnie zakupy u nich.
Odpowiedź ni z dupy ni z pietruszki - zero odniesienia do tego, co pisałam, tylko info o tym, że proponują mi kod na następne zakupy 30 zł. Klocków mi nie wymienią, bo nie mają. Kod de facto na 10 zł (bo 20zł teraz mi anulują). Śmiech na sali, że też w Polsce jest taki żałosny poziom obsługi klienta.

Kolejny mail z podkreśleniem, że nie dostałam odpowiedzi na moje pytania z poprzedniego maila. Koniec końców zwracam wszystko. Muszę tylko doczytać regulamin, żeby się później nie okazało, że mi za zwrot potrącą.

Ale nie polecam - naciągają na rabat, wysyłają uszkodzony produkt, by potem rabat anulować. Bardzo przedsiębiorcze podejście, nie ma co.
Obserwuj wątek
      • makoc Re: pink or blue - nie polecam 02.12.15, 18:38
        ja tez sie zawiodlam. Zamowilam fotelik z powitalnym rabatem i nic. Czekalam kilka tygodni, az pewnego dnia pieniadze wrocily na konto. Napisalam do nich, ze o co chodzi? Nagle pieniadze wracaja bez zadnego info? odpisali, ze przepraszaja, ze ktos zapomnial powiadomic, ze towaru braklo. Na pocieszenie przeslali rabat na 25 zl. Tylko, ze ja juz nie mam potrzeby nic wiekszego od nich zamawiac, a sama przesyłka kosztuje 20 zl!
          • dialam Re: pink or blue - nie polecam 02.12.15, 20:26
            wiadomo, że mogą się przydarzyć, chodzi o rozwiązanie wpadki, a tu jest żenujące, nie uważasz?
            sklep wysłał mi trefny produkt - i pisałam już, że mogę to zrozumieć, bo nie każdy pracownik się przykłada do swojej pracy, ale rozwiązanie reklamacji i anulacja zniżki to już świadczy o podejściu sklepu do klienta - wymieniłam z nimi kilka maili, a w żadnym nie wyszli mi na przeciw, za to skasują mnie 20 zł dlatego, że ich pracownik nawalił
              • dialam Re: pink or blue - nie polecam 03.12.15, 09:55
                tak właśnie chciałam zrobić, mam dać znać kiedy kurier może podjechać
                tyle, że 2 pozostałe lego, które kupiłam za 135zł mogę teraz kupić najtaniej za ok. 180zł, czyli będę w plecy więcej niż to 20 zł big_grin
                dla sportu napiszę jeszcze do rzecznika, bo nijak ich postępowanie ma się do ich regulaminu, wg którego powinnam dostać wymianę albo obniżkę na wadliwy produkt, a nie kurde anulację zniżki
                a może powinnam wrzucić fotkę na FB big_grin
                • patatajowa Re: pink or blue - nie polecam 03.12.15, 11:32
                  dialam napisała:

                  > tak właśnie chciałam zrobić, mam dać znać kiedy kurier może podjechać
                  > tyle, że 2 pozostałe lego, które kupiłam za 135zł mogę teraz kupić najtaniej za
                  > ok. 180zł, czyli będę w plecy więcej niż to 20 zł big_grin
                  czyli ciesz sie zamiast robic afere
                  > dla sportu napiszę jeszcze do rzecznika, bo nijak ich postępowanie ma się do ich regulaminu, wg którego powinnam dostać wymianę albo obniżkę na wadliwy produkt,
                  z pustego i salomon nie naleje...
                  > a może powinnam wrzucić fotkę na FB big_grin
                  pewnie, wraz z linkiem do tej dyskusji.
                  ja bym jeszcze do tego rzecznika o którym wczesniej wspominałaś wysmarowała pisemko i jakies donosiki do innych instytucji tylko jeszcze nie mam pojecia do jakich.
                  ale jak juz robic dym to na całego.
                  --
                  http://emotikona.pl/gify/pic/kotek.gif
                  • dialam Re: pink or blue - nie polecam 03.12.15, 18:55
                    właśnie napisałam do centrum porad konsumenckich z czystej ciekawości swoich praw w tej sytuacji, o czym poinformowałam też sklep i niedługo już miałam maila z pytaniem jakie rozwiązanie byłoby dla mnie satysfakcjonujące - uaktualnię wątek, jak sprawa się finalnie rozwiąże
        • fajna_myszka Re: pink or blue - nie polecam 02.12.15, 18:58
          to ja widocznie miałam szczęście, 2 zamówienia, jedno z klockami Lego (duży zestaw), drugie z rowerkiem biegowym Kettler. Oba expressowe, wszystko w porządku.

          Osobiście mogę polecić. Ale gdybym dostała takie zniszczone pudło z klockami jak założycielka wątku, to rzeczywiście bym zwątpiła w jakość obsługi tego sklepu....

          • dialam Re: pink or blue - nie polecam 02.12.15, 19:19
            Tak, jestem świadoma, że mnóstwo zleceń jest realizowanych bezproblemowo. Nie chodzi o to zniszczone pudełko - bo widocznie ktoś ma wylane na pracę i image firmy, ale o podejście sklepu w momencie reklamacji - nie mogą mi wysłać nowych klocków bo już nie ma, więc anulują mi zniżkę, choć resztę zakupów zostawiam. Choćby mi proporcjonalnie odjęli, nie wszystko odejmą. To jest naprawdę śmieszne, bo to marne 20zł.
            • gwen_s Re: pink or blue - nie polecam 03.12.15, 09:56
              ale dostałaś nowy kod, na 30zł... kręcisz aferę nie wiadomo o co... masz jeszcze 3 tyg do zamówienia innych rzeczy, czy tych samych klocków, chciałaś oszczędzić to niestety bywa... ze mają ostatnią rzecz na stanie, jeden klient się upomni inny nie... mogłaś klocki zostawić, pudełko skleić (jeżeli woreczki były całe w środku i ew wtedy domagać się większego rabatu z racji zniszczonego opakowania... weź też pod uwagę, że często gęsto to nie wina samego sklepu tylko kurierów... widziałaś kiedykolwiek co się dzieje na sortowni w magazynach?
              Ja zamawiałam już z 10x w PoB i nigdy nie miałam problemów, rzeczy od małych poprzez rowerki i akcesoria dla dzieciaków, nigdy nie miałam z nimi problemów.... i zawsze biorę za pobraniem, przy kurierze sprawdzając paczkę zauważyłabyś pogięte i mogłaś zwyczajnie odmówić...
              Załatwili zwrot, dali klejny rabat nie wiem gdzie Ty widzisz problem....
              • dialam Re: pink or blue - nie polecam 03.12.15, 10:36
                paczka nie była w żaden sposób uszkodzona, więc nie obwiniaj kuriera
                a problem widzę w podejściu do klienta - nie z mojej winy otrzymałam wadliwy produkt, więc należy mi się wymiana na wolny od wad albo zwrot całej kasy - klocków nie otwierałam, bo pudełko było zmiażdżone, więc klocki mogły być także uszkodzone
                rabatu na kolejne zakupy nie dostałam, tylko mi go zaproponowali, a nie chcę go, bo już nie zamierzam tam robić zakupów
                to że ty nie miałaś problemów, nie świadczy w żaden sposób o tym jak sklep się zachowa w sytuacji problemowej, czy respektuje swój regulamin i wogóle w jaki sposób podchodzi do klienta
                a jeśli dochodzenie swoich praw jest kręceniem afery, to gratuluję podejścia do życia big_grin
    • magdalenka79k Re: pink or blue - nie polecam 02.12.15, 19:11
      No niestety ja też kiedyś się naciełam. Robiłam w kwietniu dosyć duże zamówienie na urodziny młodszego skorzystałam z tego rabatu -20 ale doczytałam że jeszcze jest jakaś promocja że powyżej 300 jest minus 20 zł brakowało mi 10 zł więc zamówiłam jakąś ciastoline za około 30 zł. wpisałam kod wszystko pięknie mi odliczyło zadowolona czekam na przysyłke, jakież było moje zaskoczenie że do zapłaty miałam jednak te 20 zł doliczone...A już dałam sobie spokój z dochodzeniem prawdy po prostu u nich nic więcej nie kupię.
      --
    • marshi Re: pink or blue - nie polecam 03.12.15, 10:15
      Ja nie zamawiałam w tym sklepie, więc opinii nie wyrażę. Natomiast zgadzam się, że o jakości obsługi klienta świadczy rozwiązywanie nietypowych sytuacji/problemów. Takich wychodzących poza regulamin. Mogę polecić Riccardo i H&M. Zdecydowanie odradzam bonito. Piszę o podejściu do klienta.
      • lucyjkama Re: pink or blue - nie polecam 03.12.15, 15:50
        Ja bonito polecam całym sercem wink
        Przysłali mi inny tytuł niż zamówiłam. Napisałam maila i na drugi dzień miałam ten właściwy w domu, dostarczono kurierem a chodziło o książeczkę dla dziecka wartości może 6 zł. Myślałam że tą niewłaściwą książkę kurier od razu zabierze a się okazało że mam jej nie zwracać.
    • dialam Re: pink or blue - nie polecam 21.12.15, 20:06
      Dzisiaj mogę dopisać zakończenie całej historii, bo właśnie otrzymałam klocki od pink or blue - od razu po mailu z informacją, że napisałam do rzecznika (był to z mojej strony blef, gdyż najpierw zwróciłam się z zapytaniem do Federacji Konsumentów, nie do rzecznika), otrzymałam maila od pink or blue, żebym skorzystała z kuponu na 30 zł. Wyjaśnili, że przelew zrobili mi pomniejszony o wcześniej przyznany kod na 20 zł.
      Ponieważ nie chciałam robić więcej zakupów u nich, udało mi się wynegocjować kod bez minimalnej kwoty zakupu (znaczy MWZ 30 zł) oraz bez kosztów dostawy. Cała korespondencja trwała długo, 3 razy klocki, na które się decydowałam zostawały w międzyczasie wykupione.
      Jeśli kogoś interesowałaby odpowiedź, którą dostałam od Federacji Konsumentów, to wklejam najważniejsze: "W ocenie Federacji Konsumentów sprzedawca nie ma podstaw prawnych by cofnąć udzielony rabat. [...] sprzedawca musi liczyć się z ryzykiem zwrotów i powinien przewidzieć poniesione z tego tytułu koszty w strategii marketingowej."
      Podsumowując, na minus sklepu na pewno to, że mnie nie poinformowali, że cofną mi rabat, skoro to oni wysłali mi uszkodzone klocki, a nie mieli już takich klocków na stanie, by wymienić, nie zaproponowali też sami od siebie jakiegokolwiek rabatu w ramach utrzymania dobrej relacji z klientem. Dopiero mail o przekazaniu sprawy do rzecznika poskutkował.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka