Dodaj do ulubionych

A u kogo nie będzie prezentów dla nauczycieli?

07.06.18, 13:51
Mam na myśli te składkowe bony do CH, biżuterię, ekspresy do kawy, bukiety itd. i chodzi raczej o dzieci szkolne. Tylko dzieci same podejmą decyzję komu i w jaki sposób podziękują: kwiatek, laurka, czekoladki, albo zwykłe "dziękuję i życzenia miłych wakacji" smile
Edytor zaawansowany
  • slonko1335 07.06.18, 14:19
    Klasa mojej córki-wręczy swojemu ukochanemu wychowawcy czekoladowy puchar(pan uwielbia słodycze i czekoladę) na koniec roku-to wszystko. Sami takowy zamówili-klasa 5-koszt ok 50 złotych.

    U syna niestety na koniec 3 klasy cyrk i prezenty za tysiakawink

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • smoczy_plomien 07.06.18, 14:28
    Jak pracowałam w korpo na kierowniczym stanowisku to tak drogich prezentów nie dostawałam smile Mimo iż sponsorami byli Klienci, z którymi kontrakty opiewały czasem na kosmiczne dla Kowalskiego kwoty smile Swoją drogą w korpo już od takich kwot podarki trzeba zgłaszać, rejestrować i podlegają ocenie czy to nie korupcja.
  • makoja 07.06.18, 14:32
    U córki będzie, po raz pierwszy - bo zakończenie 3 klasy, ale bardzo skromnie - składka po 10 zł ( a pewnie 5-6 osób i tak nie wpłaci ) z tego kwiaty i bon co CH.
  • verika 07.06.18, 16:26
    U nas nie ma, przyjęcie czegokolwiek oprócz skromnego kwiatka przez nauczyciela skutkowałoby dywanikiem u dyrektora smile Od lat ten chory zwyczaj został wypleniony.
  • olesia301 07.06.18, 17:37
    Dlaczego uważasz że chory? Jest nauczyciel i nauczyciel. Jak się angażuje jest fajny i dużo daje siebie to dam. Jak ktoś olewa to nie. Naprawdę te 30 zł po 3 latach tak Was uwiera?

    --
    www.piotrusiek.pl/
    charytatywni.allegro.pl/listing?sellerId=26528032
  • mama.nygusa 07.06.18, 22:00
    30zl od osoby?

    --
    " Ostatnio dziecko mi się znarowiło

    czyli co zrobiło?
  • olesia301 07.06.18, 22:50
    tak

    --
    www.piotrusiek.pl/
    charytatywni.allegro.pl/listing?sellerId=26528032
  • mama.nygusa 08.06.18, 08:53
    Duzo.
    Wolalabym te kase przeznaczyc na Siepomaga.Z wiekszym pozytkiem.

    --
    " Ostatnio dziecko mi się znarowiło

    czyli co zrobiło?
  • olesia301 08.06.18, 09:58
    to przeznacz

    --
    www.piotrusiek.pl/
    charytatywni.allegro.pl/listing?sellerId=26528032
  • iciako 08.06.18, 09:58
    te 30 zł od osoby można po prostu różnie wydać
    u nas np. tort w przedszkolu dla całej kadry zamówiony - i będzie krojony i jedzony wspólnie z dziećmi
    nie widzę sensu by dawać kupony do sklepu, srebro czy serwisy komuś za jego uczciwą pełną pasji itp pracę

    --
    Iwona, mama Spryciuli, Pięknoty, Słodziaka i Fasolki
  • agusia1458 07.06.18, 22:29
    U nas na koniec 3 klasy Pani dostanie prawdopodobnie pióro.W tamtym roku ulubiona Pani naszych dzieci dostała bransoletkę.W innej 3 klasie z naszej szkoły planują natomiast bon do apartu za kilka stówek.
  • iciako 08.06.18, 08:09
    u nas kronika robiona przez dzieci (z pomocą rodziców wywołujących zdjęcia i koordynujących)
    a moja córka od siebie (3 klasa) namalowała na płótnie obraz ze słowem dziękuję

    --
    Iwona, mama Spryciuli, Pięknoty, Słodziaka i Fasolki
  • cyber-szuja 08.06.18, 13:12
    a momentami zrobiło się nerwowo wink
    U mojego dziecka powrót do tradycji, czyli kosz prezentowy tylko dla wychowawcy, bo panie z trójki chyba mają małego focha i na żadne inne prezenty się nie zgadzają, większości rodziców ta kwestia nie obchodzi, nie mówiąc już o problemie ściągalności składek na prezent. A szkoda, bo moim zdaniem wychowawczyni naprawdę fajna i chętnie kupiłabym jej vouchery do teatru, ale to podobno kiepski pomysł wink A wcześniej były i ręczniki, ekspresy do kawy, kosze, biżuteria, bony, kwiaty doniczkowe, zapas kawy, bony do CH, fotoksiążki, albumy itp. A teraz w 4 klasie skromnie wink
  • mama.nygusa 08.06.18, 13:18
    A jak sadzisz, dlaczego panie z 3 klasowej maja focha.Bo wszystko na ich glowach, a glownie sciaganie kasy, a chetnych barankow do strzyzenia zapewne z roku na rok mniej, a po drugie madre kobitki wink
    Oby jak najmniej takich nadgorliwych mamusiek jak Ty smile

    --
    " Ostatnio dziecko mi się znarowiło

    czyli co zrobiło?
  • cyber-szuja 08.06.18, 13:32
    Hahaha akurat mi daleko do nadgorliwości wink
  • cyber-szuja 08.06.18, 13:41
    Może tylko dodam, dla jasności, nie jestem zwolenniczką prezentów składkowych na zakończenie roku, ale jeśli już ma być, bo trójka klasowa chce coś kupić, to zasugerowałam voucher wink I wrzuć trochę na luz, to ja mam szuję w nicku tongue_out
  • mama.nygusa 08.06.18, 13:54
    Ty w niku, a ja w zyciu ;D jestem szuja.Jestem tez skarbnikiem big_grin i u nas nie ma zadnych prezentow.Nie bylo, nie ma i nie bedzie.Nikt sie nie wychyla, ze chce, ale fakt jest tez taki, ze nawet 40zl na rok, na potrzeby klasy nie chca dac i tylko polowa sie zobowiazuje.Ciezko jest gospodarowac takimi malymi pieniedzmi, musze kupic kilka ksiazek na koniec roku, czesc oddac na RR szkolna, kupic produkty na wigilie klasowa-napoje,talerzyki itp.A dzieciaki jesscze chca cos na zajaca i mikolaja.Tylko rodzice kasy na to nie chca dac.

    --
    " Ostatnio dziecko mi się znarowiło

    czyli co zrobiło?
  • aggala 08.06.18, 22:50
    Ja jestem zwolenniczką składkowych prezentów+kwiatów od całej klasy. Uważam, że lepiej jeśli nauczyciel dostanie jeden większy bukiet niż 20 indywidualnych, z którymi potem nie ma co zrobić i lepiej, jeśli prezent jest od wszystkich niż potem np. większość dzieci poprzestanie na kwiatach, a pojedynczy rodzice (wszystko jedno czy w dobrej wierze czy z niskich pobudek) wyskoczą z prezentem innym niż coś symbolicznego. Tylko że osobiście uważam, że dla przyzwoitych nauczycieli bardzo drogi prezent, nawet składkowy, jest krepujący. W ubiegłym roku prezent + kwiaty dla wychowawczyni zamknęliśmy w kwocie ok. 200 zł, dla pozostałej dwójki nauczycieli (klasa II) były zupełnie symboliczne kwiaty lub czekoladki. Kupując indywidualnie kwiaty/upominki, rodzice na pewno wydaliby więcej.
    Inna sprawa, jeśli udałoby się np. przeprowadzić akcję, że w ogóle nie przynosimy kwiatów/prezentów na zakończenie roku, a pieniądze przeznaczamy na jakiś wspólnie wybrany cel charytatywny. Byłabym jak najbardziej za takim rozwiązaniem.
  • ablacim 09.06.18, 22:03
    Ja jestem nauczycielką i dla mnie te wszystkie bony, biżuteria i, o zgrozo, serwisy do kawy to jakieś nieporozumienie. Czułabym się niezręcznie otrzymując taki prezent. Gdy moja klasa mnie żegnała, kupiła mi książkę o koniach (wiedzieli, że kocham) i chyba jakieś kwiaty. I ok- prezent o znikomej wartości materialnej a jednak znaczący i osobisty. Było mi miło i im chyba też. Ale bony? To jak wręczenie pieniędzy.
    Kilka lat temu w przedszkolu mojego syna wybuchła afera. Składka na prezent od dzieci na zakończenie roku miała wynieść po 30 zł od osoby (nie było to zakończenie przedszkola). Mamusie zdziwione, że ktoś się rzuca, bo "w zerówce to się po 50 składają". Argument, że panie nauczycielki mogą się poczuć niezręcznie nie spotkał się że zrozumieniem. Niektóre mamusie pobiegły do pań (!) na skargę, że grupa rodziców (tu padały nazwiska) nie chce się złożyć na biżuterię. Cyrk i niesmak.
  • aggala 10.06.18, 06:53
    Cieszę się, że to piszesz, bo ja będąc w "trójce klasowej" muszę odpierać pomysły prezentów typu bon. Inni rodzice są zdziwieni, że odmawiam kupowania takich upominków, bo uważają, że to najbardziej praktyczne - "nauczyciel wybierze to, co lubi, a inaczej to nie trafimy z wyborem". Nie dociera do nich, ze równie dobrze mogliby dać X zł w kopercie. Inna sprawa, że ze strony szkoły (przedszkola) mógłby pójść z wyprzedzeniem jasny i konsekwentny przekaz, że drogie prezenty nie są mile widziane. Pracuję na uczelni, gdzie kilka lat temu nakręciła się tradycja obdarzania po egzaminach magisterskich/licencjackich bukietami kwiatów + prezentami (typu słodycze) nie tylko promotora, ale też recenzenta, a nieraz i przewodniczącego komisji. Było to dla nas krepujące, ale ze strony dziekanów popłynął jasny przekaz do studentów, że są to praktyki niepotrzebne i właściwie w ciągu jednego roku zostało to ukrócone.
  • olesia301 10.06.18, 11:48
    Gdybym to ja się szarpnęła na prezent np za 400 zł, to ok - trochę sporo

    U nas składka po 30 zł - na zakńczenie roku sądzę, że i tak - jeśli nie byłoby składki - każdy dałby bukiet. Ładny bukiet tak ok 25-30 zł (slbi i więcej oczywiście). Nie uważam, że to jakaś masakryczna kwota od dziecka. W ten sposób pani zamiast 25 bukietów ma pamiątkę i fotoksiążkę ze zdjęciami dzieci z 3 lat.


    --
    www.piotrusiek.pl/
    charytatywni.allegro.pl/listing?sellerId=26528032
  • ablacim 10.06.18, 14:07
    A sama fotoksiążka i bukiet nie wystarczyłyby? Denerwuje mnie, że teraz jest jakiś taki trend, że ma być na bogato. Gdy ja chodziłam do szkoły prezentem składkowym był zazwyczaj duży bukiet/kosz z kwiatami czy słodyczami. Teraz są bony - to jest dla mnie forma naprawdę mocno żenująca i wręcz nie do przyjęcia. Większość nauczycieli, których znam, a z racji zawodu znam ich wielu, poczułaby się z tym dziwnie.

    Myślę, że duża część dzieci nie przyniosłaby bukietu tylko jeden kwiat. Myślę też, że dla wielu rodziców te wydatki na prezenty są irytujące a dla nauczycieli niezręczne (sama stoję po 2 stronach barykady). 750 PLN ( 25 razy 30) to przesadzona kwota na dowód wdzięczności.
    A jeszcze dodam, że najlepiej wspominam nie te klasy, które dały mi najdroższy prezent, ale te, w których były po prostu fajne, sympatyczne dzieciaki. Często byli to biedni i słabi uczniowie, którzy na pożegnanie dali mi 1 kwiatek od całej klasy.
  • olesia301 10.06.18, 14:17
    Nie wiem ale 1 kwiat po 3 latach zaangażowanej pracy? Słabo dość. No chyba, że naprawdę Cię nie stać to

    --
    www.piotrusiek.pl/
    charytatywni.allegro.pl/listing?sellerId=26528032
  • ablacim 10.06.18, 14:48
    Szczerze? Czym się mierzy wdzięczność? Ilością wydanej kasy? Można zorganizować miłe pożegnanie z poczęstunkiem dla wszystkich i po 1 kwiatku od dziecka. Fotoksiążka - super pomysł do tego na pamiątkę. 1 kwiat od 1 dziecka to nie jest nienormalne. To miłe i nie sprawia, że nauczyciel czuje się niezręcznie.

    Kiedyś dostałam od dziecka laurkę. Na pożegnanie. Pamiętam do dziś. Duże bukiety też dostawałam i nie pamiętam od kogo.
    A skąd wiesz, że każdego z rodziców akurat w tej chwili stać na te 30 zł? Moze by i woleli kupić 1 kwiatek albo dziecko zrobiłoby laurkę, ale nie wypada przecież, bo zaraz będą inni rodzice spoglądać krzywo i dyskutować.
    Inna kwestia, że jeśli znajdzie się ktoś "życzliwy" to nauczyciel może mieć problemy.
  • olesia301 10.06.18, 14:58
    Mile pożegnanie z poczęstunkiem.
    Plus ten symboliczny kwiatek
    Uważasz że koszty nie mówiąc o organizacji są mniejsze??
    Meczy mnie już ta dyskusja
    Ja akurat jestem za prezentem. Kupimy to zadałem tylko pytanie by się doradzić. Jak ktoś ma problem nie musi w zasadzie dawać nic. Szkole czy przedszkole o tak dziecko skończy.

    --
    www.piotrusiek.pl/
    charytatywni.allegro.pl/listing?sellerId=26528032
  • ablacim 10.06.18, 15:06
    Wspólny poczęstunek może akurat kosztować sporo mniej. I daje coś bezcennego - wspólne spędzenie czasu. Bo nie tylko kasa w życiu się liczy.
    Napisałam tylko jak z innej perspektywy wygląda wręczanie drogich prezentów. Ale widać taka "nowa świecka tradycja".
    I napisałam też jak się często kończy próba rozmowy z kilkoma ambitnymi matkami w kwestii organizacji alternatywnych sposobów na pożegnanie pani.
  • olesia301 10.06.18, 15:08
    nie, nie nowa


    moja cała rodzina w edukacji pracuje i zawsze po zakończeniu pewnego etapu edukacjyjnego był upominek

    --
    www.piotrusiek.pl/
    charytatywni.allegro.pl/listing?sellerId=26528032
  • olesia301 10.06.18, 15:12
    jeszcze jedno - czy ja piszę że kasa tylko się liczy?
    akurat spędzamy z paniami mnóstwo czasu na warsztatach z dziećmi i występach, czasem nie ogarniam ile tego organizują. Wyjazdy, wspólne robienie mydełek itd
    Te nasze panie są naprawdę wyjątkowe, także jako osoby.
    Czy jestem jakoś specjalnie ambitna? Nie wiem. Nikt w grupie nie protestował, dużo osób wręcz dodaje dodatkowo coś a także dla siebie zamawiają fotoksiążkę.
    A takie zrobienie laurki przez dziecko? Na pewno fajne, na pewno mój syn zrobi - jako dodatek smile



    --
    www.piotrusiek.pl/
    charytatywni.allegro.pl/listing?sellerId=26528032
  • b.bujak 10.06.18, 23:34
    aggala napisała:

    > Ja jestem zwolenniczką składkowych prezentów+kwiatów od całej klasy. Uważam, że
    > lepiej jeśli nauczyciel dostanie jeden większy bukiet niż 20 indywidualnych, z
    > którymi potem nie ma co zrobić i lepiej, jeśli prezent jest od wszystkich niż
    > potem np. większość dzieci poprzestanie na kwiatach,

    ale tu chodzi też o osobisty udział dziecka w podziękowaniach - to też cenna nauka stanąć przed kimś z kwiatkiem i powiedzieć parę miłych słów


    --
    5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
  • aggala 11.06.18, 06:09
    Dlatego moje dzieci zawsze robiły dodatkowo coś od siebie - kartę z podziękowaniami lub inny drobiazg wykonany własnoręcznie. Nawet jeśli nauczyciel wyrzuci to przy najbliższych porządkach, to trudno - kwiaty też nie stoją wiecznie. Właśnie w tym roku nie wiem, jak to ugryźć, bo córka jest w IV klasie i trochę jej już głupio z "laurką" występować, zwłaszcza że wychowawcą jest nauczyciel wfwink
  • aggala 11.06.18, 06:16
    b.bujak napisała:

    > ale tu chodzi też o osobisty udział dziecka w podziękowaniach - to też cenna nauka stanąć przed kimś z kwiatkiem i powiedzieć parę miłych słów

    W naszych klasach do tej pory nigdy tak nie robiliśmy, ale podoba mi się pomysł, żeby kupić np. po jednej identycznej róży dla każdego dziecka. Każdy ma wtedy okazję wręczyć osobiście. Tylko warunkiem jest konsekwentne dogadanie się z rodzicami, żeby nie kupowali dodatkowo innych kwiatów.
  • mama.nygusa 11.06.18, 10:09
    Podnioslas wazna kwestie.Tez kiedys chcialam kupic jeden wiekszy bukiet od calej klasy, ale dostalam anonimowe informacje zwrotne, ze jednak nie, bo bukiet wreczy jedna osoba, a reszta dzieci bedzie sie czula pokrzywdzona, po przemysleniu sprawey przyznalam racje.

    --
    Jethon: PiS łamie konstytucję
    Mazurek: W którym miejscu
    Jethon: Nie wiem, nie znam się
  • bbkk 13.06.18, 22:17
    Dlatego u nas jest bukiet składający się z pojedynczych kwiatów wręczanych przez każde dziecko. I potem nauczyciel ma 24 jednakowe róże smile a każde dziecko po świadectwo idzie z kwiatkiem w łapce

    --
    http://www.cosgan.de/images/midi/teufel/f020.gif
  • olesia301 11.06.18, 09:41
    ależ to oczywiśćie też będziesmile

    --
    www.piotrusiek.pl/
    charytatywni.allegro.pl/listing?sellerId=26528032
  • bo76 10.06.18, 23:10
    To ja Was z perspektywy nauczyciela będę błagać - nie dawajcie tych prezentów!!! Od lat walczę z tym kretyńskim zwyczajem. Już nie wiem, co gorsze - gigantyczne bukiety, czy krępujące prezenty. Ja od razu na pierwszym zebraniu uprzedzam, że nie biorę i proszę o przeznaczenie pieniędzy na jakieś chore dziecko, cel charytatywny, na lody dla klasy itp., żeby nie było kwasów, bo zawsze znajdą się rodzice, którzy przyjdą i "może jednak się Pani namyśli?...
    Naprawdę, coś malutkiego w stylu samodzielnie zrobiona kartka, zdjęcie klasy z podpisami - takie zwykłe, samodzielnie zrobione tablo w zwykłej antyramie - to dla mnie najlepsze pamiątki, które jednocześnie nie stawiają mnie w kretyńskim położeniu - co teraz z tym fantem zrobić? A przecież zawsze proszę od początku w każdej swojej klasie - nie tak, zróbcie coś drobnego dla innych nauczycieli i idźcie im osobiście podziękować jako klasa.
    Tydzień temu żegnałam swoich kolejnych maturzystów. Bardzo, bardzo fajna klasa, znali mnie dobrze. Dostałam cudowny, spersonifikowany prezent - piłeczkę z materiału (bo wyznaczam do odpowiedzi rzucając piłką, a widzieli, że stara dogorywa) i przerobione na wersję niemieckojęzyczną merci - tzn napis przerobili i zankleili tak, że jest jak oryginał, ale w nauczanym przeze mnie języku. Zjedliśmy razem, opakowanie zostało w klasie na pamiątkę Drobiazgi - ale obie rzeczy dokładnie wiem, że były starannie przemyślane pode mnie i sprawiły mi wiele radości. Naprawdę, takie rzeczy się liczą - uczmy tego swoje dzieci. Moje np. osobiście pieką, przyozdabiają i robią spersonalizowane napisy na ciasteczkach, które potem ładnie pakują i zanoszą swoim nauczycielom z podziękowaniem. Naprawdę można wymyślić coś fajnego, niedrogiego, ale pokazującego, że chce się wyrazić wdzięczność.
  • cyber-szuja 12.06.18, 11:00
    Tylko niestety w wielu szkołach, przedszkolach brakuje tego odgórnego komunikatu o niekupowaniu drogich prezentów... a niektóre mamusie (ciekawe dlaczego nie tatusiowe wink ) prześcigają się w coraz wymyślniejszych prezentach. Ale to nie wszystko, u mojego dziecka w młodszych klasach na zakończenie roku wychowawczyni wręczała dyplomy z podziękowaniem i upominki rodzicom, babciom, którzy jej zdaniem na to zasłużyli - za udział w wycieczce, pomoc przy organizacji imprezy klasowej itp. i oczywiście podziękowanie dla trójki klasowej za wspaniałą współpracę uncertain
  • edyta_32 12.06.18, 11:28
    to ja dodam ,że u nas klasa 2 szkoła podstawowa Pani jako Pani "DLA SIEBIE" nie dostaje nic. Takie było jej życzenie. Sładka roczna na trójke klasowa to 40 zł. Ponieważ widzimy,że Pani za własne pieniądze w ciagu roku szkolnego kupuje pomoce dydaktyczne dla naszej klasy np: zegar magnetyczny z synchronizowanymi wskazówkami itp. to kupujemy w kwocie 150 zł pomoce dydaktyczne dla nauczyciela już do 3 klasy tj. Nikt nie bedzie miał pretensji,że Pani "wzieła" a skorzysta i Pani i cała klasa i klasy następne wink

    --
    -----
    Mama
    CUDOWNEJ CÓRECZKI i CUDOWNEGO SYNKA
    Julia 27.08.2009 i Bartosz 07.03.2013
  • angazetka 12.06.18, 12:18
    > Tylko niestety w wielu szkołach, przedszkolach brakuje tego odgórnego komunikatu o niekupowaniu drogich prezentów.

    W wielu szkołach także to nauczyciele naciskają na prezenty (i to takie typu mikrofala albo lodówka).
  • silje78 12.06.18, 19:10
    U nas nie kupujemy prezentu od wszystkich dzieci. Dzieci same daja kwiatka. Koniec 4 klasy.
  • areola82 13.06.18, 13:58
    Szczerze to nie wiem czy trójka klasowa coś kupi czy nie, wiem tylko że mamy nie przynosić każdy swoich kwiatów/bombonierek itp, bedzie jeden wspólny od klasy. Co do składek to mamy zasadę że na pierwszym zebraniu w danym semestrze składamy sie po 60zł. czyli 120zł na rok, raz na wycieczkę klasową i nie ma już żadnych innych składek. W pierwszym semestrze trójka ogarnia za to dzień chłopaka, dzień nauczyciela, mikołaja, wigilię klasową a w drugim semestrze - dzień kobiet, dzień dziecka, zakończenie roku. Dodatkowo w całym roku panie z trójki dostarczają do klasy co jest potrzebne,np ręczniki papierowe, chusteczki nawilżane itp.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.