Dorzucę swoje 3 grosze do tego wątku, bo jestem wielką miłośniczką laufradów.
Mój 7-letni syn jeździł na laufradzie PUKY (12') dosyć długo (dopóki nie
wyrósł). Zaczął jak miał ok.3 lat. Dla młodszych dzieci lepszy 10'. Jak dla
mnie laufrad obowiązkowo powinien mieć hamulec. Półka na nogi synowi się
przydawała - gdy zjeżdżał z górki lub jeździł przez kałuże trzymał tam nogi.
Zresztą przydaje się do 'trzymania równowagi'. Hamulec wiadomo - nawet na
laufradzie nieźle się można rozpędzić. Poza tym moje laufradowe dziecko
pokonywało na nim niezłe odległości. 7-10 km. Aha, podnóżek to już bajer, ale
syn bardzo go lubił i używał.
--
--- Zorro - nie - Matka ---
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.