KRUS zna się ktoś może? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam pytanie:
    1. Czy naprawdę wysarczy mieć hektar ziemi, zeby płacić to
    ubezpieczenie?
    2. Czy ktoś sprawdza co się na tej ziemi robi?
    3. Na jakiej postawie i czy w ogóle się wylicza dochody?
    4. Czy trzeba być zameldowanym w poblizu posiadanej ziemi? Czy np
    moge mieć działkę w Dużyznach Wielkich a meldunek w Łomży?
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
    • heh wlasnie dlatego KRUS powinien byc dla najubozszych rolnikow a to czy sie
      nalezy mozliwosc takowego ubezpieczenia powinno byc ostro weryfikowane - nie
      kombinuj czy naprawde problemem jest placenie najnizszego zusu?
    • Chyba ten hektar to do podatków a nie do krusu sie odnosi.
      Powyżej hektara nizsze podatki się płaci.
    • Doczytałam, że trzeba mieć gospodarstwo rolne...
      Masakra. Znów mnie ex oszukał. Idiota!
      --
      http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
      • Ja nie mam gospodarstwa rolnego.

        --
        "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
        zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
        temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
    • zebra12 napisała:

      > Mam pytanie:
      > 1. Czy naprawdę wysarczy mieć hektar ziemi, zeby płacić to
      > ubezpieczenie?

      Jest takie coś jak hektar powierzchni i hektar przeliczeniowy. Wszystko zależy
      od klasy ziemi.
      Moja ziemia to 1,7ha powierzchni, klasa VI, przeliczeniowo niecały 1ha.
      Poniżej 1ha przeliczeniowego (czytaj:ja) i 2ha powierzchni ogółem możesz
      ubezpieczyć się DOBROWOLNIE w KRUS.
      W sytuacji, gdy po przeliczeniu masz ponad 1ha, podlegasz OBOWIĄZKOWEMU
      ubezpieczeniu w KRUS, wtedy już nie możesz zawiesić np. KRUS i przejść chwilowo
      na UP. Ja mogę i zmieniam, jak mi pasujesmile
      Czyli wracając do pytania, najważniejsza jest powierzchnia po przeliczeniu!
      Do 1ha-dobrowolnie, na wniosek.
      Powyżej 1ha przeliczeniowego lub 2ha powierzchni -obowiązkowo.

      > 2. Czy ktoś sprawdza co się na tej ziemi robi?

      Tak, przynajmniej w przypadku ziemi wyższej klasy.

      > 3. Na jakiej postawie i czy w ogóle się wylicza dochody?

      Dochody w moim przypadku wylicza urząd, na podstawie szacunkowego dochodu z
      ziemi tej klasy.

      > 4. Czy trzeba być zameldowanym w poblizu posiadanej ziemi? Czy np
      > moge mieć działkę w Dużyznach Wielkich a meldunek w Łomży?


      Nie trzebasmile

      --
      "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
      zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
      temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
      • smile
        --
        http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
      • Jeszcze mam pytanie:
        Mam 1,777ha przeliczeniowego. Płacę za to podatek roczny rozbity na
        kwartalne raty. Czy oprócz tego płaci się jeszcze jakąś składkę na
        to ubezpieczenie?
        I teraz tak: jeśli mąż ma z tego KRUS, to czemu ja ZUS?
        Pytam o to wszystko, bo mnie oszukuje, jak nic.
        --
        http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
        • zebra12 napisała:

          > Jeszcze mam pytanie:
          > Mam 1,777ha przeliczeniowego. Płacę za to podatek roczny rozbity na
          > kwartalne raty. Czy oprócz tego płaci się jeszcze jakąś składkę na
          > to ubezpieczenie?

          Masz pewnie na myśli podatek gruntowy, rozkładany na kwartały.
          Tak, poza tym płacisz dodatkowo składkę ubezpieczeniową.
          Czyli dwie opłaty.
          Ja teraz mam KRUS zawieszony i płacę tylko podatek gruntowy.

          > I teraz tak: jeśli mąż ma z tego KRUS, to czemu ja ZUS?
          > Pytam o to wszystko, bo mnie oszukuje, jak nic.

          Oj, tu mogę się pomylić.
          Jest forum dla KRUSowców, lepiej tam dopytaj.
          Może byłaś zbyt krótko na KRUSie. Z tego co kojarzę, trzeba być chyba dwa lata
          na składkach w KRUSie, żeby można było płacić te składki zamiast ZUS. Ale tu się
          przepisy zmieniają a i mnie nie wszystkie rzeczy interesują, stąd luki w
          przepisachsmile

          Pozdrawiamsmile
          Ja mam ten KRUS jako dodatek, nigdy nie zamieniałam z ZUSsmile

          --
          "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
          zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
          temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
          • Po za podatkiem płaci się składki kwartalne w wysokości ok. 300zł. Jeśli mąż ma
            krus a ty zus to on powinien zgłosić Cię do ubezpieczenia jako członka rodziny.
            Zus jeśli się nie mylę płacą osoby które były zatrudnione na umowę o pracę itp.
            a krus rolnicy ew. osoby posiadające ziemię rolną(przepraszam jeśli coś pomyliłam).
            --
            http://www.suwaczek.pl/cache/ec5430899f.png
            • Mam nadzieję, że KRUS nie jest obowiązkowy, gdy płacę ZUS... Mimo,
              że mam ponad hektar przeliczeniowy.
              --
              http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
              • Nie, ZUS jest zawsze przed KRUSem. Jest ważniejszy i ma pierwszeństwo płatności.
                Dwóch rzeczy na raz nie da się płacić. Ja raz płacę ZUS a raz KRUS.

                --
                "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
                zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
                temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
                • Jeśli ziemia jest współwłasnością to można sobie mieć ten KRUS z
                  całości? Czy z jakiejś części? Chociaż współwłasność to raczej
                  każdy może z calości placić.
                  Al mógłby chodziać raz do roku trawę skosić, bo sięga do nosa.
                  --
                  http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
                  • Jeśli macie współwłasność na całej powierzchni to wszelkie zobowiązania dotyczą
                    całego areałusmile
                    Tak jak w domu, mieszkaniu, na działce...
                    Nie da się płacić czynszu czy gazu za jeden pokójsmile

                    --
                    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
                    zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
                    temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
    • zebra12 napisała:

      > Mam pytanie:

      1. Czy naprawdę wysarczy mieć hektar ziemi, zeby płacić to
      > ubezpieczenie?

      Tak.
      Ja przez kilka lat miałam "działy specjalne produkcji rolnych" czyli hodowlę
      kotów i też byłam rolnikiemsmile
      Po wejściu do unii zmieniły się przepisy i koty już nie polegają ubezpieczeniusmile

      2. Czy ktoś sprawdza co się na tej ziemi robi?

      nie.
      Możesz ją komuś wydzierżawić albo może leżeć odłogiem.

      4. Czy trzeba być zameldowanym w poblizu posiadanej ziemi? Czy np
      > moge mieć działkę w Dużyznach Wielkich a meldunek w Łomży?

      nie nie musisz być tam zameldowana, ale pamiętaj ziemia musi być rolna.
      • > zebra12 napisała:
        >
        > > Mam pytanie:
        >
        > 1. Czy naprawdę wysarczy mieć hektar ziemi, zeby płacić to
        > > ubezpieczenie?

        tak ale pod warunkiem że nie masz innego tytułu do objęcia ubezpieczeniem (czyli
        np nie jesteś pracownikiem w pojęciu KP)
        czyli każde inne ubezpieczenie społeczne ma pierwszeństwo przed
        ubezpieczeniem rolniczym.


      • Czy aby na pewno ziemia wysokiej klasy może leżeć odłogiem?
        Moja leży ale mam VI klasę.

        Chyba, że bierzemy dopłaty. Może wtedy trzeba uprawiać.

        --
        "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
        zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
        temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
        • Zebro, ale Ty nie pracujesz przecież na czarno wink
          Rzecz się ma w ten sposób, ze gdybyś tfu, tfu prace straciła, to nie będziesz
          się mogła zarejestrować w UP, bo mając 1,77 ha przeliczeniowego z automatu
          będziesz Krusowcem. Natomiast gdybyś wtedy chciała jednak być w UP musisz ziemię
          wydzierżawić lub udowadniać, że na niej nic nie uprawiasz.
          Zasadniczo możesz mieć "rolę" nawet pod Suwałkami. O ile dobrze rozumiem - mąż
          jako artysta ubezpieczony jest w krus, bo nie ma innego tytułu ubezpieczenia? Ty
          niestety nie możesz przejść "dobrowolnie" nawet na krus, bo masz umowę o pracę.
          • Ja nie chcę płacić KRUSu. Nie byłam jednak pewna, czy nie mam
            takiego obowiązku, gdy mam ponad hektar. Ale już wiem, że nie. A na
            exa wkurzyłam się, o obiecał mi przy podziale dac dom, a ja mu w
            zamian więcej ziemi, żeby mógł sobie płacić KRUS. A on mnie oszukał
            i teraz się wyparł wszystkiego. A na dodatek płacę podatek rolny i
            leśny za niego, bo on zaniedbywał i było ryzyko interwencji
            komornika i wciagnięcia mnie jako solidarnie zobowiązanej na liste
            dłuzników. A ponieważ myslę o kredycie, to skuliłam uszy i płace ten
            głupi podatek. Podział działki byłby wybawieniem, ale na razie jest
            niemożliwy, bo nie ma drogi dojazdowej. Jestem w trakcie jej
            załatwiania.
            --
            http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.