Dodaj do ulubionych

KRUS zna się ktoś może?

12.07.10, 16:12
Mam pytanie:
1. Czy naprawdę wysarczy mieć hektar ziemi, zeby płacić to
ubezpieczenie?
2. Czy ktoś sprawdza co się na tej ziemi robi?
3. Na jakiej postawie i czy w ogóle się wylicza dochody?
4. Czy trzeba być zameldowanym w poblizu posiadanej ziemi? Czy np
moge mieć działkę w Dużyznach Wielkich a meldunek w Łomży?
--
http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
Edytor zaawansowany
  • 12.07.10, 16:15
    heh wlasnie dlatego KRUS powinien byc dla najubozszych rolnikow a to czy sie
    nalezy mozliwosc takowego ubezpieczenia powinno byc ostro weryfikowane - nie
    kombinuj czy naprawde problemem jest placenie najnizszego zusu?
  • 12.07.10, 16:26
    Chyba ten hektar to do podatków a nie do krusu sie odnosi.
    Powyżej hektara nizsze podatki się płaci.
  • 12.07.10, 16:29
    Doczytałam, że trzeba mieć gospodarstwo rolne...
    Masakra. Znów mnie ex oszukał. Idiota!
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
  • 12.07.10, 17:51
    Ja nie mam gospodarstwa rolnego.

    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
    zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
    temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • 12.07.10, 17:49
    zebra12 napisała:

    > Mam pytanie:
    > 1. Czy naprawdę wysarczy mieć hektar ziemi, zeby płacić to
    > ubezpieczenie?

    Jest takie coś jak hektar powierzchni i hektar przeliczeniowy. Wszystko zależy
    od klasy ziemi.
    Moja ziemia to 1,7ha powierzchni, klasa VI, przeliczeniowo niecały 1ha.
    Poniżej 1ha przeliczeniowego (czytaj:ja) i 2ha powierzchni ogółem możesz
    ubezpieczyć się DOBROWOLNIE w KRUS.
    W sytuacji, gdy po przeliczeniu masz ponad 1ha, podlegasz OBOWIĄZKOWEMU
    ubezpieczeniu w KRUS, wtedy już nie możesz zawiesić np. KRUS i przejść chwilowo
    na UP. Ja mogę i zmieniam, jak mi pasujesmile
    Czyli wracając do pytania, najważniejsza jest powierzchnia po przeliczeniu!
    Do 1ha-dobrowolnie, na wniosek.
    Powyżej 1ha przeliczeniowego lub 2ha powierzchni -obowiązkowo.

    > 2. Czy ktoś sprawdza co się na tej ziemi robi?

    Tak, przynajmniej w przypadku ziemi wyższej klasy.

    > 3. Na jakiej postawie i czy w ogóle się wylicza dochody?

    Dochody w moim przypadku wylicza urząd, na podstawie szacunkowego dochodu z
    ziemi tej klasy.

    > 4. Czy trzeba być zameldowanym w poblizu posiadanej ziemi? Czy np
    > moge mieć działkę w Dużyznach Wielkich a meldunek w Łomży?


    Nie trzebasmile

    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
    zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
    temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • 12.07.10, 20:26
    smile
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
  • 12.07.10, 20:37
    Jeszcze mam pytanie:
    Mam 1,777ha przeliczeniowego. Płacę za to podatek roczny rozbity na
    kwartalne raty. Czy oprócz tego płaci się jeszcze jakąś składkę na
    to ubezpieczenie?
    I teraz tak: jeśli mąż ma z tego KRUS, to czemu ja ZUS?
    Pytam o to wszystko, bo mnie oszukuje, jak nic.
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
  • 12.07.10, 21:26
    zebra12 napisała:

    > Jeszcze mam pytanie:
    > Mam 1,777ha przeliczeniowego. Płacę za to podatek roczny rozbity na
    > kwartalne raty. Czy oprócz tego płaci się jeszcze jakąś składkę na
    > to ubezpieczenie?

    Masz pewnie na myśli podatek gruntowy, rozkładany na kwartały.
    Tak, poza tym płacisz dodatkowo składkę ubezpieczeniową.
    Czyli dwie opłaty.
    Ja teraz mam KRUS zawieszony i płacę tylko podatek gruntowy.

    > I teraz tak: jeśli mąż ma z tego KRUS, to czemu ja ZUS?
    > Pytam o to wszystko, bo mnie oszukuje, jak nic.

    Oj, tu mogę się pomylić.
    Jest forum dla KRUSowców, lepiej tam dopytaj.
    Może byłaś zbyt krótko na KRUSie. Z tego co kojarzę, trzeba być chyba dwa lata
    na składkach w KRUSie, żeby można było płacić te składki zamiast ZUS. Ale tu się
    przepisy zmieniają a i mnie nie wszystkie rzeczy interesują, stąd luki w
    przepisachsmile

    Pozdrawiamsmile
    Ja mam ten KRUS jako dodatek, nigdy nie zamieniałam z ZUSsmile

    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
    zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
    temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • 12.07.10, 23:01
    Po za podatkiem płaci się składki kwartalne w wysokości ok. 300zł. Jeśli mąż ma
    krus a ty zus to on powinien zgłosić Cię do ubezpieczenia jako członka rodziny.
    Zus jeśli się nie mylę płacą osoby które były zatrudnione na umowę o pracę itp.
    a krus rolnicy ew. osoby posiadające ziemię rolną(przepraszam jeśli coś pomyliłam).
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ec5430899f.png
  • 13.07.10, 08:15
    Mam nadzieję, że KRUS nie jest obowiązkowy, gdy płacę ZUS... Mimo,
    że mam ponad hektar przeliczeniowy.
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
  • 13.07.10, 09:57
    Nie, ZUS jest zawsze przed KRUSem. Jest ważniejszy i ma pierwszeństwo płatności.
    Dwóch rzeczy na raz nie da się płacić. Ja raz płacę ZUS a raz KRUS.

    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
    zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
    temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • 13.07.10, 10:29
    Jeśli ziemia jest współwłasnością to można sobie mieć ten KRUS z
    całości? Czy z jakiejś części? Chociaż współwłasność to raczej
    każdy może z calości placić.
    Al mógłby chodziać raz do roku trawę skosić, bo sięga do nosa.
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
  • 13.07.10, 11:00
    Jeśli macie współwłasność na całej powierzchni to wszelkie zobowiązania dotyczą
    całego areałusmile
    Tak jak w domu, mieszkaniu, na działce...
    Nie da się płacić czynszu czy gazu za jeden pokójsmile

    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
    zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
    temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • 13.07.10, 10:22
    zebra12 napisała:

    > Mam pytanie:

    1. Czy naprawdę wysarczy mieć hektar ziemi, zeby płacić to
    > ubezpieczenie?

    Tak.
    Ja przez kilka lat miałam "działy specjalne produkcji rolnych" czyli hodowlę
    kotów i też byłam rolnikiemsmile
    Po wejściu do unii zmieniły się przepisy i koty już nie polegają ubezpieczeniusmile

    2. Czy ktoś sprawdza co się na tej ziemi robi?

    nie.
    Możesz ją komuś wydzierżawić albo może leżeć odłogiem.

    4. Czy trzeba być zameldowanym w poblizu posiadanej ziemi? Czy np
    > moge mieć działkę w Dużyznach Wielkich a meldunek w Łomży?

    nie nie musisz być tam zameldowana, ale pamiętaj ziemia musi być rolna.
  • 13.07.10, 10:36
    > zebra12 napisała:
    >
    > > Mam pytanie:
    >
    > 1. Czy naprawdę wysarczy mieć hektar ziemi, zeby płacić to
    > > ubezpieczenie?

    tak ale pod warunkiem że nie masz innego tytułu do objęcia ubezpieczeniem (czyli
    np nie jesteś pracownikiem w pojęciu KP)
    czyli każde inne ubezpieczenie społeczne ma pierwszeństwo przed
    ubezpieczeniem rolniczym.


  • 13.07.10, 10:44
    No jak się całe zycie pracuje na czarno, to się nie ma innego
    ubezpieczenia.
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
  • 13.07.10, 11:03
    Ale możesz być zarejestrowana w UP (bez świadczenia ale z ubezpieczeniem) i
    wtedy urząd płaci za Ciebie ubezpieczenie.

    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
    zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
    temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • 13.07.10, 11:05
    Czy aby na pewno ziemia wysokiej klasy może leżeć odłogiem?
    Moja leży ale mam VI klasę.

    Chyba, że bierzemy dopłaty. Może wtedy trzeba uprawiać.

    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
    zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
    temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • 13.07.10, 11:44
    Zebro, ale Ty nie pracujesz przecież na czarno wink
    Rzecz się ma w ten sposób, ze gdybyś tfu, tfu prace straciła, to nie będziesz
    się mogła zarejestrować w UP, bo mając 1,77 ha przeliczeniowego z automatu
    będziesz Krusowcem. Natomiast gdybyś wtedy chciała jednak być w UP musisz ziemię
    wydzierżawić lub udowadniać, że na niej nic nie uprawiasz.
    Zasadniczo możesz mieć "rolę" nawet pod Suwałkami. O ile dobrze rozumiem - mąż
    jako artysta ubezpieczony jest w krus, bo nie ma innego tytułu ubezpieczenia? Ty
    niestety nie możesz przejść "dobrowolnie" nawet na krus, bo masz umowę o pracę.
  • 13.07.10, 11:52
    Ja nie chcę płacić KRUSu. Nie byłam jednak pewna, czy nie mam
    takiego obowiązku, gdy mam ponad hektar. Ale już wiem, że nie. A na
    exa wkurzyłam się, o obiecał mi przy podziale dac dom, a ja mu w
    zamian więcej ziemi, żeby mógł sobie płacić KRUS. A on mnie oszukał
    i teraz się wyparł wszystkiego. A na dodatek płacę podatek rolny i
    leśny za niego, bo on zaniedbywał i było ryzyko interwencji
    komornika i wciagnięcia mnie jako solidarnie zobowiązanej na liste
    dłuzników. A ponieważ myslę o kredycie, to skuliłam uszy i płace ten
    głupi podatek. Podział działki byłby wybawieniem, ale na razie jest
    niemożliwy, bo nie ma drogi dojazdowej. Jestem w trakcie jej
    załatwiania.
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.