Dodaj do ulubionych

Zalane mieszkanie - doradzcie proszę.

19.03.11, 19:49
Proszę Was o poradę.
Moja ciocia opiekuje się swoją mamą. Kobieta lat 82, z Alzheimerem. Kobieta wymaga 24h opieki i taką ma. Nie jest ubezwłasnowolniona.
Jakiś czas temu w mieszkaniu mamy cioci pękła rura zalewając mieszkanie sąsiadom.
Żadne z mieszkań nie ma ubezpieczenia. U sąsiadów powstały zacieki na suficie w kuchni, przedpokoju i pokoju, oraz zacieki na 1 ścianie w kuchni. Wiadomo, że trzeba pokryć koszty malowania całości. Mieszkanie sąsiadów jest brudne i nie malowane przynajmniej z 10 lat.
Ciocia zaproponowała 500zł, jednak sąsiedzi chcą 1000zł. Cała emerytura mamy cioci idzie na opiekunkę (6h dziennie) + opłaty. Sąsiedzi grożą sądem. Kto przed tym sądem stanie? 82 letnia kobieta, właścicielka mieszkania? Czy dzieci właścicielki? Ciocia ma jeszcze 3 rodzeństwa, ale to ona opiekuje się przez 18h mamą i płaci za utrzymanie mamy bo reszta ma wszystko w nosie. Poradźcie coś bo mimo poczucia winy zwyczajnie nikogo nie stać na taką wysoką rekompensatę, tym bardziej, że mieszkanie od dawna wymaga remontu.
Edytor zaawansowany
  • katharsisss 19.03.11, 20:03
    A kto bedzie malował, wy czy ci sąsiedzi? Ja też mam mieszkanie niemalowane od paru lat, ale tak sobie myślę, że gdyby ktoś mnie zalał i musiałabym teraz natychmiast jechac po farby i bawić sie w malowanie to mnie krew zalewa. Przecież z tym jest kupa roboty, odsuwanie mebli, kupno farb w jakimś markecie, samo malowanie i sprzątanie. Okropność. 1000zł za 3 pokoje to moim zdaniem odpowiednie zadośćuczynienie jeśli to sądziedzi mają malować. Chociaż nawet jak wy, to i tak im nie zazdroszczę. Obcy ludzie i bałagan w domuuncertain
    --
    Musztarda po obiedzie
  • gazeta_mi_placi 19.03.11, 21:20
    Dokładnie.
    Nie ma znaczenia czy sąsiedzi malowali ściany rok temu czy 10 lat temu, powstała z Waszej strony szkoda płacicie i tyle.
    W przypadku gdy właściciel mieszkania jest ubezwłasnowolniony koszty płaci jego opiekun prawny (najczęściej jest nim dziecko takiej osoby) , jeżeli nie-on sam.
    Rozumiem że to przykra choroba, ale szkoda to szkoda i trzeba ją zapłacić...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
  • dama_2010 19.03.11, 20:04
    sad no wiesz... jesli sasiedzi maja taka postawe to trudno bedzie o kompromis.
    Moze nalezaloby dokonac wyceny szkody u rzeczoznawcy ALBO powiedz, ze im pomalujesz to pomieszczenie sama tylko niech Ci przygotuja mieszkanie do malowania i podadza kolor a Ty kipisz farbe i pomalujesz (zobaczymy co powiedza bo pewnie oni licza na 'zarobek' a Ty proponujesz naprawe szkody).
    Ta druga opcja powinna ich troche ostudzic... moze....

    Swoja droga straszenie sadem jest smieszne.
    Po pierwsze sasiedzi musza zalozyc sprawe (koszty), najac prawnika (koszty) i JAK beda wygladali przed sadem pozywajac staruszke?
    Poza tym rozprawa nie odbedzie sie za tydzien smile

    Jeszcze jedno. Rozwiazania proponuj na pismie i sasiedzi niech tez ustosunkowuja sie do tego pisemnie (o ile nie ma normalnego porozumienia). Bedziesz miec dowod na chec porozumienia i dobra wole.
  • gazeta_mi_placi 19.03.11, 21:26
    W tej sprawie sąsiedzi mają pewność wygranej (powstała szkoda, trzeba za nią zapłacić, dowody na szkodę są), a druga strona nie dość że poniesie koszty remontu to jeszcze jako strona przegrana koszty owej sprawy...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
  • dama_2010 19.03.11, 22:29
    gazeta_mi_placi napisała:

    > W tej sprawie sąsiedzi mają pewność wygranej (powstała szkoda, trzeba za nią za
    > płacić, dowody na szkodę są), a druga strona nie dość że poniesie koszty remont
    > u to jeszcze jako strona przegrana koszty owej sprawy...

    No ale wez tak na logike... Postaw siebie w tej sytuacji.
    Jestes wsciekla, choc jak autorka pisze - sciany i sufit nie byly nowiutkie ale mniejsza o to - byly takie jak lubisz a teraz juz takie nie sa. Dowiadujesz sie, ze to starowinka i ze moze Ci dac 500 pln bo wiecej nie ma to co? do sadu lecisz czy probujesz moze jakos ugadac temat na spokojnie.
    Kto straszy sadem staruszke?

    Ja usiadlabym, pogadalabym z rodzina - moze poprosilabym o pomoc w odmalowaniu mieszkania, zeby jak najtaniej wyszlo i chcialabym aby rodzina w jakis sposob zapewnila mnie co dalej planuje bo ta pani najwyrazniej potrzebuje wiecej uwagi. Moze - jesli koszty przekraczalyby faktycznie te 500 pln - jakos bym platnosc pozostalej kwoty na raty rozlozyla.
    DIALOG, porozumienie, a nie: 1000 pln albo spotkamy sie w sadzie...
    Swoja droga nawet jesli bylabym mniej wyrozumiala i bardziej zadziorna to po naszych polskich sadach nie chcialoby mi sie ganiac...
  • dominikaonline 19.03.11, 20:06
    moi rodzice mieli taką sytuację.
    pękła rura w wc - zalała cały sufit w wc i lazience sąsiadom z dołu.
    akurat mieli pecha bo sąsiad właśnie skończył remont....
    poczekali aż wszystko wyschnie i zwrócili cały koszt naprawy i powrotu do stanu idealnego.

    myślę że w waszej sytuacji nie płaćcie sąsiadowi "z góry" tej kwoty 1000zł., tylko zaczekajcie aż wyschnie i pokryjcie koszty malarza
  • schiraz 19.03.11, 20:18
    Zaproponowałabym, że pomaluję na swój koszt, oczywiście trzeba liczyć się z tym, że i meble sama będziesz musiała wynieść i potem wnieść. Ja bym skrzyknęła znajomych i załatwiła sprawę (oczywiście pomalowałabym tylko te ściany, które zostały zalane). Koszta na pewno niższe niż tysiąc złotych, a jak komuś się nie podoba, no to niech idą do sądu, sąd zapewne umorzy sprawę ze względu na wiek najemcy, lub nakaże pokryć koszt remontu na podstawie opinii rzeczoznawcy.
    ------
    Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
  • mmagam 19.03.11, 20:13
    A jeżeli faktycznie sąsiad pójdzie do sądu?
    Może pociągnąć do odpowiedzialności dzieci staruszki? Bo straszy, że jak ciocia mu nie zapłaci tyle co on chce, to koszty sądowe i całą resztę pokryje ciocia. Dla mnie to bzdura, bo przecież ciocia nie jest stroną, tylko schorowana staruszka. Mam rację?
  • inguszetia_2006 19.03.11, 20:14
    Witam,
    Dajcie im te 1000 zł., tylko podpiszcie jakiś glejt, że to jest koniec roszczeń. Jak zamówią ekipę do malowania, to wyjdzie dwa, trzy razy tyle. 1000 zł. za malowanie kuchni, przedpokoju, pokoju, to nie jest dużo. Trzeba odskrobać starą farbę, bo jest mokra, odczekać kilka dni, potem gładź nałożyć, potem grunt, potem pomalować farbą... To są koszty i harówka.
    Pzdr.
    Inguszetia
  • mmagam 19.03.11, 20:22
    No tak... prawda. Gdyby staruszka miała pieniądze to by zapłaciła. Ale staruszka nie ma, a córka może dać 500zł... Wiem, że osobę pokrzywdzoną może to nie obchodzić... (i prywatnie się nie dziwię)

    Pytanie - czy sąsiedzi sądownie mogą obarczyć odpowiedzialnością dziecko staruszki?
  • spicy_orange 19.03.11, 21:50
    a czy łaskawe rodzeństwo cioci nie może ruszyć kiesą i zapłacić, skoro ciocia się opiekuje i ponosi koszty na co dzień? Ja bym na miejscu cioci skontaktowała się z rodzeństwem, powiedziała jak jest i niech zrobią ściepę, jeśli nie chcą by ich mama staruszka była ciągana po sądach. Ciocia powinna za ściepy być wykluczona, jako ta, która pełni służbę i finansuje mamę non stop.
  • naomi19 19.03.11, 20:26
    puknij się w głowę
    3000za poalowanie sufitu w 3 pomieszczeniach
    u mnie 3000 nierze ekipa za pomalowanie trzypoziomowego duzego domu
    tez z drobnymi poprawkami np zagipsowanie, wygładzenie nierówności
    więc błagam bez jaj!
    ja miałam taką sytuację, zalałam sąsiadów z dołu ale minimalnie tj postwała plamka na ich suficie 2cm na 2cm
    przyszła do mnie spytać co się stało
    rzeprosiłam ją, o była nasza wina, zaproponowałam, że pomaluję jej cały sufit, bo akurat została mi b dobra farba po moim malowaniu, ona powiedziała, że wystarczy tylko maznąć ten kawałek, że nie chce całego sufitu
    koniec
    tysiąć złotych nigdy bym za to nie zapłaciła
    --
    "To troche tak, jak z puszczeniem baka na eleganckim przyjeciu: nie oferuje sie zyczliwie delikwentowi tabletek, tylko z kamienna twarza udaje sie, ze ta sytuacja po prostu nie zaistniala."
  • katharsisss 19.03.11, 20:31
    Ale weź pod uwagę, że to nie jest "kawałek sufitu" tylko malowanie trzech pomieszczeń, które będzie wiązało się z bałaganem i wynoszeniem mebli. Jakby ciebie sąsiedzi zalali w trzech pokojach to byś z uśmiechem wzięła te 500zł? Moim zdaniem 500zł jest do przyjęcia jedynie w przypadku, gdy malują ci co zalali. Po za tym autorce chodzi o 1000zł a nie 3000uncertain
    --
    Musztarda po obiedzie
  • ewelsia 19.03.11, 20:42
    Mam w domu fachowca-rzeczoznawcę. To nieprawda, że strasznie sądem jest bezzasadne. Osoba poszkodowana, tj. zalany sąsiad ma prawo udać się do sprawcy po odszkodowanie drogą prywatna, tzw. "dogadanie się". Jeżeli się nie porozumieją co do kwoty, to sąsiad poszkodowany ma możliwość wystąpienia do sądu z powództwa cywilnego z roszczeniem. Sąd takie roszczenie rozpatruje i podejmuje decyzję, czy przyznać kwotę wnioskowaną, czy nie. W razie wątpliwości może powołać biegłego rzeczoznawcę. 1000 pln to kwota śmieszna, nie mówiąc o 500pln. Rozumiem trudną sytuację sprawczyni, ale może tak sięz darzyć, że ludzie pójdą do sądu i kwota zostanie znacznie podwyższona.
    Ja zostałam zalana w maju ub. roku przez sąsiada mieszkającego na górze "za ścianą". mam plamę na ścianie wielkości ok. 1, -1,5 metra kwadratowego, dostałam z ubezpieczalni ponad 2000 pln.
  • schiraz 19.03.11, 20:35
    Sąsiedzi nie mogą obarczyć odpowiedzialnością dzieci staruszki, chyba, że staruszka przepisała na nich mieszkanie. Jeżeli staruszka jest głównym i jedynym najemcą lokalu to ją tylko można obarczyć odpowiedzialnością. Chyba, że będą w stanie na podstawie niepodważalnych dowodów wykazać przed sądem, że szkoda powstała przez inną wskazaną osobę, ale nawet wtedy koszt ponosi główny najemca i to on ewentualnie może domagać się rekompensaty od danej osoby.
    ------
    Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
  • mmagam 19.03.11, 20:42
    Dziękuję smile
    Właścicielem mieszkania jest staruszka. Rura pękła "sama".
  • hrabina_murzyna 19.03.11, 20:36
    Pokryć koszty malowania sufitów i niestety, ale całości kuchni. W życiu bym się nie zgodziła, aby ktoś mnie zalał i pomalował mi jedną ścianę w kuchni, bo reszta jest nie zalana. Niby czemu mam mieć 3 ściany żółte a jedną bananową? Miałam taką sytuację, sąsiad zalał mi łazienkę i też chciał pomalować tylko miejsce zalania. Nie zgodziłam się. Pomalował cały sufit za pomocą malarza, bo sam odwaliłby mi fuszerkę. To, że sąsiedzi mają niemalowane od iluś tam lat nie jest istotne. Ważne, że zostali zalani i na gwałt muszą malować już, a to niestety kosztuje.
    --
    Człowiek pisze dla zabawy, frajer czyta bo ciekawy!
  • arwena_11 19.03.11, 20:44
    Kiedy mieszkanie było malowane, to jest akurat ważne. Teraz mam do remontu mieszkanie i ubezpieczyciel pytał się kiedy było malowane. Na szczęscie dla nas nie minęło 5 lat.
    Podobno co 5 lat powinno się malować. Za starsze farby ubezpieczyciel nie zwróciłby. Więc w sumie ty też nie musisz.
    --
    Marta
    Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
    DZIECI ROCZNIK 2000
  • hrabina_murzyna 19.03.11, 20:54
    Nie no rozbawiłaś mnie. Czyli jeśli mam czyste ściany, ale pomalowałam je np. sześć lat temu to jak mnie sąsiad zaleje to płacić mi nie musi, bo nie dbam o ściany tak? A która ustawa mówi o tym, że właściciele mieszkań muszą malować co 5 lat? A jak niby ja mam udowodnić, że malowałam 3 lata temu, skoro malował mój mąż, a paragony za farbę wyrzucone.?
    Bzdura jakaś. Szkoda jest szkoda i jeżeli ktoś wyrządził mi szkodę to jest zobowiązany do jej naprawienia. No chyba, że rura pękła z przyczyn zależnych np. od administracji to wtedy płaci administracja. Wiek farby na ścianach nie ma znaczenia.
    --
    Polak nie kaktus pić musi!
  • ewelsia 19.03.11, 21:04
    Nie do końca prawdą jest , co piszesz. Nie ma żadnego obowiązku malowania mieszkania co 5 lat, ani czegoś takiego ,że
    "Za starsze farby ubezpieczyciel nie zwróc
    > iłby. Więc w sumie ty też nie musisz."
    To nieprawda. Ubezpieczyciel co najwyżej może obciąć koszty za zwiększoną amortyzacje, jeżeli mieszkanie było długo nie malowane. To wszystko.
  • mmagam 19.03.11, 20:50
    Ja Cię rozumie bardzo dobrze. Tylko cała ta sytuacja jest trudna, bo przecież nie ciocia jest tu winowajcą i to nie jej mieszkanie. Wykazała dobrą wolę oferując 500zł, gdyby sąsiedzi byli bardziej hmm wyrozumiali, współfinansowali by malowanie. Zacieki na tych brudnych ścianach wcale się w oczy nie rzucają, bo brudne są całe ściany. Sąsiedzi wybrali opcje z szantażem cioci, ze to ona poniesie odpowiedzialność finansową przed sądem.
    Jeżeli chodzi o "dobro" cioci to pozostaje jej tylko, zgodzić się aby sąsiedzi ciągali po sądach staruszkę i od niej dochodzili tego tysiąca złotych... Obawiam się, że ta opcja może być dla sąsiadów mniej korzystna, bo raczej w ten sposób nie uda im się nic uzyskać. Z racji wieku i stanu zdrowia rozprawa może być przesuwana a zasądzone pieniądze nie wypłacalne...
  • hrabina_murzyna 19.03.11, 21:04
    mmagam napisała:

    > Ja Cię rozumie bardzo dobrze. Tylko cała ta sytuacja jest trudna, bo przecież n
    > ie ciocia jest tu winowajcą i to nie jej mieszkanie. Wykazała dobrą wolę oferuj
    > ąc 500zł, gdyby sąsiedzi byli bardziej hmm wyrozumiali, współfinansowali by mal
    > owanie.

    Sąsiedzi nie muszą być wyrozumiali. Sąsiedzi zostali pokrzywdzeni i de facto zmuszeni do malowania już i natychmiast. Sąsiedzi mogą nie mieć kasy na malowanie teraz, a zostali zmuszeni.

    Zacieki na tych brudnych ścianach wcale się w oczy nie rzucają, bo brud
    > ne są całe ściany.

    Tobie się nie rzucają, ale im się rzucają. Sugerujesz, że skoro mam dziurawe majtki to możesz je podrzeć bardziej, bo skoro miałam jedną dziurę to mogę mieć następną? Tylko, że ja mogłam mieć fantazję wietrzyć jeden pośladek, a niekoniecznie cały tyłek.

    Sąsiedzi wybrali opcje z szantażem cioci, ze to ona poniesie
    > odpowiedzialność finansową przed sądem.

    To nie szantaż, to ich prawo.

    > Jeżeli chodzi o "dobro" cioci to pozostaje jej tylko, zgodzić się aby sąsiedzi
    > ciągali po sądach staruszkę i od niej dochodzili tego tysiąca złotych... Obawia
    > m się, że ta opcja może być dla sąsiadów mniej korzystna, bo raczej w ten sposó
    > b nie uda im się nic uzyskać. Z racji wieku i stanu zdrowia rozprawa może być p
    > rzesuwana a zasądzone pieniądze nie wypłacalne...

    Czyli mają położyć uszy po sobie i zadowolić się tym co dajecie tak? Czyli za te 500 zł kupią farby, a gratis sami się zarobią przy malowaniu? Dobre sobiesmile


    --
    Polak nie kaktus pić musi!
  • mmagam 19.03.11, 21:10
    Nie unoś się, bo ja nawet nie jestem stroną. Próbuję zrozumieć wszystkich.
    Staruszka to nie moja rodzina.
    A sąsiedzi nie mają prawa posuwać się do szantażu cioci bo to nie ona jest stroną.
    Niech szantażują 82 letnią chorą kobietę... bo mają prawo...
    Ale czasami warto okazać trochę serca szczególnie gdy chodzi o starą i schorowaną kobietę.
    Trochę dobrej woli by nie zaszkodziło...
  • hrabina_murzyna 19.03.11, 21:24
    mmagam napisała:

    > A sąsiedzi nie mają prawa posuwać się do szantażu cioci bo to nie ona jest stro
    > ną.
    > Niech szantażują 82 letnią chorą kobietę... bo mają prawo...
    > Ale czasami warto okazać trochę serca szczególnie gdy chodzi o starą i schorowa
    > ną kobietę.
    > Trochę dobrej woli by nie zaszkodziło...

    No to zdanie faktycznie świadczy o dobrej woli. Niech szantażują staruszkę, niech rozmawiają z chorą kobietą, byle tylko cioci dali spokójsmile Coś mi się widzi, że dobrej woli to się tylko od sąsiadów wymaga.
    --
    Człowiek pisze dla zabawy, frajer czyta bo ciekawy!
  • gazeta_mi_placi 19.03.11, 21:31
    A może ową "dobrą wolę" okaże rodzinka tej starszej chorej kobiety i zapłaci z własnej kieszeni za wynikłą szkodę? Najlepiej ta sama część rodziny która po śmierci cioci będzie sobie rościć prawo do jej spadku...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
  • mmagam 19.03.11, 21:32
    No i chce wykazać - dając 500zł, tyle na ile ich na tą chwile stać.
  • gazeta_mi_placi 19.03.11, 21:51
    Czworo dzieci i w sytuacji gdy matka potrzebuje jednorazowo i nie ze swojej winy 1000 zł (czyli po 250 zł od dziecka) to naraz nikogo nie ma? Ciekawe czy takie same będą mieć podejście do spadku tej Pani...
    Jednorazowe wydanie 250 zł nie jest chyba wyjątkowo dużym wydatkiem dla dorosłych zdrowych pracujących ludzi...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
  • gazeta_mi_placi 19.03.11, 21:37
    Wyrok można wydać zaocznie przy nieobecności jednej ze stron, tym bardziej że sprawa banalnie prosta.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
  • kol.3 19.03.11, 20:54
    Po pierwsze - czy to jest mieszkanie w bloku?
    Czy rura pękła w szachcie, czy w mieszkaniu?
    Bo jeśli w szachcie to winę za zalanie ponosi administracja.
  • mmagam 19.03.11, 21:11
    Wina jest niestety właściciela mieszkania.
  • gazeta_mi_placi 19.03.11, 21:29
    To o czym dyskutować?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
  • mmagam 19.03.11, 21:34
    Można zakończyć dyskusję, bo moje pytanie dotyczyło, czy przed sądem za powstała szkodę, może odpowiedzieć córka staruszki, bo tak "straszą" ją sąsiedzi... Odpowiedz uzyskałam.
    Dziękuję.
  • annakate 19.03.11, 21:43
    sąsiedzi oczywiście maja rację i pełne prawo domagać się odszkodowania
    droga sądowa jest o tyle w ich przypadku nieopłacalna, że musialiby wystapic przeciwko tej starszej pani, a jesli tylko jej stan zdrowia byłby taki, że nie ma rozeznania i jest na tyle otępiała, że nie może sama reprezentować się w sądzie ani ustanowić pełnomocnika to postępowanie ciągnęłoby się bardzo długo, pewnie byłoby zawieszone do czasu ubezwłasnowolnienia i ustanowienia opiekuna prawnego, i nawet jak w końcu wygrają, to wyegzekwowanie od starszej pani mogłoby byc kłopotliwe.
    może zaproponujcie mediacje? to coraz popularniejsze wyjście, nic nie tracicie

  • mmagam 19.03.11, 22:00
    Starsza pani nie pamięta nawet kim jest ciocia...
    Żyje w latach 80... Mąż który nie żyje, w jej świecie jest w pracy... Wnuki mimo iż dorosłe dla niej są ciągle malutkie... Trudne to wszystko.

    Dziękuję. Tu nie chodzi o to aby "olać" sprawę, tylko "jakoś" to załatwić. A niestety nie ma możliwości sprostania wymogom sąsiadów. Sytuacja jest na tyle trudna, że jeżeli rodziny się nie porozumieją - pozostanie sąd. Sąsiad jest przekonany, że do odpowiedzialności pociągnie ciocię, może jak mu się uświadomi, że nie tędy droga, pójdzie na ugodę i przyjmie kwotę deklarowaną przez ciocię. Rozumie, że może być nie zadowolony... ale okoliczności są takie a nie inne...
  • arwena_11 19.03.11, 22:41
    Jak chcecie załatwić sprawę to weźcie rzeczoznawce. Nie należy się odnowienie całego mieszkania, tylko tej części gdzie nastąpiła szkoda. I to w stopniu uwzględniającym amortyzacje.

    --
    Marta
    Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
    DZIECI ROCZNIK 2000
  • aurita 20.03.11, 09:38
    Wazne jest jaka rura pekla: jezeli doplywowa do mieszkania to placi spoldzielnia/wspolnota a nie wlasciciel/najemca lokalu. BTW jezeli mieszkanie jest komunalne to placi wlasciciel: gmina
    Jaka jest u was cena malowania z metra? popros sasiadow o rachunki.

    Bylam kiedys w zarzadzie i niestety dziadki sa roszczeniowe i lubia wykonywac remonty za cudze pieniadze. Ale na przyszlosc ubezpieczcie mieszkanie!
  • kubek0802 20.03.11, 10:39
    500 zł to żenująco niska kwota jak na opisane rozmiary do ewentualnego remontu. Jeżeli sąsiedzi chcą 1000 to podpisałabym tylko kwit na to iż ta kwota wyczerpuje całoś roszczenia.
    W sądzie koszt samego zastępstwa procesowego to standardowo ok. 2500, a sprawa jest prosta jest winny i jest szkoda.
    Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym można kupic za 30 zł na rok.
  • arwena_11 20.03.11, 11:28
    Ale starsza Pani nie poniesie kosztów, bo nie ma z czego ściągnąć. Niech próbują.


    --
    Marta
    Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
    DZIECI ROCZNIK 2000
  • baltycki 20.03.11, 13:11
    arwena_11 napisała:

    > Ale starsza Pani nie poniesie kosztów, bo nie ma z czego ściągnąć.

    Ze spadku.
    Starsza pani jest włascicielka mieszkania.
    Sasiad jest baaaardzo wyrozumiały, ugodowy, inny zleciłby firmie łącznie ze sprzątaniem po malowaniu i przedstawił fakture. Nie musi godzic sie na malowanie przez jakiegos partacza, domorosłego malarza-kolege.
    Najtaniej wziac menela, pomaluje za 300zł, tylko, ze sasiad nie ma obowiazku wpuszczania obcych, prywatnych osob do mieszkania.
    Amortyzacja farby, malowania rozbawila mniesmile
    Jesli pukne w Wasz samochod 10-letni, to tez dostajecie 30% kosztow naprawy, bo blachy byly stare, lakier stary a dostaliscie nowiusienkie???
  • kubek0802 20.03.11, 16:09
    Świadczenia z ZUS, a pewnie jakieś pobiera, nie są wyłączone z egzekucji komorniczej.
  • hummer 20.03.11, 19:15
    aurita napisała:

    > Wazne jest jaka rura pekla: jezeli doplywowa do mieszkania to placi spoldzielni
    > a/wspolnota a nie wlasciciel/najemca lokalu. BTW jezeli mieszkanie jest komunal
    > ne to placi wlasciciel: gmina

    No właśnie tego nie wyjaśniono. Ale wspólnota/spółdzielnia, gmina odpowiada za rurę do licznika. A te rzadko pękają. Już prędzej wąż od pralki czy zmywarki.

    --
    Zrobiono w Polsce
  • wuika 20.03.11, 11:47
    Tysiąc zł za trzy pokoje? Wiesz, że nie płaci się tylko za materiały, ale też za robociznę, a ta nie kosztuj 5zł za metr?
    Dwa lata temu delikatnie mnie zalało - do odmalowania łącznie trzy ściany. Wyceniono na 600zł. Jakbym miała trzy pokoje do odmalowania, nie wiem, czy by się zamknęło w 2 tysiącach.
  • kozica111 20.03.11, 13:27
    To Twoi znajomi/rodzina wiec nie oceniasz sytuacji obiektywnie.
    500 zł to wg mnie śmieszna kwota, by może 1000 zł też...za remont po zalaniu.
    Tak naprawdę istotne jest kto będzie w swych roszczeniach bardziej zawzięty - ciocia plus inne dzieci i wnuki /których nie stać na zrzutę 1000 zeta/ czy sąsiedzi - na to pytanie sami sobie musicie odpowiedzieć.
    Musicie liczyć się z tym że sąd może zasądzić wyższą kwotę jeśli zostanie powołany rzeczoznawca, wtedy należy porzucić babcie w mieszkaniu i każdy niech pryska w swoją stronę...
  • i_b13 20.03.11, 15:32
    Skoro ciężko było ubezpieczyć OC w życiu prywtanym za 100 zł na rzecz chorej właścicielki, to teraz trzeba będzie wysupłać z własnej kieszeni kwotę na pokrycie szkód poniesionych. Sorry, ale bezczelnością jest zniszczenie komuś nawet dawno niemalowanych ścian i udawanie, że nic się nie stało. Nie mam zrozumienia dla takich ludzi.
    Skoro 1000 zł to za dużo, to wezwij ekipę albo rzeczoznawcę, jak usłyszysz ile trzeba zapłacić za remont, to sie zdziwisz.
  • bob.budowniczy 20.03.11, 16:09
    1000 zł za 3 pokoje to cena Ok.
    Sąsiad właśnie zalał moich rodziców, parkiety się popodnosiły, sufit do częściowego zbicia, malowanie i ciekawe jak elektryka- bo po lampie ciekło. To dopiero będą koszta.
    --
    Oleńka
  • mmagam 20.03.11, 19:34
    Dziękuję za opinie.
    Dzisiaj osoba bezstronna była zobaczyć mieszkanie.
    Do malowania jest 30m kw. sufitu i 20m kw. ściany.
    Metr pomalowania mieszkania w naszym mieście kosztuje 10zł + koszt farby.

    Zdecydowano o wypłacie 700zł.
    Jeżeli sąsiedzi będą upierać się przy większej kwocie, niestety będą musieli iść do sądu.
    Jeszcze raz dziękuję i tym samym, dyskusję z mojej strony uważam za zamkniętą.

    ps. Człowiek uczy się na błędach i mieszkanie zostanie ubezpieczone od szkody cywilnej czy jak to nazwać. Lepiej późno niż wcale.
  • polygon.osuszanie 03.09.14, 16:04
    Szanowni Państwo jest na Polskim rynku profesjonalna firma ,o istnieniu której mogą Państwo nie wiedzieć a zajmuje się ona wykrywaniem przecieków, osuszaniem, osuszaniem w budownictwie, osuszaniem dokumentów, usuwaniem szkód pożarowych, ozonowaniem, odgrzybianiem, restytucja mienia ta firma to POLYGON POLAND SP. Z O.O. służąca swą pomocą 24/7
    Oddział mazowiecki tel. 601-647-602

    Szanowni Państwo,
    Chcielibyśmy przedstawić Państwu zakres kompleksowych usług oferowanych przez
    Polygon Poland Sp. z o.o.( dawniej Munters) integralnie związanych z szeroko rozumianą
    likwidacją szkód pożarowych i zalaniowych. Jednocześnie pragnę podkreślić, iż nasza
    ewentualna wizyta jest nieodpłatna oraz niezobowiązująca, a jej celem jest
    zaproponowanie najbardziej efektywnych i zasadnych rozwiązań w celu pomniejszenia
    rozmiaru szkody.
    Czym się zajmujemy
    Od przeszło 35 lat specjalizujemy się w kompleksowej likwidacji szkód wywołanych
    przez wodę i ogień. Doświadczenie i wiedza z zakresu techniki osuszeniowej, budowlanej, i
    pomiarowej oraz mechaniki wilgoci pozwalają firmie na stosowanie w każdym przypadku
    specyficznych, jakby ?skrojonych? dla danego problemu rozwiązań. Zapewnia to najlepsze
    rezultaty i minimalizuje koszty.
    Dzięki dużej ilość różnorodnego sprzętu, firma Polygon błyskawicznie rozpoczyna
    zlecane prace i osiąga zamierzone rezultaty. Zostało to wielokrotnie potwierdzone w
    praktyce, zarówno przy rozwiązywaniu małych problemów związanych z wilgocią,
    osuwaniem zabrudzeń/sadzy po pożarowej jak i przy walce ze skutkami największych
    kataklizmów na świecie.
    Poza likwidacją wspomnianych szkód zadaniowych i pożarowych, w zakresie naszych
    usług znajduje się :
    - osuszanie dokumentów
    - usuwanie pleśni i zagrzybień
    - wykrywanie przecieków w określonym zakresie
    - czyszczenie mienia po szkodach zalaniowych i pożarowych (urządzenia
    elektroniczne, sprzęt AGD, meble oraz inne wyposażenie)
    - czyszczenie przy pomocy metody suchego lodu
    Nasze doświadczenia
    Doświadczenia firmy Polygon Poland Sp. z o.o.( dawniej Munters) to ponad
    1.000.000 wykonanych kompleksowych zleceń związanych ze szkodami pożarowymi oraz
    zalaniami, zawilgoceniami domów mieszkalnych, pomieszczeń biurowych, budowli
    historycznych i budynków przemysłowych na świecie.
    Nasze urządzenia i usługi znalazły zastosowanie między innymi przy likwidacji szkód
    w Londyńskiej siedzibie Lloyd?a, oraz szkód powstałych po pożarze zamku Windsor w
    Londynie.
    Współpraca
    Na całym świecie, również w Polsce, intensywnie współpracujemy ze wszystkimi
    Towarzystwami Ubezpieczeniowymi w zakresie merytorycznej i technicznej likwidacji szkód
    majątkowych zwłaszcza w budynkach, mieniu ruchomym, dotyczących nie tylko zalań, ale
    również pożarów. Posiadamy umowy ramowe na współprace w zakresie kompleksowych
    likwidacji szkód majątkowych dla klientów korporacyjnych i osób fizycznych. Uczestniczymy
    również we wsparciu merytorycznym dla likwidatorów. W zakresie wiążącej współpracy,
    Towarzystwa Ubezpieczeniowe zlecają nam przede wszystkim kontakt z klientem, oględziny,
    wycenę kompleksowych proponowanych przez nas usług oraz wskazanie zasadności
    przeprowadzania usług. We wszystkich zleceniach w zakresie restytucji dokonujemy całego
    szeregu różnego rodzaju analiz, wycen i ekspertyz.
    Doświadczenie z ostatnich 3 lat
    Wiążące nas umowy ramowe objęte są tajemnicą , z wymaganymi i wiążącymi nas
    klauzulami ?poufne?. W konsekwencji, istnieje możliwość ujawnienia jedynie listy zleceń poza
    umowami.
    Na dzień dzisiejszy wykonujemy do 50 zleceń dziennie na terenie całej Polski w
    zakresie likwidacji szkód dla Towarzystw Ubezpieczeniowych, jak i dla klientów
    Korporacyjnych i indywidualnych. W szczytowym momencie przyjmowaliśmy ponad 200
    zleceń tygodniowo z 7 dniowym terminem realizacji.
    Przykłady świadczonych przez nas usług nie objętych klauzulą poufności.
    Indesit Company Poland- restytucja budynku i linii produkcyjnej po szkodzie pożarowej.
    Bank PKO BP- restytucja wyposażenia( elektronika, komputery, inny sprzęt po szkodzie
    pożarowej),
    Kancelaria Sejmu ? restytucja części budynku i wyposażenia zw. z odnową biologiczną,
    SP Medical Zduńska Wola- restytucja wyposażenia, czyszczenie linii produkcyjnej po
    pożarze,
    Budowle Sakralne( kościoły) drewniane i murowane- kompleksowe osuszanie.
    Wspólnota Mieszkaniowa Poznań- kompleksowa likwidacja po szkodzie pożarowej
    wraz z osuszaniem.
    Ośrodek Konferencyjno-Szkoleniowy Molo ? osuszanie budynku w budowie, po
    zalaniu,
    Sąd Okręgowy Kalisz- kompleksowa likwidacja szkód zalaniowych,
    Lotnisko Terminal 2 w Warszawie- osuszanie .
    Listy referencyjne możliwe do przysłania na Państwa Życzenie.
    W przypadku jakichkolwiek pytań, wątpliwości dotyczących świadczonych przez nas
    usług, technologii bardzo prosimy o kontakt.
  • osuszanie27 03.02.19, 17:36
    Szanowni Państwo
    POSEYDON to firma zajmująca się restytucją obiektów, mienia, środków obrotowych po szkodach zalaniowych.
    Zajmujemy się osuszaniem po zalaniach/awariach instalacji domów, mieszkań, piwnic, garaży, hal, mienia, środków obrotowych, podtrzymywaniem stałych parametrów wilgoci (muzea, archiwa, biblioteki), pomiarami wilgotności materiału budowlanego, badaniem kamerą termowizyjną, sprawdzaniem szczelności dachów i tarasów (w określonym zakresie), odgrzybianiem, ozonowaniem oraz innymi pokrewnymi.
    Zapraszamy do kontaktu osoby prywatne jak i firmy instytucje, posiadających ubezpieczenie oraz nie posiadających ubezpieczenia. Przygotowujemy pełną dokumentację od "A" do "Z" dla ubezpieczyciela. Akceptujemy różne formy rozliczenia (gotówka, FV, cesja).
    Działamy na terenie województwa mazowieckiego oraz województw ościennych.
    Zapraszamy do kontaktu.

    Z poważaniem
    POSEYDON
    tel. 881-622-144
    e-mail: poseydon@vp.pl
    www.poseydon24.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka