Dodaj do ulubionych

jak biuro mnie oszukało

06.08.11, 12:41
wykupiłam wczasy na kilka tysięcy. W opisie był basen, leciałam z dzieckiem. W hotelu okazało się ze basenu nie ma. Co byście zrobiły? Biuro mi odpisało ze opis nie musi być zgodny ze stanem faktycznym?????? hihi dobre. Mam juz pozew do sądu, dziecko płakało, gorąco było bo to jednak ciepłe kraje. Kilka km do morza, a basenu nie było pomimo opisu, posiłki tez były nie zgodne z umową.
Do tego wczasy były kompletnie nie udane, wszystko co biuro miało zapewnic to nie było zgodne z umową. Straciłąm kupe kasy, urlop.
Ktoś był w takiej sytuacji?
Edytor zaawansowany
  • ma2ma 06.08.11, 13:43
    polecam ten artykul

    www.se.pl/twoje-pieniadze/poradnik-se/walcz-o-pieniadze-za-nieudane-wakacje_149760.html
  • maurra 06.08.11, 14:02
    Nie sprawdziłaś przed rezerwacją choćby podstawowych informacji na temat proponowanego hotelu? Przecież mapy google + holidaycheck pozwalają zweryfikować niemal każdą ściemę, każde "plaża 100 metrów od hotelu" a już na pewno fakt istnienia lub nie istnienia basenu.

    Co to znaczy posiłki niezgodne z umową - kupiłaś AI a dostałaś HB?

    Reklamacja zdecydowanie
  • zdzisnadzis 06.08.11, 14:05
    nie za bardzo mi sie wydaje, kupe kasy tzn ile?/ zazwyczaj za kupe kasy standard jest b.dobry i basen i dostepnosc blisko morza jest na porzadku dziennym..tak wiec cos tu chyba nie gra..albo mamy inne rozumowanie slow - kupe kasy, albo piszesz nie do konca prawde, a hotel byl max 2 gwiazkowy
  • moje.m 06.08.11, 14:15
    zapłaciłam prawie 7 tys. Kto by pomyślał ze hotel nie będzie posiadał basenu w ciepłych krajach. Objechałam pól afryki, azji itd...i nigdy mi sie nie trafiło bez basenu. a tymbardziej zawsze opis czytam tego co kupuje. Basen miał hotel w opisie. Ja tego poprostu nie popuszczę. Ponieważ upał 50 stopni a dziecko płakało bo nie było gdzie się wykąpac. Zeby dostac sie do plaży to taksówka kosztowało ok 60 zł ze wstepem, bo plaża płatna. Więc nie bło mnie kilka razy dziennie stac na to a nawet po co wydawać kase, jak miał być basen!
    Poisiłki w opisie sniadanie i obiadokolacje.Na miejscu sie okazało ze hotel zamawia catering bo nei ma kuchni i trzeba było przychodzic na obiad 3 godz po śniadaniu, nie można było pojechac bo albo przepadnie obiad, albo stołujemy sie na mieście pomimo opłacenia wyżywienia.Było dużo innych spraw nie zgodnych z umową.
  • moje.m 06.08.11, 14:17
    zdzisnadzis napisał:

    > nie za bardzo mi sie wydaje, kupe kasy tzn ile?/ zazwyczaj za kupe kasy standar
    > d jest b.dobry i basen i dostepnosc blisko morza jest na porzadku dziennym..tak
    > wiec cos tu chyba nie gra..albo mamy inne rozumowanie slow - kupe kasy, albo p
    > iszesz nie do konca prawde, a hotel byl max 2 gwiazkowy


    wiesz co obojętnie jaki standard mniałby hotel, umowa to umowa, sniadania i obiadokolacje tak miałobyć, no i ten basen, leciałam z dzieckiem - nie wyobrażam sobie gdziekolwiek leciec bez tych dwóch rzeczy.
  • moje.m 06.08.11, 14:17
    sory za literówkę miałby
  • moje.m 06.08.11, 14:20
    dodam ze w związku z odległością plaży od hotelu w opisie było ze darmowy bus dowozi na plaze, bo to bylo z 10km, 20 minut drogi, no nie wiem moze nieco mniej km. Bus był rano, poprostu nie można było sie wyrobic, mając dziecko, a poza tym to chyba ja decyduje o której co robię. A taksówkami to właśnie kupe kasy wydałam, plus wczasy nieudane.
  • jamesonwhiskey 06.08.11, 14:31
    nie wiem o co ci chodzi , bus byl, ale nie czekal na kasiezniczke, oj no straszne
  • moje.m 06.08.11, 14:32
    jamesonwhiskey napisał:

    > nie wiem o co ci chodzi , bus byl, ale nie czekal na kasiezniczke, oj no strasz
    > ne


    bardzo straszne
  • czytelniczka1488 06.08.11, 16:17
    mamy internet a ty nic nie sprawdzając kupujesz wczasy. Owszem biuro ciebie oszukało i tu nie ma dyskusji ale ty jesteś cipą że tego nie sprawdziłaś wcześniej. Co do busa to był więc to twoja wina że się nie wyrobiłaś
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,96921,Pijalnia_wod.html
  • japanunieprzerywalempanieposle 06.08.11, 16:36
    20 minut drogi w wakacje to chyba nie jest duzo uncertain ?
  • moje.m 06.08.11, 16:56
    20 min-30 min drogi samochodem, to jest mało?????? na piechotke to z 10km w upale 50 stopni.
  • pitahaya1 06.08.11, 17:03
    -pamiętaj o terminie składania reklamacji, my ten termin przegapiliśmy
    -sprawdź, czy nie musialaś czasem składać reklamcji już u rezydenta
    -wiem co to "bus na plażę"; miał być co godzinę bezpłatny, był rano i wieczorem i płatny
    -opisz sytuację, dołącz ofertę (skąd brałaś te wczasy? z netu zrób zrzut ekranu i dołącz do reklamacji)
    -w końcu kupiłaś to, co reklamują i to tylko ich głupie tłumaczenie, że oferta nie musi być zgodna z tym co kupiłaśsmile kupiłaś mercedesa z dieslem, dają Ci z benzynąsmile

    I gdzież to takie cuda są? Rozbieżności w posiłkach, odległości od plaży są często ale basen w ofercie i brak basenu to jakieś kpinysmile
    Wyparował?
    Co to za hotel??

    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • moje.m 06.08.11, 16:57
    czytelniczka1488 napisała:

    > mamy internet a ty nic nie sprawdzając kupujesz wczasy. Owszem biuro ciebie osz
    > ukało i tu nie ma dyskusji ale ty jesteś cipą że tego nie sprawdziłaś wcześniej
    > . Co do busa to był więc to twoja wina że się nie wyrobiłaś


    cipą nie jestem na stornie biura było napisane ze bus kursuje co 10 min, okazało sie ze raz dziennie
  • this_is_it 06.08.11, 17:11
    W dobie internetu, portali turystycznych dajesz sie nabrac jak małe dziecko ?
    Oczywiscie, że reklamacja nie podlega dyskusji ale poniekad sama jestes sobie winna...Trzeba dokladnie sprawdzac oferte hotelu, a nie ślepo wierzyc w to co napisało biuro.
  • marzeka1 06.08.11, 17:14
    Wyjeżdżałam w tym roku prywatnie nad morze, przez neta rezerwowałam noclegi, ale wcześniej na zumi sprawdziłam wszytko: jak wyglądają pokoje; ile jest do plaży itp. JAK można tego zrobić w dobie neta?
  • jamesonwhiskey 06.08.11, 17:13
    > cipą nie jestem na stornie biura było napisane ze bus kursuje co 10 min, okazał
    > o sie ze raz dziennie


    chyba jestes , opinii o usludze nie szuka sie nastronie uslugodawcy tylko w necie na stronie z opiniami np. tripadvisor.com

    mozesz chociaz podac biuro/oferte bo moze poprostu ci sie wydawalo ze masz te uslugi

    jesli hotel nie ma basenu czesto mozna uzywac basenu w hotelu sasiednim
  • rosapulchra-0 06.08.11, 18:08
    Wszyscy tacy mądrzy jesteście teraz suspicious I pewnie macie cichą satysfakcję, że dziewczyna "dała się" oszukać. Nic tak nie poprawia nastroju, jak dokopać leżącemu, prawda? sciana
    --
    Lepsze jutro było wczoraj.
    anielska.blog.pl/
  • m_sl 06.08.11, 18:22
    A jakie to biuro?
  • nangaparbat3 06.08.11, 19:00
    Podpisuję się. Niedobrze mi się robi jak czytam te komentarze. Usługodawca ma uczciwie informować, i tyle. Cała wina jest po jego stronie.
    --
    "Ja jako obywatel - nie obywatelka, nie jestem feministką ..."
  • moje.m 06.08.11, 19:17
    nangaparbat3 napisała:

    > Podpisuję się. Niedobrze mi się robi jak czytam te komentarze. Usługodawca ma u
    > czciwie informować, i tyle. Cała wina jest po jego stronie.
    ależ powiedzieli mi że opis wcale nie musi sie zgadzac ze stanem faktycznym!!!!!!!!!!!!!!
    uważajcie jak coś kupujecie, poprostu jak to moze nie zgadzac się?
    wykasowali juz ze trony opis ze jest basen, jak napisałam reklamacje.
  • nangaparbat3 06.08.11, 19:20
    > ależ powiedzieli mi że opis wcale nie musi sie zgadzac ze stanem faktycznym!!!!
    > !!!!!!!!!!

    Ale już chyba po fakcie, a nie przed wykupieniem wczasow? To zwykłe oszustwo.
    --
    "Ja jako obywatel - nie obywatelka, nie jestem feministką ..."
  • moje.m 06.08.11, 19:25
    niestety po powrocie mi tak powiedzieli. Wcześniej niz nie wiedziałam. gdybym wiedziała o tym to bym napewno wybrała inny hotel. Basen był dla nas b.ważny, leciałam z dzieckiem. Smażyliśmy sie całe dnie w 40-50 stopniach bez wody.
  • nangaparbat3 06.08.11, 19:32
    Bardzo Ci współczuje, właśnie się wybieram i chociaż nie mam małego dziecka, zależy mi na basenie (plaż uzywam raczej do wieczornych spacerów wink
    Bardzo dobrze, że napisałaś o które biuro chodzi - należało im się.
    --
    "Ja jako obywatel - nie obywatelka, nie jestem feministką ..."
  • moje.m 06.08.11, 19:36
    oni mnei szantażują że ich opisuje ze do sadu mnei pozwą, hahaha, dobre, prosze bardzo pisze czysta prawdę, moge się chętnie spotkać kilka razy w sądzie. Jak tak można pisać do kogoś, ze ich pomawiam
  • nangaparbat3 06.08.11, 19:41
    A zapisałaś gdzieś te rewelacje o basenie i busie co 10 minut? Trzeba mieć w garści dowody.
    Ale pewnie tylko straszą, s..byki.
    --
    "Ja jako obywatel - nie obywatelka, nie jestem feministką ..."
  • moje.m 06.08.11, 19:48
    nangaparbat3 napisała:

    > A zapisałaś gdzieś te rewelacje o basenie i busie co 10 minut? Trzeba mieć w ga
    > rści dowody.
    > Ale pewnie tylko straszą, s..byki.


    tak mam zrzut ekranu i wydrik strony internetowej, ale biegły w sądzie moze to sprawdzić bez problemu. Dodam ze prezentu mi nie chcieli dać, obiecanego. Walczyłam miesiące o to. Wkońcu wywiazali się ale najpierw szantażowali mnie ze prawnik się ze mną spotka, że wyłudzić od nich chcę, a sami zaproponowali - tylko dlatego tam zakupiłam. Dopiero jak powiedziałam ze do sądu pójdę, wywiązali się bo sie boją. Będę walczyć tylko to mi pozostało.
    Zepsuli mi tyle nerwów, poprostu mam dość tego biura, jednego i drugiego. Mam problemy zdrowotne jeszcze przez to.
  • pitahaya1 06.08.11, 19:12
    A gdzie w mojej wypowiedzi doszukałaś się cichej satysfakcji?


    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • nangaparbat3 06.08.11, 18:57
    czytelniczka1488 napisała:

    > mamy internet a ty nic nie sprawdzając kupujesz wczasy. Owszem biuro ciebie osz
    > ukało i tu nie ma dyskusji ale ty jesteś cipą że tego nie sprawdziłaś wcześniej

    To chore nie ufać nmikomu i sprawdzać wszystko i wszystkich.
    --
    "Ja jako obywatel - nie obywatelka, nie jestem feministką ..."
  • maurra 06.08.11, 19:38
    > To chore nie ufać nmikomu i sprawdzać wszystko i wszystkich.>

    no bez jaj
    chore to jest wywalanie w ciemno kilku tysięcy zł w dobie spektakularnych upadków (Selecturs, Orbis, Kopernik) na ładne oczy i gładką gadkę pani w biurze podróży i totalny brak zainteresowania, jak dany obiekt funkcjonuje i wygląda w realu a nie na folderze

    jadać z dzieckiem (i to za kilka tysiaków) pierwszą rzeczą, jaką robię jest przyjrzenie się hotelowi - w jakim jest stanie, jak położony, jaką ma infrastrukturę i jakie opinie wśród turystów.
    To nie choroba tylko minimum zdrowego rozsądku i podstawa udanego urlopu. Nie znam nikogo, kto płaci i jedzie bez sprawdzenia co faktycznie na miejscu może zastać. I to w czasach gdy sprawdzenie jest szybkie i banalnie proste, jak nigdy.
  • rosapulchra-0 06.08.11, 20:04
    maurra napisała:

    >
    > jadać z dzieckiem (i to za kilka tysiaków) pierwszą rzeczą, jaką robię jest prz
    > yjrzenie się hotelowi - w jakim jest stanie, jak położony, jaką ma infrastruktu
    > rę i jakie opinie wśród turystów.
    A jak się przyglądasz? Jedziesz przed wczasami i sprawdzasz? Odwiedzasz miejscowy posterunek policji czy robisz wywiad środowiskowy?
    > To nie choroba tylko minimum zdrowego rozsądku i podstawa udanego urlopu. Nie z
    > nam nikogo, kto płaci i jedzie bez sprawdzenia co faktycznie na miejscu może za
    > stać. I to w czasach gdy sprawdzenie jest szybkie i banalnie proste, jak nigdy.
    To minimum rozsądku to polska, chorobliwa podejrzliwość. Ciekawe, skąd się to bierze?


    --
    Moja babcia jest zagorzałą katoliczką. I ja po babci też jestem za gorzałą.
    anielska.blog.pl/
  • moje.m 06.08.11, 20:13
    rosapulchra-0 napisała:

    > maurra napisała:
    >
    > >
    > > jadać z dzieckiem (i to za kilka tysiaków) pierwszą rzeczą, jaką robię je
    > st prz
    > > yjrzenie się hotelowi - w jakim jest stanie, jak położony, jaką ma infras
    > trukt
    >
    no ale oferty były na stronie, czytałam i wybierałam, płaciłam. Na miejscu było co innego.
    Tak się zdarza, kto to moze wiedzieć ze opis sie nie zgadza. W takim przypadku sprzedawca powinien mnie poinformować że opis jest nie zgodny z tmy co kupuje, że kupuje kota w worku!
    Ja nie kupowałam oferty traf! obojętnie jakiej, tylko dany hotel sobie wybrałam.
    Za traf to się placi przynajmniej 1/3 ceny taniej
  • nangaparbat3 06.08.11, 20:44
    no ale oferty były na stronie, czytałam i wybierałam, płaciłam. Na miejscu było
    > co innego.
    > Tak się zdarza, kto to moze wiedzieć ze opis sie nie zgadza. W takim przypadku
    > sprzedawca powinien mnie poinformować że opis jest nie zgodny z tmy co kupuje,
    > że kupuje kota w worku

    Sądziłam, że obowiązkiem sprzedawcy jest zadbanie o zgodność opisu z rzeczywistą ofertą. Psim obowiązkiem.
    --
    "Ja jako obywatel - nie obywatelka, nie jestem feministką ..."
  • maurra 06.08.11, 21:09
    <jak się przyglądasz? Jedziesz przed wczasami i sprawdzasz? >

    jest taki cudownie przyjazny wynalazek jak google maps i jego przystawki - możesz niemal pod łóżko na 3 piętrze hotelu zajrzeć. Nie sposób nie zauważyć więc basenu lub jego braku.

    po drugie portale turystyczne na których są dziesiątki a czasem setki zdjęć danego hotelu - każdy pokój, korytarz, basen, plac, bus, kierowca busa, talerze w restauracji i kafelki w łazience - wszystko. Zdjęcia robi masa turystów z różnych krajów, jedni trzaskają widoczki z plaży, inni krzywą fugę pod prysznicem a mnóstwo tego ląduje na portalach turystycznych

    <To minimum rozsądku to polska, chorobliwa podejrzliwość>
    To pogratuluj autorce wątku, że taka zdrowa i niepodejrzliwa i jak fajnie na tym wyszła, jak widać mega zadowolona z katalogowego urlopu kupionego z pełnym zaufaniem do BP.

  • rosapulchra-0 06.08.11, 21:18
    Jasne, że istnieje, ale pewnie nie przyszło ci do głowy, że nie każdy jest alfą i omegą i potrafi obsługiwać google poza znalezieniem adresu, tak?
    Dziewczyna, IHMO, zachowała się jak najbardziej prawidłowo, a została OSZUKANA. To znaczna różnica, wiesz? suspicious
    --
    Ciężko jest lekko żyć.
    anielska.blog.pl/
  • margotka28 06.08.11, 18:48
    oczywiscie, ze powinnas zareklamowac,cos co biuro oferowalo, ale sie nie wywiazalo. Wczesniej jednak radze przeczytac umowe.

    I podaj co to za biuro, aby wiecej nikt nie dal sie nabrac.
    --
    www.pajacyk.pl
  • moje.m 06.08.11, 19:15
    wykupiłam wczasy sugerując sie opisem na stronie ostatniemiejsca była to oferta sun fun. Przyznam ze to był mój pierwszy lo i wczasy z sun fun.
    Przeważnie z nekermanem leciałam (to b.dobre biuro).
    Ale skusiłam sie tym ze dostane do wczasów prezent.
    oglądałam na mapie ten hotel. Nigdy mi do głowy nie przysżło żeby hotel nie posiadał basenu, w ceipłych krajach. A do tego opis był na stronie ze do dyspozycji jest basen.
    A więc zaufałam, posiłki też śniadania i obiadokolacje. Pisałam rekamacje do biura i ddostałam odpowiedź ze opis nie musi się zgadzac ze stanem faktyczny, to znaczy to dostałam mailem taką odpowiedź.
    Reklamacji mi nie uznali. Będę się sądziła. Bo to jest jednak dużo pieniedzy. leciałam z dzieckiem i co ono miało robic przez całe wczasy bez basenu w temp 0-50 stopni?
    Plaża daleko, wiedziałam, bo w opisie był bus kursujący kilka razy dziennie, a okazało się ze raz, i to w godz śniadania. Więc trudno bło to pogodzić.
    No nie wiem ale innego wyjścia nie ma jak spotkac sie w sądzie.
  • margotka28 06.08.11, 19:40
    no dobra, ale co w umowie biuro zapewniało? Chyba, że nie czytałaś....
    --
    www.pajacyk.pl
  • moje.m 06.08.11, 19:41
    w umowie jak wiesz nie ma opisu hotelu, tylko nazwa hotelu i posiłki, cena itp.
    Opis jest wiążący, ja przeglądałam na stornie oferty i kupowałam przez internet.
  • margotka28 06.08.11, 19:41
    i co to za ciepłe kraje, że temperatura sięgała 50 stopni, a za hotel bez basenu, oddalony od plazy i nie z ofertą all inclusive zapłaciłaś za dwie osoby 7 tysi?
    --
    www.pajacyk.pl
  • moje.m 06.08.11, 19:44
    już nie chce się rozpisywać co za hotel, bo standard mnei nie obchodził, tylko to co w opisie, basen, posiłki, podstawowe rzeczy. All inclusive kosztowałby z 12-15 tyś na tydz, więc wolałam HB.
    Ale to nie ważne, o tym nie piszę. Chodzi mi tylko o to co było w opisie.A na miejscu tego nie było.
  • margotka28 06.08.11, 19:54
    ja mam zasadę, ze albo jezdze ze sprawdzonymi biurami podrozy i wiem za co place, albo sprawdzam wczesniej opinie. W zyciu nie wydalabym 7 tysiecy za "cieple kraje"w wersji HB bez zweryfikowania biura i ich oferty. I nie skusilabym sie chocby nie wiem co, za jak to opisalas "prezent".

    Oczywiscie nie zmienia to faktu, ze jesli prawda jest to co piszesz, to zostalas oszukana. Ale z drugiej strony: jesli patrzysz na cos pieknego, a masz gwiazdke i pod spodem jest napisane, ze stan rzeczywisty moze sie znacznie roznic od opisanego - mozesz miec pretensje sama do siebie. Przykre to, ale raczej nie wygrasz. I masz nauczke, zeby wczesniej trzy razy sprawdic zanim wtopisz kase.
    --
    www.pajacyk.pl
  • maurra 06.08.11, 19:56
    ano właśnie
    50 st. i busy na plażę to obstawiam Egipt,Sharm

    do autorki: W ciepłych krajach (tych bliskich) hotele bez basenu są znacznie tańsze. I w ofercie biur podróży rzadkie. Byłaś z dzieckiem za 7 tys. - to o całkiem sporo, za tą cenę jest masa hoteli w I linii brzegowej i basenami
    A Ty wybuliłaś ciężką kasę na jakąś norę daleko od plaży i bez basenu? Nie klei mi się ta opowieść.

    Do tego oglądałaś hotel na mapie i nie zauważyłaś, że na jego terenie nie ma basenu??
  • moje.m 06.08.11, 20:06
    maurra napisała:

    > ano właśnie
    > 50 st. i busy na plażę to obstawiam Egipt,Sharm
    >
    > do autorki: W ciepłych krajach (tych bliskich) hotele bez basenu są znacznie ta
    > ńsze. I w ofercie biur podróży rzadkie. Byłaś z dzieckiem za 7 tys. - to o całk
    > iem sporo, za tą cenę jest masa hoteli w I linii brzegowej i basenami
    > A Ty wybuliłaś ciężką kasę na jakąś norę daleko od plaży i bez basenu? Nie klei
    > mi się ta opowieść.
    >
    > Do tego oglądałaś hotel na mapie i nie zauważyłaś, że na jego terenie nie ma ba
    > senu??



    prosże nie wnikac gdzie byłam, nie chce pisac ale nie afryka.
  • moje.m 06.08.11, 19:52
    moge polecic nekermana z czysta przyjemnością, tylko dlatego nie poleciałam z tym biurem, bo nie miał w ofercie tego kierunku, rozglądałam sie po innych biurach.
    Jeszcze mam problemy zdrowotne, nie moge sie denerwowac, bo to źle wpływa na moje zdrowie, a nery miałam cały urlop, do tego przed urlopem użeranie się z tym biurem i po urlopie te szantaże ze prawnika naślą na mnie ze opisuje to w internecie.
    Mam do tego prawo, pisze prawdę, kazdy musi się doweidzieć jak można zostac traktowanym.
  • el_jot 06.08.11, 19:59
  • margotka28 06.08.11, 20:00
    przeciez podala sun fun. opisow wycieczek do wyboru i koloru
    --
    www.pajacyk.pl
  • margotka28 06.08.11, 19:58
    www.bozo.pl/Turystyka/Biura-podrozy/SunFun/
    kupujac cos w necie nie sprawdzasz jaka ma opinie?

    --
    www.pajacyk.pl
  • el_jot 06.08.11, 20:05
    Zatkało mnie po przeczytaniu tych opinii. Toż to są zwykli oszuściuncertain Jechać z dzieckiem i spędzić 8 godz. w autokarze w upale 40 stopni. Faktycznie, wymarzone wakacje.
  • margotka28 06.08.11, 20:08
    no oszusci, co nie zmienia faktu, ze ciagle dzialaja i naciagaja kolejnych latwowiernych uncertain
    --
    www.pajacyk.pl
  • zembiczek 06.08.11, 20:14
    Po przejrzeniu strony Sun Fun wychodzi na to, że byłaś w Emiratach , bo tylko tego kierunku nie ma Neckermann. Napisz, co to za hotel,żeby przestrzec innych.
  • yasheya 06.08.11, 22:17
    www.sunfun.pl/booking/stepone?id=2&kraj=Emiraty&wylot=KTW&hotel=1325&wyzywienie=Half+Board&pokoj=Standard&typ=2

    --
    CUIUSVIS HOMINIS EST ERRARE, NULLIUS NISI INSIPIENTIS IN ERRORE PERSEVERARE
  • mancipi 07.08.11, 00:34
    ja rok temu kupując wakacje za 1700 zł/os spędziłam 2 czy 3 dni na wybieraniu biura podróży i hotelu...
    tutaj wystarczy wejśc na ich stronę, która wyświetla się jako pierwsza w google
    www.coral-international.com/oriental/index.asp
    żeby wiedzieć że nie ma basenu, jak nie znasz angielskiego to jest translator
    polecam na przyszłość
    proces też polecam, bowiem wykonanie umowy było niezgodne z ofertą, brak basenu to jednak istotna różnica, obiadokolacja 3 godziny po śniadaniu również niezrozumiała, co do kwestii dojazdów nad morze-to raczej wątpliwe roszczenie, mogło być niezależne od obiecanej biura
  • zdzisnadzis 07.08.11, 10:55
    ile gwiazdek miał ten hotel/?
  • zebra12 07.08.11, 13:52
    Jeśli to ta wycieczka, którą wyszukała jasheja, to nie ma słowa o basenie.
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
  • rosapulchra-0 07.08.11, 14:16
    moje.m napisała gdzieś wyżej, że po złożeniu przez nią reklamacji wykasowano tę informację.
    --
    Człowiek rodzi się mądry - potem idzie do szkoły.
    anielska.blog.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka