Dodaj do ulubionych

Wypadek drogowy - problem

04.11.11, 18:58
Nie jest to w prawdzie mój problem, ale kłopot w rodzinie i chciałabym się od Was może dowiedzieć co zrobić.
Chodzi o to że faceta pod wpływem z domu zabrała policja bo groził kobiecie nożem. Zawieźli go do szpitala na zbadanie poziomu alkoholu i odtrucie , bo po tygodniach chlania facet dostawał drgawek. Pech chciał, że nikt go nie upilnował i zwjał ze szpitala. Daleko nie uciekł po wpadł pod samochód. Teraz leży w szpitalu. Problem polega na tym kto będzie musiał zapłacić za uszkodzony samochód. Jak wiadomo, gdy jest stłuczka dwóch aut, to idzie z OC, a w tym przypadku z czego się to płaci. Dodam, że facet nigdy nie pracował, bo całe życie chlał. Kobieta jest na świadczeniu emerytalnym i martwi się, że to ona będzie musiała zapłacić za tego pijaka.
Proszę poradźcie co można zrobić w takiej sytuacji, bo szkoda mi tej kobiety. Całe życie pracowała, żeby utrzymać rodzinę, bo facet o tym nie myślał. Jemu było wszystko jedno, byleby było na flachę. Czasem na lewo gdzieś popracował z tydzień to miał na dinks albo swojaka.
--
Wiki i Agatka smile
Obserwuj wątek
    • arwena_11 Re: Wypadek drogowy - problem 04.11.11, 19:02
      Jest cos takiego jak Fundusz Gwarancyjny.
      www.ufg.pl/web/guest/home;jsessionid=C5C1A97E2257422C51C407F3F7D27FB4
      W takich wypadkach z niego są wypłacane odszkodowania.

      Ale zastanawiam się gdzie on wpadł pod ten samochód? Podobno pieszy zawsze ma pierwszeństwo?
      --
      Marta
      Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
      DZIECI ROCZNIK 2000
      • hexe28 Re: Wypadek drogowy - problem 04.11.11, 21:39
        Niedaleko szpitala jest dość ruchliwa droga i jak wiał to padł facetowi prosto pod koła. Wiadomo pijany (3 promile), we łbie schizy, może jeszcze policja go trochę postraszyła i wyszło. Wszystkim tylko kłopotu narobił, a kobiecina się martwi, że będzie jeszcze za wszystko płacić. Całe szczęście, że kiedyś go wzięła pod swoje ubezpieczenie, bo za szpital teraz musiała by bulić sad ale kto ma miękkie serce musi mieć twardą dupę.
        --
        Wiki i Agatka smile
      • agata688 Re: Wypadek drogowy - problem 04.11.11, 21:58
        arwena_11 napisała:

        > Jest cos takiego jak Fundusz Gwarancyjny.
        > W takich wypadkach z niego są wypłacane odszkodowania.

        Fundusz gwarancyny wypłaci odszkodowanie,ale sobie ściąga należność od sprawcy.
        • hexe28 Re: Wypadek drogowy - problem 04.11.11, 23:10
          Właśnie się tego doczytałam, tylko sęk w tym, że facet nigdy oficjalnie nie pracował i żerował wiecznie na kobiecinie. I teraz jak ściągną z niego należność skoro nie ma dochodu i co może zrobić kobieta, żeby za pijusa nie płacić. Niestety całe życie miała miękkie serce i teraz ma kłopoty. Świadczenia przedemerytalnego ma ok 600zł i to musi jej starczyć na życie, opłaty i lekarstwa sad A tamten ch... ma to wszystko w dupie i jeszcze teraz trzeba będzie koło niego skakać.
          --
          Wiki i Agatka smile
        • mancipi Re: Wypadek drogowy - problem 04.11.11, 23:48
          Fundusz Gwarancyjny nie ponosi odpowiedzialności za wypadki spowodowane przez pieszych, a wyłącznie przez posiadaczy pojazdów mechanicznych. pieszy sam ponosi odpowiedzialność cywilną, tylko z niego można ściągać świadczenie
    • mancipi Re: Wypadek drogowy - problem 04.11.11, 23:35
      po pierwsze pytanie czy na pewno uznają, ze jedyną przyczyną wypadku było zachowanie tego mężczyzny-tutaj policja przeprowadzi dochodzenie i wyjdzie, jeżeli zostanie uznany za wyłącznie winnego to właściciel samochodu może ale nie musi domagać się kosztów naprawy, musi z tym iść do sądu (ewentualnie jego ubezpieczyciel o ile skorzysta z AC), jeżeli sąd takie koszty zasądzi to wtedy trzeba będzie zapłacić, jak nie to nie ma sprawy
      co do kobiety-jeżeli są małżeństwem i mają wspólny majatek to ewentualna egzekucja może iść ze wspólnej części (czyli nie z jej renty), oczywiście są liczne wyłączenia; jeżeli małżeństwem nie są to ona nie ma się czego bać, no chyba że mieszka w jego mieszkaniu, które może zająć komornik. ogólnie za długi odpowiada tylko sprawca

      PS jeszcze przypadkiem może być tak że to on dostanie odszkodowanie-np jak sie okaże że samochód jechał zdecydowanie za szybko (wina może być wtedy wspólna, a odszkodowanie się należy z odpowiednim pomniejszeniem za przyczynienie)
      • sharpless6 Re: Wypadek drogowy - problem 05.11.11, 22:18
        mancipi dobrze radzi, to raczej problem dla kierowcy auta aby udowodnić w sądzie winę pieszego. Bo jeśli jechalby za szybko to wtedy wina jest jego. Najlepiej się do niczego nie przyznawać i zasięgną opini radcy prawnego.
        • attiya Re: Wypadek drogowy - problem 06.11.11, 09:21
          W wypadku jeśli ktoś był pod wpływem alkoholu, to zawsze jest winny, nawet jeśli był na pasach
          --
          Gdyby mój mąż katolik odmawiałby mi seksu w post i adwent zasłaniając się religią (?), to na własnej skórze posmakowałby gniewu Boga przemawiającego przeze mnie
          marianka_marianka
        • opium74 Re: Wypadek drogowy - problem 06.11.11, 09:25
          nie no, świetna rada! żartujesz?? Pijak z delirka po tygodniowym chlaniu wpadł gościowi pod koła i jeszcze należy kierowcę wrobić w odszkodowanie???
          Kumpel miał podobna sytuację. Nie dość że uszkodzenia w samochodzie, policja, dochodzenie i jego ogromny stres - widok człowieka wpadajacego mu na szybę.
          Na szczęście w tamtym wypadku pijak został pociągnięty do odpowiedzianości.

          --
          Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
    • babunia_wygodka Re: Wypadek drogowy - problem 06.11.11, 09:13
      hexe28 napisała:

      > ego się to płaci. Dodam, że facet nigdy nie pracował, bo całe życie chlał. Kobi
      > eta jest na świadczeniu emerytalnym i martwi się, że to ona będzie musiała zapł
      > acić za tego pijaka.

      Całe życie jej nie przeszkadzało płacenie za pijaka a teraz nagle się jej ma odwidzieć? Spoko, łyknie to tak samo jak wszystkie inne przypadki.

      > Proszę poradźcie co można zrobić w takiej sytuacji, bo szkoda mi tej kobiety.

      A mi jakoś nie za bardzo. Jak sobie takiego wyhodowała wysiłkiem wielu lat to widać to lubi. Po co jej przeszkadzać w zabawie?

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka