Dodaj do ulubionych

byłam na ostrym dyżurze i dostałam rachunek.....!!

30.10.06, 09:54
Dziewczyny! Miesiąc temu wylądowałam na ostrym dyżurze ponieważ użądliła mnie
pszczoła w nogę tak, że powstał stan zapalny i nie mogłam chodzić. Nie miałam
ze sobą zaświadczenia z zusu, jestem ubezpieczona z mężem. Nie dosłałam im
faksem tego zaświadczenia bo zapomniałam a oni przysłali mi rachunek za
poradę na izbie przyjęć.Czy przypadkiem będąc w ciąży (wtedy był to 26
tydzień) nie mam prawa do bezpłatnej opieki zdrowotnej w okresie ciąży,
podczas porodu i połogu?? Nie chodzi o te 60 zł tylko o to, tylko o fakt, że
szpitale wykorzystują naszą niewiedzę i ściągają pieniądze???
Dodam,że mam wypis z tej izby przyjęć gdzie jest wyraźnie napisane że jestem
w ciąży i że przepisano mi antybiotyk.
--
Wielki Dzień
[url=www.baby-gaga.com/]http://tickers.baby-gaga.com/p/dev015pp___.png[/url]
Edytor zaawansowany
  • jevick 30.10.06, 10:03
    nie nalezy siesmile bo niby dlaczego? szkoda ze nie doslalas faxem, jak widac
    chcieli zostawic Ci furtke.poza tym jaka niewiedza? dowod ubezp. trzeba miec
    jadac do szpitala, to jasne jak sloncesmile
  • ana-76 30.10.06, 10:27
    niby masz rację, że trzeba miec dowód ubezpieczenia jadac do szpitala, ale
    czasami sa takie sytuacje ze otym nie myslisz. Pamiętam jak w marcu okolo
    północy zaczełam krwawić i uwierz mi nie myslałam, ani o legitymacji, ani o
    niczym innym poza dziećmi które musiałam zostawic z kimś w nocy w domu. I
    pojechalam do szpitala w przysłowiowym ''jak stałam'' i nikt mi nie robił
    wyżutów
    --
    mały kurczaczek
    a to Maciuś i Maksymek
    Aniołek(*) 03.2006
  • mamusia100 31.10.06, 19:51
    poza tym to szpital powinien sprawdzić Twoje ubezpieczenie - bo piszesz że
    jesteś ubezpieczona. Więc wyjaśnij to sobie bo płacić nie powinnaś. Kiedyś
    poszliśmy z mężem do lekarza - normalnie państwowo, tyle że w sobotę. Mój mąż
    też jest ubezpieczony ale nie miał podbitej legitymacji. Podał Pani nazwę firmy
    i NIP i sami sobie to potwierdzali i nikt nam rachunku nie przysłał.
    Czy w ciąży coś nam specjalnego przysługuje w Polsce - raczej nie, ale jeśli
    jesteś ubezpieczona to się upominaj o swoje, bo i tak dostaną zwrot leczenia z NFZ!
  • roymiro1 30.10.06, 10:06
    No tak tylko, że według konstytucji jest napisane,że kobieta w ciąży ma prawo
    do bezpłatnej opieki zdrowotnej-więc nadal nie muszę placić a poza tym nie mam
    obowiązku posiadania zaświadczenia z zusu jadąc na ostry dyżur moge dosłać,
    donieść w ciągu 7 dni muszę posiadać dokument tożsamości. Czyli że niby jakbym
    nie miała ubezpeczenia to za poród musiałabym płacić?
    --
    Wielki Dzień
    [url=www.baby-gaga.com/]http://tickers.baby-gaga.com/p/dev015pp___.png[/url]
  • ninaa5 30.10.06, 10:16
    gdzie w Konstytucji bo nie mogę znaleźć??
  • fermenta 30.10.06, 10:19
    Twoja przypadłość (użądlenie) nie miała żadnego związku z ciążą.

    Który art. konstytucji mówi i darmowej opiece nad ciężarną???

  • bonnie75 30.10.06, 18:44
    > Twoja przypadłość (użądlenie) nie miała żadnego związku z ciążą.

    Tak? To czemu niby bedac w ciazy i majac glupia grype i lezac na zwolnieniu
    dostaje sie 100% pensji. Przeciez grypa tez nie ma nic wspolnego z ciaza!
    --
    ADAŚ
  • budzik11 31.10.06, 16:36
    Hej! ja tak ZUPEŁNIE nie w temacie ubezpieczenia - szukałam dziś listy
    wyprawkowej, która kiedyś tam, jeszcze będąc w ciąży, napisałaś (i z której ja
    korzystałam) i która była szeroko krytykowana, min. za latarkę "długopisową" -
    bo dziś też jest wątek wyprawkowy. Wkleiłam dziś link do tamtego starego wątku
    i przy okazji potwierdziłam przydatność lataki smile Pamiętasz tamten wątek?? wink
    Pozdrawiam Ciebie i Adasia smile
    --
    "Czasami rano budzę się ze strachem, a czasami jej nie budzę." Lech Kaczyński
    ***************
    Anielka
  • mrowka75 30.10.06, 23:26
    kobieta w ciaży ma prawo do bezpłatnej opieki medycznej (użądlenie, lub
    wzdęcie, wszystko jedno)

    ZOZ szuka jednak najpierw ubezpieczenia, w ciągu 7 dni masz prawo/obowiązek
    taki dowód ubezpieczenia donieść bez względy czy jestes w ciąży czy nie. Jesli
    jestes w ciązy, to nie można Cie obciążyc płatnością za usługe medyczną.
    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • dorotka.k1 30.10.06, 10:21
    Wiesz co, ja byłam trzy razy w szpitalu na Madalińskiego (bo miałam plamienia).
    Raz to było w niedzielę, raz w nocy i raz w normalnych godzinach. Za drugim
    razem baba mnie pytała o zaświadczenie, akurat nie miałam, ale o dosyłaniu nic
    nie mówiła. W przypadku dwóch pozostałych wizyt nikt mnie nie pytał (a miałam
    ze sobą RMUA). Byłam badana i miałam robione USG. Od pierwszej wizyty minęły
    dwa miesiące i nikt mi nic nie przysłał. Na kartach ze szpitala mam napisane
    NFZ.
  • roymiro1 30.10.06, 10:19
    Przepraszam nie w konstytucji tylko ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 roku o
    świadczeniach opieki zdrowotnej finansowych ze środków publicznych-art.1,3 i 13
    --
    Wielki Dzień
    [url=www.baby-gaga.com/]http://tickers.baby-gaga.com/p/dev015pp___.png[/url]
  • ninaa5 30.10.06, 10:25
    Warunkiem udzielenia pomocy w stanie gdy nie wystepuje bezpośrednie zagrożenie
    życia wymagany jest aktualny dowód ubezpieczenia (książeczka)lub jezeli
    prowadzisz działalność to ostatni zus- jeżeli nie masz przy sobie to masz czas
    na uzupełnienie braków. Nikt nie odmówił Ci udzielenia pomocy- to niestety Ty
    nie dopełniłaś obowiązku w stosunku do szpitala czy pogotowia.
    Nie dziw się więc że dostałaś rachunek- sama sobie jesteś winna.
  • kania_kania 30.10.06, 10:29
    Wyslij im teraz xero owczesnej RMUA i po krzyku.

    Kania

    --
    Fasolek
    Kasia
    Paweł
  • mrowka75 30.10.06, 23:28
    sorki, enter
    wczytaj się w ustawę, ciężarna ma proawo do bezpłatnych wszelkichświadczeń
    medycznych i basta. Finansowane jest to niejako ze środków centralnych, jeśli
    niedostarczony jest żaden dowód ubezpieczenia

    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • elunia29 30.10.06, 10:30
    ubezpieczony ma obowiązek przedstawić ubezpieczenie, do sklepu też idziesz z
    pieniędzmi, nie traktujmy placówek zdrowia jak darmowych instytucji - te czasy
    się już zmieniły
    nie wiem jak to dokładnie jest z porodem, ale przecież w naszym kraju kobiecie w
    ciąży nie wszystko zależy się za darmo, dlatego jak najbardziej taka wizyta
    powinna być płatna skoro nie przedstawiłaś ubezpieczenia
  • roymiro1 30.10.06, 10:32
    No tak wsyzstko fajnie tylko, ale w moim wypadku problem polegał na tym, noga
    mi tak spuchła że nie mi drętwiała - była to prawa noga - w ciąży groziło to
    tym, że nie dopływa krew do dziecka więc było bezpośrednie zagrożenie życia
    dziecka-gdybym nie była w ciąży spokojnie przeleżałabym do poniedziałku i dalej
    się zastanawiała co z tym zrobić.
    --
    Wielki Dzień
    [url=www.baby-gaga.com/]http://tickers.baby-gaga.com/p/dev015pp___.png[/url]
  • ninaa5 30.10.06, 10:42
    Przez bezpośrednie zagrożenie życia rozumie się np. wypadek gdzie są ofiary-
    ciężko byloby wtedy wymagać od nich dowodu ubezpieczenia. Skoro mogaś sama
    dojechać na izbe przyjęć to nie było chyba z Toba aż tak źle- miałaś ze sobą
    dowód osobisty powinnaś mieć też dowód ubezpieczenia.
    Jak byłaś mała i jeździłaś PKP z 50% zniżką to też musiałaś mieć legitymację
    szkolną.
    Pomyśl trochę a nie szukaj winnych wokół siebie za tą sytuację. Miałaś jeszcze
    te 7 dni.....
  • darekjedrasiak 01.11.06, 18:51
    O boshe roymiro, co Ty pleciesz ???????? Piszesz do nas z XVII wieku ? Krew z
    prawej nogi nie dopływa do dziecka i to jest zagrożeniem dla jego życia ?????
    Dawno nie słyszalem podobnych bredni, a pracuję już koło 20 lat w medycynie. A
    co się dzieje, gdy spuchnięta jest lewa noga ? Spadywują satelity
    komunikacyjne ??? Dariusz Jędrasiak, tym razem wyjątkowo ubawiony po
    pachy smile)))))
  • olamad 30.10.06, 10:41
    A ja bym się zastanowiła, czy w owym czasie z moim ubezpieczeniem wszystko było
    OK. NFZ czy szpital (whatever) przysyłają rachunek tylko jeśli dany osobnik
    FAKTYCZNIE jest nieubezpieczony. Przecież owe instytucje posiadają jakąś
    ewidencję uprawnionych do korzystania z bezpłatnej opieki, i na jej podstawie
    wystawiają lub nie faktury za usługę. To, ze autorka wątku nie dostarczyła
    zaświadczenia, nie ma moim zdaniem, tutaj nic do rzeczy..
    --
    Ola, mama Ulci i Marcowej Fasolki
  • ninaa5 30.10.06, 10:45
    A przynajmniej nie wszystkie. A z resztą tak trudno mieć kawałek papieru ze
    sobą?? Tym bardziej że będąc w ciąży zawsze powinno się mieć kartę ciąży przy
    sobie- wystarczy trzymać to razem.
  • olamad 30.10.06, 10:52
    A jak idę odebrac wkład do książeczki RUM, to nie muszę mieć żadnego dowodu
    ubezpieczenia, bo panie sprawdzaja to.... gdzie?... w EWIDENCJI RUM, czyli osób
    ubezpieczonych.
    Papier w kieszeni jest tylko po to, by w razie nieprzewidzianej wizyty w
    szpitalu czy przychodni, móc od razu udowodnic, ze jestesmy ubezpieczeni. Inna
    sprawa, ze te wszystkie ewidencje majaą strasznie spóźniony update, i jest
    bardzo mozliwe, że w owej chwili, jakaś cyferka nie została na czas wpisana do
    jakiejs rubryczki i dlatego autorka wątku została potraktowana jak
    nieubezpieczona.
    W swoim zyciu już kilkakrotnie korzystałam z pomocy weekendowej, czy też
    doraźnej w szpitalu i nikt nigdzie nie chciał ode mnie żadnego dowodu opłacenia
    składek. I dosyłać też niczego nie musiałam..
    --
    Ola, mama Ulci i Marcowej Fasolki
  • ninaa5 30.10.06, 12:22
    W zachodniopomorskim nie ma RUM i to ty masz udowodnić że jesteś ubezpieczeona
    bo nikt tego za ciebie nie zrobi.
  • alena30 30.10.06, 10:50
    Zgadza się, bodajże na podstawie NIP czy PESEL można to ustalić. Nie widzę
    problemu, że można się odwołać w takiej sytuacji i przedstawić zaświadczenie w
    późniejszym terminie. Ja bym tak zrobiła, zawaliłam z terminem, więc
    zadzwoniłabym i wyjaśniłabym sytuację, że się źle czułam, że zapomniałam itp. i
    dosyłam teraz i przepraszam za kłopot. Nie widzę problemu wogóle.
  • darekjedrasiak 01.11.06, 18:57
    NIe miałoby nic do rzeczy, gdyby szpital mial dostęp do danych ubezpieczonego.
    A nie ma. I teraz są takie cuda, że szpital wysyła fakture do NFZ z tysiącem
    pacjentów, a z powodu kilku takich bez ubezpieczenia faktura pozostaje jakiś
    czas niezapłacona. A szpital ma do zapłacenia pensje, ZUS, i milion innych
    wydatkow. Z czego, jesli taka niefrasobliwa panna nie da dowodu swego
    ubezpieczenia ? Ciekawe, czy jadac do szpitala kierowca wziął prawo jazdy ?
    Ewidencją szpitala są historie choroby z przepisanym z właściwego dokumentu
    numerem ubezpieczenia. No to powtórzmy - najpierw obowiązki obywatela wobec
    instytucji państwa (czyli nas wszystkich) a potem dopiero jazgot, że jest się
    źle traktowanym. Pozdrawiam Dariusz Jędrasiak
  • mrowka75 01.11.06, 23:00
    Praca w lecznictwie nie służy Ci dobrze na samopoczucie, Widze w tobie
    sfrustrowanego człowieka, zgnębionego przez system, to moze czas z tego systemu
    odejść?
    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • eyes69 30.10.06, 10:44
    Skleroza nie boli, ale konsekwencje sklerozy w moga zabolec w kieszen.


    --
    Nie urodze tongue_out
    Obcy
  • roymiro1 30.10.06, 10:49
    Słuchajcie ja chciałam podjąć dyskusję jak to jest - wiadomo, nie wezwę kaetki
    bo będę na nią czekała 2 godziny wolałam podjechać z mężem bo tak szybciej,
    zostałam przyjęta bez kolejki itd, ale to nieważne moja wina, że nie dosłałam
    tego zaświadczenia - chodzi mi o sam fakt, jeśli ustawa mówi jasno, że takie
    kobiety mają prawo do bezpłatnej opieki to jak to wygląda w praktyce. Jeśli
    chodzi o posiadanie tego zaświadczenia przy sobie to nie ma takiego obowiązku
    aby posiadać je przy sobie i na to też jest ustawa seriosmile
    --
    Wielki Dzień
    [url=www.baby-gaga.com/]http://tickers.baby-gaga.com/p/dev015pp___.png[/url]
  • eyes69 30.10.06, 10:51
    To sie z nimi "kloc".
    Napisz jakies pismo... Cokolwiek.
    --
    Nie urodze tongue_out
    Obcy
  • fermenta 30.10.06, 10:58
    Pijana baba w ciąży też ma mieć prawo do darmowej izby wytrzeźwień, bo jest w
    ciąży?
  • roymiro1 30.10.06, 10:51
    W takim razie jak wygląda opieka zdrowotna dla kobiety w ciąży która nie ma
    tego ubezpieczenia i nie jest zarejestrowana w urzędzie pracy?
    --
    Wielki Dzień
    [url=www.baby-gaga.com/]http://tickers.baby-gaga.com/p/dev015pp___.png[/url]
  • eyes69 30.10.06, 10:55
    W trojmiescie mamy ksiazeczki rumowskie, ktore wszystko zalatwiaja. Powiedzmy...
    Kazdy ubezpieczony ma taka ksiazeczke i z niej lekarze wyrywaja sobie po kazdej
    wizycie kartke.
    Nie musze sie nad takimi rzeczami zastanawiac.
    --
    Nie urodze tongue_out
    Obcy
  • darekjedrasiak 01.11.06, 19:01
    Zapytaj we właściwym oddziale NFZ.
  • mrowka75 01.11.06, 22:58
    Sam nie wiesz i się mądrzysz.
    I obrażasz w dodatku.
    Po co tępisz tę kobietę zamiast odpowiedziec rzeczowo?

    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • roymiro1 30.10.06, 10:56
    Ja się z nimi nie kłócę wyślę im to ubezpieczenie, jeśli się mylę to zapłacę -
    nie o to chodzi - zastanawiam się jak to jest z tymi prawami i obowiązkami
    obywatela? przecież prócz tego, że każdy obywatel ma obowiązki to też ma prawa.
    Płacę podatki, płacę składki zus posiadam własną firmę itd a mimo to okazuje
    się że tylko wymaga się ode mnie płacenia w terminie....przykre to i mam
    nadzieję, że źle interpretuję przepisy bo inaczej faktycznie tylko płacić za
    wszystko przynajmniej sprawa byłaby jasna- że się nic nie należy..
    --
    Wielki Dzień
    [url=www.baby-gaga.com/]http://tickers.baby-gaga.com/p/dev015pp___.png[/url]
  • ninaa5 30.10.06, 11:15
    a wystarczyło im wysłać tylko fax....
  • ninaa5 30.10.06, 11:16
    nie znam nikogo kto by z urzędasami i chorym systemem wygrał
  • jonaska 30.10.06, 11:22
    faktem jest, że mamy sporo zastrzeżeń do służby zdrowia, ale skoro proszą,żeby
    przesłać lub donieść jakieś zaświadczenie, czy ubezpieczenie, to powinnas to
    zrobić..sama kilka razy idąc z dzieckiem do przychodni specjalistycznej (np
    ortopedy czy neurologa) miałam jednak źle wypełnione skierowanie..obiecałam
    donieść..i doniosłam, bo przez takie sytuacje, mogą nas potem odsyłać i znów
    kazać zapisywac się od nowa na wizyty i czekanie kilka miesięcy..uważam,że Ty
    również nie zachowałaś się ok..przyjęli cię, to ich olałaś i miałas w nosie
    donoszenie ubezpieczenia...
  • melka_x 30.10.06, 13:59
    Roymito zamiast pomstować na służbę zdrowia, spójrz prawdzie w oczy; sama sobie
    jesteś winna. Miałaś dosłać zaświadczenie o ubezpieczeniu? Miałaś. Dosłałaś?
    Nie. Kto tu nie dopełnił obowiązku?
    --
    DLACZEGO
  • darekjedrasiak 01.11.06, 19:05
    A kto na ostrym dyżurze wie, że płacisz składki ZUS, skoro nie masz
    potwierdzenia ? MAją ci wierzyć na piękne oczy ? Powtórzę raz jeszcze - bądź w
    porządku wobec nas wszystkich, czyli instytucji, które dla dobra obywateli i
    przez ich przedstawicieli zostały powołane do żcia, a dopiero potem zastanów
    się, czy ktoś nie robi Cie w trąbe. Rachunek dostałaś - z tego co piszesz - nie
    za świadczenie, ale za brak potwierdzenia ubezpieczenia. I nie przeginaj w
    drugą stronę - co daje ci podstawę pisać, że "nic mi się nie należy" ? PZDR DJ
  • aga7721 30.10.06, 14:28
    Teraz to powinnaś załatwić to z zus. Idż do nich z tym rachunkiem i
    ubezpieczeniem męża. Nie musisz ponosić kosztów leczenia jeśli masz
    ubezpieczenie.
    Takie są przepisy, masz tydzień na dostarczenie dokumentu uprawniającego do
    bezpłatnej opieki lekarskiej, jeśli tego nie zrobisz to jednostka która
    udzielała Ci pomocy wystawi Ci rachunek, który możesz potem rozliczać z zus.

    --
    Moja Mała
  • kja1 30.10.06, 19:55
    Nie irytuj się. Po prostu nie przedstawiłaś zaświadczenia że jestes
    ubezpieczona, pomimo , ze miałaś na to dwa tygodnie. Oczywiscie, ze nalezy Ci
    sie bezpłatna porada, ale po prostu szpital gdzie byłaś nie ma jak rozliczyc
    udzielonej Ci porady, bo nie ma Twoich dokuemntów. Idź, przedstaw zaswiadczenie
    o uebzpieczeniu, moze zrobic to ktos z Twojej rodziny, a rachunek zosatnie
    anulowany.
  • mrowka75 30.10.06, 23:30
    rachunek musi zostac anulowany nawet wówczas gdy nie ma dowodu obezpiezenia.
    Koniec. Kropka.
    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • tygrysiatko1 31.10.06, 00:34
    oczywiście że mieli prawo tak zrobić... idąc do szpitala musisz przedstawić
    zaświadczenie o ubezpieczeniu... jeśli aktualnie nie masz go przy sobie musisz
    donieść w ciągu 7 dni... nawet kobieta ciężarna nie jest uprawniona do opieki
    bezpłatnej... jeśli nie jest ubezpieczona ani zarejestrowana w urzędzie pracy
    musi sama za wszystko płacić... nikt za nią tego nie zrobi... a jezeli szpital
    z niej tego nie ściągnie to musi płacić z własnej kieszeni, bo NFZ nie odda za
    nieubezpieczonego pacjenta, a żadnego szpitala na to nie stać...
  • mrowka75 31.10.06, 10:22
    Nie mieli prawa tak zrobic, o najwyżej prosić o dowod ubezpieczenia, zeby ine
    uruchamiać procedury płacenia przez ministerstwo za poradę nieubezpieczonej
    pacjentki ciężarnej
    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • ninaa5 31.10.06, 13:06
    to może o dowód osobisty też nie mogą prosić skoro jest w ciąży?? no bo
    przeciez należy się za darmo- wystarczy brzuch pokazać- bzdury. Dowód jak widać
    przy sobie miała bo dostała rachunek.
  • mrowka75 31.10.06, 13:26
    stąd wem,ze mój mąż jest pracownikiem znienawidzonego NFZ
    To jasne,że kazdy szpital będzie prosil o standardowe ubezpieczenie, a
    wystawiając rachunek pacjentka może się skusi go zapłacić z powodu niewiedzy.
    Wrażanie procedury odzyskania pieniedzy za pacjentke ze środków ministerialnych
    jest czaso i praco chlonne, a w związku z tym ze czasem sa to niewielkie
    pieniądze szpitalowi nie chce się wdrażać procedury - liczy,ze uda się
    pieniądze odzyskać inną drogą. Podobna sytuacja dotyczy również dzieci.
    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • ninaa5 31.10.06, 14:35
    Acha.... a szpital u siebie w rejestrach udzielonych porad ambulatoryjnych
    wpisuje w miejsce imienia i nazwiska NN lub XX tak?? No bo skoro nie trzeba
    podawać danych, mieć dowodu- faza.
    A propos dzieci- same raczej do lekarza nie chodzą i też mają książeczkę
    zdrowia- bzdury koleżanko wypisujesz bo jeżeli byloby tak jak mówisz do w
    ewidencji porad ambulatoryjnych mogłyby fogurować same XX i NN- ciężarne- nie
    ma danych to nie bedzie jak sprawdzić a szpital dostanie łatwo pieniądze z NFZ
    za porady cięzarnych które nie podały swoich danych. Ha Ha
  • mrowka75 31.10.06, 16:27
    strasznie jesteś pyskata, w dodatku nie masz pojęcia na temat materii. Dzieci
    do 18 rz nie mające ubezpieczenia (z różnych względów) mają prawo do
    bezpłatnego leczenia - wszzelkiego - nie tylko stanó zagrożenia życia,
    kierujesz się swoją logika, która nie ma potwierdzenia w przepisach.
    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • tygrysiatko1 31.10.06, 16:41
    owszem mają... na podstawie legitymacji ubezpieczeniowej rodzinnej rodziców...
    do której dzieci te są wpisane... inaczej rodzice muszą płacić... taie są
    realia... nikt nikogo za darmo leczył nie będzie jezeli nie dostanie za to
    zwrotupieniędzy...
  • mrowka75 31.10.06, 20:19
    rodzic moze dziecko ubezpieczyć
    ale jesli nie jest ubezpieczony to niedawno weszła ustawa, która chroni dzieci
    nieubezpieczone przez rodzicow. (np z rodzin patologicznych, których rodzice
    majmą w nosie np rejestracje w Urzedach pracy)
    Nie ma co sie spierać, mam wiadomosci z pierwszej reki.
    Jęsli rodzic z jakichs powodow nie może dziecka ubezpieczyć państwo tak czy
    inaczej zapewnia mu leczenie.
    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • eyes69 31.10.06, 20:28
    Ty masz wiasomosci z pierwszej reki, a ZUS ma burdel nieziemski.
    I na nic prawo.

    Wg ZUSu, to ja nadal u mamy jestem ubezpieczona.
    Tylko, ze ona juz dawno ich zawiadomila, ze juz jej ubezpieczenie mnie nie
    obejmuje, bo wyszlam za maz.
    To bylo pare dobrych lat temu.
    Ale co tam...
    --
    Nie urodze tongue_out
    Obcy
  • mrowka75 31.10.06, 20:48
    AAAA to że Zus ma burdel to inny problem, ale dowód ubezpieczenia masz od
    pracodawcy, RMUA (czy jak tam to soię nazywa) i to interesuje świadczeniodawcę
    (szpital, przychodnię etc.) Nie wiem, - jakie znaczenie ma ZUS w tym
    wszystkim, oprócz tego,ze przekazuje składki do NFZ? Ubezpieczenia poświadcza
    pracodawca (lub Urząd Pracy)- i nie ma to znaczenia czy chodzi o Ciebie czy o
    członków Twojej rodziny. Jeśli masz potwierdzone zgłoszenie do ZUSU to masz
    problem z głowy. I w kwestii dowodu ubezpieczenia nie masz juz problemu.

    Jeśłi rodzic nie ma dowodu ubezpieczenia dla Swojego dziecka, to przychodnia
    ma obowiązek leczyć dziecko, bo tak stanowi ustawa, a środki sa ministerialne,
    a nie z NFZ.
    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • big__mama 31.10.06, 20:49
    > Wg ZUSu, to ja nadal u mamy jestem ubezpieczona.

    Przyczyn może być kilka: nie wysłane lub wysłane a źle wypełnione ZCZA/ZCNA,
    nie przetworzony dokument, przetworzony ale zakwestionowany przez system
    dokument, nie przekazany dokument miedzy NFZ a ZUS itd. Jak widzisz mozliwości
    cały wachlarz.
    A w ZUS-ie mają burdel to fakt smile
    Pozdrawiam
    bm



    --
    Wielkie odliczanie
    tickers.baby-gaga.com/p/dev060pr___.png
  • eyes69 01.11.06, 18:54
    Maja burdel. smile

    Nie jestem przypadkiem odosobnionym.
    Moja znajoma dowiedziala sie, ze wcale nie jest ubezpieczona, a pracuje od paru
    dobrych lat i jakos zawsze ubezpieczona byla... smile


    --
    Nie urodze tongue_out
    Obcy
  • darekjedrasiak 01.11.06, 19:21
    Zanim napiszesz, że mają burdel dowiedz się, jak jest naprawdę. Jeśli masz
    przerwę w placeniu składki zdrowotnej np. nie płacisz jakiś czas, to mimo tego,
    że potem znów będziesz płacić, prawo do ubezpieczenia utraciłas. Oczywiscie, to
    sie da wyjasnic w ZUS, ale trzeba ruszyć .. i to załatwić. Najpierw poznaj
    przpeisy. Wina może być również po stronie pracodawcy, jesli twojha znajoma nie
    prowadzi dzialalnosci gospodarczej. Pzdr DJ
  • eyes69 01.11.06, 19:52
    Dowiadywalam sie.
    Zadnej przerwy w placeniu skladek.
    Raz sie jest ubezpieczonym wg nich, a raz nie (jak w przypadku mojej znajomej).
    Oczywiscie sie tym nie przejmuje, bo wiem, ze wrazie czego da sie to udowodnic.

    Ja jestem ubezpieczona caly czas, tylko ze wg. ZUSu, nadal u mojej mamy.
    Co jest oczywiscie nieprawda, ale jak sie jedna pani ostatnio wysilila i
    poszukala gdzie trzeba, to rzeczywiscie znalazla wpalty skladek od mojego
    pracodawcy. wink
    --
    Nie urodze tongue_out
    Obcy
  • moreno500 31.10.06, 20:28
    mrówka ma rację, głośno było o tym, gdy zmarło kilkoro dzieci, bo
    nieubezpieczeni rodzice bali się wezwać pogotowie, by nie płacić. wtedy
    wprowadzono przepis, że dzieci i ciężarne są leczone na koszt państwa (ale
    chyba nie na koszt NFZ i takie pieniądze trudniej odzyskać, dlatego przychodnie
    wolą ubezpieczenie rodziców, wtedy bez problemu płaci NFZ)
    --
    Dziulka vel Zenka i poważnie Łucja
  • ninaa5 01.11.06, 10:37
    to ciekawe jak szpitale rozliczają "wizyty" osób o których pisze mrowka75-
    mająca wiadomości z pierwszej ręki- nie sądzę że do ewidencji nie wpisują
    danych osobowych- ale jak mogą to robić skoro jak masz brzuch lub mniej niż 18
    lat to nie musisz się legitymować bo należy ci się za darmo?? Szpitale muszą to
    jakoś przecież rozliczać bo nie będą miały w przeciwnym wypadku zapłacone za
    takie wizyty- a druga strona musi mieć możliwość sprawdzenia poprawności
    ewidencji wizyt i co wtedy??- może mrowka75 jako "ekspert" z pierwszej ręki
    wyjaśni mi tą zawiłą kwestię??.
  • darekjedrasiak 01.11.06, 19:23
    Tylko w jakim zakresie ma zapewnione to leczenie ? Moze ta twoja "pierwsza
    reka" o tym cos opowie ?
  • mrowka75 01.11.06, 21:59
    Ciężarna ma zapewnione normalne leczenie wg wiedzy sztuli i możliwości, inną
    sprawą jest natomiast to kto i w jaki sposób ma za to zapłacić, nie od dziś
    wiadomo że z tym jest problem, bo trudno wskazać konkretnego "budżetowego"
    płatnika. I daltego szpital wystawia fakturę pacjentce, a nuż zapłaci. Jako
    menadger takiego szpitala tez bym tak robiła, tylko że możliwości wyciągniecia
    jasy z takiej pacjentki jesli ta nie chce lub nie ma czym zapłacić są żadne.
    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • darekjedrasiak 01.11.06, 19:12
    No Mrówka, jeśli twoja wiedza pochodzi od męża z NFZ (dlaczego
    znienawidzonego ?), to nic dziwnego, że opinia o NFZ jest taka a nie inna.
  • mrowka75 01.11.06, 21:54
    Zajęczałeś człowieku jak senator Carry o niedouczonych amerykańskich
    żołnierzach w Iraku.
    Pytam tylko po co tak ostro? jak masz inne zdanie i/lub wiedzę, to ją przedstaw
    w normalnej polemice, a nie używaj aż tak emocjonalnych sformułowań -
    (skrzywdzony przez NFZ?) Darku Jędrasiaku
    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • mrowka75 31.10.06, 13:28
    Ale po co dowód, przeciez przy rejestracji mogła podać swoje dane bez
    okazywania dowodu, na receptę potrzebne jest podanie adresu, a to sa jedyna
    dane jakie sa potrzebne do wystawienia rachunku.
    Nie ma sensu oceniać czy to bzdura czy nie, po prostu przepis jest przepisem i
    tyle.
    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • ninaa5 02.11.06, 08:06
    Powinnaś być menagerem w NFZ to szybko byśmy płacili większe składki zdrowotne
    bo wszysko byłoby za darmo.
    A tak swoją drogą pójdę do szpitala i powiem żeby mi odessali tłuszcz z
    pośladków, zrobili korektę nosa, uszu itp NO BO POKAŻĘ BRZUCH I MAM ZA DARMO.
    Ale zaoszczędzę- po co za 10 lat kasę wydawać?? Dobre
  • budzik11 02.11.06, 13:06
    A ja skomentuję, bo normalnie jak czytam tak idiotyczne posty to aż mi żal dupę
    ściska, jak można takie bzdury pisać...
    Otóż nieodpłatna opieka zdrowotna nie obejmuje zabiegów i procedur medycznych
    nie wpisanych do listy nieodpłatnych zabiegów i procedur medycznych. A operacji
    plastycznych (z pewnymi zastrzeżeniami) nie ma tej liście. Nawet leczenie
    stomatologiczne obejmuje nie wszystkie zeby, nawet wyliczone są materiały, któe
    przysługują bezpłatnie (np. na plombę).
    --
    "Czasami rano budzę się ze strachem, a czasami jej nie budzę." Lech Kaczyński
    ***************
    Anielka
  • darekjedrasiak 01.11.06, 19:10
    Mrówka, jeśli czegoś nie wiesz (np. tego, kto płaci za takie porady) to nie
    zabieraj miejsca i głosu. Z korzyścią dla wszystkich. Wyobraź sobie mrówko, że
    jest 300-łóżkowy szpital, z personelem 400 osób, do ktorego zgłaszają się
    wyłącznie takie pacjentki. I w pierwszym miesiącu działania szpital nie może
    dostać pieniędzy za wykonane świadczenia, bo nie może wystawić faktury. I, jak
    Mrówko myślisz, co dzieje się w następnym miesiącu ? Może spróbuj uwolnić
    swoją wyobraźnię i bądź dyrektorem tego szpitala. Pzdr DJ
  • mrowka75 01.11.06, 21:50
    Próżne gadania, zajrzyjcie do ustawy i kropka. oczywiście ze w pierwszym
    rzędzie jest ubezpieczenie, i szpital powinien dać jej 7 dni na dostarczenie
    ubezpieczenia więcej, szpital ma święte prawo wystawić fakture, ale ta akurat
    pacjentka wg ustawy nie ma obowiązku faktury uiszczac, jakkolwiek jest
    bezczelna i leniwa, nie ma obowiązku płacić, bo tak stanowi ustawa. Szpital nie
    moze ja obciazyc kosztami leczenia, chyba że ta sama dobrowolnie przyjmie na
    siebie wolę płacenia za te usługę.
    Ja się nie wypowiadam jak powinn być, ja się wypowiadam jak jest.
    Jęsli do takiego szpitala, który ma same pacjentki ciężarne, i wszytskie te
    pacjentki nie mają ubezpieczenioa, za usługę wg ustawy płąci ministerstwo ze
    środków budzetowych. czy spowoduje to bankructwo tegoż szpitala, czy nie to
    jeuż jest inna kwestia. Nie sadze aby zaistniała ta hipotetyczna sytuacja o
    której piszesz Darku Jędrasiaku, bo byłoby już o niej bardzo głośno. Spór jest
    bezsensowny, bo ja tylko napisałam, że wg ustawy pacjentka cieżarna ma prawo do
    bezpłatnej opieki lekarskiej, porodu - i to jest trudno podważyć. Natomiast o
    zasadnośi lub niezasadności, sens-lub bezsens tegoż postanowienia nie
    wypowiadałam się, co wiele z was próbuje mi zarzucić.

    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • ninaa5 02.11.06, 08:08
    Nie krytukuj bo napewno nie masz racji- ona ma wiadomości z pierwszej ręki i ma
    rację a to my- cała reszta- to ciołki i NFZ- towi analfabeci.
  • betty.la.fea 31.10.06, 09:52
    Tak, masz prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej w czasie ciąży.
    Ale to nie działa w ten sposób, że przychodzisz do szpitala/przychodni bez jakichkolwiek dokumentów.
    Jeśli nie jesteś (z różnych powodów) ubezpieczona w NFZ i trafisz do szpitala, to nikt pomocy Ci nie odmówi, ale później trzeba będzie wypełnić stos papierów, żeby ktoś za Twoje leczenie zapłacił (szpital nie jest instytucją charytatywną, też musi na siebie zarobić). Zwykle wygląda to w ten sposób, że pielęgniarka społeczna sprawdza, czy nie można zarejestrować Cię w Urzędzie Pracy albo zawiadamia opiekę społeczną, żeby udzieliła Ci dalszej pomocy.
    Ale jeżeli pacjentka twierdzi, że jest ubezpieczona, tylko nie ma przy sobie dokumentów, to po prostu prosi się, żeby je dostarczyła później, a za leczenie płaci NFZ. I tak postąpiono w Twoim wypadku. Trzeciej opcji nie ma. Nie ma "darmowego leczenia", za wszystko ktoś musi zapłacić. To Ty nie dopełniłaś swojego obowiązku, więc nie możesz mieć pretensji do szpitala.
  • roymiro1 31.10.06, 14:54
    Najgorsze jest to, że właściwie nie ma się skąd dowiedzieć takich rzeczy-nikt
    nie informuje do czego masz prawo-pani na izbie przyjęć chcąc mnie chyba
    postraszyć jeszcze mówi, że jesli nei ejstem ubezpieczona to dopiero rachunek
    za poród przyjdzie duży - tak jakby ciąża to najgorsze zło w tym kraju. Ech no
    nic mój błąd że nie doniosłam tego ubezpieczenia. Chyba akcja "rodzić po
    ludzku" i "becikowe" to tylko fikcja na papierze w większości przypadków.
    Swoją drogą ciekawa jestem czy przypadkiem rachunek za poród nie byłby
    porównywalny do ceny porodu np. w Damianie-przynajmniej wiem za co
    płace ....dziwny kraj
    --
    Wielki Dzień
    [url=www.baby-gaga.com/]http://tickers.baby-gaga.com/p/dev015pp___.png[/url]
  • tygrysiatko1 31.10.06, 15:24
    powinni byli Ci dać takąkarteczke do podpisania że w ciągu 7 dni zobowiązujesz
    się dodoniesienia zapłaty... i naczej wywyłają rachunek... i jest to
    normalne... jakoś dziwnie jest ustalony cennik dla osób nieubezpieczonych ne
    leczenie i nikt nie bawi się we wdrażanie procedur ściagania z NFZ pieniędzy za
    leczenie nieubezpieczonego pacjenta... NFZ nie oddaje za to... w szpitalu
    dziecięcym na Działdowskiej NFZ kazał lekarzowi płcić z własnej kieszeni za
    leczenie nieubezpieczonego dziecka, bo oni za coś takiego nie oddaja... wiem
    jak to wygląda ze str szpitali... szpitale są uprawnione do ściągania pieniędzy
    za leczenie...
  • darekjedrasiak 01.11.06, 19:18
    Ja cię już nie rozumiem - zawalasz sprawy i ciagle szukasz jakieś pociechy. Nie
    ma się skąd dowiedzieć do czego masz prawo ? W każdym szpitalu takie prawa
    można poznać. A one wynikają z aktów prawnych dostępnych choćby w necie. Gdybys
    nie zawracała głowy błahą sprawą ludziom na forum, miałabyś więcej czasu, żeby
    się z tymi aktami prawnymi zapoznać a może i nam wyjaśniać. A kto wspomniał na
    tym forum o ustawie (myląc ją co prawda z konstytucją, która też jest ustawą,
    ale nieco inną), a gdzie jest internet, www.sejm.gov.pl itd ? W Damianie
    wywalisz na poród > 5000. NFZ wycenia - gdzieś w okolicy 2000, chyba nawet
    nieco mniej (fizjologiczny)... dziwna jesteś
  • mrowka75 01.11.06, 22:25

    Cytuję męża:
    Wartość usługi określa się wg kontrakty z NFZ, o ile jest to możliwe wg umowy
    zawartej z NFZ z tą konkretną placówkę, Faktura powinna być wystawiona na
    ministerstwo Zdrowia, przesłana na ręce Wojewody.
    300 łózkowe położnictwo to jakiś koszmar z twojego snu i dziwne,że jeszcze nikt
    tego nie zamknął, a bankructwo byłoby zdrowym objawem działania systemu.
    13& Ustawy z dnia 28 sierpnia 2004 roku:
    nr dziennika ustaw: 210 poz 3125
    Art. 13.
    1. Świadczeniobiorcy inni niż ubezpieczeni, którzy:
    1) nie ukończyli 18 roku życia,
    2) są w okresie ciąży, porodu i połogu
    - mają prawo do świadczeń opieki zdrowotnej na zasadach i w zakresie określonych
    dla ubezpieczonych.
    2. Leki, wyroby medyczne i środki pomocnicze są wydawane osobom, o których mowa
    w ust. 1 pkt 2, o ile są związane z ciążą, porodem i połogiem.
    3. Świadczenia opieki zdrowotnej, o których mowa w ust. 1 i 2 oraz w art. 12,
    udzielane
    świadczeniobiorcom są finansowane z:
    1) budżetu państwa - w przypadku świadczeniobiorców innych niż ubezpieczeni,
    2) Funduszu - w przypadku ubezpieczonych
    - chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej.
    4. Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, sposób i tryb finansowania
    z budżetu
    państwa świadczeń opieki zdrowotnej, o których mowa w ust. 1 i 2 oraz art.
    12 pkt 1-5, uwzględniając zasady i sposób wydatkowania środków publicznych.
    poczytaj zanim zaczniesz obrażać.
    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • ninaa5 02.11.06, 08:10
    Twój mąż jak widać jest dla Ciebie wielkim autorytetem- dobrze, dobrze.
    Zawsze lepiej jest cytować mądrzejszych ale pod warunkiem jak się samemu nie ma
    nic do powiedzenia.
  • mrowka75 02.11.06, 12:24
    nie widze nic w tym złego, ze powołuję się na słowa mego męża, Jest specjalistą,

    Jak Ty nie masz nic do powiedzenia to gardłujesz słowotokiem. Poza tym kwestia
    nie była skierowana do Ciebie, więc po co się udzielasz? denerwuje Cie to, że
    jednak nie Ty masz rację?
    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • ninaa5 02.11.06, 13:10
    Udzielam się po to że chcę i po to że denerwują mnie takie "specjalistki" jak
    Ty. Tylko Ty masz tutaj patent na rację i niech tak zostanie.
  • mrowka75 02.11.06, 13:29
    denerwują mnie takie ignorantki jak Ty, w dodatku czytające bez zrozumienia.
    Nigdzie nie wypowiadałam swojej opinii na ten temat, a jedynie przedstawiłam
    stan faktyczny na dzień dzisiejszy
    Ściska Cie w dołku,że jest ustawa, przepis prawny obowiązujący w Polsce od 2
    lat, a Ty o tym nie wiesz? Może się doucz w takim razie? Anie opier...sz
    dziewczyny bo Ci się system nie podoba.
    W jaki sposób pomogłas komukolwiek na forum? Przejrzałam Twoje wypowieddzi na
    Cipie - większosc to taka pseudowiedza i złośliwość.

    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • ciemna_strona_mocy 02.11.06, 13:36
    dzięki takim "specjalistkom" można na tym i innych forach dowiedzieć się czegoś
    ważnego, pomocnego i rozwiązać swój problem
    dzięki takim gadułom jak ty, wątki pełne pustych słów się rozrastają, giną w
    nich pozytywne emocje i ważne drogowskazy'
    dupka boli że twoje słowa nic nie znaczą względem praktyczej porady-podpowiedzi
    jak rozwiązać problem ?
    zamiast ględzić po próżnicy dokształć się
    (swoją drogą nie widzieć różnicy między książeczką zdrowia dziecka a
    legitymacją ubezpieczeniową to wstyd, hańba etc.)
    --
  • r.kruger 02.11.06, 12:56
    powoływanie się na opinie fachowców jest zaletą ludzi inteligętnych,
    jakie masz argumenty ? prócz własnych poglądów ?
    --
    >
  • ninaa5 02.11.06, 13:11
    również poglądy innych
  • mrowka75 02.11.06, 13:34
    Czy ja się ustosunkowywąłam do czyichś poglądów? Po raz kolejny uparta kobieto
    Ci piszę, że przekazałam informacje dotyczące stanu faktycznego bez oceny czy
    się z tym zgadzam, czy nie? Pokaż mi miejsce w którym dotknęłam poglądów innych
    osób? Rzeczowo odpowiadałam (oczywiście do czasu, gdy nie zaczeliście mnie
    obrażać). jesli Ci się system nie podoba to masz teraz okazję - wybory
    samorządowe, kandyduj i zmieniaj - a nie pyskujesz na forum.
    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • budzik11 02.11.06, 12:57
    Niana, bzdury piszesz, tyle ci powiem...
    A jak pogotowie zbiera z ulicy np. nieprzytomnego bez dokumentów, albo jakiegoś
    zamarzającego bezdomnego, to nie udzielą mu pomocy, bo nie ma dowodu i nie mogą
    wpisać NN lub XX?? Albo każą mu przysyłać faxem dowód ubezpieczenia? Jest
    pakiet osób, którym przysługuje bezpłatne podstawowe leczenie - i w nim są
    również kobiety ciężarne - przysługuje prowadzenie ciąży i podstawowe badania
    oraz poród w szpitalu oraz opieka zdrowotna nad dziećmi do 18 rż. Ja wiele razy
    byłam z dzieckiem u lekarza i nikt nigdy mnie nie poprosił o legitymację
    ubezpieczeniową. A ksiażeczka zdrowia ddziecka NIE JEST dowodem ubezpieczenia
    dziecka. Mylisz książeczkę zdrowia dziecka z legitymacją ubezpieczeniową. Czy
    ty w ogóle widziałaś książeczkę zdrowia dziecka? A poza tym dzieci mogą same
    iść do lekarza, a jakże, bo dzieckiem jest się do 18rż i do tego czasu
    przysługuje darmowa opieka zdrowotna.
    I trzeba oddzielić dwie sprawy - dopilnowanie formalności jeśli jest od nas
    wymagane ubezpieczenie - czyli bezwarunkowe dosłanie dowodu ubezpieczenia jeśli
    nie mieliśmy go przy sobie i prawo do pezpłatnej opieki zdrowotnej kobiety
    ciężarnej. Jeśli przepisy mówią, że kobieta ciężarna nie musi w ogóle być
    ubezpieczona, to ten rachunek nalezy szpitalowi po prostu odesłać z informacją
    iż nas nie dotyczy, bo jesteśmy w ciaży, powołać się na odpowiednie przepisy i
    tyle.

    --
    "Czasami rano budzę się ze strachem, a czasami jej nie budzę." Lech Kaczyński
    ***************
    Anielka
  • chloe30 02.11.06, 13:50
    ninaa5 napisała:


    > Zawsze lepiej jest cytować mądrzejszych ale pod warunkiem jak się samemu nie
    ma
    >
    > nic do powiedzenia.

    ??????????? Możesz rozwinąć myśl??
    --
    Porozmawiajmy
    Leos
  • rakijka 04.11.06, 05:08
    mrowka75 napisała:

    > Art. 13.
    > 1. Świadczeniobiorcy inni niż ubezpieczeni, którzy:
    > 1) nie ukończyli 18 roku życia,
    > 2) są w okresie ciąży, porodu i połogu
    > - mają prawo do świadczeń opieki zdrowotnej na zasadach i w zakresie
    >określonych dla ubezpieczonych.
    > 2. Leki, wyroby medyczne i środki pomocnicze są wydawane osobom, o których
    mowa
    > w ust. 1 pkt 2, o ile są związane z ciążą, porodem i połogiem.


    Przeoczylas dosc istotny fakt, ze autorka watku nie nalezy do grupy osob
    mieszczacych sie w "Świadczeniobiorcy inni niż ubezpieczeni". Ona jest
    ubezpieczona!!! Skoro nie zechciala potwierdzic faktu ubezpieczenia aby szpital
    rozliczyl sie bezposrednio z ubezpieczycielem, to otrzymala fakture, niech
    rozliczy sie z nim sama.

    pzdr
  • mrowka75 01.11.06, 22:30
    mój mąż (nomen omen pracownik NFZ) doradza Ci co następuję; odeślij fakturę z
    dowodem ubezpiecznia. I to skończy Twój problem.
    Natomiast jesli nie jestes ubezpieczona to szpital obciąża usługą ministerstwo.

    --
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • 24milenka 02.11.06, 00:36
    Ufff..

    Mam nadzieję, że dwa ostatnie posty mrówki zakończą na reszcie tą niepotrzebnie
    długą dyskusję. Mrówka już downo napisała co i jak, a tyle osób za wszelka cenę
    chce dorzucić swoje dwa grosze, choć nie ma o temacie pojęcia.

    Doranoc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka