Dodaj do ulubionych

powrót do pracy-zwolnienie

09.03.07, 07:47
Dziewczyny, kończy mi się wychowawczy, wiem że do pracy mnie nie przyjmą z
powodów reorganizacyjnych, mam 3 mies okres wypowiedzenia, czy należy mi się
odprawa?
Obserwuj wątek
      • kubek0802 Re: powrót do pracy-zwolnienie 09.03.07, 08:21
        To właściwie zależy od pracodawcy jeżeli ma gest to wpisze w wypowiedzeniu że z
        przyczyn zakładu pracy tj np likwidacja stanowiska i masz odprawę jeżeli nie to
        są sposoby na standardowe rozwiązanie za wypowiedzeniem gdzie należy podać
        przyczyny leżące że tak powiem po stronie pracownika i wtedy odprawy nie ma.
    • omamamia1 Re: powrót do pracy-zwolnienie 09.03.07, 08:37
      Masz kilka mozliwości pożegnania sie z pracodawcą
      1.wypowiedzenie przez pracodawce oparte na art.36 k.p-(nie z winy pracownika)
      np.z przyczyn ekonomicznych(wchodzi w zycie z kazdym pierwszym dniem
      miesiaca,czyli wracając np.9 marca,wypowiedzenia zaczyna ci sie 1 kwietnia) w
      takim wypadku można skrócić wypowiedzenia z 3mies do jednego(otrzymasz jednak
      ekwiwalent za 3 miesiace)najczęściej pracodawca wyśle cię wtedy równiez na
      urlop wypoczynkowy(wyliczasz jaki przysługuje ci urlop cząstkowy,wypowiedzenie
      1 kwietnia przy prawie do urlopu 26 dni wylicza się jako 9*26:12)Zasiłek dla
      bezrobotnych przysługuje ci na okres 6 mies.
      2.za porozumieniem stron-wchodzi w zycie w dowolnym momencie,liczy sie wspólnie
      ustalona data przez strony.W tym przypadku jak równiez w przypadku kiedy ty
      wypowiesz umowę pracodawcy nalezy ci sie zasiłek,który otrzymasz po 90 dniach
      od momentu zarejestrowania na okres 3 miesięcy
      --
      GG 2531656
    • omamamia1 Re: powrót do pracy-zwolnienie 09.03.07, 09:15
      U mojej teściowej przyjęli po 9 latach wychowawczego!!!(tak jej zeszło w sumie
      na te dzieci co rodziła po kolei)na równorzędne stanowisko w
      dziekanacie.Pracuje cały czas,a w każdym roku oprócz zwolnień lekarskich na
      siebie bierze prawie 60 dni opieki na dzieci.
      --
      GG 2531656
      • letizia2 Re: po co ta cała dyskusja?????? 09.03.07, 10:47
        Po co jest urlop wychowawczy? Tylko po to, żeby z niego nie korzystać, bo
        później nie można wrócić do pracy??????????Kazda kobieta powinna mieć wybór i
        nie ponosić takich chorych konsekwencji"albo praca, albo wychowawczy".

        --
        Życie jest jak Miriam, niby wszystko ok, a tu h..j!
        • andziashea Re: po co ta cała dyskusja?????? 09.03.07, 10:59
          Tylko po to, żeby z niego nie korzystać, bo
          > później nie można wrócić do pracy????????
          No jesli przez trzy lata byłas w pracy tylko po pieczątkę, to do czego chcesz
          wracac? Jakos przez trzy lata praca poza pieczatką nie była ci do niczego
          potrzebna.

          Kazda kobieta powinna mieć wybór i
          > nie ponosić takich chorych konsekwencji
          No przeciez wybrała. Przez rzy lata miała w d... swoją pracę. eraz oczekuje, ze
          firma przyjmie ją z otwartymi rękami?!
            • mandosia1 andziashea 09.03.07, 11:34
              niektóre kobiety wolą 100 razy dziennie słyszec "mamo" niż 100razy dziennie
              poleceń gębę szefa (no chyba że jest przystojny) i wysłychiwac 100 poleceń.
              rozumiem że ty jak kukułka podrzucałaś swoje dzieckjo innym na wychowanie żeby
              tylko wrócić do pracy. Albo jeszcze prościej, nie masz dzieci i nie masz o tym
              zielonego pojęcia a masz najwięcej do powiedzenia. No powiem to po co powinnaś
              usłyszeć już dawno JESTEŚ ŻAŁOSNA!!!
              • andziashea Re: andziashea 09.03.07, 12:15
                > niektóre kobiety wolą 100 razy dziennie słyszec "mamo" niż 100razy dziennie
                > poleceń gębę szefa (no chyba że jest przystojny) i wysłychiwac 100 poleceń.
                No to nasłuchałas się mamo, nie słuchałas polecen z gęby szefa. O co masz zal?
                Że szef nie chce ci juz wydawać poleceń?

                No powiem to po co powinnaś
                > usłyszeć już dawno JESTEŚ ŻAŁOSNA!!!
                TY jestes za to wspaniała;p
          • letizia2 Re: po co ta cała dyskusja?????? 09.03.07, 11:24
            No jesli przez trzy lata byłas w pracy tylko po pieczątkę,
            To co miała jeszcze robić. Chyba była na urlopie wychowawczym!!!
            > No przeciez wybrała. Przez rzy lata miała w d... swoją pracę. eraz oczekuje, ze
            >
            > firma przyjmie ją z otwartymi rękami?!
            To lepiej, zeby miała w d.. swoje dziecko???
            Właśnie chodzi o to, że powinna mieć możliwość powrotu do pracy po urlopie
            wychowawczym, skoro takie urlopy ktoś wymyślił.

            A co ma zrobić kobieta która zarabia np. 1200 zł netto i po opłaceniu opiekunki
            zostaje jej 400 zł! Warto wracać za 400zł do pracy i zostawić dziecko obcej
            osobie. Chyba właśnie po to jest urlop wychowawczy, aby kobieta mogła z niego
            korzystać.


            --
            Życie jest jak Miriam, niby wszystko ok, a tu h..j!
          • ewcialinka andziashea 09.03.07, 11:37
            > No jesli przez trzy lata byłas w pracy tylko po pieczątkę, to do czego
            chcesz
            > wracac? Jakos przez trzy lata praca poza pieczatką nie była ci do niczego
            > potrzebna.
            a co miał na urlopie wychowawczym przychodzic do pracy? mozę kawki zrobić co?
            no rozwaliłąs mnie tym kobieto!!!!
            --
            • mandosia1 Re: andziashea 09.03.07, 11:41
              już jej to napisałam wcześniej, jej chyba chodzi o imprezy integracyjne albo
              czyn społeczny, nie wiem , nie rozumiem tej kobiety i faktycznie juz chyba nie
              ma o czym dyskutowac bo zaczynam nakręcac sie jeszcze bardziej. Nie tylko z
              powodu utraty pracy ale i z głupich poglądów Tej Pani
              • letizia2 Re: andziashea 09.03.07, 11:54
                Andziashea jak jesteś na urlopie wypoczynkowym kontaktujesz sie z
                firmą?????????? Czy masz Firmę kompletnie w d...????Jeżeli sie nie kontaktujesz
                i nie interesujesz firmą, gdy jesteś na urlopie, to marny z ciebie pracownik.
                Poniesiesz konsekwencje!!! hehe
                Miłego dnia!

                --
                Życie jest jak Miriam, niby wszystko ok, a tu h..j!
                • andziashea Re: andziashea 09.03.07, 12:16
                  > Andziashea jak jesteś na urlopie wypoczynkowym kontaktujesz sie z
                  > firmą??????????
                  Od kiedy urlop wypoczynkowy trwa trzy lata? Bo o takiej przerwie jest tu mowa.
    • pink75 Sugeruję udać się do prawnika 09.03.07, 13:01
      Mandosia1, jeśli tak jak piszesz "reorganizacja" polega na zatrudnieniu na
      twoim stanowisku innej osoby, to spokojnie możesz pozwać pracodawcę do sądu (bo
      przyczyna wypowiedzenia - "reorganizacja" jest nieprawdziwa). Możesz domagać
      się przywrócenia lub odszkodowania (w twoim przypadku w wysokości 3 miesięcznej
      pensji i to na czysto - odszkodowania zasądzone przez sąd nie są oZUSowane ani
      opodatkowane). Możesz również podać pracodawcę o dyskryminację ze względu na
      macierzyństwo.
      Sugeruję udać się do dobrego adwokata lub radcy prawnego.
    • lila1974 andziashea 09.03.07, 14:29
      Rzadko mnie coś zadziwia tak jak Twoje podejście do autorki wątku.

      Sprawa jest prosta jak drut.
      Pracownica ma prawo skorzystać z uropu wychowawczego. Pracodawca ma obowiązek
      przyjąć ją do pracy. I czy Tobie się to podoba czy nie, takie zapisy znajdują
      się w Kodeksie Pracy i pracodawca musi je szanować.

      Z chwilą, gdy pracodawca zasłania się fikcyjną reorganizacją autorka postu ma
      wszelkie prawo domagać się przywrócenia jej do pracy lub finansowego
      zadośćuczynienia za zwolnienie, które było jedynie widzimisię pracodawcy.

      Dlaczego zakładasz, ze dziewczyna kłamie???
      Pozorne reorganizacje lub obcinanie etatów z przyczyn ekonomicznych zakładu
      pracy jest na porządku dziennym w naszej rzeczywistości. I takich spraw w
      sądach pracy jest na pęczki.

      A że dziewczyna pisze nienajmilej o gębie swojego szefa, to co? Na tej
      podstawie wysuwasz wniosek, że jest kiepskim pracownikiem? Nie tak dawno jeden
      z dyrektorów w firmie mojego męża dostał upomnienie właśnie za ową "gębę",
      którą pokazywał swoim pracownikom. Zamiast rzeczowo z nimi rozmawiać, wyżywał
      się, darł ryja i wymyślał bzdurne polecenia byleby tylko "umilić" im życie. Czy
      w takich okolicznościach pracownicy, którzy zwrócili się do wlaściciela firmy z
      prośbą o interwencję też byli kiepscy? Jakby byli profesjonalistami, to
      przymknęliby oko, zacisnęli zęby i nadal znosili jego sadystyczne zapędy, tak?

      Twój tok rozumowania jest nie do przyjęcia. Na szczęście istnieją pracodawcy,
      którzy umożliwiają swoim pracownicom powrót do pracy po kilku latach
      nieobecności i nie twierdzą, że "wybrałas wychowawczy to teraz pocałuj mnie
      gdzieś".
      --
      "Mama szczęśliwa, to mama trochę leniwa"
      Koni i Kornelka
      Pijpulkowo
      • andziashea Re: andziashea 09.03.07, 14:32


        Na szczęście istnieją pracodawcy,
        > którzy umożliwiają swoim pracownicom powrót do pracy po kilku latach
        > nieobecności i nie twierdzą, że "wybrałas wychowawczy to teraz pocałuj mnie
        > gdzieś".
        I istnieją pracownicy, którzy chcą wrócic i pracować. Autorka watku chce?
        Poczytaj jej wypowiedzi.

        Lilio, życzę miłego dnia.
        • lila1974 Re: andziashea 09.03.07, 14:39
          Nic nam do tego, czy chce.
          Moze nie chcieć, a i tak pracodawca ma obowiązek ją przyjąć skoro reorganizacja
          jest lipna.
          I w sądzie pracy sprawę wygra bez większego kłopotu, a sąd nie będzie wnikał,
          czy ona chce do pracy wrócić, czy nie chce. Dla sądu będzie miało znaczenie, że
          pracodawca próbował pracownicę wyrolowac.
          --
          "Mama szczęśliwa, to mama trochę leniwa"
          Koni i Kornelka
          Pijpulkowo
            • lila1974 Re: andziashea 09.03.07, 14:51
              Ale dlaczego zakladasz, ze nie miało?
              Tak po prostu? Bo nick Ci się nie spodobał?

              Autorka już w pierwszym swoim poście napisała wyraźnie w jakiej znalazła się
              sytuacji - stanowisko jest tyle, że nie dla niej. Pracodawca sam sobie strzelił
              samobója. Trzeba było dziewczynę przyjąć a za jakiś czas znaleźć na nią haka, a
              nie wymyślać, że jest reorganizacja skoro stanowisko jak było tak jest.

              Myślę, że przemawia przez Ciebie niechęć do dziewczyny, która wdała się z Tobą
              w pyskówkę.

              Jakie masz prawo podważać jej wiarygodność? Znasz ją osobiście? Jesteś jej
              pracodawcą? Raczej nie, więc może nie wmawiaj autorce i nam czytającym, że
              dziewczyna jest kłamczuchą.
              --
              "Mama szczęśliwa, to mama trochę leniwa"
              Koni i Kornelka
              Pijpulkowo
              • andziashea Re: andziashea 09.03.07, 14:54
                Jak na razie znam sytuację tylko z jej punktu widzenia. Jak jest naprawdę, nie
                wiem. Pisze tu rozzalona kobieta, która po trzech latach obudziła się z ręką w
                nocniku dzięki decyzji, która swiadomie podjęła. Ty masz prawo jej wierzyć, ja
                równie dobrze mogę jej nie wierzyć.


                Pracodawca sam sobie strzelił
                >
                > samobója. Trzeba było dziewczynę przyjąć a za jakiś czas znaleźć na nią haka,
                a
                >
                > nie wymyślać, że jest reorganizacja skoro stanowisko jak było tak jest.
                No tak, świetny sposób.
                • lila1974 Re: andziashea 09.03.07, 15:02
                  Nie, nie dzięki decyzji, ktorą podjęła.
                  W KP nie masz wpisu - wychowawczy albo praca.
                  Masz zapis - wychowawczy i gwarancja powrotu do pracy.

                  Twoje wypowiedzi sugerują, że kobieta nie ma prawa skorzystania z czegoś, co
                  polskie prawo jej umożliwia. Czy mam rozumieć, ze Twoje podejście do tematu
                  jest jakąś nową wykladnią Kodeksu pracy?

                  Szanujący prawo pracodawca nie wytnie swojemu pracownikowi takiego numeru,
                  choćy ten przebywał na wychowawczym i dekadę.

                  W mojej firmie kobiety wracają do pracy bez najmniejszego problemu. Osoby na
                  zastępstwo były przyjmowane na określony czas i z chwilą powrotu starej
                  pracownicy, zastępstwu się albo dziękuje, albo znajduje się inne stanowisko.


                  A co do owego "sposobu" - oczywiście, że nie jest on godzien pochwały i również
                  świadczy o dziadostwie pracodawcy, jednak nie skutkuje sądem pracy. No, chyba
                  że pracownica potrafi udowodnić, że się pracodawca na nią uwziął, co jednak nie
                  jest równie proste jak udowodnienie reorganizacji, której nie było.
                  --
                  "Mama szczęśliwa, to mama trochę leniwa"
                  Koni i Kornelka
                  Pijpulkowo
                  • andziashea Re: andziashea 09.03.07, 15:06
                    No, chyba
                    > że pracownica potrafi udowodnić, że się pracodawca na nią uwziął, co jednak
                    nie
                    >
                    > jest równie proste jak udowodnienie reorganizacji, której nie było.
                    Dlatego niech autorka udowadnia fikcyjną reorganizację, jesli rzeczywiscie
                    miała ona miejsce. Ma do tego prawo, podobnie jak do wychowawczego.

                    > Twoje wypowiedzi sugerują, że kobieta nie ma prawa skorzystania z czegoś, co
                    > polskie prawo jej umożliwia.
                    Cały czas piszę i mogę napisać raz jeszcze: ma prawo. Decyduje się na urlop,
                    jej święte prawo.

                    > Szanujący prawo pracodawca nie wytnie swojemu pracownikowi takiego numeru,
                    > choćy ten przebywał na wychowawczym i dekadę.
                    Szanujący się pracownik też nie wytnie numeru pracodawcy.


                    • lila1974 Re: andziashea 09.03.07, 15:14
                      Uważam się za dobrego pracownika, a jednak dopuszczam myśl o wychowawczym i nie
                      traktuję tego jako brak profesjonalizmu. Nikt nie jest nie do zastąpienia. Na
                      moje miejsce szef przyjmuje zastępstwo i ok. Zastępstwo jednak dostaje umowę na
                      czas określony, bo pracodawca wie, że ma obowiązek przyjąć do pracy powracającą
                      z wychowawczego pracownicę.

                      Wydaje mi się, że swoje pretensje powinnaś kierować do władz uchwałodawczych,
                      nie do pracownika, który korzysta z tego, na co mu pozwolono.

                      Jesli uważasz, ze osoba, która decyduje się na wychowawczy nie powinna
                      oczekiwać powrotu na swoje stare stanowisko, to może wystąp o zmianę ustawy?

                      No, proszę Cię....
                      --
                      "Mama szczęśliwa, to mama trochę leniwa"
                      Koni i Kornelka
                      Pijpulkowo
        • mandosia1 Re: andziashea 09.03.07, 14:39
          jeżeli ktoś by musiał się w polskim podszkolić to raczej nie ja tylko ty, bo nie
          umiesz czytać. Zaczynasz mnie już irytowć, i żałuję że dałam się tobie
          sprowokowac. ZEGNAM
          • andziashea Re: andziashea 09.03.07, 14:46
            Już się zegnałas kilka razy. Moze w koncu to zrób. Raz, a porządnie;p

            Zaczynasz mnie już irytowć, i żałuję że dałam się tobie
            > sprowokowac.
            Oj straszne...

            > jeżeli ktoś by musiał się w polskim podszkolić to raczej nie ja tylko ty, bo
            ni
            > e
            > umiesz czytać.
            ROTFL!!
              • lila1974 lachesis100 09.03.07, 15:50
                Ta wypowiedź o Tobie równiez świadczy nienajlepiej.
                W dodatku nie mialaś na tyle odwagi, by użyć swojego dotychczasowego nicka?

                Czy tak cięzko jest rozmawiać z osobą, która reprezentuje odmienne od naszego
                stanowisko? Natychmiast trzeba rzucać kalumnie?
                --
                "Mama szczęśliwa, to mama trochę leniwa"
                Koni i Kornelka
                Pijpulkowo
                • lachesis100 Re: lachesis100 09.03.07, 16:08
                  lila1974 napisała:

                  > Ta wypowiedź o Tobie równiez świadczy nienajlepiej.
                  > W dodatku nie mialaś na tyle odwagi, by użyć swojego dotychczasowego nicka?
                  >
                  > Czy tak cięzko jest rozmawiać z osobą, która reprezentuje odmienne od naszego
                  > stanowisko? Natychmiast trzeba rzucać kalumnie?



                  To nie chodzi o nick(jako admin forum masz wgląd więc wiem,że wiesz z jakiego
                  IP wychodzą posty) lachesis to w tłum.właśnie jad żmiji,gdybym wystartowała z
                  takim postem z mojego nicka riposta byłaby znów w moją stronę a mnie nie chce
                  sie juz w ten temat wciągać.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka