Dodaj do ulubionych

Ile wydajecie w ciągu tygodnia?

25.11.07, 14:17
Chodzi mi o jedznie, napoje itp (bez rachunków zadnych itd)
Edytor zaawansowany
  • semida 25.11.07, 14:19
    Około 500zł.Czasem więcej,jeśli np.wcinamy obiad na mieście.
  • thaures 25.11.07, 14:22
    ok 400-500 zł (2+2). Zawsze więcej niż powinnam, poza tym prócz
    żarcia, dochodzą jeszcze jakieś składki w szkołach dzieci, lekarstwa
    i tysiąc innych rzeczy, których nie miałam w planach. Zaczynam więc
    miesiąc i jestem pewna,że mi starczy-po czym już ok 20 robię debet.
    Ale faktem jest,że nie staram się na siłę oszczędzać.
  • majmajka 25.11.07, 14:25
    A co? Facet sie czepia, ze za duzo wydajesz?
    --
    Widzisz cos;i dziwisz sie "Dlaczego"? A ja marze o czyms czego nigdy nie bylo i twierdze "Dlaczego nie?"
  • tyssia 25.11.07, 14:29
    Nie , tak z ciekawosci pytam , zreszta ja rzadko robię zakupy częściej on
  • semida 25.11.07, 14:30
    A Wy ile wydajecie?smile
  • adellante1 27.11.07, 14:15
    Ty masz jakis problem z facetami???

    --
    =============
    "...bo ja postepowy i nowoczesny jestem!! Babie tak samo jak chłopu po pysku
    przylac mogę!"
  • tyssia 25.11.07, 14:52
    My róznie około 200-300zł uncertain
  • ak_wk 25.11.07, 15:28
    my wydajemy sto złotych - zaciskamy pasa
    --
    AukcjePracy.pl
  • deela 25.11.07, 15:40
    200 zl maks
    ale w tym raz w tygodniu nalezy mi sie z mezem napic wodki, na odprezenie po
    ciezkim tygodniu :o czyli z tego jakies 50 zl idzie
    ale 150 na zarcie to leciutko starcza, bez najmniejszego problemu :o
    i na pieluchy dla malego
    i na jedzenie dla malego jak gotuje cos co mu nie podejdzie, i na gazety i na napoje
    eee to co wy kupujecie ze wam 500 idzie?
    ja bym chyba tyle nie umiala wydac, chyba ze bym se co tydzien buty kupowala :o
    --
    Zaczynam się tam gdzie inni się kończą....
  • gryzelda71 25.11.07, 18:17
    Wydajesz tyle,bo tyle masz pieniedzy,czy kupujesz wszystko czego potrzebujecie i tyle wam wychodzi?
  • bsl 25.11.07, 18:24
    na jedzenie ? coraz więcej sad

    od poniedziałku do piątku ok 200 ,
    sobota, niedziela dodatkowe 150, czasami mniej
    --
    gdyby mózg pana L.umieścić w głowie kury, byłaby zaje...fajna
    grzechotka..
  • deela 25.11.07, 18:46
    pieniedzy mam wiecej i wydaje je na inne rzeczy, tyle nam wychodzi po prostu
    czasami ciut wiecej czasami ciut mniej, zalezy co gotuje, taka zupa spokojnie
    starcza na dwa dni na nasza trojke, a to tani interes.....
    reszta kasy idzie na inne rzeczy: na ciuchy na przyjemnosci.....

    --
    Zaczynam się tam gdzie inni się kończą....
  • lola211 25.11.07, 18:24
    Mysle ze jakies 150- max. 200 zeta, nie oszczedzajac.Nie jemy duzo,
    bardzo malo kupujemy miesa, ja zywie sie wlasciwie w pracy, w domu
    jadamy obiadokolacje typu zapiekane bakazany z pomidorami.W dodatku
    nasze mamy oraz pewna zaprzyjaźniona rodzina co weekend uzupelnia
    nam zapasy w lodowce w pierogi, bigosy itd- oni gotuja i lubia sie
    tym dzielicsmile.
    --
    --------------------------------------------------------------
    Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła
  • agysa 25.11.07, 18:37
    Bardzo różnie raz 100zł (nikt z nas nie jada w domu) a nieraz 500 zł jakiś dobry
    obiad proszony. A za zwyczaj kupujemy rzeczy tzn wczoraj i dzisiaj kupiłam wagę
    i pościel i większośc pieniądzy idzie raczej na przyjemności a nie jedzenie.
    --
    Natalka ma juz
  • mearulezz 25.11.07, 18:57
    nieprawdopodobne!!! to wychodzi dziennie 28 zlotych - rany jak ja bym chciala
    byc taka oszczedna. mi idzie ok 500 zl. i naprawde zadnych lux rzeczy nie kupje.
  • uroda_ziemi1 25.11.07, 18:59
    150 zł.
  • kali_pso 25.11.07, 19:03
    mi idzie ok 500 zl. i naprawde zadnych lux rzeczy nie k
    > upje.

    Żartujesz,prawda?
    Co Ty kupujesz za te 500 zł tygodniowo do jedzenia?wink
    Pytam na powaznie, bo skoro to nie są "lux" rzeczy, to ile można
    wydać na te lux?winkP No chyba, że jadacie w restauracjach, to
    rozumiem.
    --
    " Kiedy w Warszawie przejdziemy z Dworca Centralnego do Złotych
    Tarasów, dostajemy jasną nauczkę: kapitalizm jest piękny, a to, co
    wspólne, musi śmierdzieć"
    Kinga Dunin.
  • mearulezz 25.11.07, 19:31
    np. wczoraj:
    kurczak - 12zl.
    posypka do niego 2.2
    ziel. herb lipton 5.29
    woda zywiec 2.3
    wedlina. 12 zl(20d szynki, 20 poledwicy 2 berlinli )
    frytki 6.5
    pomidory 6.5
    oliwki 4.8
    feta 3.5
    szczypiorek 2.0
    bulki 6 *,35 =2.1

    pare deko nerkowcow 7,00
    mleko 2.3
    lody grycan 13.9 no i juz jest niezla suma a jeszcze kupowalam inne rzeczy
    ktorych nie pamietam o np. zielony ogor, jablka, 2 szarony
  • lola211 27.11.07, 09:10
    Codziennie takie zakupy robisz? To ile was jest w domu?
    --
    --------------------------------------------------------------
    Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła
  • deela 27.11.07, 12:53
    eee to zakupy na trzy dni chyba sa?
    a frytek nie jadam, gotuje ryz
    jedna torebka na nas dwoch starcza
    --
    Zaczynam się tam gdzie inni się kończą....
  • mearulezz 27.11.07, 16:26
    dziewczynyno co wy zartujecie????
    kurczak byl na obiad, salatka z feta plus wedlina na kolacje i na sniedanko
    nastepnego dnia.
    no kurcze dzis tez spr. r-ki kup.2*tortilla (placki) 16 zl
    lopatka wieprz 9zl, kukurydza, fsolka w puszce , sos lowicz, cebula, 13 zlto
    tylko obiad, do tego kolacja, picie no ijest znowu ponad 50 zl.
  • deela 27.11.07, 17:23
    eee kilo kurczaka na obiad?
    a posypek nie uwzywam sa niezdrowe
    a tortilla? wole zrobic nalesniki tongue_out tez zdrowiej
    no ale ja po prosu lubie gotowac?
    ja dzidsiaj kupilam smietane i wloszczyzne mrozona, reszta produktow jest w
    zamrazarce i bedzie zupa jak sie patrzy na dwa dni
    a sniadan i kolacji nie jadamy bo... eee nie wiem, nie jadamy i juz?
    --
    Zaczynam się tam gdzie inni się kończą....
  • laminja 27.11.07, 22:24
    ale czemu mamy jeśli tylko zupę przez dwa dni jeśli stać nas na kupienie
    fajnych produktów i jedzenie urozmaiconych obiadów? wink

    Ja też lubię gotować. Nie używam gotowych posypek. Bardzo lubię dania z kuchni
    tajskiej, włoskiej, francuskiej czy chińskiej. Składniki na wiele z tych dań nie
    są tanie, ale czy w związku z tym mam ich nie gotować skoro mogę sobie pozwolić
    na kupienie wszystkiego co jest mi do ich przygotowania potrzebne?

    --
    dla rroodej smile
  • lola211 28.11.07, 17:08
    Totez pytam, ile was jest w domu- chyba sporo, zwazywszy na ilosc
    jaka pochlaniacie.
    Ja kupuje tortille 1 paczke na 2 obiady.
    --
    --------------------------------------------------------------
    Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła
  • laminja 25.11.07, 19:13
    tydzień temu w Careffourze zapłaciliśmy 300zł - jedzenie, napoje, szampon, płyn
    do mycia naczyń - nic specjalnego. Potem w tygodniu kupowaliśmy pieczywo i
    wędliny - poszło na to pewnie z 50zł. Wczoraj robiliśmy zakupy w Piotrze i Pawle
    - 326zł - też samo jedzenie. Myślę, że z lunchami, które mąż je w pracy,
    miesięcznie na samo jedzenie, picie i drobną chemię gospodarczą wydajemy około
    2000zł, więc wychodzi mniej więcej po 500zł tygodniowo.

    --
    dla rroodej smile
  • semida 25.11.07, 19:21
    My też wydajemy około 500zł tygodniowo,i żadnych luxów nie kupuję.Bardzo lubimy owoce i warzywa,a zwłaszcza te drugie teraz są bardzo drogie.Do tego jakaś chemia,batonik dla młodej,soczek itp.Z wędlin mój małż toleruje tylko z tej wyższej półki,więc na to też trochę idzie.Dziennie jak uda mi się wydać 50 zł to cieszę się że tak małosmileP.S.Kiedyś musieliśmy przeżyć za około 300zł przez miesiąc,i powiem szczerze,że teraz naprawdę sobie tego nie wyobrażam.
  • laminja 25.11.07, 19:37
    wystarczy, że sery podrożały i już za kawałek, który kilka miesięcy temu
    kosztował 6-7zł teraz płacimy 8-10zł. Soki podobnie, pamiętam jak ulubiony sok
    naszego syna (Tymbark z antonówki) płaciliśmy po 2,70 za litr - teraz bywa, że
    3,50-3,70. I już nam się udaje z tygodniowymi zakupami zmieścić w 200-250zł jak
    kiedyś... I jakoś ta kasa idzie. Z małych zakupów robią się duże :p
    Latem z przerażeniem patrzyłam jak jedno wyjście na bazar po warzywa i owoce
    oznaczało zostawienie tam minimum 100zł. I tak w każdą sobotę.

    --
    dla rroodej smile
  • elejna 25.11.07, 19:22
    Co tydzien uzupełniam lodówe i płace zawsze ok 200 zł ale tydzien
    jest dłuugi i w miedzyczasie zdarza sie obiad na miescie , jakies
    pierdoły ,słodycze, no i zawsze cos na tyłek cos do domu cos
    niezbednego do pracy dla meza takze wychodzi majątek , jestem
    pzrerazona!
  • roksanaa22 25.11.07, 19:37
    Ja+dwoje dzieci 150-200zł.W wekeend jak jest mąż dodatkowo jakieś
    100zł.Jeśli wychodzimy przy sobocie to więcej o jakieś 100%tongue_out.I
    raczej jestem oszczędna.
  • gabrysia_s 25.11.07, 19:58
    Około 300-400 zł, zależy czy np. idziemy do rodziców w niedziele na obiad czy
    nie (ostatnio chodzimy sporadycznie). I żadne z nas nie je w tygodniu obiadów w
    domu, jeśli już ciepłe kolacje. Kupuję sporo owoców, ryb, serów,dużo napojów i
    to wcale nie najdroższych, ale nawet nie w sezonie wychodzi mi 2 zgrzewki wody
    niegazowanej w tygodniu.
    Dzieci mam już duże więc nie kupujemy pieluch, owoców czy zupek w słoiczku, kaszek.
  • exotique 26.11.07, 16:02
    u nas na jedzenie, warzywa i owoce, ryby i ieso (drogie to jak
    diabli) napoje, chemie czyszczaca i kosmetyczna (zele, odzywki i
    szampony - kremow nie wliczam) wychodzi na dwie osoby minimum 500.
    Wiecej, gdy zapraszamy gosci na obiadokolacje.

    do tego miesiecznie jakies 500 na kosmetyki,kwiaty raz w
    tygodniu,zachciewajki (plyty dvd, fryzjer)
    ubrania raczej 3 razy do roku ze specjalnego budzetu.

    Mozna miec to samo za 300 tygodniowo- ale wiaze sie to z szukaniem
    promocji i lataniem od sklepu do sklepu.

    --
  • lola211 27.11.07, 09:12
    > do tego miesiecznie jakies 500 na kosmetyki
    To chyba jakies malo wydajne, skoro co miesiac musisz tyle na nie
    wydac.Co tak czesto kupujesz?
    --
    --------------------------------------------------------------
    Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła
  • laminja 27.11.07, 16:21
    wystarczy kupić jeden krem lepszej firmy w miesiącu i już idzie 500zł. W jednym
    miesiącu kupisz krem w innym cienie i korektor, w kolejnym nowy tusz i jeszcze
    jedne cienie, a potem trzeba kupić szampon, odżywkę i balsam do ciała i tak w
    koło wink Wszystko zależy od tego z jakiej "półki" kosmetyki się kupuje.

    --
    dla rroodej smile
  • lola211 27.11.07, 21:23
    Z jakiej by polki nie byly- co miesiac kupowac kosmetyk? Szafki w
    lazience by zabraklo.
    --
    --------------------------------------------------------------
    Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła
  • laminja 27.11.07, 22:34
    ale przecież nie kupujesz co miesiąc tego samego. Wszystko ma swój termin
    przydatności - kosmetyk przechowywany w dobrych warunkach może leżeć kilka lat -
    dopóki go nie otworzysz. Jak już go zaczniesz używać to po kilku miesiącach
    musisz go albo skończyć albo wyrzucić. Kremy, tusze do rzęs, mleczka, lakiery do
    paznokci po otwarciu można używać przez 6 miesięcy. Jeśli więc używasz tuszu
    czarnego i brązowego powinnaś rocznie kupić 4 tusze do rzęs... W jednym miesiącu
    kończy się tusz do rzęs, w innym perfumy, a w kolejnym krem i tak lekką ręką
    można wydać kilkaset złotych miesięcznie na kosmetyki jeśli się wybiera te
    kosztujące po 150-500zł za opakowanie.

    --
    dla rroodej smile
  • lola211 28.11.07, 17:12
    Ciagle sporo.Kremy, balsamy, szampony itd zuzywam w pare miesiecy,
    kolorówka to juz w ogole mimo codziennego uzywania latami sie nie
    zuzywa, oprócz tuszu rzecz jasna,chyba ze ktos regularnie dzien w
    dzien w siebie nic tylko wciera, sciera, maluje, myje itd.Dla mnie
    to nie do przerobienia, dlatego sie dziwie.
    --
    --------------------------------------------------------------
    Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła
  • laminja 28.11.07, 17:31
    Mi balsam starcza na 3 miesiące. Więc rocznie na sam balsam wydają chyba koło
    600zł - nawet sobie z tego nie zdawałam sprawy. Jeśli dwa razy do roku kupię
    kremy do twarzy i pod oczy - to już koszt około 1600zł. 4 tusze do rzęs i jest
    kolejne 600-800zł rocznie. Puder w kamieniu starcza mi na rok. Ulubione cienie
    również. Dodaj do tego perfumy - ze dwie butelki po 100ml rocznie. Lakiery do
    paznokci, toniki, inne kosmetyki do pielęgnacji (kremy do rąk, stóp...) i jak
    się to zbierze znowu wychodzi kilkaset złotych w skali roku. Jeśli jeszcze mąż
    lubi drogie kosmetyki to lekką ręką można miesięcznie wydać 500zł. Oczywiście
    wszystko zależy ile kosztują konkretne kosmetyki, bo można kupić tusz za 30zł,
    balsam za 12, cienie za 20 i wydać na kosmetyki rocznie 300 czy 500zł.

    --
    dla rroodej smile
  • lola211 28.11.07, 17:44
    Ceny to jedno, drugie- szybkosc zuzycia.To oczywiscie sa kwestie
    indywidualne, ale kurcze, jak tu cien zuzyc przez rok?
    Ok, rozumiem, ze sa tacy co potrafiasmile.
    --
    --------------------------------------------------------------
    Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła
  • laminja 28.11.07, 17:53
    ja mam ulubiony zestaw używam 2-3 z 4 cieni, które w nim są. Używam właściwie
    tylko te cienie, więc mi się przez rok zużywają. Nie są zbyt trwałe, więc czasem
    muszę po nie sięgać dwa razy dziennie. Niestety są drogie i jest ich bardzo
    mało, ale tylko te mi idealnie pasują.

    --
    dla rroodej smile
  • gryzelda71 28.11.07, 18:54
    laminja napisała:

    Używam właściwie
    > tylko te cienie, więc mi się przez rok zużywają. Nie są zbyt trwałe, więc czasem
    > muszę po nie sięgać dwa razy dziennie. Niestety są drogie i jest ich bardzo
    > mało,

    Drogie,nietrwałe,mała ilosć.Nie warto poszukac za te sama cenę trwałych?
  • laminja 28.11.07, 19:14
    nie, bo te mają dla mnie idealne kolory i umiem się nimi dobrze pomalować. Długo
    takich szukałam, dlatego to, że opakowanie, które kosztuje 200zł starcza mi na
    rok i czasem muszę poprawić w ciągu dnia makijaż zupełnie mi nie przeszkadza.
    Miałam okazję używać różnych cieni od niedrogich przez średnią półkę aż po
    najwyższą i żadne nie były dla mnie tak wygodne jak te. Więc ich ilość i cena
    nie mają dla mnie znaczenia :p

    --
    dla rroodej smile
  • bebe52 26.11.07, 17:31
    w ostatni tydzień to około 1100zł.Na jedzonko poszło 550zł mąż se fundnął
    zegarek za 300zł a ja buciki za 250zł.Aha nie podliczyłam jeszcze dwójki dzieci
    buciki zimowe,płaszczyki itd.
  • kasia_wp 27.11.07, 12:15
    W markecie raz w tygodniu około 300 zł z haczykiem na samo jedzenie
    plus chemia gosp. W tygodniu kupuję pieczywo i wędlinę, więc
    wychodzi około 400-500 zł, nie widzę w tym żadnych luksusów. Dzieci
    jedzą jogurty, serki, lubią soki. Jest na trójka dorosłych i 2
    dzieci.
    --
    Zuzia
    Adas
  • nisar 27.11.07, 12:33
    Na samo jedzenie - bez chemii, kosmetyków, gazet - NICZEGO INNEGO -
    wydaję dziennie 38-40 zł. (średnia miesięczna).
    Nie wliczam w to jedzenia na mieście, z tym że na codzień jadamy w
    domu, "eating out" zdarza się raz - dwa razy w miesiącu i
    jest "księgowane" jako rozrywka.

    --
    W kostnicy powiedzieli że jeszcze leżysz w szpitalu
  • kraina.marzen 27.11.07, 12:39
    Niestety nie wiem- wiele artykulow spozywczych mi odpada bo mam cala
    zamrazalke zapakowana wieprzowina i drobiem- z chowu mojej babci.
    Mam zapasy zimowe typu: ziemniaki,cebula,marchew,buraki-tez jak
    wyzej. codziennie kupuje pieczywo-przewaznie bulki i koniecznie
    mleko!!!!Obiady jadamy w domu. nie musze wydawac na mieso wiec
    kupuje owoce: jablka, cytrusy, soki.
    Nie licze ile tygodniowo wydaje:moze ok 100zl na pozostale artykuly
    spozywcze
    --
    Już niebawem Twoja kraina.marzen
    Uwaga!!!! Nadchodzi cenzura smile
  • joanna_poz 27.11.07, 12:43
    na samo jedzenie i napoje (bez alkoholu) - 200-300 zł tygodniowo.

    na pozostałe rzeczy (czyli chemia, ubrania, leki, coś do domu,
    wizyta np. u dentysty i kupę innych rzeczy które nie kwalifikują się
    ani do jedzenia, ani do "rachunków") - do 700 zł tygodniowo.
  • mijka-only 27.11.07, 14:26
    Nieźle. Ja dostaję od męża 100zł.na tydzień(2+1).I jakoś nam starcza.Oboje tak uzgodniliśmy,żeby coś mieć trzeba oszczędzać.Za to nie mamy kredytów do spłacania,rat,debetów i długów. Skromnie a z klasą.
  • lola211 27.11.07, 14:36
    Ja tez nie ma kredytow, debetow itepe. Za 100 zl tygodniowo raczej
    bysmy sobie musieli wielu przyjemnosci odmowic.Co to by bylo za
    zycie..
    -- e
    --------------------------------------------------------------
    Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła
  • ciociacesia 27.11.07, 14:45
    wychodzi mi ze wydaje cos koło 400zl tygodniowo, bo tyle mam, a
    wiecej niz mam nie wydaje bo nie mam takiej mozliwosci smile stanowczo
    za czesto jemy na miescie, stanowczo za duzo pijemy na miescie,
    drogo nas tez wynosza wizyty w kinie - bilety za free, ale zjesc cos
    trzeba przed seansem i koljne jedzienie na miescie wychodzi...
    ale sie upre, zapre i w styczniu zacisne zeba i odloze mnostwo
    pieniedzy.smile
    ale nas jest tylko dwoje smile
    --
    Straszna bajka
  • andaba 27.11.07, 14:27
    Trudno powiedzieć, bo część zakupów kupujemu hurtowo - raz w miesiącu w supermarkecie, ponadto mięso w hurtowni lub w ubojni.
    Ale i tak wychodzi sporo, pewnie 100-150 zł, nie licząc tego co hurtowo.
  • asia_i_p 27.11.07, 21:17
    250 zł. W tym także gazetki, chemia. Bez szaleństw się da.
  • leonie26 27.11.07, 21:26
    My wydajemy tak w tygodniu 200-250 Euro zalezy czy jemy na miescie!

    Kosmetyki tak w miesiacu wychodzi 50-80 Euro.

    pozdrawiam
  • qunegunda 27.11.07, 23:39
    tysiaka
  • ania1500 27.11.07, 23:41
    nie wiem dokladnie bo nie jadamy raczej w domu ,ale tak okolo 1000zl.
  • ewcia1980 28.11.07, 20:05
    BARDZO DUZO sad
    i ja i mąż jestesmy wybredni i lubimy dobrze zjesc.
    a ceny jedzenia sa teraz po prostu KOSMICZNE.
    no i zima bankrutuje na owocach i warzywach.
    --
    nasz staż
    Izabela ma ...
    Izunia
  • joanb333 28.11.07, 20:39
    W soboty robimy zapasy- około 100 złotych. W tygodniu tak mniej więcej jeszcze z
    40 czyli jakieś w sumie miesięcznie z 400-500 wyjdzie.
    --
    Kasia
    Kasia ma...
    Tyle trwa nasze szczęście.....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka