Dodaj do ulubionych

nieobecnosc podczas wizyty lekarza orzecznika ZUS

27.11.07, 23:30
Czy jest tutaj ktoś kto zna się na przepisach zusowskich lub ktos
kto był w podobnej sytuacji...?

Na zwolnieniu przebywam od 9-go pazdziernika, kolejne dostałam 8-go
listopada, kilka dni temu musiałam jednak przenieśc się pod inny
adres (wyjechać). Dziś w skrzynce na listy, w miejscu gdzie jestem
na stałe zameldowana rodzice znalezli karteczke, że jutro w
okreslonych godzinach odwiedzi mnie lekarz orzecznik z ZUSu, w
przypadku nieobecnosci utrace świadczenia. Nie ma możliwości żebym
jutro pojawiła sie w domu
Edytor zaawansowany
  • 27.11.07, 23:34
    Za szybko sie wyslało. Co mogę w tej sytuacji zrobić? Czy
    zadzwonienie do Zus i powiedzenie prawdy ma sens, czy jest szansa
    zebym jednak dostawała świadczenia? Dodam jeszcze, ze na zwolnieniu
    mam wpisane, ze powinnam lezeć, poprzednia moja ciąza była zagrożona-
    urodziłam wcześniaka, więc teraz tez sa obawy.
  • 27.11.07, 23:47
    Niestety nie pomogę Ci, ale moze zajrzyj na forum Prawo i pieniądze,
    tam może szybciej uzyskasz odpowiedź. A jak nie, zadzwoń do ZUSu i
    wytłumacz, że nie mieszkasz w miejscu, gdzie jesteś zameldowana, to
    przecież często się zdarza.
    --
    Kulczę blade
    Skrzypek-art
    GG 1958346; kulcze@gmail.com
  • 27.11.07, 23:58
    Wszystko zależy co masz wpisane w zwolnieniu - masz leżeć, czy nie. Jesli masz leżeć to przechlapane, jeśli możesz chodzić, to nie musisz być w domu. Na wiele sposobów możesz wytłumaczyć swoją nieobecność podczas wizyty ZUS.

    Pozdrawiam
  • 28.11.07, 08:09
    Jeżeli usprawiedliwisz nieobecność,ZUS wyznaczy ponowny termin
    komisji.
  • 28.11.07, 10:30
    Witam,
    A wiecie może czy ZUS może przyjść do domu bez żadnej zapowiedzi??
    Czy zawsze wysyła list-zawiadomienie.??
  • 28.11.07, 10:44
    może przyjść jak najbardziej
    i przychodzi
    na przykład mnie odwiedził bez uprzedniego zaanonsowania
    kiedy byłam na l4 leżącym
  • 28.11.07, 11:46
    watpie abys znalazla jakies sensowne wytłumaczenie.jezeli na zwolnieniu pisze ze
    masz lezec to niestety trzeba bylo sie nie ruszac z domu.a skoro gdzies
    wyjezdzasz to znaczy ze jestes zdolna do pracy.tyle ze przez ciebie moze oberwc
    jeszcze twoj lekarz,bo przez taka sytuacje jego tez moga skontrolowac.wiem bo
    sama siedzew na zwolnieniu i nie ruszam sie z domu.
  • 28.11.07, 11:48
    do powyższych wypowiedzi mam 2 uwagi:
    -wg jakiś tam przepisów jeśli ktoś nie przebywa podczas L4 w miejscu
    zameldowania to musi o tym powiadomić zakład pracy oraz ZUS przed faktem zmiany
    miejsca pobytu a nie po
    -jeśli ktoś chce usprawiedliwić swoją nieobecność w domu np. wizytą u lekarza to
    musi naprawdę uważać, ponieważ w takim wypadku ZUS może wysłać na adres lekarza
    zapytanie czy pacjentka rzeczywiście była tego dnia i w tych godzinach na
    wizycie, czyli kłamać też trzeba umieć
  • 28.11.07, 11:54
    dokladnie,zgadzam sie z tym.a jesli pisze lezec to widocznie trzeba lezec.z
    kosmosu sie tego nie wzielo.a jesli z zusu zrobia kontrol na lekarza to przez
    ciebie kobieto nieodpowiedzialna ktos moze "zmoczyc dupe"za przeproszeniem.
  • 28.11.07, 11:59
    nawet leżąca ma prawo w wyjątkowych sytuacjach chodzić- do lekarza, apteki, na
    badanie itd. Idź po prostu do jakiegoś lekarza- nawet internisty- niech da Ci
    jakiś papier- będziesz miała usprawiedliwieniewink))))))

    Chyba powinno przejśćwink)
  • 28.11.07, 12:13
    gooochab napisała:

    > nawet leżąca ma prawo w wyjątkowych sytuacjach chodzić- do lekarza, apteki, na
    > badanie itd. Idź po prostu do jakiegoś lekarza- nawet internisty- niech da Ci
    > jakiś papier- będziesz miała usprawiedliwieniewink))))))
    >
    > Chyba powinno przejśćwink)

    nie wiem czy zauważyłaś, że dziewczyna znajduje się bardzo daleko od swojego
    miejsca zameldowania, na tyle daleko, że nie jest w stanie z dnia na dzień
    wrócić do domu (czyżby była na urlopie za granicą podczas zwolnienia lekarskiego
    wink?
    jeśli pójdzie do miejscowego internisty, to będzie miała przechlapane bo ZUS się
    zainteresuje jakim cudem odbyła wizytę lekarską w miejscu tak oddalonym od
    miejscowości zameldowania
  • 28.11.07, 12:19
    Nie chciałam pisać wprost, ale zawsze ktoś inny może podejść do lekarza (mama?)
    i pogadać z nim- zazwyczaj pod "presją" godziwego wynagrodzenia zgadzają się
    wypisać różne cuda.
  • 28.11.07, 12:26
    gooochab napisała:

    > Nie chciałam pisać wprost, ale zawsze ktoś inny może podejść do
    lekarza (mama?)
    > i pogadać z nim- zazwyczaj pod "presją" godziwego wynagrodzenia
    zgadzają się
    > wypisać różne cuda.

    SUPER POMYSŁ! Bo skoro juz raz udało się oszukać ginekologa by
    wystawił zwolnienie 'leżące' to czemu i nie spróbować zapłacić
    orzecznikowi.

    GRATULUJE toku myślenia i przedsiębiorczości!

  • 28.11.07, 12:36
    A ja gratuluję umiejętności czytania ze zrozumieniem i umiejętności wyciągania
    wniosków.


    Gdzie jest tam napisane, żeby płacić orzecznikowi? Czytaj dziewczynko troszkę
    wolniej.
  • 28.11.07, 12:40
    To faktycznie duża różnica czy wciskasz kasę orzecznikowi czy
    lekarzowi. Kwestia meritum pozostaje bez zmian ..
  • 28.11.07, 12:53
    no ale o co Ci chodzi? Autorka wątku już łamie prawo i oszukuje będąc w innym
    miejscu, niż powinna. Mogła zawiadomić ZUS wcześniej o czasowej zmianie miejsca
    pobytu, teraz jest za póżno na jakiekolwiek kroki.

    Pytając o radę chyba nie spodziewała się usłyszeć uczciwego sposobu załatwienia
    sprawy, której w uczciwy sposób załatwić się nie da po prostu. Będąc na
    zwolnieniu, które jak podejrzewam nie należy jej się (ma leżeć, a jeździ)- musi
    być w jednym miejscu i leżeć!!! Jeśli nie leży- łamie zasady. Teraz jeśli chce
    to sprostować- musi łamać dalej.
  • 28.11.07, 17:49
    Wcale nie musi dalej kłamać. Jeśli zmienia się miejsce pobytu, to
    trzeba wcześiej o tym zawiadomić. A tak - trudno, sama sobie
    zasłużyła aby odebrano jej świadczenie.
  • 28.11.07, 21:36
    zgadzam się- można było pomyśleć wcześniej i zgłosić, sama sobie zasłużyła-
    jasne. Nie ma wielu warunków, które trzeba spełnić będąc na L4- jest chyba tylko
    ten jeden, a i tak znajdują sie osoby, które nie potrafią tego spełnić. Chcąc
    zachować świadczenia chyba jednak musi kłamać dalej- chyba że jest coś, o czym
    nie wiem...
  • 28.11.07, 22:47
    Jest jeszcze coś...

    Ja nie miałam pojęcia, że mam na zwolnieniu zaznaczone LEŻEĆ, lekarz
    mnie o tym nie poinformował a ja sama nie doczytałam, wcześniej
    mogłam chodzić, tak samo zresztą jak w poprzedniej ciąży.

    Teraz lekarz nie bardzo widzi inne wyjscie z sytuacji jak tylko
    przyznanie się zusowi do tego, że nie było mnie w domu podczas tych
    kontroli i powiedzenie, że owszem leżałam ale pod innym adresem i
    zawiadomienie o kontroli do mnie nie dotarło.

    Kontrola jest najprawdopodobniej dlatego, że na zwolnienie poszłam
    po 4,5 mies. pracy, w ciąze zaszłam 1,5 mies. po tym jak zostałam
    zatrudniona (najpierw była to umowa na okres próbny a potem umowa na
    dłużej, kiedy dostawałam tę kolejna umowę wiedziałam już że jestem w
    ciąży ale pracodawca tego nie wiedział)
  • 28.11.07, 23:06
    Trochę ryzykujesz utratą świadczeń- ZUS nie jest chętny rozpatrywać pozytywnie
    takie sprawy- to instytucja NIE CHARYTATYWNA. Nie ryzykowałabym. Albo
    próbowałabym raczej tłumaczyć, że zgłosiłam przecież telefonicznie, że będę tu i
    tu... Ale nie przyznałabym się. Za duże ryzyko.
  • 30.11.07, 19:44
    Ale telefoniczne zgłoszenie nie jest ważne. Nikt nikomu nie
    udowodni, że dzwonił i zgłaszał - to nie jest tłumaczenie. Jeszcze
    gdyby kontrol była nie uprzedzona - to ktos zawaze może lecieć do
    apteki i mieć paragon jako dokument że był po coś ważnego. Ale na
    kontrol uprzedzoną nie ma tłumaczeń.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.