Dodaj do ulubionych

Koniec wychowawczego...

30.06.08, 08:58
Witam dziewczyny.Moze któraś mi pomoże i podpowie jak to jest jeśli
31 stycznia 2009 kończy mi sie urlop wychowawczy na 1-sze dziecko a
jestem w ciąży i termin porodu mam na 28 lutego...Co dalej?Musze
wrócic do pracy czy moge od razu dostarczyc pracodawcy L4 no i co z
zasiłkiem macierzyńskim bedzie mi sie nalezał?
Edytor zaawansowany
  • marzeka1 30.06.08, 09:52
    "moge od razu dostarczyc pracodawcy L4"- a ciąża to choroba?
  • dlania 30.06.08, 09:55
    Tak horoba, jak widać niektórym rzuca się na mózg.

    --
    haraszoje rokabili
    Ijahman
    KupAgapa
  • asia06 30.06.08, 17:39
    Ostatni miesiąc ciąży to już niestety prawie jak choroba. Nie każdy
    ma siłę do końca chodzić do pracy. Jedne wciąż brykają jak sarenki,
    inne ledwo chodzą. Wcale się dziewczynie nie dziwię. Poza tym wiele
    zależy jeszcze od rodzaju pracy.
  • jowita771 30.06.08, 23:24
    Ale to chyba nie jest ostatni miesiąc, bo termin na luty, chyba, że źle czytam.
    --
    Moim zdaniem małżeństwa homoseksualne powinny mieć miejsce tylko między
    mężczyzną a kobietą.

    Arnold Schwarzenegger
  • jowita771 30.06.08, 23:32

    --
    Moim zdaniem małżeństwa homoseksualne powinny mieć miejsce tylko między
    mężczyzną a kobietą.

    Arnold Schwarzenegger
  • nataliam2 30.06.08, 10:06
    jak od razu pójdziesz na zwolnienie, to będzie Ci się należeć.
    Z tego co wiem, to nie wiem jak to zrobiłam, ale ja poszłam na wcześniejszy
    macierzyński, ale teraz przy drugiej ciąży (jestem w takiej samej sytuacji)
    biorę zwolnienie albo zaległy urlop. Nie wiem jeszcze dokładnie ale coś z tego.

    Tak z innej beczki:
    Ten temat jest tematem tabu, przynajmniej na tym forum.
    Boże dziewczyny, ale jesteście zawistne, jednym się chce pracować innym nie, w
    końcu po to jest macierzyński, wychowawczy i zwolnienia żeby z tego korzystać.
    Wy zawsze jesteście uczciwe i w ogóle.
    Ja właśnie jestem na zwolnieniu bo nie chciało mi się iść do pracy i jechać na
    uczelnię. Jakoś, żyję i jest mi z tym dobrze.
    Poza tym to moje pierwsze zwolnienie na studia (nigdy nie korzystałam) i
    dodatkowo płaciłam z egzaminy (każdy po 500 zł). Sorry ale miałam dość tego, że
    inni mają zwolnienia i mogą przesuwać sobie terminy.
    Głupia byłam bo przez 4 lata, ciągle za wszystko płaciłam.....
    No i miarka się przebrała.
  • dlania 30.06.08, 10:09
    Masz racje , Nataliam, każdy postepuje, jak uważa.
    Mnie dziwi zachowanie autorki wątku nie z zawiści, nie z "uczciwości", ale po
    prostu dziwi: ja bym po kilku latach w domu dostała świra - i tylewink))
    --
    haraszoje rokabili
    Ijahman
    KupAgapa
  • luxure 30.06.08, 10:13
    Dlania Ty byś świra dostała, ja bym dostała a inne by nie dostały
    tylko szukają okazji co by tu zrobić żeby zarobić a sie nie narobić.
    Ja tego nie rozumiem, ale są panie którym takie krętactwa przychodzą
    bardzo lekko.
    --
    ***Idziemy przez ten świat samotnie, ale jeśli mamy szczęście, to
    przez jedną chwilę należymy do kogoś i ta jedna chwila pozwala nam
    przetrwać całe wypełnione samotnością życie***
  • asia06 30.06.08, 17:46
    A dlaczego znou dostać świra. Kilka lat w domu wcale niekoniecznie
    oznacza siedzenia w domu i zajmowania się tylko dzieckiem i
    sprzątaniem. Można rozwijać własne hobby, można skończyc studia,
    można pozwiedzać kupę świata, można prowadzić życie towarzyskie poza
    domem, mozna gości przyjmowac w domu, można nauczyć się języków...
    Można mnóstwo z pożytkiem dla dziecka i dla siebie.
  • deleine 01.07.08, 20:02
    no faktycznie, przez ostatni miesiąc ciąży to z pewnością jest się wartościowym
    pracownikiem; nie mówiąc nawet o tym czy lekarz medycyny pracy wypisze
    zaświadczenie o zdolności do pracy; jakoś mało jesteście przekonujące w tym
    swoim przekonaniu, że jest sens wracać na te kilka tygodni, zresztą jakie kilka
    - ile procent kobiet jest zdolnych do pracy w ostatnim tygodniu - tylko burdel u
    pracodawcy się zrobi, bo pewnie ktoś za nią pracuje i trzeba go będzie przesunąć
    lub zwolnić
    --
    Strata czasu jest, podobnie do śmierci, nieodwracalna.
  • luxure 30.06.08, 10:09
    Tak, ale tym samym ona blokuje stanowisko pracy, które ktoś inny
    mógłby zająć.
    --
    ***Idziemy przez ten świat samotnie, ale jeśli mamy szczęście, to
    przez jedną chwilę należymy do kogoś i ta jedna chwila pozwala nam
    przetrwać całe wypełnione samotnością życie***
  • asia06 30.06.08, 18:01
    Niczego nie blokuje. Ma prawo korzystac z urlopu. To chyba nie jest
    normalne, żeby przy wyborze między sobą własnym dzieckiem a kimś
    obcym wybierać obcego.
  • deela 30.06.08, 11:01
    > Boże dziewczyny, ale jesteście zawistne, jednym się chce pracować innym nie, w
    > końcu po to jest macierzyński, wychowawczy i zwolnienia żeby z tego korzystać.
    > Wy zawsze jesteście uczciwe i w ogóle.
    nie no spoko, nie ma przymusu pracy, ale jak sie nie pracuje to sie nie zarabia
    a nie kombinuje z lewymi L4 i wyciaga kase z pracujacych...
    --
    Zaczynam się tam gdzie inni się kończą....
  • marzeka1 30.06.08, 11:34
    "ale jesteście zawistne, jednym się chce pracować innym nie, w
    końcu po to jest macierzyński, "- a ja myślałam, że to czas dla dziecka, a nie odskocznia, bo ktoś nie chce pracować. Wiem jedno, przez takie podejście do pracy i pracodawcy kobiety mają gorzej na rynku pracy. Ciąża to z reguły (bo wiem, że są wyjątki!) to nie choroba,w niczym nie przeszkadza pracować. A tu ktoś radośnie się rozmnaża na koszt podatnika, ot, taka radosna twóczość.Uprzedzam: wiem,że jestem zawistna/wredna/podła tak pisząc o MATKACH RODZICIELKACH (aha, sama mam 2 dzieci).
  • ela82 30.06.08, 11:41
    Po tak dlugiej nieobecnosci, to pracodawca rece do Boga zlozy z
    radosci, ze dziewczyna nie wraca. Potem macierzynski, potem
    wychowawczy, a potem wypowiedzienie. I slusznie.
    --
    Kochaj mnie
  • babsee 30.06.08, 13:13
    Dokladnie.Przez takie babaczi nie ma w dzisiejszych czasach
    praktycznie zadnej szansy zeby dostac umowe na czas nieokreslony bo
    pracodawcy sie boją.Nie dziwie sie.Wsytd mi czasem ze jestem
    kobieta.Autorka watku moglaby miec odrobine odwagi cywilnej i
    zwolnic etat ktory blokuje.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
    społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • przeciwcialo 30.06.08, 13:53
    A dlaczego ma się zwalniac skoro korzysta z legalnego urlopu
    wychowawczego.
    Ma pełne prawo zajść w druga ciąże na urlopie wychowawczym i
    odchowac drugie dziecko.
  • renkag 30.06.08, 13:47
    Ale z drugiej strony, to co? Ma się zwolnić, bo wykorzystała
    wychowawczy. I zrezygmować z zasiłku macierzyńskiego na drugie
    dziecko? Dlatego, że nie poszła po macierzyńskim do pracy, tylko
    wybrała opiekę nad dzieckiem, która jej przysługuje? Faktycznie,
    powinna na miesiąc iść do pracy, ale to chyba bardziej
    skomplikowałoby sprawę pracodawcy - on jej etat obsadził
    tymczasowo, a musiałby się nakobinować, żeby znaleźć jej miejsce na
    ten miesiąc. Oczywiście - najuczciwiej wziąć urlop (chociaż nie
    wiem, czy się należy po wychowawczym) a potem macierzyński
    wcześniej (chyba ze 2 tygodnie przed terminem). Ale już widzę jak
    wszystkie uczciwe w takiej sytuacji poświęcają urlop i macierzyński
    w tym celu... A miesiąc przed porodem to większośćkobiet jest
    WYSYŁANA NA ZWOLNEINIE przez lekarzy. A ona dlatego, że jest po
    wychowawczym to co??? A może chodzi o to, że ktoś wykorzystał cały
    urlop wychowawczy na dziecko (zgodnei z prawem zresztą) - jak
    śmiał, zamaist gonić do pracy...
  • przeciwcialo 30.06.08, 13:51
    Od nastepnego dnia po wychowawczym weź zwolnienie lekarskie- i tak
    bedziesz na tzw rozsypce wiec w pracy sie nie przydasz smile Bedzie ci
    się nalezał zasiłek chorobowy a potem zasiłek macierzyński. Potem
    wykorzystasz zaległe urlopy i bedziesz mogła wziąśc urlop
    wychowawczy na drugie dziecko.
    Powodzenia.
  • jo_a_b 30.06.08, 13:59
    Dziękuje za odpowiedź...
  • katrio_na 30.06.08, 14:08
    A potem dobrze wylicz coby się odpowiednio wstrzelić z 3 i dalej
    zajmować miejsce pracy i rozmnażać się na koszt Państwa wink

    Podesłałabym ten post osobom z komisji egzm. z psychologii gdy nie
    zważając na mądre książki jakie kazali mi przeczytać uczciwie
    powiedziałam, iż mając do wyboru kobietę i męzczyznę o tych samych
    kwalifikacjach wybrałabym mężczyznę...

  • aanniittaa 30.06.08, 14:22
    A nie uczyli cię na tej psychologii, że najlepiej dla dziecka, jeśli
    3 pierwsze lata swojego zycia spędzi z matką?
    Każdy ma swoje priorytety; jedni wybierają kasę i karierę, drudzy
    zajmują się swoimi dziecmi, a jeszcze inni próbują pogodzic to
    wszystko razem. Autorka wątku grzecznie zapytała, nie trzeba od razu
    mieszac jej z błotem. A swoja drogą taki powrót do pracy na 1
    miesiąc nieźle skomplikowałby zycie pracodawcy.
  • ela82 30.06.08, 14:23
    I tym sposobem pracodawca, wycyckany na calego, rekrutujac kolejne
    osoby do pracy wybierze faceta....albo kobiete po 40 (tak jest u nas
    np).
    I tylko nie jeczcie potem, ze kobiety maja taka ciezka sytuacje na
    rynku pracy, ze sa dyskryminowane, ze mniej zarabiaja, ze oferuje im
    sie stanowiska nieadekwatne do wyksztalcenia.
    --
    Kochaj mnie
  • kleo881 21.07.08, 16:30
    A Ciebie za przeproszenie co w d... ugryzlo?
    --
    Ignaś
  • kleo881 21.07.08, 16:32
    post wyzej jest ku scislosci do katio_na ;-p
    --
    Ignaś
  • renkag 30.06.08, 14:44
    Ale kobieta poszła na wychowawczy - zgodnie z prawem, składki
    opłaca za nią ZUS chyba, pracodawca nie ponosi żadnych kosztów.
    Zatrudnia osobę na czas określony na jej miejsce. I w czym
    problem???? Że jedynym słusznym zachowaniem jest powrót po
    macierzyńskim do roboty, zatrudnienie niani itp. Jak ktoś może
    sobie pozwolić, to czemu nie może zostać na wychowawczym, bo zaraz
    to jest wielka krzywda dla pracodawcy. Krzywda to jak się zatrudni
    i non-stop na zwolnieniach siedzi. Ale niektóre mają chyba jeden
    słuszny punkt widzenia. Dobrze, że u Was nie pracuję...
  • ela82 30.06.08, 14:54
    tak tak.
    Jest u nas taka jedna.
    Od 7 lat nikt jej nie widzal, ale juz trojeczke urodzila. Dostarcza
    tylko zaswiadczenia o ciazy, podania o macierzynski i wychowawczy.
    Jak i tak siedzi w domu, bo ja stac, to moze by wpadla na chwile sie
    zwolnic?
    --
    Kochaj mnie
  • przeciwcialo 30.06.08, 15:25
    A dlaczego ma sie zwalniac? Bo dzieci rodzi i wychowuje? Prawo pracy
    daje jej taka mozliwość.
  • renkag 30.06.08, 17:18
    Ale wytłumacz mi - dlaczego ma się zwolnić??? A może według Ciebie
    powinna zostać zwolniona dyscyplinarnie za urodzenie i
    wychowaywanie trójki dzieci. Toż to przestępstwo przecież. Och,
    nasz kraj prorodzinny. Dobrze, że pracuję w firmie gdzie się nawet
    awnase dostaje będąc na macierzyńskim i nikt ciężarnej, tudzież
    wychowującej dziecko nie uważa, za taką "która etat blokuje".
  • mama-wiktora 30.06.08, 15:19
    Możecie mnie skatować, ale i tak mam to głęboko w D....
    Po ślubie, gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży (nie pracowałam) moja mama
    zatrudniła mnie-dodam fikcyjnie u siebie w sklepie.
    I teraz sobie siedzę na wychowawczym, a że mój maż jest na ryczałcie i nie
    wykazuje dochodu to jeszcze inne dodatki dostaję.
    Teraz jestem znów w ciąży, wychowawczy kończy mi się w kwietniu a na luty mam
    termin porodu. Nie zaszłam w ciążę dla kasy, ale dlatego żeby dzieci były z małą
    różnicą wieku.
    Miejsca pracy nikomu nie blokuję, bo moja mama i tak by nikogo nie zatrudniła.

    Fakt czasem mam dość siedzenia w domu. Chcę posiedzieć z drugim dzieckiem
    maksymalnie do roku i poszukać pracy.
    Ale w moim zawodzie nie będzie łatwo, dlatego od razu po porodzie zacznę się
    rozglądać. Nie mam zamiaru np. pracować jako ekspedientka, oczywiście do
    takowych Pań nic nie mam. Ale w tym zawodzie nie można zbić kokosów a w moim
    raczej tak.

    Możecie katować. Moje życie, moja sprawa co robię.
  • syriana 30.06.08, 15:21
    "katować"?
    skąd wytrzasnęłaś to słowo?

    --
    Dybie na mnie złe.
  • dlania 30.06.08, 15:24
    Mamo-Wiktora, jak uważasz, że te 500 zl zasiłku warte jest oszustwa i kłamstwa-
    faktycznie, twoja sprawa. Powodzenia w zbijaniu kokosów.
    --
    Across the Universe
    Jajko:-0
    robaki
  • madziaaaa 30.06.08, 15:38
    niech każdy robi tak jak chce.
    Kobieta ma prawo do urlopu macierzyńskiego i wychowawczego.
    Dlaniu, napisałaś, że zwariowałabyś siedząc w domu kilka lat. A ja akurat bym
    zwariowała, gdybym musiała zatrudniać jakąś obcą babkę, która zajmowałaby się
    moim dzieckiem, widziała jego pierwsze kroki, obserwowała, czego nowego się
    uczy każdego dnia.W systemie, w jakim pracowałam, gdy moja córka była w wieku
    0-3 lata, taka opcja nie wchodziła w rachubę. Pracowałam co prawda co drugi
    dzień, ale za to po 12 godzin. Jedynym wyjściem był wychowawczy.
    Zresztą ja akurat i tak jestem zwolenniczką tego, by mama była z dzieckiem w
    domu przez te pierwsze trzy lata. Pod warunkiem, ze mama byłaby z tego powodu
    szczęśliwa.
    Bo jeśli ten pobyt na wychowawczym wykańczałby ją psychicznie, to lepiej jednak,
    by wróciła do pracy.
    --
    bardzo fajne forum
    Fasolandia
  • deela 30.06.08, 15:57
    a te skladki to ZUS oplaca? hoho ciekawe skad ZUS ma na to kase....... niech
    zgadne, krasnoludki podrzucają ją mu pod drzwi....
    i nie mowie tu o legalnym wychowawczym tylko o fikcyjnym!!
    --
    Kapłan nie z tej ziemii
  • eilian 30.06.08, 17:14
    ale jaki fikcyjny wychowawczy?! Autorka wątku zatrudniona była i z tego wynikają
    dla niej pewne prawa, np. urlop wychowawczy, który ma pełne PRAWO wykorzystać i
    zajść w kolejną ciążę też ma prawo a potem macierzyński wykorzystać i potem
    znowu wychowawczy a potem, jak będzie chciała może zajść w kolejną ciążę.
    Dlaczego Was to tak oburza? Tu nie ma nic nielegalnego. Powinniśmy się cieszyć,
    że ludzie dzieci mają a tu taka zawiść, jeeezu! A zwolnienie na ostatni miesiąc
    ciąży wydaje mi się również sprawą naturalną, większość kobiet jest wtedy
    właśnie wysyłana na zwolnienie przez lekarza, jak to już ktoś zauważył. Już
    widzę jak wszystkie wracacie karnie do roboty będąc w 9 miesiącu ciąży... I jak
    się Wasz pracodawca z tego cieszy... Dla niego to przecież żaden pożytek a tylko
    komplikacja. Albo jak idziecie się zwolnić z pracy aby potem nie pobierać
    zasiłku macierzyńskiego. Jak dla mnie to hipokryzja i tyle.
    To, że ktoś zaraz po porodzie do pracy leci to nie znaczy, że wszyscy tak muszą.
    Kodeks pracy dla wszystkich taki sam.
    U nas też jest dziewczyna, która niedługo po zatrudnieniu zaszła w ciążę a potem
    dwie kolejne i tym sposobem jest zatrudniona już kilka lat, ale nie pracuje,
    tylko dzieci wychowuje właśnie. I super. Nic do niej nie mam, słusznie się jej
    należy. Niech się cieszy tymi swoimi dzieciaczkami i wychowuje ich na porządnych
    ludzi a wszyscy na tym skorzystamy.
  • deela 30.06.08, 21:12

    --
    Zaczynam się tam gdzie inni się kończą....
  • mama-wiktora 01.07.08, 13:35
    Pewnie, że ZUS a niby kto inny? Moja mama na pewno nie.
    Nie płaci więcej niż płaciła gdy nie miała mnie zatrudnione.
    Fakt, kiedy nie byłam na wychowawczym ani macierzyńskim to płaciła za mnie,
    normalnie składkę. A teraz jak jestem na wychowawczym, nic za mnie nie płaci.
    Dlatego niektórym opłaca zatrudnić się przed samą ciążą nawet u rodziny, ZUS i
    skarbówka starają się tego pilnować i czasem robią wywiad wśród np. klientów
    danego sklepu czy dana osoba tam pracowała.
    Z tego co wiem, teraz jest już inaczej niż była 2 lata temu. Jak ja się
    zatrudniałam wystarczyło przepracować pół roku żeby należał się macierzyński i
    wychowawczy. Teraz trzeba więcej czasu być zatrudnionym.
    Jak mi minęło to pół roku od razu na zwolnienie poszłam, żeby mama już nie
    musiała płacić. I do teraz nie zapłaciła za mnie ani złotówki.
  • hanalui 01.07.08, 14:38
    mama-wiktora napisała:

    > Pewnie, że ZUS a niby kto inny? Moja mama na pewno nie.
    > Nie płaci więcej niż płaciła gdy nie miała mnie zatrudnione.
    > Fakt, kiedy nie byłam na wychowawczym ani macierzyńskim to płaciła
    za mnie,
    > normalnie składkę. A teraz jak jestem na wychowawczym, nic za mnie
    nie płaci.
    > Dlatego niektórym opłaca zatrudnić się przed samą ciążą nawet u
    rodziny, ZUS i
    > skarbówka starają się tego pilnować i czasem robią wywiad wśród
    np. klientów
    > danego sklepu czy dana osoba tam pracowała.
    > Z tego co wiem, teraz jest już inaczej niż była 2 lata temu. Jak
    ja się
    > zatrudniałam wystarczyło przepracować pół roku żeby należał się
    macierzyński i
    > wychowawczy. Teraz trzeba więcej czasu być zatrudnionym.
    > Jak mi minęło to pół roku od razu na zwolnienie poszłam, żeby mama
    już nie
    > musiała płacić. I do teraz nie zapłaciła za mnie ani złotówki.

    Fajny przepis jak wyrolowac panstwo, ZUS, skarbowke itd.
    Rozumiem ze przykladnie tez biegasz co niedziela do kosciola zeby
    sasiedzi nie gadali i ze wyspowiadalas sie z tego ze kradniesz i
    lamiesz przykazania big_grin.
  • mama-wiktora 02.07.08, 13:42
    Do kościoła nie chodzę, bo jestem ateistką.
    To raz.
    Poza tym nie kradnę.
    Pomagałam rodzicom w sklepie odkąd skończyłam liceum i chyba wypadało w końcu
    mnie zatrudnić. Teraz też tam czasem siedzę, gdy mam wolne, lub gdy oni chcą
    jechać po towar.
    Poza tym wtedy byliśmy z mężem w takiej sytuacji, że gdyby nie macierzyński a
    później wychowawczy nie mielibyśmy co do garnka włożyć.
    Wg. mnie lepiej tak "kraść" niż babcie w kościele rabować.
  • hanalui 02.07.08, 14:10
    mama-wiktora napisała:
    > Poza tym nie kradnę.

    A coz to bylo jak nie okradanie?

    > Pomagałam rodzicom w sklepie odkąd skończyłam liceum i chyba
    wypadało w końcu
    > mnie zatrudnić.

    Jesli pomagalas a nie bylas zatrudniona to twoja sprawa. A ze cie
    nie zatrudnili lekalnie to pewnie dlatego zeby nie musiec placic big_grin,
    tysiace tak osob pracuje...to sie nazywa praca na czarno...i nie
    wazne czy u sasiada za plotem, w meza firmie czy kogos obcego. Zwij
    rzeczy po imieniu.

    > Teraz też tam czasem siedzę, gdy mam wolne, lub gdy oni chcą
    > jechać po towar.

    I co niby? Order za to ze pomagasz rodzicom? Wcale nie musisz tam
    siedziec skoro nie jestes tam zatrudniona, gdyby wpadla kontrola
    mozesz ty i twoi rodzice miec przechlapane.

    > Poza tym wtedy byliśmy z mężem w takiej sytuacji, że gdyby nie
    macierzyński a
    > później wychowawczy nie mielibyśmy co do garnka włożyć.

    Czyli jednym slowem, fikcyjne zatrudnienie a potem dojenie panstwa
    jak dlugo sie da.

    > Wg. mnie lepiej tak "kraść" niż babcie w kościele rabować.

    No czegoz tu sie mozna dowiedziec na tym forum...ze sa kradzieze
    lepsze lub gorsze surprised. Ciekawe jakby sie na to zapatrywaly instutucje
    ktore okradasz? Myslisz ze poblazliwie stwierdzilyby ze mozesz krac
    bo w imie rodziny i wlozenia do garnka czegos kradniesz?
    I co za roznica czy okradasz sasiada czy anonimowego podatnika.
    Nawet dlugo skladek nie oplacalas bo twoje zatrudnienie bylo
    fikcyjne, a potem uboga kropilas by zasilki doic. Taki pasozyt
    spoleczny jestes...i tego pasozytnictwa bedziesz uczyc niestety
    swoje dziecko. Coz...niedaleko pada jablko od jabloni, pewnie i
    twoja mama kradnie i oszukuje, to i ty ...a potem twoje dzieci.
    Nazwij wiec rzecz po imieniu...jestes zwyczajna zlodziejka i tyle, a
    w imie czego to robisz to juz inna para kaloszy...
  • nataliam2 02.07.08, 15:52
    Nie rozumiem Cię Hanalui.
    Dla mnie masz jakiś inny tok myślenia.
    Dlaczego mówisz, że mama-wiktora nie była zatrudniona legalnie.
    Przecież była.
    Dzieci mają prawo pomagać rodzicom. Ja też swoim pomagam i nawet jak przychodzi
    kontrola to się nie czepiają, choć nie jestem tam zatrudniona.
    Gdzie Ty kobieto żyjesz. Nie wiem w jakim sklepie jest zatrudniona. Ja pomagam w
    spożywczym i fakt sanepid się czepiał że jestem bez fartucha, to wszystko.
    Pracowała tam więc macierzyński i wychowawczy się jej należy.
    Co z tego że przepracowała tylko pół roku. Przecież takie jest prawo i wszystko
    odbyło się tak jak powinno.
    Przecież wcześniej pisała że skarbówka sprawdza po klientach czy faktycznie dana
    osoba tam pracuje.
    Najwidoczniej wszystko było w porządku a ty od razu z kradzieżą wyjeżdżasz.
    Zazdrościsz że ktoś mógł tak krotko pracować a teraz należy mu się wychowawczy i
    macierzyński.

    Tak ap ropo ciekawe co z Twojego dziecka wyrośnie.
    Pozostawię to bez komentarza, bo pewnie poczuła byś się urażona.
  • hanalui 02.07.08, 15:59
    nataliam2 napisała:

    > Nie rozumiem Cię Hanalui.
    > Dla mnie masz jakiś inny tok myślenia.
    > Dlaczego mówisz, że mama-wiktora nie była zatrudniona legalnie.
    > Przecież była.

    A przeczytalas wszystko? Bo jesli tak to masz problem ze
    zrozumieniem slow "zatrudniła mnie-dodam fikcyjnie u siebie w
    sklepie" o czym mama-witora sama mowi w swoim poscie:
    "Możecie mnie skatować, ale i tak mam to głęboko w D....
    Po ślubie, gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży (nie pracowałam)
    moja mama
    zatrudniła mnie-dodam fikcyjnie u siebie w sklepie.
    I teraz sobie siedzę na wychowawczym, a że mój maż jest na ryczałcie
    i nie
    wykazuje dochodu to jeszcze inne dodatki dostaję.
    Teraz jestem znów w ciąży, wychowawczy kończy mi się w kwietniu a na
    luty mam
    termin porodu. Nie zaszłam w ciążę dla kasy, ale dlatego żeby dzieci
    były z małą
    różnicą wieku.
    Miejsca pracy nikomu nie blokuję, bo moja mama i tak by nikogo nie
    zatrudniła."



  • hanalui 02.07.08, 16:27
    No i teraz jak bedziesz ogladac swoj pasek wyplaty i sie zastanawiac
    dlaczego tak duzo ci potracaja to sie zastanow ile podobnych mam-
    wikotra znasz (ja conajmniej kilka). Potem sobie policz...pracowala
    fikcyjnie pol roku, do ZUSu mogla wniesc strzelam 4 tys max...a
    teraz dostala macierzynski (wyplata razy ilosc miesiecy
    macierzynskiego- powiedzmy 1200*4 mies=4800)juz 3 lata siedzi sobie
    na wychowawczym, panstwo jej doplaca bo uboga (zasilek wychowawczy,
    nie wiem 500 zl, razy 36 mies czyli jakies 18.000, teraz do pracy
    nie wroci bo i tak byla fikcyjna a ona w ciazy...wiec kolejny
    macierzynski i kolejny wychowawczy czyli 22800 prze kolejne 3 lata.
    I myslisz ze z nieba spadaja te peiniadze? Nie, placi je solidarnie
    cale spoleczenstwo wiec i ty zeby sobie mamy-wiktora mogly plaszczyc
    tylki
  • nataliam2 02.07.08, 22:22
    Boże kobieto czy ty komuś zazdrościsz. Inni mają a Ty nie?!
    Od kiedy to wychowawczy jest płatny przez 3 lata? Może coś się zmieniło? Wątpię.
    Zasiłek to tylko 48 zł miesięcznie, nie wiem skąd wytrzasnęłaś to 500 zł? Pewnie
    z kosmosu.

    Mi to nie przeszkadza ze ona sobie tyłek płaszczy i tobie tez nie powinno. Moze
    przez to da społeczeństwu coś dobrego. może jej dzieci będą dobrze wychowane.
    tego nie wiemy. a może chciałabyś lepiej usłyszeć o kolejnej tragedii jakiegoś
    dziecka,miało z głodu umrzeć, wtedy lepiej by ci było.
    W ogóle wiesz jaki jest koszt utrzymania jednego dziecka przez nasze państwo.
    ale oczywiście dla ciebie nie liczą się inni tylko ty sama.

    Poza tym pisała wcześniej ze pomagała rodzicom. może najpierw no nie wiem napisz
    do niej na priv i zapytaj ile czasu pomagała, ile godzin dziennie, może było to
    bardzo długo i nalezalo się jej w końcu, może jej rodziców nie było na początku
    stać żeby ja zatrudnić, tego nie wiemy ale po co od razu wyzywać kogoś od złodziei.
    gdyby mnie ktoś okradł a zrobiłby to dla dziecka to chyba bym mu wszystko oddala
    bo musiał to zrobić bo inaczej by się nie dało.
  • hanalui 02.07.08, 23:54
    nataliam2 napisała:

    > Boże kobieto czy ty komuś zazdrościsz. Inni mają a Ty nie?!

    Oj tak strasznie zazdroszcze ze z tej zazdrosci zeby mi wypadly big_grin

    > Od kiedy to wychowawczy jest płatny przez 3 lata? Może coś się
    zmieniło? Wątpię

    Jak maz nie wykazuje dochodow i rodzina jest uboga to jest platny.
    Przepisy sie klaniaja

    > .
    > Zasiłek to tylko 48 zł miesięcznie, nie wiem skąd wytrzasnęłaś to
    500 zł? Pewni
    > e
    > z kosmosu.

    Nie z kosmosu tylko z przepisow. I nie myl zasilku wychowawczego z
    zasilkiem rodzinnym:
    Dodatek (zasilek wychowawczy) ten przysługuje rodzinie uprawnionej
    do zasiłku rodzinnego, czyli rodzinie, której przeciętny miesięczny
    dochód na osobę uzyskany w 2002 r. nie przekroczył kwoty
    504,00.Dodatek przysługuje w wysokości 400,00 zł miesięcznie.

    Fakt moja pomylka nie 500 tylko 400 smile
    >
    > Mi to nie przeszkadza ze ona sobie tyłek płaszczy i tobie tez nie
    powinno.

    To moze wez ja na utrzymanie i jej meza i dziecko skoro ci to nie
    przeszkadza. Wyslij jej swoj TVi samochod rowniez big_grin

    >Moze
    > przez to da społeczeństwu coś dobrego. może jej dzieci będą dobrze
    wychowane.
    > tego nie wiemy. a może chciałabyś lepiej usłyszeć o kolejnej
    tragedii jakiegoś
    > dziecka,miało z głodu umrzeć, wtedy lepiej by ci było.

    A skad ja mam wiedziec ze dobrze wychowuje dziecko...sama kradnie to
    niby czeu mialabym wierzyc ze nastepnego zlodzieja nie chowa.

    > W ogóle wiesz jaki jest koszt utrzymania jednego dziecka przez
    nasze państwo.
    > ale oczywiście dla ciebie nie liczą się inni tylko ty sama.

    No nie rozsmieszaj mnie. Dziwucha kradnie...i ma w d...ze tak
    zrobila i uprawia owy proceder...i to jest niby myslenie
    wspolnotowe? Jesli do ciebie nie dociera to ...ona zabiera tobie,
    twojemu mezowi, siostrze itd pieniadze z portfela.
    Tylko ze ty tego nie widzisz...bo tobie kase zabiera zus i daje owej
    mamiewiktora big_grin
    >
    > Poza tym pisała wcześniej ze pomagała rodzicom. może najpierw no
    nie wiem napis
    > z
    > do niej na priv i zapytaj ile czasu pomagała, ile godzin dziennie,
    może było to
    > bardzo długo i nalezalo się jej w końcu, może jej rodziców nie
    było na początku
    > stać żeby ja zatrudnić, tego nie wiemy ale po co od razu wyzywać
    kogoś od złodz
    > iei.

    Dziewczyno...ona napisala ze zatrudniono ja fikcyjnie...ona tam nie
    pracowala. Byla z reszta w ciazy i pracowanie w sklepie w
    ciazy...chyba ci sie cos pomieszalo smile

    > gdyby mnie ktoś okradł a zrobiłby to dla dziecka to chyba bym mu
    wszystko oddala
    > bo musiał to zrobić bo inaczej by się nie dało.

    Serio tak myslisz? Matka TeresA? Jak ci nastepnym razem okradna
    mieszkanie samochod lub portfel z torebki...to pomysl ze zlodziej z
    pewnoscia ma jakies dzieci...i z pewnoscia zrobil to w tymze celu,
    bo kazda praca jakaby nie byla...nawet kradziez...robiona jest w
    celu pozyskania korzysci majatkowych i np wyjazdu na wczasy
    zagraniczne ze swoimi dziecmi big_grin.
  • nataliam2 03.07.08, 08:21
    Co to są zeby?
    Może raczej zęby?
    Mój mąż tez nie wykazuje dochodów, jesteśmy ubodzy, nie przekraczamy 504 zł a
    jakoś mamy tylko 400 zł wychowawczego i 48 zł rodzinnego, nic więcej. Więc o
    jakich przepisach mówisz??
    Ona mi nie zabiera, zabiera mi nasze poprier..... państwo.
    W innych krajach podatki są niższe a zasiłki wyższe.
    Ty pewnie wolisz, żeby nasi premierzy kupowali co roku nowe auta, niż jakieś
    dzieci mają mieć co jeść.
    Nikt Ci z kieszeni tych pieniędzy nie wyciąga, sama je dajesz, dobrowolnie.
    Idź do sadu i powiedz że nie chcesz płacić na ową Panią. Przecież to niby ją
    utrzymujesz, ciekawe dlaczego Cię wyśmieją?

    I naprawdę sprawdź jeszcze raz ile wynoszą zasiłki.

    Bo u nas dziwnie mało.
    Mąż zapłacił w tym roku tylko 73 zł podatku więc policz sobie jaki miał dochód,
    mały. A dostajemy tylko 448 zł. miesięcznie. I nic więcej.
  • hanalui 03.07.08, 09:40
    nataliam2 napisała:

    > Co to są zeby?
    > Może raczej zęby?

    Jakbys nie zauwazyla to nie uzywam polskiej trzcieonki bo jej nie
    mam big_grin

    > Mój mąż tez nie wykazuje dochodów, jesteśmy ubodzy, nie
    przekraczamy 504 zł a
    > jakoś mamy tylko 400 zł wychowawczego i 48 zł rodzinnego, nic
    więcej.

    A co bys wieciej chciala? Ja wlasnie o tych 400 zl mowilam. Ona
    fikcyjnie pracowala czyli nie pracowala a teraz dostaje
    pieniadze...skad...z kosmosu...ano nie od towjego miedzy inny meza
    ktory pracuje big_grin

    > Więc o
    > jakich przepisach mówisz??
    > Ona mi nie zabiera, zabiera mi nasze poprier..... państwo.

    A panstwo to kto? Krasnoludki? Skad panstwo ma brac skoro wszyscy
    chca brac a nikt nie chce pracowac?

    > W innych krajach podatki są niższe a zasiłki wyższe.

    W innychkrajach nikt przez ciaze nie plaszczy tylka na zwolnieniu
    lekarskim tylko chodzi do pracy i nie ma 3-letnich wychowawczych
    przy ktorych mozna dostawac kase jak sie troche pooszukuje. Aaaa i
    zebys dostala macierzynski musisz pracowac znacznie dluzej niz pol
    roku...czesem nawet 2-3 lata bo takie wlasnie zarobki sa
    uwzgledniane big_grin
    Ale komu ta mowa...osobie ktora tylko chce doic nie wytlumaczy ze
    krowa musi cos zjesc by mleko dawala smile


    > Ty pewnie wolisz, żeby nasi premierzy kupowali co roku nowe auta,
    niż jakieś
    > dzieci mają mieć co jeść.
    > Nikt Ci z kieszeni tych pieniędzy nie wyciąga, sama je dajesz,
    dobrowolnie.

    Nie ja nikomu zadnych pieniedzy nie daje...przestalo mi sie
    zlodziejstwo panstwa i ich mieszkancow takich jak ty i mamy wikotra
    podobac i przestalam na nie dawac moja kase. Zabralam swoje 4 litery
    jak najdalej od takich dojaczy jak ty. smile


    > Idź do sadu i powiedz że nie chcesz płacić na ową Panią. Przecież
    to niby ją
    > utrzymujesz, ciekawe dlaczego Cię wyśmieją?

    Jak wyzej...pocieszam sie ze wczesniej czy pozniej bedziesz musiala
    wrocic do pracy i pracowac na nastepne pokolenie podobnych sobie smile
    >
    > I naprawdę sprawdź jeszcze raz ile wynoszą zasiłki.

    Nie nie musze sprawdzac...nawet gdyby to byla zlotowka niezarobiona
    czy wyludzona to jest to duzo smile
    >
    > Bo u nas dziwnie mało.
    > Mąż zapłacił w tym roku tylko 73 zł podatku więc policz sobie jaki
    miał dochód,
    > mały. A dostajemy tylko 448 zł. miesięcznie. I nic więcej.

    No to niby z czego ci ma to panstwo ci oddawac? Wsadzasz do
    wspolnego wora 73 zlote na rok a wyciagasz 5376 na rok. Myslisz ze
    swistaki dodrukowuja te pieniadze? Jak widze z rachunkami ostatni
    raz spotkanie mialas kiedy pani chyba cyferek w szkole uczyla
  • nataliam2 03.07.08, 14:58
    Nie rozumiem o co Ci chodzi!!!!
    Ze mam wychowawczy, przecież mi się należny. mam go nie brać bo tobie się to nie
    podoba, śmieszna jesteś.
    Swoje przepracowałam.
    Ja nie doje, należny mi się wiec biorę.
    Nie Twoja sprawa kiedy się cyferek uczyłam, ty o podstawach ortografii wiesz
    tyle co ....
    Rozmowa z tobą jest nie na poziomie.
    Ty swoje ja swoje ale na moje oko zazdrościsz innym, albo masz po prostu jakiś
    kompleks.
  • hanalui 03.07.08, 16:50
    nataliam2 napisała:

    > Nie rozumiem o co Ci chodzi!!!!
    > Ze mam wychowawczy, przecież mi się należny. mam go nie brać bo
    tobie się to ni
    > e
    > podoba, śmieszna jesteś.

    Zatrudnilas sie fikcyjnie by brac zasilki? Jesli tak...jestes
    zlodziejka, jesli nie...nalezy ci sie...proste jak budowa cepa.

    > Swoje przepracowałam.
    > Ja nie doje, należny mi się wiec biorę.

    No widzisz a mama wiktora nie pracowala i tez bierze kase taka jak
    ty. Sprawiedliwe czy nie? I jesli ty sobie cos wypracowalas to ona
    nie...stad tez placi jej twoj maz, brat, siostra smile

  • hanalui 03.07.08, 16:59
    >
    > No widzisz a mama wiktora nie pracowala i tez bierze kase taka jak
    > ty. Sprawiedliwe czy nie? I jesli ty sobie cos wypracowalas to ona
    > nie...stad tez placi jej twoj maz, brat, siostra smile
    >

    Zapomnialam dodac ze gdyby nie takie mamywiktora to twoj ciezko
    zapracowany zasilek moglby byc 2 razy wyzszy czyli nie 400 a 800 zl
    np, ale dzieki niej i innym podobnym wyludzaczom dostajesz wlasnie
    tyle.
    Nie dziw sie potem ze za granica placa wieksze zasilki: placa bo
    wyludzenie jest niezmiernie trudne, nawet jak ci cos przyznadza to
    jeszcze to kontroluja i weryfikuja. A kary sa tak wysokie ze gra nie
    warta swieczki.
    Wiec jak placzesz ze dostajesz malo...to przestan pochwalac zlodzieji
  • deleine 03.07.08, 21:03
    hanalui napisała:

    >
    > Jakbys nie zauwazyla to nie uzywam polskiej trzcieonki bo jej nie
    > mam big_grin
    >

    czego nie używasz?!

    i już nawet nie ten wychowawczy a zasiłek rodzinny cię boli?


    --
    Strata czasu jest, podobnie do śmierci, nieodwracalna.
  • anitka_dzidzi 07.07.08, 09:35
    o ile mi wiadomo urlop wychowawczy jest bezskładkowy
  • superslaw 30.06.08, 17:33
    jeśli jest na urlopie wychowawczym-to urlopu wychowawcego udziela PRACODAWCA i
    to on wyraża na niego zgodę, więc moim zdaniem liczył się z tym że jej nie
    bedzie w pracy,że blokuje stanowisko pracy.moje zdanie co do tego jest takie, że
    ja na przyklad zarabialam bardzo malo i zwyczajnie nie stać mnie na opiekunkę do
    dziecka .Po odliczeniu przedszkola, dojazdow do pracy i obiadow świetlicowych
    dla dziecka starszego zostaloby mi 100 zł..niestety.
    Co do autorki wątku jeśli wychowawczy kończy 31 stycznia. to co ma przyjść do
    pracy na 3 tygodnie przed porodem który i tak moze być wcześniej???nie rozumiem
    --
    Wojtuś
    Domusia
    Mamusie z Tarnowa iokolic
  • nataliam2 30.06.08, 18:35
    Ja już to kiedyś pisałam. Dostałam ofertę pracy, po odliczeniu dojazdu,
    opiekunki i innych wydatków zostało by mi 100 max 150 zł.
    I co usłyszałam na tym forum, że mam iść do pracy a nie siedzieć w domu na koszt
    mamusi pracujących.
    Tobie pewnie poradzą to samo.
  • renkag 30.06.08, 17:12
    A jaki to jest fikcyjny wychowawczy???? Chyba jak się nie ma
    dziecka a wzięło urlop wychowawczy??? Albo się wzięło wychowawczy
    na 8-latka, tak? Ciekawe... A jak ten Urząd rozróżnai te fikcyjne
    od prawdziwych, prawdziww na prawo płacę ja, fikcyjne na lewo -
    płaci ktoś inny. Czy może fikcyjny to jest taki, że ktoś bierze
    cały i jeszcze ma czelność potem zajść w ciążę i wziąć,
    rozumiem, "fikcyjny" macierzyński. Bo jedynie słuszny urlop
    wychowawczy to brak wychowawczego.
  • paulutek 30.06.08, 18:04
    Jestem w bardzo podobnej sytuacji do autorki watku i tez nie widze
    sensu w powrocie do pracy na miesiac,tym bardziej ze mam taka,ze to
    i tak by nie mialo sensu.Nie rozumiem oburzenia niektorych z Was bo
    same na jej miejscu pewnie byscie zrobily to samo a na Wasze
    emerytury beda pracowaly tez jej dzieci.Trzymaj sie joab i nie
    zwracaj uwagi na glupie uwagi.
  • eilian 30.06.08, 19:05
    No dokładnie! Mam nieodparte wrażenie, że na tym forum to wystarczy hasło
    "zwolnienie podczas ciąży" i już sypią się gromy na tę bidną ciężarną. Nie wiem
    skąd ta histeria, może żal niektórym tyłki ściska, że same z tego prawa nie
    skorzystały.
    Ja rozumiem oburzenie na ludzi pobierających lewe renty, albo kombinujących z
    lewymi L4, bo to jest nieuczciwe, ale kobieta w ciąży idąca na zwolnienie,
    choćby z tego powodu, że praca jest dla niej za ciężka w tym stanie, albo musi
    daleko dojeżdżać, itp. jest ok. Takie prewencyjne zwolnienia są jak najbardziej
    na miejscu, ciąża to święty okres dla każdej kobiety i ma prawo w tym czasie
    dbać o siebie i dziecko, choćby na koszt nas wszystkich, zwłaszcza, że ten stan
    trwa tylko 9 miesięcy.
    Pozdrawiam autorkę!
  • jo_a_b 30.06.08, 21:04
    Spoko czytam tylko odpowiedzi sensowne za które bardzo dziękuje.
  • andziaos 01.07.08, 00:07
    i tak trzymaj, nie daj się zwariowaćsmile pozdrawiam
  • korusiar 01.07.08, 18:55
    Myślę, że L4 na miesiąc przed porodem to zupełnie normalna rzecz.
    Każdy ginekolog powinien je wystawić.
    Niestety nie mam pewności co do szczegółów...
    Wydaje mi się, że skoro urlop wychowawczy na pierwsze dziecko kończy
    się 31 stycznia i od 1 lutego mogłabyś wrócić do pracy to L4 będzie
    równoznaczne właśnie z powrotem do firmy.
    Po porodzie będzie Ci przysługiwał urlop macierzyński w wymiarze 20
    tygodni i zasiłek macierzyński za ten okres.
    Następnie możesz wystąpić z wnioskiem o płatny urlop wypoczynkowy za
    2009 rok.
    A po nim możesz iść na drugi urlop wychowawczy.
    Jednak nie chciałabym wprowadzić Cię w błąd bo ekspertem od prawa
    pracy nie jestem więc lepiej poinformuj się w kadrach.
    I nie przejmuj się głupimi odzywkami, nie robisz nic złego ani
    niewłaściwego. Urlop macierzyński jak i wychowawczy należy Ci się
    jak przysłowiowa psu buda.
    Tyle się słyszy o kobiecej solidarności ale jak widać to tylko
    teoria bo w praktyce to najchętniej człowieka pogryzą, przeżują i
    wyplują wink
    Życzę szczęśliwego rozwiązania i "nicnierobienia" (wg niektórych) na
    kolejnym urlopie wychowawczym.
    --
    Moje najdroższe skarby smile
    Maja - 14.05.2005
    Zuzia - 03.04.2008
  • enigmatic2 01.07.08, 20:19
    historia ciągle się powtarza - największymi krytykatnkami nas samych jesteśmy
    właśnie my same. tam, gdzie powinnyśmy szukać zrozumienia, znajdujemy coś wręcz
    odwrotnego. kto nas nie zrozumie jak nie mamy, osoby w podobnej sytuacji... no,
    niestety.

    anyway, tylko raz jesteś w ciąży z danym dzieckiem i korzystaj z tego. urlop
    macierzyński w tym kraju powinien przynajmniej trwać rok, by nie martwić się co
    zrobić z maluszkiem 18-tygodniowym. a praca jest, albo jej nie ma, albo się ją
    zmienia. praca ci herbaty nie przyniesie (to jest przenośnia). dzieci są 'na
    zawsze'. pozdr!
  • anusia29 02.07.08, 14:12
    Wróć do pracy teraz, opracujesz - ok. pół roku i ze spokojem
    będziesz mogła wziąć L4 pod koniec ciąży, no i zasiłek dostaniesz
    bezproblemowo.
    --
    Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
  • przeciwcialo 02.07.08, 22:16
    Niekoniecznie na przerwanie wychowawczego pracodawca musi się
    zgodzic. A dziecko na które miała wychowawczy pod most na 8 godzin
    wstawic bo juz po naborach do przedszkola.
    Dlaczego się dziewczyny czepiacie.
  • anusia29 03.07.08, 10:10
    Nie musi się zgodzić - w prawie pracy jest "przerywa na wniosek". a
    więc nie ma wyboru.
    2. dziecko do żłobka - na przykład
    --
    Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
  • 71gosik 09.07.08, 10:46
    pracodawca musi sie zgodzic na przerwanie urlopu wychowawczego, po 30 dniach od
    zlożenia wniosku, moze wczesniej jeśli strony sie dogadają;
    posłanie dziecka do żlobka wg mnie nie jest dobrym pomyslem, bo dzieciak na
    pewno będzie chorował, a przywlekane zmutowane choroby na pewno nie sa dobre dla
    ciężarnej kobiety;
    powiem tak, możesz przerwac wychowawczy teraz i pojsc na L4 do rozwiązania, o
    ile ginekolog bedzie chcial wystawic zwolnienie;
    wiele kobiet na tym forum tak robi

    uwazam ze nie ma niczego dziwnego czy nieetycznego isc na zwolnienie w 9-tym
    miesiącu ciązy
  • agnessja 24.07.08, 17:10
    nawet jeśli wróci do pracy to i tak jej nie można zwolnić bo jest w
    ciąży, może trzeba się dogadać z pracodawcą i ten mógłby ją zwolnić
    z obowiązku pracy, albo przyniesie L4 bo np. ciąża jest zagrożona, i
    tak jej będzie przysługiwać zasiłek macierzyński, a potem
    wychowawczy,
    w koncu kto ma rodzić?? dzieci po szkole 16,17, 18 latki a może
    emerytki... jak pracowała to jakieś składki też odprowadzała tak
    samo mąż, to czemu nie ma dostać, jedni mają dzieci inni nie, opieka
    nad dzieckiem to też tak samo odpowiedziala praca jak etat, a
    wychowawczego jest tyle że, jest to kasa do pozazdroszczenia... i
    tak nie dla wszystkich

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.