Prawo dziedziczenia synowej po... tesciowej. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

  • Kobitki, jest cos takiego w ogole? Mnie sie wydaje ze nie, ale babcia sie boi ze po jej smierci macocha bedzie chciala ukrasc nam majatek. Ma czego sie bac ?
    • Po teściowej dziedziczy synowa i dzieci syna w przypadku, gdy syn
      nie żyje.
    • Jeśli syn babci, a mąż macochy nie żyje, to macocha nic nie dziedziczy, tylko
      dzieci syna (czyli ty). Gdyby zmarła babcia, a jej syn żył, toby po babci
      dziedziczył, a po jego śmierci macocha i ty.
      Nie jestem na 100% pewna, ale tak mi wynika z informacji, które zebrałam.
    • Moze babcia poprzepisywac Wam jak tam uwaza albo niech babcia
      napisze testament jezeli nie chce teraz przechodzic jakis pretensji
      ze strony rodziny,ze ten dostal to czy tamto...Wtedy bedzie
      spokojna.
    • Nie czytalam wszystkich poprzednich postow, w kazdym razie zgodnie z
      przepisami prawa spadkowego krag spadkobiercow ustawowych w PL
      wyglada nastepujaco: dzieci spadkodawcy, malzonek spadkodawcy,
      zstepni, rodzice, rodzenstwo i zstepni rodzenstwa.
      Jak widac synowej tutaj niet.
      • Synowa jak i zięć nie dziedziczą po teściach z mocy ustawy. Jeśli w
        chwili śmierci spadkodawcy jego dzieci żyją, to dziedziczą one. W
        przypadku ich śmierci dziedziczą jego dzieci i współmałżonek. Jeżeli
        w momencie śmierci spadkodawcy, czyli tu - babci, syn nie żyje,
        dziedziczą wyłącznie wnuki. Syn czy synowa dziedziczy nie po
        teściach, lecz po współmałżonku, ale musi on przeżyć rodzica. Tu
        nie ma takiej sytuacji. Macocha nie dostanie nic, bo jej mąż zmarł
        przed teściową.
        • a co w przypadku gdy współmałżonek przeżyje rodzica? Jeżeli teściowie
          sporządzili testament na rzecz któregoś z wnuków, czy synowej przysługuje w
          takiej sytuacji zachowek po śmierci teściów i współmałżonka?

          • Zachowek przysluguje WYLACZNIE zstepnym (dzieciom, wnukom),
            malzonkowi spadkodawcy oraz rodzicom spadkodawcy gdyby w konkretnym
            przypadku byliby powolani do spadku z ustawy.
            (991 kc).
            Poniewaz synowa nigdy nie beedzie dochodzila z ustawy do spadku po
            tesciach, analogicznie bedzie w sytuacji dziedziczenia
            testamentowego.
            • Bardzo dziękuję za odpowiedź. W mojej rodzinie synowa właśnie założyła sprawę o
              zachowek po swoich teściach. Z tego co czytam wynika, że nie ma do tego podstaw.
              • Tzn. ze testament sie nie liczy?
                nie mozna po prostu uregulowac spadku testamentem i miec wszystko z
                glowy?

                A co jak spadkodawca chcialby swoj majatek zapisac np. na rzecz
                schroniska dla bezdomnych psow?
                • Liczy sie liczy testament, ale jezeli sa spadkobiercy ustawowi, to
                  najogolniej rzecz biorac maja oni prawo do zachowku czyli ulamka
                  (jednej drugiej badz dwie trzecie jezeli maloletni lub trwale
                  niezdolny do pracy) WARTOSCI udzialu spadkowego.
                  Jest to roszczenie o zaplate, a nie roszczenie o prawo do spadku -
                  bo spadkobierca jest kto inny przeciez.
                  Dlatego tez moge sobie zapisac caly majatek na schronisko dla
                  bezdomnych psow, ale musze sie liczyc z tym, ze w przypadku
                  istenienia spadkobiercow ustawowych Ci ostatni moga wniesc pozew do
                  sadu o zaplate zachowku (o ile wczesniej nie otrzymali darowizn
                  podlegajacych zaliczeniu na poczet zachowku).
                  • To do duszy z takim prawem. Czyli testament i wola dawcy sobie, a
                    prawo sobie? Czyli de facto dawca ma ograniczone rozporzadzania
                    swoim majatkiem, jezeli ktos moze sie o to procesowac, WBREW
                    wyraznej woli darczyncy.

                    Ostatniej rzeczy, ktora chce to ciaganie sie po sadach, POMIMO
                    tego,ze rodzice juz zdecydowali jak majatek po nich podzielic. Czyli
                    jedno dziecko sie nie zgadza i uzna ze niesprawiedliwie i co? sad?
                    • No takie jest prawo w Polsce i generalnie w Europie.
                      Mozesz rozumiec to w ten sposob, iz de facto oznacza to ograniczenie
                      roporzadzenia majatkiem.
                      Dla mnie tak nie jest do konca poniewaz po pierwsze jednak osoba
                      uprawniona dop zachowku nie ma zadnych praw do przedmiotu nalezacych
                      do spadku, a jedynie roszczenie o zaplate, z ktorego moze, a nie
                      musi skorzystac.
                      Jezeli jedno z dzieci nie zgadza sie z wola rodzicow, ktorzy
                      sporzadzili testament, to rzeczywiscie moze po ich smierci wszczac
                      postepowanie o zachowek. Inna sprawa, czy wynik postepowania bedzie
                      po jego mysli -
                      poniewaz mogl wczesniej, za zycia rodzicow, otrzymac darowizny
                      podlegajace zaliczeniu (np mieszkanie).
                      • DZieki za wyjasnienie. Tylko te darowizny musza byc chyba
                        udokumentowane. Dalej mi sie nie podoba. Czyli, jezeli w gre wchodzi
                        dom, to spadkobierca, chociaz ma go zapisany w 100% i tak moze w
                        wyniku postepowania sadu byc zmuszonym do splaty 50% wartosci,
                        jezeli ten od zachowku bedzie zadal swojej dzialki.
                        Lepiej jednak zyc w zgodzie z rodzina.
                        • myelegans napisała:

                          "Czyli, jezeli w gre wchodzi
                          > dom, to spadkobierca, chociaz ma go zapisany w 100% i tak moze w
                          > wyniku postepowania sadu byc zmuszonym do splaty 50% wartosci,
                          > jezeli ten od zachowku bedzie zadal swojej dzialki."
                          >

                          W wyniku postepowania moze byc zmuszony do splaty wartosci NIE
                          POLOWY nieruchomosci, tylko polowy wartosci udzialu spadkowego,
                          ktory by mu sie nalezal, gdyby dziedziczyl z ustawy - a wiec JEDNA
                          CZWARTA wartosci SPADKU (nie domu - chyba, ze dom wyczerpuje caly
                          spadek).

                          --
                          "Kupa to rzecz najbardziej osobista i poufna, jaka mamy. Cala reszta
                          dostepna jest dla wszystkich."
                          • A mozna blizej o co chodzi z tym zachowkiem?smile Z tesciami nie
                            utrzymujjemy kontaktow. Maz ma siostre, trzymajaca sie mocno mamusi
                            i tatusia. Wszyscy razem narobili nam mnostwo swinstw i ostatnie co
                            moga nam zrobic to przepisac wszystko na siostre,pomijajc mojego
                            meza (a troche tego jest). Czyli o ile bedziemy mogli sie upomniec?
                            Aha, i podobno syna moga wywlaszczyc, ale wnuczki juz nie, tak?
                            • Jeśli teściowie zapiszą wszystko córce w testamencie, to Twój mąż będzie miał
                              prawo do spłaty połowy wartości tego, co by dziedziczył ustawowo (czyli gdyby
                              testamentu nie było). W tym wypadku, jeśli nie ma więcej rodzeństwa, po śmierci
                              obojga rodziców zachowek wynosiłby 1/4 wartości majątku.
                              Tesciowie mogą też próbować syna wydziedziczyć - wtedy zachowek się nie należy.
                              Jednak nie jest takie proste - pogooglaj sobie o wydziedziczeniu.
                              Co z wnuczkami w takiej sytuacji, to nie wiem.
                              --
                              http://www.cats.alpha.pl/catdesigns/animations/anim21.gif
                            • Teściowie mogą wydziedziczyć syna. Jeśli umrze on przed nimi, to po
                              ich śmierci wnuczce należy się zachowek. Jeśli ich przeżyje- wnuczce
                              się nic nie należy, bo dziedziczy po swoim ojcu, a on został
                              odsunięty od dziedziczenia. Niestety, istnieje także możliwość, że
                              dziadkowie wydziedziczą również wnuczkę. Na pocieszenie - do
                              wydziedziczenia potrzebne są konkretne zarzuty, dość mocne. Ale np
                              nieutrzymywanie kontaktu z rodzicami (dziadkami) można podciągnąć np
                              pod rażącą niewdzięczność , bo np dziadkowie zaznaczają, że
                              cierpieli niedostatek, syn nie interwsował się nimi w czasie
                              choroby. Wtedy już od sądu zależy, czy uzna powody wydziedziczenia
                              za zasadne. Oczywiście są też inne podstawy do wydziedziczenia, ale
                              znacznie cięższego kalibru i raczej nie do podważenia (wykroczenia
                              przeciwko zdrowiu, życiu i mieniu spadkodawcy).
                          • O dzieki, dzieki. Szczerze powiedziawszy nie wiedzialam jak to dziala.
                            Zobowiazana jestem, oddzwiecze sie na parapecie wink

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.