Dodaj do ulubionych

Przepisy są chore

26.03.09, 11:22
Szlak mnie jasny zaraz trafi, mam 10 lat pracy z jedna tylko przerwą
na urlop macierzyński. Niestety teraz musiałam zrezygnować z pracy.
Mimo takiego stażu pracy i dlatego ze się sama zwolniłam zasiłek na
bezrobotnych dostanę dopiero za 3 miesiące. To jest chore, za trzy
miesiące ja już znajdę prace, a k.... przydałoby mi się te 500 zł na
razie żeby jakość przetrwać teraz, trudno nam będzie z pensji tylko
mojego męża. To jest chore, tyle pracowałam, zwolniłam się nie przez
swoje widzimisie, że nie chciałam pracować, tylko zostałam do tego
zmuszona, i nie należy mi się żadna pomoc przez ten miesiąc góra dwa
zanim znajdę prace. Po cholerę mi te pieniądze za 3 miesiące???
Edytor zaawansowany
  • filipianka 26.03.09, 11:29
    > zwolniłam się nie przez
    > swoje widzimisie, że nie chciałam pracować, tylko zostałam do tego
    > zmuszona,
    grożono ci bronią? może zgłoś to na policję?

    http://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify27/026.gif
  • agnieszka5353 26.03.09, 11:33
    Widać, że bardzo mało wiesz o życiu, szczęściara z Ciebie.
  • mniemanologia 26.03.09, 11:45
    No niestety, czasem robi się takie "kompromisy".

    --
    Kliknięcie nic Cię nie kosztuje, a Młodym bardzo pomaga smile
    http://dragcave.net/image/EaP2.gif
    http://dragcave.net/image/JnVq.gif http://dragcave.net/image/dWp6.gif http://dragcave.net/image/YJbX.gif
  • ja1ja1 26.03.09, 12:58
    zastanawia mnie, skoro nie dasz rady to po co sie zwalniałas?
  • agnieszka5353 26.03.09, 13:02
    Boże....
    Bo taki kurna kaprys miałam i stwierdziłam, że sobie trochę w domu
    po odpoczywam

    Czy ktoś na tym forum pracuje??? Czy są tu tylko matki siedzące w
    domu??? Bo zaczynam mieć wątpliwości.

  • ja1ja1 26.03.09, 13:03
    agnieszka5353 napisała:

    > Boże....
    > Bo taki kurna kaprys miałam i stwierdziłam, że sobie trochę w domu
    > po odpoczywam
    >
    > Czy ktoś na tym forum pracuje??? Czy są tu tylko matki siedzące w
    > domu??? Bo zaczynam mieć wątpliwości.
    >
    jak masz kaprys to sdiedz i nie czepiaj się zasiłku który Ci nie
    przysługuje.
  • madame_zuzu 26.03.09, 11:33
    n o włąśnie, jak cie zmuszono do tego? i z jakiego powodu?
    --
    Michałek
    http://www.unicreatures.com/pet.php?id=201863http://www.unicreatures.com/pet.php?id=201865http://www.unicreatures.com/pet.php?id=204580
  • agnieszka5353 26.03.09, 11:35
    Nie będę opisywać powodów, ani okoliczności, bo po pierwsze nie po
    to napisałam tego posta, a po drugie, nie chciałabym żeby ktoś
    skojarzył fakty.
  • filipianka 26.03.09, 11:41
    to nie oczekuj zrozumienia dla swojego rozczarowania przepisami

    jak ktoś sam rezygnuje z pracy to trudno żeby mu od razu w nagrodę zasiłek
    dawać, chyba wiedział z czym to się wiąże, skoro na własne życzenie pozbawił się
    źródła zarobków to teraz niech radzi sobie sam

    a jak ktoś jest zwolniony przez pracodawcę to w tak nieoczekiwanych
    okolicznościach do czasu aż nie znajdzie pracy dostaje zasiłek

    http://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify27/026.gif
  • agnieszka5353 26.03.09, 11:42
    Czasami nie da się już pracować w określonej firmie, wiec nie do
    końca jest to na własne życzenie. Wiec osoba, która się nie nadawała
    do pracy i została zwolniona jest lepsza???
  • madame_zuzu 26.03.09, 11:42
    poprostu jestem ciekawa. Jakby mnie ktoś zmusił do rozwiązania umowy to
    zgłosiłabym go do odpowiednich urzędów. Jeśli to pracodawca Cę zmusił, zebyś ty
    rozwiązała umowę, to widocznie nie na rękę było mu zwalnianie Ciebie. MOże
    musiałby Ci wypłacić odprawę?? A tak nie musi. A przepisy w naszym kraju
    niestety kuleją bardzo.
    --
    Michałek
    http://www.unicreatures.com/pet.php?id=201863http://www.unicreatures.com/pet.php?id=201865http://www.unicreatures.com/pet.php?id=204580
  • agnieszka5353 26.03.09, 11:49
    A myślisz, że delikatnie powiem zmuszają lub nakłaniają cię do
    zwolnienia tak, że możesz to gdziekolwiek zgłosić??? W firmach nie
    pracują głupcy. Nawet o niewypłacone nadgodziny czasami trudno pójść
    do sądu pracy, bo wszyscy pracownicy w obawie o swoją prace będą
    składać zeznania na twoja niekorzyść. I trzeba mieć jeszcze czas i
    sile żeby się przez rok ciągać po sądach.
  • ja1ja1 26.03.09, 13:01
    agnieszka skoro zmuszali Cie to wiadomo ze juz tam nie bedzies
    zpracowała, trzeba było to zgłośic wyżej.
    Wiesz co, ja nie lubie swojej pracy ale pracuję tlyko dlatego ze
    godziny pasują do przedszkola i nie koliduje mojego życia. Tez bym w
    cholere to rzuciła. Ale trzeba bo wyjscia nie ma. A liczac na
    zasiłek to szkoda byłoby czasu, zresztą takie grosze.
  • agnieszka5353 26.03.09, 13:04
    Gdzie wyżej?? Wszystko jest super zgodnie z prawem??? Udowodnienie,
    że to w pewnym sensie mobinng jest prawie niemożliwe. Wiem, bo
    rozważam taką możliwość i zrezygnowałam. Ciągałam bym się tylko po
    sądach a tak bym pewnie nie wygrała.
  • ja1ja1 26.03.09, 13:07
    agnieszka5353 napisała:

    > Gdzie wyżej?? Wszystko jest super zgodnie z prawem???
    Udowodnienie,
    > że to w pewnym sensie mobinng jest prawie niemożliwe. Wiem, bo
    > rozważam taką możliwość i zrezygnowałam. Ciągałam bym się tylko po
    > sądach a tak bym pewnie nie wygrała.


    mobbing wygrywasz bez problemu, jeśli znajdzies swiadka z tej samej
    pracy, wiem cos o tym, u mnie w rodzinie tak było. Jeśli kasy masz
    na tyle ze nie muszisz dostac odprawy i utrzymasz sie zanim
    znajdziesz inną, to nie narzekaj.
  • agnieszka5353 26.03.09, 13:19
    Tak pójdę do moich koleżanek z pracy i poproszę żeby zeznawały na
    moją korzyść, wiedząc, że tym samym stracą prace. Osobiście nie
    miałabym sumienia ani odwagi, prosić je o cos takiego. Na forum się
    wszystko super i fajnie mówi, same supermenki, oddały nawet do sądu
    najwyższego, gdyby to o nie chodziło. Ale trzeba rozważyć też za i
    przeciw i ocenić czy ci się to opłaca, czy masz szanse na wygraną,
    jak wytłumaczysz swojemu nowemu pracodawcy powód wychodzenie do sądu
    pracy na rozprawy, czy to się nie rozejdzie w małym mieście i czy
    jeżeli nawet się rozejdzie nowy pracodawca uwierzy właśnie tobie, a
    nie pomyśli, że jesteś awanturnicą.

    A przede wszystkim nie o tym miał być ten wątek, wyraziłam swoje
    poczucie niesprawiedliwości na nasz system prawny i to wszystko.
  • niiikaa 26.03.09, 22:41
    Wiesz, ja się wzięłam i wściekłam i w sądzie pracy wygrałam smile

    Jest tylko kilka małych ale: sprawa ciągnie się już 1,5 roku, zmieniły się przepisy i z jednej sprawy mam dwie - na razie wygrałam pierwszą i czekam na wznowienie drugiej(na razie 3 m-ce). I nie mam zielonego pojęcia kiedy ten cyrk się skończy sad

    Wiadomo, że łatwo powiedzieć idź do sądu. Tylko większość osób, która dają tą dobrą radę nigdy w sądzie nie było.

    I masz absolutna rację - polski system prawny działa fatalnie. Sprawdziłam na własnej skórze.

    Życzę powodzenia w szukaniu nowej, oby lepszej, pracysmile
  • clio_yaga 26.03.09, 22:58
    ja1ja1 napisała:

    > agnieszka skoro zmuszali Cie to wiadomo ze juz tam nie bedzies
    > zpracowała, trzeba było to zgłośic wyżej.

    No widzisz, tylko, że czasem jest jeszcze hermetyczne środowisko, w którym
    obracają się ludzie o tym sam zawodzie. I takim "zgłoszeniem wyżej" można sobie
    zamknąć drzwi u potencjalnych przyszłych pracodawców. I wcale to nie muszą być
    lekarze czy adwokaci, takich zawodów jest znacznie więcej i dotyczy to
    pracowników różnych szczebli.
    Takie życie, że czasem trzeba skalkulować co się bardziej opłaca, a przewidzieć
    się nie da wszystkiego.
    --
    Weszłam ostatnio na wagę żeby sprawdzić swój wskaźnik BMI. Ja pierniczę! Jestem
    za niska!
  • 18_lipcowa1 26.03.09, 11:36
    jak to zostalas zmuszona??????????
  • agnieszka5353 26.03.09, 11:41
    Tak to, że robią Ci coś takiego,( sytuacja, wymagania, oczekiwania),
    że nie możesz dłużej tego tolerować ani na to się zgadzać, wiec
    pozostaje Ci tylko złożyć wypowiedzenie. Zresztą nie o to chodzi.
  • 18_lipcowa1 26.03.09, 13:53
    agnieszka5353 napisała:

    > Tak to, że robią Ci coś takiego,( sytuacja, wymagania,
    oczekiwania),
    > że nie możesz dłużej tego tolerować ani na to się zgadzać, wiec
    > pozostaje Ci tylko złożyć wypowiedzenie. Zresztą nie o to chodzi.


    Alez o to bo wlasnie od tego zalezy zasilek.
    Ja bym sie nie dala tak latwo.


    --
    Podczas mistrzostw świata w lekkiej atletyce kenijski biegacz
    zaplątał się we wstęgę wiszącą nad linią mety i zdobył przy okazji
    medal w gimnastyce artystycznej.
  • deodyma 26.03.09, 15:21
    to zle zrobilas, ze zwolnilas sie sama.
    na Twoim miejscu powiedzialabym, ze jesli nie odpowiadam im , jako
    pracownik, niech sami mnie zwolnia.
    kilka lat temu mialam taka kierowniczke, ktorej nic nigdy nie
    pasowalo. wiecznie na wszystkich warczala, odgrazala sie, ze
    wszystkich z roboty wypie... itd...
    na kozla ofiarnego upatrzyla sobie jedna z moich kolezanek i jechala
    na niej, jak po dzikiej kobyle. i nie przeszkadzalo jej to, ze ona
    sama ma tylko 27 lat a kolezanka ma 38 lat.
    ktoregos razu ta nie wytrzymala i powiedziala jej, ze jak sie jej
    cos nie podoba i ona sama nie odpowiada jej jako pracownik, to niech
    ja w cholere zwolni, poniewaz ona sama na pewno tego nie zrobi , bo
    i niby z jakiej racji?
    kierowniczce szczeka opadlasmile
    --
    mój suwaczek
  • alabama8 26.03.09, 11:44
    Pracujesz w BM i dostałaś propozycję nie do odrzucenia?
    Z pracodawcą już nic cię nie łączy, jeśli jesteś niewinna to udaj
    się do sądu pracy (żeby otrzymać odprawę i wypowiedzenie).
  • bezia80 26.03.09, 11:46
    Kurcze, mi oświadczyli tak samo, ze zasiłek za 3 miechy dopiero. ale ja
    myslałam, że to tak w moim przypadku, bo pracowałam raz na 3/4 etatu, raz na
    pół, raz na cały. To co to teraz jakaś nowa akcja Urzędów Pracy jest, ze zasiłki
    po 3 miesiącach wypłacają? Przez ten czas to ja 2 razy uruchomię swoja firmę,
    ale nie zaprzeczam, ze każdy grosz by się przydał. pewnie zaraz zostaniemy
    nazwane wstretnymi pasożytami, co to liczą tylko na pomoc państwa smile
  • denea 26.03.09, 12:04
    Szkoda, że nie wiedziałaś, taki przepis funkconuje od dłuższego
    czasu - wiedząc o tym, mogłabyś inaczej rozegrać sytuację.
    Ustawodawca widać uważa, że skoro ktoś traci pracę nie z własnej
    winy, to należy mu pomóc od razu. Jeśli ktoś zwalnia się sam, to
    pewnie ma coś na oku, a jeśli nie... no cóż, wychodzi na to, że to
    rodzaj "kary".
    Spodziewam się szantażu ze strony pracodawcy, żebym zrobiła to, co
    Ty... Wprawdzie odprawa mi się nie należy, ale chyba pracodawca,
    który zwalnia nie może liczyć na pomoc Urzędu Pracy w znalezieniu
    kolejnego pracownika ? Więc lepiej zmusić kogoś, żeby się sam
    zwolnił i niech się buja wink
    Kurczę, jeszcze nie wiem, jak to rozegram.
    --
    Mój suwaczek wink
  • agnieszka5353 26.03.09, 12:16
    > Ustawodawca widać uważa, że skoro ktoś traci pracę nie z własnej
    > winy, to należy mu pomóc od razu
    Nie z własnej winy?? Czyli jeżeli został zwolniony, bo źle pracował
    to nie jego wina??? Wiem ze nie wszyscy są zwalniani bo źle pracują,
    ale tacy też są.

    Mam nadzieje ze Twój pracodawca nie spodka się z moim, bo mój
    opracował sobie na to świetny zgodny z prawem sposób, szczególnie
    dla pracowników średniego szczebla.
  • denea 26.03.09, 12:45
    Jak źle pracują, to są zwalniani dyscyplinarnie i na pewno nie mają
    takich uprawnień, jak zwalniani "bo zwalniani".
    Nie oceniam tego, dla mnie po prostu tak jest - ale Ty miałaś
    niemiłą niespodziankę sad

    Rozumiem, że Cię zaszczuli sad Współczuję, naprawdę sad

    Skoro Sąd Pracy odpada, to po prostu chyba musisz zaczepić się jak
    najszybciej gdziekolwiek dla kasy i na spokojnie szukać tego, co Ci
    będzie odpowiadać.

    Powodzenia !
    --
    Cuda miłości smile
  • agnieszka5353 26.03.09, 12:53
    denea napisała:

    > Jak źle pracują, to są zwalniani dyscyplinarnie i na pewno nie
    mają
    > takich uprawnień, jak zwalniani "bo zwalniani".

    Dyscyplinarnie można zwolnić w naprawdę wyjątkowych przypadkach
    takich jak alkohol czy kradzież, za złą prace zwalnia się normalnie,
    chyba, że twoja zła praca naraziła firmę na poważne straty
    finansowe. Tak czy siak praktycznie nie można zwolnić dyscyplinarnie
    za złą prace.

  • babcia47 26.03.09, 17:56
    za złą pracę jedna z moich podwładnych właśnie dostała "propozycję
    nie do odrzucenia" od najwyzszej instancji (ja mogłam tylko
    wnioskować, co robiłam wcześniej ze wzgledu na to, ze po prostu
    dezorganizowała prace i dokładała innym pracownikom, do tego "siała
    ferment", ale nasza bezposrednia przełożona dlugo szła jej "na
    rękę").. że sama się zwolni albo zwolnią ją dyscyplinarnie..podstawa
    akurat by się znalazła bez problemu, zgodna z wewnętrznym
    regulaminem, przez nia podpisany przy zatrudnieniu..więc się zwolniła
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • agnieszka5353 27.03.09, 12:09
    Dezorganizowanie pracy i sianie zamętu nie jest podstawą do
    dyscyplinarki(nawet, jeżeli jest tak napisane w regulaminie pracy),
    wygrałaby bez problemu w sądzie pracy.
  • agajjja 26.03.09, 12:07
    Zanim sie zwolniłaś trzeba było się zorientować jak to jest z zasiłkiem dla
    bezrobotnych. Poza tym skoro oni Cię "zmusili" to byłaś dla nich niewygodna lub
    zwolnienie Ciebie by ich dużo kosztowało. Nie wiem czym oni Cię zmusili ale ja
    bym tak lekko się nie poddała, ułatwiłaś im sprawę, oni się cieszą a Ty
    cierpisz.A czy to jest taka głupota że dla tych co sie sami zwolnia nie ma od
    razu zasiłku? Nie wydaje mi się bo jesteś bezrobotna z własnego wyboru.
  • agnieszka5353 26.03.09, 12:12
    Nie jestem bezrobotną z własnego wyboru. Mówić zrobiłabym coś z tym
    zgłosiła, łatwo jest na forum. Ja chce jak najszybciej zapomnieć o
    tej firmie, znaleźć nową prace i żyć dlaej. A kwestia posiadania
    zasiłku lub nie, nie wypłynęłaby w żaden sposób na moją decyzje o
    zwolnieniu, już dłużej po prostu się nie dało.

  • ally 26.03.09, 12:19
    mobbingowali Cię tam? szkoda, że ich nie pozwalałaś, po to są przepisy na ten
    temat...
  • denea 26.03.09, 12:48
    A kwestia posiadania
    > zasiłku lub nie, nie wypłynęłaby w żaden sposób na moją decyzje o
    > zwolnieniu, już dłużej po prostu się nie dało.

    Nie lubię kombinatorstwa, ale... wiem, że w takich sytuacjach
    ludzie "chorują" i szukają innej pracy mając jednak jakieś środki na
    życie.

    --
    Cuda miłości smile
  • agnieszka5353 26.03.09, 12:57
    Wiem o tym, ale ja chce pracować, a nie siedzieć na zasiłku. A żeby
    znaleźć prace musze mieć możliwość chodzenia, a ZUS mógłby mnie
    sprawdzić i stwierdzić ze nie ma mnie w domu.
  • nikki30 26.03.09, 12:59
    agnieszka5353 napisała:

    > Nie jestem bezrobotną z własnego wyboru.
    Jesteś!To ty podpisałaś papierek i sama musisz udowodnić, że
    zostałaś do tego zmuszona.
    Przykra sytuacja...

    Mówić zrobiłabym coś z tym
    > zgłosiła, łatwo jest na forum. Ja chce jak najszybciej zapomnieć o
    > tej firmie, znaleźć nową prace i żyć dlaej.
    Wiesz tak mówi 60 % zwolnionych nie ze swojej winy pracowników.A
    potem się dziwić, że pracodawcy w ten sposób się zachowują jeśli ich
    bezprawne działanie pozostaje bezkarne!
  • schiraz 26.03.09, 15:01
    Agnieszka rozumiem cię bardzo dobrze, ja też zostałam zwolniona z dużej firmy,
    mającej swoje placówki w calutkiej Polsce i poza nią, mnie też postawiono przed
    faktem, że albo podpisuję wypowiedzenie, albo będę miała delikatnie mówiąc
    "przekichane", moi współpracownicy w obawie przed stratą pracy byli gotowi
    zeznać wszystko na moją niekorzyść, byli gotowi przysięgać przed sądem, że
    kradłam, działałam na szkodę firmy, choć nic z tych rzeczy nie było prawdą.
    Naprawdę serdecznie żałowałam, że nie przewidziałam tego i nie robiłam zdjęć
    pewnych dokumentów, że nie nagrywałam pewnych rozmów, teraz już będę mądrzejsza.
    W sądzie nie miałam szans, nawet adwokat, którego wynajęłam radził mi odpuścić,
    firma była zbyt duża, zbyt wpływowa, miała doskonałych prawników. Niestety trzy
    miesiące musiałam czekać na zasiłek, taki lajf. Współczuję ci, bo wiem co
    czujesz, przeszłam to samo.
    --
    http://www.gify.org/bazagif/statki/navigazione005.gif
  • bakomas 26.03.09, 17:39
    schiraz napisała:

    > Agnieszka rozumiem cię bardzo dobrze, ja też zostałam zwolniona z
    dużej firmy,
    > mającej swoje placówki w calutkiej Polsce i poza nią, mnie też
    postawiono przed
    > faktem, że albo podpisuję wypowiedzenie, albo będę miała
    delikatnie mówiąc
    > "przekichane", moi współpracownicy w obawie przed stratą pracy
    byli gotowi
    > zeznać wszystko na moją niekorzyść, byli gotowi przysięgać przed
    sądem, że
    > kradłam, działałam na szkodę firmy, choć nic z tych rzeczy nie
    było prawdą.
    > Naprawdę serdecznie żałowałam, że nie przewidziałam tego i nie
    robiłam zdjęć
    > pewnych dokumentów, że nie nagrywałam pewnych rozmów, teraz już
    będę mądrzejsza
    > .
    > W sądzie nie miałam szans, nawet adwokat, którego wynajęłam radził
    mi odpuścić,
    > firma była zbyt duża, zbyt wpływowa, miała doskonałych prawników.
    Niestety trzy
    > miesiące musiałam czekać na zasiłek, taki lajf. Współczuję ci, bo
    wiem co
    > czujesz, przeszłam to samo.



    koleżanki zeznawałyby na niekorzysc? tylko w rozumowaniu Twoim tak
    jest. uwierz mi ze w sądzie jak sędzia mówi na poczatku za składanie
    fałszywych zeznań grozi kara pozbawienia wolności czy tp, to ludzie
    nie kłamią, uwierz mi. Więc raczej niktby nie kręcił.
  • angazetka 26.03.09, 17:35
    > Nie jestem bezrobotną z własnego wyboru.

    Ale UP nie jest wróżka i o tym nie wie, skoro papiery mówią coś
    innego.
  • mor_lena 26.03.09, 12:53
    że przepisy określane są mianem chorych/głupich/niesprawiedliwych
    etc. wyłącznie wtedy, kiedy są dla nas niekorzystne. A w drugą
    stronę jakoś to nie działawink
  • agnieszka5353 26.03.09, 12:57
    mor_lena napisała:

    > że przepisy określane są mianem chorych/głupich/niesprawiedliwych
    > etc. wyłącznie wtedy, kiedy są dla nas niekorzystne. A w drugą
    > stronę jakoś to nie działawink

    no i????
  • mor_lena 26.03.09, 13:03
    No i nic, tak luźna filozoficzna uwaga.
  • ja1ja1 26.03.09, 13:10
    agnieszka daj spokój, zwolniłas sie to do siebie mniej pretensje. ja
    bym ciągneła zwolnienie zanim bym coś znalazła. Albo inne mtody, nie
    dałabym za wygraną, a wcale nie musiałabym sie pokazywac w pracy, a
    dalej pracowac i szukac innej. Nie marudź.
  • alexandra74 26.03.09, 13:32
    Zgodnie z art. 75 ust. 1 pkt 2 z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji
    zatrudnienia i instytucjach rynku pracy prawo do zasiłku nie
    przysługuje bezrobotnemu, który w okresie 6 miesięcy przed
    zarejestrowaniem w powiatowym urzędzie pracy rozwiązał stosunek
    pracy lub stosunek służbowy za wypowiedzeniem albo na mocy
    porozumienia stron, chyba że porozumienie stron nastąpiło z powodu
    upadłości, likwidacji pracodawcy lub zmniejszenia zatrudnienia z
    przyczyn dotyczących zakładu pracy albo rozwiązanie stosunku pracy
    lub stosunku służbowego za wypowiedzeniem lub na mocy porozumienia
    stron nastąpiło z powodu zmiany miejsca zamieszkania lub pracownik
    rozwiązał umowę o pracę w trybie art. 55 § 11 ustawy z dnia 26
    czerwca 1974 r. - Kodeks pracy; w ww przypadku bezrobotnemu zasiłek
    przysługuje po okresie 90 dni od dnia zarejestrowania się w
    powiatowym urzędzie pracy.
    I oczywiście okres pobierania zasiłku ulega skróceniu o okres jego
    nieprzysługiwania.

    I tyle byłoby w przepisach. Niestety - ignorantia iuris nocet.

    --
    Nigdy nie polemizuj z idiotą. Najpierw ściągnie cię do swojego
    poziomu, a potem pobije doświadczeniem.
  • rybalon1 26.03.09, 14:37
    z ciekwości zapytam jaka miałas umowę i jaki staż pracy w tej
    firmie ? trzebabyło czekać az cię zwolnią - pewnie finansowo lepeij
    byś na tym wyszła i mogła iść po zasiłek ..........
    ja bym poszła na zwolnienie i wtedy szukała pracy - no niestety
    czsem nieznajomość przepisów szkodzi .........mogłas sprawdzić zanim
    sie zwolniłaś,
    kurcze niefajna sytuacja sad(
  • bakomas 26.03.09, 17:40
    rybalon1 napisała:

    > z ciekwości zapytam jaka miałas umowę i jaki staż pracy w tej
    > firmie ? trzebabyło czekać az cię zwolnią - pewnie finansowo
    lepeij
    > byś na tym wyszła i mogła iść po zasiłek ..........
    > ja bym poszła na zwolnienie i wtedy szukała pracy - no niestety
    > czsem nieznajomość przepisów szkodzi .........mogłas sprawdzić
    zanim
    > sie zwolniłaś,
    > kurcze niefajna sytuacja sad(

    a jakie zwolnienei pomoże w dostaniu zasiłku odrazu?
    dyscyplinarka 6 mieisęcy w plecy porozumienie stron 3 miesiace. A
    inne jakie?
  • agatracz1978 26.03.09, 17:25
    Trzeba było iść na zwolnienie lekarskie i szukać pracy. Pewnie nikt z ZUS-u nie
    biegałby po mieście i nie szukał Cię. Zwłaszcza gdybyś dostała zwolnienie, na
    który nie było zaznaczone, że musisz leżeć. A co do przepisu, to jest akurat
    całkiem sensowny i miał zapobiegać sytuacji kiedy bezrobotni co chwilkę
    zwalniali się z pracy (jak tylko nabyli prawo do zasiłku) i znów rok siedzieli
    (kiedyś tyle wynosił zasiłek) za zasiłku bo się pracować nie chciało.
    --
    "Największym szczęściem jest dziecko! Może stu inżynierów postawić tysiące
    kombinatów fabrycznych, ale żadna z tych budowli nie ma w sobie życia wiecznego."
  • rybalon1 27.03.09, 11:44
    chodziło mi o to , że gdyby poczekała aż ja zwolnią to mogłaby
    dostać odprawę , mieć płatne i byc na wypowiedzeniu ( można było
    dogadać się ze bez swiadczenia pracy ) .........wszystko zależy od
    umowy , stazu pracy ........
  • agnieszka5353 27.03.09, 12:07
    Ale przecież tu, o to chodzi żeby ci nie zapłacić za okres
    wypowiedzenie i odprawie, a dodatkowo zminimalizować twoje szanse w
    przypadku oddania sprawy do sądu pracy.
  • agnieszka5353 27.03.09, 12:12
    Kochane, zanim się zwolniłam doskonale wiedziałam, jakie są przepisy
    odnoście zasiłku dla bezrobotnych, nie maiło to wpływu na moją
    decyzje, nie było wyjścia. Wiec nie przytaczajcie mi tu przepisów,
    znam je znam się tez trochę na prawie pracy. Co nie zmienia faktu,
    że mnie to wkurza.
  • alinaw1 02.04.09, 15:14
    Nie tylko w tej kwestii są chore. ja np. po wychowawczym nie
    wróciłam do pracy. Nie mogłam mieć statusu bezrobotnej (o zasiłku
    nie wspominając) bo otrzymywałam zaległe wynagrodzenia i to w
    częściach. Jeśli ktoś ma dochód cos powyżej 300 zł (nieważne za co)
    to już nie moze być bezrobotny i nie jest istotne, że te pieniądze
    nie są zarabiane na bieżąco, a oddawane przez pracodawcę za zalegle
    umowy o dzieło, ktore wykonałam rok temu! Teraz opłacam za siebie
    sama składki w ZUSie i WSZYSTKIE pieniądze, które otrzymuję na konto
    (400 zł)w ramach długu przelewam do ZUS na składkę...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka