Dodaj do ulubionych

zgoda na wyjazd dziecka- potrzebna?

10.08.09, 13:39
Orientujecie się może czy potrzebna jest zgoda drugiego rodzica na
wyjazd jednego z nich z dzieckiem za granicę (konkretnie do krajów
UE)? Wiem, że granic już nie ma, ale lecimy samolotem i nie wiem czy
ktoś się do tego nie przyczepi. Mąż leci wcześniej, a ja z synkiem 2
tygodnie później. Szukałam w internecie i niestety są różne opinie.
Jedni mówią, że nie trzeba żadnych oświadczeń, inni, że wymagane
jest nawet poświadczenie notarialne tej zgody... Będę wdzięczna za
pomoc.
Edytor zaawansowany
  • 10.08.09, 13:44
    Latam z córką i jeszcze nie zdarzyło mi się aby ktoś chciał jakąś
    zgode.
  • 10.08.09, 13:44
    Dziecko ma dokument tożsamości, paszport? Jesli tak, to rodzice oboje wyrazili
    zgodę na jego podrózowanie.
    --
    forum Pędraki2004
    http://vector-cartoons.com/images/flinston3.gif
  • 10.08.09, 13:46
    wymagany jest paszport (tudzież dowód w UE), żadna zgoda nie jest
    wymagana.
    jesli dziecko ma paszport to oznacza, że oboje rodzice wyrazili
    zgodę na jego ewentualny wyjazd zagranicę.
  • 10.08.09, 13:49
    Pod warunkiem, że rodzice nie są po rozwodzie, bo jeśli są, to już insza inszość
    i zgoda drugiego rodzica jest potrzebna nawet, jesli dziecko takowe dokumenty
    posiada.
    --
    forum Pędraki2004
    http://vector-cartoons.com/images/flinston3.gif
  • 10.08.09, 15:16
    lila1974 napisała:

    > Pod warunkiem, że rodzice nie są po rozwodzie, bo jeśli są, to już
    insza inszość > i zgoda drugiego rodzica jest potrzebna nawet, jesli
    dziecko takowe dokumenty posiada.

    bzdura, bywałam z córką za granicą kilkanaście razy od czasów
    rozwodu, i nie zdarzyło się żeby ktokolwiek zadawał pytania, mimo że
    mamy inne nazwiska.

    poza tym skąd celnik (szczególnie w innym kraju) miałby wiedzieć że
    ktoś jest rozwiedziony?

  • 10.08.09, 23:27
    Do burza4 - Może w UE celnik się nie wtrąca w sprawy rodzinne, ale lecąc poza UE
    do kraju, gdzie była wymagana wiza pomimo posiadanego paszportu musiałam mieć
    notarialne zaświadczenie od ojca dziecka, że wyraża zgodę na wyjazd. Inaczej
    młoda nie zostałaby wpuszczona do kraju, do którego leciałam.

    Ale autorce wątku chodzi o UE - więc się nie wypowiadam - bo się nie znam.
  • 11.08.09, 07:59
    art. 97 § 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Artykuł ten przewiduje, że:
    „§ 1. Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z nich jest
    obowiązane i uprawnione do jej wykonywania.
    § 2. Jednakże o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie; w
    braku porozumienia między nimi rozstrzyga sąd opiekuńczy.”

    Wyjazd dziecka za granicę traktowany jest jako istotna sprawa i decyzja o nim
    powinna być podejmowana przez obydwoje rodziców posiadających pełnie władzy
    rodzicielskiej.

    To czy zgoda małżonka rozwiedzionego jest potrzebna czy też nie, uzależnione
    jest od tego co orzekł sąd w wyroku rozwodowym.

    W przypadku gdy sąd powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z
    małżonków, ale drugi nie zostaje ani jej pozbawiony ani ograniczony – wówczas
    decyzja dotycząca wyjazdu musi być podjęta wspólnie, a zatem potrzebna jest
    zgoda współmałżonka, w sytuacji gdy osiągnięcie porozumienia między byłymi
    małżonkami jest niemożliwe decyzje podejmuje sąd opiekuńczy.

    Istnieje również orzeczenie Sądu Najwyższego, że nawet wyjazd "tylko na wakacje"
    (nie na stałe) należy do "istotnych spraw dziecka". Cytuję: "Wyjazd dziecka za
    granicę w celu spędzenia tam wakacji, jako należący do istotnych spraw dziecka
    wymaga zgody obojga rodziców, wykonujących władzę rodzicielską, a w braku takiej
    zgody orzeczenia sądu opiekuńczego" (sygn: III CRN 19/85).
    --
    forum Pędraki2004
    http://vector-cartoons.com/images/flinston3.gif
  • 11.08.09, 08:45
    > Wyjazd dziecka za granicę traktowany jest jako istotna sprawa

    Przez kogo?
  • 11.08.09, 08:53
    Przez sąd ... zauważ, że podałam informację dotyczącą rozwiedzionych małżonków.
    --
    forum Pędraki2004
    http://vector-cartoons.com/images/flinston3.gif
  • 11.08.09, 09:05
    Zauważ, że mieszkamy w Polsce, a tutaj nie obowiązuje prawo precedensów - wyroki
    SN są obowiązujące wyłącznie dla sprawy, w której zostały wydane. Poza tym, to,
    co napisałaś nie trzyma się kupy - "W przypadku gdy sąd powierza wykonywanie
    władzy rodzicielskiej jednemu z małżonków, ale drugi nie zostaje ani jej
    pozbawiony ani ograniczony – wówczas decyzja dotycząca wyjazdu musi być podjęta
    wspólnie" - władzę rodzicielską ogranicza się do współdecydowania o istotnych
    sprawach, zatem gdyby się trzymać tego, co napisałaś, zgoda drugiego rodzica
    byłaby potrzebna również wtedy, kiedy ma on ograniczoną władzę.
  • 11.08.09, 09:15
    Precedensy nie, ale orzeczenia SN już tak i kazdy sąd będzie w takiej sprawie
    orzekał tak, jak wskazał SN.

    Tqak, nawet gdy włądza rodzicielska jest ograniczona bywa ta zgoda potrzebna.

    --
    forum Pędraki2004
    http://vector-cartoons.com/images/flinston3.gif
  • 11.08.09, 09:22
    > kazdy sąd będzie w takiej sprawie
    > orzekał tak, jak wskazał SN.

    Nie będzie.

    > nawet gdy włądza rodzicielska jest ograniczona bywa ta zgoda potrzebna.

    No to bywa, czy bezwzględnie jest? Trochę się miotasz, bo poniżej
    napisałaś, że warto mieć zgodę, żeby drugi rodzic nie mógł złożyć doniesienia o
    uprowadzeniu dziecka. Jako że uprowadzić można dziecko również i z trwającego
    małżeństwa, wychodziłoby z twojego rozumowania na to, że przy każdym wyjeździe
    dziecka za granicę potrzebna jest notarialnie poświadczona zgoda obojga rodziców
    na wyjazd ("zwykła forma pisemna" o której napisałaś, posłużyć może jedynie do
    zawieszenia jej w toalecie w wiadomym celu, gdyż nie ma żadnej wartości). Mało
    tego, oprócz paszportu dziecko podróżujące z którymkolwiek z rodziców powinno
    być wyposażone w odpis zupełny aktu urodzenia (no bo skąd przy odprawie mają
    wiedzieć, ze dziecko faktycznie jest dzieckiem osoby, z którą podróżuje?), a
    rodzic powinien wylegitymować się zaświadczeniem (ale przez kogo wydanym?), że
    posiada pełnię władzy rodzicielskiej. Tia.
  • 11.08.09, 09:34
    Skoro masz tyle w tym temacie do powiedzenia to może wystosuj odpowiedni projekt
    nowelizacji do Kodeksu?

    Piszę Ci jakie jest obowiązujące prawo i orzeczenia SN. Jak Ty to postrzegasz ma
    małe znaczenie.


    --
    forum Pędraki2004
    http://vector-cartoons.com/images/flinston3.gif
  • 11.08.09, 11:08
    Po co zmieniać coś, co imho dobrze funkcjonuje? Oczywiście, że ma małe znaczenie
    to, jak ja postrzegam, ważne, jak zapisy prawa są realizowane w rzeczywistości.
    A są w "nieco" inny sposób, niż próbujesz tu zasugerować. Na szczęście ma małe
    znaczenie to, jak ty to postrzegasz.
  • 10.08.09, 20:14
    Bzdury piszesz.
  • 10.08.09, 13:50
    Na paszport własnie czekamy, rzeczywiście oboje byliśmy przy
    składaniu wniosku. Bardzo Wam dziękuję za szybki odzewsmile. Pozdrawiam
  • 10.08.09, 23:30
    buahahaha...nie potrzebna jest zadna zgoda rodzica.Moj syn podrozuje raz ze
    mna,raz z dziadkami, raz z ciotka i nikt sie nigdy nie pytal , o pisemna zgode
    rodzicawink))
    ps,czy mozesz mi powiedziec gdzie uslyszalas o czyms takim?smile
  • 11.08.09, 01:22
    Żadna zgoda na wyjazd nie jest potrzebna i nikt nie będzie o to pytałsmile
    Zgoda drugiego z rodziców jest konieczna podczas wyrabiania paszportu/dowodu
    tymczasowego.
  • 11.08.09, 08:07
    Moj mezczyzna lecial ze swoja siostrzenica, dziadkowie z wnukami i nikt nigdy
    sie nie doczepil i o zadna zgode nie pytal.

    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/25eb/preg.png
  • 11.08.09, 08:12
    Pytać nie musiał, bo się przyjmuje, że skoro dziecko ma odpowiedni dokument to
    wszystko jest OK. Niemniej, gdy wyjeżdża dziecko rozwiedzionych rodziców to dla
    celów dowodowych warto, aby była wyrażona np. w zwykłej formie pisemnej lub w
    formie aktu notarialnego.

    Zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że drugi rodzic wniesie doniesienie o
    uprowadzenie, jeśli dziecko wyjedzie bez jego zgody.
    --
    forum Pędraki2004
    http://vector-cartoons.com/images/flinston3.gif
  • 11.08.09, 09:31
    Jesli oboje rodzice maja wladze rodzicielska- czy sa rozwiedzeni, czy nie- to
    mona sobie zglaszac uprowadzenie dziecka =a raczej pogwizdac sobie można... ;/
  • 11.08.09, 09:50
    Skoro lubisz gwizdać ...

    Wywóz dziecka jest bezprawnym uprowadzeniem, jeżeli spełnione są dwie przesłanki:
    1. naruszone zostało prawo do opieki; oraz
    2. prawo to w chwili uprowadzenia było skutecznie wykonywane.

    Jeśli więc zostanie ustalony:
    1. fakt sprawowania przez np. matkę pieczy nad dzieckiem do czasu uprowadzenia, oraz
    2. fakt, iż nadal jest ona zainteresowana wykonywaniem swych uprawnień względem
    dziecka (co znajduje swój wyraz w braku akceptacji stanu faktycznego po jego
    uprowadzeniu),
    – wówczas niewątpliwie partner stanie przed zarzutem uprowadzenia.

    Władza rodzicielska obejmuje obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy
    nad osobą i majątkiem dziecka oraz do jego wychowywania. Tym samym, gdyby
    partner faktycznie pozbawił drugiego prawa do opieki nad dzieckiem, postąpiłby
    wbrew polskiemu Kodeksowi rodzinnemu i opiekuńczemu, jak i Konwencji dotyczącej
    cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę, sporządzonej w Hadze 25
    października 1980 r. Są środki służące odnalezieniu wywiezionego dziecka i
    doprowadzeniu do jego powrotu. Głównym celem konwencji jest właśnie zapewnienie
    niezwłocznego powrotu dziecka do państwa, na którego terytorium znajduje się
    jego stałe miejsce. Oprócz tego wszczynane jest przed sądem opiekuńczym
    postępowanie o wydanie dziecka.

    Taki wniosek będzie zatem każdorazowo rozpatrywany, bo nawet fakt, iż formalnie
    jest się małżeństwem nie oznacza, ze jeden rodzic drugiemu nie zrobi świństwa,
    nie mówiąc już o BYŁYCH partnerach.
    --
    forum Pędraki2004
    http://vector-cartoons.com/images/flinston3.gif
  • 11.08.09, 13:29
    lila1974 napisała:

    > Niemniej, gdy wyjeżdża dziecko rozwiedzionych rodziców to dla
    > celów dowodowych warto, aby była wyrażona np. w zwykłej formie
    pisemnej lub w> formie aktu notarialnego.

    z ciekawości - po czym poznaje się w podróży dziecko rozwiedzionych
    rodziców? po gilu do pasa i ciuchach zawiniętych w tobołek?

    bywały lata, kiedy moja córka była za granicą 8 razy, i NIGDY nie
    padło pytanie o zgodę (poza Europą też bywałyśmy). Być może są
    konkretne kraje które wymagają czegoś ekstra, ale ja się z takim
    przypadkiem nie spotkałam nawet w krajach arabskich, nie spotkała
    się też żadna ze znajomych matek a trochę ich mam.

    nie siej niepotrzebnej paniki, bo drugi rodzic to owszem, może sobie
    składać doniesienia tyle, że co w praktyce wskóra? to, że go
    wyśmieją?
  • 11.08.09, 13:34
    burza4 napisała:

    > bywały lata, kiedy moja córka była za granicą 8 razy, i NIGDY nie
    > padło pytanie o zgodę (poza Europą też bywałyśmy).

    Teoretycznie jednak zapytane mogłyście być. Gdy leciałam z ojcem do Kanady
    (czyli miałam i paszport, i wizę, na którą mama musiała wyrazić zgodę), to dla
    bezpieczeństwa mieliśmy też potwierdzoną notarialnie zgodę mamy na wyjazd. Taka
    sugestia padła w ambasadzie - na zasadzie 'na wszelki'. Rodzice nierozwiedzeni
    byli i są nadal.

    --
    MAZURY CUD NATURY - GŁOSUJ!
    Bliżej niż dalej
  • 11.08.09, 14:59
    Burza, nie sieję paniki, tylko naświetlam fakty. Nie wiem, czy zauważyłaś, co
    napisałam w swoim pierwszym poście - on dotyczył sytuacji naszej autorki. Resztę
    dodałam ku informacji dla osób, które może są w innej sytuacji jak autorka.

    A swoją drogą zwracać komuś uwagę też trzeba umieć ... Ty nie umiesz.

    Tak są kraje, do których wyjeżdżając potrzebujesz np. wizy a w konsulacie
    wymagają zgody OBOJGA rodziców.

    I nie sieję paniki a jedynie uwrażliwiam i przedstawiam stan prawny obowiązujący
    w tym kraju.

    Celnik, czy inna straż graniczna, tudzież policjant generalnie ma gdzieś zgodę
    OBOJGA rodziców - domniemywa, ze skoro dziecko za tą granicą przebywa, posiada
    paszport lub dowód, to wszystko jest OK. Muszą zaistnieć przesłanki, by te osoby
    zainteresowały się czy dziecko przebywa za granicą za zgodą OBOJGA rodziców.


    --
    forum Pędraki2004
    http://vector-cartoons.com/images/flinston3.gif
  • 11.08.09, 21:10
    No dobra, ale słyszałaś kiedykowleik o przypadku żeby ktoś robił
    problemy na granicy? Bo ja nigdy. I co w przypadku gdy matka nazywa
    się inaczej nize dziecko?
    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
  • 11.08.09, 23:11
    Ale jakie to ma znaczenie, że nikt nie robi problemów na granicy?
    Żadne.
    Piszę o prawie i ewentualnych konsekwencjach z niego wynikających.

    Jako żona normalnego faceta pojadę z córkami na wycieczkę za
    granicę, kiedy tylko przyjdzie mi na to ochota i nie będę się
    zabezpieczać w dodatkowe pisamo, jako eks żona już bym się
    zabezpieczyla.
    --
    forum Pędraki 2004
    http://vector-cartoons.com/images/flinston3.gif
  • 11.08.09, 21:48
    Wyrabiając paszport dla córki musiałam mieć odpis wyroku- ojciec pozbawiony praw
    rodzicielskich.
    Przed wyjazdem upewniałam się w straży granicznej, czy oprócz paszportu powinnam
    mieć z sobą ten odpis? A jeśli tak to czy powinien on być przetłumaczony na
    język obcy? Uzyskałam odpowiedź, że posiadanie paszportu dziecka jest rozumiane
    jako zgoda na jego "wywóz".
    I faktycznie- ani mnie ani mojego męża nikt nie kontrolował- wystarczyło
    "machnięcie" dowodem osobistym. Córki były kontrolowane tylko w jednym kierunku-
    czy paszporty są faktycznie ich paszportami. Ale nikt nie sprawdzał kim my
    byliśmy dla dzieci.

    P.S. Rzecz dotyczyła podróży na terenie UE.

    --
    ♥C U D E Ń K A♥
    "Jeden bojownik do drugiego bojownika żyją w niepokoju."
  • 11.08.09, 23:47
    A jeśli rodzice nie sa po rozwodzie, a po prostu nigdy nie byli małżeństwem (i
    nie są razem), to co?
  • 11.08.09, 23:57
    To jest identycznie - zgoda obojga na wyjazd dziecka - ratuje Cię to
    na ewentualność zadymy ze strony tatusia, że mu dziecko
    uprowadziląś.
    --
    forum Pędraki 2004
    http://vector-cartoons.com/images/flinston3.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.